Gość: jentyk12
IP: 81.80.106.*
27.03.09, 16:07
Pomińmy nawet fakt, że facetowi mieniącemu się oficjalnie komunistą daje się
nagrodę Nobla i z wielkim szacunkiem wywiaduje (ciekawe, jak by to było z
"hormonalnym nazistą").
Ale twierdzenie, że "Kościół zrobił równie dużo złego" jest pospolitym w tych
kręgach, wulgarnym wykrętem.
Po pierwsze, to zwykłe łgarstwo historyczne (ile milionów ofiar na ile
stuleci?). Po drugie, to filozoficzny absurd: próba zaprowadzenia raju na
ziemi była i jest sprzeczna z nauką Chrystusa; taka sama próba ze strony
komunizmu wynika z jego fundamentalnego przesłania.
A przy okazji można by zapytać, gdzie komunistyczne katedry, Pascale, Bachy i
Michały Anioły...
Rzygać się chce.