21.12.2005r. urodziłam córeczkę. Troszeczkę za wcześnie (35 tydz.) i trochę
dramatycznie (odklejenie łożyska, nagła cesarka w całkowitym uśpieniu i
połknięcie mnustwa ilości krwi przez Małą). Naszczęście już jest dobrze (ma
się jednak aniołka, który opiekuje się rodzinką) i tylko czekamy kiedy będzie
mogła wrócić do domu. Jestem taka szczęśliwa

Pozdrawiam wszystkich ciepło
Marzena