TV ogladam coraz rzadziej. Zwykle z fajnym firmem wygrywa moja cora, z ktora
wieczorem zbiera nam sie na wieczorne pogaduszki.
Jedyny film do ktorego mam ostatnio slabosc to film ... mojej corki o 3
czarownicach. Smiac mi sie chce z samej siebie, ale tak mnie to wciagnelo, ze
czekam z niecierpliwoscia na kazdy nastepny odcinek

))))))
Nawet Sex and The City porzucilam, bo zrobil sie z tego waz typu soap...
Ogladalam za to w napieciu 24! I strasznie mi sie podobalo.
A WY???