Dodaj do ulubionych

..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika:))

06.10.04, 18:26
....za oknem u mnie zrobilo sie jakos szarawo, zaczal padac deszcz...Ja dzialam jak bateria sloneczna, wiec brakuje mi mojej energii w postaci Sloncawink)
Oczywiscie nie tylko tego mi tu brakuje (cale szczescie mam mojego kochanego mezczyzne przy boku!!smile), ale ratuje mnie tez smakowa herbata zawsze specjalnie przywozona przeze mnie z PL (ach, taki sentyment) i moj brazowy kulisty czajnik, radosnie oznajmiajacy kazdorazowe wrzenie wodywink))tez z PLsmile)))

A czego Wam brakuje, bedac daleko od PL? Swojego miasta, rodziny, przyjaciol, znajomych, spiewu ptakow za oknem, dzieci halasujacych, rozklekotanych autobusow i pierogow?

Pozdrawiam i ide do kuchni po swoja sentymentalna herbatkesmile))))
Obserwuj wątek
    • semantics Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 18:32
      Mnie brakuje sklepu z garmazerka! Tak tak pierogow, koldunow, pasztecikow...
      zawsze jak ktos do mnie przyjezdzamusi isc w przeddzien do sklepu i sie u nas pierogami "wkupic" smile)
    • st0kro-tka Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 18:32
      zdecydowanie pierogow!
      • mag58 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 18:58
        A moja mam raz na tydzien robi pierogi. Pyszne.
        W Kanadzie.
        Pozdrawiam.
        Malgorzata
    • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:41
      Ja chyba jakas dziwna jestem bo nie odczowam takich tesknot smile))
      A pierogi kiedys sama robilam, teraz mi sie nie chce sad

      Ale od slonca tez jestem "uzalezniona" tak jak ty, na szczescie tutejszy klimat
      znacznie bardziej sloneczny niz PL smile))
      • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:44
        mnie jakos herbata z Polski niedobrze sie kojarzy sad pamietam jak w stanie
        wojennym byla sama herbata chinska na polkach sklepowych (to paskudztwo co
        trzeba bylo wypluwac) nastepnie zastapiona butelkami octu. Ewentualnie nawet i
        ten ocet zniknal wink))
        • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:48
          A ja nigdy nie zapomne ze smakiem dominujacym herbaty byl chlor, bo zarowno w
          Szczecinie jak i w Warszawie woda byla paskudna.

          • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:53
            a co do wody na osiedlach to tez mi sie przypomnialo cos smile) oprocz tego ze
            leciala czesto w koloze zoltym lub czesto brazowym (tak jak ta woda z filmu Mis
            jak facet chce uzupelnic napaczeta butelke wodki) to jeszcze doradzali zeby
            przed spozyciem gotowac ze 20 minut! A w ogole u mnie w domu, przylapanie przez
            rodzicow na piciu wody z kranu, bylo traktowane jako powazne przestepstwo!!
            • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:55
              tamsin napisała:

              > A w ogole u mnie w domu, przylapanie przez
              > rodzicow na piciu wody z kranu, bylo traktowane jako powazne przestepstwo!!

              No to mialysmy tych samych rodzicow wink))))))))))))))))
          • mickey13 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:53
            fuuuuujwink)) Nie obrzydzajcie mi herbatki!! Widocznie bylam zbyt mala, zeby pamietacwink))hi hi Ale ja mam na mysli herbatke prosto ze sklepu herbacianegosmile)) Mniam mniam....Juz niestety wypilamsmile))
            A co do pierogow, to we Fr nie ma odpowiedniego sera, wiec trzeba sie niezle nakombinowac zeby wyszlo cos na ksztalt pierogowwink)(takie slyszalam opinie)
            Mi brakuje....polskie kielbasy....sad(
            • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 19:59
              mickey13 napisała:

              > A co do pierogow, to we Fr nie ma odpowiedniego sera, wiec trzeba sie niezle
              na kombinowac zeby wyszlo cos na ksztalt pierogowwink)(takie slyszalam opinie)

              Serek proponuje zrobic domowy. Ja kupuje pelne mleko, zwykly jogurt i mleko
              zsiadle. Wlewam to wszystko razem, mieszam, odstawiam na 2 dni w temperaturze
              pokojowej. Po 2 dniach podgrzewam, przelewam przez sitko wyscielone plotnem,
              odciskam, zchladzam i zajadam. Od kiedy odkrylam jak latwo to zrobic,
              przestalam jezdzic po ser do polskiego sklepu.

            • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:01
              Mickey, to mi teraz przypomnialas z ta herbata z herbaciarni, popularne miejsce
              we Wroclawiu zwane chyba "Herbowa", czy cos w tym rodzaju, kupa licealistow tam
              chodzila po szkole na wlasnie "elegancka" herbatke z "eleganckiej" herbaciarni.
              Specjalem byla herbata po rosyjsku: zwykla herbata daje slowo ze chyba zalana
              wrzatkiem z kranu i lyzka drzemu - smakowalo jak nie wiem co, a i tanie bylo,
              wiec dla licealisty w sam raz - o pustym pysku nie trzeba bylo siedziec wink)
              • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:05
                W Szczecinie chadzalo sie do herbaciarni "Shu-Chin" i odkrywalysmy egzotyczne
                smaki hibiskusa. A poniewaz a sklepach lezala tylko "popularna", czyli zmiotki,
                to szybko przestawilysmy sie na Herbapol. Do tej pory lubie miete, rumianek,
                dziurawiec i takie tam ... smile)
                Ah te pozne lata 80te. Szkoda ze juz nidy nie bede miala 20 lat wink)))
                • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:12
                  > Szkoda ze juz nidy nie bede miala 20 lat wink)))

                  No jak nie, nastepna dwudziestka to 2 x dwudziestka wink) ahh, chyba sie zaczne
                  rozgladac za jakimis szczepionkami z botox'em wink))
                  • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:16
                    tamsin napisała:

                    > > ach, chyba sie zaczne rozgladac za jakimis szczepionkami z botox'em wink))

                    Kulezanka z 30+ prowadzi klinike plastyczna w PL. Moze sie razem wybierzemy w
                    sentymentalna podroz do krainy naszej mlodosci wink))))
                    • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:19
                      nie wykluczam, nie wykluczam smile)) predzej czy pozniej trzeba sie
                      zaczac "poprawiac" aby piekna i mloda byc na zawsze wink))
                      • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:22
                        Czyz to nie jest piekne jak z tematu o kulinarnych sentymentach zjechalysmy na
                        tematy "rozne" he he he. Tylko ze juz sie musze chirurgicznie odseparowac od
                        komputera i zabrac za zrobienie paru rzeczy sad
                        • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 20:24
                          no a ja z pracy klikam az mi sie na biurku kurzy, czas sie zabrac za jakas
                          robote smile Wybacz Mikey ze troche zjechalysmy ci z temtu, ale nawet najlepszemu
                          moze sie zdazyc wink))
                          • mickey13 Tamsin 06.10.04, 20:27
                            Tamsin, a Ty ktora masz godzine i....gdzie??
                            • tamsin Re: Tamsin 06.10.04, 20:29
                              2:30 pm USA ET
                            • alex113 Re: Tamsin 06.10.04, 20:29
                              mickey13 napisała:

                              > a Ty ktora masz godzine i....gdzie??

                              Denver, Colorado 12:30 po poludniu
                              • tamsin Re: Tamsin 06.10.04, 20:34
                                Alex, no ty to teraz lunch masz, ale jakie wytlumaczenie ja mam???? jadlam i
                                czytalam/pisalam, skonczylam jesc, ale dalej czytalam/pisalam. Dlugi ten lunch
                                mi sie zrobil smile)
                                • alex113 Re: Tamsin 06.10.04, 20:39
                                  No tak tylko ze ja pracuje z domu i sama sobie szefuje, wiec jak sie obijam to
                                  mi sie to odbija na portfelu sad(
                                  • alex113 Re: Tamsin 06.10.04, 20:40
                                    A teraz sobie radiowa trojke wlaczylam przez komp. i juz mi sie zupelnie nic
                                    nie chce robic, wrrrrrrr..... sad((
                                    • asia.sthm I kto tu umie najlepiej zjezdzac z tematu ???? 06.10.04, 21:11
                                      Slisko wam sie zrobilo.. oddaje wam paleczke i bardzo sie ciesze, ze nie musze
                                      prowadzic peletonu mistrzow od wywracania watkow do gory nogami i wyprowadzania
                                      innych na manowce.
                                      Wczoraj i dzis wszystko otwiera mi sie godzine , czy ktos wie dlaczego??
                                      Tylko GW sad(, inne blyskawicznie
              • jan.kran Re: Nie w Moskwie tylko w Leningradzie :-))): 09.10.04, 21:59
                tamsin napisała:

                > Mickey, to mi teraz przypomnialas z ta herbata z herbaciarni, popularne
                miejsce
                >
                > we Wroclawiu zwane chyba "Herbowa", czy cos w tym rodzaju, kupa licealistow
                tam
                >
                > chodzila po szkole na wlasnie "elegancka" herbatke z "eleganckiej"
                herbaciarni.
                >
                > Specjalem byla herbata po rosyjsku: zwykla herbata daje slowo ze chyba zalana
                > wrzatkiem z kranu i lyzka drzemu - smakowalo jak nie wiem co, a i tanie bylo,
                > wiec dla licealisty w sam raz - o pustym pysku nie trzeba bylo siedziec wink)


                Ja spedzilam wiele lat w Herbowej.

                Jak na ponure komunistyczne czasy to byla oaza luksusu i innego swiata i wcale
                nie bylo tak tanio smile))

                Herbatka po rosyjsku oprocz dzemu zawierala , podane osobno , rodzynki ,
                migdaly i orzechy ... dobra na poczatku lat siedemdziesiatych raczej rzadko
                dostepne w PL .
                Herbowa nie istnieje.

                A ja tesknie za najpiekniejszym miastem jaki znam .
                Za moim Breslau... Wroclaw... Vratislavia.
                K. Sentymentalny.
                • tamsin Re: Nie w Moskwie tylko w Leningradzie :-))): 10.10.04, 21:36
                  jan.kran napisała:
                  > Herbatka po rosyjsku oprocz dzemu zawierala , podane osobno , rodzynki ,
                  > migdaly i orzechy ... dobra na poczatku lat siedemdziesiatych raczej rzadko
                  > dostepne w PL .
                  > Herbowa nie istnieje.
                  >
                  > A ja tesknie za najpiekniejszym miastem jaki znam .
                  > Za moim Breslau... Wroclaw... Vratislavia.
                  > K. Sentymentalny.

                  Za moich czasow to herbata po rosyjsku zawierala tylko drzem, o migdalach i
                  rodzynkach, nie mowiac o migdalach to ludzie nie smieli nawet marzyc. Wiele
                  czasu spedzilam w herbowej bo tam po szkole sie lazilo a i w weekendy
                  spotykalismy sie z kupa kolezanek/kolegow wlasnie tam. Do tej pory pamietam te
                  ciezkie wielkie krzesla smile)
                  Tez wspominam moj Wroclaw bardzo czesto i bardzo sentymentalnie smile)
    • szekla Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 21:05
      wlasnie tej radiowej trojki przez kompa mi braksad albo jakas niekumata jestem
      albo dwie lewe rece do kompa mam, kto da adres bedzie mial ma dozgonna wdziecznosc
      • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 21:17
        szekla napisała:

        > wlasnie tej radiowej trojki przez kompa mi braksad albo jakas niekumata jestem
        > albo dwie lewe rece do kompa mam, kto da adres bedzie mial ma dozgonna
        wdziecznosc

        Przeczytaj tekst na prawym (zoltym) marginesie

        www.radio.com.pl/trojka/ramowka/
    • szekla Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 21:26
      dzieki, juz sie wczytuje
    • semantics Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 22:16
      A'propos herbatki, ja uwielbiam jesien i zime za to ze mozna herbatke w siebie litrami wlewac!
      Cynamonowa, Irish cream, toffi, waniliowa, rumowa... zaopatruje sie w herbaciarni w Polsce i za kazdym
      razem sprzedawca patrzy na mnie dosc dziwnie smile
      ale co tam! ide sobie herbatki zrobic, komu jeszcze?
      • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 22:18
        semantics, ciekawe co piszesz, ja te wszystkie smaki znam jako kawy wink) Irish
        Cream to specjalnosc mojego meza smile)
        • semantics Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 22:31
          jako kawy tez znam , ale kawy nie pijam. Za to siorbatke tak. smile
      • alex113 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 06.10.04, 22:35
        semantics napisała:

        > A'propos herbatki, ja uwielbiam jesien i zime za to ze mozna herbatke w
        siebie
        > litrami wlewac!
        > Cynamonowa, Irish cream, toffi, waniliowa,

        W Boulder Colorado (godzine drogi od mojego domu) jest jedna z duzych wytworni
        herbaty "Celestial Seasonings" maja takie smaki smile)
        • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 00:29
          alesta duzo napisaly,
          kiedy to czlek ma wszystko poczytac??????????wink)

          ja lubie z czarnej porzeczki
          do tego miodzik i zasiasc przed kompen

          zaparzam na stole w czajniczku przy kolacji
          fajnie wyglada,bo swieczuszka podgrzewa dzbanek
          i jak sie spojrzy w okno i pozniej na stol
          to tak cieplutko sie robi.....
          • brookie Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 09:14
            Codziennie rano zaparzamy w czajniku lady grey. Pijemy z miodem lub sokiem z
            czarnej porzeczki i kilkoma kroplami cytryny. Stawia na nogi. Lubie z duzym
            kubkiem wyjsc rano do ogrodka i sprawdzic jak sie maja moje roslinki.
            Po kilku wypitych kubkach dostalam zastrzyku energii i zabralam sie za
            gotowanie. Efekt to pyszne flaczki i placki po wegiersku z sosem pieczarkowym.
            • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 10:20
              brookie napisała:

              > Codziennie rano zaparzamy w czajniku lady grey. Pijemy z miodem lub sokiem z
              > czarnej porzeczki i kilkoma kroplami cytryny. Stawia na nogi. Lubie z duzym
              > kubkiem wyjsc rano do ogrodka i sprawdzic jak sie maja moje roslinki.
              > Po kilku wypitych kubkach dostalam zastrzyku energii i zabralam sie za
              > gotowanie. Efekt to pyszne flaczki i placki po wegiersku z sosem
              pieczarkowym.

              no ,prosze co moze zrobic poranna herbataka
              ja rano musze sobie kawkowy zastrzyk zaaplikowac
              inaczej nie rusze dnia...
              herbata wieczorem z miodzikiem obowiazkowosmile)
              • st0kro-tka Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 10:28
                a czy pijecie kawe w szklance, filizance czy kubku?

                pamietam w Polsce zawsze byla w szklance, po turecku, a ja wole filtrowana, w
                kubku, moze tez byc w filizance, ale kubek wiekszy
                • daisy123 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 14:39
                  I ja mam czajnik z Polski - zolty, bo taki mi pasuje do kuchni. Herbatka
                  obowiazkowo lisciasta przywieziona z Polski z tym, ze pita od jesieni do
                  wczesnej wiosny. W lecie troche za goraco rozpoczynac dzien od cieplej herbatki.

                  > a czy pijecie kawe w szklance, filizance czy kubku?

                  Obowiazkowo w malej filizance, z tym ze moja kawa jest zawsze troche "dluzsza"
                  od tej typowej wloskiej ekspresso czym wzbudzam gniew Wlochow, gdyz "kawa im
                  krocej ma kontakt z woda tym mniej ma kafeiny a co z tym idzie jest
                  zdrowsza"=im kawa mocniejsza tym lepsza. Zdarza mi sie czesto trafic na
                  degustacje kawy w supermarketach i gdy prosze o taka "dluzsza" kawe to czesto
                  mi odmawiaja uwazajac to za profanacje. Nie zartuje.
                  • szpulkaa Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 14:47
                    nie przepadam za herbatka, ale tak ciekawie piszecie to tych waszych technikach
                    spozywania, ze chyba poprobujewink
                    zazwyczaj pijam kawe rozpuszczalna z zimnym mlekiem - niektorzy twierdza, ze to
                    zbrodnoa przeciw kawie, no ale ja ja i tak lubie tongue_out wieczorami, kiedy wole spac
                    niz pic kawe cala noc, bardzo lubie herbatki owocowe... i te wlasnie mam zawsze
                    ze sobasmile we Francji cos takiego praktycznie nie istnieje. Francuzi pijaja
                    raczej herbatki ziolowe. a w Rumunii... tez niczego takie nie widzialam. w
                    prawie kazdym sklepie maja za to duzy wybor kawy ziarnistej, ktora sie mieli na
                    miejscu... moze tez poprobujewink
                    • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 07.10.04, 19:22
                      **Stokroteczko
                      ja pije zawsze ze szklanki,
                      przywoze co jakis czas szklanki z kraju
                      12 szt.teraz zostala nam tylko jedna
                      i mam "monopol" na nia,
                      wiec wybieram sie na zakupy do
                      kraju po szklankiwink)))))))))))))
                      a ta na powaznie to jade na Wsz.Sw.juz niedlugo.
                      • st0kro-tka Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 08.10.04, 10:21
                        fajnie ci... ja do Polski na Boze Narodzenie sie wybieram, juz sie nie moge
                        doczekac...

                        a Wszystkich Swietych kojarzy mi sie z zimnem. poniewaz to jeszcze nie zima,
                        zawsze zakladalam jesienne ubrania a po jakichs dwoch godzinach stania na
                        cmentarzu dygotalam z zimna a moja mama: 'a nie mowilam...' i kazdego roku bylo
                        dokladnie tak samo...
                        • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 08.10.04, 16:36
                          Stokrotka, mam te samem skojarzenia wink) zawsze jakos na wszystkich swietych
                          bylo tak zimno ze sila czlowieka ciagnelo do grobow z najwieksza iloscia
                          swieczek. We Wroclawiu na cmentarzu na Grabiszynskiej to byly takie tlumy, ze
                          przepchac sie nie dalo przez bramke. My nie mielismy akurat zadnego grobu we
                          Wroclawiu, ale jezdzilismy aby postawic znicze na grobach nieznanego zolnieza.
                    • mickey13 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 08.10.04, 13:17
                      We Francji raczej nie pije sie herbaty (kawa, kawa, kawa) ale corazto czesciej
                      mozna spotkac nowo otwierane herbaciarnie (nawet gdzies obilo mi sie o ucho, ze
                      picie herbat lisciastych, glownie smakowych jest traktowane we FR
                      jako....snobistyczne!!wink)
                      A poznany kiedys Bulgar bedac w PL nie mogl sie nadziwic, jak mozna pic
                      herbate, bo w BG pija tylko chorzysmile)
                      Ot, co kraj to obyczajsmile))))))))))
                      • daisy123 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 08.10.04, 13:50
                        Moja wloska kolezanka pija co rano herbate z ... musli. Twierdzi, ze jej to tak
                        smakuje. Ja od czasu do czasu jakas paczuszke herbaty z Polski jej podrzucam,
                        ale jak mysle o tym w jaki sposob ona ja wykorzystuje to troche niedobrze mi
                        sie robi.
                        • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 09.10.04, 22:18
                          daisy123 napisała:

                          > Moja wloska kolezanka pija co rano herbate z ... musli. Twierdzi, ze jej to
                          tak
                          >
                          > smakuje. Ja od czasu do czasu jakas paczuszke herbaty z Polski jej podrzucam,
                          > ale jak mysle o tym w jaki sposob ona ja wykorzystuje to troche niedobrze mi
                          > sie robi.

                          jak to pije herbate z ..musli????
                          • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 01:44
                            a co to sa musli???
                            • semantics Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 11:27
                              muesli (lub Müsli) to platki sniadaniowe, ktore je sie z mlekiem lub jogurtem. Najczesciej mieszanka
                              platkow owsianych z odrobina orzechow , miodu, czekolady albo owocow. Jest na prawde wiele
                              rodzajow Müsli. Od czekoladowego do owocow tropikalnych. Mniam mniam smile
                              Po angielsku chyba podchodzi pod slowo "cereals".
                              • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 11:43
                                semantics napisała:

                                > muesli (lub Müsli) to platki sniadaniowe, ktore je sie z mlekiem lub
                                jogurtem.
                                > Najczesciej mieszanka
                                > platkow owsianych z odrobina orzechow , miodu, czekolady albo owocow. Jest na
                                p
                                > rawde wiele
                                > rodzajow Müsli. Od czekoladowego do owocow tropikalnych. Mniam mniam smile
                                > Po angielsku chyba podchodzi pod slowo "cereals".

                                dokladnie takie sa musli,
                                ja to najlepiej lubie z naturalnym yogurtem,
                                mozna to zalac slodkim mlekiem jak rowniez kwasnym mleczkiem.

                                ale zrozumialam z Twego wpisu,
                                ze kolegowna je to z herbata
                                i dlatego sie zdziwilam.
                                • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 12:06
                                  Zapomnialyscie, ze jeszcze roznego rodzaju ziarna i otreby. Wszystko pierunsko
                                  zdrowe smile)
                                  • kendo Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 13:14
                                    asia.sthm napisała:

                                    > Zapomnialyscie, ze jeszcze roznego rodzaju ziarna i otreby. Wszystko pierunsko
                                    > zdrowe smile)

                                    nawet ciasteczka mozna z tego upiecwink)
                                    kiedys /dawno upieklam
                                    byly papusne..wink)
                              • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:38
                                Müsli to znam smile) u nas tez to mozna dostac, znaczy ten brand, bo innych
                                cereals to u nas jest nie do zliczenia, ale co to ma wspolnego z herbata?
                                przeciez jak sie do tego doleje wody to po prostu bedzie to Müsli z woda, a nie
                                herbata smile)
                                • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:44
                                  a jak dodasz do tego herbaty, to bedzie to tez Musli z woda ?
                                  Tamsin , czy ty sie dzisiaj wyspalas?
                                  • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:45
                                    planuje popoludniowa drzemke smile) Musli z herbata..hmmm....to tylko w Europie,
                                    u nas nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                    • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:50
                                      U nas jeden taki z radia to opowiadal jak on rano je mleko z platkami i na to
                                      ketchup...
                                      • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:51
                                        to tak smakowicie, jak moj M. frytki z majonezem wink)
                                        • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 21:58
                                          frytki z majonezem moge sprobowac. Mnie od majonezu glowa nie boli.
                                          Z dziwactw to lubie kawe i piwo.
                                          Jeszcze stare czasy z PRL jak na kelnera czekalo sie wieki, zamawialam sobie na
                                          raz i tak mi zostalo. To sentyment jakis.
                                          • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 22:03
                                            te frytki z majonezem to takie narodowe dziwactwo, nawet nie indywidualne smile)
                                            podobnie jak z polykaniem tych calych sledzi. No ale nie powinnam sie odzywac,
                                            bo moj M. na moje dziwactwo jedzenia chleba ze smalcem patrzy sie jak na
                                            specyficzny rodzaj atawizmu wink)
                                            • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 22:10
                                              Wlasnie przypomnialas mi tapetowanie na smalec...
                                              Sledzie w calosci lykaja? Tak foki karmilam. I co twojemu M tez trzeba
                                              podrzucac?
                                              • tamsin Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 22:13
                                                niestety, w/g meza to tutaj nie ma dobrej jakosci sledzi sad to jego wielka
                                                bolaczka, bo takie sledzie do lykania to tylko w Holandii znajdziesz. Trzymaja
                                                za ogonek te sledzie, glowa w gore i...lyk po sledziu smile)) bardzo podobne do
                                                karmienia fok, ale wlasnoreczne wink)
                                                • asia.sthm Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 10.10.04, 22:20
                                                  Wiesz, ja bym chyba ze strachu umarla, ze mu gdzies utknie. Brrr
                                                  Niedawno moje glupie dziecko chcialo zobaczyc czy mozna polknac calego
                                                  pomidorka.Mini pomidorek, ale z tych wiekszych.
                                                  Az mnie wzdryga jak ja sie wtedy przestraszylam! Dluuugo mu szlo, a ja przez
                                                  ten czas prawie osiwialam. Potem plakalam chyba godzine, potem klelam jak szewc
                                                  druga godzine. Teraz mam uraz.
                                    • daisy123 Re: ..nie ma to jak herbata z polskiego czajnika: 11.10.04, 15:24
                                      Musli z herbata..hmmm....to tylko w Europie,
                                      > u nas nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                      to ja podalam za przyklad moja kolezanke. Baaaaaaaaaaaaaaaardzo dziwne jest to
                                      i tutaj. W Polsce np. pizze polewaja ketchapem(ketchupem???) i jest to tak
                                      normalne,ze kelner w restauracji zdziwil sie bardzo, ze moj maz Wloch po
                                      zobaczeniu pizzy obficie polanej ketchapem poprosil o inna pizze podkreslajac,
                                      ze chce bez ketchapu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka