Dodaj do ulubionych

JEJKU! Jestem w piątym tygodniu

21.01.05, 11:36
I nie wiem czy się śmiać czy płakać. Mamy dwoje dzieci (2.10 dziewczynka i 9
miesięcy chłopiec), ja właściwie nie planowałam większej ilości (wewnętrznie
chciałam, ale trudne czasy itp), mąż chciał bardzo... No i stało się! Jak?
Dość zwyczajnie, fizjologicznie nawet (hihi smile Piszę, bo choć nie rozpaczam,
to chyba się nie cieszę, boję się że sobie nie poradzę... Może jakieś słowa
otuchy? Najbardziej boję sie pierwszych kilku miesięcy - Julek bedzie miał 17
miesięcy gdy urodzi się brat lub siostra. Do tej pory karmię go wyłącznie
piersią ( nie żebym chciała, ale on nic innego nie akceptuje - mimo moich
błagań i wysiłków) więc boję się o rozwój ciąży i swoje zdrowie (dwie ciąże
były delikatnie mówiąc, pod każdym względem okropne, zle je znosiłam ...).
Kobietki mądre, silne, wielodzietne! Jak dawałyście dobie radę? Jak
walczyłyście ze stereotypem wielodzietnej kury domowej? Inna sprawa - boję
sie, że dłuuugie siedzenie w domu padnie mi w końcu na głowę... ( od września
miałam wrócić na pół etatu do roboty, bardzo tego chcialam. Lubię swoją
pracę sad
NO i jeszcze jedno... Może to głupie, ale ja się obawiam ( nie żebym sie
bała) reakcji otoczenia. Jesteśmy w środowisku gdzie brewerią jest mieć dwoje
dzieci. Liczy się kariera, samorealizacja, kasa. Jak jedziemy naszym
podwójnym wózkiem na spacer to się gapią. Co będzie, jak Anielka pójdzie
pieszo, a jej miejsce zajmie Trzecie? Może to głupie, ale ja bym chciała być
tak bezwarunkowo dumna z moich dzieci, a boje się... że nie umiem. Na razie
powiedziałam dwóm osobom (nie rodzinie, osobom nautralnym). ZA każdym razem
reakcja: "OOOOO!!!! Jak ty sobie biedoto poradzisz?" - i jakieś tam uwagi i
coś na kształt litości! A więc reszcie nie mówię. NIech sobie zobaczą jak
urośnie brzuszek! Odpiszcie coś, choć parę słów. AGATA
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 11:43
      nie mam dzieci ale chcialam ci cos napisac,tylko jedna rzecz- wierze ze sie
      obawiasz reakcji otoczenia - ale to z mezem i dziecmi stworzysz
      rodzine,wspolnote, znajomych dzis sie ma takich a za pare lat innych.
      Rodzina trwa i jest stalym punktem odniesienia.
      A rady praktyczne to co juz mamy podsunasmile
      Trzymam kciuki.
      • jol5.po Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 12:08
        >śmiać czy płakać<
        śmiać się Agatko, mamo Anielismile)) Przecież juz się cieszysz, a te starchy chyba sa najnormalniejszą rzeczą i każda z nas zaliczyła i te na temat: jak ja, sobie poradzę, bo kolana przecież dwa a chetnych będzie 3, no i tradycyjne problemy otoczenia: ojejku, biedna ty, biedna. Przekopiowałam linki do watków bliskich tematowi (bo juz sie przewijało trochę o tych sprawach), więc będzie co poczytać, a wtedy człowiek zawsze ma mniej czasu na martwienie się jak to będzie za kilka miesięcysmile)
        nie będzie nudno, to pewne
        niniejszym GRATULUJĘ i już się cieszę z nastepnej forumowiczkismile)
        Jola
        linki:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=18453406&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=18613823&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=16156332
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=13491366&v=2&s=0
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=12767328&v=2&s=0
        • juska2 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 12.03.05, 21:39
          A ja ci zazdroszcze bo choć sama bardzo bym chciała mieć trzecie dzieciątko to
          nie mam odwagi nawet zaryzykowac i odstawić pigułki. Boję się nie tylko tego co
          ty wymieniłas ale i o sytuację materialna, mieszkaniową itd...Ty przynajmniej
          jedno już masz za soba, bo dzidziuś jest już w drodze,a znając życie reszta
          sama się ułoży. Pozdrawiam serdecznie. Może i ja kiedyś zaszaleje...? J
          • mamaanieli do Juski 2 13.03.05, 19:28
            Nawet nie wiesz jak ja się teraz cieszę, że jak to powiedziałaś, zaszalałam...
            Mamy dwoje dzieci z wyrachowania i jedno z miłości - jak mówi mój mąż... Ja -
            po pierwszych hormono-histeriach jestem spokojna i radośnie oczekująca.
            Oczywiście, mam wiele obaw - różnej natury, ale wierzę, że będzie dobrze.
            Pozdrawiam serdecznie. PS. A Anielka jak się cieszy...
      • mamaanieli do jol5.po 11.03.05, 18:17
        Nie bardzo możemy - pierwsza tura najprawdopodobniej 25 wrzesnia, więc do
        roboty. Sztab wyborczy będzie miał siedzibę w szpitalu na Solcu - tam rodzę.
        Termin mam.. 25 września.
        • jol5.po Re: do jol5.po 11.03.05, 18:54
          tak jest: Solec, 25.IX.05 - rodzi się nowy obywatel
          smile))
          nad urną będę miała mocno zaciśniete kciuki za członka mojego sztabu wyborczego - ja i cała moja rodzina - a to już pokaźna ilość zaciśniętych kciuków - poród powinien byc lekki
          smile))
          trzymaj się mamo Anielki
          Jola
    • mama_kasia Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 12:25
      Radami praktycznymi to i ja nie pomogę, ponieważ u mnie był ten
      komfort, że dzieci rodziły się prawie co 4 lata, także starsze już same
      sobą się zajmowały, a i mi pomagały. Natomiast jeśli chodzi o otoczenie,
      to zauważyłam, że u nas jest jakaś tendencja coraz wyraźniejsza, że
      w rodzinach bogatszych (jacyś lekarze m.in.) rodzą się trzecie dzieci.
      I to właśnie ci z karierą zaczynają myśleć o większych rodzinach. Może
      więc stereotyp zacznie się zmieniać... A najlepiej zacząć od siebie,
      w sobie zmieniać myślenie. Wiesz, we mnie jest taka radość, duma wink
      z mojej rodziny, że zupełnie nie zwracam uwagi na otoczenie, chociaż,
      nie ukrywam, rodzicom obawiałam się powiedzieć. Niestety, brak
      zrozumienia. Gdy sie dowiedzieli, mama powiedziała, że teraz to chyba
      starczy. Ja na to, że niekoniecznie i na tym zakończyłyśmy rozmowę.
      Ale teraz zauroczeni najmłodszą smile
      Agatko, dziecko już jest smile Uszy do góry, uśmiech (choć malutki) na
      twarz i z pewnością dasz sobie radę. Po prostu musisz smile
      No nie wiem, czy znalazłaś u mnie jakieś pocieszenie... ale starałam się wink
    • eleanorrigby Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 12:27
      mamaanieli napisała:

      > I nie wiem czy się śmiać czy płakać.

      Oczywiscie,ze sie smiac!Zobaczysz,bedzie dobrze!

      > Najbardziej boję sie pierwszych kilku miesięcy...boję się o rozwój ciąży i
      swoje zdrowie

      Karmilam starszego syna do 6 miesiaca ciazy.Karmienie nie zagraza ani twojemu
      zdrowiu,ani malenstwu,trzeba sie tylko zdrowo odzywiac i troszke zwiekszyc
      ilosc kalorii (ale nie zbyt duzo,bo przez pierwsze 3 miesiace maluch nie
      potrzebuje ich zbyt wiele).Czesto starsze dziecko samo przestaje ssac,bo w
      ciazy ilosc mleka moze sie zmniejszyc i podobno zmienia sie tez smak.Sa
      mamy,ktore karmia cala ciaze i potem dwoje-maluszka i starsze dziecko.Odstawic
      starsze trzeba,gdy ciaza jest zagrozona,bo ssanie moze wywolac skurcze.

      > były delikatnie mówiąc, pod każdym względem okropne, zle je znosiłam ...).

      Kazda ciaza jest inna,moze bedzie dobrze,a zreszta pewnie nie bedziesz miala
      czasu, zeby sie zle czuc wink

      >Jak walczyłyście ze stereotypem wielodzietnej kury domowej?

      Ja w ogole nie walcze,bo po co?To moje zycie i moj wybor,dlaczego przejmowac
      sie czyjas opinia?

      Inna sprawa - boję
      > sie, że dłuuugie siedzenie w domu padnie mi w końcu na głowę... ( od września
      > miałam wrócić na pół etatu do roboty, bardzo tego chcialam. Lubię swoją
      > pracę sad

      No coz,to jest pewien problem.Dlugie siedzenie w domu rzeczywiscie moze sie
      rzucic...Zwlaszcza kiedy sie mieszka,tak jak ja,na dalekich przedmiesciach a
      najblizsi znajomi mieszkaja w odleglosci dobrych kilku kilometrów. Dobrze,ze
      jest telefon i forum...
      Tez bardzo lubilam swoja prace,teraz staram sie przynajmniej czytac duzo z
      mojej dziedziny i odswiezac wiadomosci.Moze kiedys uda mi sie wrocic do
      pracy..Z drugiej strony dzieciaki tak krotko sa male,warto ten czas
      wykorzystac,cieszyc sie nim,bo szybko minie.

      > NO i jeszcze jedno... Może to głupie, ale ja się obawiam ( nie żebym sie
      > bała) reakcji otoczenia. Jesteśmy w środowisku gdzie brewerią jest mieć dwoje
      > dzieci. Liczy się kariera, samorealizacja, kasa. Jak jedziemy naszym
      > podwójnym wózkiem na spacer to się gapią. Co będzie, jak Anielka pójdzie
      > pieszo, a jej miejsce zajmie Trzecie?

      Rozumiem z postu,ze dla Ciebie liczy sie cos wiecej niz kariera i kasa.Jesli
      tak,to nie przejmuj sie tym, co powie srodowisko-to jego sprawa.Zawsze mozesz
      je zmienic.

      Może to głupie, ale ja bym chciała być
      > tak bezwarunkowo dumna z moich dzieci, a boje się... że nie umiem.

      Moze nie trzeba na nie patrzec przez pryzmat tego,co powiedza inni,tylko starac
      sie zobaczyc je takie,jakie sa.To trudne,ale kiedy sie uda,zycie robi sie
      latwiejsze

      Na razie
      > powiedziałam dwóm osobom (nie rodzinie, osobom nautralnym). ZA każdym razem
      > reakcja: "OOOOO!!!! Jak ty sobie biedoto poradzisz?" - i jakieś tam uwagi i
      > coś na kształt litości! A więc reszcie nie mówię. NIech sobie zobaczą jak
      > urośnie brzuszek!

      Znam te reakcje.I dziwne spojrzenia,jak mowie,ze planuje czwarte dziecko.Tylko
      gdybym byla w ciazy, to bym mowila: "Kochani,jestem w ciazy!Hura,marzylam o
      tym,nareszcie sie udalo!"I niech sobie mysla,co chca.
      Pozdrawiam
      Kasia
      • mamaanieli Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 12:35
        DZięki! Wspaniałe jesteście! Chyba będę tu częsciej zaglądać! Wcześciej jakoś
        się nie składało (hihi). I jeszcze jedno. MOże mnie teraz skrzyczycie i
        ofukniecie. I pewnie będziecie miały racje... JA nie wiem, czy ja chcę po raz
        trzeci zostac matką... To głupie, wiem - już jestem. A jednak - takie emocje.
        Pzry tym już widzę całą trójkę raze jak się bawią, tłuką i kochają. CHyba
        hormony szaleją, co?
        • mama_kasia Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 12:43
          No, na hormony to już nie masz wpływu. Mój mąż, fascynat hormonów, ciągle
          mi powtarza, że ja mam odpowiednie hormony do zajmowania się dziećmi wink)
          Ale te moje hormony mają też wady wink i przypominam mu o tym w chwilach
          słabości.
    • mader1 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 13:43
      smile gratulacje i duuzoo usmiechu.Ja mam trojeczke, ale z duzymi
      odstepami. Za kazdym razem ,jak bylam w ciazy - bardzo sie balam -
      wlasnie dlatego, ze hormony smile
      Jeszcze po urodzeniu najmmlodszego jakos trudno bylo mi sie przyzyczaic,
      ze tyle ich jest smile Natomiast jak wyjezdzalismy w piatke spod szpitala,
      to duma mnie rozpierala, ze mam TAKA rodzine. Dzis, kiedy czasem dwoje
      doroslych ludzi nie moze sie dogadac.
      Osoba, ktora jest " czynna", nieglupia, zawsze znajdzie sobie zajecia
      inteelektualne. Ja mam wrazenie, ze jak jestem z dziecmi wiecej czytam,
      sledze, dowiaduje sie. To czy czlowiek sie rozwija nie zalezy od ilosci
      dzieci, pracy, warunkow tylko... od czlowieka wlasnie.
      One szybko wyrastaja.
    • przeciwcialo Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 13:48
      Gratuluje! mamy z mężem dwójke dzieci. Od niechcenia spróbowalismy i...bach!!!
      bedzie trzecie. Na razie siedze na L4 ale za tydzien wracam do pracy. Mam
      podobne watpliwosci jak ty bo tak naprawde nie miałam czasu sie przygotowac.
      Mama sie ucieszyła, maz stwierdził ze musiało sie udac bo on wie co robi,
      siostra która wczoraj urodziła synka tez sie cieszy. Szef pogratulował a
      kolezanki z pracy zadzwoniły z pretensjami ze nie fair robie idąc na zwolnienie
      bo na feriach to kazdy chciał wziąśc parę dni wolnego- nie ucieszyły sie.
      zreszta nie mam pretensji, to moja sprawa i mija ciąża ale w ich odczuciach
      przesadziłam. A ja mam zamiar byc szczesliwa. Córka juz wybrała
      imiona. "Znajomi" pukają palcem w czoło, bo nie mamy mieszkania(zbieramy) ani
      samochodu a sie rozmnazamy. A ja mysle ze jak juz bede miec mieszkanie i
      samochód to nie bede mogła wiecej urodzić. U ciebie tez bedzie dobrze. Odzywaj
      sie czasem na forum. Pozdrawiam- Ela.
      P.S. Wygadałam sie troche i mi ulzyło
      • glupiakazia Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 14:14
        Mamo Anieli, ja tez sie balam, mimo, ze chcialam miec trzecie, ale zawsze sie
        mysli, jaka ta ciaza bedzie, czy wszystko bedzie ok, czy dam rade, czy z pracy
        nie wylece itp. Pytan jest mnostwo i to jest calkiem normalne, no bo sytuacja w
        koncu sie troche zmieni. I strach tez jest. Ale to minie, a to co zostanie to
        bedzie trojeczka slicznych twoich dzieci. Jest to wspaniale i mnie na przyklad
        duma rozsadza. Mala roznica wieku jest trudna na poczatku, ale za to dzieci
        szybciej lapia ze soba kontakt, no i szybciej dorastaja do wspolnych rozrywek
        typu rower, narty itp.
        Kochana, ciesz sie, wyluzuj i czekaj na malentasa ze spokojem i usmiechem.
        Ludzmi sie nie przejmuj. Wiesz, dla mnie to nawet przyjemne jak
        tzw. "statystyczny Polak" patrzy na mnie jak na dziwadlo...
      • marzek2 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 14:16
        Elu!
        Gratulacje! Tak się już domyślałam z niektórych Twoich postów ale teraz już
        oficjalnie wiem smilePewnie że trójeczka jest fajna! Myślę, że właśnie wiele zależy
        od tego jaki "mamy zamiar" jak piszesz. A skoro masz zamiar być szczęśliwa to na
        pewno będziesz smile Czytałam kiedyś bardzo prawdziwe zdanie, którego sens był
        mniej więcej taki: "życie w 10 % zależy od tego, jak je sobie urządzisz, a w 90
        % od tego, jak to wszytko znosisz"...
    • marzek2 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 14:19
      A teraz do mamyanieli. Po pierwsze - gratulacje! Po drugie - będzie dobrze! Po
      trzecie - niech się otoczenie wypcha smile Jolpo dała Ci już dużo linków do fajnych
      wątków, wierz mi wątki na tym forum są żywym świadectwem tego, że można mieć
      trójkę i więcej dzieci i nie być patologią/nieszczęślwą/wykorzys tywaną przez
      męża/zagubioną/otępiałą (niepotrzebne skreślić) kobietą. Mamy na tym forum są
      czasem zmęczone, niedospane, wściekłe itp - ale w większości przypadków (bo nie
      chcę za bardzo uogólniać) szczęśliwe i spełnione. A o to chyba chodzi, prawda?
      Czego Ci życzę z okazji tej trzeciej ciąży.
    • mamaidwiebaby Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 14:45
      No nie no,gratulacje!Ja niedługo kończę 29 lat a jestem mamą dwójki,w drodze
      kolejnej dwójki.Szczeże?NIE radzę sobie.Ale co z tego?Moje dzieci są
      -szczęśliwe
      -mądre(teoretycznie)
      -(prawie)czyste
      Moim zdaniem to wystarczy!I chociaż amy słabą sutuację finansową i martwimy się
      już o łóżeczko dla maluchów to jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na ziemi!
      Mamiętam jeszcze ten czas kiedy siedzieliśmy w pustym domu,nic nie robiąc i
      pijąc colę light.Ale ten czas minoł!Jak nie ma co robić(co się rzadko zdarza)to
      po prostu idziesz do pokoju dziecinnego.I zajęcie gwarantowane.Uwierz mi już
      kochasz to dziecko.Pomyśl o Wigilii z dużą gromadką dzieci i o wakacjach nad
      morzem...Jest super być wielodzietną!!!
      • glupiakazia Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 21.01.05, 15:23
        O rany, ale masz fajnie! Ja za kazdym razem chcialam zeby to byly blizniaki, bo
        uwielbiam miec dzieci, ale niespecjalnie lubie byc w ciazy... smile)
        • mamaanieli JEJKU! Ale jesteście fajne!!! 21.01.05, 16:26
          ZAczzynam wierzyć, że będzie dobrze i naprawdę się cieszyć. A swoją drogą...
          POmyślcie, co przeżywają kobiety, które po "wpadce" nie mają znikąd wsparcia i
          pociechy, są w trudnej sytuacji finansowej? Ja, żyjąca powyżej średniej
          krajowej, mająca wspaniałego męża - boję się, a one? Brrry. U mnie to horomony
          i histeria, ale im współczuję i... właściwie czuję się bezsilna. Ostatnio,
          przypadkiem weszłam na forum "aborcja"... Wstrząsnęły mną listy dziewczyn. Do
          kilku napisałam na priv. ZAglądajcie tam, Mądre Kobitki, pomagajcie jak
          mozecie. Choćby dobrym słowem. POZdrawiam. AGATA
          • jol5.po Re: JEJKU! Ale jesteście fajne!!! 21.01.05, 17:47
            Mamo Anieli, masz rację, tez podczytuje tamto forum i historie tam sa ogromnie smutne, ale... różnie to bywa i czasami wcale chęć czy niechęć do dziecka nie łączy się z przekroczeniem lub nie średniej krajowej. Przy trzecim dziecku dochód na moją rodzine był duzo mniejszy niz uśredniony dochód w państwie. Dzisiaj jest lepiej, ale nadal nie mam jeszcze samochodu - a ostatnie dziecko było zaplanowanewink Wierzę, że w zyciu może sie wszystko zmienić i nie wiadomo co bedzie za 5 lat, kapitalizm lepiej sie nadaje do tej wiary niż poprzedni ustrój na szczęściesmile Ale w 100% zgadzam się z tym, ze wsparcie to podstawa, tego nigdy za wiele.
            U Ciebie myslę, ze hormony szaleją, jeszcze pewnie dojdzie zmęczenie, mdłości, ale to tylko przez kilka tygodni, potem bedzie coraz przyjemniej - mam nadzieję (a poza tym przyjdzie wiosnasmile)
            Mamo z babeczkami rewelacyjne wsparciesmile) fajnie, że i Ty sie cieszyszsmile
            Przeciwcialo - Elu GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!
            Jola
            • przeciwcialo Jolu dziękuje bardzo. 21.01.05, 17:53
              • maruda13 To i ja gratululję............ 21.01.05, 23:15
                ech sama bym chciała patrząc na to cudo Mikołaja - no ale cóż niemożliwe sad
                • mamaanieli Re: To i ja gratululję............ 22.01.05, 12:42
                  Dlaczego niemożliwe? Ja, po zrobieniu testu stwierdzam, że WSZYSTKO JEST
                  MOŻLIWE smile
                  • jol5.po imieninowo 05.02.05, 13:29
                    Agatko, mamo Anieli - wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!
                    • mama_kasia Re: imieninowo 05.02.05, 16:21
                      Dołączam do życzeń smile
                      • mamaanieli Re: imieninowo 07.02.05, 17:06
                        Dzięki! Właśnie wróciłam do domu ze szpitala...Ale miałam stracha. PLamienie
                        (brunatne i okropne) w piątek rano i Solec. Tam usg i diagnoza: zarodek
                        obumarł!!!Straszne, co ja przeżyłam... Nie polecam nikomu... Nie wiem jak to
                        przeżyłam. Ale nic. Zaczęłam pytać wszystkich czy są pewni diagnozy. W końcu
                        zrobili mi drugie usg i kazali "czekać". połozyli mnie na oddziale i czekałam.
                        To były najstraszniejsze godziny w moim życiu. Wieczorem w sobotę wzięli mnie
                        na usg na innym, bardzo nowoczesnym sprzęcie. IIIIIII.... CUD!!!! Tętno słabe,
                        ale jest i Fasola miała 7 milimetrów!!! Myślałam, że ekploduję. Zasłabłam z
                        wrażenia. Dziś wypisali mnie ze szpitala z ostrym zaleceniem leżenia (nio, już
                        to widzę przy Julku i Anieli...). Przedtem zrobili mi kolejne usg - Fasolka
                        Marysia urosła od soboty 3 milimetry. Jestem bardzo szczęśliwa i czuję się
                        podle czytając moje głupie teksty z początku tego wątku. POzdrawiam. AGATA
                        • mama_kasia Re: imieninowo 07.02.05, 22:01
                          Miałaś leżeć, a z tego, co widzę, siedziałaś przy kompie wink
                          Agata, chyba nie masz wyjścia z tym leżeniem...
      • tygrys_pasiasty Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 08.02.05, 22:54
        Dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe. smile

        Tygrys
        • mamaanieli Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 09.02.05, 10:48
          Moje są szczęśliwe...
          • jol5.po Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 09.02.05, 12:35
            i koniecznie pozdrów fasolkę Marysię - duzo żeście przeszły w zeszłym tygodniusad Oby już do konca było spokojnie
            Jola
            • mamaanieli Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 09.02.05, 20:53
              Nikomu nie życzę takich chwil. Ale jestem dobrej myśli. Lekarz powiedział, że
              decydujący jest ten tydzień, ale "wszystko wygląda dobrze". A Fasolka-Marysia
              dogoniła rówieśników w rozwoju )wcześniej była za mała i serduszko słabiej
              biło. Ja poleguję, ale pod koniec tego tygodnia moja mam musi wracać do pracy i
              zostanę sama sad POzdrawiam. AGATA
    • mamaanieli Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 10.03.05, 21:49
      Cześć! Byłam dziś na kolejnym usg - jestem obecnie w 12 tygoniu. Maluch
      świetny - od głowy do ogona całe 48mm. A jak fika!!! Jak ja się cieszę. Nie
      pisałam, ale jego życie było na włosku - leżałam nawet w szpitalu. Teraz, mam
      nadzieję, wszystko będzie dobrze. Dziękuję za wcześniejsze wsparcie. Pozdrawiam.
      • mama_kasia Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 11.03.05, 09:45
        To dobrze, że wszystko dobrze. Dbaj o siebie i malucha smile
        • jol5.po Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 11.03.05, 14:07
          no, ja też miała okazję widzieć na USG jak taki maluszek fikał - wymachiwał sobie nogami. Niesamowite przezycie. Brzuch jeszcze mały, a tam w środku ktosik sobie pływasmile))
          Teraz po 3 miesiącu powinno byc całkiem fajnie, aż nie zrobi sie ciezko - ale wtedy będzie już blisko końca
          i nieustająco uważaj na siebie mamo Anieli
          miejsce w sztabie wyborczym nie ucieknie - jakby co przełozymy sprawę na następne wybory
          pozdrawiam Jola
          • agnieszka35 Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 12.03.05, 12:24
            Trzymaj się,dbaj o siebie i malucha i myśl o tym,że wszystko będzie
            dobrze.Jeśli możesz to leż,jeśli nie możesz to trudno.Ale zawsze zanim coś
            zrobisz to pomyśl.Wiesz mam na myśli zakupy,większe porządki,jakieś
            dźwiganie,dłuższe stanie itd.Te twoje problemy to było ostrzeżenie od natury i
            należy je potraktować poważnie.Ale jeśli bedziesz o siebie dbać to fasolka
            będzie zdrowa i wszystko będzie w porządeczku.Pozdrawiam ciebie i
            fasolkę.Agnieszka.
    • utka Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 18.03.05, 09:55
      I ja gratuluje serdecznie fasolki Marysi i piąchy zacisniete razem z córa
      obiecujemy trzymac !

      goska z półroczną Miłka na razie
      ale planujemy juz drugie a może naeet uda sie dwoje za jednym razem, czego bym
      bardzo chciała, bo rodzinke chciałabym mieć duża a w latach już troszke
      posunieta jestem
      • atta Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 18.03.05, 11:26
        Na początku chciałam z pocieszeniem, ale doszłam do końca wątku i widzę, że
        zbyteczne, że euforia. smile))
        To ja tylko w kwestii małej różnicy wieku. Mam trójeczkę, miedzy pierwszą a
        drugą jest 2,8 różnicy, między drugą a trzecią 1,8. Dziewczyny dogaduja się
        wspaniale. Na samym początku bywa trudno, bo wszyscy skupiają się na noworodku,
        podświadomie traktując starsze jak duże dzieci, a to przecież takie same
        maluchy, czasami bardziej potrzebujące czasu i zainteresowania mamy niż syty i
        suchy noworodek wink. Ale to szybko da się ustawić (tylko trzeba zacząć od
        siebie!). Generalnie jest b.fajnie. smile))
        Pozdrawiam Ciebie, Maluchy i Marysię
    • ulkad Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 22.03.05, 10:47
      Doczytalam do konca watku, widze, ze teraz masz troche inne nastawienie, ale po
      kolei:
      Jestem mama trzech chlopców - najstarszy ma w tej chwili 9 lat, sredni 4,5 a
      najmlodszy niecale 2, i pól. Po narodzinach sredniego siedzialm najpierw w
      domu, potem, jak mial rok zaczelam rozgladac sie za pracą (do wczesniejszej nie
      chcialam wracac) oraz opieka (zlobkiem) dla maluszka. Troche sie to wszystko
      przedluzalo, ale w ciagu pól roku cos tam sobie nagralam jesli chodzi o prace,
      zapisalam Lukaszka do zlobka i mialam zaczac pracowac. Do tego mielismy wtedy
      ogromnego dola finansowego, co odbijalo sie na calej naszej rodzinie równiez
      psychicznie. A tu niespodzianka - ciaza, ktora spowodowala, ze do tej umówionej
      pracy juz nie poszlam, Łukasz "bez sensu" chodzi do zlobka, maz oczywiscie
      zadnych wyrzutow nie robil, no, ale szczegolnego entuzjazmu tez nie bylo.
      Czulam sie fatalnie psychicznie, fizycznie równiez - od poczatku ciaza byla
      trudniejsza - ciagle mdlosci, jakies problemy z sercem itp. itd. O ciazy
      wiedzielismy tylko my i grupa pol.soc.dzieci wink, moja macocha domyslila sie
      kolo 4 miesiaca, widzac moj stan psychiczny, tesciowie mysleli, ze tak sobie
      utylam, az w 22 tyg wyladowalam na patologi ciazy. Ale wszystko dobrze sie
      skonczylo, wyszlismy z wszelkich dolków, a Grzes, jest teraz malym kochanym
      rozrabiaką smile U nas byla wieksza roznica wieku, ale sredni syn i tak byl bardzo
      absorbujacy i zaborczy, ale jakos przez to przeszlismy.
      Pozrawiam - Ula
      • jol5.po Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 22.03.05, 11:37
        Ula, witaj na forumsmile))
        • ulkad Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 22.03.05, 13:55
          Dziekuje i równiez witam smile
          Ale nie wiem, czy sie kwalifikuje, bo jednak i ta nasza wielodzietnosc to
          jeszcze nie bardzo rozbudowana i trzeci dzidzius tez nie do konca z wyboru
          (mial byc, ale troszke później wink

          Pozdraiwam - Ula
          • jol5.po Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 22.03.05, 16:52
            Ula jesteś jak najbardziej na miejscu - z wyboru, czy niesmile
            a co do trójki dzieci też była już kiedyś dyskusja wielodzietno9ść to czy nie,
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16714&w=17339738&v=2&s=0
            ale dyskusja dyskusją, a mam z trójką dzieci tutaj bardzo dużo
            czuj się dobrze i jak najbardziej na miejscu
            pozdrawiam
            Jola
            • mamaanieli Re: JEJKU! Jestem w piątym tygodniu 23.03.05, 07:42
              CZesc!!! Dziękuje wszystkim serdecznie. Jak czytam z perspektywy czasu ten mój
              list, to trochę mi wstyd, a trochę śmieje się sama z siebie. Hormony chyba
              nieźle wtedy szalały... Jestem w 14 tygodniu, czuję się już dobrze fizycznie, a
              psychicznie, świetnie. Właśnie spełnia się moje wielkie marzenie o trójce
              dzieci. Śmieszne, prawda, dostajemy to, czego chcieliśmy, a nie umiemy tego
              przyjąć... Swoją drogą, zastanawiam się teraz, na ile ten mój trzeci dzidziuś
              był nieplanowany... Wiele różnych spraw przemawia za tym, że podświadomie to ja
              sobie trzecie nieźle zaplanowałam. A mąż świadomie smile
              Pozdrawiam. AGATA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka