julek1984 A w Merlinie na pierwszym miejscu listy! 09.01.07, 14:37 W Merlinie "Michnikowszczyzna" na pierwszym miejscu listy bestsellerów! A Rafał Kalukin tak się martwił...biedaczysko. Tak, to fakt - do konkretów się nie odnieść tylko literówki przyczepić. Dlaczego Adam M. wycofał się na obrzeża życia pulicznego? Moim zdaniem czai się, ale już niedługo będzie się z Olejniczakiem na misia bratał i z lewicowymi wilczkami na "ty" przechodził. Na razie się na durny naród obraził, choć pióro jeszcze nie zaschło, jeszcze nam powieszczy... Odpowiedz Link Zgłoś
pokojowa W gąszczu win cara Michnika 09.01.07, 14:46 Czy faktycznie nakład jest wyczerpany? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: annka_kapica Czas na Ziemkiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:01 Teraz czas by ktoś napisał książke o Ziemkiewiczu np:,,Zapis choroby Rafala Ziemkiewicza na punkcie osoby Adama Michnika i jego otoczenia". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek ignorujcie halflinera IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.07, 15:09 To pajac i pupilek michnika. Musi byc strasznie wkurzony, bo na tym forum 30% postow jest jego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A. Maślankiewicz W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:10 Kupiłem tę ksiązkę z ciekawości, pzreczytałem z obrzydzeniem.Mam wrażenie ,że została napisana na wyraźne zamówienie. Tak w poprzednim systemie pisało sie ksiązki na zlecenie "wydziału".Był taki wydział w KC PZPR, gdzie zapraszano posłusznych i uczynnych autorów i zadawano im zlecenie według przygotowanego konspektu."Wiecie, rozumiecie ma być tak a nie inaczej...." Tak niszczono przeciwników politycznych, polemizowano z nie zawsze "słusznymi " tezami niektórych pism jak na przyklad Tygodnik Powszechny czy Kultura (paryska).Ziemkiewicz robi teraz nomen omen(R.A.Z. lubuje się w tym zwrocie) to samo tylko z innego polecenia.Gazeta Wyborcza jest pismem niewygodnym, opiniotwórczym więc "twórcy"nowej propagandy sukcesu postanowili tę gazetę zniszczyć.Ponieważ jednak nie ma na to innego sposobu, to wynajęcli Ziemkiewicza, a ten w swym slużalczym pląsie zapomniał,ze najbardziej plami słowo pisane, no i napiasał wstrętny paszkwil ociekający żółcią i nienawiścią. A ponieważ chwilami pisze z wyobraźni a nie z dokumentów( historii nawet tej najnowszej nie da sie opisywać inaczej)to po prostu bredzi jak mały Kazio.Myli fakty, na co zwróciła uwagę Pani redaktor Milewicz , rzeczywistość opisuje bez znajomości realiów, albo niechęci do nich, a miejscami wręcz kłamie.Jedno trzeba Ziemkiewiczowi oddać.Ten mega felieton napisany jest ze swadą,ale to już tak jest,że nadęci i pełni uwielbienia dla swej twórczości publicyści, mają umiejętność lekkiego pisania. Szkoda,że to jedyna wartość tej publikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: halfliner Wygląda na to że Z tak się bał PRL-u, że teraz IP: *.e-wro.net.pl 09.01.07, 15:16 projektuje swój ówczesny strach ziejąc nienawiścią do tych co odważyli się przeciwstawić komunie. Dość typowy,powszechnie spotykany mechanizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RYCZYPISK W gąszczu win cara Michnika IP: *.icpnet.pl 09.01.07, 15:17 Zapomniała pani dodać że kiszczak to człowiek honoru i wszyscy ciemnogrodzianie odpier..e sie od ganerała i pamietajcie że urban jest ok a kto nie zgadza sie z michnikiem to ciemnogród... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elka1021 Marek IP: *.teledisnet.be 09.01.07, 15:28 na twoja liste mozesz mnie dopisac bo Michnika nie znam osobiscie ale to moj pupil, a nie masz zadnego przymusu czytac GW czytaj Ziemkiewicza i z twoja propaganda i nagonka idz do np "Rzeczpospolitej" Semka lubi takie gnidy jak ty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Villgefortz W gąszczu win cara Michnika IP: 62.29.169.* 09.01.07, 15:29 Michnikowszczyzna to znakomicie napisana książka, otwierająca oczy na wiele przemilczanych spraw. Polecam lekturę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia W gąszczu win cara Michnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 15:33 A dlaczego sam Michnik nie zabierze glosu ws. tej ksiazki? Czemu to pani Ewa wdala sie sie w dyskusje z panem Rafalem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studencik 24 lat!! W gąszczu win cara Michnika IP: *.3s.pl 09.01.07, 15:42 Czy doczekam się tej chwili gdy na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytelnik Manipulantka (kłamczucha) Milewicz IP: *.acn.waw.pl 09.01.07, 15:43 Kłamczucha powyrywała kilka zdań z kontekstu i zarzuca Ziemkiewiczowi kłamstwo. Popatrzmy, co tak naprawdę napisał Ziemkiewicz: "Ofiarom Jaruzelskiego i Kiszczaka nie poświęciła przez cały czas swego istnienia ani jednego artykułu.:" I tu kłamczucha Milewicz kończy, a tymczasem dalej mamy: "Zadajmy sobie trud zajrzenia do „Wyborczej" z kolejnych rocznic 13 grudnia. W roku 1989 - wywiad z generałem Jaruzelskim. W numerze świątecznym z 1990 roku Adam Michnik zamieszcza tekst „Pożegnanie generała", będący wielką pochwałą jego prezydentury. W 1991 - cytowany już sążnisty apel o ustawową abolicję dla „architektów stanu wojennego". W 1992 wyważony, niewiele mówiący tekst rocznicowy. W 1993 głównym „newsem" jest antykomunistyczna manifestacja, zorganizowana pod willą Wojciecha Jaruzelskiego. W komentarzu podpisanym A.M. czytamy: „Dlaczego młodzi ludzie z NZS* nie wiedzą, że naśladują najbardziej brutalne metody z epoki chińskiej rewolucji kulturalnej, kiedy pełno było palenia kukieł i »spontanicznych« demonstracji przed prywatnymi mieszkaniami?" Kilka dni później w obronę Jaruzelskiego włącza się Jacek Kuroń: „Problem polega na tym, że demonstranci... już osądzili i wybrali karę - pręgierz, tzn. publiczne upokorzenie. Młodzi polscy inteligenci nie szanują godności osoby ludzkiej i lekceważą prawo". A następnego dnia zamieszcza „Wyborcza" reportaż o zawodowych wojskowych. Bohaterowie reportażu skarżą się, że w dyskusjach o stanie wojennym „mówi się tylko ofiarach jednej strony". A przecież oni marzli, a niekiedy nawet ginęli - na dowód opis katastrofy helikoptera, który w grudniu 1981 podczas wypatrywania z powietrza kontrrewolucji doznał awarii i spadł z całą załogą do jeziora. W 1994 roku o rocznicy przypomina tylko krótkie streszczenie badań opinii publicznej, z którego wynika, że Polacy oceniają stan wojenny oraz Jaruzelskiego dobrze. 1995 - o stan wojenny Jarosław Kurski pyta Andrzeja Werblana, byłego członka Biura Politycznego KC PZPR. 1996 - przedruk telewizyjnego wystąpienia premiera Włodzimierza Cimoszewicza oraz wypowiedź Jaruzelskiego. 1997 - „Zadzwonił do mnie Breżniew", ze Stanisławem Kanią rozmawiają Adam Michnik i Wojciech Maziarski. 1998 - list Wojciecha Jaruzelskiego pt. „Nie wszystko jest czarne, nie wszystko jest białe". Doprawdy, nazbyt defetystyczny tytuł; towarzysz generał mógł śmiało stwierdzić, że już nic nie jest ani czarne, ani białe. Wszystko różowe. 1999 - w ogóle nic, jedynie wzmianka w rozmowie z Barbarą Labudą, która wyjaśnia, dlaczego przyjęła nominację do kancelarii prezydenta Kwaśniewskiego. Barbara Labuda informuje, że ma do stanu wojennego stosunek bardzo osobisty, gdyż były to dla niej czasy wzniosłości i rozpaczy - ale z satysfakcją odnotowuje, że „nigdy nie sądziła, iż tak szybko upora się z tą nienawiścią". 2000 - Michał Sadykiewicz, były pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, od roku 1971 na Zachodzie, twierdzi, że Sowieci byli gotowi interweniować w Polsce. „Mogli wejść" - przedruk za numerem 126 „Zeszytów Historycznych". Żadnych polemik, choć teza sprzeczna jest z ustaleniami prawie wszystkich zajmujących się sprawą historyków. 2001 - kolejny apel Michnika o abolicję, plus rocznicowe wystąpienie Aleksandra Kwaśniewskiego. 2002 - w dodatku „Duży Format" wywiad Teresy Torańskiej z Jerzym Urbanem. 2003 - w tym samym dodatku wywiad Teresy Torańskiej z Michałem Jagiełłą, w roku 1981 członkiem Biura Politycznego KC PZPR 2004 - w „Dużym Formacie" Teresa Torańska rozmawia z generałem Jaruzelskim, a Jacek Hugo-Bader z Andrzejem Molakiem, w stanie wojennym porucznikiem SB, który w 1990 nie przeszedł weryfikacji i musiał opuścić resort. Tytuł wywiadu: „Pretorianin Jaruzelskiego". 2005 - tekst rocznicowego wykładu wygłoszonego przez Adama Michnika w Audytorium Maksimum Uniwersytetu Warszawskiego. Pointą wystąpienia jest ponowienie apelu o formalną, ustawową abolicję dla „architektów stanu wojennego". Trwająca od lat szesnastu abolicja faktyczna to dla Michnika wciąż za mało. „13 grudnia zaczęła się - zimna na szczęście a nie gorąca - wojna domowa. Trwała siedem lat. Przyniosła więzienie, podziemie, emigrację, cierpienie", roztkliwia się Michnik w przywoływanym tekście z 1991 roku, tuż obok gołosłownych zapewnień, że dla przestępcy nie może być bezkarności (ale może być wielkoduszność). Pomińmy, że oprócz emigracji i więzienia ta wojna niosła także śmierć, i to nie tylko wojskowym, którym zdarzyło się mieć awarię helikoptera, albo poślizgnąć i spaść z wieży wartowniczej. O cierpieniach, którym w roku 1991 Michnik tyleż wielkodusznie, co ogólnikowo, nie zaprzeczył, jego wierni czytelnicy nie mieli się już nigdy później szansy dowiedzieć. Nigdy nie ukazał się w gazecie Michnika wywiad z kimś, kto padł ofiarą stanu wojennego, komu odbito nery, zabito ojca, komu złamano karierę zakazem pracy albo kogo zrujnowano konfiskatami, w stosowaniu których za posiadanie bodaj jednej ulotki specjalizowali się wtedy niektórzy do dziś orzekający sędziowie. Nikogo spośród wygnanych z kraju, nikogo, kto ryzykował, ukrywając działaczy podziemia, użyczał lokalu na konspiracyjne drukarnie, kto kolportował nielegalne wydawnictwa. 13 grudnia to w „Gazecie Wyborczej" tylko coroczne święto generała Jaruzelskiego i jego podwładnych oraz okazja do oficjałki postkomunistów." Odpowiedz Link Zgłoś
yzek Michnik nie napisał ziemkiewszczyzny. 09.01.07, 15:44 Pysznie :) Napisał na to Ciemnogrodziańszczyznę, Choroznienawiściznę, Zoologoantykomuniszczyznę... Pisaniny Michnika starczyłoby na wiele takich książek! Y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Margol do historykii IP: *.fi.muni.cz 09.01.07, 15:50 historykii napisał: Do Margola: "Madrej głowie, dość dwie słowie". Jeżeli nie rozumiesz znaczenia aforyzmu-to dodam: wystarczyło żeby zajęli sie -powiedzmy 10-ma , no 20 toma teczkami. Potem przez dwa lata do NOCY HAŃBY 4 CZERWCA '92 R czynic wszystko(...), żeby lustracji nie było. Włacznie z rozmowami np z TW " Bolkiem"(...) Ponieważ po wyborach '91 r koalicja naciskała na lustrację -więc ją USUNIETO i przez następne 13 lat CZYSZCZONO, CZYSZCZONO, CZYSZCZONO!!! Czy jesteś w stanie teraz zrozumieć " kanon michnikowszzczyzny", ktory obowiązywał od I-szych dni po ": odkryciu prawdy o PRL-u" przez A. Michnika??? - ze w PRL-u wszyscy byli umoczeni(...)??? Tego nie rozumieli prawdziwi opozycjonisci, jak: Bartoszcze, Tokarczuk, Macierewicz, Olszewski, Romaszewski, Walentynowicz, Gwiazda, Wyszkowski i tysiące uczciwych -prawych Polaków(!) Czy teraz rozumiesz -jaka krzywdę wyrządziła " michnikowszczyzna" ww ( mnie takze). Porównaj rolę ww w obalanie PRL-u i ich kariery( kilku miesięczne np. Wyszkowskiego i Olszewskiego, zapasć Bartoszcze , banicja wewnętrzna( poza NSZZ ) Gwiazdy i Walentynowicz. Można by takich " bilansów ", osobistych tragedii mnożyc jescze kilkadziesiąt. Nie wklickam już więcej- patrz drugi akapit -postu!!! Myśl = " zwierzak- myśl"(...) =============================================================== Podaj chociaż 10 nazwisk z tych tomów które wymieniłeś którymi Michnik miał grać żeby lustracji nie było. Ci "prawdziwi opozycjoniści" jak Macierewicz gdy siedział prosił Olszewskiego w stanie wojennym żeby pogadał z Kiszczakiem czy te mógłby go wypuścić Odpowiedz Link Zgłoś
leda7 Ziemkiewicz ma rację,Michnik wiele szkód narobił ! 09.01.07, 15:53 Pierwsza rzetelna ksiazka o anatomii postkomunizmu z Michnikiem w roli glównej,nie powinna pani bronić ewidentnego zła które chronił i chroni Michnik co nie oznacza że michnik jest jednowymiarowo zły,ale fakty są bezlitosne,pójście w zaparte da taki skutek jak u Wielgusa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oszołom W gąszczu win cara Michnika IP: 195.94.204.* 09.01.07, 15:59 Przeczytałem Ziemkiewicza i Milewicz'a. Poglądy Ziemkiewicza są dość jasne, precyzyjne, a autor książki je potrafi uzasadnić. Artykuł pani Milewicz wydaje się być - oględnie mówiąc jakimś bełkotem. Jakieś wyrwane z kontekstu zdania, i literówki mają wykazać, że Ziemkiewicz jest "jaskiniowym" antykomunistą- antymichnikistą. I bardzo dobrze pani redaktor właśnie to jest ten zespół chorobowy opisany w książce Ziemkiewicza. Można powiedzieć, że tekścik red. Milewicz jest znakomitym uzasadniniem "Michnikowzczyzny" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qc 4rp uwolnila ukryte zasoby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:11 szczuropolakow. (w III RP miernoty jakos nie mialy sily przebicia) Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Zaczynali w piaskownicy, powinni tam wrocic 09.01.07, 16:13 Przywlaszczenie Gazety Wyborczej powinno zostac ukrocone odebraniem tytulu i oddaniem prawowitemu wlascicielowi, NSZZ Solidarnosc. Lebki moga sie dalej bawic w piaskownicy. Odpowiedz Link Zgłoś
marcowsky Jak sie nazywal agent SB z Gazety Polskiej? 09.01.07, 16:20 Jakos nie moge skojarzyc żadnego nazwiska?Dlatego ze nie czytalem i nie czytam tej gazety.Moze ktos pomoze. Odpowiedz Link Zgłoś
leszek.sopot Mozna o tej książce napisać krótko 09.01.07, 16:25 To książka dla Polactwa, którym zresztą Ziemkiewicz gardzi. Nie trzeba się cofać do przeżyć z dzieciństwa autora by po tym co dziś pisze wiedzieć, że jego cechą konstytutywną jest arogancja i pogarda. Dlatego logika nie ma tu żadnego znaczenia. Nim rządzą emocje i propaganda. Wyszperał z netu wszystko co mógł negatywnego na temat Michnika i skleił to ze sobą przy pomocy swojej chorej wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arturo2473 Szkoda ludzi GW!!! IP: 217.153.138.* 09.01.07, 16:25 Na wstępie chcę nadmienić,że wydawała się Pani jedną z nielicznych dziennikarek GW,którą dało się czytać.Niestety,wydaje się,że broni Pani przegranej sprawy,ale rozumiem poczucie lojalności i chęć kolejnego rozmydlenia oczywistości. Dowodzi temu część komentarzy pod tym artykułem,ale przede wszystkim ostatnie wydarzenia,które w najbardziej jaskrawy sposób z możliwych zdruzgotały ostatecznie polityczną,moralną i etyczną linię Gazety Wyborczej! Pani Redaktor!Łapanie się za kilka sformułowań wyrwanych z kontekstu Ziemkiewicza ,to naprawdę poniżej Pani poziomu,włączanie w to Freuda to elementy wręcz komiczne! Rozumiem jednak,że świadomość ostatecznej przegranej(wraz z Wielgusem) może być traumatycznym przeżyciem i jednocześnie nie zazdroszczę Wam wszystkim samopoczucia,ale wierzę że się odnajdziecie! To jest długi proces,którego szczerze WAM życzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
poszeklu Dobra ksiazka, trzeba ja miec."Michnikowszczyzna" 09.01.07, 16:32 tak, to dobra ksiazka i warto ja kupic i przeczytac. Przekonalem sie po przeczytaniu wrzaskliwej obrony michnikowszczyzny przez redakcje Wyborowej. Im mocniejszy atak na nadredaktora Michnika, tym mocniejszy odpor jego palkopismakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankoor W gąszczu win cara Michnika IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.07, 16:38 Gdy widzę p.Ziemkiewicza lub p.Semkę zmieniam kanał, poglądy tych panów mnie nie interesują. Ziemkiewicz za Michnikiem może najwyżej nosić teczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grim Sfirkow W gąszczu win cara Michnika IP: *.neutron-it.com 09.01.07, 16:44 Artykuł delikatnie mówiąc stronniczy i nie odnoszący się do meritu "Michnikowszczyzny" (którą szczerze polecam). Chętnie przeczytałbym polemikę, w której było by więcej argumentów i odniesień do faktów. Jeżeli ich nie ma, tylko wyrwane z kontekstu zdania Ziemkiewicza, do których dopisuje się tylko, że "trudno z czymś takim polemizować", to pozwala przypuszczać, że argumentów brak, a Ziemkiewicz ma rację. Oczekuję na porządną polemikę, chyba największą w Polsce gazetę stać na to? Odpowiedz Link Zgłoś