Dodaj do ulubionych

Czy to jest romantyczne?

17.06.10, 17:15
Czy udaje wam się wyjść z domu tylko z mężem? Ja byłam ostatnio sama w kinie.
A wczoraj mój mąż kupił mi bilet - jeden , tylko dla mnie na koncert Chopina.
Czy to jest romantyczne?
Obserwuj wątek
    • 3bitt :D:D:D:D 17.06.10, 17:35
      No tak średnio romantyczne, ale lepsze to niż nasze romantyczne wyjścia.
      Planujemy wyjście do kina, córa podsłucha i potem prosi "weźcie mnie z sobą" i
      co? Bierzemy i zamiast romantycznego wyjścia we dwoje na jakiś lekki film mamy
      wyjście we troje na "księżniczkę i żabę" smile Pełnia romantyzmu tongue_out
      Za to preferujemy wyjścia do Tesco 24 h na całotygodniowe zakupy, tylko we
      dwoje tak po 22-23 bo wtedy mamy teściową do dzieci tongue_out Czy to nie jest
      romantyczne? tongue_out
      • marina2 Re: :D:D:D:D 17.06.10, 18:06
        Udaje.I to jest fajne.Ale najlepsze są nasze tygodniówki poza domem.Co prawda
        dzieci wiszą na telefonie,ale...
        • stefania1939 Re: :D:D:D:D 17.06.10, 19:15
          No to ci zazdroszczę Marina, że potraficie coś takiego sobie zorganizować. U nas
          każde wyjście to jakiś wielki wyczyn. Chłopaki- bliźniaki do dziadków, córka do
          koleżanki i tylko do 21. To i tak super, że ją biorą. Później ja muszę się
          zrewanżować, więc w kolejną sobotę z córką i koleżanką córki do kina na
          "Księżniczkę i żabę". W teatrze podpatruję,która godzina. Czasem jedno z nas po
          prostu wybiega z jakiejś imprezy, bo zbliża się magiczna godzina. Tak się
          zastanawiam, co my byśmy przez tydzień z tą wolnością robili. Pewnie warto
          spróbować? A co wtedy robisz z dziećmi, duże są?
          • luxnordynka Re: :D:D:D:D 17.06.10, 21:33
            a nam sie udaje, teraz bardziej niz kiedys, tez nam teraz bardziej
            zalezy. Usypiamy maluchy o 19.30, do starszakow przychodzi opiekunka
            a my na 3 godziny znikamy (2-3 razy w miesiacu, no minimum razsmile.
            Ostatnio naszym ulubionym miejscem byla kawiarenka na lotnisku.
            Zupelnie pusta, z widokiem na odlatujace samoloty. Jak jest cieplo
            to spacery po stolicy. A we wtorek na 2 dni jedziemy we dwoje do
            Paryza.. No ale im blizej tej wycieczki tym wieksze mam obawy. Nigdy
            nie zostawialismy tak malych dzieci na tak dlugo, one sa do nas
            bardzo przywiazane a babci prawie nie znaja. No coz, oby sie
            wszystko dobrze ulozylo, bo bardzo potrzebujemy tego wyrwania sie,
            Ewa
            • chiyo28 Re: :D:D:D:D 17.06.10, 22:00

              Dostanie biletu tylko dla Ciebie - romantyczne nie jest, ale miłe,
              bo widać, ze myśli o Tobie i chce Ci sprawić przyjemność.
              Nam się udaje często wychodzić/wujeżdzać tylko we dwoje. Dzieci
              rozdzielamy (ale mamy tylko 2) do dziadków. Wychodzimy do
              restauracji, pubu, kina, teatru (zazwyczaj wtedy weekend zarywamy).
              Raz w roku wyjeżdzamy tez na kilka dni bez dzieci. Czasem mąż
              towarzyszy mi w delegacjach (jak np. jade na jakieś ciekawe targi).
              Dzieci od małego były przyzwyczajane do takich sytuacji i jest to
              dla nich całkiem naturalne, ze czasem rodzice chcą mieć
              siebie "tylko dla siebie". Cieszą się, ze mogą spać u babci i
              spędzić czas z kuzynostwem. W sumie każdy jest zadowolony z takich
              chwil smile My nie wychodzimy az tak czesto (przewaznie jest to 2 razy
              w miesiacu), wyjazd bez dzieci zazwyczaj w zimie, ale w tym roku
              pojechalismy wszyscy razem.
              • bonga_dax1 Re: :D:D:D:D 18.06.10, 07:19
                Jak mieliśmy jedno dziecko, to serce mnie bolało jak miałam wyjść na godzinę z
                domu z mężem. Przy dwójce radośnie wybiegamy z domu co najmniej raz w miesiącu,
                chociaż chętni do opieki wcale się nie pchają drzwiami i oknami... Pewnie dałoby
                radę częściej, ale oboje jesteśmy zmęczeni pracą i domem. Myślę sobie, że przy
                trzecim poprawimy średnią na co najmniej 2-3 razy w miesiącu.
            • stefania1939 Re: :D:D:D:D 21.06.10, 08:45
              luxnordynka, napisz potem jak było w Paryżu bez dzieci. Dla mnie to wielka
              inspiracja. Od 10 lat nie wyjechałam nigdzie tylko z mężem.
      • tamcia35 Re: :D:D:D:D 18.06.10, 07:34
        Romantyczne to to może nie jest wink ale doceń że mąż się postarał abyś sobie
        może odpoczęła od niego i dzieci wink i miała tak po prostu chwilkę relaksu tylko
        dla siebie ? W sumie , nie pogardziłabym chyba takim prezentem ? Ale mój , bądź
        co bądź , kochany facet chyba by na to nie wpadł wink
        • nata76 Re: :D:D:D:D 18.06.10, 13:19
          jak dla mnie, bardzo romantyczne, bo kazde z Was skóniło sie w
          strone drugiej. Bo pewnie,zeby jedno z Was musiało wyjsc, to drugie
          ma słuzbe w domu. Fajnie.

          Niemniej, romantyzm we dwoje tez fajny....

          Na wyjazdy tygoniowe niestety jeszcze nie mamy szans,ale juz sie na
          jakis weekend nie moge docekac, kiedy wyjedziemy.....

          Najblizsza romantyczna wizja,to wyjazd na premiere TWilight.


          Stefanio, czy to Twoj nick, czy masz tak pieknie na imie?
          • stefania1939 Re: :D:D:D:D 18.06.10, 15:38
            Stefania to imię mojej śp. ciotki. Ale ja też mam piękne imię Natasza. Kiedyś
            odwiedzałam to forum pod innym nickiem, ale już nawet dobrze nie pamiętam pod
            jakim. Byłam wtedy w ciąży bliźniaczej i przymierzałam się dopiero do tej
            wielodzietności. Teraz weszłam tu z ciekawości i widzę, że większość osób z
            tamtych czasów już tu nie pisze. Pamiętam kilka mam bliźniaków ze świetnymi radami.
            Masz rację, że w sumie to nawet fajne dostać taki bilet. Dzisiaj więc wychodzę
            z domu- sama. To dla mnie wielki luksus. Mój mąż czasem robi mi takie prezenty.
            Ale ogarnia mnie też trochę nostalgia. Byliśmy kiedyś taką szaloną parą.
            Mieszkaliśmy na starówce w Toruniu i rzadko wracaliśmy do domu przed północą.
            Mnóstwo znajomych i w ogóle. A teraz nasze rozmowy dotyczą przeważnie prania,(
            właśnie muszę jedno wywiesić), ortodonty , zakupów, zmywania i czuję, że coś nam
            umknęło.
            • tamcia35 Re: :D:D:D:D 18.06.10, 20:48
              Zapewne mało to pocieszające winkale większość z nas ma takie same codzienne
              problemy i to szaleństwo przemieniło się w odpowiedzialność za nasze dzieci smile
              Ale ja to się mawi smile " coś za coś" smile
              • nurit jesli lubisz szopena 20.06.10, 19:57

                to to bylo b. romantyczne. i slodkie.
                my w piatek bylismy na mini-randce w ogrodku bardzo przeze mnie
                lubianego, szpanrskiego lokalu. bylo cudownie. randki sa konieczne,
                uwazam, jak tlen. a ta trafila nam sie znienacka, wiec tym slodziej
                smakowala.
                • agasobczak Re: jesli lubisz szopena 21.06.10, 13:50
                  A my nawet wyskoczymy sobie na pół godziny do parku wieczorem jak nie ma kiedy
                  smile Ale rzeczywiście... teraz łatwiej mi zostawić dzieci niż przy jednym smile
                  • luxnordynka ehhh, zawiodlam sie na Was 21.06.10, 15:37
                    Myslalam , że ktos mnie pocieszy, powie tak oczywista prawde, ze
                    dzieci przezyja ten nasz wyjazd do Paryza, ze mi ktoras z Was kopa
                    da... No coz, ale i tak Was lubie, odezwe sie jak przyjedziemy, Ewa
                    • stefania1939 Re: ehhh, zawiodlam sie na Was 21.06.10, 16:07
                      Luxnordynka,ja właśnie ciągle myślę o tobie i jesteś dla mnie wielką inspiracją.
                      Oczywiście, że dzieci przeżyją, my zawsze wszystko przeżywamy więcej niż one.Ja
                      się już męża pytałam czy my też moglibyśmy pojechać,do Paryża, PRZEŻYĆ COŚ
                      ROMANTYCZNEGO w końcu, stawiałam mu ciebie za wzór i on się zgodził. My mamy
                      teraz 10 lat małżeństwa i nam się to też należy. Czekam z niecierpliwością, co
                      napiszesz po powrocie.
                      • luxnordynka Re: ehhh, zawiodlam sie na Was 24.06.10, 14:40
                        Stefanio, wielkie dzieki, podziekowania tez dla naty i
                        Gersominy smile... Bylo wspaniale, moj maz stwierdzil, ze nic sie
                        miedzy nami nie zmienilo-bylo tak jak 15 lat temusmile -taki mamy staz
                        malzenski. No, a zabytki i architektura... piekne! Ciesze sie
                        Stefanio, ze i Wy to przezyjecie, Ewa
                        • stefania1939 Re: ehhh, zawiodlam sie na Was 24.06.10, 20:25
                          No to cudnie. Usciski
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka