Gość: ciekawski Czyżby Autor pozostawał poza nawiasem? IP: 164.128.46.* 01.02.04, 11:05 Tak sobie czytam i główkuję może bez sensu lekko, albo i nie.... Albo autor z Małkini pochodzi i ciężko mu z tym, albo go z tych "modnych" miejsc i towarzystw wyrzucono bo błoto abo siano wnosił. I piszę to nie dlatego żebym miał coś do Małkini albo takiego Krakowa np. bo sam spoza Warszawy jestem ale od 25 lat tu siedzę i wcale mi z tym nienajgorzej. Dla jasności nie bywam w miejscach o których pisano. W każdym miejscu są "elyty", każde żywe środowisko ma takie jądra fermentu z niektórych wychodzi smaczny chleb z innych zgnilizna, to już tak jest. Ale zwykle nie da się tego oceniać in statu nascendi potrzeba czasu i dystansu. komentarze mówiące o tym że Warszawka etc. żałosne są niestety. Niech Krakówek, Wrocek, 3miasto i inne ośrodki yntelektualne ukarzą nam swoje bogactwo i głębię ZApraszam i czekam Pozdrawiam z offu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurwa mac Re: NARCYZY ROKU 2003 IP: *.studio.clubnet.pl 01.02.04, 13:16 koniec swiata jest blisko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurwa mac Re: NARCYZY ROKU 2003 IP: *.studio.clubnet.pl 01.02.04, 13:16 koniec swiata jest blisko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajomy znajomego Re: NARCYZY ROKU 2003 IP: *.mst.com.pl / *.mst.gov.pl 02.02.04, 11:16 zapomnieliscie o cegielskim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator NARCYZEEEE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.04, 11:32 o taaak, chyba ze to on pisal ten artykul... mozna by jeszcze dopisac jacka porembe, marcina tyszkiewicza, tomke sikorke- dume polskiej fotografii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gex Re: NARCYZY ROKU 2003 IP: 212.122.214.* 03.02.04, 00:04 taa warszawka czyli jest do dupy :> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hedorah Re: NARCYZY ROKU 2003 IP: *.nsm.pl 03.02.04, 21:33 Niech to Godzilla zniszczy na-ten-tych-miast!!! Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam Re: NARCYZY ROKU 2003 04.02.04, 15:55 narcyzowe podsumowanie całkiem zabawne. zwłaszcza obecność kory i jej męża-nie- męża, chociaż ich młodymi bym już nie nazywała... szkoda tylko, że w "city" najpierw się kogoś promuje i głaszcze, a chwilę później daje bęcka po głowie, bo jest zbyt popularny. brak tu konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś