Dodaj do ulubionych

Jade na Greenpoint!

10.11.04, 16:17
Fitam was Koffane Kobitki!

A ja mam dzisiaj dobry humorek, bo zaraz jedziemy z Eryczyskiem na Greenpoint
[on juz sie nie moze doczekac polskiej kielbasy jalowcowej, hihi]. Ja jade
glownie po polskie kosmetyki [najwiecej maja z serii AA i Dr Eris], no i
oczyfiscie po ksiazki. Mam liste na jakies 20 tytulow, ale sa to dosc powazne
tytuly, wiec nie wiem czy uda mi sie znalezc choc jedna.

A! I na obiad idziemy do jakiejs polskiej knajpki... co by tu zamowic... moze
w koncu ogorkowa? albo rosolek? hmm... jeszcze nie wiem :o)

Trzymajcie sie cieplutko!
Pzdrf,
Mia
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Jade na Greenpoint! 10.11.04, 16:20
      no to szczesliwej podrozy i duzo polskiego zarelka zycze smile)
    • claudia207 Re: Jade na Greenpoint! 10.11.04, 19:28
      Do jakiej kanjpki wybierasz sie? Odpisalam na Twoj post na Polki w Stanach.
    • ellenai :)))))) 10.11.04, 19:47
      ciekawa jestem jak sie wypadl udal!mam nadzieje,ze ok!no i zazdroszcze
      polskiego jedzenia,ksiazek!
      • tamsin Re: :)))))) 10.11.04, 19:56
        jedzenie to nie, ale ksiazki mozna zamowic przez polonia.com do wyboru
        tam maja i koloru smile)
        • myszka888 Re: :)))))) 11.11.04, 17:14
          mozna tez zamowic tu: www.polbook.com/
          a czasem po sieci kraza ebooki, jesli ktos lubi smile
    • mijaczek Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 05:43
      Czesc kobitki!

      Juz frocilam, ale ledwo klepie w klawe, bom pijana polskim grzanym miodem z
      soczkiem malinowym... oj... bede jutro chorowac :o)
      Bylo cudnie! To znaczy zakuowo cudnie. Ksiazek kupilam za $75 [jutro wam podam
      tytuly, bo dzis to za bardzo nie kojarze :o)], kremik na pyszczek [od Dr Eris
      :o)], szyneczke wiejska, kabanosiki i....kisiel, ktorego nie cierpie, ale
      Eryczysko chce sprobowac. No i jeszcze kawy inki mi sie zachcialo :o)

      A teraz upijam sie miodzikiem... :o) klawiaturka mi troche miga przed oczami,
      wiec sie ciesze, ze nie musze na nia patrzec, bo od tego forumowania to sie
      nauczylam pisac bez patrzenia :o)

      Pozdrafiam kobitki i ide sprawdzic co jeszcze mozna dzisiaj z Eryczyska
      wycisnac... oj, wybaczcie mnie sprosnej i pijanej :o)

      Hihi.
      Mia
    • mijaczek Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 17:04
      OK kobitki, juz mi lepiej... miodzik wyparowal ze mnie, przepraszam za
      wczorajsze zachowanie, zachowalam sie jak gowniara, to sie wiecej nie powtorzy [;o)]

      Wiecie, wlasnie sobie wstalam i zrobilam sniadanko - kawa Inka [mniam], polski
      chlebek [mniam mniam] z maselkiem i dzemikiem truskawkowym [niskoslodzony :o)]
      mniam mniam mniam!

      Pychotka!
      Hihi
      • tamsin Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 17:59
        a co to za miodzik pilas? bo i ja chetnie bym sobie cos takiego sprezentowala,
        no tak na dlugie zimowe wieczorki wink)
        • mijaczek Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 18:10
          Wiesz, tutaj akurat wielkiego wyboru w miodach pitnych nie maja, wiec musialam
          sie zadowolic miodem [nawet nie wiem czy to byl dwojniak czy trojniak czy
          czworniak?] o nazwie Slowianski, dostpenym w wiekszosci sklepow na Greenpoincie.
          Oczywiscie marzy mi sie kilkunastoletni poltorak, no ale na to bede musiala
          poczekac az wroce do Krakowa :o)
          Pzdrf!
          Mia
          • tamsin Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 18:23
            hmmm, miod pamietam ze pijal chyba Zagloba, ale tak naprawde oprocz wizerunku w
            mojej wyobrazni to nie wiem co to jest wink) chyba to sie kiedys pijalo, jako
            popularny trunek w Polsce, ale tak naprawde nie mam pojecia co to jest i
            chetnie bym sie dowiedziala smile) ciekawe czemu ten miod ewentualnie zastapiono
            wodka?
            • mijaczek Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 18:39
              No coz... powiem ci o miodzie to, co wiem [a bedzie to niewiele]
              Miod pitny to sfermentowany miod z woda... ze wzgledu na rozne proporcje
              rozroznia sie poltoraki [najlepsze miody], dwojniaki, trojniaki i czworniaki.
              Poltorak powstajke przez polaczenie miodu pszczelego i wody w proporcjach 1:0,5
              [litr miodu na pol litra wody] i z tego co pamietam musi polezakowac sobie ponad
              10 lat, zeby sie dobrze zfermentowal. CZasami do miodow dodaja rozne ziola,
              przyprawy, korzenie, etc. Oczywiscie, im wiecej wody tym gorszy miod, tak wiec
              jesli dwojniak jest jeszcze przyzwoitym miodem, tak czworniak to juz prawie, ze
              wytrawne wino... fe!
              Miody byly bardzo popularne w Polsce szlacheckiej, ale zdaje sie, ze sa o wiele
              drozsze od wodki, no i to lezakowanie... na dobry miod trzeba poczekac
              przynajmniej jedno pokolenia, a wodeczka... no same wiecie...
              Ja tam wole miodzik... grzany... z soczkiem... mniam mniam.
              Pzdrf i zycze smacznego!
              Mia
              • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 18:43
                A ja mam pytanie praktyczne.
                W czym sie to pije?
                Dostalam piekne cudo kufle z PL ponoc do miodu pitnego, ale sa tak duze ze
                raczej do piwa.Ten ktos mnie chyba nabujal smile)
                • mijaczek Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 18:45
                  Ja podaje zazwyczaj w kubkach, albo w tzw. szklanicach, grube szklo, a
                  wielkosc...hmm... no to juz zalezy, ze tak powiem, od mozliwosc, jednak biorac
                  pod uwage, ze zazwyczaj butelki sa chyba 0.4l ja bym nie podawala kazdemu
                  takiego kufla....no chyba, ze da rade :o) niektorzy tez rozcienczaja miod przed
                  podaniem, no ale to juz jest profanacja... :o)
                  • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 19:03
                    Czyli butelka nie starczylaby mi nawet na dwa kufle. smile)
                    Beda dla ozdoby :o tez wole pic ze szkla smile rozcienczone czy nie wink
                    • tamsin Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 19:42
                      a smaczne to jest czy nie? no i czy slodkie jak miod?
                      • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 20:21
                        Chyba smaczne jak sie nam Mia tak ladnie ululala .
                        Jam mam w domu butelke chyba jakies 20 lat i boje sie otworzyc. To tak jak
                        Calvados, czeka sie czeka az zgnije albo myszy zjedza wink
                        • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 20:29
                          Przepraszam Miod Pitny Lubelski poltorak 0,75 l w slomianej butelce stoi od
                          1991 roku, ma kartke z zyczeniami jeszcze. Hiszpanskie wisnie w spirytusie sa
                          jeszcze z kawalerskich czasow mojego M ,chyba ze srodka lat 70- tych.
                          Poszlam specjalnie sprawdzic smile)))
                          Czy to daloby sie jeszcze pic?
                          • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 22:22
                            hmmmm... ni mom pojecia, ale moge ci pomoc jak trzyba...

                            (wiem, ze sie nie pije starego szampana. to pewnik. O znawczy mi tu mowia, ze
                            miod pitny i wszelakie owoce w spirytusie nie maja sie prawa zepsuc
                            )
                            • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 22:47
                              To ja to wszystko trzymam na uroczyste spotkanie KP w Sztokholmie smile))
                              Wisnie zjemy na deser do "ciasteczek z wisienka na czubku"
                              Kaca bedziemy leczyc rosolkiem i Amolem.
                              • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:00
                                a na zagryche bedzie bohdan, z polskimi kabanosami i ogorkami konserwowanymi.
                                • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:06
                                  Sie rzeklo !

                                  Czy wy tu zawsze musicie mi na noc apetyt robic ?
                                  Znowu jestem glodna.sad

                                  A wy londynianki umowilyscie sie wreszcie? smile))))))
                                  • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:10
                                    trzymam wiec za slowo smile

                                    jak na razie wiem, ze ja z checia sie wybiore i greentea , no i zabieramy ze
                                    soba miskow. Jeszcze AnnaMaria sie wybiera (z 30+)

                                    A my tu wlasnie wrocilismy z polskiego sklepu, Misiu, nakupow roznych
                                    kielbasek, etc dla siebie, a dla mnie kiszona kapuste.

                                    Juz zjedlismy niemal polskie kanapki: moj ulepszony bohdan, z podlaska i
                                    krakowska, z ogorcami, pomodorami i majonezem...

                                    (to forum jakies takie jedzeniowo-stanikowe sie porobilo...)
                                    • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:26
                                      no i dzieki tobie od kociakow do silikonu jakos samo sie zrobilo. wink

                                      Ja sie tu czuje bardzo solo, Kendo wakacjuje dluuugo, Kamilka znow zginela,
                                      nikogo nie mam blisko, Dorka w Afryce, teraz Londyn mi najblizszy smile)
                                      Kiedy to wymysla transport na tyle szybki, zeby mozna bylo w oka mgnieniu na
                                      godzinke bez pakowania waliz ?
                                      • tamsin Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:31
                                        i tak macie dobrze w tej Europie, wszedzie wydaje sie blisko smile) jak bym
                                        chciala sie z Alex spiknac to niestety ale podroz chyba z 4-5 godzin by mnie
                                        czekala i to nie pociagiem ale samolotem wink)
                                        • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:49
                                          No to wymysl takie cos z "Muchy" zeby: tu sie zdematerializujesz a tam cie cos
                                          innego do kupy zlozy smile)) Transformacja atomow. Tylko nie wiem jak rozwiazac
                                          kwestie ciuchow i bladorozowej szminki smile)
                                      • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:49
                                        Asia, ty dla mnie zawsze! tylko daj mi znac smile
                                        • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:53
                                          Masz pysia ode mnie! Ale ja teraz nie moge nigdzie jechac akurat cholera,
                                          Nawet do PL do mamusi ani na spotkanie grudniowe z sama Joanna Chmielewska sad
                                          • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 23:56
                                            spotykacie z sama Chmielewska?!!

                                            a czemu cie tak uziemilo? chorobsko jakies czy co?
                                            • asia.sthm Re: Jade na Greenpoint! 12.11.04, 00:02
                                              Praca, interesy i inne duperele smile
                                              Idzie grudzien, koniec roku, dla buchalterow straszne czasy wink
                                              Narazie jestem zdrowa, ale tak mnie ostatnio obkichali ze chyba po Amol i wit C
                                              siegne smile
                                              Ewentualnie te wisnie napoczne
                                            • st0kro-tka Re: Jade na Greenpoint! 12.11.04, 00:14
                                              asica ja ci chyba te maszynke poczta wyslesmile

                                              piatek nie moge! umowilam sie!

                                              a co powiesz na poniedzialek?
                                              • st0kro-tka Re: Jade na Greenpoint! 12.11.04, 00:18
                                                a jeszcze dodam, a pro po (propo) jedzenia: nie wiem, co mnie skusilo, zeby
                                                wlaczyc komputer!!! mialam juz grzecznie polozyc sie i cos sobie poczytac ale
                                                nie, ciekawosc mnie zzerala, co to sie dzieje w wielkim swiecie i co sie
                                                okazuje: o asicowych kanapkach przeczytalam i musialam tez sobie zrobic! ja
                                                przy was dziewczyny apetytu nabralam! nie wiem, czy to dobrze, bo juz czuje, ze
                                                przytylam... naprawde!

                                                a koty sa super. i staniki tez!
                                              • asica74 Re: Jade na Greenpoint! 12.11.04, 01:11
                                                kurka wodna... w poniedzialek i wtorek pracuje do pozna...

                                                stokrotka mysle... moze okolo srody?

                                                urok ktos chyba rzucil... smile
                      • myszka888 Re: Jade na Greenpoint! 11.11.04, 20:28
                        oj, mniamusny taki miodziksmile palce lizac!
    • mijaczek No pieknie kobitki! 12.11.04, 00:29

    • mijaczek ooops! 12.11.04, 00:33
      za szybko mi sie wyslalo!
      A mialo byc - ja tu ciezko pracuje, maluje dom, farba na calkiem dobrych
      ubraniach [mialam tylko trzymac drabine, a skonczylo sie na malowaniu i
      wspinaniu na wysokie drabiny, no i oczyfiscie dachy :o)], a wy tu watek
      kanapkowy zrobilyscie! Macie szczescie, ze wczoraj kupilam szyneczke wiejska i
      kabanosy!
      Zaraz sobie pojade do sklepu po jakies warzyfka i zjem ze smakiem [i z majonezem
      tez, ale o tym sza!:o)]
      A propos miodu - im starszy tym lepszy! Ja w K-wie raczylam sie 18-sto letnim
      poltoraczkiem, bo poltoraki to najlepsze miody!
      Kobity, mowie wam - pijcie miod.
      Ktos sie pytal czy slodki - slodziuchny jak miodzik, a jak dodasz jeszcze soczku
      malinowego, to juz fogole bedzie pychotka!
      MNiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka