Dodaj do ulubionych

wielomamy dokształcające sie

21.03.10, 10:54
Zwłaszcza te wielomamy PODZIECIOWO dokształcajace sie,albo
zaczynajace od nowa.
Czy sa tutaj takie?Co studiujecie?Czy cos od nowapo dzieciach jakas
niowa pasja?Chec zmiany zawodu?czy raczej doksztalcacie sie?
Czy sa tu mamy, które mysla,aby przestac byc pełnowetatowa Housewife
i zaczac prace/studia? Cos zupełnie od poczatku?

Swita mi cos od dawna...ale sama nie wiem, jak sie zorganizowac.
Obserwuj wątek
    • luxnordynka Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 13:06
      nie chce zmieniac swojego zawodu, bo wciaz jest moja wielka pasja i
      teskonota. Mam jeszcze troche czasu, jakies 2 lata, ale juz zaczynam
      myslec o swoich mozliwosciach zawodowych na emigracji. Na razie
      badam rynek, dowiaduje sie, ucze sie drugiego jezyka, byc moze bede
      musiala skonczyc jakis kurs byloby fajnie. Nie zalezy mi na
      zarobkach, raczej na wykonywaniu czegos z pasją, ale jednoczesnie
      musze miec duzo czasu dla rodziny. Przekladanie papierow od rano do
      wieczora w ogole mnie nie interesuje, praca w domu przez internet
      tez nie... Wiem co chce robic, ale tez wiem, ze rzeczywistosc moze
      zweryfikowac moje marzenia. Chce zrealizowac choc ich niewielka
      czesc. Jednak z 4 dzieci chce zeby to rodzina zajmowala wiekszosc
      mojego czasu i mojej energii, jednak nie całąsmile. Zdradzilam
      Gesrominie moje plany-moze uda sie zrobic cos razem, no chyba ze
      przemyslala sprawe i uznala, że sie nie uda (Gesromina, co
      myslisz?)... Chetnie poczytam o Waszych planach zawodowych. Jestem
      przekonana ze mamy wielodzietne z odchowana choc troche gromadka to
      duzy potencjal ze sporym poczuciem wlasnej wartosci, spelnienia
      osobistego, asertywnoscia (te cechy rozwija macierzunstwo tez)...
      Powodzenia dla Was wszystkich, Ewa
      • sli-maczek Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 18:00
        Ja na razie 'uziemiona'.Trzecia ciaza.Poki co to sily starcza mi
        tylko na opieke nad dwojka, zreszta czesto 7-dniowa,bo maz sie mocno
        doksztalca...ale w glowie wiruje mi mocno. Wiem ze bede musiala sie
        do- albo prze-ksztalcic po kilkuletniej przerwie.Inaczej nie bedzie
        latwo wrocic do pracy. Plan mam zeby zaczac cos podczytywac jak
        skoncze pierwszy trymestr,ale nie wiem czy dam rade.Mozliwe ze to
        bedzie musialo poczekac dobry rokuncertain
      • gersomina Luxnordynko 22.03.10, 13:12
        Twoje plany bardzo popieram i głęboko wierzę, że się uda!
        Ja ostatnio w lekkim dołku po wyjeździe mamy, z trudem ogarniam
        sytuację. Teraz np. odstresowuję się po wizycie kontrolnej u gina. O
        tym co działo sie w gabinetcie nawet nie będę pisać. Byłam z całą
        czwórką, bo Wojtek lekko gorączkujący wczoraj wieczorem nie poszedł
        do przedszkola. I główkuję co mu jest, czy wzywać lekarza czy sama
        jechać - ale znowu z czwórką? czy czekać jeszcze? Kiedy wróciliśmy
        nie wiedziałam, czy najpierw sprzątać po śniadaniu, czy karmić ich -
        wszyscy chcieli jeść i pić. Czy podstawiać im nocniki, bo
        równocześnie - nie wiem jak oni to robią, ale zawsze razem - chcieli
        kupe. Wszystko oczywiście ze skutecznie zagłuszaną biedną Hanką w
        tle! Kiedy juz ich nakarmiłam i popodcierałam tyłki - Wojtka
        wsadziłam pod koc, Hanke do wózka i do ogródka, a Basia z Lidką
        pięknie zaczęły się razem bawić - od pół godziny ani jednej kłótni!
        Sama szybko po filizanke kawy i do Was drogie koleżanki. Jak dobrze,
        że jesteście. Pa!
    • anna335 Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 18:37
      jako mama trojki mam dosc zajety czas ale marzy mi sie wlasna dzialalnosc i
      rowniez jak luxnordynka zaczynam dzialac powoli w tym kierunku, studiow nowych
      zaczynac nie chce, juz mam dwa faktultety i podyplomowke wiec moze dosc, ale
      szlifuje wloski i zaczynam hiszpanski ten drugi bardziej mnie zauroczyl, choc
      czasu i troche konsekwencji mi brak.
      zarobki sa wazne w mojej dziedzinie choc nie najwazniejsze i nie chcialabym zeby
      mi przeslonily inne aspekty tego przedsiewziecia, lubie ludzi i prace z ludzmi,
      musze sie obracac wsrod nich bo zwariuje inaczejsmile
      odpukac i potrzymajcie prosze kciuki a moze mi sie udasmile
      ja za Wasze poczynania takze trzymamsmile
      • mamaanieli Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 19:18
        a ja marze o studiach podyplomowych. bo doktoratu z 4 dzieci i pracą
        zawodową to niestety nie dam rady zrobic crying
        • chilencja Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 21:31
          A ja przeciwnie, licencjat zrobiłam między 3 a 4 dzieckiem; magistra w zeszłym
          roku czyli jak byłam w ciąży z Zosią. A teraz marzy mi się doktorat bo
          chciałabym pracować na uniwersytecie(w szkole pracuję już 18 lat i trochę się
          znudziłam) mimo iż nowa matura z angielskiego ale wkurzają mnie te zasady i
          chciałabym jakichś zmian. Zobaczymy może mi się uda...
          • znowu_mama Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 23:13
            Ja właśnie kilka dni temu postanowiłąm, że od września pójdę na
            jakieś podyplomowe o kompletnie innym profilu, niż przed
            wielodzietnośćią. Pracowałam w szkole, teraz mam przesyt dzieci smile i
            właśnie marzę o przekładaniu papierków, ciszy, widoku dorosłych.
            Uczyć lubiłam się zawsze, studiowanie to w ogóle super frajda, nie
            wiem tylko, co na to powie mój mąż - bo na niego spadnie opieka nad
            4 przez cztery dni w miesiącu.
            Ale też zaczyna mnie martwić powrót na rynek pracy, zwłaszcza, że do
            zawodu wracać nie chcę. No i może mnie te studia podbudują trochę,
            bo moje poczucie własnekj wartości w kwestii zawodowej mocno
            podupadło...
    • cicuta Re: wielomamy dokształcające sie 21.03.10, 23:53
      doktorat koncz episac
      i mam ambitny plan skonczyc do wakacji... 160 stron juz. starszakiw
      przedszkolu, malego noga w lezaczku bujam i piszemy wink
      • nastka_7 Re: wielomamy dokształcające sie 22.03.10, 09:39
        Ja od kiedy urodziłam pierwszą córkę postanowiłam być z dziećmi w domu. Plan
        mieliśmy na 4 dzieci i najlepiej żebym urodziła do 30. Udało się smile
        Zrezygnowałam z pracy, ze studiów, także teraz dopiero rozwijam skrzydła smile
        Najmłodsza poszła we wrześniu 2009 do przedszkola a ja do pracy i na studia.
        Pracuję w szkole specjalnej i studiuję pedagogikę, wreszcie zrobiłam prawo
        jazdy...dla mnie bomba, dzieci odchowane czas na moje pasje smile
        Pozdrawiam
      • mamaanieli cicuta 22.03.10, 16:47
        moge małe pytanko? gdzie studiujesz? i co - jesli mozesz. i jak w
        ogóle tego dokonałaś? pracujesz zawodowo (wiem, ze teraz jestes na
        macierzynskim, ale tak w ogole pytam). pozdrawiam
        • cicuta mamoanieli 23.03.10, 14:27
          na priwa napisalam wink
          • elgosia Re: mamoanieli 24.03.10, 00:05
            Cicuta, a ja też bym chciała wiedzieć... Marzy mi się doktorat, ale dzieci muszą
            być w przedszkolu, bo w domu czarno to widzę. Także w planach jeszcze jedno
            dziecię, jak skończy 1.5 roku - do żłobka, a ja na studia smile Idolem dla mnie
            jest Jola (jol5po), która napisała doktorat z 5 (6?) dzieci i to z mojej
            dziedziny, więc jest dla mnie nadzieja (no, może mam jeszcze za mało dzieci? wink)
            Ewentualnie marzy mi się kurs przewodnika po Warszawie i oprowadzanie wycieczek.
            Ale do tego dzieci muza być naprawdę duże.
            • gersomina Elgosiu 24.03.10, 09:20
              Ja biegałam z wycieczkami po Wawie przez 10 lat prawie i bardzo miło
              to wspominam.
              Kiedyś był jeden kurs organizowany przez PTTK, teraz chyba są różne
              możliwości(?) Życzę powodzenia!

              • gersomina Re: Elgosiu 24.03.10, 09:28
                na robienie kursu dzieci nie muszą być duże,
                ja miałam zajęcia po południu dwa razy w tygodniu i weekendy w
                muzeach albo na ulicach miasta,
                więc może dasz rade,
                pa!
                • elgosia Re: Elgosiu 24.03.10, 22:23
                  Nie muszą być duże na kurs, ale na pracę przewodnika. Jeszcze jako studentka
                  (historii sztuki) pracowałam w Muzeum Narodowym i bardzo mi się podobało. Ale
                  taka wycieczka to może nawet cały dzień zająć... Kursy są poza tym trochę drogie
                  i jednak trochę czasu zajmują - nie mogę więc w tym czasie być w ciąży ani karmić smile
                  A po jakim mieście oprowadzałaś?
                  • elgosia Re: Elgosiu 24.03.10, 22:24
                    No tak, po Wawie, sorry.
    • wysokieobcasy7 Re: wielomamy dokształcające sie 22.03.10, 13:34
      Fajny watek. tez mi sie ten temat mocno po glowie tulacze ale na
      obecnym etapie jestem z trzecim w ciazy wiec mysle ze 'zaczne' za
      jakies dwa lata prace zawodowo na pol etatu a potem za kolejne dwa
      moze na caly etat.
      Mieszkam na emigracji ale na szczescie 'papierkowo' jestem do przodu
      tj robilam studia i potem jeszzce dodatkowe kwalifikacje w obu
      pierwszych ciazach tak wiec egzaminy pozdawane, jezyk (ang) na b
      dobrym poziomie wiec pozostanie mi walczyc o prace wink

      Tez sie tego troche boje czy w ogole cokolwiek uda mi sie znalesc,
      czy cokolwiek jeszcze ze studiow bede pamietala, czy pogodze prace
      zawodowa z rodznia (bo ona dla mnei na zawsze pozostanie
      najwazniejsza) i wiele innych jeszcze obaw... Zobaczymy... Ale
      wierze ze przy 'odrobinie' silnej woli i dobrej organizacji moze nam
      sie udac! Ewa
      • sli-maczek wysokieobcasy7 23.03.10, 10:12
        A Ty Ewa, gdzie mieszkasz? mamy chyba bardzo podobna sytuacjesmile Tez
        mieszkam za granica, tez jestem w trzeciej ciazysmile.Z tym ze ja
        studia konczylam zanim mialam dzieci, a za granica pracowalam jakies
        4lata zanim poltora roku temu zostalam w domu. Ale i tak do pracy
        rusze dopiero podobnie jak Ty i mam takie same obawy - czy bede
        pamietac? I kto mnie przyjmie? Pozdrawiam
    • gersomina a wracając do wątku 22.03.10, 18:36
      ucze sie luksemburskiego - chodze na kurs raz w tygodniu, w zeszłym
      roku dwa razy,
      i sprawia mi to dużą frajdę,
      pozdr.
    • kasperkowa Re: wielomamy dokształcające sie 22.03.10, 22:31
      Ja sie dokształcałam mając 4 dzieci- były to podyplomowe studia
      jednoroczne, po linii studiów magisterskich. Bardzo mi to podniosło
      samoocenę, byłam z siebie bardzo dumna. Jeszcze mi sie to nie
      przydało, ale mam nadzieję, że kiedyś zaowocuje. Byłam prawie
      najstarsza na roku, "najbardziej dzieciata", może nie prymuska ale
      jedna z lepiej zorganizowanych. I bardzo się to podobało moim
      dzieciom, które cały czas pytały jaką ocenę dostałam, co mnie
      dodatkowo dopingowało, żeby zbierać piątki.
      Polecam wszystkim, mnie niesamowicie dowartościowało, aż załuję że
      się skończyło.
    • coliander Re: wielomamy dokształcające sie 23.03.10, 22:01
      Ja wlasnie koncze drugi fakultet, ktory oznacza kompletna zmiane
      zawodu. Wszystkie dzieci sa urodzone podczas studiow i trzecie tez
      bedzie, bo nie uda mi sie przed sierpniem obronic. Chce jednak
      obronic sie do grudnia, a za jakies poltora roku zaczynac przymiarke
      do zawodu. Tyle, ze na jesieni zaczynam kolejny 4 letni doksztalt
      bez ktorego w zawodzie nic nie zdzialam. To na szczescie bedzie
      weekendowo...ufffsmile
      • mroofka94 Re: wielomamy dokształcające sie 24.03.10, 09:15

        Niestety zrezygnowalam z doktoratu, bo nie wyrobilam sie z obrona wink
        a juz jedna nog bylam ... ale coz smile
        Teraz robie wieczorowe studia smile ciezo mi bo polowa3 ciazy [jedna
        za druga] ale... mam wiecej sily i motywacji niz kiedys.

        Czasami cokolwiek w tym temacie - robi wiele.
        Powodzenia dla zastanawiajacych sie smile
        • luxnordynka Re: wielomamy dokształcające sie 24.03.10, 13:35
          Nata, niesamowity watek. dziewczyny, mozecie byc z siebie dumne i
          pewnie jestesciesmile Gratuluje, Ewa
        • i-t-a Re: wielomamy dokształcające sie 30.03.10, 21:31
          A w którym momencie zrezygnowałaś? Ja właśnie kończę pracę i liczę na obronę w
          czerwcu, ale jeśli recenzje nie przyjdą na czas, to we wrześniu może być ciężko
          (w drugiej ciąży krótko po połowie okazało się, że musiałam leżeć) i trochę boję
          się na zapas. Bo jak nie wrzesień, to czy potem jeszcze dam w ogóle radę?
    • kifaru24 Re: wielomamy dokształcające sie 24.03.10, 14:12
      Jestescie niesamowite, naprawde...

      Ja obecnie zmieniam troche profil swojej pracy, chce go rozszerzyc
      i do tzw. przerzucania papierow dodac jeszcze bycie przewodnikiem
      rezydentem (moze polskich turystow?).
      W planach jeszcze nauka, w moim przypadku juz czwartego obcego
      jezyka.

      Bo ja z tych co to w domu nie wysiedza nawet z najukochanszymi
      dzieciakami...

      Na szczescie mam nieocenione calodobowe nianie.

      Pozdrawiam
    • abecia Re: wielomamy dokształcające sie 24.03.10, 16:52
      Hej, ja dokształcam się podzieciowo. Jestem na studiach podyplomowych administracji. Na studiach (politechnika)urodziłam pierwszą córkę, potem byłam w drugiej ciąży, podczas której miałam staż półroczny w urzędzie,potem nie mogłam znależc pracy i trzecie dziecko. Teraz najmłodsza ma prawie 2 lata. Marzy mi się pójść do pracy, ale na niepełny etat. Nie wiem czy mi się to uda bo przeważnie oferty pracy są na cały etatsad.
      Na razie staram się delektować czasem spędzanym z najmłodszą, (starsze w szkole i przedszkolu), bo może będę musiała iść do pracy na cały etat. Dodam, że studia mam sfinansowane przez urząd pracy.
      Beata
    • fillette2 Re: wielomamy dokształcające sie 24.03.10, 18:42
      Fajnie was poczytać, podnosicie na duchu smile Ja dwoje dzieci
      urodziłam na studiach, teraz pracuje wieczorami na pół etatu, ale to
      taka praca bardziej ze względów finansowych niż rozwojowych, mało
      ciekawa. Mam nadzieję być niedługo w trzeciej ciąży i tak często
      myślę czy jak trzecie podrośnie będę mogła jeszcze zrobić coś
      ciekawego dla siebie.
      Skoro wam się udaje to i mi się uda smileprawda?
      Wogóle uważam, że taki model robienia rariery, rozwijania się
      zawodowo po odchowaniu z grubsza dzieci jest bardzo fajny. Piszcie
      kochane jeszcze smile
    • wysokieobcasy7 sli-maczek 25.03.10, 01:10
      ciekawe tez o tobie ostatnio pomyslalam jak czytalam jakies posty ze
      jestesmy w podobnych sytuacjach i moze bysmy 'kliknely' wink)
      Mieszkam w UK (london) od 12 lat wiec juz troszeczke i tez przed
      przyjazdem skonczylam mgr w polsce (stosunki miedzynarodowe) ale po
      przyjezdzie do uk za bardzo to sie nie przydalo wiec zaczelam
      niejako od nowa.

      Doszlifowanie jezyka przez rok a potem prawo przez kolejne 3 lata
      (LLM) i kolejne 4 lata (GDL & LPC - nie martw si ejak nie wiesz co
      te skroty oznaczaja wink)) - to wtedy wlasniebylam w ciazy z moja
      coreczka (3,8) i potem synkiem (1,9). Tak wiec studiowalam
      nieprzerwanie przez cale lata 20-te wink i poczatek 30-ki wiec teraz
      czas na prace zawodowa tj za 2 lata bo trzecie jak pisalam
      chcialabym odchowac troche.

      Boje sie troche zwl o jezyk bo pomimo ze mowie perfect to jednak
      zawsze pozostanie on moim drugim jez a w prawie musisz byc bardzo
      dokladnym i perfect. do tego ja chcialabym na pocz na pol etatu a tu
      same cale etaty. i czy jeszcze cos bede pamietala.. i czy.... sama
      rozumiesz wink00

      Ale na razie skupiam sie na ciazy i donoszeniu chociazby do 36 - 37
      tyg! jestem obecnie w 33 tyg wieeeeeelka jak 5-cio drzwiowa szafa wink

      A ty gdzie mieszkasz i w jakim wieku masz maluszki? W kt jestes tyg
      i w jakiej dziedzinie zamierzasz pracowac? trzymaj si ei szystkie
      ciezko pracujace intelekutalnie i fizyczni emamusie rowniez- musimy
      sobie same powiedziec - ALE JESTESMY DZIELNE!! smile)) Ewa
      • mroofka94 Re: Sesja bez pomocy... 25.03.10, 09:29

        Szukam pomyslow dziewczy wielo ktore ni maja calkowicie pomocy,
        tylko same zajmuja ie domem i dziecmi, a maz wraca wieczorem...
        W czerwcu trudna sesja przede mna... nie chce zdezerterowac, ale
        czje ze moze byc bardzo ciezko... podratujcie jakims pomyslem. [nie
        mam mamy tesciowej, cioci,ani nikogo kto zajmie sie dziecmi nawet na
        chwile]
    • asia889 Re: wielomamy dokształcające sie 29.03.10, 14:48
      To ja też się dopiszę smile. Ja się dokształcam. Studia podyplomowe związane z moim
      zawodem. Dużo czasu mi zajmują ale cieszę się, bo sporo się nowych rzeczy
      nauczyłam. Właśnie pierwszą piątkę dostałam big_grin.
    • jkl13 Podziwiam Was wszystkie... 30.03.10, 08:57
      Mi się najzwyczajniej w świecie nie chce, mimo iż mam tylko dwoje
      dzieci. I tak w moim zawodzie (prawo) muszę ciągle uczyć się nowych
      przepisów, ale na studia podyplomowe czy zupełnie nowe nie mam po
      prostu chęci.
      Pracę mam fajną, może nie jakąś wybitnie rozwijającą i pozwalającą
      na oszałamiającą karierę, ale spokojną i bezpieczną, pozostawiającą
      dużo czasu dla rodziny. Dlatego zmieniać jej nie chcę. A pasje
      rozwijam, i owszem, ale zupełnie nie ciągnie mnie na studia w tym
      kierunku, wolę sama sobie doczytać, wyszukać jakieś informacje w
      necie, niż spędzać co drugi weekend na uczelni...
      Na usprawiedliwienie dodam, że mąż robi drugi kierunek studiów,
      zupełnie inny niż pierwszy i to on ma być docelowo tym, który
      przynosi kasę do domu ;P Ja mam zarobić na "waciki" big_grin
      • nata76 asia889 gratulacje!!! 30.03.10, 09:25
        z okazji pierwszej piatki!!!!
        • asia889 dzięki Nata :) n/t 31.03.10, 10:27
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka