Dodaj do ulubionych

czy dorabiacie?

03.06.08, 10:27
Mam pytanie. tak jak wy jestem matka trojki dzieci. Ale powaznie zastanawiam
sie nad jakims dorabianiem. Ciekawa jestem czy wy tylko zajmujecie sie domem i
dziecmi czy tez udaje sie wam troche dorobic. Czym sie zajmujecie? Ja
interesuje sie dziewiarstwem, troche szyje ale to raczej przerobki i cos
nieskomplikowanego, troche dzialalam handlowo na allegro. Ostatnio zastanawiam
sie nad jakimis kursami i szkoleniami. Na razie jestem troche uwiazana, mam 4
miesieczne niemowle i 1,5 rocznego syna. Ale mysle o fryzjerstwie i
krawiectwie. Co prawda skonczylam studia ale to bylo tak dawno i nie
pracowalam zawodowo. Napiszcie jak to wyglada u Was.
Obserwuj wątek
    • tolka11 Pracuję 03.06.08, 14:32
      nie dorabiam tylko pracuję na półtora etatu. Moje dzieci już w miarę
      duże 10, 5 i 1,5 roku. Szczerze mówiąc zawsze po macierzyńskim
      wracałam do pracy i nie wyobrażam sobie siebie w domu na etacie.
      Obowiązki domowe spoczywają na mnie i na mężu. Jedno z dzieci jest
      niepełnosprawne, więc roboty sporo, ale da się zyć.
    • asia889 Re: czy dorabiacie? 03.06.08, 15:33
      Pracuję w domu na umowę zlecenie jako analityk danych. Czasem podłapuję prace z
      zakresu programowania. Ostatnio mi wychodzi kilka godzin dziennie, co jest dosyć
      absorbujące przy braku pomocy w domu. Dla mnie to jednak ważne, że nie wypadam
      całkowicie z zawodu i mam odskocznię od zajmowania się dziećmi.

      Wiolett, robisz przepiękne rzeczy. Szczególnie serwetki wpadły mi w oko smile.
    • nomasz Re: czy dorabiacie? 03.06.08, 16:47
      Obecnie szukam pracy.
      Wcześniej zajmowałam się dziećmi i zrobiłam sobie kurs.
    • anna_sla Re: czy dorabiacie? 03.06.08, 21:36
      praktycznie nie. Od czasu do czasu ktoś przyniesie pracę ze szkoły do
      przepisania i wydrukowania. Od kilku tygodni oferuję się jako niania (warunek,
      dziecko musi być przyprowadzone do mnie). Chętnych brak. Kuzynka miała mi
      swojego syna podrzucić, ale jej ojciec się nie zgodził, bo nie wierzy, że dam
      sobie radę.. no cóż, pewnie podobnie myśli większość..
    • emiliah Re: czy dorabiacie? 08.09.08, 08:39
      Aktualnie przebywam na zwolnieniu ale wcześniej oprócz etatu miałam też
      zlecenie, nieduże - zajmowało mi max 10 godzin w miesiącu. Jednak przeliczając
      na godziny sporo lepiej płatne niż etat. Jedno i drugie w zawodzie wyuczonym (i
      lubianym) - rachunkowość. Wątpię, czy po powrocie do pracy znów je wezmę (było
      "niesympatyczne" pożegnanie, kiedy musiałam je przerwać ze względu na problemy w
      ciąży). Może później znajdzie się coś innego, zobaczymy.
      Po urodzeniu dzieci, zajmowałam się nimi dłużej niż sam macierzyński (teraz też
      tak planuję) ale z drugiej strony nie widzę siebie jako wieloletniej gospodyni
      domowej. Ciągłe doszkalanie też jest jak najbardziej dla mnie. Zresztą, w moim
      zawodzie, przy ciągle zmieniających się przepisach nie da się siedzieć w miejscu
      (i dobrzesmile). Pewnie w przyszłości pomyślę o podyplomówce.
    • chrust5 Re: czy dorabiacie? 08.09.08, 15:05
      Mam trojke: blizniaki 20 m-cy i maly 3 m-ce. Mam nianie na pare
      godzin dziennie, a ja w tym czasie zajmuje sie babelkiem i pracuje.
      Daje sie pogodzic, jak na razie, no i zarabiam sporo wiecej niz
      wydaje na nianie, wiec wychodzi na to, ze dorabiam smile. Jestem
      adwokatem i obsluguje (na razie) jeden podmiot. Sazczerze mowiac,
      gdybym nawet calosc oddawala niani, tez bym pracowala - utrzymanie
      sie w moim zawodzie nie jest latwe, a bardzo go lubie.
    • anna_sla u mnie się zmieniło :)) 16.09.08, 19:28
      dorabiam.. jako niania big_grin mam już czwórkę podopiecznych smile
      • wegielek wow!!! 19.09.08, 11:51
        jak sobie dajesz rade? jak sie organizujesz logistycznie? tez
        myslalam o takim rozwiazaniu, ale nie bardzo wiem jak przeskoczyc
        ewentualne choroby... dzieci np.
        • anna_sla Re: wow!!! 19.09.08, 22:51
          wszystkie dzieci mają około 2-ch lat (tylko w sierpniu miałam też 6-latkę),
          wszystkie mają podobny rytm posiłków i drzemki więc niewielkie zmiany w ich
          systemy wprowadza nasz system. Dzieci przychodzą rano (7-8.. ale rzadko są
          wszystkie na raz) i jedzą z moimi śniadanie (najczęściej rano są nie dokarmione,
          bo zaspane, szybko, szybko, nie raz tylko po butli z mlekiem). Ok. 9-10
          wychodzimy na dwór, zbieramy się 11:30-11:40. Do tej pory zjadali drugie
          śniadanie (bułeczki) na dworze, teraz to trochę kiepski pomysł więc wracamy
          wcześniej ciut, jemy i idziemy spać ok. 12-12:30. Wstają różnie, śpią w jednym
          pokoju, więc staram się wyłapywać po kolei które się budzi i wyprowadzam do
          drugiego, izoluję bramką (które w domu mam założone odkąd moje bąki niemowlakami
          były) by nie budziły reszty. Obiad staram się by jedli razem, chyba, że jest ich
          dużo lub któreś jest bardzo głodne to jedzą na dwie tury. Po obiedzie jak
          zdążymy się zebrać to jeszcze wychodzimy, a jak nie to już zostajemy w chacie aż
          odbiorą rodzice..

          Mamy za sobą przeziębienie, złapali równocześnie (nawet z tym dzieckiem którego
          u nas od kilku dni nie było) i wszyscy. Dlatego wszystkich razem "kurowałam".
          Podawałam im te same leki (inne krople do nosków) - konsultując z rodzicami.
          Podaję im również (za przyzwoleniem rodziców) Bio-aron i syrop z cebuli lub
          czosnku na odporność. A co dalej to się zobaczy...
          th.interia.pl/51,gab3fea9d1821058/3_i774895.jpg
          th.interia.pl/51,gab3fea9d1821058/3_i774110.jpg
          th.interia.pl/51,gab3fea9d1821058/3_i774896.jpg
          th.interia.pl/51,gab3fea9d1821058/3_i775241.jpg
          th.interia.pl/51,gab3fea9d1821058/3_i775242.jpg
          • asia889 Re: wow!!! 20.09.08, 10:38
            Aniu, podziwiam. Rewelacyjnie sobie radzisz z taką gromadką. Założę się, że
            dzieci u Ciebie nie mają tych stresów co w żłobku i przedszkolu, czują się jak w
            domu. Zdjęcie przy robieniu kluchów jest super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka