Dodaj do ulubionych

kacik jesienny ...............

22.09.04, 17:12
..kasztanowe dziewczyny....
prosze dla Was i pozostalych
milosnikow jesieni,zalozylam
kacik jesienny....
Obserwuj wątek
    • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 17:24
      lubie zapach jesieni,
      kolry lubie tez,
      sciezkowy dywan lisciasty w parku,
      mozna tak isc az na konec swiata....
      • ellenai Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 17:31
        kendo,ja kocham jesien choc dzis marzne okrutnie !!!!!!!!!!!! lisci brak bo i
        fajnych drzew u mnie brak!cmok jesienny dla ciebie
        • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 17:45
          ellenai napisała:

          > kendo,ja kocham jesien choc dzis marzne okrutnie !!!!!!!!!!!! lisci brak bo i
          > fajnych drzew u mnie brak!cmok jesienny dla ciebie

          tez uwielbiam,te wszystkie kolory....
          a niemasz w poblizu parku,
          by pojsc i oko nacieszyc....
          pozdrawiam ze skandynawska jesienia....
          • ellenai Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 17:49
            um kendo, u mnie drzewa raczej nie wystepuja ,wiazy jedynie a one kolorow nie
            maja cmok ale i tak mi sie podoba jesien !
            • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 18:22
              ellenai napisała:

              > um kendo, u mnie drzewa raczej nie wystepuja ,wiazy jedynie a one kolorow
              nie
              > maja cmok ale i tak mi sie podoba jesien !

              sorry ellenai....
              ale pamietasz polska jesien....
              czlek ma piekne wspomnienia....
              droge do szkoly mialysmy przez park,
              frajda niesamowita....szelest i zapach lisci....
              mijalismy rowniez staw,co odbijal
              jaskrawe promyki slonca....usch...rozmarzylam sie....
              • tamsin Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 18:29
                kendo, tez mialam droge przez park ze szkoly smile) oprocz lisci na sciezkach,
                pamietam bylo zawsze pelno ekshibicjonistow w krzakach sad
                -
    • syswia Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 17:58
      uwielbiam kasztany, nosze je w torebce i w kieszeniach, klade na stole, na
      komputerze, kolo wazonu...
      Jesien w Kandzie jest najpiekniejsza pora roku. Ta feria barw lisci, zachodzace
      slonce. Po prostu orgazm estetyczny!
      • tamsin Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 18:05
        no i ja nastepna do kolejki, milosniczka kasztanow. cos one maja w sobie, ten
        polysk i sa takie przyjemne w dotyku, ze nie moge sie powstrzymac i zbieram je
        do kieszeni. Jesien jest u nas piekna, liscie robia sie kolorowe i trzymaja sie
        dlugo, nawet bardzo dlugo, na drzewach. Jezeli nie pada, to pogoda jest tez
        super, zazwyczaj dosyc cieplo (w tym tygodniu, pierwszy tydzien jesieni a u nas
        temperatura 80oF) a czasami nawet bardzo cieplo, ale wieczory sa przyjemne bo
        juz nie ma tej duchoty i mozna spac przy otwartych oknach. Nienawidze tylko
        tego grabienia lisci wink))
        • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 18:24
          a pamietacie dziewczyny lasy mieszane z kraju????
          jak zapach lisci mieszal sie z igliwiem,
          wrzosy bylo widac z daleka,
          jarzebina karmila ptaki....
          wiewiorki po drzewch dokazywaly....
        • cobaea Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 00:52
          to jestem kolejnasmile
          Jesienia zawsze mam w kieszeni kasztana.
          Najczesciej kilkasmile
          Szwedaja mi sie po plecakach.
          na polkach, parapetach.
          jak ide ulica i one tak sobie leza i polyskuja, to nie moge sie oprzec i
          kolejnego do kieszeni pakuje...
          Jakis zbok jestem chyba kasztanowysmile))
          • syswia Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 02:41
            E tam zbok, ja mysle, ze to co najwyzej niegrozny fetyszyzmwink
    • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 19:05
      Jestem !
      Jesien nieodlacznie kojarzy mi sie z rozpoczeciem roku szkolnego.
      Takie dzieciece podekscytowanie zapachem nowego piornika, nowych kredek i
      jakichs drobiazgow. Nowe podreczniki pachnialy tak pieknie smile)
      No i potem droga do szkoly, coraz wiecej lisci pod butami i te przecudowne
      blyszczace kasztany.
      Powiem jak Ania z Zielonego Wzgorza: Zal mi ludzi, ktorzy MUSZA mieszkac tam,
      gdzie nie ma kasztanow. (Jej akurat chodzilo o zupelnie cos innego)
      smile)))) Wiwat Jesien.
      Wiecie jak nudno zyje sie w kraju gdzie jest 10 miesiecy lata + 2 miesiace
      kiedy pada czesto deszcz.??
      • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 19:53
        ach,w koncu i ja napisze,
        oczywiscie lubie kasztany,,,,
        ze szkoly wracajac w tornister sie je pakowalo
        razem z zoledziami,
        pozniej Tato z nami ludziki robil
        uzywajac do tego zapalek....

        mowia,ze kasztany maja jakies pozytywne dla
        nas jony,,,,wiec dobrze robicie
        otaczajac sie nimi....
        • szpulkaa Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:14
          tez lubie te romatyczna ciepla jesien pachnaca suchymi liscimismile kasztany sa
          cudne, ale tylko te swieze, potem traca pomysk i.. powszednieja...
          ostatnio o malo co nie dostalam ksztanem w glowe! siedzialam sobie kulturalnie
          na laweczce w parku, zujac jakas kanapke i czytajac gazete... powial wiatr i
          nagle bum! wielki kasztan rozbil sie na ziemi tuz obok moich stop! potem
          kolejne polecialy i poczulam sie jak podczas bombardowania! na szczescie ani
          mnie ani kasztanom nic sie nie stalosmile pozbieralam wszystkie i teraz leza w
          miseczce na stole kolo mojego komputerasmile
          • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:21
            Szpulka choc se zrobimy ludzika smile))))
            • szpulkaa Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:35
              wiesz asia, to jest mysl!!! wlasnie spytalam mojego faceta czy jako dziecko
              bawil sie w robienie ludzikow z kasztanow i zoledzi. popatrzyl na mnie dziwnie
              i usmiechnal sie znaczaco, ze niby za duzo wina wypilam /bo faktycznie teraz
              przed rozstaniem z Francja, kazdego wieczora rozkoszuje sie winemwink/. Francuzi
              nie robia kasztanowych ludzikow!! czujesz??? bosze... takie zubozenie
              dziecinstwa...uncertain
              sama bym mu pokazala, jak to sie robi... ale... ale nie mamy zapalek w domuuncertain
              jutro kupie i mu pokaze, a co!wink
              • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:44
                Szpulka koniecznie go naucz, lec moze do sasiada po zapalki, bo do jutra ci
                przejdzie moze. Z kasztanow najladniej wychodzi krowa. Do ludzikow musowe
                zoledzie smile)))
                Ja juz mam krowe, stoi tu sobie obok.
                • szpulkaa Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 21:17
                  posluchalam twojej rady i polazlam do sasiadow po prosbie tongue_out no koszmar!! mam
                  3 sasiadow mieszkajacych w tym samym budynku. 2 nie ma, 3 otworzyl. no i
                  zagaduje go o te zapalki, on mi na to, ze moze ma i po co mi one? no to wale
                  prosto z mostu, ze bede ludziki i krowy z kasztanow skladala! /w koncu i tak
                  sie wyprawadzam, to co mi tam, ze pomysla o mnie, ze wariatkawink/. facet uznal,
                  ze mam niezle poczucie humoru... no to ja mu tlumacze ze to nie dowcip, ze jako
                  dziecko, ze etc.. spowaznial i stwierdzil, ze zapalek nie ma... i nie wiem, czy
                  sie przestarszyl, czy naprawde tych zapalek nie ma...smile
                  • tamsin Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 21:27
                    trzeba bylo go na wspolne robienie ludkow zaprosic wink))
                  • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 21:36
                    Szkoda sad( Ja juz myslalam, ze on wysluchawszy calego twojego tlumaczenia
                    pokiwal ze zrozumieniem glowa i dal ci takie miekkie odrywane z kartonika
                    zapalki smile))))
                    No sasiadow masz do kitu, dobrze sie od nich wynosisz i zostaniesz nasza stala
                    korespondentka z Bukaresztu.
                    • szpulkaa Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 21:44
                      no coz... istotnie, sasiadow to ja mam.... typowych Francuzowwink na nowe idee
                      pochodzace spoza Francji i o ktorych nie pisano, ze sa modne sa zamknieci i
                      zadne nawet super obrazowe opowiadanie tego nie zmieni... to wlasnie jest La
                      France!wink
            • kendo Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:38
              macie dziewczyny pikne wiersze....

              www.ewa.bicom.pl/jesien/j7.htm
              • szpulkaa Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 20:40
                nie wiedzialam, ze Stachura i takie wiersze pisalsmile widac nie tylko babeczki
                za granicami potrafia docenic uroki polskiej zlotej jesienismile
                • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 22.09.04, 21:00
                  Stachura wszystko pieknie pisal
                  Ale ten jest bardzo smutny wiersz.
                  Strasznie juz go gnalo na druga strone.

                  Zanurzać zanurzać się
                  w ogrody rudej jesieni
                  i liście zrywać kolejno
                  jakby godziny istnienia


                  Chodzić od drzewa do drzewa
                  od bólu i znowu do bólu
                  cichutko krokiem cierpienia
                  by wiatru nie zbudzić ze snu


                  I liście zrywać bez żalu
                  z uśmiechem ciepłym i smutnym
                  a mały listek ostatni
                  zostawić komuś i umrzeć



                  Edward Stachura
    • asia.sthm kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 20:34
      Musze, no musze sie pochwalic dzieciakiem wink
      Sluchajcie ludzie !
      Moje dziecko zostalo nauczycielem w stadium 6-9 klasa tydzien przed skonczeniem
      18 lat.
      Jestem z niego dumna jak paw i sama sie dziwie jak to jest mozliwe.
      Ps. no dobra tak naprawde do wzywaja go na zastepstwo do roznych szkol i
      dzisiaj np mial zajecia muzyczne w 9 klasie, wczoraj szwedzki i angielski w 7-
      mej w tej samej podstawowce ,ktora kiedys skonczyl.
      • szpulkaa Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 20:38
        asia! gratulacje!!! dziecko ci sie udalo i mozesz byc z niego i siebie dumna big_grin
        a swoja droga, to nie wiedzialam, ze taka forma bycia nauczycielem istnieje...
        widac, co kraj to obyczajsmile
      • kendo Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 20:39
        asia.sthm napisała:

        > Musze, no musze sie pochwalic dzieciakiem wink
        > Sluchajcie ludzie !
        > Moje dziecko zostalo nauczycielem w stadium 6-9 klasa tydzien przed
        skonczeniem
        >
        > 18 lat.
        > Jestem z niego dumna jak paw i sama sie dziwie jak to jest mozliwe.
        > Ps. no dobra tak naprawde do wzywaja go na zastepstwo do roznych szkol i
        > dzisiaj np mial zajecia muzyczne w 9 klasie, wczoraj szwedzki i angielski w 7-
        > mej w tej samej podstawowce ,ktora kiedys skonczyl.
        >
        > Gratuluje Ci skarbie....dzielne masz dziecie.....usciski w Twa strone...
        • asia.sthm Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 20:56
          Kendo, dzieki ci skarbie smile
          Tlumacze dla Szpulki: On skonczyl szkole srednia i zrobil sobie rok przerwy
          przed studiami. Tak sie tu praktykuje,starszy brat tez tak zrobil i wielu
          kolegow.Szukal roznych prac i jakos nie wychodzilo. Zatrudnila go nasza Gmina
          (?) tak to chyba bedzie po polsku w dziale zastepstw i upycha sie nim nagle
          dziury w personelu. Trafil pare razy do swietlic szkolnych i potem na lekcje.
          Wykazal sie chyba zdolnosciami pedagogicznymi bo tylko takie zastepswa teraz
          dostaje. No i dzis slyszalam jak z duma opowiadal koledze o pomyslnym
          opanowaniu rozbrykanej klasy chcacej sprawdzic mlodego zastepce.smile)
          Nie macie pojecia jak ja sie ciesze, ze nie wyladowal w McDonaldzie.
      • tamsin Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 20:58
        no to niezle ci sie chlopak udal smile)) nauczyciel a jeszcze osiemnastki nie
        obchodzil, fiu fiu fiu wink) nie dziwie sie ze dumna jak paw chodzisz smile) moze
        u was tez sprzedaja takie nakleiki na samochod "i am the proud parent of...." -
        reszte mozna sobie flamastrem dopisac? toz takiej wiadomosic nie wolno trzymac
        dla siebie smile)))
        • asia.sthm Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 21:04
          Naklejki nie bedzie smile), ale pobebnilam wam i w pracy.
          Jak dobrze ze nie McDonald!!
          I z rytmu nauki moze nie wyleci tak jakby stal przy hamburgerach. Chociaz ja
          uwazam, ze kazda praca uczy.Niechby i posmakowal jak ciezko sie zarabia.
          • szpulkaa Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 21:22
            aaa... no to teraz juz wszystko rozumiem i tym bardziej gratuluje udanego
            syna!!smile
            masz racje, ze zadna praca nie hanbi. ale tez nie jest szczytem ambicji
            znalezienie najgorszej... jeszcze raz gratulacje dla was!!smile
          • kendo Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 21:25
            asia.sthm napisała:

            > Naklejki nie bedzie smile), ale pobebnilam wam i w pracy.
            > Jak dobrze ze nie McDonald!!
            > I z rytmu nauki moze nie wyleci tak jakby stal przy hamburgerach. Chociaz ja
            > uwazam, ze kazda praca uczy.Niechby i posmakowal jak ciezko sie zarabia.

            ojej,ale sie slicznie cieszysz....
            moje rok tak pracowalo,znudzilo mu sie,
            przekonal sie,ze sa niektorzy co w lot niepojmuja,
            braklo w koncu cierpliwosci
            i skonczyl studia....
            ciesz sie,ciesz....ze nie chamburgarywink))))))))))))
            szkola tez ma minusowe strony ,tylko
            ze ta psychiczna jest wystawiona na probe a nie fizyczna....
            pozycz Mu duzo cierpliwosci i powodzenia....usciski dla Ciebie....
            ciesz sie z Toba....bo wiem jak to cieszywink)
            • asia.sthm Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 21:58
              kendo napisała:

              > braklo w koncu cierpliwosci
              > i skonczyl studia....

              Moj starszy tez rok odpracowal w szkolnej swietlicy i troszke na lekcjach i
              polecial w te pedy na studia.. nadal studiuje od sierpnia..smile) zakupil
              podrecznikow na 2 tysiace, wiec chyba na powaznie sie zabral.
              Przyjechal po 4 tygodniach na 2 dni do domu bez tobola z praniem dla mamusi.

              > ciesz sie z Toba....bo wiem jak to cieszywink)

              Nooo ciesze sie jak widze, ze mi z dzieciakow dwoch porzadnych facetow wyrasta.
              wink))
              • frankie36 Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 22:03
                Mam nadzieje,ze z mojej grupki tez porzadne ludzie wyrosna.A co do
                chlopakow,mam ich tez dwoch i jak podrosna i przestane rozumiec wlasne
                dzieci,kochana Asiu,do ciebie polece w te pedy,cobys mi rada posluzyla.smile))
                • asia.sthm Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 22:24
                  Frankie, z mojego hokeisty belfer sie zrobil smile)), z twojego moze kosmonauta
                  bedzie.
                  Szczerze mowiac to chyba mi ktos dzieci podmienil na tych dwoch facetow.
                  Kiedy to tak poroslo??
                  Frankie jak wy razem szalejecie sobie po lodowisku cala rodzina, to ja nie
                  uwierze, ze kiedys przestaniecie sie rozumiec. Zwariowac mozna z nimi w ich
                  okresie dojrzewania, ale to tez przechodzi na szczescie ...UFFF.
                  • kendo Re: kacik jesienny .....szkola .......... 22.09.04, 23:49
                    asia.sthm.
                    ciesz sie,ze szybko wydoroslali....
                    ze niema problemu,tym bardziej ze mieszkasz w wielkim miescie,
                    niech Ci "rosna" na dalsza pocieche....
                    madra i dzielna mamusia jestessmile)
                    • asia.sthm Re: kacik jesienny .....szkola .......... 23.09.04, 00:19
                      Kendo duza buzka za mile slowa.
                      Ten kacik jesienny bardzo mi sie podoba smile))
    • asica74 Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 00:28
      kendo! jakiepiekny watek! to az wola o oskara! (a z braku takowego moge
      wystrugac medal z marchewki, tudziez kartofla!)

      Ja jesien garsicami moge ... do kieszeni wlozyc! od zawsze, wciskalam tam
      kasztany, zoledzie, etc.. pamietam jak chodzilam chyba do 2 klasy mialam
      tornister z kaczorem donaldem... i czesto ksiazki przynosilam w rekach, bo
      przeciez trzeba bylo zrobic miejsce kasztanom, i takim innym! A potem robiam
      ludziki, krowy i.. turbojeze! Czy znacie turbojeze? (turbohedgehog? ). To takie
      super stworzonka, calkiem podobne do nowrmalnych jezy, ale o wiele szybsze
      iprzynoszace szczescie. Ale problem z nimi jest taki, ze trzeba sie zatrzymac
      by je zobaczyc. Wiec nie kazdy je widzi. Sprobujcie, moze sie wam uda. Ja
      widzialam dopiero kilka w moim zyciu.

      ps. Asiu, dzielnego masz faceta! A ma dopiero 18 lat!
      • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 00:40
        Asiu ja nadal trzymam kciuki za cos i wiem ,zeby nie zapeszac, ale moze baknij
        cos.
        Ps Mam dwoch dzielnych smile) a teraz ide szukac turbojeza.
      • kendo Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 10:34
        asica74 napisała:

        > kendo! jakiepiekny watek! to az wola o oskara! (a z braku takowego moge
        > wystrugac medal z marchewki, tudziez kartofla!)
        >
        > Ja jesien garsicami moge ... do kieszeni wlozyc! od zawsze, wciskalam tam
        > kasztany, zoledzie, etc.. pamietam jak chodzilam chyba do 2 klasy mialam
        > tornister z kaczorem donaldem... i czesto ksiazki przynosilam w rekach, bo
        > przeciez trzeba bylo zrobic miejsce kasztanom, i takim innym! A potem robiam
        > ludziki, krowy i.. turbojeze! Czy znacie turbojeze? (turbohedgehog? ). To
        takie
        >
        > super stworzonka, calkiem podobne do nowrmalnych jezy, ale o wiele szybsze
        > iprzynoszace szczescie. Ale problem z nimi jest taki, ze trzeba sie zatrzymac
        > by je zobaczyc. Wiec nie kazdy je widzi. Sprobujcie, moze sie wam uda. Ja
        > widzialam dopiero kilka w moim zyciu.
        >
        > ps. Asiu, dzielnego masz faceta! A ma dopiero 18 lat!

        dziekuje Ci....
        pasowieje skromnie....
        fajnie ze wiekszosc kocha jesien,znam wiele co ja wrecz nienawidzi....
        a za medal dziekuje,
        pochrupie ze smakiemwink))))))))))))))
        • kendo Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 10:40
          pierwszy raz slysze o tym zwierzatku....
          czy to nie zart ,asico????
          • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 11:44
            Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
            - "Jaki piękny dzionek!"
            A echo z przyzwyczajenia:
            - "... Mać, mać, mać...!"

            Ps.ja lubie sie wtracac nie na temat smile
            • kendo Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 13:09
              asia.sthm napisała:

              > Wychodzi baca przed chałupę, przeciąga się i wola:
              > - "Jaki piękny dzionek!"
              > A echo z przyzwyczajenia:
              > - "... Mać, mać, mać...!"
              >
              > Ps.ja lubie sie wtracac nie na temat smile

              nieszkodzi....usmialam sie jenowink))))))))
          • asica74 Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 18:19
            nie, turbojeze nie istnieje, jezeli w nie nie wierzysz.Geneza, tego calego
            zamieszania kryje sie w jednym moim ex, ktory mial i nadal zapewne ma
            niesamowita wyobraznie. A do tego umiejetnosc opowiadania bajek i historii o
            roznych stworzonkach.
            BArdzo lubie te turbojeze i mecze go czasami pytaniami czy juz napisal ksiazke
            o nich. Dzieci by sie cieszyly
            • kendo Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 18:33
              asica74 napisała:

              > nie, turbojeze nie istnieje, jezeli w nie nie wierzysz.Geneza, tego calego
              > zamieszania kryje sie w jednym moim ex, ktory mial i nadal zapewne ma
              > niesamowita wyobraznie. A do tego umiejetnosc opowiadania bajek i historii o
              > roznych stworzonkach.
              > BArdzo lubie te turbojeze i mecze go czasami pytaniami czy juz napisal
              ksiazke
              > o nich. Dzieci by sie cieszyly
              >
              achaaaaaaaaaaaaa...alem ja nie domyslna,
              albo brakuje mi fantazji ,
              albo starosc mnie juz doganiasmile

              mozesz namowic Go do spisywania opowiadani do poduszki..
              beda napewno ciekawe.
              • asica74 Re: kacik jesienny ............... 23.09.04, 18:57
                nie przejmuj sie.

                Wlasnie zlapalam go na msn i zapytalam go jak sie czuja te zwierzaczki. A on na
                to, ze zapomnial o nich chwilowo... skandal!

                Naprawde byloby fajnie gdyby napisal o nich ksiazke. Z opowiadan , to troszke
                jak muminki. Ale chodzi mi bardziej o atmosfere...
                Jezeli znasz ksiazki Michela Ende (Momo, Nie konczaca sie hostoria), to wlasnie
                w takim swiecie zyja turbojeze
    • izabelski u nas kasztaniaki stoja na stole... 23.09.04, 18:04
      oprocz krowy i kaczki zrobilismy tez dzdzownice smile
      • asia.sthm Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 23.09.04, 18:12
        Prosze podac natychmiast przepis na dzdzownice !
        Kaczke umiem smile)))
        • izabelski Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 23.09.04, 23:12
          wlasciwie to gasiennica smile
          trzeba taki kasztany to maja jedna strone plaska polaczyc zapalkami,zeby te
          plaskie byly jako spod- w sumie to dzieci w UK kochaja gaziennice ze wzgledu na
          ta ksiazke:
          www.amazon.co.uk/exec/obidos/ASIN/0241141125/ref=pd_sim_b_dp_3/202-9010668-0027028

          moje dzieci maja bardzo bujna wyobraznie i kilka kasztanow im wystarcza na
          jedna gruba gasiennice smile
          • asia.sthm Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 23.09.04, 23:35
            Jutro bedzie gasiennica smile)
            Daj pysia dzieckom za takie pomysly.
            • izabelski Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 01:18
              juz lece smile
              • brookie Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 07:15
                Tesknie za polska jesienia, ale jeszcze bardziej za zima i sniegiem.
                U nas juz prawie lato, znowu bedziemy siedziec przy wlaczonej klimatyzacji z
                zaslonietymi zaluzjami.
                Jako dziecko uwielbialam zbierac kasztany i tarzac sie w jesiennych lisciach.
                A pamietacie korale z jarzebiny? Albo robienie zwierzatek z zoledzi?
                Szkoda, ze nie moge synkowi tego pokazac. Pozdrawiam.
                • st0kro-tka Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 10:28
                  jarzebina! uwielbiam jarzebine! zawsze mialam ja na polkach jako element
                  dekoracyjny, w ogole lubie naturalne dekoracje, kasztany, szyszki..
                  a kiedys to w ogole kolekcjonowalam kasztany z roznych krajow, potem mi sie
                  pomieszalo ktory kasztan jest z ktorego kraju, bo wszystkie byly podobne
                • semantics Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 10:41
                  Hej Brookie!
                  Ja Ci moge troche kasztanow wyslac! Za tydzien mama mojego chlopaka jedzie odwiedzic siostre w
                  Perth i moze moglaby zabrac ze soba i w Austalii nadac. Albo ja Ci wysle z Niemiec to paczuszka
                  ppowinna isc tak z tydzien. Szkoda mi Twojego szkrabika-co ma nmie wiedziec jaka to frajda ludki z
                  kasztanow robic. A na forum krazy fama ze gasienice w modzie wink)
                  • kendo Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 10:51
                    semantics napisała:

                    > Hej Brookie!
                    > Ja Ci moge troche kasztanow wyslac! Za tydzien mama mojego chlopaka jedzie
                    odwi
                    > edzic siostre w
                    > Perth i moze moglaby zabrac ze soba i w Austalii nadac. Albo ja Ci wysle z
                    Niem
                    > iec to paczuszka
                    > ppowinna isc tak z tydzien. Szkoda mi Twojego szkrabika-co ma nmie wiedziec
                    jak
                    > a to frajda ludki z
                    > kasztanow robic. A na forum krazy fama ze gasienice w modzie wink)

                    o jaki sliczny gest stokrotko...
                    doloz moze jeszcze kilka zoledzi z kapelisikami....
                    i moze klonowego liscia,pieknych kolorow teraz nabieraja,
                    a moze jeszcze "kisci"jarzebinki.....
                    • kendo Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 10:53
                      kendo napisała:

                      > semantics napisała:
                      >
                      > > Hej Brookie!
                      > > Ja Ci moge troche kasztanow wyslac! Za tydzien mama mojego chlopaka jedzi
                      > e
                      > odwi
                      > > edzic siostre w
                      > > Perth i moze moglaby zabrac ze soba i w Austalii nadac. Albo ja Ci wysle
                      > z
                      > Niem
                      > > iec to paczuszka
                      > > ppowinna isc tak z tydzien. Szkoda mi Twojego szkrabika-co ma nmie wiedzi
                      > ec
                      > jak
                      > > a to frajda ludki z
                      > > kasztanow robic. A na forum krazy fama ze gasienice w modzie wink)
                      >
                      > o jaki sliczny gest stokrotko...
                      > doloz moze jeszcze kilka zoledzi z kapelisikami....
                      > i moze klonowego liscia,pieknych kolorow teraz nabieraja,
                      > a moze jeszcze "kisci"jarzebinki.....

                      przepraszam....mialo byc -semantics- a nie stokroka..usciski
                      spie chyba jeszcze w srodkuwink)
                      • semantics Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 11:39
                        Kendo, nie ma sprawy smile a ja myslalam zy Ty do mnie tak pieszczotliwie zabko stokrotko.. wink

                        Z zebraniem kasztanow nie byloby problemu, troche sie obawiam ze mogly by byc z wysylka bo to w
                        koncu rzecz "naturalna" i oni tam w Australii z tego co pamietam maja inne przepisy . Np do South
                        Australia nie mozna bylo wwiezc ze soba zadnych owocow zeby sie jakiestam muszki nie przeniosly...

                        Brookie napisz jak jestes zainteresowana, a ja juz sie postaram mame lubego wyekwipowac wink)
                        • izabelski Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 14:14
                          koniecznie musimy korale z jarzebinu zrobic, tylko drzewo na uboczu musze
                          znalezc...
                        • brookie Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 14:22
                          Semantics, bardzo prosze!. Chetnie tez ugoszcze mame Twojego chlopaka.
                          Moj numer na komorke to 0431302226.
                          • semantics Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 24.09.04, 14:44
                            Brookie, napisze Ci dzis wieczorem poznym (moim ) na priv. sprawdz jutro prosze skrzynke.
                            • semantics Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 25.09.04, 02:38
                              napisany, sprawdz prosze czy dostalas.
                              • brookie Re: u nas kasztaniaki stoja na stole... 25.09.04, 08:18
                                Dziekuje, dostalam.
                                Odpisze wieczorem.
                                • kendo Re: jarzebinowe korale................. 25.09.04, 10:39
                                  **iazbelski,juz nie szuka drzewa....
                                  rozsypije na stole jarzebinki czerwone,
                                  zbierajcie na niteczke nanizajcie
                                  i sznur tworzcie....
                                  mam dorodna jarzebine w ogrodzie,
                                  cieszy oczeta moje co rano,,,,

                                  witam Was pieknym skandynawskim porankiem...
                                  • asica74 Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:22
                                    kendo, sliczne!

                                    mowie ci sliczne dobranoc(o ile znow mi sie nie przypomni, ze MUSZE cos gdzies
                                    dopisac...)
                                    • kendo Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:26
                                      asica74 napisała:

                                      > kendo, sliczne!
                                      >
                                      > mowie ci sliczne dobranoc(o ile znow mi sie nie przypomni, ze MUSZE cos
                                      gdzies
                                      > dopisac...)

                                      i ja tez tak biegusiem po watkach biegam
                                      witam nowych,i zegnam na dobranoc rowniez Ciebie
                                      i Tych co musza juz wskakiwac w lozeczka.
                                      • asica74 Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:27
                                        teraz mysle o tym, ze MUSZE szpulce napisac: dobrej podrozy i dobrych mysli na
                                        dobry pocztek, ale nie moge znalesc watku!
                                        • kendo Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:36
                                          asica74 napisała:

                                          > teraz mysle o tym, ze MUSZE szpulce napisac: dobrej podrozy i dobrych mysli
                                          na
                                          > dobry pocztek, ale nie moge znalesc watku!

                                          a w jakim watku chcialas napisac??????????
                                          • kendo Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:39
                                            dzis bylam na grzybkach....

                                            www.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=11565279&a=16107883
                                            • kendo Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:45
                                              kendo napisała:

                                              > dzis bylam na grzybkach....
                                              >
                                              > www.forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=11565279&a=16107883

                                              jestem zla o!!!!!!!!,
                                              spisalam dobrze link i czemu niechce wejsci????
                                              co zrobilam zle????
                                              a tak mi sie fajnie napislalo i chcialm sie z Wami podzielic.
                                              • cobaea Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 01:47
                                                to sprobuj jeszcze razsmile

                                                A ja dzis przynioslam do domu dwa kasztany i jedno rajskie jabluszko.
                                                • kendo Re: jarzebinowe korale................. 26.09.04, 17:28
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=11565279&a=16107883
                                                  oj chyba mi sie udalosmile)

                                                  **
                                                  milego popoludnia.
                                                  • kendo Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 13:35
                                                    zapraszam na skandynawska jesien...

                                                    cudnie,cudnie dzis mamy....
                                                    jarzebinki juz tak czerwone,ze opadaja
                                                    a szpaczki maja przy czym sie uwijac na trawie,
                                                    kocur sasiada przyczajony pod choinka,
                                                    chyba cos dzis upolowal,bo byly piorka pierzaste na trawie....
                                                    kropelki rosy jeszcze sie mienia w trawie,
                                                    galazki leciutko wiatr traca...
                                                    ech...ale sie rozmarzylam....

                                                    **
                                                    mielego dnia wszystkim.
                                                  • tamsin Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 17:03
                                                    a jak z temperatura jest w okresie skandynawskiej jesieni? bo ja zmarzlak
                                                    jestem wink)
                                                  • asia.sthm Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 18:10
                                                    Kendo ma swieta racje !! Skandynawia sie plawi w jesiennych kolorach i sloncu.
                                                    Jaki piekny dzien i piekny swiat w takim dniu.
                                                    Nie wiem ile jest stopni, bo wyrazna roznica w sloncu i bez.
                                                    Kupilam sobie dzis az dwa szaliki na to konto w kolorze sliwkowym i dwa krawaty
                                                    przepiekne, ktore podobno w tym sezonie nosi sie w szlufkach spodni jako pasek
                                                    z jezorkiem. Sprobuje, bo szkoda zeby sie takie piekne krawaty marnowaly na
                                                    jakiejs meskiej szyji z obowiazku smile)))
                                                  • tamsin Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 18:23
                                                    u nas nosi sie ponchos - no przynajmniej sklepy sa tymi ponchos zawalone i
                                                    groza ze to wlasnie trzeba bedzie nosic i juz wink) ja pamietam mialam takie
                                                    poncho jak bylam mala i ciezko rece podnosic w tym, bo brzuch sie pokazuje smile)
                                                  • asia.sthm Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 19:08
                                                    Ponchos sa bardzo strojne takie pokazowe, ale tez nie wiem czy praktyczne tak
                                                    na codzien do torebki czy plecaczka albo do samochodu.
                                                    Trudno, czasem mozna sie wymigac od nakazow mody, a nawet trzeba.
                                                    Czubiastych na metr butow nie zalozylam i tyle. Widze jak niektore dziewczyny
                                                    chodza bokiem po schodach wink)))
                                                  • semantics Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 19:20
                                                    hej dziewczyny- takie nawiazanie do "czubkow".

                                                    Bo to na pewno jest do samoobrony!!! kopniecie czubkiem albo wbicie obcasa (szpili) ratuje pewnie
                                                    czasem skore.
                                                    tylko trudniej z ucieczka...
                                                  • asia.sthm Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 19:25
                                                    Te nowe czubki sa dosyc miekkie .Nie da sie dobrze kopnac a uciekac, nie wiem,
                                                    nie probowalam, pewnie kiepsko...
                                                    Jak ci idzie nauka ?? Skonczylas co mialas do skonczenia?
                                                  • kendo Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 19:38
                                                    dziewczyny....
                                                    tez mam ochote na krawat,
                                                    ale u nas jeszcze nie widzialam zadnej w nim,
                                                    ja chciala toto nosic na szyji nie do konca zawiazany tzn,tak tylko do polowy,

                                                    poncho tez mam ochote sama uszyc,
                                                    kupilam w tamtym roku w kraju nawet material
                                                    i przelaezal w szafie iteraz chyba sie zmobilizuje ....

                                                    a buty z czubkiem sobie zakupilam i nawet sie dobrze w nich czuje,
                                                    co prawda na schodach trzeba uwazac,ale
                                                    w samochodzie nie sprawiaja trudnosci na pedalach,
                                                    co sie bardzo obawialam....

                                                    **asiu a widzials u was w wielkim miescie,
                                                    szpilki z okraglymi noskami????
                                                    sa juz u nas,fajnie to wyglada,
                                                    szkoda ze szpila zawysoka troszke dla mnie
                                                    od razu bym zakupila sobie.....

                                                    swiecie!..czlek nie nadazy za moda....
                                                  • kendo Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 19:42
                                                    ..zapomnialam dodac o temperaturze dnia dzisiejszego,
                                                    typuje na +10 - +12 stopni
                                                    ale teraz wieczorem to chyba juz tylko +5 stopni
                                                    w nocy byl przymrozek,trzeba bylo szybki szkrobac....
                                                    przy morzu jesien/zima lagodna
                                                    ale potrafi byc zima nieraz bardzo zimno -20 sto.rekor
                                                    zprzed dwoch lat.
                                                  • tamsin Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 20:06
                                                    troche zimno u was w nocy, ale i u nas robia sie noce zimne, ale w dzien w
                                                    krotkim rekawie sie ciagle lata. Co do tych butow z czubkiem - UWIELBIAM i
                                                    musze sobie zakupic moze pare kozaczkow na zime, wystawiaja juz w sklepach,
                                                    fajnie noga wyglada wink)
                                                  • kendo Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 20:18
                                                    tamsin napisała:

                                                    > troche zimno u was w nocy, ale i u nas robia sie noce zimne, ale w dzien w
                                                    > krotkim rekawie sie ciagle lata. Co do tych butow z czubkiem - UWIELBIAM i
                                                    > musze sobie zakupic moze pare kozaczkow na zime, wystawiaja juz w sklepach,
                                                    > fajnie noga wyglada wink)

                                                    oj ! tamsin,
                                                    ale masz jeszcze fajnie,
                                                    u nas juz trzeba kurtki/plaszcze nakladac,
                                                    dzis popralam"lato"wszystko letnie,
                                                    by schowac,za chlodno nawet w domu siedziec z krotkim rekawkiemsad(

                                                    a kozaczki tez lubie....
                                                    mysle w tym roku o inny kolorze,,
                                                    zobacze jeszcze co zrobie?? jest duzy wybor....
                                                  • asia.sthm Re: jarzebinowe korale................. 02.10.04, 20:26

                                                    **asiu a widzials u was w wielkim miescie,
                                                    szpilki z okraglymi noskami????
                                                    sa juz u nas,fajnie to wyglada,

                                                    Hmmmmmmmm, widzialam i udawalam , ze nie widze.smile
                                                    Od szpilek bola mnie wlosy.
                                                    Uwielniam jednak bardzo wysokie buty pod spodniami i nie szpilki, a takie
                                                    ogolnie podwyzszone: grubsza podeszwa + obcas grzyb albo jakis trojkat.
                                                    Lubie miec jeszcze dluzsze nogi niz mam smile))

                                                    Kozaczkow na zime cholera posiadam juz kilka par i wcale nie uzywam.
                                                    Jak mrozy szaleja w najgorszym wypadku zaklada sie futrzaki Bally. Uroda nie
                                                    lsnia, ale nogi nigdy nie zmarzna. smile))
                                                  • tamsin Re: jarzebinowe korale................. 04.10.04, 21:51
                                                    bylam wczoraj na wywachaniu jesiennej mody w sklepie, nie zaszalalam bo tylko
                                                    kupilam sobie jeden sweter, chociaz bylo zawalone swetrami i swetrami, widac ta
                                                    jesien juz nastala sad szaliki i czapki tez byly ale na razie czapkom sie
                                                    opieram bo kurcze po zdjeciu takiej w pracy, caly poranny zachod ustawiania
                                                    wlosow w odpowiednim kierunku, szlag trafia. Ale szukalam gumiakow, no takich
                                                    walonek na odsniezanie i nie znalazlam jeszcze wink))
                                                  • daisy123 Re: jarzebinowe korale................. 05.10.04, 11:11
                                                    A do nas jesien jakos nie nadchodzi... Temperatury nadal powyzej +20°C i
                                                    dziecku do przedszkola musze zakladac Tshirty z krotkim rekawem, bo jej za
                                                    goraco. Ufa. Tez bym chciala pochodzic po lisciach. Ale kasztany juz
                                                    zbieralysmy. W parku slyszalysmy tylko ostrzezenia, ze to sa niejadalne
                                                    kasztany, bo tu tylko takie sie zbiera. Biedne te dzieci, ze nie wiedza, ze te
                                                    dzikie kasztany tyle radosci moga przyniesc. Zapalki mam, wiec i ludziki
                                                    bedziemy robic. Musze tylko poczekac az sie troche ochlodzi i do domu po
                                                    przedszkolu bedziemy wracac wczesniej.

                                                    Do Asi: To ze Twoje chlopaki takie zuchy to pozazdroscic. Dzieci uwielbiaja
                                                    mezczyzn w szkole, w przedszkolu i w roli baby sitter. A to ze Twoj starszy
                                                    prania nie przywiozl to nie mam slow. Tutaj, we Wloszech to oprocz tego, ze
                                                    przywiezie torbe prania to jeszcze chece wszystko poprasowane i ulozone na
                                                    polce, no bo z mamusia sie mieszka prawie do konca zycia.
                                                  • kendo Re: jarzebinowe korale................. 05.10.04, 11:51
                                                    ..hm...mam ochote na te szpilki z polokraglymi noskami,
                                                    ale kucze za wysokie....starosc nie radosc,czlek wraca
                                                    na "nizsze pietra w chodzeniu"
                                                    o! chcialabym kupic sobie taka kamizelke pikowana,
                                                    wczoraj przymierzalam ..o swiecie!!..wygladalam jak pilkasmile)
                                                    i z marzen kompeltowania garderoby nici....
                                                    pozostaje teraz wyprobowanie poncha-jak sie w tym bedzie wygladacsmile)
                                                    cos chcialo by sie nowego z garderobysmile)
                                                  • tamsin Re: jarzebinowe korale................. 05.10.04, 16:35
                                                    daj znac jak wyprobujesz te poncho, bo ja jakos narazie sie opieram wink) Nie
                                                    wyborazam siebie w tym stroju, ale widze w reklamach babeczki w ponchach lataja
                                                    i w kozaczkach, wiec nie wiem jak dlugo moj upor wytrzyma.
                                                  • asica74 Re: jarzebinowe korale................. 05.10.04, 19:23
                                                    a wiecie ja wlasnie wzrok trace nad takim jednym... juz jestem w okolicach
                                                    ramion... kiedy skoncze nie wiem... ale jak skoncze to zrobie zdjecie i
                                                    wywiesze sie w nim!
                                                  • asia.sthm Poncho Asicy :-) 05.10.04, 19:36
                                                    Arcydzielo pewnie.
                                                    Jakie kolory??
                                                  • asica74 Re: Poncho Asicy :-) 05.10.04, 19:37
                                                    gleboko malinowy czerwony gladki scieg z azurkowym szrym pasem

                                                    juz wlazla?
                                                  • asia.sthm Re: Poncho Asicy :-) 05.10.04, 21:01
                                                    Wlazla i wylazla smile)
    • dorkalesk Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 16:11
      uwielbiam jesien... szczesgolnie te polska zlota...
      jakas energia mnie wtedy rozpiera
      wszytsko wydaje mi sie lepsze
      ladniejsze
      zuplenie odwrotnie niz na wiosne


      kendo napisała:

      > ..kasztanowe dziewczyny....
      > prosze dla Was i pozostalych
      > milosnikow jesieni,zalozylam
      > kacik jesienny....
      • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 19:33
        No w Oslo tez masz ladnie Dorka.
        Pomysl jak sie mieszka tam, gdzie nie ma kasztanow?
        • asica74 Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 19:36
          asia! ile mam razy powtarzac! na czata prosze!

          (jestem ja i frankie!)
          asia.sthm napisała:

          > No w Oslo tez masz ladnie Dorka.
          > Pomysl jak sie mieszka tam, gdzie nie ma kasztanow?
          • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 21:03
            Tak jest panie generale! Juz jestem po chrzcie bojowym na czacie smile))
            • tamsin Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 21:13
              zaczacilas dzisiaj? ja w pracy nie moge, ale w domu juz moge "czadzic" wink)
              • asia.sthm Re: kacik jesienny ............... 05.10.04, 21:28
                Poczacilam i poczadzilam sobie jak stara.
                Niestety kurczu dostaje, litery mi skacza i powolna jestem jak ta sojka co
                chciala za morze.
                Umiem prztykac, ale powoli i dostojnie jak staruszce przystalo smile)
                • kendo Re: kacik jesienny ............... 12.10.04, 22:15
                  "Wieczorem"
                  Idę nad morzem, co nieukojone,
                  Posłuszne tchnieniom złotego miesiąca,
                  Wiecznie pierś swoją rzuca w jedną stronę
                  I o brzeg jeden roztrąca.

                  I choć przychodzi taki czas, że nocą,
                  Na nowiu księżyc pozbędzie promieni,
                  Fale tak samo próżno się szamocą,
                  A miesiąc w górze się mieni.

                  I żal mój koi ta ciągła wód praca
                  I chcę być jako fala niewiedząca,
                  Co w głąb się wiecznie cofa i powraca,
                  Posłuszna tchnieniom miesiąca.

                  Konstanty Maria Górski

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka