Dodaj do ulubionych

Pytanie do Angielek

04.08.08, 16:54
Dziewczyny, corka znajomych pracuje u Was w gastronomii. Zarabia 300
Funtow tygodniowo. Czy to normalne czy tez powinna rozejrzec sie za
jakas inna praca? Jest tam (nie w tym samym hotelu) od 5 lat.
Jest tu ktos z gastronomii? Jesli nie, to moze slyszalyscie cos?
Bede Wam wdzieczna za uwagi.
Obserwuj wątek
    • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 17:02
      i jeszcze jedno pytanie: czy u Was Happy wymawia sie hepy czy hapy?
    • esubasinghe Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 17:22
      to zalezy co ona robi w tym hotelu? sprzata czy jest szefem kuchni a
      moze recepcjonistka? czy te 300 funtow to na reke po podatku? i ile
      dni/godzin w tygodniu pracuje? w dzien czy w nocy?
      • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 17:29
        kelnerka. dwa razy w tygodniu sniadania, a tak to normalnie:
        popoludnie do nocy, jak to w restauracji. 300 brutto
        • esubasinghe Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 18:00
          jezeli to 300 brutto to jest na reke jakies 240 funtow, wiec powiem
          szczerze ze nie jest to rewelacja, ale tez nie jest zle wiele ludzi
          pracuje za taka stawke, a nawet za mniej jesli pracuja za minimum
          krajowe to maja ok 180/tydz.
          kwestia czy tej osobie to wystarcza, czy czuje na wiecej czy nie.
          moja pierwsza pensja to bylo 250 funtow, ale to bylo ladnych pare
          lat temusmile
          • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 18:10
            wiesz, o to mniej wiecej chodzi. Dziewczyna skonczyla w Polsce
            studia, zrobila jakas praktyke i zaraz wyjechala kelnerzyc. Stad
            pytanie rodziny: czy ja molestowac o powrot do Polski i podjecie
            pracy w zawodzie (ekonomistka), czy tez maja ja zostawic w spokoju,
            bo sie przynajmniej finansowo urzadzi.
            • esubasinghe Re: Pytanie do Angielek 04.08.08, 22:38
              czy sie finansowo urzadzi? coz, zakladajac ze zarabia 1000 funtow
              miesiecznie, jesli mieszka w kilka osob w domu (250funtow/mc/pokoj)
              i jada posilki tam gdzie pracuje w restauracji to pewnie oszczedzi,
              ale przy obecnym kursie funta trudno mowic o finansowym ustawieniu,
              jesli dajmy na to zaoszczedzi -strzelam-300 funtow miesiecznie, w
              skali roku to jest 3600 funtow, przy obecnym kursie funta niewiele
              ponad 12000pln, to ile lat musi tak oszczedzac by zarobic na
              mieszkanie, przy obecnych cenach? dlugo! chyba ze ma dziewczyna
              opcje ze chce tu zostac, to wtedy ma w nosie kurs funta, w czym w
              pelni ja popieram smile
              • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 05.08.08, 10:12
                fakt, to ze roznica miedzy funtem a zlotowka zmalala, jest
                nieciekawa dla tych, co miedzy Polska a Anglia kursuja. Ja mieszkam
                w Niemczech i mam ten sam problem: dawniej odwiedzajac Polske to
                bylam panisko, teraz licze zlotowki dokladniesmile)))
                Ta dziewczyna sama jeszcze nie jest pewna czy wroci czy zostanie.
                Ma przyjaciela (nie-Polaka)z ktorym mieszka - w sumie dziela duze
                mieszkanie w trojke.
                Ma rozne plany. Na wszelki wypadek kupila w Polsce domek, ktory
                splaca - teraz oczywiscie z lekkim trudem. Mowiac szczerze dalej
                nie wiem co tym znajomym poradzic.... Trudno, niech sie mecza sami.
                • esubasinghe Re: Pytanie do Angielek 07.08.08, 22:13
                  hej! a czemu znajomi chca ja sciagac? ile ma lat ta dziewczyna? jak
                  kupila nieruchomosc w polsce to znaczy ze mysli przyszlosciowo, i
                  inwestuje smile tez tak zrobilamsmile skoro ma tutejszego partnera to
                  chyba dobrze sie czuje w uk. poza tym sama pewnie wiesz, ze im
                  dluzej jestes za granica i zyje ci sie stosunkowo latwo, tym wieksze
                  masz wymagania co do ewentualnego powrotu smile poradz znajmoym zeby
                  znia porozmawiali, podpytali co chce zrobic w zyciu, taka partnerska
                  rozmowa.
                  pozdrawiam.
                  PS tez odczuwam spadki waluty, wiem jak kiedys szalalam za 100
                  funtow w Pl a teraz trzeba miec duzo wiecej smile moj maz ostatnio
                  palnal " ale ta twoja Polska droga jest" wiec go oswiecilam ze tania
                  byla kiedys, teraz leci na opinii smile
    • ewa553 Re: Pytanie do Angielek 08.08.08, 09:35
      wiesz, dziewczyna jest pod trzydziestke i oni sie martwia, ze bedzie
      do konca zycia kelnerzyc... Ja osobiscie mysle, ze ona wie co robi.
      Sama zaczynalam moja "kariere" tu od kelnerstwa - inna sprawa, ze
      tylko przez 2 lata. Oni sie martwia, bo obserwuja to z daleka, ona
      na miejscu widzi to z pewnoscia inaczej, wiec ja osobiscie bym sie
      nie martwila.
      Dziekuje Ci za mila rozmowe!
      • izabelski Re: Pytanie do Angielek 08.08.08, 22:19
        5 lat z podstawowa pensja - podejrzeqwam,ze wpadla w mantre - do
        niczego sie nie nadaje

        a to nie prawda, tylko trzeba chciac zmiany

        jesli jej tak dobrze, to niech ma to na co pracuje - domekw w
        Poslce, wracac ma do czego - ale z jakim doswiadczeniem
        gdyby przynajmniej awansowala na menagera lub ksztalcila sie w
        hospitality (czyli obsludze turystyczneyj) - to kariere moze zrobic

        mam kolezanke, ktora tu skonczyla college (w Polsce skonczyla
        geografie) cos z hospitality, zaczynaal na dole drabiny jako
        zapchajdziura w hotelu za najgorsza stawke w nocy - teraz jest
        glownym housekeeperem w 500 lozkowym hotelu - wiec sie da jak sie
        chce

        ja bym sie chciala dowiedziec jeszcze co robi ten jej partner - czy
        oboje rownaja do swojego poziomu, czy ktores ciagnie to drugie w dol

        czy oan kiedys go przywiozla do Polski - przedstawic rodzicom - bo
        jesli nie , to zwiazek bardzo casual, czyli bez planowania
        przyszlosci - wiele mlodych ludzi tak tu ze soba mieszka

        ja tam zawsze powtarzam dziewczynom, ze musza byc niezalezne
        finansowo, zeby nei musial liczyc na niczyja laske, ale tak postawa
        wymaga ciezkiej pracy i samozaparcia, a nie kazdy je ma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka