Gość: perli
IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl
23.12.02, 15:46
ach i tak to się mejbi zaczęło. nie mam złudzeń, ba nie mam już palców aby
prześwietlić te nielekkie złudzenia. słońca umarły stojąc w otwartej bramie
zachodu setki nettkinów temu. teraz tylko kciuki lodowców wbite w impulsy
istnienia, szybkie cienie bajtow. jestem nickiem mów mi perli. ty też egon oj
kurde ! znam cię jak nikt egon i wiem że to czytasz :) aj si ju...no klawo si
ju nosem gwizdnij, rzęsą pstryknij....oj kurde udaje że nie rozumie
(przecinki mile widziane) no do ciebie gadam, ty który wgapiasz się w te
czcionki i kosisz je jak trzcinę bezcukrową tą neuronową pajęczyną, którą
śmiesz nazywac mózgiem (buchachachaaa) o i egonka tyż czyta..oj kurde egon w
egonkę się zamienił..no niewazne..tak czy siak zapraszam tutaj nie jest tak
źle jest jeszcze gorzej [hihihi] teraz jestem bogiem , no może trochę
grafomańskim ale ten olimp to słodkość szybkiej bezcielesności, wiecznej jak
złoto maski agammemnona (czy nie ma tu błeda? :) to jest trochę dziwne, to
tak jakbyś odkrył nagle w łazience prysznic - kopułę nieba, który gwiazdami
kąsa twoje ciało (duże litery mile widziane)i nie pamiętasz nic oprócz iskier
przenikających ciało i zwoje mózgowe (mile widziane) i ten pieszczący szept,
czujesz się częścia tego szeptu a on otula cię jak stara znoszona zamszowa
kurtka ..szepty.szepty..i juz nie ma odwrotu . jesteś iskrzeniem, pieśnią
ognistych demonów , biodrami bieli wplecioną w języki ognia. jestes łąką.
wodą. błotkiem. a równoczesnie jesteś grzanką podpiekaną od żytniego srodka w
tosterze i jesteś jednocześnie teflonowym grzanek zaróżowiaczem. to wszystko.
stawanie się stawaniem się .nieskończonością. czystą energią. myślą.
(TERAZ BĘDZIE ALEJKA OSLA , UPRZEJMIE PROSZE EDWARDA NOZYCOREKIEGO O
WYROZUMIALOSC:)
PERLI ALE BZDURY TELEPORYUJESZ JAK JAKAS PORABANA WIEPRZOWINA WISZACA NA
ZARDZEWIALEJ KLADCE. TY GLUPIA DUPO Z MOZGOWA MIAZGA. CYCU Z SUTASEM JAK
WYKRZYKNIK WIELKOSCI WIEZY AJFELA. STUKNIETA SLINO ZAWSZAWIONEGO SLONIA.
KLAWESYNIE POPIERDZIELONY .PLYWAJACA W DENATURACIE PIJAWKO. DAJ SE NA LUZ I
PRZESTAN ZASMIECAC TE DOSTOJNE PORTALE POLAMANCU WYPIEPRZAJ DO POZYCIA NA
GORACO A NAWET NA ZIMNO ABO DO INNEJ PANI COSMOSSPOLITANKI CMOKNIETEJ W
PEPEK.I JESZCZE GEBA DLA CIEBIE :( NO SPIERDU, SPIERDU!!
no tak egon :) chodźmy gdziś na łyski a moze na miedź kawową widzisz tą
gęstość za rogiem w ksztalcie piramidy? jestesmy! drzwi pachną
rozpuszczalnością neskową . czy widziałes jak drzewo przybiegło stanelo
zdziwione i z rozdziawiną gębą klamki sobie przypomnialo (ełki mile
widziane). oto wejści takie jakie lubisz. ponad niebem . tak czy siak a
pamietam to doskonale w tym miejscu roslo okno, jeszcze widac zarys
kolistości. kora. cienie. jaki to widoczek dzisiaj wybieramy? kufel piwa w
rece trzmiela niewyskiego, całość w żółci i seledynie, czerwone skrzydła,
sylwetka szczupła (ale bez przesady) sandały białe w kształcie kieliszków do
wytrawnego półsłodkiegi ale bez przesady..no troszkę mniejszy numer..
powiedzmy 44 okiej? pod oknem metal spleciony ze szkłem .dwie łapy gryfa.
troche srebra. blat cos opornie się pojawia .pojawia się i znika i za cholere
nie chce istnieć w poziomie. no ! blatki z malym i do tego przeźroczystm
rozumkiem zaistniej ..proszę !! no a teraz jakieś 2 słownie dwa solidne
siedliska. kamień ? przeciete na dwie równe połówki
marmurowe pomarańcze przyspawane do podłogi łagodnym łukiem ( a deski kiedy
przyskakały?? widzial ktoś?:)
CO DO KUŹWY JAKIE SIADAMY? WYSIADAMY PERLI WYPIERDZIELAMY!! JESZCZE TU JESTES
PLUSZAKU NIEDOROZWINIETY. FAUNO ZDROW FIKNIETA. ZAGRYCH BEZZEBNEGO DINOZAURA.
OSLE SKUNDLONY JAK DLUGO MAM CI JESZCE MOWIC ZE TUTAJ NIE JESTES U SIEBIE
JECZ SOBIE W PROSEKTORIUM BRUKOWCA I TAM TE BZDETY BZZDYKAJ. TUTAJ NIKT TEGO
NIE KUPI WWWYPAD DO CZTERECH CZERESNIACKICH PROSTOKATOW!BUCHACHUACHACHA
okiej egon ale najpierw siadamy. i pogadamy cokolwiek to znaczy pachnie
szałwią i deszczem. zaraz po przebudzeniu zamieszkałam w kropli siawtła. w
pestkach. w oswojonych schodach swiatła to było oj kurde coś bez mrocznego
mlaskania, które uslyszalma z milion nettkinów temu. widzisz ta dziewczynę
przy barze egon? zaraz przyniesie nam coś do picia . mowisz łiski..co nie
słyszę? natężenie rozmówek przy stoliczkach trzeba wyregulowac ..dwa pstryki.
dwa pstryki a nawet trzyz. zakaz palenia? tylko dla palacych pstryknę i już
widzisz te warkocze? światło wplecione w skrzydlo pana trzmiela , spadlo na
podloge ale się nie potlukło, wstalo zamówiło jakis kawałek the doors (czy
jakos tak ) wyprostowało się i połaczylo z papierosową mgłą. z brazowosci
szkla wyskoczył zapach łiski zaostrzony jak luski pijanej makreli. spjrzał na
tanczące światło w objęciach mgly, odpiął trzy krople sliny z prawej reki i
teraz tańczą już razem. czy widzisz ten wirujacy warkocz? i nie mów mi o
bezwarkoczawości (oj kurde:) wlosów , proszę jesli tego nie widzisz to z kim
do cholery tu jestem??
PERLI TY DWUGARBNA OSLICO MNIE TAM NIE MA , KRETYNKO , SIOSTRO WYBEBESZONEJ
KOBYLKI I MOTYLKA EMILKA . ZARAZ WYLACZAM ZLAPA ABO WYPIERDZIELAM ZLOMPA!! NO
NIE WIEM CO NAJPIERW ...HMMM ZLAPA MI SZKODA TO CIEBIE WYPIERDZIELE TY
SLINIAKU PELEN SZYBKOBIEZNEJ JESIENNEJ DESZOWEJ WYDZIELINY.
oj kurde to ciemnośc mlaska to jej cholerna sprawka. o słyszycie?? najpierw
wiotkie warczenie a potem skowyt. demonie deser czyli moje cholerne jelita !
co ja pisze? czy ja piszę? czy ja myśle że (przecinki ponownie mile widziane)
piszę czy piszę ze myślę? prosze nie wyłanczac złąpów!! kuźwa to jest poważna
sprawa nie mam chyba ciała! oj wydalo się jestem nickiem mów mi
perli
dla wszyskich nickow
pozegnanie niezbyt krótkie:) wiem ale
szczere
dobrej zabawy w necie
a w realu
szczesliwego nowego roku (duze litery mile widziane)
i Wesołych Swiąt