Dodaj do ulubionych

moczenie nocne

28.05.09, 22:19
Mam problem z moją 5 latką, może coś poradzicie. Od zawsze sika w nocy, w
dzień woła od 16 miesiąca. Jakiś czas temu próbowaliśmy wysadzania w nocy. Nic
z tego. Zostawialiśmy ją żeby poczuła jak się zsika, że ma mokro - czasem
zmieniłam pościel 3 razy w ciągu nocy. Nigdy jej za to nie karaliśmy ani nie
nagradzaliśmy za suchą noc. Staramy się ograniczać płyny po 18.00. W końcu
trafiliśmy do dobrego urologa, który kazał zostawić ją w spokoju, a jak
skończy 5 lat to przyjść po leki - według niego to wina słabego napięcia
mięśniowego. Skończyła 5 lat. Zdjęliśmy jej pieluchę. Dwie noce były suche,
potem to samo. Zaczęłam podejrzewać, że sika z lenistwa - wzięłam ją na
rozmowę i spokojnie wytłumaczyłam co i jak: że jak nie czuje, to ok, pójdziemy
po leki, ale jak to z lenistwa to niech wstaje albo przynajmniej zawoła itd.
Powiedziała, że z lenistwa i że spróbuje. Nie trudno zgadnąć, że dalej sika. A
ja nie wiem, czy to z lenistwa czy z choroby (dziś zsikała się o 22.00, więc
jak dla mnie to nie lenistwo, bo niedawno zasnęła i chyba raczej tego nie
czuje). Jak to sprawdzić bez wpędzania jej w poczucie winy?
Obserwuj wątek
    • miacasa Re: moczenie nocne 28.05.09, 22:32
      W końcu
      > trafiliśmy do dobrego urologa, który kazał zostawić ją w spokoju, a jak
      > skończy 5 lat to przyjść po leki - według niego to wina słabego napięcia
      > mięśniowego.

      a na jakiej podstawie taka diagnoza?

      > czuje). Jak to sprawdzić bez wpędzania jej w poczucie winy?

      Zmienić urologa i przebadać dziecko u specjalisty.
      • ruda73 Re: moczenie nocne 28.05.09, 22:37
        z wywiadu (urodziła się ze słabym napięciem mięśsniowym) i przeprowadzonych
        badań. To podobno świetny specjalista więc już nie wiem co robić. I trzeci u
        którego byliśmy (pierwszy doszukał się czegoś czego kompletnie nie było, drugi
        powiedział, że samo przejdzie, a ten wydawał się być kompetentny i ma dobrą
        opinię wśród pacjentów). To już zupełnie nei wiem co robić
    • bibba Re: moczenie nocne 28.05.09, 22:44
      wiesz w uk czeka sie do ok 7ego roku zycia zanim zaczyna sie szukac
      medycznych przyczyn nocnego moczenia.

      ostatnio bylam na pogadance na ten temat w osrodku zdrowia tutaj.
      mowiono tak: nie wybudzac na sikanie, to nie promuje nawyku
      kontrolowanego wyprozniania, nie ograniczac plynow przed snem, bo
      ogranicza sie przez to pojemnosc pecherza i promuje czeste
      wyprozniane, nie nagradzac, nie karac, bo to powoduje ze dziecko
      czuje sie oceniane, wiec wplywa sie na jego poczucie wartosci.

      babka tlumaczyla powody moczenia - slabe napiecie miesniowe to chyba
      cos o czym mowila, chociaz trudno mi to tak rozumiec, bo mowila
      oddzielnie o oslabionych zwieraczach, zaciskaczach czy jak ich zwal
      (nie znam polskich slow!!!)
      mowila, ze czesto nocne moczenie to wynik zanizonego poziomu hormonu
      vesopressin (to angielska nazwa, ale na pewno pochodzi z laciny i
      urolog w pl zna/uzywa tej samej), ktory powoduje zwolnienie funkcji
      nerek, czyli zmniejsza produkcje uryny (dlatego bywa ciemna rano -
      jest skoncentrowana).

      nie mam rad, ale akurat przypomnialam sobie to wszystko.

      powodzenia. moim zdaniem 5cio latka to jeszcze male dziecko i
      naprawde jeszcze mozna poczekac z lekami, ale nie mowie z
      doswiadczenia.
      • ruda73 Re: moczenie nocne 28.05.09, 23:44
        Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź.
        Tak, urolog mówił też, że często dzieci moczące się w nocy mają za mało hormonu
        który zagęszcza mocz.
        Ja się tylko tak zastanawiam, jak stwierdzić czy to nie wynika z jej lenistwa.
        A jeżeli wynika to jak ją zmotywować. No bo tak sobie myślę: ma 5 lat, budzi się
        w nocy, po co iść do ciemnej łazienki, można zlać się w łóżko, mama zmieni,
        złego słowa nie powie, kurczę, już sama nie wiem.

        A przy okazji, czy w UK zaleca się w takim wypadku zakładanie dziecku pieluchy
        na noc?
        • bibba Re: moczenie nocne 29.05.09, 01:19
          tak, sa specjalne majtasy do kupienia w aptekachsmile
          • verdana Re: moczenie nocne 29.05.09, 18:14
            Dziecko w nocy moczy się bezwiednie, nie z lenistwa! Wzbuddzanie w
            dziecku poczucia winy "jesteś leń, gdybyś się postarala, to moglabys
            wstać", czy tez powazna rozmowa "postaraj się nie siusiać w nocy"
            mogą bardzo zaostrzyć problem. dziecko nie ma żadnej, ale to zadnej
            kontroli nad nocnym siusianiem do łóżka. Równie dobrze moglabys
            nakazac dziecku, aby w nocy się nie ruszało, bo gniecie piżamke i
            gniewac się, ze przewraca się przez sen...
            Dzieci moczą się z róznych powodów. Na pewno konieczne sa podstawowe
            badania - analiza moczu i posiew. Zwylke okazuje się, ze jest OK.
            Przyczyną moze być brak hormonu, przyczyny bywaja tez nerwowe. kazda
            wymowka, czyniona dziecku, czynienie go odpowiwdzialnym za nocne
            katastrofuy obniza jego samoocenę, powoduje, ze kładzie się spać
            zdenerwowane (zsiusiam się czy nie? A mama prosila...), co moze
            przefłuzyc okres siusiania o dobre parę miesiecy czy lat.
            Nie wolno tez nie dawac spragnionemu dziecku pić. To absolutnie
            niczego nie zminia - zresztą jak sama widzisz, a cały wieczór
            dziecko już pamieta, ze mama zastanawia się, co bedzie w nocy, stara
            się, aby łóżko bylo suche - a to dodatkowo wzmaga napięcie i
            powoduje, ze świat dziecka zaczyna się kręcić wokół nocnego
            siusiania.
            • ruda73 Re: moczenie nocne 29.05.09, 21:21
              To co radzisz? Zakładać na noc pieluchomajtki i zostawić w spokoju? Pozwolić
              sikać w łóżko? Czy iść po leki?
              Kompletnie nie wiem co robić
              • bibba Re: moczenie nocne 29.05.09, 22:53
                pieluchomajtki i jeszcze troche czasu smile
              • verdana Re: moczenie nocne 30.05.09, 11:55
                ja pieluch nie zakladalam - to upokarzające dla dziecka w tym wieku.
                Cerata na łózko, tania posciel i tyle. I co to znaczy "pozwolic
                sikać w łóżko" - wlaśnie tłumaczę Ci, ze tu nie ma nic do pozwalania
                czy niepozwalania. To nie jest rzecz, która dziecko może
                kontrolować. Możesz dziecku nie pozwolić - i co z tego? I tak będzie
                siusiać. Lekow na to nie ma.
                Poza tym co robic? Najpierw badania moczu, a potem nic - jeszcze co
                najmniej rok. Po roku-półtora nalezy iść do lekarza, ew. do
                psychologa.
                • ruda73 Re: moczenie nocne 30.05.09, 20:44
                  Pytając czy pozwolić jej sikać w łóżko miałam na myśli czy kłaść ją spać bez
                  pieluchy. Z tego co widzę bardziej denerwuje ją budzenie się w mokrym łóżku niż
                  zakładanie do snu pieluchomajtek (do których jest przyzwyczajona). A co do
                  leków, to urolog powiedział nam, że po 5 urodzinach podaje się lek wzmacniający
                  zwieracze i hormon zagęszczający mocz, o którym była mowa wcześniej. Ale ja
                  czytając Was jeszcze się wstrzymam. Psycholog z nią rozmawiał - twierdzi, że to
                  nie psychika a biologia.
                  Pościel - będę musiała kilka kołder kupić, bo zdarzają się trzy zmiany na noc...
                  Dziękuję za wszystkie rady
                  • agablues Re: moczenie nocne 30.05.09, 22:28
                    To nie lenistwo.
                    Ja moczyłam się w nocy i pamiętam to jako koszmar mojego dzieciństwa. Presja
                    całej rodziny, zakaz picia wieczorem, moje dziecięce modlitwy żebym się tylko
                    nie zesikała w łóżko, pościel taka najbardziej wyprana - najgorsza, bo nowej dla
                    mnie było szkoda. Aż cud, ze nie zostawiło to trwałych śladów w mojej psychice (
                    a może się mylę smile)A jeszcze wędrówki po neurologach, urologach,
                    psychologach.... Wyrosłam i juz nie moczę się w łózko smile To może być czynnik
                    hormonalny, jak również kwestia pojemności pęcherza. Wg mnie ja mam zmniejszoną
                    pojemność, bo nie mogę zbyt dużo pić ( i przez to nie lubię), bo zaraz muszę
                    korzystać z toalety.

                    Zeby było ciekawiej, na studiach okazało się, ze moja przyjaciółka też miała ten
                    problem. Jakbyście popytali wokoło, może okazałoby się, ze wśród obecnych
                    dorosłych jest całkiem sporo byłych moczących się dzieci.

                    moja Alinka jeszcze dosyć często ma mokrą pieluchę po nocy, choc zdarzają się i
                    suche noce. Oczywiście wolałabym, żeby te noce były suche, ale liczę się z tym,
                    że problem się powtórzy.

                    To naprawdę nie lenistwo. Pamiętam dokładnie to przerażenie, kiedy się budziłam
                    już po fakcie, to poczucie klęski. Nie funduj tego swojemu dziecku.
                    Pozdrawiam, aga
                    • kalpa Re: moczenie nocne 01.06.09, 19:13
                      Moj Mateusz ma 8 lat i dopiero od niedawna przestal- ale i tak
                      czasem jeszcze bywa mokro. I naprawde staram sie nie robic problemu,
                      rozmawiam z nim, ale on juz niestety czuje sie okropnie, bo dla
                      niego to po prostu obciaach sad
                      mam nadzieje, ze to mu nie zostawi urazu.
                      • madziakolcie Re: moczenie nocne 04.06.09, 17:52
                        Dziewczyny polecam dodatkowo książkę wydawnictwa "Media Rodzina"
                        pt. "Każde dziecko może mieć sucho".
                        Mówiąc szczerze, nie ma tam wskazówek typu czy wkładać pieluchę czy
                        nie, choć mnie też to interesowało, w ogóle żadnych technicznych
                        porad, tylko sposób podejścia do dziecka. W pierwszym etapie trzeba
                        wykluczyć jakieś czynniki chorobowe, jeżeli tu jest ok., to - tak
                        jak ktoraś z Was pisała, po prostu odpuścić i zupełnie nie reagować,
                        ani w tą ani w tą. Czyli bez kar i bez pochwał, bez przewracania
                        oczami i wzdychania (sama się na tym łapię). To trudne, choćby ze
                        względu na otoczenie, które ciągle błędnie reaguje - "5 lat i nie
                        trzyma moczu! Musi być z nią coś nie tak!"
                        Osobiście przestałam już córkę masakrować kolejnymi badaniami -
                        szczególnie cystografia koszmar! Poczekam, mam nadzieję, że sobie
                        sama to wypracuje jak dojrzeje.
    • rycerzowa Re: moczenie nocne 04.06.09, 23:47
      Moja średnia córeczka - najwrażliwsza z trójki - dość długo siusiała do łóżka. Wogóle tego nie komentowaliśmy, dostawała pieluchę i już. Mówiło się w domu,że dzieci do pięciu lat mają prawo się moczyć.
      Ostatni raz córka zlała się dokładnie w piąte urodziny.

      Z dzieciństwa pamiętam,że to był problem wielu dzieci. Wszystkie z tego wyrosły prędzej czy później.
      Najdłużej - do końca podstawówki - moczył się kolega z sąsiedztwa , którego ojciec bił za mokre łóżko,publicznie go wyśmiewał (tzw. dobra rodzina, żadna patologia). To było koszmarne.
      Tego nie wolno robić dzieciom.

      Ruda, może powiedz swojej małej,że do 7 lat niektóre dzieci siusiają do łóżka,co jest zresztą prawdą.
      Niech wkłada pieluchomajtki i się nie stresuje.

      W jakimś piśmie dla rodziców wyczytałam ponadto,że można zachęcać dziecko, by w dzień wytrzymywało dość długo z siusianiem, aby pęcherz nauczył się rozciągać.
      Niektórzy polecają ćwiczenie tzw. mięśnia ptysiowego, czyli podczas siusiania przerywać kilkakrotnie oddawanie moczu.
      Nota bene to jest dobre ćwiczenie i dla dorosłych kobiet. Wzmocnienie mięśnia zwieracza zapobiegnie przyszłym kłopotom z nietrzymaniem moczu.
      • tolka11 Re: moczenie nocne 05.06.09, 15:40
        Mój sredni własnie pożegnał się z pieluchą w nocy. Ma prawie 6 lat.
        Jesteśmy pod opieka specjalistów, bo młody jest skrajnym
        wcześniakiem. I ja widziałam problem, a lekarze nie.
        Neurolog twierdziła, ze ma czas, pediatra, i inni także.
        Powoli bez nerwów. I nagle jedna noc sucha (zmęczenia rodzice
        zapomnieli załozyć pieluchę), potem kilka, kilkanaście nocy. i
        poszło.
        Oczywiscie był badany wczesniej czy nie ma jakiejś przyziemnej
        przyczyny, jakiegoś schorzenia. ale wszystko było ok.
      • mama5plus Re: moczenie nocne 05.06.09, 18:53
        >
        > Ruda, może powiedz swojej małej,że do 7 lat niektóre dzieci siusiają do łóżka,c
        > o jest zresztą prawdą.

        w/g ulotki w ktora nas wyposazono ( z wieloma innymi uswiadamiajacymi w pakiecie
        ;-P ) to jest calkiem spory procent.
        U 5latka trzeba wyeliminowac potencjalne problemy, ale jesli wszystko w
        porzadku, to tylko cierpliwe czekanie.
    • mama5plus Re: moczenie nocne 05.06.09, 18:40
      podpisze sie chyba pod bibba i verdana.
      My tez dostalismy z synem(wtedy 5 l) skierowanie do specjalisty.
      Wtedy jeszcze lekarka stwierdzila ze nie ma pospiechu i obaw ale da skierowanie
      wczesniej bo bywaja dlugie listy. Oczekiwanie trwalo pare tygodni ( w
      miedzyczasie badania) wiec pierwsza wizyte mielismy szybko i wtedy wlasnie
      specjalista powiedzial nam ze normalnie z wszelka interwencja czeka sie co
      najmniej do 7-8 urodzin.

      Mi bylo o tyle latwiej ze sama mialam w dziecinstwie te przypadlosc do poczatku
      podstawowki tak jakos. Wtedy jeszcze przypisywano to zaburzeniom emocjonalnym,
      teraz jednak wyklucza sie to jako przyczyne w przypadku dzieci ktore wczesniej
      nie przesypialy nocy na sucho i jest niejako ciaglosc, plus jesli jest
      `obciazenie` rodzinne.
      Mojej siostrze tez sie zdarzalo a jej corka zaczela przesypiac noce na sucho
      tez ok 6-7 roku dopiero wiec niejako w genach przekazane. Poza tym obydwie (plus
      brat) mamy sklonnosc do czestego korzystania z w-c a i noca kilka razy.
      Poniewaz wystepowanie takiego przedluzonego moczenia w poprzednim pokoleniu
      daje spory procent szansy powtorki u kolejnych, to nastawilismy sie na czekanie.
      Oczywiscie po uprzednim usg, badaniu moczu i wyeliminowaniu innych potencjalnych
      przyczyn.

      Specjalista nr 1 poczatkowo sugerowal wybudzanie, jednak ja po kilku
      podejsciach i roznych lekturach, na wlasna reke zrezygnowalam z tego.
      Syn po prostu mial tak twardy sen ze przy wybudzaniu kompletnie nie wiedzial co
      sie z nim dzieje i tylko siedzial i plakal. Bez zadnego efektu. Ja mialam
      wyrzuty sumienia ze go tym stresujemy choc oczywiscie nie bylo to gwaltownye
      wybudzanie ale jednak totalne zaburzenie snu
      Dalam spokoj bo nie wygladalo to dla mnie logicznie i sensownie.

      W planach byla specjalna mata z alarmem udostepniana przez przychodnie ale to
      przyszlosciowo jak nam mowiono. Tez w celu splycenia snu( alarm mial sie wlaczac
      `na mokro`). Ja po poprzednich doswiadczeniach, niespecjalnie wiazalam z nia
      nadzieje.
      Przychodnia( tez mieszkamy w UK) byla przeciwna podawaniu lekow dziecku w tym
      wieku. Zapytano mnie o zdanie-ja rowniez nie widzialam sensu w karmieniu dziecka
      hormonami.

      Rok temu przekazano nas lokalnej przychodni d/s moczenia nocnego. Tam syn byl
      najmlodszym pacjentem. Mielismy narazie jedno spotkanie i b duzo rzeczowych,
      praktycznych porad, a wsrod nich:
      duzo picia- co najmniej 6-8 kubkow dziennie
      zachecanie do korzystania z w-c wtedy gdy jeszcze dziecka nie przypili a kiedy
      parcie na mocz jest niewielkie- tak by to on swiadomie kontrolowal zwieracze a
      nie biegl gdy juz bardzo mu sie
      chce
      - jak poprzednio, ograniczenie plynow na pare godzin przed snem ale korzystanie
      z w-c przed myciem zebow i tuz przed snem dodatkowo

      - zadnego wybudzania - to dziecko ma czuc potrzebe podczas snu i osrodek nerwowy
      ma na to zareagowac.

      - idealnie zadnych pampersow- tylko mata ochronna- tak by syn czul ze ma mokro
      bo to samoistnie splyci mu sen w odpowiedniej fazie.

      Oprocz tego sporo zachety - zostalismy wyposazeni w rozne rozpiski, rysunki do
      kolorowania, znaczki, nalepki- za wypicie tych 8 kubkow wody smile
      Mamy kolejne spotkanie umowione na lipiec ale lekarz stwierdzil ze b
      prawdopodobne ze z braku potrzeby bede je odwolywac wink
      I...... nie chce jeszcze mowic hop, ale syn 2 tyg temu skonczyl 7 lat i od
      ostatnie 2 noce byly suche!!

      Tez nie komentowalismy tego, nawet na wizycie lekarz bardzo dyplomatycznie
      poruszal temat zeby mu nawet przypadkiem nie dawac do zrozumienia ze to jest
      jakis problem i nie stygmatyzowac.

      Dodam, ze syn, podobnie jak Twoja corka, w dzien sam z siebie zaczal korzystac
      z nocnika b wczesnie - mial 14 miesiecy.

      Dla odmiany, najmlodszy zaczal b wczesniej przesypiac noce na sucho (juz nie
      pamietam ale w okolicy drugich urodzin jakos chyba) natomiast suchych dni
      doczekalismy sie ladnych pare miesiecy pozniej. Ot i przewtorny wink
      • kalpa Re: moczenie nocne 05.06.09, 21:52
        Hm...
        mój Mati skonczył 8 lat, ale nadal czasem się zsiusia, jak pisałam już. I co
        można zrobić- praktykowalismy rózne rzeczy, ale to nie dawało rezultatu. Jeszcze
        pół roku temu sikał co noc- jest duży, pieluch nawet te dla 12 latków
        przesikiwał. I okropnie to przeżywał, bo już sam czuł, ze ma dość tego. Nigdy
        nie słyszał od nas niemiłych słów, nigdy nikomu o tym nie mówilismy, ale jak raz
        został zaproszony na noc do kolegi, to odmówił, bo się bał, ze sie zesika w
        nocy. Tak mi go było żal! Dopiero od kilku m-cy jest lepiej, a mimo to wpadki
        sa. I chodze z nim do lekarzy, bo widze, ze samoistnie sie poprawia.
        Mamy z nim dobry kontakt, jest lubiany w szkole- naprawdę nie sądzę, zeby
        powodem byl stres. Dlatego cierpliwie czekamy- bo widze poprawę.
        • grzybnia Re: moczenie nocne 09.06.09, 13:29
          Moczenie nocne się leczy farmakologicznie. Do dyspozycji mamy leki
          zagęszczajace mocz oraz działające na zwieracze pęcherza. W
          zależności od przyczyny moczenia dobiera sie odpowiedni lek. Ja z
          moją córcia zaczęłam chodzic do poradni urodynamiki gdy miała 4 lata
          i nikt mi nie powiedział, że to za wcześnie. Z moich obserwacji w
          tejże poradni wynika, że dzieci bardzo często cierpią na
          tzw.nadczynność wypieracza - wystarczy odrobina moczu w pęcherzu i
          natychmiast trzeba zrobić siusiu. Inne nie zagęszczają moczu co
          powoduje, że w nocy produkuje się go za dużo w stosunku do objętości
          pęcherza. Bardzo rzadko zdarza się, że przyczyną moczenia jest
          problem psychiczny. Poza leczeniem polecam też specjalne majteczki
          dla moczących się dzieci Huggies - Drynite. Są w różnych rozmiarach
          i wyglądają jak zwyczajna bielizna, można jej nawet używać na
          różnych wyjazdach i noclegach poza domem. Zdecydowanie nie polecam
          przeczekania problemu bo chociaż to prawda, że większość dzieci z
          tego wyrasta to jednak często trwa to b. długo, nawet do okresu
          dojrzewania!!
          • ruda73 do grzybnia 09.06.09, 21:27
            A jak długo Twoja córka brała leki zanim nastąpiła poprawa? I jak zbadali co
            jest przyczyną moczenia? Możesz mi podać adres tej poradni?
            Z góry bardzo dziękuję
            • grzybnia Re: do grzybnia 10.06.09, 07:58
              Poradnia urodynamiki, do której chodziłysmy znajduje się w szpitalu
              w Dziekanowie Leśnym k/W-wy. Potrzebne jest skierowanie od lekarza
              pierwszego kontaktu. Poprawa po lekach zazwyczaj nastepuje szybko i
              u nas tak było. Trzeba jednak pamietać, że problemy z trzymaniem
              moczu wynikają z niedojrzałości układu moczowego i lekarstwa
              pomagają przetrwać do momentu kiedy ta opóźniona dojrzałość nastąpi.
              Oznacza to, że leczenie trwać może nawet parę lat poniewaz nie
              likwidujemy tu przyczyny ale skutki a organizm dziecka w tym czasie
              dorasta do samodzielnej kontroli.Co jakis czas odstawia się leki lub
              zmniejsza dawkę i sprawdza się czy już jest dobrze, jeśli nie to
              wraca się do poprzedniego dawkowania. U mojej córy ta dojrzałośc
              nastapiła dopiero teraz, w wieku 12 lat. Nie wyobrażam sobie żeby
              przez te wszystkie lata miała co dzień budzić się w mokrym łózku!
              Tak, że polecam leczenie bo dla psychiki dziecka to b.ważne.
              Oczywiście przed podjęciem leczenia lekarz zleci badania
              wykluczające np. wady anatomiczne (co również można korygować). U
              nas było to USG, cystografia (o ile nie przekręciłam nazwy) oraz
              powtarzane na każdej wizycie badanie urodynamiczne. Polega ono na
              zrobieniu siusiu do specjalnego nocniczka połączonego z aparaturą
              mierzącą tempo przepływu moczu. U nas wyszła nadczynność wypieracza
              więc leczenie zmierzało do uniewrażliwienia pęcherza na bodźce.
            • agusia99 www.dobranocka.pl 01.07.09, 02:31
              Ruda,
              Moj syn tez sie moczy - ma 7 lat i zdarza mu sie kilka razy w miesiacu. Jestesmy
              pod kontrola dr Grzegorza Paruszkiewicza - jednego z lepszych specjalistow w tej
              dziedzinie. Mati miał robione USG układu moczowego, badanie urodynamiczne -
              uroflowmetria (opisane powyżej).
              Mati ma w weekendy za zadanie ćwiczyć mięśnie zwieracza i odkładać jak
              najpóźniej moment skorzystania z toalety. Opóźnienie od kilku minut można
              rozciągnąć nawet do pół godziny i dłużej. Jeśli przypilnuję tego, to
              rzeczywiście potrafi przez długi czas nie siusiać. Pamiętam też o dodatkowym
              skorzystaniu z toalety tuż przed zaśnięciem. Ale jak ćwiczyliśmy pęcherz, to nie
              było potrzeby skorzystania z toalety.
              Nasz doktor twierdzi, że psychika nie ma wpływu na moczenie w nocy. Polecił
              stronę: www.dobranocka.pl
              Może zajrzysz?
              Pozdrawiam,
              Aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka