dradam1
18.03.05, 00:52
Slowo "truck" oznacza w Am. Polnocnej doslownie ciezarowke.
Ale pod pojeciem ciezarowka rozumie sie wszystko co nie jest samochodem
osobowym. No i nie jest autobusem (minibusem).
Jest wiec "truckiem" na przyklad SUV (czyli Jeep zbudowany na podwoziu
polciezarowki poltonowej) jak i naczepa siodlowa z przeczepa 40 tonowa.
W Polsce ,o ile mnie pamiec nie myli truckami kobiety nie jezdzily. A i za
kierownicami autobusow miedzyamiastowych tez niezbyt czesto byly widywane.
Osobiscie mi sie podoba jak za kolkiem tego SUV , z silnikiem 240 KM, siedzi
sobie 50 kg chucherko . Albo te 40 ton plus przeczepa ciezarowa z dalszymi 16
tonami prowadzi pani , ktorej kobiecosci trudno by bylo odmowic. Bo ze na
wsi zony i corki farmerow prowadza ciezarowki to jest to zupelna normalka.
I co jest interesujace - prowadza te trucki bardzo dobrze ! Mowi sie, ze
szanse kobiety (zwlaszcza mlodej, w wieku 20-25 lat) sa kilka razy mniejsze
niz mezczyzny w tym samym wieku . I proporcjonalnie dziewczeta placa skladki
ubezpieczeniowe znajcznie mniejsze. PO prawdzie wynika to z tego, ze
dziewczeta znacznie rzadziej "pija i prowadza" jedenoczesnie.
Moja corcia miala swoj pierwszy wypadek kiedy wlasnie otrzymala prawo jazdy w
wieku 16 lat. Wjechal na nia w mgle i na sniegu ( poslizgnawszy sie nieco)
inny samochod. Popanikowala co nieco , obiecujac juz nigdy nie siasc za
kolkiem. Ale jej to minelo, robic codziennie te 100 km do pracy i z powrotem
i nie wyobraza sobie zycia inaczej.
Malzonka rowniez jest wytrawnym kierowca...
A jak to wyglada w innych krajach ?
Pozdrawiam
dradam1