Dodaj do ulubionych

Przez Jurgów do Słowaków

15.01.05, 01:24
"Chociaż pojawiają się informacje na temat otwarcia przejścia w Jurgowie, to
nadal jest ono tylko przejściem MRG (Mały Ruch Graniczny).
Słowackie media podały informacje na temat jego otwarcia, jednak według
informacji od rzecznika SG, słowackie media trochę się pospieszyły z podaniem
informacji o otwarciu przejścia granicznego w Jurgowie dla wszystkich.
Status przejścia można także sprawdzać na stronach SG:
www.karpacki.osg.gov.pl"

Niech mi ktos wreszcie wyjaśni, co to takiego "mały ruch graniczny" w Unii
Europejskiej, jakie ułatwienia i komu rzekomo daje TERAZ i jak sie to ma do
dyrektywy o zakazie dyskryminowania obywateli UE na granicach wewnętrznych
Unii Z JAKIEGOKOLWIEK POWODU ( tutaj jest do dyskryminacja ze względu na
miejsce zameldowania).

Bo na pierwszy rzut oka wygląda, że sprawa ma sie podobnie, jak akcyza od
sprowadzanych samochodów. Komunistyczne tępactwo graniczne, jak widać,
dalej trzyma się mocno, choć od 1 maja 2004 roku minęło ponad OSIEM miesięcy.

PARANOJA!
Obserwuj wątek
    • ciupazka Re: Przez Jurgów do Słowaków 15.01.05, 11:27
      Widocznie nie jest przygotowane na normaslny ruch, stąd ograniczenie.
      Pomalućku, a wse, a wse...
      Telo.Pozdr.
      • mrb4 Tak przy okazji... 15.01.05, 11:45
        ... o innym zjawisku. Ciekawe, że minęło już kilka miesięcy od naszego wejścia
        do UE, a nadal różnego rodzaju informatory i przewodniki prezentują
        przedakcesyjne informacje o możliwościach poruszania się Polaków po Europie.
        Wystarczy zajrzeć tutaj (trzeba kliknąć na "Wiza") albo tutaj, aby
        się o tym przekonać. Czy wynika to tylko z lenistwa autorów stron
        turystycznych, czy może raczej coś mi umknęło i nadal obowiązują nas jakieś
        ograniczenia?
        • travel_wawa Pomalućku, pomalućku...jak w PRL 15.01.05, 12:49
          Tak, w Polsce wszysto musi odbywać się POMALUĆKU. Czekamy zawsze nie wiadomo na
          co. Co więcej, dzieje sie tak często, a może i przede wszystkim w sprawach
          OCZYWISTYCH.

          A co takiego musi być JESZCZE w Jurgowie, aby to działało w zgodzie z prawem
          europejskim?

          Jest szosa z obu stron ( nawet u Słowaków niezła i szeroka ).
          Są szlabany, które zamyka się na noc ręcznie (naoliwione i działają), bo w
          ciągu dnia (przejście działa od 7.00 do 19.00).

          Są po obu stronach pomieszczenia dla służb ( na zmianę przejście obsługiwane
          jest jednego dnia przez Polaków a drugiego przez Słowaków ), które
          przeprowadzaja LEGITYMOWANIE podróżnych. Przejście jest dostęne tylko dla
          obywateli UE.

          I tu pytanie:

          Jakiej specjalnej infrastruktury potrzeba, aby sprawdzać dowody osobiste?
          Przecież dowód osobisty mieszkańca Nowego Targu wygląda TAK SAMO, jak
          mieszkańca Poznania, Gdańska czy Krakowa. Tak samo jest dokumentem
          STWIERDZAJĄCYM TOŻSAMOŚĆ I OBYWATELSTWO, a to są JEDYNE PODSTAWY PRAWNE naszego
          swobodnego poruszania się po całym terytorium Unii Europejskiej, do której
          należy Polska i Słowacja.

          Korzystałem z przejścia w Jurgowie latem, jeszcze przed "powrotem" do reżimu
          MRG i wyglądało to naprawdę po europejsku, często tylko się zwalniało i po
          wymianie uśmiechów oraz życzeń "miłego dnia" jechało się dalej. Ale okazało
          się, że jakims urzędasom to przeszkadzało i wygrzebali starą, sprzeczną z
          obecnym prawem europejskim "umowę o małym ruchu granicznym", które KIEDYŚ
          rzeczywiście ułatwiała kontakty ludności przygranicznej bo...ZWALNIAŁA Z
          POSIADANIA PASZPORTU!!! (który teraz nie jest potrzebny).

          Może po prostu chodzi nie o infrastrukturę, tylko o UTRUDNIENIE Słowakom z
          głębi swojego kraju przyjazdów do Nowego targu na zakupy, bowiem w Łysej
          Polanie i w Niedzicy w weekedny tworzą się zatory, a służby graniczne
          bynajmniej nie sprzyjają ich rozładowywaniu zatrzymując do legitymowania np. co
          dwudziesty samochód.Tu dalej, standartdowo, jak w socjalizmie. Nawet czasami
          PODOBNO padają pytania w stylu "dokąd wyjazd" ( na które obywatele UE nie mają
          obowiązku odpowiadać, bo my od 1 maja względem słuzb granicznych musimy tylko
          wykazać się tym, że jestesmy obywatelami UE, NIC WIĘCEJ.Rolą SG na wewnetrznych
          granicach UE do chwili pełnej implementacji dorobku Schengen jest
          niedopuszczenie do nielegalnego przekroczenia granicy przez cudzoziemców z
          państw trzecich, czyli spoza UE. Dla nas praktycznie tej granicy nie ma. Ale
          chłopcy najwyraźniej za bardzo przejmują sie rolą, albo jeszcze nie uświadomili
          sobie, że JUŻ NIE UDZIELAJĄ ŁASKAWIE prawa do wyjazdu z Polski, bowiem to
          wynika z samego faktu posiadania obywatelstwa polskiego czy słowackiego, a wiec
          UE.)

          • ciupazka Re: Pomalućku, pomalućku... 15.01.05, 15:40
            Moze nie jak w PRL, ale pomalućku... Pisano , ze będzie to przejście dla
            TIR-ów. Łysa Polana, a wcześniej Poronin, Bukowina nie życza sobie
            przejazdu TIR-ów na Słowację przez miejscowości (zaludnione i dużą liczbą
            wczasowiczów, turystów, dzieci na koloniach a i fatalnego rozjazdu
            z "zakopianki" na Bukowinę przez Poronin. Podejrzewam, że
            modernizacja "zakopianki" wymusi otworzenie przejazdu na Słowację przez
            Jurgów dla wszystkich. I zaś Jurgów będzie protestował, hehe. I to
            niedługo.
            • travel_wawa Ale ja nie mówię o TIR-ach!!! 15.01.05, 17:30
              O dostęności danej drogi dla ciężkiego transportu towarowego decyduje NOŚNOŚĆ
              drogi i obiektów drogowych (mosty, przepusty itd.
              Droga przez Białkę, Czarną Górę i Jurgów ( obwodnica, nie jedzie się przez
              środek Jurgowa) jest dość wąska. Jurgów nie będzie dla TIRów, bowiem od
              Podspadów (połączenie z drogą z Łysej Polany) droga znów jest kręta i górska a
              w dodatku przebiega obrzeżami Parku narodowego i jest objęta zakazem wjazdu dla
              TIRów.

              TUTAJ CHODZI O TO, że funkcjonariusze SG i słowackiej policji RÓŻNICUJĄ i
              DYSKRYMINUJĄ obywateli UE ze względu na miejsce zamieszkania, co JEST SPRZECZNE
              Z PRAWEM EUROPEJSKIM.
              Jedynym kryterium prawnym upoważniającym do swobodnego poruszania się po CAŁEJ
              UE, a więc i z Polski na Słowację (ze Słowacji do Polski) jest POSIADANIE
              OBYWATELSTWA jednego z krajów członkowskich UE, a skontrolowanie tego w
              Jurgowie i w Podspadach jest możliwe (jest obsada placówki).

              Przedłużanie agonii umowy o MRG jest absurdalnym dziełem SG/Cudzinecka Policia.
              Tuż przed akcesją w oklicznych urzędach celnych ( od celników, a więc
              zorientowanych w temacie ) informowano, że ponieważ nie ma czegos takiego jak
              MRG w ruchu osobowym wewnątrz UE to dotychczasowe przejścia MRG stana się po 1
              maja punktami kontrolnymi tylko dla obywateli UE.
              I tak w zasadzie to działało do 13 sierpnia 2004 roku, kiedy nagle, bez
              uprzedzenia komuś zaczęło to przeszkadzać. Rozpisywały się o tym słowackie
              media, tłumacząc, że to jest krok wstecz, sprzeczny nie tylko z prawem unijnym,
              ale w ogóle ze zdrowym rozsądkiem.

              A TIRy nie mają nic do tego.
              Teraz,kiedy w Chyżnem nie ma kolejek, śmigają tamtędy, albo przez Barwinek.

              • ciupazka Re: Ale ja nie mówię o TIR-ach!!! 15.01.05, 18:18
                Na chłopski rozum mos rację, hale moze Ci ftorzy o tym decydujom ni
                majom chłopskiego rozumu i jest to co jest. Moze tam juz Park Narodowy?
                Nie wiym. Trza sie ik pytać.
                • travel_wawa chyba rozum mają... 16.01.05, 11:43
                  Za dwalata na granicy polsko słowackiej skończą się kontrolę tozsamości, a
                  granicę już bez tych cyrków bedzie można przekraczać w dowolnym miejscu i
                  bedzie to dotyczyło również obywateli państw trzecich pozaunijnych (wtedy sens
                  tych kontroli na samej granicy z tego powody straci sens).
                  No, ale budynki na przejściach pozostaną, a że ich lokalizacja jest całkiem
                  atrakcyjna, nic dziwnego, że teraz próbuje sie i tu i na Słowacji naciskac
                  władze, aby za wspolne publiczne srodki wystawić jakąkolwiek "infrastrukturę",
                  którą potem "sprzeda się" na "przetargu" uczciwie wyłonionym "nabywcom", aby
                  mogli sobie w tych przybytkach rozkręcic jakis przydrożny interes.
                  W końcu w SG uprawnienia emerytalne nabywa się szybciutko i na "stare lata"
                  bedzie sobie mozna poegzystowac w "biznesiku". A zapewne większość starych
                  funkcjonariuszy Karpackiego oddz. SG nie ma ochoty za dwa lata przenosić się na
                  wschodnia granicę lub przeprowadzać kontrole imigracyjne wewnątrz kraju.

                  Słowacja ma TYLKO niecałe 100 km granicy zewnętrznej z Ukrainą (nota bene
                  beznadziejnie strzeżonej, z brakami kadrowymi), toteż obstrukcja Słowaków w
                  kwestii doprowadzenia na wspólnym odcinku granicy wewnetrznej jest
                  jaknajbardziej wytłumaczalna z powodów opisanych powyżej.

                  Szkoda tylko, że straty w turystyce i handlu detalicznym wielokrotnie
                  przewyższają ewentualne profity garstki funkcjonariuszy ( dodatkowo moga udawać
                  w takim Jurgowie ważniaków, bo...mogą kogoś niewypuścić, zabronić lub pozwolić.
                  Bo na Łysej to juz muszą puścić każdego, kto ma obywatelstwo UE).

                  SMUTNE TO I DZIWNE.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka