przyjaciolka1
27.02.04, 07:52
Chcialabym rozpoczac temat:nasze dzieci.W zwiazku z tym,ze mieszkamy poza
Polska,nasze dzieci sa dwu,trzy albo i jednojezyczne.Napiszcie cos na ten
temat.
Ja mam trojke.Mia ( w czerwcu 18 ) Mathis ( we wrzesniu 16 ) i Marcel ( w
lipcu 13 )Maz Polak.
Jakby tak ktos stal u nas pod drzwiami i sluchal jak mowimy to by sie pewnie
za glowe zlapal.
Ja i maz mowimy miedzy soba i do dzieci po polsku.Dzieci mowia do nas po
niemiecku,a miedzy soba po hiszpansku.Czy to nie Wieza Babel ?
Moja mama i rodzice meza mieszkaja w Polsce i dzieci jezdza tam na
wakacje.Mowia tam po polsku ( nie maja innego wyjscia )i to podobno bardzo
dobrze.Czasami zdarzy mi sie cos powiedziec po niemiecku,to zwracaja mi
uwage:ja mam mowic po polsku,bo niemiecki do mnie nie pasuje.
Tym sposobem nasze dzieci mowia perfect trzema jezykami.W szkole cala trojka
jest najlepsza z angielskiego.Wynika to chyba z faktu,ze im wiecej jezykow
sie zna,tym latwiej przychodza te nastepne.Corka zna tez dosc dobrze
francuski ( caly czas sie go uczy ) Ma tez w szkole ( sama sobie wybrala )
greke i lacine.Koniecznie chce jeszcze kiedys nauczyc sie japonskiego.
Macie tez w domu Wieze babel ?