Dodaj do ulubionych

Jak popularyzujemy Polske

11.05.05, 15:53
Ja, przy kazdej okazji przynosze kwiaty, wyjasniajac ze to narodowy sport
polski.

Kaska
Obserwuj wątek
    • tamsin Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 16:01
      ja spopularyzowalam polska kielbase w domu wink) oprocz tego zastawiam bardzo
      obficie stol na kazde swieto (nawet dziekczynienia), bo stol musi sie "uginac"
      od goscinnosci polskiej pani domu smile)
      • dede1 Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 16:14
        Jak zrobie ciasto maz dostaje do pracy polowe i czestuje kolegow. W
        poniedzialek dostal kruszonke z jablkami. Kazdy sie zachywyca a maz rosnie z
        dumy. Tym bardziej, ze tu wiele osob piecze ciasta z gotowych mieszanek czego
        ja nie kwalifikuje do grupy "ciast domowych". Np. znajoma Niemak upiekla na
        urodziny jedno z gotowej mieszanki (na zasadzie dodaj jajka i margaryne,
        wymieszaj i wstaw do piekarnika)do tego jedno, ktore sie kupuje juz
        przygotowane w formie i trzeba je tylko upiec, trzecie ciasto kupila zamrozone
        w supermarkecie. I byla cholernie z siebie dumna. Moja tesciowa tez wciaz
        serwuje kupne ciasta albo te z pol-produktow. Zroza. Mozna owszem od czasu do
        czasu z ciekawosci cos takiego kupic. Czy tez w kawiarni sobie do kawy jakiegos
        tortu sprobowac. Ale zeby nie potrafic samemu najprostszej babki upiec uzywajac
        do tego maki, cukru, jaj, margaryny itd?! Jakies takie smutne to.
        • mulinka Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 16:38
          eeee, chyba przesada...
          ja tu za forumowa kucharke uchodze, bo gotowac bardzo lubie i...umiem (bez
          falszywej skromnosci)
          a zdarza mi sie do ciasta(sklepowego) dodac jajka, maselko (margaryny nie
          lubie), (mozna owocki jakies i wg fantazji nawet ptasie mleczko!) i wstawic do
          piekarnika
          pycha!, czesto ostygnac nie zdarzy
          smile
          a Polske popularyzuje cielecinka w galarecie, ryba w galarecie - nadziwic sie
          nie moga
          nie wspomne o podaniu krolika
          smile)
          • thorgalla Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 16:44
            Mulinko masz na mysli królika z hodowli czy zajaca bo mi sie na trawniku dwa
            szaraki dzisiaj opalaly.Chcialam im zrobic zdjecie to uciekly i teraz sasiadowi
            skubia trawke.
            • elagrubabela Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 17:02
              Wszyscy znajomi dostaja na urodziny czy inne takie cos polskiego - np. wiersze
              Szyborskiej, Poswiatowskiej lub Milosza w dwujezycznych wydaniach albo DVD z
              jakims filmem Kieslowskiego lub Polanskiego, albo CD z Chopinem lub polskimi
              jazzmanami w zaleznosci od gustow odbiorcy. Gotowac nie lubie, nie umiem i
              robie wylacznie gdy musze a polskiej kuchni nigdy nie lubilam wiec jedyne, co w
              tym zakresie popularyzuje to Mieszanka Wedlowska i sok Hortexu z czarnej
              porzeczki. Ostatnio pogadalam sobie troche z taka jedna pania wloskiego
              pochodzenia. Pisalam Wam wczesniej, ze sie chlop z rodu mojego man'a laczy w
              zwiazek z kobieta o wloskich korzeniach wiec przy okazji poznaje troche wiecej
              pan z kregu szczesliwej narzeczonej. No i ta, z ktora nam sie jakos chemistry
              dobralo, wspomniala jak bardzo Ja wkurza gdy ludzie kojarza Wlochy wylacznie z
              zarciem - pizza, pasta, sos pomidorowy i grappa. Ona mowi, ze to tak jakby
              stulecia historii i kultury rzymskiej, potem wloskiej w ogole nie istnialy a
              liczyl sie tylko bandzioch. Rozumiem Ja doskonale. Tez by mi bylo zal gdyby
              ktos slyszal o sosie Alfredo a nie mial pojecia o Leonardzie wink
              Tez macie tak pieknie za oknem? Ah, wiosna smile
              Elka
            • dede1 Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 17:10
              No tak Mulinko tyle, ze ty napisalas "zdarza mi sie". A mi chodzi o tych,
              ktorym sie nie zdarza tylko inaczej nie umieja. Ja jestem przyzwyczajona poza
              tym, ze np. jak sa urodziny czy jakas specjalna okazja to robi sie ciasto nieco
              wyszukane, wymagajace nieco czasu i dobrej woli a nie zwykla babke. My z mama
              pieklysmy babke marmurkowa jak ktoras ciocia zadzwonila ze przyjdzie za dwie
              godziny. Moja tesciowa upiekla babke marmurkowa (z gotowej mieszanki) jako
              wielki wyczyn na jej urodziny. Ale to oczywiscie moje osobiste podejscie i nie
              kazdy musi sie zgodzic. Co do potraw miesnych to sie za bardzo nie mam czym
              chwalic bo mam przeszlosc wegetarianska i jem malo miesa a jesli juz to rybe
              albo drob. W pobliskim parku jest tyle kroliczkow,ktore wieczorami maja czas
              pasienia sie, an dodatek jest cala masa mlodych, ze jak czytam o potrawach z
              krolika to dostaje gesiej skorki.
              • mulinka Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 18:25
                ale ja nie poluje na te kroliki, co mi trawke posdkubuja
                pewnie i tak bym nie dogoniala smile
                ja...takie gotowe, bez skorki i w kawalkach....
                (ale nigdy nie podaje na stol, jak sie jedno z dziecek zapowiada na obiad - to
                wegetarianskie)
                smile
                • annamaria0 Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 18:43
                  Gotuje polskie potrawy, idac z wizyta wreczam w prezencie polska wodke zamiast
                  tradycyjnego wina, darowuje ksiazki polskich autorow lub szklo krosnienskie albo
                  porcelane cmielowska, zachecam do wyjazdow na city breaks do Krakowa lub Gdanska.
              • a.polonia Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 23:27
                dede, hm, ja nie umiem piec, czy mam juz isc do kata i sie kajac? smile
                po pierwsze - probowalam, idzie mi naprawde kiepsko, po drugie nie ma u nas
                tego kto jesc, a teraz obiecalam sobie, ze przed impreza (moja urodzinowa czy
                tez inna) nie spedze kolejnego dnia w kuchni, tylko bede sie relaksowac, bo
                gotowac nie cierpie smile

                Pola Sholendrzala tongue_out
                • asia.sthm Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 23:50
                  To ja druga do tego kata chetnie sie ustawie, bo ide na latwizne jak tylko moge.
                  A kto by sie tam meczyl jak nie musi.
                  Wole wlasnorecznie ogorki ukisic..albo co.

                  Polske popularyzuje glownie gadaniem o Polsce, a moge dlugo i z entuzjazmem o
                  wszystkim byle nie o polityce, bo nie mam nerwow.
                • mulinka Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 00:29
                  a ja tam dalej kapusniak gotuje smile))
    • cosmopolitka Re: Jak popularyzujemy Polske 11.05.05, 23:50
      A ja nie popularyzuje, bo naprawde nie czuje takiej potrzeby. Nie ciagnie mnie
      do kraju, do polskiej kultury, polityki czy nawet kuchni.. Jedynie w internecie
      staram sie co jakis czas przegladac wiadomosci z kraju, wchodze od czasu do
      czasu na fora polskie. To wszystko.
      • daisy123 Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 00:06
        I ja sie zglaszam do kata. Owszem kiedys pieklam, ale nie mial tego kto jesc.
        Przestalam wiele lat temu piec ciasta, a jak mam ochote na cos slodkiego to
        kupuje dla siebie w cukierni. Moj M woli slone i corka tez.
        • st0krotka Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 00:35
          dolaczam do was dziewczyny w kaciesmile)) ciast nie pieke, chociaz jesc domowej
          roboty ciasta uwielbiam! mniam mniam!
          • mulinka Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 00:38
            to w tym kacie jakas kontrabanda sie tworzy smile)
            • greentea2 Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 00:46
              Ja opowiadam o Polsce, zachwalam, karmie polskim jedzeniem, upajam polska
              wodkasmile

              M twierdzi, ze jestem wielka patriotka, ale moze powinnam troche
              przystopowacsmile))
              • werata Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 01:09
                Hehe, moj maz to dopiero popularyzuje wink
                Otoz ubieral sie do pracy tu w Sydney tak, ja w Polsce, normalnie, czyli w
                garnitur. A oni na to po kilku dniach (nie wytrzymali) i pytaja, ci z nim?
                Jakas okazja, ze tak elegancko? Jak wytlumaczyl, ze w Polsce to jego stroj do
                pracy, to westchneli: Ach, Ci Europejczycy! (Sami przychodza do pracy w
                japonkach i szortach...)
                Po drugie Jego przerwa na herbatke to jakies 15 min a nie 50 min, w zwiazku z
                czym uznano Go za pracocholika.
                Wnioski, jakie Ozi wyciagneli: Polacy to pracocholicy w eleganckich
                garniturach wink))
                A ja ich zadziwiam znajomoscia historii - zreszta pisalam juz o tym w innym
                watku. Wystarczylo, ze wytlumaczylam, skad sie wziela nazwa szczytu kontynentu,
                czyli Gora Kosciuszki... Uznali, ze znam doglebnie ICH historie...

                Gotowac nie umiem, wiec juz raczej zostane przy tej historii smile
                z konca swiata Was cieplutko pozdrawiam
    • izabelski prezenatami 12.05.05, 01:39
      bursztynem, cwiartkami polskich wodek oraz piwem
      jezdze do Polski co roku, ucze dzieci polskiego wpajajac im dume z tego powodu,
      zachwalam Polsce w te i wewte - namawiajac wszystkich na wyjazdy do Polski na
      wakacje

    • triskell Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 02:35
      Opowiadam, pokazuję zdjęcia, zapoznałam z fenomenem bigosu, pierogów ruskich i
      karpatki (Czy jak się umie robić _jedno_ ciasto ale za to perfekcyjnie, to też
      kwalifikuje się do kąta? A tak nawiasem mówiąc to ja dopiero po kilku kolejnych
      postach na ten temat zreflektowałam się, że nie chodzi o KATA, takiego z
      siekierką). Jak niebawem będę w Polsce, to powysyłam kartki z Wrocławia. Jestem
      w dwóch grupach tańców ludowych, tam zainteresowanie Polską jest naprawdę duże,
      na pewno kupię im jakieś kartki za strojami ludowymi, a jeden koleś kolekcjonuje
      drewniane talerze z różnych krajów słowiańskich, więc coś też chciałabym mu do
      kolekcji dokupić (parę miesięcy temu on podarowal mi serbski strój ludowy, który
      uszył kiedyś dla swojej siostry ale ona przytyła i się nie mieści, chciałabym
      się jakoś odwdzięczyć). Po moim powrocie moim tutejszym znajomym znany będzie
      sok z czarnej porzeczki (może nawet jakiś likierek Cassis), miód pitny z
      Poznania (wolę od tego z Lublina), cukierki z advocaatem i parę innych tego typu
      spraw smile.
      • dede1 Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 08:24
        No co wy dziewczyny! Zwalniam was wszystkie z konta! Rozpisalam sie z tymi
        ciastkami bo to mnie zaskoczylo najbardziej w tym kraju, szczegolnie przy
        jednej z pierwszych wizyt u tesciowej!
        Wyszlo na to´, ze ja wciaz tylko pieke a wcale tak nie jest bo nie jestesmy
        wielkimi jadelnikami ciast. Osobiscie wole czekolade i rozne takie wafelki i
        pierdolki, ktore sa do kupienia w supermarkecie. Ta popularyzajca Polski za
        pomoca ciast to zykla wygoda, bo jak juz upieke to z moim M (tez mam takiego M)
        nie zmeczymy we dwoje calego ciasta, dlatego czestuje on kolegow w pracy i ja
        znajomych.
        A w sprawie gotowanie to musze przyznac, ze tez nie za bardzo tradycyjnie po
        polsku gotuje. Ale maz poznal zupe ogorkowa (nalezy do moich ulubionych) i tez
        ja uwielbia.
        A darowanie czekoladek z Polski (Michalki np) to juz norma. Moj maz ma obecnie
        juz wszystkie garnitury z Polski (to jego stroj do pracy) z Sunset Suits i po
        kazdym powrocie niemal zaskakuje przynajmniej jednym nowym, a kolegom zal, ze
        taki fajny gajer i tak tanio (w porownaniu z tym co tu trzeba za porzadny
        zaplacic.
    • suomen_poro Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 08:56
      zubrowka, zoladkowa gorzka, wisniowka, golabki, BIGOS, wroclaw, krakow,
      garnitury z Bytomia- powyzsze rzeczy spowodowaly, ze moj luby jest fanem Polski
      i za mnie popularyzuje smile
      • ewelinka202 Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 09:28
        no wiec ja przywoze zawsze ze soba kukulki (pamietacie te brazowe cukierki?)i
        krowki, noi oczywiscie zrobione przez mame pierozki...tutaj nie ma bialego
        sera, wiec ani rusz z ruskimi...noi mojego ex wyciagnelam kiedys na podroz po
        polsce, tzn. warszawa, gdansk, sopot...byl zachwycony i kuchnia i naszymi
        skarbami, piekne morze, bursztyny, sliczne zadbane kobiety, piwo, zurek itd.,
        aj, jutro jade do polski, ale sie najem...doslownie za dwoch:::smile tylko mi
        pozazdroscic:!
        • mulinka Re: Jak popularyzujemy Polske 12.05.05, 15:32
          no i Ci zazdroscimy smile))
          baw sie dobrze
          tylko...po co przypomnialas te kukulki????
          teraz mam slinotok!
          • triskell Mulinko! 12.05.05, 16:50
            mulinka napisała:
            > tylko...po co przypomnialas te kukulki????
            > teraz mam slinotok!

            Mulinko, ja już za 6 dni jadę do Polski, jeśli chcesz mogę Ci kupić kukułki i
            wysłać po powrocie do Stanów. Daj znać smile.
            • mulinka Re: Mulinko! 12.05.05, 16:54
              dzieki Kochanie smile)
              jestes bardzo kochana
              ale...mam miec goscia z Polski smile) w wakacje (to juz nie dlugo)
              jak znam zycie, koniecznie bedzie chciala cos przywiezc, wiec...pomalu robie
              liste smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka