Dodaj do ulubionych

Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci"

    • krytyka.org Kolejna odslona komedii... 07.05.06, 12:08
      Czy "Kod" jest ksiazka oparta na faktach? Dokumentem fabularnym? Skad to cale
      zamieszanie? - krytyka.org/pokaz_opinie.php?id=14
      • czarek1 Re: Kolejna odslona komedii... 07.05.06, 12:33
        Ksiazka "Kod Leonarda da Vinci" jest fikcja i tak nalezy ja przyjmowac.
        Twierdzenia, ktore nie zgadzaja sie dogmatami KK sa wkladane w usta akurat
        czlowieka, ktory okazuje sie byc be. Ci,ktorzy sa do konca cacy niczego na KK
        nie mowia. A pozatem, odpowiedzialnosc, jak zwykle, ponosi PO.
    • Gość: konrad Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.olimp.unis.pl / *.crowley.pl 07.05.06, 13:01
      Nie jest to pierwsza tego typu książka. W księgarniach można znaleźć mniej więcej dwie polemiki i trzy parodie Kodu. W przytłaczającej większości nie spodziewam się zastać tam bardziej wartościowej lektury od oryginału -
    • Gość: Bogo A Brown się śmieje... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.05.06, 13:11
      Brown przedtswia w swoich ksiażkach głównie zakłamanie kościoła (taki malutki podtekst:P), a kościół swoja reakcją potrafi to tylko potwierdzić...śmieszne

      W końcu to książka, tak samo jak biblia, jedni uwierzą pasterzom z Mezopotamii sprzed 2000lat, a inni Brown'owi...każdy moze przecież pogrzebać w informacjach i pogłębić swoją wiedzę by dokonać wyboru, co jest prawdą: "biblia", czy "kod...", lub po prostu uwierzyć w to co chce...
      • gabriel Re: A Brown się śmieje... 07.05.06, 13:24
        Wszyscy piszą że to fikcja, tylko jakoś autor zapomniał i napisał we wstępie do
        swojej książki że miejsca i obrzędy tam przedstawione są prawdziwe, po czym
        zaraz okazało się że nie.
        Więc nic w tym dziwnego żę reakcja jest taka jak jest.
      • Gość: redchili Re: A Brown się śmieje... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.05.06, 14:21
        jedni uwierzą pasterzom z Mezopotamii
        > sprzed 2000lat,

        A może by tak zajrzeć do jakiegokolwiek podręcznika? Gdzie Palestyna, gdzie
        Mezopotamia??? Chyba, że jakieś najnowsze ustalenia przegapilem...
    • 5t3f4n Jak ktoś wierzy w bajki 07.05.06, 13:20
      takie jak "Kod Da Vinci" to jego sprawa. Byle tych bzdur nie rozpowiadał dalej.
    • Gość: FreakyMisfit Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.05.06, 13:30
      Gość miał dobry pomysł na biznes, jak się podłączyć pod sukces tego "kodu"
    • Gość: www jak bardzo boją się tej książki i filmu, to .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 13:32
      dowodzi jednego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i myślę że wszyscy wiedzą czego i
      właśnie prawdy się boją !!!!
      • Gość: redchili Re: jak bardzo boją się tej książki i filmu, to . IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.05.06, 14:22
        dowodzi jednego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i myślę że wszyscy wiedzą czego i
        > właśnie prawdy się boją !!!!

        Zgadza się. Że człowiek rozumny wymiera, a jego miejsce zastępuje homo brownicus.
        • Gość: rafvonthorn Re: jak bardzo boją się tej książki i filmu, to . IP: *.petrus.com.pl 07.05.06, 16:58
          Ciekawa definicja człowieka rozumnego przebija z twojego postu. Możesz rozwinąć?
          • Gość: redchili Re: jak bardzo boją się tej książki i filmu, to . IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.05.06, 18:30
            już to kto inny zrobił

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=41401657&a=41410878
    • Gość: kod jest OK Bajka, antybajka i anty-anty bajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 13:36
      No i mamy festiwal bajdurzenia, kodowanego bajdurzenia i repliki bajdurzenia na
      kodowane bajdurzenie. Smieszne, ze dorosle chlopy tak sie pasjonuja ta zabawa.
    • Gość: anonim Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: 80.53.75.* 07.05.06, 13:42
      No jasne, a biblia to zajebisty kawałek opartej na faktach ksiązki.
      No proooosze Was...
      • annamarta8 Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" 07.05.06, 13:44

        o ktorej czesci Biblii mowisz?
    • Gość: kaczka Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.sympatico.ca 07.05.06, 14:04
      ale glupoty. Osmieszaja sie.
      Przeciez "Kod" to fikcja. Wydali "Oszustwa" aby przedstwic argumenty przeciwko
      fikcyjnej powiesci. Mozna to porownac do uchwalenia przez Sejm rocznicy obrony
      Jasne Gory przed Szwedami - obrony ktora nigdy nie miala miejsca w historii.
    • Gość: lancet Sfora rozpoczela ujadanie... IP: *.telia.com 07.05.06, 14:06
      motto:
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      "Głupi i madrzy ludzie są nieszkodliwi, tylko półgłówki są niebezpieczne."
      / Johannn Wolfgang Goethe /
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      A nie lepiej połgłowki najpierw poczytac o autorach tejze inkryminowanej
      ksiazki, potem samą ksiazke.. i dopiero potem "bic piane" i wydawac
      autorytatywne opinie????

      Nawet kretynki okładki nie widzialy, ale juz wiedzą co zawiera :)))

      Moze to i komiczne matolki, ale pokazuje to cale bicie piany" i kopanie ksiazki
      o ktorej wiedza tylko tyle ze NEGUJE tezy Browna, jak latwo wyprodukowac
      bezrefleksyjnego "tłuka", nastawionego na tania sensacje.. nawet najbardziej
      bzdurna, ale oddziaływujaca na wyobraznie "tłuka" i wpisujaca sie w ogolny
      trend niszczenia i opluwania wszystkiego co budowały i tworzyły pokolenia tej
      upadajacej i chamiejacej cywilizacji europejskiej,przez bez mala 2 tysiace lat..

      Slusznie zauwazyl George Bernard Shaw: - "Wielka siła głupców jest to, ze nie
      boja sie mówic głupot."

      lancet
    • lekarzzewsi "Kod Leonarda...", to przecież straszne dno 07.05.06, 14:24
      Nie rozumiem o co tyle zamieszania. "Kod Leonarda..." to powieść pisana pod
      publiczkę, poruszająca kwestie na tyle ważne dla wielu ludzi, by nadały jej
      wielką reklamę w świecie i by sprzedała się w milionach egzemplarzy. O to
      chodziło i to się udało. To czy Jezus miał romans z Magdaleną jesteśmy w stanie
      udowodnić tak samo, jak obecność życia w innych galaktykach. Zarówno na tak,
      jak i na nie... Polemizowanie z tak denną ksziążką to tak jak pisanie pracy
      magisterskiej z psychologii na temat profili psychologicznych
      bohaterów "Klanu"... ;)
    • Gość: Nocny elf Prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 14:41
      Jezus miał żonę, ale nie Marię Magdalenę, tylko Miriam, która zmarła
      bezpotomnie, jak Chrystus miał lat około 25. A Bóg jest tylko godformą, którą
      wymyślili ludzie w astralu :)... Jak ktoś chce wiedzieć więcej lub chce
      podyskutować, to zapraszam: diablo113@interia.pl ; GG: 7530649 .
    • Gość: Terence Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.elb.vectranet.pl 07.05.06, 14:46
      "Kod Leonarda da Vinci" uzmysławia fakt że tak do końca to nie można powiedzieć
      że wiemy wszystko o życiu Jezusa Chrystusa...
      a że to zręcznie poukładane wątki ... no jest wiele legend o Jezusie, gdzieś w
      Azji jest nawet niby grób Chrystusa który żekomo uciekł tam z Judei, nawet w
      Japonii powstała legenda że Chrystus tam zmarł (sic!)
      Kościół sam do końca nie może poudowadniać rzeczy, bo przecież wszystko jest
      przyjmowane "na wiare"...
      Co mi się podoba w "Kodzie..." to próba podniesienia statusu kobiety w
      Kościele... czemu kobiety nie mogą mszy odprawiać(są gorsze?), czemu księża nie
      mogą się żenić. Kobieta moim zdaniem powinna być afirmowana jako dawczyni nowego
      życia... a rola kobiet w KK powinna być większa...
    • Gość: Koki Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: 219.134.183.* 07.05.06, 14:51
      "Kod Leonarda da Vinci" nalezy do powiesci fikcyjnych. Kosciol sie osmiesza z
      antidotum. Czy do "Gwiezdnych Wojen" tez beda pisac antidotum?
    • galan12 oj!trzęsą dupą czarni-wymrą mohery i po kasie!!!!! 07.05.06, 14:54
    • Gość: zuziak Woźniczko czy Woźniczka - zdecydujcie się! IP: *.kolnet.com.pl 07.05.06, 15:14
      Woźniczko czy Woźniczka - zdecydujcie się!
    • na_und Choroba 07.05.06, 15:16
      Nierozroznianie fikcji od rzeczywistosci moze byc przyczyna wielu chorob.

      Ministerstwo Zdrowego Rozsadku (takowe w Polsce nie powstanie nigdy, a szkoda)
    • Gość: kate Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.sympatico.ca 07.05.06, 15:28
      Dan Brown nigdy nie twierdzil ze wszystko co jest zawarte w ksiazce jest oparte
      na faktach.Prawdziwe sa tylko opisywane dziela sztuki( co nie znaczy ze
      interpretacja nie jest wolna i odczytywanie symboli takze)jak i miejsca i
      koscioly tudziez nazwy organizacji.
      To co ludzi denerwuje to to ze Brown pieknie napisal ta ksiazke.Pieknie to
      znaczy , czytajac sam sie lapiesz ze nie wiesz czy to juz fikcja autora czy
      jeszcze prawda.
      A tu sie biora za obalanie fikcji.Obled
      • Gość: xp problem moze jest tez w tym, ze czesc IP: 62.121.31.* 07.05.06, 15:57
        ludzi przeczytala ta jedna ksiazke
    • Gość: rom48 Nie wstyd by kosciol zajmowal sie powiescia IP: 212.106.168.* 07.05.06, 15:45
      z gatunku fantazy. Tak jest jak nie ma wiary w ewangelie. W KK brak wiary w slowa Chrystusa nadrabiaja swoimi doktrynami i sa przerazeni ze ktos oglosil nowa podobna do ich doktryne.
    • Gość: Zosia Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 15:45
      Taka książka jest potrzebna, bo każdy poważny historyk sztuki czy religii
      przyznaje, że są to pseudonaukowe bzdury. Powinno się to traktować jako
      literaturę (drugorzędną wprawdzie), ale problem jest ten że ludzie w to wierzą.
      Uwielbiają, katolicy zresztą też - teorie spiskowe. A są one zazwyczaj bez
      pokrycia, manipulują faktami. Największy problem jest jednak taki: Ci którzy
      czytają Kod Leonarda da Vinci nie przeczytają tej książki, a Ci co ją
      przeczytają nie przeczytają Kodu :) taki polski paradoks. w tym przypadku jednak
      popieram inicjatywę kościoła, bo nie zatyka uszu i nie krzyczy: "Idźcie
      szatanisty masony żydy z tym!" tylko w sposob merytoryczny próbuje obalić tamte
      bzdury. to popieram - potrzeba dyskusji. I jeszcze PS do jednego z postów: jest
      mnóstwo dowodów historycznych na istnienie Jezusa. można dyskutować o tym czy
      był synem boga, ale jego istnienie jest niezaprzeczalne
    • Gość: xp Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: 62.121.31.* 07.05.06, 15:55
      Calkiem niezle bylo "Prawda i Falsz w "da Vinci code"",
      (przede wszystkim falsz), nakladem Oxford University Press,
      jest polskie tlumaczenie.
    • edi54 Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" 07.05.06, 16:12

      Jesli Kosciol Rzymski drzy w posadach z powodu "Kodu Leonarda " to swiadczy to
      tylko o slabosci i schylkowosci Kosciola.Polsce ,pozostajacej od lat pod
      "rzadami" Kosciola, obca jest popularyzacja dziel biblistycznych Zachodu ,
      lub chocby popularno-naukowych.Przed kilkunastu laty uczyniono wszystko,
      by schowac pod "sutanne" Kosciola ksiazke :"Nie i Amen" Uty Ranke-Heinemann
      (nota bene onegdaj katolickiego teologa).Kosciol najchetniej "wyklal " by ( a
      moze juz to uczynil) gdynskie Wydawnictwo URAEUS ,ktore specjalizuje sie
      w obnazaniu Prawdy o Kosciele Rzymskim.Pomnikowe dzielo Deschnera :"Kryminalna
      historia chrzescijanstwa", "Krzyz Panski z Kosciolem" czy "Znowu zapial kur"
      mozna dzis traktowac jako oznaki "nowego" na polskim rynku czytelniczym.
      Bo w rzeczy samej autorom dziel krytycznych o Kosciele nie idzie o walke
      z religia,lecz o probe ukazania oblicza Instytucji jaka jest Kosciol Rzymski.
      Wracajac do "Kodu Leonarda" gwoli prawdy trzeba przypomniec ,ze na przestrzeni
      ostatnich kilkunastu lat ukazalo sie co najmniej kilka ksiazek prezentujacych
      poglady i opinie , ktore mogly by byc wykorzystane przez Browna.Brown nie
      jest wiec w warstwie hipotez historycznych odkrywczy.Nie watpie,ze film
      "Kod Leonarda" - jesli nie zostanie przez "moherowe berety" w kinach
      "zablokowany" ( lub przez min.od spraw kultury)- bedzie bil rekordy
      popularnosci.Wcale nie trzeba mu bedzie "koscielnych" pielgrzymek
      ani "szkolnych" wycieczek do kina.
    • Gość: Irek Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.lodz.mm.pl 07.05.06, 16:30
      1. Biblie należy traktować symbolicznie - nie dosłownie.Dosłowne traktowanie
      Biblii przyrównuje Jezusa do Harry Potera.
      2. Związek Jezusa z Magdaleną z religijnego punktu widzenia jest bez znaczenia.
      Pewnie i Pan nie stronił od kobiety i co z tego.
      3. Swięty Graal to zwykłe naczynie o symbolicznym znaczeniu. Pewnie kielich
      dawno zardzewiał. Magdalena Graalem - zboczone i perwersyjne - nie duchowe.
      4. Kod Leonarda czyli fantazje z obrazem Ostaniej Wieczerzy - słyszałem że w
      obrazach mistrza ukryte są o wiele ciekawsze tajemnice np. mikroobrazy w
      elementach obrazów. Jak mistrz to robił !?
      5. Historia o Jezusie jest mitem opartym na pewnych przesłankach historycznych,
      który znalazł swoje odzwierciedlenie w Ewangeliach.
      • Gość: redchili Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.05.06, 18:40
        > 4. Kod Leonarda czyli fantazje z obrazem Ostaniej Wieczerzy - słyszałem że w
        > obrazach mistrza ukryte są o wiele ciekawsze tajemnice np. mikroobrazy w
        > elementach obrazów. Jak mistrz to robił !?
        Taka dygresja. W oryginale (polski tłumacz poprawił" jest "Da Vinci code". Brown
        potraktował przydomek Leonarda jako nazwisko! Dosłownie winno się przetłumaczyć
        "Kod z Vinci" :) Ale Brown to specjalista od kryptologii, a nie od historii...
        I druga, ważniejsza dugresja - nie można czegokolwiek wnioskować o intencjach
        Leonarda z fresku "Ostatnia Wieczerza" z prostego powodu: to, co obecnie
        ogladamy jest wielekroć przemalowywane i rekonstruowane w sposób dość dowolny.
        Poza ogólnym układem niewiele ma wspólnego z oryginalnym dziełem Leonarda, o
        czym wie każdy, kto choć trochę liznął historii sztuki...
        • bohemian1 Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" 08.05.06, 21:40
          ...pozdravy z Cech, skutecne byly pokusy rekonstruovat fresku Leonarda (Tvoje
          interpretace jmena "da Vinci" je ponekud chaba, Leonardo byl nemanzelskym synem
          zamozneho notare a "nezamozne" devecky, jez pochazela z Vinci, nedaleko
          Florencie/Firenze). Dnesni stav fresky je skutecne stav, jez namaloval
          Leonardo, vsechny pokusy o rekonstrukci byly snate. Leonardo, jez rad
          experimentoval a casto neuspesne, viz jeho souboj s Michelangelem ve Florencii,
          nedocenil, nebo uspechal mokry podklad fresky. Jako zajimavost bych doplnil
          tzv. "Milanske platno", pravdepodobne zdaleko nejvetsi Leonarduv trik,
          pravdepodobne se jedna o pre-fotografii sameho mistra (Leonarda), jez znal
          pusobeni svetla na chemicke latky...
          • Gość: Paweł Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.bphleasing.pl 17.05.06, 16:35
            No właśnie - braci Czesi są z nami!
    • Gość: mona Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:00
      Kaczynscy sa antidotum na wszystko. Oni znają wszystkie kody.
      • Gość: Adas0 Czy im nie wstyd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:08
        Każdy, kto czytał tę książkę za pewne przeczytał również komentarz polskiego
        tłumacza. Śmieszy mnie cała ta afera wokół powieści sensacyjnej...
    • evina69 Re: Jest antidotum na "Kod Leonarda da Vinci" 07.05.06, 17:23
      Chcecie znać prawdę o K.K ,przeczytajcie książkę K.H.Deschnera "Opus
      Diaboli"-dopiero zaczniecie kumać.Kod Leonarda to pecha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka