Dodaj do ulubionych

Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarzekac..

17.03.04, 17:33
Zainspirowana watkiem alex113 (mam nadzieje ze napiszesz nam wiecej o dzikim
zachodzie) o jej pieknych okolicach Colorado, zachecam innych do opowiedzenia
cos niecos o okolicach w ktorych mieszkacie, lub o miejscach ktore warto
zobaczyc. Co lubicie w swoimi "nowym" miejscu zamieszkania, gdzie warto
pojsc, co zwiedzic, gdzie usiasc przy filizance kawy/herbaty?
Obserwuj wątek
    • alex113 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 17.03.04, 18:01
      Najpierw wkleje to co wczesniej pisalam pod innym tematem. Obiecuje ze jak
      znajde chwile to napisze wiecej i moze podam kilka linkow z widokami smile)


      Denver nie bez powodu nazywa sie Mile High City. Jestesmy faktycznie na
      wysokosci mili (w przyblizeniu 1700m npm) Nie pieke bo przepisy na ciasto
      trzeba modyfikowac. Powietrze jest rzadsze i woda gotuje sie przy 96C.
      Dla tych co nie sa przyzwyczajeni do takich wysokosci, rozrzedzone powietrze i
      alkochol faktycznie nie sa dobra mieszanka smile)
      Jestesmy na pogorzu. Na wschod od miasta preria a na zachod Gory Skaliste. W
      ciagu 1/2 godz jestem w stanie dojechac do gor. Sa niesamowite. Naprawde jak
      pierwszy raz tu przyjechalam to bylam zszokowana ze skaly sa ceglasto czerwone
      (co wyjasnia nazwe hiszpanska Colorado) Najfajniejsze sa male miejscowosci w
      gorach, wygladaja jak by sie czas zatrzymal. Wygladaja jak z filmu, masz
      wrazenie ze z za rogu, brzeczac ostrogami wychynie John Wayne smileBardzo duzo
      ludzi ma konie. Czasem nawet w centrum miasta.
      W ostatnich 10ciu latach nasz stan byl jednym z najpopularnijszych miejsc do
      mieszkania, ceny nieruchomosci podwoily sie w ciagu 7miu lat (1995-2001)Zrobilo
      sie prawie tak drogo jak California. Niestety jak branza IT i telecom zwolnila
      tempa to troche to wszystko przysiadlo.
      • krolewna.sniezka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 17.03.04, 18:39
        No to ja tez o swoich okolicach. Mieszkam w Massachusetts, czyli w Nowej
        Anglii, kolebkce klanu Kennedy'ch (maja swoja siedzibe w Hyannis). Nasze
        okolice sa slynne z powodu: rozpoczecia tradycji Dnia Dziekczynienia, oraz
        rozpoczecia rewolucji, ktora ewentualnie doprowadzila do deklaracji
        niepodleglosci. No oczywiscie nie moglabym zapomniec o slynnych czarownicach z
        Salem. Boston to najwieksze miasto ale ogolnie to nie jest duzy - cos takiego
        jak Wroclaw (ja mieszkam okolo 20 mil od Bostonu a jestem Wroclawianka!),
        bardzo "historyczne", jak na amerykanskie warunki oczywiscie, ale wiele
        turystow przyjezdza i sobie chwali. Ogolnie Boston i okolice sa bardzo drogie
        (jestesmy na drugim miejscu po San Francisco z ta drozyzna), ale i zarobki sa
        dosyc wysokie, wiec sie wyrownuje. Najwieksze grupy etniczne to irlandczycy i
        wlosi, ktorzy sa juz tutaj pokolenia i pokolenia, ale utrzymuja tradycje
        ze "starego" kraju. Warto przyjechac i zobaczyc, no i oczywiscie zjesc
        ten "clam chowder" z ktorego Boston slynie.
        • abere8 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 17.03.04, 23:49
          Szkoda, ze dopiero teraz o tym wiem, bo przez 3 lata do ostatniego lipca moj-
          jeszcze-wtedy-nie-maz mieszkal w Bostonie i odwiedzalam go w kazde wakacje i
          ferie - moglysmy sie spotkac. Jego rodzice mieszkaja w Connecticut, wiec moze
          to jeszcze nic straconego, kiedys sie tam pojawimy smile

          A o Wellington napisze kiedy indziej.
      • 3eti Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 17.03.04, 23:55
        Siostra mojego znajomego mieszka w Denver i bardzo sobie chwali,znasz wielu Polakow w tamtej
        okolicy?pozdrowienia
        • alex113 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 18.03.04, 02:07
          3eti napisała:

          > Siostra mojego znajomego mieszka w Denver i bardzo sobie chwali,znasz wielu
          > Polakow w tamtej okolicy?pozdrowienia

          Znam raczej mala garstke Polakow. Z racji "mieszanego" malzenstwa nie chodzimy
          na typowo polskie imprezy (jest polski klub) ani do polskiego kosciola.
      • alilat Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 09.06.04, 13:32
        www.greenford.republika.pl/STRUCTURES/highways/i680.html
        spojrzcie na trzecie zdjecie od dolu smile Popatrzcie na nazwy miejscowosci smile
        To niedaleko ode mnie smile
    • alex113 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 18.03.04, 02:04
      Co nieco o Denver
      Miasto www.colorado.com/region/default.asp?r=2
      Klimat www.colorado.com/kids/weather.asp
      Krajobrazy personal.udri.udayton.edu/klosterm/acolorado.htm
      • brookie Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 18.03.04, 04:42
        Zazdroszcze wam klimatu i przyrody.
        U nas tylko piach i busz- nie ma czego zwiedzac. Oprocz plazy nigdzie sie nie
        ruszamy, czasem do zoo i tyle. Jakby nie praca to pewnie bysmy zwariowali z
        nudow. Dlatego wielka atrakcja jest przyplyniecie do portu jakiegos
        amerykanskiego lotniskowca ( w zeszlym roku Lincoln), mozna zwiedzic ale nie
        zawsze wpuszczaja.
        Dwa lata temu jezdzilam nad ocean na snorkling, piekny podwodny swiat, kolorowe
        rybki ale na rekina mozna sie nadziac. Przestalam kiedy facet zostal pozarty.
        Takie tu zycie.
        • alex113 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 18.03.04, 06:02
          Brookie ... to ja przyjade do ciebie na plaze, a ty do mnie w gory wink
          • brookie Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 18.03.04, 14:44
            Nie ma problemu.
            • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 19.03.04, 22:51
              Ja sie moge pochwalic widokiem z okna.Moge go Wam nawet pokazac.Ten pokazany
              jest troche bardziej ograniczony niz rzeczywisty.Miejsce,w ktorym mieszkam jest
              na....skarpie - powiedzmy.Pod nami , przy samej plazy jest bar "Massai" , a na
              nim umieszczona jest webcamera.Teoretycznie moglabym kiedys stanac na dole i
              Wam pokiwac smile
              Widok mam na cale miasto,bo mieszkam na jego skraju.Siedem lat juz na to
              patrze,ale caly czas sie zachwycam.
              Ponarzekac ? Z zasady tego nie robie.....i moze przez to,juz tak z
              przyzwyczajenia,naprawde nie mam na co.Moze tylko na nadmiar pracy (latem),ale
              kto na to nie narzeka ?
              www.comunitatvalenciana.com/cgi-bin/webcam/ficha.pl?plantilla=plantillaIndex.htm&idioma=AL#
              Troche mi sie z tym linkiem skomplikowalo.Po kliknieciu na niego,musicie
              wjechac myszka na Benidorm i kliknac na Playa Poniente....i juz jestescie pod
              moim oknem.smile
              • krolewna.sniezka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 20.03.04, 21:04
                przyjaciolka1 napisała:

                > Ja sie moge pochwalic widokiem z okna.Moge go Wam nawet pokazac.Ten pokazany
                > jest troche bardziej ograniczony niz rzeczywisty.

                Zobaczylam, a jakze. Widok piekny, teraz jest ciemno i nic nie widac, ale te
                cztery sliczne zdjecia, rano a potem w poludnie - ludzie na plazy wiec musi byc
                ladny dzien. Ahh, dobrze masz przyjaciolko, taki widok oczy moze cieszyc przez
                caly dzien, nawet gdy nic specjalnego sie nie dzieje. Tylko pozazdroscic.
                • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:14
                  Widze, ze Abere tez jest z NZ..
                  Ja mieszkam w Auckland. Tutejsze okolice sa bardzo malownicze (samo miasto
                  raczej przecietne). Do moich ulubionych miejsc z pewnoscia naleza czarne
                  tasmanskie plaze, na poludnie od miasta rainforest, i na polnoc od Auckland
                  miejska plaza Takapuna.
                  A na minus wysoka wilgoc powietrza zima.
                  • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:15
                    A tu info:
                    www.newzealand.com
                    I troche zdjec:
                    www.photonewzealand.co.nz
                    • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:24
                      Nie wiem dlaczego,bo nie znam absolutnie Nowej Zelandii ( teraz juz troche
                      wiecej , bo poogladalam toetoe zdjecia ) ale kojarzy mi sie z rajem na
                      Ziemi.Tam chyba jest bardzo pieknie i zielono.Juz wiem na co moge ponarzekac !
                      Na brak zieleni.Jest tu troche zielonego,ale.....taka ta zielen....czy ja
                      wiem,niezbyt soczysta i w oczy sie nie rzuca.
                      Interesowaloby mnie , toetoe , jak Polak laduje w Nowej Zelandii ?
                      • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:32
                        smile) Ja tu wyladowalam w czerwcu (czyli tutejsza zima), non stop padalo, o 17.00
                        bylo juz ciemno. Piewrszego poranka obudzily mnie za oknem swiergajace
                        ptaszyska (jak w zoowink)
                      • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:35
                        A jak Cie sie zyje w Hiszpanii??
                        • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:42
                          Lepiej niz w Niemczech.Hiszpanie sa inni niz Niemcy.Hiszpanie pracuja , zeby
                          sie potem bawic.Niemcy pracuja,zeby miec.Jest to oczywiscie grube
                          uogolnienie,ale tak to widze.Ma to wplyw na ludzki charakter.
                          Mialam szczescie zalapac sie na fajna prace ( prowadzimy z mezem hotel ).Moge
                          cos wypracowac,moge zyc jak chce.
                          • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:45
                            Ale nie napisalas jak znalazlas sie w NZ.Mialas zalatwiona z gory
                            prace,przylecialas w ciemno,a jezeli tak to dlaczego wlasnie tam ?
                            • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:53
                              W ciemno, to dluzsza historia, ale final byl taki, ze udalo mi sie na wizie
                              turystyczniej znalezc tu w NZ pracodawce i dostac work permit. Tak to jest jak
                              ma sie owsiki w d... Na poczatku bylo ciezko, ale w sumie jedna z lepszych
                              moich decyzji.. A ty przyjaciolka jak znalazlas sie w DE (bo najpierw bylo DE,
                              tak)?
                          • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:50
                            No i te siestysmile)
                            Fajnie, tez marze o wlasnym biznesie, ale jeszcze troche musze z tym poczekac.
                            Widac ten Wasz hotel w sieci moze??

                            • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 09:56
                              Widac,ale na portalach irlandzkich.A Ty caly czas nie odpowiedzialas mi na moje
                              pytanie.Nie chodzi mi o osobiste szczegoly-byc moze nie sa do pominiecia,ale
                              napisz chociaz z grubsza.
                              • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 10:05
                                Napiasalam Ci Przyjaciola wyzej. A czemu NZ?? Banalnie: chcialam zobaczyc na
                                wlasne oczy ten raj na ziemi. A Wyjezdzalam dwa lata temu czyli niedawno.
                                • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 10:11
                                  No i co ? Rzeczywiscie raj na Ziemi ? Ze zdjec,ktore nam przedstawilas to na to
                                  wyglada.Jak sie tam czujesz ? Jak traktuja Cie miejscowi ? Znasz jakichs
                                  Polakow ? Napewno sa - nas jest wszedzie ( mniej lub wiecej )pelno.
                                  • toetoe Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 10:17
                                    Sa i plusy i minusy. Turystycznie jest to raj, ekonomicznie to zalezy.Polakow
                                    znam, jedni fajni drudzy to parapety, tak jak w Polsce. Tubylcy sa raczej
                                    ostrozni w kontaktach z nowymi emigrantami. Moj chlopak jest Kiwi wiec mi
                                    troche latwiej.
                                    Pozdrawiam, i lece lulu,smile)
                                    tt.
                                    • krolewna.sniezka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 18:17
                                      toetoe napisała:

                                      > Sa i plusy i minusy. Turystycznie jest to raj, ekonomicznie to zalezy.Polakow

                                      Wlasnie co do turystycznych okolic, dobrze sie dowiedziec gdzie jest tak
                                      pieknie na swiecie, ze warto sie skusic na wyjazd. Ja osobiscie to polecilabym
                                      wyspe St. Thomas. Bylam tam na wycieczce statkiem (tzw. cruise), pamietam jak
                                      rano odslonilam okno, to myslalam ze doplynelismy do raju. Nigdy przedtem nie
                                      bylam na Karaibach, wiec byl to dla mnie widok naprawde rajski. Potem bylam na
                                      wielu innych wyspach i tez bylo pieknie, ale te pierwsze wrazenie z St. Thomas
                                      do tej pory mam w glowie. Zalaczam zdjecie plazy na ktorej bylam, a ktore i tak
                                      w/g mnie nie oddaje uroku rzeczywistoci.

                                      www.usvi.net/usvi/pix/magnbch.jpg
                                    • yagnieszka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 18:25
                                      Mieszkam na ontaryjskiej wsi. Mam okolo 50 km do najblizszego miasta -
                                      Kingston. Tam pracuje i ja, i moja druga polowa. Mamy ponad 200 km do Montrealu
                                      na wschod i do Toronto na zachod, kolo 150 km do Ottawy na polnoc. Wies jest
                                      wiejska - pola, krzywe drogi, troche lasu, jeziora. Sielsko. Troche mazowiecko
                                      w charakterze tylko roslinnosc troche inna, bo przewaga drzew lisciastych i
                                      troche bagien lub piachow - wszystko z powodu geologicznej struktury - tzw.
                                      plyty kanadyjskiej. Wies jest mala, zamieszkana glownie przez potomkow Niemcow,
                                      ktorzy tu sie osiedlali w XVIII i XIX wieku. Glowny dochod mieszkancow to
                                      hodowla strusi - jest kilka farm, sporo ludzi jest zatrudnionych przy obsludze,
                                      transporcie itd. Teraz powoli schodzi z pol snieg. Juz wychodza z ziemi
                                      pierwsze liscie hiacyntow i tulipanow - za 2-3 tygodnie bedzie pieknie.
                                      Najpiekniej jest, oczywiscie, jesienia gdy wszystkie klony zmieniaja kolory
                                      lisci ale zima tez jest wspaniala gdy wszystko pokryje snieg. Latem jest goraco
                                      ale za to nie odczuwa sie zabojczej wilgotnosci, ktora bywa dobijajaca w
                                      Toronto albo w Montrealu. Gdy patrze przez okno mojej kuchni, widze pola
                                      konczace sie linia lasu - okna wychodza na polnocny zachod i wieczorami zachody
                                      slonca zapieraja dech w piersiach. Jak to na wsi, wszyscy sie znamy i zyjemy
                                      bardzo blisko z sasiadami - sluby, narodziny, pogrzeby, choroby, wyjazdy dzieci
                                      na studia, rozstania dlugotrwalych par, zakupy samochodow, rozbudowy domow -
                                      wszystkie takie sprawy przezywane i komentowane sa przez cala wies. Jestem tu
                                      bardzo szczesliwa.
                                      • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 18:39
                                        Yagnieszko
                                        mieszkasz badzo uroczo,juz widze ten selanski obrazek przed oczymi.

                                        Moje pierwsze zamieszkanie bylo w srodku lasu,
                                        balam sie strasznie,bo nie zanalm jezyka,
                                        do najblizszego sasiada 3-5 km.
                                        ale lata cudowne a zwlaszcza po deszczu gdy pachnialo zywica,
                                        zimy ,snieg do pasa i mrozne,
                                        jesien cudowna w swej roznokolrowej szacie,
                                        wiosna pozno sie zaczynala ale miala swe uroki,
                                        teraz klimat jakby sie zmienil,
                                        jakies anomalije klimatyczne,
                                        no i juz tam nie mieszkam,
                                        przeprowadzilismy sie blizej morza,za peryferie miasta.
                                        opisuje tu poludniowa szwecje.
                                        pozdrawiam wiosennie.

                                        PS;.mam duzo przyjaciol internetowych z pobliskich okolic Twoich...
                                        • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 19:07
                                          A mnie by sie chcialo na wies.Tak jak opisuja to yagnieszka i kendo.Kendo ma
                                          yagnieszko internetowych przyjaciol w Twojej okolicy,a ja mam kolezanke jeszcze
                                          ze szkoly.Mieszkala kiedys w Toronto,teraz w Mansfield.Ma strusie.Kiedy
                                          czytalam co napisalas,to tak jakbym czytala jej list.Daleko to od Ciebie ?
                                          • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 19:14
                                            Przyjaciolko
                                            a moze to Twoja przyjaciolka ?????
                                            swiat przeciez maly jest smile)))))))

                                            lubie szwedzkie wsie,
                                            sa czyste i zadbane,
                                            domki odnowione niewalace sie,
                                            w kazdej wiosecce jest kosciolek,
                                            zawsze latem jak jestesmy na jakiejs wycieczce
                                            to wejdziemy,zapalimy swieczuszke za bliskich zmarlych
                                            i sie ochlodzimy od razu...
                                            zawsze taka majestatyczna cisza panuje w tych koscolkach....
                                            pozdrawiam Cie wiosennie Przyjaciolko
                                            • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 19:50
                                              smile)) Tez tak w pierwszej chwili pomyslalam,ale ja i moja przyjaciolka z
                                              Mansfield jestesmy od Yagnieszki dwa lata starsze.
                                              Ja tez bardzo lubie male kosciolki.Kto wie,moze przygna mnie kiedys do Szwecji
                                              latem na ochlode....
                                              • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 20:07
                                                wiesz Przyjaciolko
                                                kolo tych kosciolkow jest zawsze cmentarz,
                                                co pamieta "dawne czasy"
                                                ale ma zupelnie inny charakter jak polski.
                                                nie wystawiaja tu wielkich pomnikow,jak w kraju,
                                                sa tylko male stojace tablice nagrobkowe
                                                i trawniki wszedzie.

                                                migdy niewiemy gdzie nas pogna w swiat,
                                                tak ze nadzieje sie ma zawsze na spotkanie.
                                                • przyjaciolka1 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 20:18
                                                  Trudno powiedziec,ze bylam w Szwecji - pare godzin w Gyteborgu.Bylismy na
                                                  urlopie w Danii ( jeszcze za pobytu w Niemczech )Wsiedlismy na prom ( Stena
                                                  Line )chyba w Skagen,o ile mnie pamiec nie myli.Tanio bylo i niedaleko.Dzieci
                                                  mialy frajde , bo plynely statkiem,no i moglismy mowic , ze bylismy w Szwecji
                                                  smile))))) Bardzo mi sie tam podobalo.Kafejki byly bardzo ladne i sklepy jakies
                                                  takie inne...za wiele juz nie pamietam.Niech policze.....12 lat temu to bylo.
                                                  • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 22.03.04, 00:02
                                                    Przyjaciolko
                                                    Göteborg (chyba to miasto mialas na mysli)to swiat, daleko do mnie z tamtad,
                                                    ale biorac 12 lat do tylu
                                                    to wiele sie zmienilo na przestrzeni tych lat
                                                    nawt wystroj sklepow,
                                                    bo jak zacznie jeden zmieniac to za nim reszta
                                                    nawet nie musza nalezec do tej samej filii...
                                                    W tym miescie nie bylam,ale szanse teraz mam byc
                                                    i nie moge sie doczekac kiedy tam bede,
                                                    jest tam najwieksze wesole miasteczko,gdzie szkoly robia czeste wycieczki
                                                    na zakonczenie roku szkolnego....
                                          • yagnieszka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 23.03.04, 03:27
                                            Przyjaciolko - ode mnie do Mansfield jakies 200 km w linii prostej na zachod.
                                            Moja okolica pustsza, mniej turystycznie nastawiona niz Mansfield, w ogole
                                            raczej ubozsza - ziemia gorsza, ludzi mniej, jeziora nie takie piekne jak kolo
                                            Twojej znajomej. Ale mnie tu dobrze smile
                                            Pozdrawiam serdecznie - juz naprawde jest wiosna smile
                  • abere8 Wellington, NZ 08.04.04, 03:02
                    To ja sie dolacze znowu - Wellington mi sie podoba, bo to male duze miasto.
                    Stolica, wiec sporo sie dzieje i od paru lat podobno sie za nie wzieli, wiec
                    jest czysciutko, budynki odnowione, muzeum jest swietne. Podoba mi sie tu
                    bardzo architektura, nowoczesne budynki, oryginalne, ale nie za bardzo, tak ze
                    nie kluja w oczy (przynajmniej w wiekszosci). W sumie prawie cale centrum mozna
                    zwiedzic na piechote, a do tego sa autobusy i trolejbusy, wiec jesli sie udaje
                    czlowiek gdzies dalej, to tez nie ma problemu (komunikacja miejska to moj konik
                    po kilku kilkumiesiecznych pobytach w Stanach).

                    Minusy tez sa - miasto jest wybudowane na wzgorzach i prawie kazda ulica ma
                    kawalek pod gorke, co po jakims czasie robi sie meczace. A poza tym pogoda mnie
                    rozczarowala, bo jak na raj na ziemi, to tu zimno... smile Niby zielono caly rok,
                    ale kurcze, wieje wiatr znad bieguna i nie ma przepros. Nazwa Windy Welly
                    istnieje nie bez powodu.
                    • liloom Re: Wellington, NZ 08.04.04, 11:56
                      Czy masz jakies linki do tego miejsca, szalenia mnie to interesuje
          • zz_beatka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 15.04.04, 18:08
            nie boisz się rekinów? ja po obejrzeniu filmu "Szczęki" bałabym się wejść do
            oceanu; a ostatnio na Descavery oglądałam film o Morzu Śródziemnym gdzie
            również można spotkać rekina?
      • zz_beatka Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 15.04.04, 18:04
        przepiękne widoki, mam nadzieję że kiedyś je ujrzę
    • izabelski Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 21.03.04, 23:37
      No coz, ja mieszkam w dzungli miejskiej Londynu.
      Ptaki mi spiewaja rano i wieczorem, aczkolwiek nie znam ich po imieniu.
      Do prawdziwej przyrody mi daleko do kultury blizej.
      W ciagu jednej godziny od domu mam wszystkie oklaskiwane teatry i musicale na
      West Endzie, biblioteki, galerie i Bog wie co jeszcze.
      Tylko czasu brak, bo i pieniazki znalazlyby sie.
      • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 22.03.04, 00:06
        szkoda Izabelski,ze czasu brak na takie
        "cukiereczki rozrywkowe"
        ale w sezonie Twojego urlopu to
        mozna sobie cos zorganizowac,jakies wejscie w kulture.
        pozdrawiam wieczornie.
        • izabelski Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 22.03.04, 13:29
          w ramach rozrywek kulturalnych idziemy z cala horda znajomych na "Straszny
          Dwor" - moge tego rodzaju wypady organizowac czesciej, tylko mi dzieci zal, bo
          i tak spedzaja z nami nie tak duzo czasu jakbym chciala sad(
          • aalex_b Oj co tam bede ... 25.03.04, 15:51
            Oj co tam bede sie rozpisywac … mieszkam w malym miasteczku, na polnoc od
            Paryza, w Val d’Oise – a to kraina impresjonistow - www.chateau-
            auvers.fr/ - nadziana jak dobra babka rodzynkami – domami roznych Van Gogh’ow,
            Daubigny, Pissaro i im podobnych wink

            Ale na sloneczny week-end’owy wypad, nie ma jak Chantilly : jest i park, zeby
            sie przejsc na spacer
            www.aerophile.com/aerophile/pix_aero30/chantilly/vue_chateau_aero.jpg //
            /
            , zamek – uczta dla oka
            www.laria.u-picardie.fr/~opodis/opodis97/Chantilly.jpg
            www.institut-de-france.fr/patrimoine/chantilly/ima_renov/1.jpg ///
            (styl ekspozycji kolekcji unikalny – tak jak sie wieszalo obrazy jeszcze do
            konca XIX-tego wieku ! tj. rama przy ramie!
            www.latribunedelart.com/images/Cabinet_du_Giotto_apres_small.JPG
            ), wyscigi konne www.jumping-
            chantilly.com/fr/images/stephane_delaveau.jpg
            www.pferdemuseum-chantilly.com/pferde-
            foto/grandes_ecuries_aeriennes.jpg ///
            www.rbpresse.com/fr/imggalerie/320.jpg
            www.oise.pref.gouv.fr/Site/Oise_images/images/chantilly4_jpg.jpg
            (Chantilly to dzisiaj jedno z niewelu miejsc we Francji, gdzie widzi sie
            kobiety w kapeluszach na widowni!
            www.abshireonthames.com/Paris/chantilly.jpg
            ismaili.net/timeline/2000/000629pm1.jpg
            www.cat-seven.com/images/chantilly3.jpg)
            Hi, hi, hi … tak, tak, to stad ta nazwa kremu – bitej smietany : «chantilly» 

            Hi, hi, hi … na deser, kobitki, przesylam Wam ten link wink : (napatoczylam sie
            na niego szukajac zdjec z Chantilly – hehehehe !!!!)
            www.nuitsdesatin.com/mannequins/mannequins%20-%2001.htm

            PS : Hej, do dalekiej kuzynki z Hameryki co to sie wygrazala zjechac z wielka
            walizka wink
            – jeszcze jakos sie nie zanosi – ale jak kupie ten zamek to dam cynk wink)))))))
            Na razie jezdze tam i wzdycham wink))))
            Bym Was wszystkie zaprosila na impreze !wink))

            PS2: Kurcze , mam nadzieje, ze linki zadzialaja jak trza ...;S
            • krolewna.sniezka Re: aalex_b!! ...no narescie cie dorwalam.. 25.03.04, 16:20
              aalex-b!!!! gdzie ty sie ukrywasz!! posty niepoodpisywane, zaczelas z tymi
              slimakami, wszyscy dech zaparli czy je zjadlas czy nie, a ty cisza... dobrze ze
              jestes bo juz przyjaciolke prosilam ze jak cie znajdzie to zeby szybciutko
              skierowala cie na wlasciwe tory - z powrotem do nas!!
              • aalex_b Re: aalex_b!! ...no narescie cie dorwalam.. 25.03.04, 19:03
                Hehehehe wink)) ... te slimaki? Oczywiscie, ze zjadlam smile))) ... hehehe ...
                faktycznie, chyba to przyjaciolka sie mnie o to spytala ... ale dla mnie to
                bylo takie oczywiste ... myslalam, ze zartuje .... hehehehe wink

                Ble sad((( , zajrzalam na Vive, poniosly mnie nerwy w pewnym temacie, za
                szczerze walnelam, dyplomacji za grosz ... to mnie beauty_baby zebrala, ze hej -
                hehehe smile))) ... Trzyma reke na pulsie, hehehe!

                Ty tez, jak widze smile))))

                A Wam to ki czort posty pisze ? wink))) Macie jakies szatanskie uklady czy
                co? smile))) Ze tyle i tak czesto. Ja tutaj doslownie zipie wink))) ... hehehehe ...
                ale jeszcze czasem mam refleks wink)))))
                Ciekawe czy mnie tutaj wykuka ? wink)))
                Ale wiesz, zastanowila mnie z jednym: jak to jest z ta miloscia do Polski? Bo
                mimo wszystko ja uwazam, ze kocham Polske i kiedy trzeba to jak lew bronie w
                dyskusjach ... hmmmmm ... dziwne ... Nie takie proste , nie ...
                • krolewna.sniezka Re: aalex_b!! ...no nareszcie cie dorwalam.. 25.03.04, 19:20
                  aalex_b napisała:

                  > Ale wiesz, zastanowila mnie z jednym: jak to jest z ta miloscia do Polski? Bo
                  > mimo wszystko ja uwazam, ze kocham Polske i kiedy trzeba to jak lew bronie w
                  > dyskusjach ... hmmmmm ... dziwne ... Nie takie proste , nie ...

                  na praktycznie wszystkich forumach objawia sie goraczka przed wstapieniem
                  Polski do EU. Stad te posty, typu "czy kuchnia polska podbije EU"?, lub "Polska
                  chrystusem i matka narodow - niedlugo Europa sie przekona", ja nie bede sie
                  wypowiadac na temat czy Polska podbije EU czy EU podbije Polske bo za daleko
                  siedze, ale... Ale przeczytalam Twoj poscik o tredy i szwendy i nie powiem,
                  hihihi, dobry byl...hihi.. a z tym "dzien dobry" to sama pamietam, jak jakis
                  dziadek mnie z laska gonil, bo go nie znam a dzien dobry sie osmielam
                  powiedziec. A beauty-baby miala tylko zastrzezenia ze nie na temat!!
            • przyjaciolka1 Re: Oj co tam bede ... 25.03.04, 19:50
              aalex_b,ales tego nawkladala !Nie bede pokazywac mezowi,bo sie bedzie chcial do
              Francji przeniesc.Cos pieknego !
              • aalex_b Re: Oj co tam bede ... 26.03.04, 15:47
                Hi, hi, hi, … gorzej jak po tych zamkach wroci sie do wlasnego mieszkania w
                bloku wink)))
                Choc ja tam i tak mam na to swoja filozofie.
                A Picasso powiedzial : « Jest sie tym, co sie oglada », fajne, prawda?
    • jo_jo tu Norwegia 26.03.04, 22:15
      Pozdrawiam z Oslo. Warto je odwiedzic, choc raczej nie ze wzgledu na
      architekture. To miasto jest piekne bardziej ze wzgledu na nature, ktora je
      otacza, a interesujace - ze wzgledu na swa osobliwa kulture oraz slady po
      takich postaciach jak m.in. malarz Edvard Munch, podroznik Thor Heyerdahl...
      Mieszkam tu od kilku lat i lista moich ulubionych miejsc i szlakow ciagle sie
      powieksza. To, co najciekawsze jest jednak poza Oslo: wspaniala, zapierajaca
      dech w piersiach natura - fjordy, gory, lasy i woda. Urocze wioski i
      miasteczka. Urzekajace tradycje i kultura ludowa, muzyka...
      Z czasem napisze wiecej, o ile temat Was interesuje. Chetnie dolacze tez pare
      odsylaczy do ciekawych stron o Norwegii, Oslo etc. Tym postem chcialam sie
      wlasciwie jedynie przywitac.
      • krolewna.sniezka Re: Hello Norwegia 26.03.04, 23:31
        Czesc jo_jo,
        jestes pierwsza z Norwegii, ale nie ze Skandynawii! Keno moze znasz po
        sasiedzku. Witaj i pisz duzo o Norwegii, bo malo sie wie o tym kraju
        (przynajmniej w moim srodowisku). Mam znajomego ktory wybral sie w ostatnie
        wakacje do Norwegii, ludzie pytali sie dlaczego tam? Ja mam male powiazanie z
        Norwegiia, mojej kuzynki meza siostra (uff jakie to skomplikowane) zamieszkala
        w Norwegii bardzo dawno temu. Ja bylam tylko raz w "Norwegii" na Florydzie w
        Epcot Center, slyszalas o "tej" Norwegii?? Jeszcze raz witam, i rozgosc sie
        (pisz duzo) na forum.
      • zz_beatka Re: tu Norwegia 15.04.04, 18:13
        tu już dla mnie bliżej, planuję w niedługim czasie jeździć z nowym psiuńkiem na
        wystawy zagraniczne, myslałam o Pradze, Bratysławie ale i o Skandynawii.
    • ellenai ha ale ciekawie piszecie:) 31.03.04, 03:47
      z ogromnym zainteresowaniem przeczytalam to co napisalysciesmile jestescie w
      niesaowitych miejscach rozsiane po swieciesmileJa jestem tak jak Alex113 z
      Colorado,tylko ze ona jest z metropoli a ja mieszkam zupelnie na wsi,w malym
      miasteczku na granicy z Nebraska i Wyoming.Odludzie tutaj jest, dziki zachod
      pelna para, krow to wiecej niz ludzi ale ma to klimat.Szczegolnie male,senne
      miasteczka,o ktorych tak ladnie alex113 napisala.Pozdrawiam was serdeczniesmile
      bardzo ciekawe forum sie wam robismiletak trzymacsmile
      • liloom macie juz kogos z Wiednia???? 06.04.04, 10:10
        O rany, ale was poroznosilo.
        Spodobaly mi sie te owsiki w d...
        Ja tez. Ale moje chyba jakies chore, bo dojechalam tylko do Wiednia.
        Korzenie juz takie silne, ze nie da sie chyba dalej. Ale oboje z mezem marzymy
        o Azji. Moze nas zaniesie? Nigdy nie wiadomo...

        www.wien.gv.at/english/postcards/gallery4.html
        www.aeiou.at/aeiou.encyclop.data.image.w/w558139b.jpg
        member.ycn.com/~hmuehlm/Wien_Kahlenberg_Millenium.jpg
        • krolewna.sniezka Re: macie juz kogos z Wiednia???? 07.04.04, 04:43
          liloom napisała:

          > Korzenie juz takie silne, ze nie da sie chyba dalej. Ale oboje z mezem
          marzymy
          > o Azji. Moze nas zaniesie? Nigdy nie wiadomo...
          >

          liloom, z nieba nam spadlas!!! Nie zastanawiaj sie tylko jedz do Azji, a
          najlepiej do Japonii!!!! Wlasnie niedawno na innym watku obgadywalysmy ze jak
          tylko dorwiemy piersza japonke, to organizujemy pierwsze spotkanie Kobiecej
          Polonii wink)) Marzy nam sie ta japonska sauna i sushi wink)) No a poza tym
          jestes pierwsza z Wiednia (czy tam juz postawili pomnik schwarzeneggerowi za
          wygranie gubernatorstwa w Kalifornii???), ale jezeli sie przeniesiesz do
          Azji/Japonii, to tez bedziesz pierwsza z tamtych stron smile))...milo ze do nas
          zagladnelas i mam nadzieje ze zostaniesz z nami smile)))
          • liloom znad pieknego i modrego... 07.04.04, 11:35
            Goraczka na Schwarzeneggera juz chyba minela, najwyzsza byla w momencie wyborow
            oczywiscie, i oczywiscie byl na pierwszych stronach gazet, magazynow i we
            wszystkich mediach. Pan S. nie jest na szczescie z Wiednia, tylko z Grazu,
            pisze "na szczescie", bo wszystko co przesadzone wywoluje u mnie natychmiastowa
            niechec. Niemniej jednak musze obiektywnie stwierdzic, ze sporo postaci ze
            swiata gwiazd i slaw ma conieco w glowie, o co bym ich czasem wcale nie
            posadzala. Wlasnie tak w sumie pozytywnie oceniam p. S. i pozytywnie zaskoczona
            wyjelam go z szuflady osob pt. "twarz mysla nieskalana" - bo takie robil kiedys
            na mnie wrazenie. Jak to nie nalezy oceniac osob po wygladzie.
            Czego i wam zyczewink
            ps. Japonia to tez Azja, ale mnie bardziej interesuje Singapur - pociesze was,
            ze tam tez mozna zjesc sushiwink
        • asica74 Re: macie juz kogos z Wiednia???? 16.04.04, 23:11
          heja
          z tym wiedniem to .. az mi lzy... w oczach stanely i rycze przed komputerem. Co
          tu duzo mowic - dawna milosc, niespelniona... Ale ale: zazdroszcze Ci tego
          Wiednia! ja pamietam market Kettenbrukenstrasse (nie recze za poprawnosc!),
          gdzie mozna kupic najaiweksze i najlepsze kebaby!
          Obecnie zycie rzucilo mnie do Londynu. Za oknem park i stacja metra. Ulica...
          A mi sie teskni do takich miejsc gdzie jest przstrzen i powietrze.
          ach.. ide odgrzac golabki. Sama robilam.
          Wpadniecie?
    • asia.sthm Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 13.04.04, 21:53
      Znalazlam zdjecie podobne do widoku z mojego okna.To miejsce z drzewem,lasem i
      woda.Niebo oczywiscie nie caly czas takie,ale czesto.Oj dluuugie to wyszlo...

      images.google.se/imgres?imgurl=www.cape-
      stockholm.se/images/Hem.jpg&imgrefurl=www.cape-
      stockholm.se/hem.html&h=335&w=390&sz=94&tbnid=1npLNa1_GxEJ:&tbnh=103&tbnw=119&pr
      ev=/images%3Fq%3Dstockholm,sk%25C3%25A4rg%25C3%25A5rd%26hl%3Dsv%26lr%3D%26ie%
      3DUTF-8%26sa%3DG
      • asia.sthm Re: Zdjeccia nie ma 13.04.04, 22:10
        Czy ktos wie dlaczego nie wyszlo cale na czerwono????
        • kendo Re: Zdjeccia nie ma 13.04.04, 23:57
          chyba za dlugasny linkwink))
        • krolewna.sniezka Re: Zdjeccia nie ma 15.04.04, 17:23
          asia, proboj dalej, moze jakies zdjecie ma krotszy link smile)
          • asia.sthm Re: Zdjeccia nie ma 15.04.04, 18:33
            Dobra, probuje....
            • asia.sthm Re: Zdjecie jest 16.04.04, 00:09
              No moze teraz sie udalo..
              Uwaga,trzymac kciuki


              www.cape-stockholm.se/lankar.html
              • krolewna.sniezka Re: Zdjecie jest, zdecydowanie jest!! 16.04.04, 15:54
                asia! to ty masz taki widok z domu??!!??? o ludzie toz to przepieknie wyglada,
                chyba latwo pozbyc sie stresu dnia, gdy wieczorkiem patrzy sie na zachod slonca
                nad woda. Piekny widok masz smile
                • asia.sthm Re: Zdjecie jest, zdecydowanie jest!! 16.04.04, 16:16
                  Dziekuje,skromnie dodam, ze to najladniejsze co mam,oprocz synow oczywiscie smile)
                  To nie jest caly moj widok tak na okraglo,tylko ta czesc z drzewem woda i lasem
                  za woda.Tam nigdy sie nic nie swieci, po prostu rezerwat niezamieszkaly.
                  Z bokow i tylu normalna dzielnica willowa skalisto lesna na wzgorzu. 5 min do
                  Täby Centrum, 20 min do Szthm Centrum.Masz racje ,siedzimy czesto bez
                  telewizora i gapimy sie w przestrzen az po horyzont, a okno z tej strony jest
                  wielgachne polokragle.Ten widok wart jest wszystkich pieniedzy smile))))))
                  • kendo Re: Zdjecie jest, zdecydowanie jest!! 16.04.04, 18:39
                    Asia
                    przesliczne miejsce ..smile
                    • asia.sthm Duzo wody 16.04.04, 19:04
                      Kendo u ciebie chyba tez duzo wody???
                      Takie widoki nie sa znow takie nadzwyczajne.Caly Sztokholm lezy na wodzie.
                      Archipelag sztokholmski ma okolo 24000 wysp zamieszkalych i bezludnych. Moi
                      wszyscy goscie zawsze zachwycaja sie - Tyle nieba i tyle wody i tyle skal i
                      tyle lasu. Sztockholm nie nadarmo nazywany jest "Wenecja polnocy".Moj polski
                      szwagier zamieszkaly w Szwajcarii prawie tu plakal twierdzac , ze tu byloby mu
                      latwiej zniesc tesknote za Polska.Przyroda podobna i zapach lasu ten
                      sam.Szwajcaria choc piekny kraj wydaje mu sie jednak bardziej obca.
                      I tu koncze COMMERCIAL ADVERTISING na forum.
                      • kendo Re: Duzo wody 16.04.04, 20:30
                        Asiu
                        Skåne to rolniczy landskop,jak sie chlopy "zmowia"
                        to nic innego nie widac tylko rzepaczek
                        i jest wszedzie zolciotkowink)))))))))
                        Pola poprzedzielane
                        kamiennym murami,co prawda mieszkam na peryferiach miasta
                        w bardzo dawnym duzym miescie za czasow duniczyka,
                        obecnie tylko zostala sciana kosciola ,jako pamiatka,
                        a sama miejscowosc mala,ale bardzo mila.
                        Oczywiscie jest blisko nas "mala sadzawka" lubie
                        tam chodzic z psiuna na spacery,bo sa labedzie
                        i rozne wodne ptactwo.
                        A co do przyrody/klimatu/powietrza tu,to masz racje
                        wszyscy nas odwiedzajacy sa zachwyceni i zauroczeni.
                        pozdrawiam wieczornie.

                        PS;..Tak planujemy z siostra wybrac sie do Stockholmu
                        i "pobiegac" po zabytkach,bo jeszcze nie bylam
                        choc mieszkam tu juz tak dlugo.
    • monie_pl Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 29.04.04, 22:54
      dzien dobry, dobry wieczor itd.

      Dopiero co was znalazlam i bardzo sie ciesze, ze mi sie udalo. W bardzo ladnych
      miejscach mieszkacie.

      W chwili obecnej jestem w Warszawie, ale za 2 miesiace przenosze sie do Hermosa
      Beach (czesc Los Angeles), gdzie bedzie pelnia lata i co rano przebiegajacy
      obok domu surfingowcy, zeby tylko na fale zdazyc.

      Zalaczam tez link na strone wlasnie dla surfingowcow, zeby mogli te swoje fale
      zlapac
      www.hermosawave.net/webcam/
      Pozdrowionka
      Monia
    • neeki Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 02.05.04, 00:27
      Ja mieszkam w Londynie.
      Trudno powiedziec ze to moje okolice, bo to miasto jest zbyt wielkie. centrum
      jest piekne, uwielbiam Tamize, spacery na London Bridge, Tower bridge. kocham
      centrum noca ostatnio przy Trafalgar sq ludziska robili impre w mieszkaniu.
      muzyka byla taka glosna ze siedzielismy przy fontannie i sluchalismy smile
      lubie angielskie autobusy i ta wielonarodowosciowosc Londynu. to ze kazdego
      dnia spotykasz ludzi z roznych krancow swiata.
      nie lubie czarno-bialych gangow, ktore "umilaja" mi powrot do domu. nie lubie
      wykorzystywania nas jako taniej sily roboczej.
      moja okolica -Wood Green, turecko-grecka dzielnica Londynu. pieknem to ona nie
      grzeszy. ale ja mieszkam w fajnym miejscu, lubie tureckie sklepiki, lubie
      kurdow z ich sklepikami. fajnie jest jak ide do sklepu i obsluguje mnie Turek
      mowiacy po polsku wink mam niedaleko kilka parkow i wszedzie sa drzewa z rozowymi
      kwiatami. platki poopadaly i wyglada to rewelacyjnie.
      moze za jakis czas pojade do Brazylii i wtedy zaserwuje Wam bardziej
      emocjonujaca opowiesc wink
      • kendo Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 08.06.04, 20:23
        **franki
        witam Cie rowniez tutajwink)

        ale zadaje mi sie ,ze mielismy jeszcze jeden temat podobny...
    • alex113 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 31.07.04, 06:25
      Podciagam temat, moze ktos nowy cos interesujacego napisze smile)


      • saluti Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 02.08.04, 13:08
        Dolaczam sie. Pisze z Genewy, ze Szwajcarji, a po poludniu beda u siebie na
        wsi francuskiej. Okolice sa przepiekne, gory, lasy i jezioro Leman. Bardzo
        sobie cenie te okolice jak i mieszkancow. Wole mentalnosc francuska od
        szwajcarskiej, zimniejszej. Choc Genewe trudno czasami zaliczyc do miast
        szwajcarskich. Jest tak duzo zudzoziemcow ze jest przyjemnie tu pracowac.Co
        lubie to chodzic po okolicy i potem zatrzymywac sie w malych restauracjach
        (francuskich) gdzie jedzenie jest przepyszne i bardzo tanie. Lubie tez jezdzic
        konno majac przed soba widok na gory. Wczoraj bylo swieto narodowe Szwajcarji i
        pojechalismy wszyscy na sztuczne ognie. Kazda wioska obchodzi swoje swieto z
        balem, duzym ogniskiem, z pochodem z lampionami i potem spektaklem ze
        sztucznymi ogniami. Bylo naprawde przyjemnie i cieplo nawet o 23 w nocy.
        • kinky5 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 03.08.04, 11:04
          w chwili obecnej jestem w Toronto. Torono to "zielone miasto"- ogromna ilosc
          drzew, parkow- to zdecydowany plus tego miejsca. Toronto to takze miasto
          multikulturalne- prawie kazda nacja ma swoja dzielnice lub chociaz ulice i jest
          to wspaniale doswiadczenie. Ale niestety to dalej miasto- korki w godzinach
          szczytu, ogromne przedmiescia, raczej ich zle zagospodarowane.Moja miloscia
          jest Vancouver i mam nadzieje ze tam wlasnie sie przeniose- miasto polozone w
          niesamowitym miejscu gdzie gory i ocean schodza sie razem- a ja musze miec
          jedno i drugie do szczescia.
    • bianchaneve Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 06.08.04, 16:38
      czesc dziewczyny!!!
      kolejna z owsikami w d....
      ja mieszkam w malym miasteczku w srodkowym kentucky i nie narzekam...cicho,
      spokojnie, zielono i (obecnie) goraco...sam stan obfity w farmy i hodowcow
      koni..nic szczegolnego sie tu nie dzieje, ale zawsze mozna wyruszyc do jednego
      z wielu parkow i miec udany picnic, od miejsc do grillowania az sie roi!!
      dla milusinskich istny raj!!! pozdrawiam serdecznie....
      • asica74 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 06.08.04, 16:52
        a filip z konopii pyta: skad zes duszyczko do nas przybiegla? opwiedz cos o
        sobie prosze... (bo moze ciebie owsiki, ale mnie ciekawosc zjada smile)
        • bianchaneve Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 06.08.04, 17:42
          oj dluga ci to historia dluga...no, ale szczerze mowiac milosc mnie w te
          zielone strony przygnala...i nie byla to milosc do koni bynajmniej wink...hihi..
          • asica74 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 06.08.04, 17:47
            a to witaj wsrod swoich! tu prawie co druga tak ma: albo owsiki ogolne, albo
            jakis jeden OWSIK co ja w swiat pognal smile

            rozgosc se kobietko
            • bianchaneve Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 06.08.04, 21:22
              dzieki, dzieki...ja do tych szczegolnie obdarowanych naleze, hihi...bo i owsiki
              ogolne posiadam i TEGO WIELKIEGO OWSIKA tez!!!wink
              pozdrawiam...
              • tamsin Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 07.08.04, 00:54
                czesc Bianchaneve z Kentucky! wlasnie niedawno moj kolega przeniosl sie do
                Kentucky a konkretnie do Louisville. Zdecydowal sie ze chce zostac "innkeeper"
                wiec ze swoim partnerem zakupili sobie tam inn i teraz go prowadza. Oprocz
                Kentucky Derby ten stan jest bardzo tajemniczy dla mnie smile)
                • bianchaneve Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 07.08.04, 01:24
                  cze tamsin!!
                  tajemniczy powiadasz??hmnnn...no nic prostszego jak tylko tu przyjechac i
                  poznac te rozlegle laczki, te pagorki zielone winkodwiedzic przy okazji kolege,
                  a i do mnie zapraszam!!!a tak miedzy nami mowiac, to nic ciekawego sie tu nie
                  dzieje...no oprocz derby, ale ten spokoj ma tez swoj urok wink
                  pozdrawiam
              • asia.sthm OWSIKI ...te duuze 07.08.04, 13:12
                Czy do meza moge sie teraz zwracac per Owsiku ???
                Tego jeszcze nie bylo.smile)))
                • kendo Re: OWSIKI ...te duuze 08.08.04, 09:45
                  asia.sthm napisała:

                  > Czy do meza moge sie teraz zwracac per Owsiku ???
                  > Tego jeszcze nie bylo.smile)))

                  .. smile)))))))))))))))))))))
                  aska ale masz pomysly hi,hi,
                  • asia.sthm Sztokholm 19.08.04, 13:58
                    www.lyee-project.soft.iwate-pu.ac.jp/lyee_w03/Lyee_w03_Stockholm/Stockholm/
                    • asica74 Re: Sztokholm 19.08.04, 14:22
                      Asia, szczesciaro jedna! piekne miasto!

                      jak juz nazbieram pieniedzy (po zaplaceniu podatku) to sie wybieram!
                      • asia.sthm Re: Sztokholm 19.08.04, 14:39
                        A nie mowilam smile))))
                        Fajnie, przybywaj podbijac to piekne miasto...
                        • tamsin Re: Sztokholm 19.08.04, 15:50
                          tez mi sie twoj Sztokholm bardzo podoba smile)) widujesz krola i krolowa czasami??
                          • asia.sthm Re: Sztokholm 19.08.04, 16:03
                            Tak, czesto do nich zagladam ....smile)))
                          • asia.sthm Re: Sztokholm 19.08.04, 16:52
                            O, nawet pozwolili mi sie sfotografowac wink))
                            seti.skumberg.com/html/kfamiljs.htm
                            Fajna jego wysokosc cala rodzina:
                            www.ritva.com/fotogalleri.htm
                            • tamsin Re: Sztokholm 19.08.04, 16:53
                              a fajnie maja kuchnie zrobiona? wink)
                              • asia.sthm KUCHNIA.. 19.08.04, 17:08
                                istnie krolewska.. wszystko zlotem kapie..krany nie kapia..krolewskie dzieci
                                nauczone dokrecac wink))
                                A swoja droge, to ja te kuchnie naprawde kiedys widzialam w TV. Co roku
                                pokazuja ich swiateczne tradycje i pamietam wlasnoczeczne robienie swiatecznej
                                kielbasy. Mama i dzieci elegancko ubrani, jednak w przypasanych kuchennych
                                bialych fartuchach z falbanka napychali miesem prawdziwe kielbasiane flaki.
                                Pamietam ,ze dziewczynki troszke sie brzydzily, ale staraly sie to ukryc.
                                Kuchnia wydawala mi sie zupelnie normalna , wcale nie "krolewska" wink))
                                • tamsin Re: KUCHNIA.. 19.08.04, 18:19
                                  a mama ich gotuje po niemiecku czy te kielbasy po szwedzku robi? no bo ona
                                  chyba niemka z pochodzenia?
                                  • asia.sthm Re: KUCHNIA.. 19.08.04, 18:39
                                    Kielbasy obowiazkowe szwedzkie julkorv na swieta, a reszte podejrzewam z
                                    niemieckiej i brazylijskiej kuchni troche przeszmuglowala na krolewskie stoly:-
                                    )). Nie ma mowy, zeby ktos z cudzoziemcow wyrobil na typowo szwedzkiej kuchni.
                                    Nawet przy dobrej woli smile)))).Chociaz Krolowa sie naprawde znakomicie
                                    asymilowala.
                                    • tamsin Re: KUCHNIA.. 19.08.04, 18:40
                                      a mowi z akcentem czy bez???? no i czy te samogloski dobrze wymawia?
                                      • asia.sthm Re: KUCHNIA.. 19.08.04, 18:47
                                        Oczywiscie ,ze mowi z uroczym krolewskim akcentem, nawet popelnia bledy, ale
                                        nic nie szkodzi wszyscy jej wybaczaja i bardzo sobie cenia. Ona ma tyle
                                        wdzieku, ze co tam glupi akcent..mowi zreszta w wielu jezykach, nawet migowym.
                                        To bardzo madra kobieta i Krolowa,chyba cieszy sie wieksza popularnoscia niz
                                        Krol.
                                        • tamsin Re: KUCHNIA.. 19.08.04, 18:51
                                          a co z ABBA? nie robia jakies reunion?? ja mam nawet ksiazke o nich, jeszcze
                                          nie przeczytalam ale sie twardo zabieram. Podobno nie jest to zaaprobowana
                                          przez grupe ich biografia, pewnie beda momenty wink)
                                          • asia.sthm ABBA 19.08.04, 18:59
                                            Niestety ABBY nie bedzie , robia sobie co chca, ale solo z osobna.Agneta wydala
                                            ostatnio plyte nostalgiczno-popowa, Benny gra muzyke ludowa, Frida jest zona
                                            angielskiego lorda ,Björn jurny w muzykalach.
    • myszka888 Re: Moje okolice - chwalic sie prosze lub ponarze 02.01.05, 23:44
      UP smile)

      mysle, ze fajny wateksmile jutro cos na niego napiszesmile a tymczasem, zeby nie
      zaginal mi gdzies pomiedzy innymi- tylko go podrzucam do gory smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka