duta36
04.07.04, 19:52
Jestem rozczarowana finałem "MALTY", który odbył się na dachu starego
browaru.Muzyka Alberto Iglesiasa dotychczas kojarzyła mi się z hiszpańskim
ciepłem filmów Almodovara. Wczorajszy koncert był fantastyczny pod względem
muzycznym, lecz mam wątpliwości czy dach Starego Browaru był odpowiednim
miejscem a sam koncert odpowiedni na finał MALTY.Pomijam zimno (+12 stopni)i
brak oprawy wizualnej-w końcu to muzyka filmowa. Mam wrażenie, że
organizatorom zabrakło wyobrażni.Zostałam do końca - tylko dla muzyki
Iglesiasa.Rozumiem tych co wyszli.