pressforum
10.09.05, 14:24
Mimo procesu będzie kandydował do Sejmu
Renata Grochal, Wrocław 09-09-2005, GW
Grzegorz Skiba, kandydat na posła z Samoobrony oskarżony o spowodowanie
wypadku, nie zamierza - mimo sugestii Andrzeja Leppera - zrezygnować ze startu
w wyborach do Sejmu.
Sprawę Skiby, który kandyduje z trzeciego miejsca na liście Samoobrony do
Sejmu w okręgu wałbrzyskim, opisaliśmy w poniedziałek. 34-letniego kłodzkiego
biznesmena prokuratura oskarża o spowodowanie wypadku samochodowego, w którym
19-letnia dziewczyna złamała kręgosłup. Ofiara wypadku i jej koleżanka
twierdzą, że Skiba namawiał je do składania fałszywych zeznań, jakoby auto
prowadził nie on, lecz jego kolega, którego wezwał już po wypadku.
Lepper dopiero od "Gazety" dowiedział się o zarzutach wobec Skiby. Stwierdził,
że gdyby znał je przed zatwierdzeniem list wyborczych, nie wciągnąłby go na
listę Samoobrony. - Skiba sam powinien zrezygnować z kandydowania - dodał. W
środę Skiba miał się stawić u Leppera na dywaniku, ale nie pojechał. Lepper: -
Przewodniczący powiatu kłodzkiego Samoobrony poinformował mnie, że w sprawie
pana Skiby nie ma wyroku skazującego i nie zrezygnuje on z kandydowania do
Sejmu. Po zatwierdzeniu list wyborczych przez Państwową Komisję Wyborczą nic
nie mogę zrobić.
Grzegorz Skiba nie przyznaje się do prokuratorskich zarzutów: - Jestem
niewinny i nie zamierzam zrezygnować z kandydowania do Sejmu.
Kolejną rozprawę dotyczącą wypadku sąd wyznaczył na 30 września, już po
wyborach parlamentarnych.