Dodaj do ulubionych

stan wojenny

13.12.04, 05:20
czy jest to dla was historia? czy tez jakies zywe wspomnienie?

Ja biegalam w rajstopach, pamietam czolgi i mietowe-pudrowe pastylki. Cale
dwie paczki wtedy zjadlam.

I pamietam, ze tata dzien wczesniej przyniosl choinke do domu. Stala na balkonie.
Obserwuj wątek
    • bibi1 Re: stan wojenny 13.12.04, 05:30
      ja pamietam,ze nie bylo teleranka...
      mama plakala
      tata mial jakies dubeltowki,zawinal je w koc,
      polozyl je na tylnym siedzeniu w samochodzie,
      a mnie i siostrze kazal na nich usiasc
      i wywiezlismy to do rodziny

      • greentea2 Re: stan wojenny 13.12.04, 11:17
        Moj ojciec byl milicjantem i poszedl na wojne. Tak przynajmniej myslelismy, moj
        brat nawet dosyc dlugo. Pamietam, ze wyslano go do Gdyni, ale na szczescie nie
        musial sie z nikim zmagac, pracowal w zaopatrzeniu.
        Mieszkalam w bloku milicyjnym, pilnowanym przez wojsko non stop.
        To wszystko co pamietam.
    • komajto Re: stan wojenny 13.12.04, 11:20
      Ja tez pamietam , ze w niedziele chcialam ogladac teleranek a w tutaj nic z
      tego.Myslam,ze zepsul sie telewizor.Idac do szkolu przechodzilam pod wiaduktem
      kolejowym gdzie stali zolnierze i grzali sie przy ``kozie``. Nie mozna bylo
      jechac do innego wejewodztwa bez przepustki,byla tez godzina policyjna.
    • maedel Re: stan wojenny 13.12.04, 11:52
      Pamiętam czołgi jadące ulicą, godzinę policyjną (i że czasem nocowaliśmy u
      kogoś w "gościach" lub ktoś u nas), puste sklepy i kolejki (pamiętam jak stałam
      z mamą kilka godzin za świątecznym numerem gazety), pamiętam że 13. grudnia nie
      było teleranka... Pamiętam marsze, w których brałam udział z rodzicami i
      dziadkami, drukowane potajemnie gazetki i rozprowadzane wśród zaufanych osób,
      przywieszki w kolorach narodowych szytę z szerokich wstążek przez babcię... I
      piosenkę o Janku Wiśniewskim...
    • sylwek07 Re: stan wojenny 13.12.04, 12:28
      Ja tez pamietam ze nie bylo teleranka tylko jakis Pan caly czas mowil
      cos..jakies 400 m od mojego bloku stal czolg z lufa wycelowana w nasz blok .a
      stal dlatego ze to bylo przy trasie do Zakladow Metalurgicznych i FSC Lublin
      (obie te firmy juz nie istnieja)..pamietam jak mi Babcia mowila ze o polnocy
      szlo Zomo do FSC ..
    • st0kro-tka Re: stan wojenny 13.12.04, 12:47
      pamietam, ze jak oglosili stan wojenny, wszyscy byli tacy powazni i zaleknieni,
      ja tez sie balam, chociaz nie rozumialam za bardzo, co sie dzialo.

      u mnie w miescie byly wojska rosyjskie, zawsze nas ciekawilo, co jest za
      murami. mieli tam sklep, w ktorym podobno wszystko mozna bylo kupic, trzeba
      bylo miec znajomosci, zeby sie tam jakos wkrecic. kolo mojego miasta bylo tez
      lotnisko rosyjskie, pamietam te ogromne i bardzo glosne samoloty, jak
      przelatywaly, naczynia na stole sie przewracaly. podobno bardzo nam
      zanieczyscili okolicesad( ogolnie, jak mozna sie domyslic, my ich nie lubilismy,
      oni nas nie lubili. pamietam raz byl turniej miast (pamietacie te turnieje?),
      byly wtedy zbiorki pieniedzy dla miasta, kto da wiecej, i wtedy - ku zdziwieniu
      calego miasta, Rosjanie podarowali nam dosyc duza kwote pieniedzy.
      pamietam tez, ze w oknach mieli gazety.
      a jak sie zwijali po upadku komunizmu, niszczyli co mogli, stan budynkow byl
      przerazajacy. ja chodzilam do ogolniaka, ktory miescil sie w budynku po
      rosyjskiej szkole. w kazdej klasie byla dziura w scianie, tak, zeby dyrektor
      przechadzajacy sie po korytarzu mogl kontrolowac, co sie dzieje na lekcji. u
      nas chlopcy wykorzystali te dziury do krzyczenia przez nie i straszenia w ten
      sposob dziewczynsmile
      co to byly za dziwne czasy
      • daisy123 Re: stan wojenny 13.12.04, 15:28
        12.12 skonczyl sie strajk na mojej uczelni ku wielkiej rozpaczy strajkujacych
        podjeto taka decyzje. Nie chce myslec co by bylo gdybysmy zostali jeszcze 24
        godz dluzej.Studiowalam w Katowicach i mysle, ze uczelniane komitety strajkowe
        mialy jakies przecieki, bo niby dlaczego tak z niczego podjeto decyzje o
        rozwiazaniu strajkow na kilku katowickich uczelniach. W sobote wieczorem udalo
        mi sie dojechac do domu i rano smacznie spalam, gdy obudzila mnie mama mowiac,
        ze jest stan wojenny. Po kilku godz. jechalam z powrotem do Katowic (nie bylo
        jeszcze zakazu podròzownia). Nie bylo to juz to samo miasto z poprzedniego
        dnia. Pamietam na Skarbku porozwieszne ulotki z czolgami pod choinka itd. Moje
        wspomnienia wracaja bardziej do swiat w stanie wojennym: w poblizu mojego domu
        byly bloki wojskowe i staly tam non stop czolgi i w Wigilgie poszlismy do
        zolnierzy na sluzbie zlozyc im zyczenia.
    • tamsin Re: stan wojenny 13.12.04, 16:58
      ja pamietam jak wybuchl stan wojenny to sama bylam w domu ze starszym bratem,
      rodzice gdzie pojechali, wiec troche sie przerazilam bo myslalam ze prad, wode,
      gaz beda odlaczali...najbardziej ze stanu wojennego pamietam ten gaz lzawiacy,
      zawsze siedzial dlugo w przejsciach podziemnych i trzeba byly przez nie szybko
      przebiegac.
      • mulinka Re: stan wojenny 13.12.04, 17:33
        a ja wolalabym zapomniec
        sad
    • frankie36 Re: stan wojenny 13.12.04, 17:53
      Obudzilam sie rano ,przybiegla sasiadka do nas placzac ,ze wybuchla
      wojna ,przerazilam sie strasznie i pozniej te komunikaty w radio i
      tv,Jaruzelski w tych okropnych ,czarnych okularach ,balam sie strasznei.Jeszcze
      pamietam jak mama sprawdzala czy mam legitymacje szkolan i kazala mi ja zawsze
      nosic przy sobie.
      A w ogole to ja sie tych przywodcow strasznie balam ,Stalin snil mi sie czesto
      i straszyl po nocach ,mialam straszny strach przed komunistami
    • alex113 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:00
      Zacytuje sama siebie z innego forum smile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13183&w=18528721
      • frankie36 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:06
        Alex,mam to samo ,moj M tez obchodzi dzisiaj urodziny!!!!
        • alex113 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:11
          he he no to balujcie urodzinowo smile))))))))

          Moj od 2 tygodni zdychajacy na bronchit lub cos w tym stylu. Starosc jak nie
          wiem co smile))))))))))))))
          • frankie36 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:14
            Wysmaruj go ladnie,wymasuj ,moze postaw banki.Wam tez zycze milej zabawy.A
            ktorego jest rocznika jesli moge spytac?Moj 61
            • alex113 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:17
              1963 smile
        • tamsin Re: stan wojenny 13.12.04, 18:13
          Frankie ucaluj meza od nas w pyszczysko i my wypijemy za zdrowko!

          P.S.
          Ten pingwin to jest cudo!!!! Dzisiaj mam wlasnie taki nastroj wink)
          • mulinka Re: stan wojenny 13.12.04, 18:15
            chiba nie tylko Ty!
            smile)
            dzis nierobstwo w modzie!
            o...jak dobrze
            smile))
          • frankie36 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:15
            Tamsin sereczne dzieki,wycaluje,i tak sienam z stanu wojennego zrobil watek
            urodzinowy,coby nam weselej bylo,ot
        • asica74 Re: stan wojenny 13.12.04, 18:32
          i moj ex tez! wyslalam mu karte z zyczniami... przyjaznimy sie momo uplywu lat
          • mulinka Re: stan wojenny 13.12.04, 18:36
            Asiu!
            podziwiam
            naprawde
            (u mnie to ...tony nienawisci, glownie do mnie zreszta)
            sad
            • daisy123 Re: stan wojenny 13.12.04, 20:40
              Podziwiam, ze jestescie w stanie utrzymac kontakty z Waszymi bylymi panami.
              Tak na marginesie, moja tesciowa utrzymywala kontakt ze swoim bylym narzeczonym
              przez ponad 30 lat, a teraz to i nam tzn. mnie i mojemu mezowi zdarza sie go
              zaprosic z zona na imprezy rodzinne, spotkac sie gdy jestesmy w okolicy gdzie
              meiszka. Chyba dobrze mowia, ze stara milosc nie rdzewieje.
    • abere8 Re: stan wojenny 13.12.04, 21:13
      Ee, a ja sie urodzilam dzien po drugiej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w
      Polsce, wiec na szczescie takich wspomnien mi los oszczedzil...
      • neeki Re: stan wojenny 13.12.04, 21:48
        ja nic nie pamietam bo mialam 3 lata. mieszkalismy wtedy na wsi w kieleckiem
        wiec tam chyba ten stan wojenny byl mniej widoczny. miesiac wczesniej moj tata
        zginla w wypadku wiec to zajmowalo wszystkich, o stanie wojennym chyba malo kto
        myslal
    • bietka1 Re: stan wojenny 13.12.04, 23:37
      Ten post jakby odgadl moje mysli...
      Pamietam snieg i jazde na sankach, powrot do domu i te wiadomosc... Pamietam, ze sie balam...
      Nastepny dzien kojarzy mi sie z dlugimi kolejkami po chleb...
    • asia.sthm Re: stan wojenny 13.12.04, 23:43
      Pamietam tylko uczucie bezsilnosci i strach o najblizszych .
      Znajdowalam sie wtedy w Libii bez mozliwosci zadzwonienia nawet. Slalam listy.
      Brak wiadomosci doprowadzal wszystkich rodakow do szalenstwa.
      Zgroza, choc z daleka od kraju.
      • asia.sthm Re: stan wojenny 14.12.04, 15:19
        na zakonczenie wspomnienia aktorki smile))
        www.krystynajanda.net/?view=details
        • jan.kran Re: stan wojenny 15.12.04, 15:14
          Pamietam jak przed polnoca rozmawialam z przyjaciolka i nagle telefon przestal
          dzialac.
          Potem sluchalm radia w nocy i radio tez przestalo nadawac.
          Czytalam akurat jakas bibule o 1956 roku na Wegrzech , nawet dosc aktualna
          lektura.

          Rano przyszla sasiadka i zapytala czy u nas TV tez nie dziala.
          Mam wlaczyla telewizor i zobaczylam Generala.
          Nie chce byc patetyczna ale ta chwila ( oprocz smierci Bliskich ) byla
          najgorsza chwila w moim zyciu.

          Mama powiedzial , ze zrobilam sie blada jak sciana i byla pewna ze zemdleje.

          Wiekszosc moich kolegow z ktorymi strajkowalam krotko przedtem i z ktorymi
          chcelismy rozwijac dalsza niezalezna dzialanosc studencka zostalo brutalnie
          internowanych.

          Spedzili dlugi czs w wiezieniach.
          Moj podowczas narzeczony a obecnie ex mial 14 - go odebrac paszport i wyjechac
          do Vancouver.
          Mialam dojechac.
          Wyjechalismy z PL dopiero po ponad dwoch latach i to do Paryza.

          Ten czas stanu wojennego wspominam do dzis jak jakis senny koszmar.

          Z dnia na dzien zostalam pozbawiona praw do swobodnego porusznia sie ( godzina
          policyjna ) , nauki ( zamkniete szkoly wyzsze) , komunikacji ( brak telefonu i
          obrzydliwe otwieranie listow przez cenzorow).

          Nie ma dla mnie usprawiedliwienia dla tych uktorzy wprowadzajac stan wojenny
          spowodowali cierpienia i smierc wielu ludzi , a wielu innych wytracili z rytmu
          ich normalnego zycia.
          Urszula.
          • neeki Re: stan wojenny 16.12.04, 21:08
            dla mnie opowiesci "zwyklych ludzi" ze stanu wojennego to jak s-f. ja tego nie
            przezylam bo bylam za mala a glownie mowi sie o aspekcie historycznym. nie
            wiecie czy ktos wydal jakas kompilacje takich wspomnien ? obraz stanu wijennego
            bylby wtedy pelniejszy.
          • abere8 Pytanie poniekad jezykowe 17.12.04, 10:32
            jan.kran napisała:

            > Wiekszosc moich kolegow z ktorymi strajkowalam krotko przedtem i z ktorymi
            > chcelismy rozwijac dalsza niezalezna dzialanosc studencka zostalo brutalnie
            > internowanych.

            Co to znaczy "internowany"? Wsadzony do wiezienia za przekonania polityczne?
            Jesli tak, to skad takie slowo?

            I jeszcze sympatyczne slowko "cyklisci" - bo co i rusz w wypowiedziach pod
            artykulami w Wyborczej osoby madre inaczej stwierdzaja, ze wszystko, co zle
            to "masoni, Zydzi i cyklisci". No dobra, masoni to jakas tajemnicza
            organizacja, Zydzi tez nie ciesza sie zbytnia popularnoscia w Polsce, ale
            cyklisci?? Kurcze, no dla mnie to osoby, ktore jezdza na rowerach! Czy moze
            ktos mnie uswiadomic? smile
            • jan.kran Re: Pytanie poniekad jezykowe 19.12.04, 01:47
              Cyklisci to pedaly czyli homoseksualisci.

              Internowanie nie bylo wymyslem polskim.

              W czasie drugiej wojny swiatowej polscy oficerowie byli internowani w oflagach.
              Tu masz link do internowania w Irlandii:

              www.tpi.poznan.pl/index.php?pid=34
              Takze na poczatku drugiej wojny swiatowej polski rzad byl internowany w Rumunii.
              Jaka jest roznica miedzy uwiezieniem a internowaniem?

              W praktyce zadna ,w teorii mozna internowac przeciwnikow politycznych bez
              orzeczenia sadau.
              Dla mnie slowo internowanie jest tak oczywiste , ze trudno mie je
              wytlumaczyc smile)

              Dekretem stanu wojennego mozna bylo internowac kazdego tzn. wrzucic do
              wiezienia bez wyroku sadu na dowolny czas.
              K.

              • abere8 Re: Pytanie poniekad jezykowe 19.12.04, 08:47
                Dzieki za odpowiedz! Na tych cyklistow zwlaszcza to za Chiny bym chyba sama nie
                wpadla smile No ale teraz to tym bardziej ten slogan o masonach, Zydach i
                cyklistach jest bez sensu!

                Hmm, a z tym internowaniem, to czesciowo mialam chyba racje, takie aresztowania
                na tle politycznym. Cos podobnego do tej ustawy amerykanskiej wprowadzonej po
                11 wrzesnia (Patriot Act?) - ze sluzby specjalne/FBI/CIA czy ktos tam jeszcze
                moze zatrzymac kogo chce do odwolania bez wyjasnien, bez prawa do adwokata czy
                telefonu tlumaczac sie tylko bezpieczenstwem kraju. Wg wlasnego widzimisie i
                bez sadu.
    • gherarddottir Re: stan wojenny 03.02.05, 22:04
      no odbra to ja wyciagam stary watek a co tam....
      ja pamietam doskonale ten czas...
      no i czekolade chrupka i wycinanie kartek... i stanie w kolejce zeby
      kupic ..wate bo czegos innego po prostu nie bylo..
      • tamsin Re: stan wojenny 03.02.05, 22:08
        waty tez nie bylo sad czasami mozna bylo dostac wate opatrunkowa, taka w
        waleczku..i to tez nie czesto. Wszyscy mowili, ze w Warszawie bylo dobre
        zaopatrzenie w porownaniu z reszta kraju, bo tam Urban dwal wywiad prasowy dla
        dziennikarzy zagranicznych wink
        • gherarddottir Re: stan wojenny 03.02.05, 22:10
          no ja wlasnie w Warszawie mieszkalam... a watka jak dzis pamietam wlasnie w
          takiejs siatce byla na ksztalt podpasek....straszne!!!
          • monhann2 Re: stan wojenny 03.02.05, 22:24
            Ja tez mieszkalam w Wawie. To byly wlasnie podpaski w tej siatce! Wata w niej
            byla bardzo zlej jakosci z jakichs odpadow czy cos, jakies kolorowe nitki tam
            byly...Brrrr!!! O zwyklych, cywilizowanych podpaskach to sie wtedy nie snilo
            nawet.
            • daisy123 Re: stan wojenny 03.02.05, 22:34
              A nam w Katowicach przyslugiwala jedna kostka mydla na miesiac. Reszta kraju
              miala kostke na 2 m-cesmile
              • tamsin Re: stan wojenny 03.02.05, 23:19
                hmm, pamietam te kostke mydla raz na dwa miesiace..no a w Katowicach to chyba
                bardziej sie czlowiek kurzyl dlatego raz na miesiac wink)
                • daisy123 Re: stan wojenny 04.02.05, 11:15
                  tamsin napisała:

                  > hmm, pamietam te kostke mydla raz na dwa miesiace..no a w Katowicach to chyba
                  > bardziej sie czlowiek kurzyl dlatego raz na miesiac wink)

                  Dokladnie takwink
            • gherarddottir Re: stan wojenny 03.02.05, 23:03
              a i jeszcze pamietam ze ta siatka w ktorem wata byla w srodku nie byla w zaden
              sposob zakonczona tylko takie troki wisialy... i faceci tez stali w kolejce
              zeby zonom kupic i wygladalo to i komicznie i zalosnie..ech takie czasy to byly
      • bietka1 Re: stan wojenny 04.02.05, 01:13
        A czekolada byla czekoladopodobna... szampon, ktory pachnial Ludwikiem...
        A 13.12 nie bylo teleranka...
        • aalex_b czolgi zza rozowej zaslonki :( 04.02.05, 01:53
          mala bylam ... ale pamietam, ze zobaczylam czolgi (ledwo co do okna siegalam) z
          okna sypialni moich rodzicow ... a zaslonki, ironio, byly pastelowo rozowe i
          jakis taki motyw duzych bialych wyciskanych roz na - w tym samym odcieniu rozu -
          tapecie sad
          nie moge sie opedzic: kiedy mysle o stanie wojennym - widze te czolgi i rozowe
          zaslonki sad( dziwne polaczenie sad
    • kurczak1976 Re: stan wojenny 04.02.05, 09:53
      Ja nie pamietam kompletnie nic, oprocz tego ze gdy moi rodzice grali w karty w
      bloku z sasiadami to potem trzeba bylo strychem przemykac w nocy bo z klatki do
      klatki nie bylo juz wolno. Raz pamietam tez akcje jak ktos zamknal strych.

      No i jeszcze raz pamietam kolejke za wedlina przed swietami jak sie pobeczalam
      bo ktos kupil moja wypatrzona, wymarzona szynke:o)))
    • ponponka1 Re: stan wojenny 04.02.05, 21:16
      asica74 napisała:

      > czy jest to dla was historia? czy tez jakies zywe wspomnienie?
      >
      oj zywe bardzo zywe sad((
      Mieszkalam wtedy z rodzicami w Plocku i pamietam transportery opancerzone na
      ulicach wiodacych do Petrochemii. Zomowcow pod szkola palujacych
      kilkusomioklasistow za noszenie moro, brak ogrzewania w szkole po
      dluuuuuuuuugiej przerwie na extra ferie.....Puste polki to pamietam jeszcze z
      czasow kocowego Gierka, kiedy mama rano stawiala mnie w kolejce po mieso w
      sklepie komercyjnym na popoludniowa dostawe...Brak czekolady.....a ja tak
      uwielbiaalam i nadal lubie....Paczki z Niemiec od nieznanych mi ludzi, ale
      znanych mojej cioci, ktora im dawala adresy calej rodziny. Z tych paczek moja
      pierwsza w zyciu Nutelle - jak zrobilam sobie bulke z nutella i wypakowalam to w
      szkole to sie wszyscy smieli ze mam bulke z g.... hehehehheheehehe. Rzeczy z
      Pewexu, moje pierwsze w zyciu spodnie ze sztruksu, czarne wranglery zakupione w
      Baltonie...Radio Luxembourg z muzyka (rodzice nasluchiwali Wolnej Europy).....oj
      mozna wymieniac bez konca.....

      Cmok (jaki smok?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka