Gość: astat IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 14.07.05, 13:14 A kiedy będzie choć jedna minuta ciszy, żeby uczcić śmierć tych irackich dzieci? Rozumiem, że są śmierci i śmierci... Z całym szacunkiem dla ofiar. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
un1 Re: dwie minuty ciszy 14.07.05, 13:32 Z całym szacunkiem dla ofiar: prędzej doczekamy się trzech minut ciszy z powodu odejścia Jerzego Dudka z Liverpoolu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat Re: dwie minuty ciszy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.07.05, 11:55 Przegapiłam 11 lipca a media mi nie przypomniały. Dopiero dziś czytając Więź (zresztą przez pana Sosnowskiego zaczęłam czytać i Więź i Znak) przypomniałam sobie Srebrenicę. Podrzucam link, co prawda tam tylko spis treści a nie artykuł, ale każdemu radzę kupić i przeczytać "Nie wszyscy jesteśmy srebreniczanami". www.wiez.com.pl/?s__miesiecznik_szczegoly.id__504 Wspominamy Katyń i Oświęcim, Nowy Jork, teraz Londyn dojdzie, dziwnym zaś trafem Srebrenica umyka uwadze. Więc to są moje prywatne dwie minuty milczenia. A raczej gadania, żeby przypomnieć. I guzik mnie obchodzi, że nie na to forum temat. Jak radio zawiodło, to ja to robię jak potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Re: dwie minuty ciszy IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 17.07.05, 12:38 WŁśnie tak Aniu przypominaj:))) Zawsze w sercu trzy minuty ciszy dla wszystkich OFIAR, bez względu na upływjący czas i fale:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat Re: dwie minuty ciszy IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.07.05, 21:13 Dzięki:) Każde wsparcie i dobre słowo zawsze mi bardzo potrzebne. Jak każdemu:) Obym nie miała czego przypominać... Tego sobie życzę. I Tobie. Nie mogę się dziś cały dzień pozbierać po tym artykule, wszystkie obrazy do mnie wróciły i ta porażająca wtedy bezradność, to przecież było 10 lat temu, nie sto ani tysiąc. Cywilizowany świat... Jak zwykle sondażowo odpytałam moje dzieci, one nawet nie wiedzą, gdzie jest Srebrenica... Nie za wiele jednak z tej szkoły wynoszą a mnie, wstyd przyznać, nie wpadło do głowy opowiedzieć im o tym akurat. I tu wniosek, że jednak rola mediów jest ważna i misyjnie też. Nagłośnione, byłoby może równie ważne, jak Madryt czy Londyn. Z całym szacunkiem dla ofiar. Bawimy się w rocznice bitwy pod Grunwaldem, Orlęta i wszystko fajnie, tożsamość narodowa itd. Ale akceptujemy po cichutku jakieś tam Bośnie, to co działo się na oczach całego niereagującego świata. Jeszcze Kursk tak mnie kompletnie rozłożył. Znowu cały świat patrzył i nic. Może niektórzy dobrze się bawili, ja jakoś mniej i znowu ta cholerna bezradność. Dlatego będę przypominać. Trzymaj kciuki, żeby nie za często... I... żeby to jednak nie była moja rola, jeśli już. Pozdrawiam i dziękuję za anię:) ania Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: dwie minuty ciszy 18.07.05, 10:59 Aniu, Bardzo lubię czytać Twoje posty, wyjątkwy >ładunek< energii niosą, >ładunek< oczyszczający. Pewnie masz racje zastanawiajac się nad >powinnościami< człowieczymi( tak wnoszę po odczytaniu myśli o misyjności Mediów. Może właśnie przez "Anię" ta misyjność nabiera wyrazu Twarzy. Dziękuję:))) ps. Dzieciaki więcej pamiętają jak się z nimi faktycznie rozmawia, niż gdy obrazki przelatują..no a dźwięk ehhh.. naprawdę trudno zapamiętać, nawet gdy jest to " długi Serebrny dzwięk samotności" kajak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat milczenie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 18.07.05, 12:51 Daj spokój, najpierw się zawstydziłam z wrażenia a potem przypomniałam wszystkie truizmy, które tu zdarzało mi się wypisywać (i będzie zdarzać, jak siebie znam:)) i poczułam się niezręcznie nieco w kwestii komplementu. Ale wątek założyłam zdecydowanie w celu poważniejszym i prywata tu nie przystoi jednak, choćby jak najmilsza memu sercu i mej próżności:) Rzeczywiście, jak nieludzko by to nie zabrzmiało, chyba mniejsze emocje wzbudza we mnie terroryzm, owszem, to straszliwa metoda walki poniżej pasa i wobec niewinnych niczemu ludzi, ale dużo dużo bardziej bulwersuje mnie długofalowe obserwowanie przez ten właśnie cywilizowany zachodni świat powolnego umierania ludzi, kiedy można pomóc. I to wybiórcze obserwowanie, jedno widzą, innego nie, jednym warto pomóc, innym się nie opłaca. Jak to śpiewał Kaczmarski? A może Gintrowski, nie pamiętam. 'Polityka dla mnie to w krysztale pomyje...' No ale dobrze, że jednak kawałek tego kryształu też się zdarza, inaczej my żylibyśmy nadal w PRL-u. Parę krajów ma mniej szczęścia. 'z geografii znamy gorszych parę rzek...' Żeby jakoś radiowo coś dodać, bo rzeczywiscie wątek nie na to forum, to ciekawi mnie na jakiej zasadzie podejmowane są decyzje, kiedy np. trzeba grać inaczej, kiedy uczcić tragedie i które, kiedy zmienić program, kiedy sobie odpuścić, bo sprawa nieistotna czy mniej istotna. I kto ocenia kwestię istotności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Re: milczenie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.07.05, 18:28 Mimo wszystko i właśnie dla >tej Aninej twarzy będę się upierać przy właściwym potraktowaniu Misji w wątku:)))< Ta wyrazistość Twojego odniesienia się do... powoduje że właśnie chce się czytać. No zwyczajnie chodzi o Anię-astat, która "przenosi właściwe"(czyt. osobiste i bardzo humanistyczne)wartości z którymi się identyfikuję.. Jeśli traktujesz to jak krępujący komplement to zwyczjnie Przepraszam:)))!!lecz jeśli uznasz ze właśnie taką jak Twoja-ludzką twarzą, Ludzie:))))kierują się przy dokonywaniu wyborów to problem np(playlista:)))nabierze właściwego wymiaru. Byłam ostatnio na koncercie Fisza i Tworzywa:)))cała masa młodych ludzi, którym bardzo Nie Przeszkadzało że imprezę współorganizowała Trójka:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat Re: milczenie IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 18.07.05, 19:23 No tak, to teraz już całkiem schowam się pod szafą, co więcej, będę musiała starać się mądrze wypowiadać if any:) Koniec ze spontanicznością, nic tylko odpowiedzialność za forum, plujlisty oraz losy tego świata na moich barkach:))) Przemiła jesteś, ale co ja mam do tego? Poza tym _naprawdę_ ten wątek miał być inny w moim założeniu, no taki bardziej mój apel poległych. Możemy, jeśli chcesz, założyć wątek pt. Misja (niezły film swoją drogą i z niezłą muzyką:))), ale ja już chyba nic więcej nie mam do dodania na ten temat, nagadałam się tu latami wystarczająco i nic nowego i odkrywczego nie przychodzi mi do głowy. Pozdrawiam serdecznie, ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Re: miauczenie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.07.05, 21:42 Ano:)))nic tyle tylko że chciałam podkrślić tę rolę Twoją w wątku:))) Pod szafą to koty są:))) Mission jak zawszę zakończona pomyślnie. Pozdrawiam. Kaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bluesmanniak Re: dwie minuty ciszy IP: *.pkp.wroc.pl / 212.127.68.* 19.07.05, 15:21 od dawna tez mnie korcilo zeby tak o astat napisac, ale jestem bardziej niesmialy... poza tym wiedzialem czym to grozi :) no i w miedzy czasie zaszly inne wazne okolicznosci... ale teraz skoro Kaja mogla to i ja sie dolaczam - bardzo lubie czytac posty astat, mniej czy bardziej misyjne, ale lubie i juz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat do Bluesmanniaka IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 19.07.05, 16:23 *) Kolejna koalicja?:) O nie, niech nam, Bluesmanniaku, zwyczajna przyjaźń pozostanie... Ty nieśmiały?!!! A kto mnie przymusza do różnych, hm, nietypowych akcji? Myślałby kto... nieśmiały...;) PS. Dzięki za miłe słowa. No jednak tak czy inaczej, temat nie na ten wątek... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszu będzie wiec trójkąt 20.07.05, 14:50 Najwyżej dostane klapsa...Też sie dołanczam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kalka Re: będzie wiec trójkąt IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 20.07.05, 15:52 Wygrałaś Ann:))) Jesteśmy z Tobą(i już tu nie kwękaj o odpowiedzialności..taki los:))) Kaja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: astat Re: będzie wiec trójkąt IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 20.07.05, 16:28 Gość portalu: kalka napisał(a): > Wygrałaś Ann:))) > Jesteśmy z Tobą(i już tu nie kwękaj o odpowiedzialności..taki los:))) > > Kaja Zaraz zaraz, nie tak łatwo ze mną:) Owszem, można mnie natychmiastowo uwieść na czułość i komplementy i inne takie, ale bronić się potrafię;))) Po pierwsze w nic nie gram, no może... na gitarze umiem kujawiaka zagrać a na pianinie 'pust' wsiegda budiet sonce' ale to mało spektakularne rozgrywki:) Odpowiedzialności się wyrzekam absolutnie i całkowicie i raz na zawsze, bardziej nieodpowiedzialnej osoby nie znam. Ale że jesteście ze mną to bardzo bardzo miłe i dla mnie naprawdę ważne. Z trójkątów wypisuję się podobnie jak z odpowiedzialności:))) I powtarzam, nie w tym wątku, proszę, możemy się bawić w jakimkolwiek innym, ale ten był dla mnie wyjątkowo istotny... Odpowiedz Link Zgłoś