mój najstarszy syn (7latek) ostatnie nieśmiało napomyka, że chciałby dostawać kieszonkowe (podejrzewam wpływ szkoły lub zapotrzebowanie na większą ilość kolekcjonerskich kart z piłkarzami, niż mu kupujemy

. oboje z mężem pochodzimy z rodzin, w których dzieci nie dostawały kieszonkowego, a ich zgłoszone potrzeby były (w miarę możliwości) zaspokajane. podzielcie się zatem swoim doświadczeniem - dajecie dzieciom kieszonkowe? od jakiego wieku? w jakiej wysokości (ogólnie)? czy dziecię musi jakoś "zasłużyć" na kieszonkowe (np wypełnianiem jakiś szczególnych/dodatkowych obowiązków) czy też dajecie dla samej idei?