Ja tym razem zadebiutuje u was watkiem tematycznie zwiazanym ze slubem.Otoz
podzielcie sie prosze waszymi przezyciami zwiazanymi z tym dniem.Jak wasz
slub wygladal,jak byl zorganizowany?gdzie?jaki wystroj,kwiaty?no i czy maz
obcy czy "swoj ojczyzniany".Pytam bo 22 lipca wychodze za maz i prawde
powiedziawszy jestem"w lesie"z pomyslami a pozostawiona zupelnie sama sobie
(bo rodziny niet,a rodzina mojego wybranka tez jakas nieaktywna w tym
temacie).Suknie mam,kwiaty wybralam biale kalie(wiem wiem trupie kwiaty -to
moja mama przez telefon!) i herbaciane roze.Slub ma byc maly,popoludniem
lipcowym w czwartek,bo to urodziny mojej mamy a mama nie moze przyjechac na
te okazje.22 lipca u mnie w rodzinie nie jest wazny bo to swieto odrodzenia
polski bylo tylko moj dziadek umarl 22 lipca,mama sie urodzila i ja chce slub
wziasc.Slub biore w malym kosciele metodystow w sennym malutkim miasteczku z
dzikiego zachodu(oj urok to ma),ale zeby weselej bylo to w tej malej ,bialej
farmerskiej miejscowosci pastorem jest czarny jak smola pan z Kenii ktory
mowi takim fajnym akcentem.Mowie wam ,oryginalniej nie moglam trafic,tyle ode
mnie na ten raz, piszcie o sobie

moze mi cos zasugerujecie, moze czego
sie dowiem?dzieki