Dodaj do ulubionych

kieszonkowe

04.05.13, 09:06
mój najstarszy syn (7latek) ostatnie nieśmiało napomyka, że chciałby dostawać kieszonkowe (podejrzewam wpływ szkoły lub zapotrzebowanie na większą ilość kolekcjonerskich kart z piłkarzami, niż mu kupujemysmile. oboje z mężem pochodzimy z rodzin, w których dzieci nie dostawały kieszonkowego, a ich zgłoszone potrzeby były (w miarę możliwości) zaspokajane. podzielcie się zatem swoim doświadczeniem - dajecie dzieciom kieszonkowe? od jakiego wieku? w jakiej wysokości (ogólnie)? czy dziecię musi jakoś "zasłużyć" na kieszonkowe (np wypełnianiem jakiś szczególnych/dodatkowych obowiązków) czy też dajecie dla samej idei?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: kieszonkowe 04.05.13, 10:10
      Dawałam kieszonkowe, w zalezności od wieku (czyli młodsze dostwawały mniej, ale wszystkie, gdy były w tym samym wieku, w tym samym wieku dostawały tyle samo). Uważam, ze kieszonkowe powinno być stałe, niezalezne od tego, co dziecko robi. Inaczej staje sie płaceniem za dobre zachowanie, a nie o to chyba chodzi.
      Dla mnie kieszonkowej jest bardzo wazne, bo daje dzieciom pewną wolność. Nie musza stale prosić rodziców, co jest przykre, nie muszą sie spowiadać z każdej wydanej złotówki. Inaczej rodzice zapakajają "potrzeby" dziecka zgodnie ze swoim wyborem, nie zostawiając dziecku marginesu na własne wybory. No i kieszonkowe uczy gospodarowanie pieniędzmi i planowania. Nawet wydawanie całej sumy w pierwszym sklepiku prze kilka pierwszych lat też czegoś uczy - że jak się wyda, to się nie ma. Pieniadze od rodziców tego nie uczą.
      Można też zobaczyć, czy dziecko chętnie coś komuś kupi, czy jest skąpe, można delikatnie próbować korygowac pewne zachowania.
    • deszcz.ryb Re: kieszonkowe 04.05.13, 11:28
      Dawaj kieszonkowe. Tak, jak pisze verdana - dzięki temu dziecko będzie miało pewną wolność; będzie mogło sobie kupić np. dziesiąty zestaw kart z piłkarzami albo batonika bez waszego marudzenia. wink Pozna wartość pieniądza. Nauczy się, że na niektóre rzeczy trzeba oszczędzać. Kieszonkowe to super rzecz. smile

      Tylko nie przesadzaj w obie strony - nie dawaj mu ani za mało, ani za dużo. Tak, żeby realnie mógł sobie zaoszczędzić np. na te karty z piłkarzami i żeby mu to nie zajmowało kilku miesięcy, bo się zniechęci. Wysokość kieszonkowego zależy też od waszej sytuacji majątkowej.

      > ? czy dziecię musi jakoś "zasłużyć" na kieszonkowe (np wypełnianiem jakiś szcze
      > gólnych/dodatkowych obowiązków) czy też dajecie dla samej idei?

      Nie, kieszonkowe powinno być dawane dla samej idei. Co najwyżej, oprócz kieszonkowego, możecie się z dzieckiem umówić, że zapłacicie mu za zrobienie rzeczy, za które i tak komuś byście zapłacili. Na przykład: za umycie samochodu na myjni musielibyście zapłacić kwotę X, więc możecie zaproponować dziecku, że dostanie X za umycie samochodu [chociaż wasz syn jeszcze chyba jest za mały i nie da rady umyć samochodu; to za parę lat wink ].
    • afroddytta Re: kieszonkowe 04.05.13, 13:26
      Mój obecnie prawie 6,5 latek dostaje kieszonkowe chyba od roku, obecnie 2zł/tydzień. Pierwsze kilka zł wydał na gumy i cukierki, potem już zaczął zbierać, w tym tygodniu np. z zebranych pieniędzy (kieszonkowe plus resztki z urodzin) kupił sobie scyzoryk za ponad 70 zł i jest przeszczęśliwy. Kieszonkowe dostaje niezależnie od zachowania, nie dostaje pieniędzy za wykonanie innych czynności.
      Młodszy prawie 4 latek jeszcze nie dostaje kieszonkowego regularnie, ale czasami dostaje ze starszakiem 1 zł, ale jeszcze żadnego użytku z tego nie robi, często oddaje starszemu bratu, bo on takie coś zbiera smile
    • i-t-a Re: kieszonkowe 04.05.13, 23:56
      Zdecydowanie kieszonkowe jest dzieciom potrzebne. Niesamowite jak dzieci inaczej postrzegają wartość różnych przedmiotów mając swoje pieniądze. Może być malutkie, u młodszych dzieci właśnie jakieś 2 zł na tydzień.
      Kieszonkowe dostają bez względu na zachowanie, ale zdarzyło mi się kazać starszakowi odkupić za jego pieniądze zabawkę, którą z premedytacją zniszczył siostrze.
      • verdana Re: kieszonkowe 05.05.13, 11:24
        Moim zdaniem 2 zł na tydzień to za mało dla 6-latka. Kieszonkowe musi być takie, aby dało sie coś za nie kupić, a nie tylko przepuścić na najtańsze drobiazgi.
    • plater-2 Re: kieszonkowe 05.05.13, 14:39
      Ja tez uwazam ze chlopiec, ktory ma 7 lat powinien miec scyzoryk. Tylko porzadny, bo byle jakim to sie tylko pokaleczy.
      • julinka08 Re: kieszonkowe 05.05.13, 14:50
        Oboje z mężem jesteśmy za tym aby dawać dzieciom w tym wieku kieszonkowe. Jego wysokość niech pozostanie do decyzji rodziców, wszak nie tylko o wiek dziecka tutaj chodzi ale również i o sytuację materialną rodziny a ta bywa różna.
    • dzieciata.renata Re: kieszonkowe 05.05.13, 18:50
      Ja mam dziewczyny rok po roku, więc jak zaczęły dostawać kieszonkowe to w tym samym czasie i taką samą kwotę. Starsza była w pierwszej klasie, a młodsza w zerówce i dostawały po 5 zł na tydzień. Po dwóch latach 10 zł, bo same się domagały. Później jak starsza poszła do 4 klasy po 50 zł miesięcznie, a jak poszła do gimnazjum po 70 zł. Wg mnie to nie jest mało. Nie uzależniam kieszonkowego od zachowania, chociaż mąż uważa, że powinniśmy tak robić, czasami straszę że jak jakieś zachowanie się powtórzy to nie będzie kieszonkowego, ale nigdy tego jeszcze nie zrobiłam. Nie kontroluję, co dzieci kupują, mają trochę oszczędności, zabierają pieniądze na wycieczki, wyjazdy, to wiem.
      Kieszonkowe dla dzieci traktuję jako stałą pozycję w budżecie jak czynsz, rachunki czy opłaty szkolne np. klasowe, a resztą rozporządzam tak, żeby na wszystko starczyło.
    • pa-trynka Re: kieszonkowe 07.05.13, 07:43
      Dzięki Dziewczynysmile decyzja podjęta: będzie kieszonkowe, syn w siódmym niebiesmile
    • elgosia Re: kieszonkowe 07.05.13, 20:44
      50 zł miesięcznie? To według mnie bardzo dużo! piszesz, że zbierają na wycieczki. Ty im nie opłacasz szkolnych wycieczek? Wszystkie dajecie tyle dzieciom?
      • verdana Re: kieszonkowe 07.05.13, 20:56
        Zabierają na wycieczkismile
        50 zł miesięcznie, to 12 zł na tydzień. Nie jest to dużo, w sam raz powiedziałabymsmile
      • dzieciata.renata elgosia 08.05.13, 21:13
        elgosia napisała:

        > 50 zł miesięcznie? To według mnie bardzo dużo! piszesz, że zbierają na wycieczk
        > i. Ty im nie opłacasz szkolnych wycieczek? Wszystkie dajecie tyle dzieciom?

        Do mnie to było?
        Dziewczyny nie zbierają na, tylko zabierają kieszonkowe na wycieczki, kolonie, wyjazdy na przyjemności. Nie daję im z powodu wyjazdu za dużo dodatkowych pieniędzy, bo po prostu zwykle nie mam, koszty wyjazdu same w sobie są duże. Babcia dorzuci 10 czy 20 zł, zależy na jak długo wyjeżdżają, a na lody i pamiątki nigdy nie jest za małosmile Nie kupuję dziewczynom prawie nic ot tak dla przyjemności, to co potrzebne pochłania tyle pieniędzy, że na resztę już nie zostaje, więc mają na co wydawać np. lody, gazetki, kino, czasami chipsy lub słodycze, bo w domu tego nie ma, prezenciki dla koleżanek, błyszczyki i inne duperele. Od września dostają po 70 zł, ale starsza jest w 1. kl gimnazjum a młodsza w 6. Tylko ona mają kieszonkowe, jakbym miała teraz troje czy czworo do obdzielenia to musiałabym pewnie podzielić to 140 zł na 3 czy 4, ale puki mnie stać będę dawać tyle. Dla mnie to nie jest mało, uważam że córki nie mają powodu do narzekań i powiino im wystarczać na wszystko.
        • hisia Re: elgosia 09.05.13, 09:55
          Ja też daję średniemu (14) 50 zł miesięcznie, założyliśmy mu konto młodzieżowe jak skończył 13 lat, zrobiłam stały przelew, on ma kartę zbliżeniową, ma to dobre strony, bo nie wydaje gotówki w sklepiku szkolnym na byle co. Ja mam wgląd do wydatków w intenecie smile Wydaje głównie w drodze ze szkoły na przekąski, napoje lody, czasem pizza na spółkę z kolegami w szkole.
          Najstarszy miał tak samo do 18 roku zycia, potem został "odcięty" i musi również opłacać swój telefon, daje korki i czasem robi tłumaczenia, ma na swoje wydatki (studiuje).
          Mała (7) jest moim zdaniem za mała, żeby dostawać kieszonkowe, pomyslę o tym, jak pójdzie od września do szkoły.
          • eps Re: elgosia 12.05.13, 17:57
            mój 7 latek dostaje 5 zł tygodniowo.
            Uskładał juz niezłą sumkę, od czasu do czasu wyda na słodycze ale sporadycznie.
            • 3-mamuska Re: elgosia 12.05.13, 22:13
              Mój dostaje kieszonkowe od kiedy mógł wychodzić sam z domu, czyli w wieku 11lat.
              Wczesniej nie było takiej potrzeby. Bo dostawał w sklepie jakieś drobne pieniądze i kupował co chciał.
              Córka ma 10 lat i dostaje drobne sumy.
              -----------------------
              Myśl o tym co mówisz...
              Nie mów tego co myślisz...
    • elgosia Re: kieszonkowe 16.05.13, 15:06
      Zdecydowaliśmy na razie 20 zł na mies. na okres próbny dla najstarszej dwójki.
      • blizniaki14 Re: kieszonkowe 17.05.13, 21:24
        Dostają od 3 miesięcy po 10 zł (mają lat 8, 6 i 6) i za pierwszym razem kupiły sobie gazetki, te dziecięce po ok 8-9zł, drugim razem już wrzuciły pieniążki do skarbonki, trzecim wzięły na wycieczkę do Warszawy i kupiły po jednej pamiątce. Ogólnie nie wydają tych pieniędzy na pierdółki, oszczędzają. Wszystko co potrzebne, my im kupujemy. Nie wychciewają ani pieniędzy, ani zabawek. Pewnie jak będą starsze, ich potrzeby będą większe wink
    • kajka271 Re: kieszonkowe 14.11.13, 14:17
      Nasz dostaje 3zł tygodniowo (8lat). Fajne to jest, bo sam pamięta by wziąć złotówke do kościoła, albo wrzuci ją na jakąs zbiórkę przed kościołem, albo na zbiórkę na schronisko dla zwierząt w szkole. Troche sobie odkłada, trochę wyda na głupotki, gumy i inne... ale zawsze cos tam swojego ma. Niby nic nie potrzebuje, ale może sam decydowac na co przeznaczy te pieniądze. Taki dorosły sie z tym czuje, bo młodsze rodzeństwo nie rozumie jeszcze wartości pieniądza. Siostra jest na etapie, że fajnie jest w sklepie, bo jak dasz jeden papierek to potem dostajesz duuuużo monetek smile
    • guderianka Re: kieszonkowe 14.11.13, 14:48
      Starsza dostaje od 6-7 r.ż- zaczynała od tygodniówki symbolicznej, teraz ma 13lat dostaje 40zł/m-c (my co miesiąc za 30 zł doładowujemy telefon). Kasa jej się trzyma-taki typ. Uwielbia ją wydawać na pierdoły pierdolaste, czasem zaoszczędzi-ale to jak bardzo czegos potrzebuje, zarobi sobie, coś dostanie i ma więcej naraz
      Młodsza-dostaje jakoś od roku chyba-5zł/ m-c-potrafi sobie odłożyć, rozsądnie wydaje- gdy dostanie kasę od kogoś z rodziny potrafi zostawić i nie wydawać-ewentualnie pożyczać starszej siostrze tongue_out, nie jest typem rozrzutnym. Ostatnio słyszała jak chciałam coś sobie kupić i powiedziałam, że nie w tym miesiącu bo nie ma kasy-to nie chciała kieszonkowego żebym ja sobie mogła kupic wink
    • plater-2 "zaplanowana perfidia" 16.11.13, 11:18
      Moje dzieci dostawaly kieszonkowe od wieku mniej wiecej 8 lat, nawet spore, ale byla w tym "zaplanowana perfidia".

      Ustalone bylo, ze z tych pieniedzy beda sobie kupowac przybory szkolne (z wyjatkiem wyprawki w postaci podrecznikow i wszystkiego co potrzeba w sierpniu), oplacac telefony, skladki harcerskie, pokarm dla chomikow, swinek i myszek, a nawet skladek na kino (nieobowiazkowe), mikołajki klasowe i inne wyjscia...

      Uwazalismy, ze i tak musielibysmy dac dzieciom pieniadze na te wszystkie linijki, skladki i ziarno dla zwierzat, a nasz system uczyl oszczedzania, zycia ekologicznego, szukania rozwiazan gospodarczych w miejsce "mamo, daj" (chodzenie do zieleniaka po darmowe warzywa dla świnki). Zbieralismy puszki po napojach. Płacilismy starszym dzieciom za opieke nad młodszymi.

      Corki dawaly korepetycje. W czasie wakacji graly publicznie na instrumentach. W gimnazjum i liceum dzieci pracowały w czasie wakacji w rozmaity sposób (handel tym i owym, akwirowanie..). Wtedy wytworzył sie system płacenia młodszemu rodzeństwu za zastapienie w obowiazkach domowych.

      Co robili chlopcy, tego nie opisuje. Jak ktos chce wiedzieć - artykuł "Pijany statek" w czasopismie POLITYKA.To było kilkanascie lat temu.




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka