billy.the.kid 05.01.06, 22:13 miodem smaruje MARZEC. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ciupazka Re: serce narciarza IP: *.it-net.pl 05.01.06, 22:45 Tak, żebyś wiedział, słoneczko, dłuuuugi dzionek i ciepło i ten firn i ta szybkość i łatwość skręcania, cuuudo, czasami kwiecien też dobry,Ba, w maju też sie jeździło z Kaprowego przez Goryczkową do samych Kuźnic. Hej1 Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: serce narciarza 05.01.06, 22:50 kiedys marzec na łąkach na gubałówce na kotelnicy.koszulki z krótkimi rekawami teraz sie to nazywa t-shirt. w słońcu 30 stopni ciepełka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciupazka Re: serce narciarza IP: *.it-net.pl 05.01.06, 23:25 Tyz jeździło sie ino w opalaczach , buty narciarskie, narty, po Kasprowym, w kolejce do wyciągu, a było to na pocątku lat 60 ino ( z połowy Kotła Gasienicowego na Kasprowy) stało się 2,5 -3 godz. Sic! A słonko grzoło. Ta panorama Tatr cudowna i ludzie fajni, nie daj Bóg było sie przewrócić na tym firnie, plecki były w sitko wyrzezbione, Byli tacy, co ik prasło nie niemałyj prędkości od razu plecy były dziurawe, jesce z kreweckom, hehe. Paradnie wyglądaliśmy na nartach i prawie nago, tak było i ciepło. A opalenizma, jejku kwaśne mlycko w schronisku i okłady. Nojgorzyj mieli Ci, ftorzy sie urywali na 2-3 dni z pracy , nie dało sie ukryć, ka byli i co robiyli. Przezorni w maskach gazowych. A słonko operowało niemiłosiernie. I ja tak lubie. Eh, robimy se smaki...Przyzno sie, ze rzodko jeżdziło sie w stycniu, lutym, moze pore razy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciupazka Re: serce narciarza IP: *.it-net.pl 05.01.06, 23:48 Dla niego śnieg to też miód, ale czy akurat w marcu? Nie tylko serce mu oddał... www.321gory.pl/galerie/lecebochce.htm Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: serce narciarza 06.01.06, 19:54 zdarzało mi się w styczniu,w lutym ba nawet w grudniu ale to żadna frajda -mróz, mgła brr. a tak najfajniej zacząć pod koniec lutego.może uda mi się w tym roku na pare dni się wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś