izabelski 01.12.04, 13:44 www.pinezka.pl/content/view/775/1/ serdecznie polecam jak zreszta caly magazyn izabelski - autor Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myszka888 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 14:09 przeczytalam dziekuje przyznam, ze tak to wlasnie jest, tak sie wlasnie czuje, ja sama... Choc, oczywiscie- na tym forum nie sama z takimi tesknotkami Odpowiedz Link
c.holender Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 14:29 baaaardzo mi sie podobalo, to co tam napisalas. Dokladnie takie rozterki mam, jak mam dola i dokladnie w ten sposob sobie tlumacze, ze tesknie za czyms co teraz jest juz inne. Trzeba patrzec do przodu. Odpowiedz Link
izabelski !!!!!sprostowanie - to nie ja go napisalam!!!!!! 01.12.04, 14:31 ja pisalam w innych dzialach.... sorki..... Odpowiedz Link
c.holender Re: !!!!!sprostowanie - to nie ja go napisalam!!! 01.12.04, 14:34 aaa... to przepraszam autorke. Ale i tak mi sie podobalo, co tam napisala Odpowiedz Link
asia.sthm Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 14:50 No jak nie kochac pinezki, no jak ? Izabelski ja juz ci dawno dziekowalam za przyczynek i nie bede sie powtarzac I nie bede sie powtarzac, ze to ciagle brakowanie trzeba polubic i ze jest to mozliwe. Okrakiem mozna dlugo stac i stoi sie wtedy pewnie na nogach. Co innego zrobic jaskolke, dlugo sie nie wyrobi. Odpowiedz Link
asica74 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 15:28 bozesz ty moj, a czegos ja znow rycze. Brak tchu, ehranu nie widze... jest we mnie miejsce, w ktorym jestem zupelnie sama... Odpowiedz Link
asia.sthm Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 15:30 nie jestes sama i tak nie mysl )))) Fala jest zawsze czescia oceanu Odpowiedz Link
mijaczek Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 16:04 Wiecie kobitki... Ja tak sobie zyje tutaj w tej Hameryce i mysle o sobie Polka, przy kazdej mozliwej okazji pokazuje swa polskosc w calej krasie. Tesknie za rzeczami wielkimi i blahymi. Czasami dalabym wszystko, zeby znalezc sie choc na chwile na Golebiej w Krakowie i wejsc do kawiarni na kawe i kilka kawalkow jazzu lub bluesa... Czasami marzy mi sie kuchnia mojej mamy, czasami moja szkola... brakuje mi wykladow, wycieczek ze znajomymi do pubow po zajeciach... Brakuje mi mojego mieszkania na Wroclawskiej w Krakowie... male, zimne, za puste dla jednej osoby, za male dla dwoch... Brakuje mi wielu rzeczy, ale wszedzie gdzie moge podkreslam swa polskosc. I czuje sie Polka. A potem zimny kubel na glowe. To ja, z wlasnej nie przymuszonej woli wyjechalam z kraju tego, gdzie kruszyne... Nikt mnie nie wyganial z Golebiej, Brackiej czy Tomasza... ja sama... Moja mama codziennie gotuje obiady, wiec tam sie nic nie zmienilo... tylko ja wyjechalam... Polka emigrantka. For life. Odpowiedz Link
dradam1 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 02.12.04, 19:30 mijaczek napisała: >...) Czasami dalabym wszystko, zeby znalezc sie choc na chwile > na Golebiej w Krakowie i wejsc do kawiarni na kawe i kilka kawalkow jazzu lub > bluesa... (...) Brakuje mi wielu rzeczy, ale wszedzie gdzie > moge podkreslam swa polskosc. I czuje sie Polka. A potem zimny kubel na glowe. > To ja, z wlasnej nie przymuszonej woli wyjechalam z kraju tego, gdzie > kruszyne... Nikt mnie nie wyganial z Golebiej, Brackiej czy Tomasza... ja > sama... (...) > Polka emigrantka. For life. Osobiscie odnosze wrazenie, ze mozna na ten problem patrzyc z dwoch punktow widzenia. Czy szklanka jest w polowie pelna, czy w polowie pusta. Ja rowniez wyjechalem z Krakowa, lat temu blisko 30. I brakuje mi go. Bo jest to miejsce niepowtarzalne. Absolutnie... Rowniez i krakowskich dziewczat. Ale z drugiej strony zdaje sobie sprawe, ze nie moglbym zrobic w Polsce tego co udalo mi sie zrobic tutaj, za oceanem.Rowniez w sensie fachowym. Bo takiej atmosfery "profesjonalnej" ( dazenie do bycia najlepszym, szukanie za wiedza, stale jej uzupelnianie ) w Polsce nie mialbym . Zreszta jej wcale nie mialem. Szef wiedzial lepiej. Ja tutaj "szefa" nie mam, a jak juz go mialem - to byl on raczej bardziej starszym partnerem niz wyrocznia . Relacje z pacjentami - jakie tutaj mam - nie bylyby mozliwe w Polsce. Zawod lekarski w Polsce upadl na tak niski poziom, ze nie wyobrazam sobie, aby mogl upasc nizej. Tutaj znajduje sie w czolowce (rowniez finansowo). Nie wydaje mi sie, ze powinienem rozpamietywac nasza intelektualna decyzje sprzed 24 lat , "over and over" . PO prostu decyzja zostala podjeta, wprowadzona w zycie. I teraz czytajac o tym co sie dzieje w Polsce czuje sie bardzo z jej podjecia zadowolony. Bo zrobilismy to co zrobilismy wlasnie dla swoich dzieci. Ktore, zapewniam Ciebie, sa bardzo zadowolone z bycia "kanadyjczykami". Z wnukami jeszcze na ten temat nie rozmawiamy. Pozdrawiam dradam1, kanadyjczyk polskiego pochodzenia Odpowiedz Link
gherarddottir Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 02.12.04, 20:12 Ja tez podobnie jak mijaczek...zyje sobie tu ale tak naprawde czuje sie Polka i moj maz przyjal moje polskie nazwisko wiec mamy obydwoje polsko norweskie i to nie tylkodlatego ze jest ladne ....po prostu jestem Polka i zawsze nia bede, chocbym rozmawialam w swoim jezyku tylko tu z Wami, na tym forum.. Odpowiedz Link
mulinka Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 02.12.04, 20:24 jasne ,ze bedziesz bo jesli ktos sie urodzil w Polsce, ma oboje rodzicow Polakow - to JEST Polakiem, czy mu sie to podoba, czy tez nie i to bez wzgledu na to, w jakiej czesci swiata czy kosmosu sie znajduje; mozna miec rozne obywatelstwa, ale jak sie Polakiem urodzilo, to sie nim jest. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 02.12.04, 20:28 tak zgadzam sie Mulinko ale znam pare osob rozsianych po swiecie ktorzy nie przyznaja sie do swojego pochodzenia i nawet nie chca rozmawiac po polsku..to smutne.. Odpowiedz Link
izabelski Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 01.12.04, 16:58 ustabilizuj swoje sprawy zawodowe, to reszta pojdzie jak z platka kiedys pamietam czytalam,ze kazdy w zyciu powinien miec 3 wieze - i jesli jedna z nich runie to nalezy ja szybko odbudowac dla mnie te wieze to dzieci, malzenstwo, praca w tej chwili 2 sa bardzo solidne a jedna (he, he nietrudno zgadnac ktora) jest w 3/4 zbudowana i czuje sie szczesliwa wiekszosc czasu Asico - odbuduj wiec swoje wieze i nie bedziesz sie tak podle czula ... buziaki w ten mrozny dzien dal wszystkich odbudujacych czy tez naprawiajacych swoje wieze Odpowiedz Link
gherarddottir Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 02.12.04, 20:09 izabelski to piekna przypowiesc o tych wiezach...bede o niej pamietac i dbac o swoje, dzieki Odpowiedz Link
alex113 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 02:46 Tak sobie czytam o tych wszystkich ojczyznianych tesknotach, marzeniach o swietach w Polsce, czestych tam wizytach, jedzeniu itp i prawde mowiac czuje sie jak Marsjanka )))))))) Czyzbym byla jedyna, "dziwaczna" osoba, ktorej po wyjezdzie z PL przez mysl nawet nie przeszlo zeby tam wracac ???? Nie twierdze ze po przyjezdzie do “nowego kraju” wszystko tu przyprawialao mnie o zachwyt, ale w PL tez sie nie rozplywalam z zachwytu wrecz przeciwnie. Po ilus tam przeprowadzkach z jednego miasta do nastepnego, czulam sie znacznie bardziej samotna w kraju w ktorym sie urodzilam i wsrod ludzi mowiacych tym samym jezykiem, niz po drugiej stronie oceanu gdzie mialam optymistyczna perspektywe startu od zera i gdzie "wszystko bylo mozliwe". Po 11 latch mieszkania w USA dumna jestem z kraju ktory sobie sama wybralam, czuje sie tu u siebie, jestem lokalna patriotka, przed domem powiewa mi pasiasto-gwazdzista flaga i tutaj zamiezam spedzic nastepne 50 lat swego zycia. Pewnie zaraz posypia sie gromy, ... a moze sie okaze ze inni tez tak maja tylko o tym nie pisza ?? Odpowiedz Link
gherarddottir Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:05 ja tez mam flage ale polska a maz ma swoja norweska i tak sobie razem zyjemy ja nigdy nie myslalam zeby wrocic, ja sie tu na tym zimnie dobrze czuje ale nie zarzekam sie ... moj dom jest tam gdzie moj maz a ze to tu na tym odludziu..przyzwyczailam sie ale z bycia Polka jestem dumna Odpowiedz Link
kovala Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:32 Ja to mam problem z duma z bycia Polka, nie wiem dlaczego, ale jakos mnie to ani chlodzi, ani grzeje. Odpowiedz Link
kovala Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:23 Moze i gromy sie posypia, ale jeszcze nie z mojej strony. Nie jestes jedyna Marsjanka. Ja za oceanem mieszkam dopiero od 2 lat i swietnie sie tu czuje. Znacznie lepiej niz to bywalo w Polszy, a mogloby sie wydawac, ze wsrod rodakow to jakos razniej powinno byc. A jednak guzik. Pozdrawiam Odpowiedz Link
frankie36 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:38 Alex,tesknie za polskimi balangami,jakby nie bylo ,ale bawic sie potrafimy.Od czasu do czasu chcialoby mi sie cos wypic z grupa przyjaciol i zaszalec i pospiewac Ukraine czy Cyganow.Tego mi brakuje ,a tak poza tym tu gdzie mieszkam jest moje miejsce,pisalam to juz milion razy,lubie moje miasto ,wzrusza mnie naiwny patriotyzm moich dzieci i poczucie przynaleznosci,pokochalam hokej ,wydaje mi sie ze rozumiem specyfike Kanady,to tyle . Odpowiedz Link
mulinka Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:50 no widzisz, jakos sie gromy nie sypia mnie tez dobrze tu gdzie jestem teraz ale przede wszystkim dlatego, ze tu sa Ci, ktorych kocham za Polska jako taka w ogole nie tesknie (zwlaszcza za chora biurokracja, polityja itd.) ale brakuje mi polskich znajomych tam prowadzilam szerokie zycie towarzyskie tu...tego nie mam (ale mam forum!) poza tym ja naprawde bardzo doceniam to, co mam i dziekuje za to co mam i...generalnie staram sie nie narzekac Odpowiedz Link
frankie36 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 03:52 Mulinko mamy tak samo)) Odpowiedz Link
ellenai a ja jestem jak alex 03.12.04, 04:29 moge sie pod jej slowami podpisac,a juz najbardziej o tym ze w polsce tez bylam samotna i dopiero tu znalazlam to czego szukalam.Czytajac wasze rozterki,dziekuje Bogu ze nie wiem tak naprawde co to jest zycie w okraku,bo napewno jest trudne! buziaki dla wszystkich dzielnych i odwaznych emigrantek-naprawde was podziwiam,bo ja tylko raz bylam w takiej malej sytuacji emigracyjnej gdzie nie dalo mi sie zyc i od razu sie poddalam. Odpowiedz Link
gherarddottir Re: a ja jestem jak alex 03.12.04, 11:11 jak pojade do Polski to mnie duzo rzeczy denerwuje i chce wracac do domu czyli do Norwegii, natomiast jak jestem w Norwegii to brak mi jedzenia, ruchu na ulicach itd. Ale moj dom jest tu w Norge, tu czuje sie bezpiecznie i cieplo Odpowiedz Link
gherarddottir Re: a ja jestem jak alex 03.12.04, 11:12 jak pojade do Polski to mnie duzo rzeczy denerwuje i chce wracac do domu czyli do Norwegii, natomiast jak jestem w Norwegii to brak mi jedzenia, ruchu na ulicach itd. Ale moj dom jest tu w Norge, tu czuje sie bezpiecznie i cieplo mimo mrozu i ciemna Odpowiedz Link
myszka888 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 15:58 Ten artykul mowi o uczuciach, ktore mnie dotycza. Bo to prawda, ze idealizuje sie wiele w tych malych tesknotach. Nie czuje jednak, ze to w Polsce jest moje miejsce. Tutaj mam dom, tutaj zapuscilam juz troszke swoje korzenie. Odpowiedz Link
alex113 Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 16:19 A wiec jednak okazuje sie ze inni tez tak maja ..... )) Goraco pozdrawiam wszystkie dziewczyny ktore w nowych miejscach zapuscily korzenie, a tym w rozkroku zycze spokoju ducha i konca rozterek. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: pinezka - artykul o emigracjii :-) 03.12.04, 15:52 Ehhhh... to o mnie. Tez chce wrocic, jakos nie moge znalezc miejsca na emigracji a rownoczesnie boje sie, ze im dluzej bedziemy zwlekac tym wieksza przepasc buduje sie miedzy tym co bylo a co jest... zdaje sobie sprawe,ze jak wroce to bedzie mi brakowalo chinszczyzny na wynos z TEGO ulubionego miejsca, muffinek i wielu, wielu rzeczy, ale i tak chce wrocic.... buuu a na razie mamy swiezy kredyt na 5 lat ((((((( wiec nic z tego... chyba caly czas jeszcze mam dola.... buziaki Kinga Odpowiedz Link
abere8 Ja okrakiem 10.12.04, 23:18 Moze to dlatego, ze ja na emigracji dopiero od poltora roku, ale caly czas jestem tu z nastawieniem, ze za pare lat wyjezdzamy - do Polski albo do Stanow, zobaczymy, ale wolalabym mieszkac gdzies w Europie. A juz na pewno jesli zdecyduje sie na dzieci, to wracam do Polski. Maz raczej nie bedzie mial nic przeciwko, a ja sobie nie wyobrazam, zeby moje dziecko mowilo lamana polszczyzna. Latwiej sie jest nauczyc angielskiego, bedac w Polsce, niz polskiego, bedac gdziekolwiek indziej. Zdaje sobie sprawe, ze w Polsce wiele rzeczy mi nie odpowiada, ale to jest jednak moj dom. Tam mam rodzicow, dziadkow, reszte rodziny, no i oczywiscie przyjaciolki - kontakt internetowy, zeby nie wiem jak czesty, nie zastapi wspolnych wyjsc na kawe, do kina czy imprez. Nie wyobrazam sobie, zeby te moje przyjaznie z biegiem czasu sie rozmyly przez to, ze mieszkam tak daleko od domu, zwlaszcza, ze nie jest mi latwo sie przed kims otwierac na tyle, zeby sie zaprzyjaznic. Dwie moje najblizsze przyjaciolki poznalam w liceum i od tej pory mam tylko blizszych lub dalszych znajomych ze studiow, ale nie przyjaciol. Zreszta mialysmy tu juz chyba kiedys dyskusje o innej glebi znajomosci za granica niz w Polsce. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ja okrakiem 10.12.04, 23:29 Czesc Abere, dawno cie nie bylo. Ty faktycznie tam strasznie daleko, ale za to jaki piekny kraj. Ktora u ciebie godzina, bo ja sie nie znam na zegarku ? )) Odpowiedz Link
kendo Re: Ja okrakiem 11.12.04, 10:17 asia.sthm napisała: > Czesc Abere, dawno cie nie bylo. > Ty faktycznie tam strasznie daleko, ale za to jaki piekny kraj. > Ktora u ciebie godzina, bo ja sie nie znam na zegarku ? > )) > ..chyba jakies 12 godz.do przodu)))))))) Odpowiedz Link
blue_jay Re: Ja okrakiem 11.12.04, 16:43 a ja juz nie okrakiem, kontakty sie posypaly, zostala garstka przyjaciol tam, mam garstke przyjaciol tu, pracuje, studiuje, korzenie rosna.. choc przez pierwszy rok bylo ciezko.. Odpowiedz Link
abere8 Re: Ja okrakiem 11.12.04, 22:15 kendo napisała: > asia.sthm napisała: > > Czesc Abere, dawno cie nie bylo. > > Ty faktycznie tam strasznie daleko, ale za to jaki piekny kraj. > > Ktora u ciebie godzina, bo ja sie nie znam na zegarku ? > > )) > > > ..chyba jakies 12 godz.do przodu)))))))) Witam, witam! Tak, u mnie teraz juz na przyklad niedziela rano. 12 godzin do przodu, a i tak sie czuje raczej opozniona wzgledem Europy czy Stanow, bo wszystko sie dzieje, jak ja spie Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Ja okrakiem 11.12.04, 22:20 no wlasnie, sekcja AU - NZ nam sie nie rozwija. Nie ma tam wiecej Polek czy pradu brakuje ) Odpowiedz Link