Dodaj do ulubionych

W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim...

IP: *.it-net.pl 16.07.03, 17:31
...będą mogły poruszać się grupy turystów powyżej 10 -osobowe. I słuszne
zapadły decyzje. Ma to służyć bezpieczeństwu wszystkich turystów i
porządkowi w Tatrach i w Tatrzańskim Parku Narodowym. "Bezpieczeństwo grup
turystycznych musi być zapewnione" - to słowa Dyrektora TPN dr Pawła
Skawińskiego.
Wojewoda małopolski upoważnił pracowników TPN do kontroli prowadzących w
góry grupy turystów liczącej powyżej 10 osób.
Obserwuj wątek
    • Gość: smyk Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: hpcache:* 16.07.03, 17:59
      Podobno w Tatrach powyżej 1000 m znajdują się nawet spacerowe
      trasy i schroniska: w Dolinie Chochołowskiej (1145,6 m n.p.m.),
      w Dolinie Kościeliskiej (1094,6), w Dolinie Strążyskiej
      (1048,1), na polanie Kalatówki (1170 m). Ciekawe czy zorganizowana grupa
      zakonnic idąca na herbatkę do Kalatówek powinna zatrudnić
      przewodnika? Według tego przepisu wygląda na tak.

      • Gość: Ciupazka Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.it-net.pl 16.07.03, 18:42
        Zakonnice nie chodzą grupowo na herbatkę na Kalatówki i o nie się nie
        martw. Bardziej niebezpieczne są smyki, którzy nawet samotnie mogą smyknąć
        przez Kalatówki na Giewont, czy na Kasprowy, albo z Doliny Chochołowskiej
        na Grzesia lub dalej. I co ? Kto cię upilnuje? Takich smyków też winna dotknąć
        kontrola, zwłaszcza nieletnich. Dla twego dobra. Każda Dolina jest wejściem
        w wyższe partie Tatr i tu nie ma dyskusji. Kontrola jest potrzebna i TPN
        będzie to czynił legalnie. Telo.Pozdr. Smykaj w góry, ale z główką. Hej!
        • Gość: Rumcajs Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: 80.72.65.* 16.07.03, 22:07
          Ciupazko! Ty mnie w Polskich Tatrach, jo cie na Slowacji - abo na odwyrtke!
          Bendziem sie wodzic - uocywiscie! A wy swintuchy? Coscie se mysleli? He?
          • Gość: Ciupazka Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.it-net.pl 16.07.03, 22:35
            Rumcajs! Do 10 osób przewodnika nie trza, ty nie wies , co teroz sie dzieje
            w Tatrach. To juz tłumy chodzom, pokiela sie zatrzymujom w schronisku, to
            łaska bosko i skrzypce, a kie zacnom syćka iść na Rysy, abo na Świnice, abo
            Orlom Perciom, cy ty se to wyobrozos? Za mały obszar dlo porusania sie po nim
            takich tłumów. Musi jakosi regulacja ruchu być dlo bezpieczeństwa tych
            ftorzy bedom tam wpuscyni i ta regulacja ( potrzeba przewodnika, termin
            wycieczki) bedzie musiała być zgłosono wceśniej. Z tragedii, ftoro zdarzyła
            sie na Rysach trza wyciągnąć wnioski. Juz nieftorzy zabocyli o niej? A
            jak jojcom, bo ni majom uprawniyń przewodnika tatrzańskiego. Ba i nie
            bedom go mieć ... Uwozom, ze pracownicy TPN odpowiednio zadbajom o
            porządek w Tatrańskim Parku Narodowym. I choć syćka na "filanców" narzykajom,
            to dzięki nim nase Tatry som i jesce stojom.

            A wies co mie nobarzyj wkurzo, kie idzies przez na tyn przykłod Boczań i
            syćka ci tyn "dziyn dobry" godajom, a mnie sie juz gębusia przestaje
            oździawiać , mało djabli mie bierom, kie usłyse setny, abo dwusetny
            roz "dziyń dobry" i juz mi sie naprowde nie fce wymamrotać nic... Przsada z
            tymi pozdrowiyniami. Sukos cisy, spokoju, a tu gwar, jazgot, komórki brzęcom
            i telo ludzi przed tobom i za tobom, ze wnet byś furknon..kiebyś mógł i uciókł
            • Gość: Rumcajs Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: 80.72.65.* 16.07.03, 22:43
              Dlotego jo nie chodzem bez Bocan. Gadom ci - podzieme w takie miejsca, ka ino
              ty, jo i gory. E, jak Swager bedzie fciol - wezmieme go? Niek mu tam - wezmieme!
              I wio! Jus nic nie gadom!
              • Gość: Ciupazka Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.it-net.pl 17.07.03, 08:26
                Cni ci sie, ech, banujes okropecnie, juz nie wozne z kim, ino co by sie
                tam nońść, he? Narazie poźryj na www.ceper.com.pl i obziyroj panorame Tatr i
                inkse fotki , to ci ulzy, ba haj! Nom przewodnika nie trza, a co bee za
                rok ftoz wie? Trza bedzie jesce taki termin wybrać, kie dzieciska i młodzież
                sie ucy. Temu jo od poru roków wyjyzdzom na urlop do inksyk krajów i tyz w
                okresie przed otwarciem sezonu, bo roz ze toniej, a dwa komfort zwiedzanio(
                mało ludzi). Widze, że łaskawie dopuscono cie do kompa, o mie bars ciesy. A
                ruch, jak nie przymierzajęcy w Tatrach, hehe.Telo.Pozdr.
        • Gość: smyk Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: hpcache:* 17.07.03, 13:25
          Co do zakonnic to może i racja nie widziałem ich na Kalatówkach ale na
          Kondratowej, chodzi o sam fakt określenia „grupa zorganizowana” i sens
          wprowadzania przepisu dla wszystkich, niezależnie od wieku i znajomości gór.
          Nie wydaje mi się rozsądnym aby jadąc na wycieczkę trzydniową po tatrzańskich
          dolinach np. z ...tour z 40 weteranami turystyki pieszej, rowerowej czy też
          innej, zajmować cenny czas przewodników tatrzańskich.
          Nie można przykładać jednej miarki do wszystkich, głupota i brawura ma różne
          odcienie i nie słyszałem aby jakiś przepis zapewnił bezpieczeństwo. Chyba że
          następnym etapem będzie zamknięcie gór dla wycieczek.
          Bardziej prawidłowe było by chyba skorzystanie z doświadczeń innych krajów jak
          było opisane w jednym z postów o zasadach obowiązujących w Kanadzie lub
          przełożenie w rozsądny sposób, w zależności do sytuacji i stopnia zaawansowania
          wycieczkowiczów, stosowanego u nas przepisu dotyczącego wprowadzania przez TOPR
          zamykania szlaków powyżej schronisk w przypadku zagrożenia lawinowego oraz
          wprowadzenie obowiązku o powiadamianiu przy wyjściu w wyższe partie gór. Jako
          regulamin dla pewnych grup ale także jako zalecenie dla innych.
          A jak ktoś ma ochotę lub potrzebę iść z przewodnikiem to go i tak zatrudni.
          Ps. Epek i apki mam, nurzki też służą i mam nadzieję, że milicji obywatelskiej
          lub podobnej w Tatrach nie będzie.
      • Gość: Tramp Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 08:28
        Gość portalu: smyk napisał(a):

        > Podobno w Tatrach powyżej 1000 m znajdują się nawet spacerowe
        > trasy i schroniska: w Dolinie Chochołowskiej (1145,6 m n.p.m.),
        > w Dolinie Kościeliskiej (1094,6), w Dolinie Strążyskiej
        > (1048,1), na polanie Kalatówki (1170 m). Ciekawe czy zorganizowana grupa
        > zakonnic idąca na herbatkę do Kalatówek powinna zatrudnić
        > przewodnika? Według tego przepisu wygląda na tak.

        OZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW, na którego podstawie wprowadzono obowiązek
        wynajmowania przewodników za tak horrendane opłaty dotyczy tylko wycieczek
        pieszych i narciarskich. Wycieczki rowerowe tam nie są ujęte, a przecież mogą
        być dużo bardziej niebezpieczne od pieszych.

        W Polsce wiele dzieci ginie lub doznaje trwałego kalectwa po potrąceniu przez
        samochody. W większości wypadków, jakim ulegają rowerzyści przeważają urazy
        głowy. W górach zagrożenie wypadkiem zdecydowanie wzrasta. Głupi urzędnik
        ministerialny (ale tam mamy debili na tych stołkach!!!) rowerów nie
        przewidział. Bo i po co? Przecież tam nikt nie zgarnie kasy. Gdzie my żyjemy???

        Była debata w Sejmie nad projektem poprawki w przepisach, aby wprowadzić
        obowiązek jeżdżenia rowerzystów w kaskach. Odrzucono ten projekt. Widać nasi
        parlamentarzyści i urzędnicy ministerialni nie mieli tak mocnych układów z
        producentami kasków, jak mają z korporacyjną hucpą przewodników turystycznych...
        • Gość: smyk Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: hpcache:* 17.07.03, 13:23
          Może i nie przewidział a może zdaje sobie sprawę, że większość przyjeżdżających
          w góry musi wypożyczyć rower i za to odpowiednio zapłacić.
          Fakt radosna twórczość p osłów przerasta ich znajomość realnego życia a
          wprowadzone przepisy dotyczące wycieczek na terenach górskich są reliktem lat
          minionych i nie powinny mieć zastosowania w kraju UE. Ujmowanie wszelkich
          możliwych do zaistnienia sytuacji jednym przepisem bez jego uszczegółowienia i
          uzgodnienia z wszystkimi zainteresowanymi jest bezsensem.
          Co do kasków dla rowerzystów, mamy demokrację i każdy powinien odpowiadać za
          siebie. Ewentualnie powinny być ograniczenia wiekowe jak na prawo jazdy,
          Dopóki oleum nie podniesie się do właściwego poziomu, a kości nie stwardnieją.
          To samo mogło by odnosić się do wycieczek pieszych i narciarskich na terenach
          górskich.
          • Gość: Ciupazka Re: Do Trampa... IP: *.it-net.pl 17.07.03, 17:38
            Załóż do licha nowy wątek, a nie mieszaj tematów i problemów. Nie lubie
            tego.Telo,pozdr.
    • Gość: Tramp Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 07:49
      Za horrendalne stawki przewodnickie

      Przykład: wycieczka np. 12 osób chce pochodzić główną granią Tatr przez 2
      tygodnie. Cena jednej wycieczki z przewodnikiem w Tatrach to ponad 400 zł (są
      tańsze, ale w dolinach i na krótszy czas - 4 godz. około 250 zł; są też
      droższe).
      Powiedzmy, że chodza z przewodnikiem tylko 10 dni.
      A więc policzmy:

      10 x 400 = 4000.

      czyli

      4000/12 = 333 zł.

      To, czy dla kogoś 333 zł to mało, czy też dużo pozostawiam jego
      własnemu osądowi.

      Ja organizuję w tym roku w ramach klubu turystycznego obóz wędrujących rodzin w
      Czechach dla grupy 12 osób. Nocujemy 12 nocy. Koszt pobytu: 210 kC za noc
      łącznie z wyżywieniem. Chodzimy przez 10 dni po okolicznych górach bez
      przewodnika (nie musimy go wynajmować). Ile kosztuje pobyt?

      210 x 12 = 2520 kC.

      czyli w przeliczeniu na złotówki po aktualnym kursie 0,14

      2520 x 0,14 = 352 zł.

      Gdyby to było w Polsce, koszt pobytu po doliczeniu opłat za przewodnika by był
      dwukrotnie wyższy.
      Bez komentarza.

      • Gość: Ciupazka Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.it-net.pl 18.07.03, 08:58
        Pytanie 1. A kto ich ubezpiecza? Z góry zakładasz, ze nic się nie stanie?
        Pytanie 2. Jeżeli bierzesz tylko swoją rodzinę, ponosisz sam odpowiedzialność
        za to, co się może wydarzyć i konsekwencje też poniesiesz( koszty transportu po
        wypadku, koszty leczenia itp) Tak by pasowało. Czy ty się z tym liczysz, czy
        twoi podopieczni o tym wiedzą? Czy brak własnej nieodpowiedzialmości znów
        chcesz scedować na społeczeństwo i jego kieszeń? Ba wywołać nową wrzawę ?
        Hę?
        Ten twój kosztorys to dla naiwnych. Poczytaj sobie przed wypadem w góry,
        zwłaszcza w Tatry, nieważne, czy Polskie, czy Tatry Słowackie Kodeks Cywilny i
        Kodeks Karny i poszerz swoją świadomość o to, co ci grozi i za co, Telo,
        Pozdr.
        • Gość: Tramp Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 10:04
          Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

          > Pytanie 1. A kto ich ubezpiecza? Z góry zakładasz, ze nic się nie stanie?
          > Pytanie 2. Jeżeli bierzesz tylko swoją rodzinę, ponosisz sam odpowiedzialność
          > za to, co się może wydarzyć i konsekwencje też poniesiesz( koszty transportu
          > po wypadku, koszty leczenia itp) Tak by pasowało. Czy ty się z tym liczysz,
          > czy twoi podopieczni o tym wiedzą? Czy brak własnej nieodpowiedzialmości
          > znów chcesz scedować na społeczeństwo i jego kieszeń? Ba wywołać nową
          > wrzawę ?

          Co za potworna naiwność! Myślisz, że jak będzie przewodnik, a komuś coś stanie
          się, to nic jemu nie grozi? Zrozum durna babo, że jeżeli narazi uczestników
          wyprawy na niebezpieczeństwo, dojdzie do wypadku z jego ewidentnej winy, to
          prokurator go osądzi tu nie ma ma absolutnego znaczenia, czy ten ktoś miał
          jakieś papiery, czy za swoje usługi wziął jakieś pieniądze, czy tylko całusy
          uczestniczek, czy może z własnej kieszeni do interesu dołożył.

          > Hę

          to "Hę?" skieruj do siebie...

          > Ten twój kosztorys to dla naiwnych. Poczytaj sobie przed wypadem w góry,
          > zwłaszcza w Tatry, nieważne, czy Polskie, czy Tatry Słowackie Kodeks Cywilny
          > i Kodeks Karny i poszerz swoją świadomość o to, co ci grozi i za co,

          Ty mi tu nie wyjeżdzaj z kodeksami tylko sama sie uświadom, ani z naiwymi
          mądrościami że śmiać się chce. Ja zbieram pieniądze od uczestników i
          ubezpieczam ich w PZU - "Wojażer". To są grosze w porónaniu do zdzierstwa i
          pazerności, jakie jest gdzie nie spojrzysz pod Tatrami. W swoim kosztorysie
          kwestię wykupu biletów wstępu do TPN zresztą pominąłem, a to też spore
          pieniądze.

          • Gość: Ciupazka Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: *.it-net.pl 18.07.03, 10:49
            Ja CI OD DURNYCH NIE WYMYŚLAM, I WYPRASZAM SOBIE!, ten się śmieje, kto się
            ostatni śmieje, ale czy się będzie w stanie jeszcze śmiać? Dzięki
            takim "przewodnikom" jak ty - duże prawdopodobieństwo, że nie! Telo.Pozdr.
            • Gość: uiuiuiu Tramp - daj spokój IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 11:07
              przecież już wiesz z jaki typem rozmawiasz. Szkoda energii.
              • Gość: uiuiuiu Re: Tramp - daj spokój IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 11:20
                Drogie się zrobia nasze Tatry - to nie ulega wątpliwości. Ale z paranoją
                rozporządzeniową jest tak, że nie wiadomo dlaczego akurat dotyczą 10-osobowej
                grupy. To niby osmiu uczestników wyprawy to nie jest zorganizowany wypad?
                Jako organizator wycieczek górskich - wiesz, że i tak trzeba dzieciaki
                ubezpieczyć - chociażby po to, żeby mieć chroniony tyłek w razie nieszczęścia.
                Niestety 4 złote wstępu od łepka na teren TPN to kolejna kasa, która wypłynie
                ci z kieszeni a przęłożenia na korzyści nie masz żadnych. Bo co wynika z tej
                opłaty? Tatry sprzątane są zawodowo i społecznie. Kasę za taką pracę pobierają
                pracownicy PArku, podobnie jak za utrzymywanie szlaków. Szukają pienięzy jak
                każda grupa zawodowa - i to rozumiem, ale niech nie dorabiają ideologii, że to
                niby na ochrone przyrody.
              • Gość: Ciupazka Re: Tramp - daj spokój IP: *.it-net.pl 18.07.03, 11:46
                Gość portalu: uiuiuiu napisał(a):

                > przecież już wiesz z jaki typem rozmawiasz. Szkoda energii.

                Gdyby nie ten "typ", to by tu nikt do Trampa gęby nie otworzył, tego
                nie widzisz? Po urlopie? Rozmawiaj ty z nim i uświadamiajcie sią wzajemnie.
                Mnie nie trzeba, a jeśli to czyniłam, to dla istotności poruszanego tematu.
                Telo.
                • Gość: uiuiuiu Re: Tramp - daj spokój IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 12:01
                  Gość portalu: Ciupazka napisała:

                  > Gdyby nie ten "typ", to by tu nikt do Trampa gęby nie otworzył, tego
                  > nie widzisz?

                  Piszesz więc te swoje durne wypociny tylko dla podtrzymania wątku? Żałosna
                  jesteś.
                  ======


                  > /.../ a jeśli to czyniłam, to dla istotności poruszanego tematu.
                  > Telo.

                  To sobie daruj, kretynko. Lepiej właśnie "dla istotności poruszanego tematu"
                  najpierw sprawdzić jak to jest w rzeczywistości, niż zabagnić temat takimi
                  tezami, jak twoje. Nie odmawiam ci praa do wąlsnego zdania. Ale ty nie masz
                  zdania - pieprzysz jak potłuczona zmieniając opcje, dgy tylko ktos cię
                  przyłapie na niekonsekwencji i bajdurzeniu. Przypomnij sobie Lecha. Załatwił
                  cię w rękawiczkach.

                  Co do mojego urlopu - masz rację- miałem nadzieję, ze po powrocie bde wypoczęty
                  i nie będzie mnie tak łatwo wyprowadzić z dobrego nastroju. Nie doceniłem
                  twojej głupoty. Mój błąd.
    • Gość: e Re: W Tatry - tylko z przewodnikiem tatrzańskim IP: 62.99.160.* 22.07.03, 15:48
      Przewodnicy chca wiecej kasy zarobic i tyle. Efekt bedzie taki, ze grupy zaczna
      sie dzielic i czesc ludzi bedzie szla bez nikogo, kto jako tako zna trase.
    • Gość: Sec Nad morze - tylko z przewodnikiem nadmorskim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 21:58
      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

      > ...będą mogły poruszać się grupy turystów powyżej 10 -osobowe. I słuszne
      > zapadły decyzje. Ma to służyć bezpieczeństwu wszystkich turystów i
      > porządkowi w Tatrach i w Tatrzańskim Parku Narodowym. "Bezpieczeństwo grup
      > turystycznych musi być zapewnione" - to słowa Dyrektora TPN dr Pawła
      > Skawińskiego.
      > Wojewoda małopolski upoważnił pracowników TPN do kontroli prowadzących w
      > góry grupy turystów liczącej powyżej 10 osób.

      Wyobraźcie sobie pewną sytuację. Grupa wycieczkowa 12 osób idzie czerwonym
      szlakiem turystycznym bez przewodnika wzdłuż brzegu klifowego z Wisełki do
      Międzyzdrojów. Z jednej strony wysoki brzeg zasłaniający widok na nadciągające
      od strony lądu czarne chmury, z drugiej spokojnie szumiące morze. Są w połowie
      drogi. Nagle zrywa się burza, zaczynają walić pioruny, leje jak z cebra,
      wzburzone fale wdzierają się na kamienisty, wąski skrawek brzegu... Czy jest
      tam gdzie się schronić? Co mają zrobić? Z jednej strony ogromna woda, z drugiej
      strony strome urwisko zbudowane z oślizłych iłów, na które w deszczu nie sposób
      się wspiąć. Oczywiście gdyby był tam przewodnik, to by nie było problemu? Czy
      tak? W takim razie może by wprowadzić obowiązek prowadzenia wycieczek w tamtym
      rejonie przez przewodników, powiedzmy nadmorskich, bo tam przecież też
      niebezpiecznie?

      • Gość: Rumcajs Na Marsa - tylko z przewodnikiem marsjanskim IP: 80.72.65.* 24.07.03, 22:24
        Sec, czy jak Ci tam bo mnozysz sie jak drozdze!
        Juz wiemy, ze jestes jakims tam przewodnikiem i temat Cie interesuje i
        bulwersuje zarazem. Daj spokoj z klifami i innymi coby i gdyby. W tym watku
        chodzi tylko i wylacznie o Malopolske, a konkretnie o rejon Tatr i przy tym
        pozostanmy. Juz w innym watku Ci pisalem, ze jesli masz tyle energii i
        konkretny dobry pomysl na ustawe (regulamin itd., itp.), to wrzuc to do netu -
        mozna podyskutowac i sprobowac podrzucic to gdzie trzeba, ale na litosc boska
        przestan przelewac z proznego w puste, bo jest to tylko pieprzenie kotka przy
        pomocy mlotka i do niczego nie prowadzi! Chcesz byc przewodnikiem tatrzanskim -
        zglos sie na kurs, zdaj egzamin i tyle. Dobrze wiesz, ze podobne dokumenty
        preparuja przewaznie ci, ktorzy nie maja o tym zielonego pojecia i to jest
        Polska wlasnie.
    • Gość: sec W góry wrócił... totalitaryzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 13:40
      Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

      > ...będą mogły poruszać się grupy turystów powyżej 10 -osobowe. I słuszne
      > zapadły decyzje. Ma to służyć bezpieczeństwu wszystkich turystów i
      > porządkowi w Tatrach i w Tatrzańskim Parku Narodowym. "Bezpieczeństwo grup
      > turystycznych musi być zapewnione" - to słowa Dyrektora TPN dr Pawła
      > Skawińskiego.
      > Wojewoda małopolski upoważnił pracowników TPN do kontroli prowadzących w
      > góry grupy turystów liczącej powyżej 10 osób.

      Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 maja 1997 r. dotyczy wszystkich terenów
      górskich powyżej 1000 m n.p.m. i wszystkich parków i rezerwatów przyrody w
      górach. Załącznik 3 do tego Rozporządzenia § 3. pkt 1 stanowi wyraźnie:
      "Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach
      parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m.,
      mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni."

      Pełen tekst tego przepisu, który został niemal dosłownie zerżnięty z wydanego
      przez totalitarny system PRL-u Zarządzenia Przewodniczącego GKKFiT z 29 czerwca
      1985 roku znajdziesz tu:
      www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0358.htm
      Okazuje się, że po względnym okresie spokoju i swobody oraz wolnego rynku,
      jakie panowały w latach 1990-97, w góry wrócił....
      ... totalitaryzm.


      • pepperoni78 Re: W góry wrócił... totalitaryzm 31.07.03, 14:45
        Dla uściślenia - grupa powyżej 10 osób może wejść z każdym przewodnikiem
        górskim czy tylko tatrzańskim?? Jeśli tylko z tatrzańskim - jest to trochę
        niesprawiedliwe. Strasznie trudno zdobyc takie uprawnienia. Zazwyczaj zdobywają
        je tylko mieszkańcy Podhala. Sam starałem się, ale niestety... Mam tylko
        Beskidzkiego. Od Ustrzyk do Ustronia ;) I - nie chwaląc się, duuuużo tam
        przełaziłem :)
        • Gość: sec Re: W góry wrócił... totalitaryzm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 15:15
          pepperoni78 napisał:

          > Dla uściślenia - grupa powyżej 10 osób może wejść z każdym przewodnikiem
          > górskim czy tylko tatrzańskim??

          W Beskidach z beskidzkim posiadającym uprawnienia na odpowiedni obszar Beskidów
          (jeden z trzech) a w Sudetach tylko z przewodnikiem sudeckim.

          >Jeśli tylko z tatrzańskim - jest to trochę
          > niesprawiedliwe.

          Mało powiedziane. To są praktyki żywcem przejęta z czasów PRL-u. Jedynym takim
          krajem, gdzie się takie rzeczy nadal praktykuje jest chyba...Korea Pn.

          > Strasznie trudno zdobyc takie uprawnienia. Zazwyczaj zdobywają
          > je tylko mieszkańcy Podhala. Sam starałem się, ale niestety... Mam tylko
          > Beskidzkiego. Od Ustrzyk do Ustronia ;) I - nie chwaląc się, duuuużo tam
          > przełaziłem :)

          Podobnie trudno zdobyć uprawnienia nawet na takie "kapuściane" góry, jakimi są
          w większości Sudety. Jak to w praktyce wygląda jest tu:
          ksp.republika.pl/poczatki.htm
          Klika nadętych bufonów nie dopuści "obcych"...

          Czy wiesz, że aby wejść latem szlakiem turystycznym na tak łagodną górę, jaką
          jest Śnieżnik, każda grupa musi mieć obligatoryjnie wynajętego przewodnika "dla
          bezpieczeństwa" w terenie, gdzie ludzie chodzą z małymi dziećmi na jagody i
          maliny...

          Raz po raz czytam, że przewodzenie grupie bez licencji itp. to jest łamaniem
          prawa. W podobny sposób łamał prawo - jeszcze w latach 80-tych pewien handlarz
          na podkarpaciu który woził bułki z miasta na jakąś wioskę gdzie nie było
          piekarni i sprzedawał je z jakąś marżą. Tego handlarza jak pamiętasz skazali
          jako spekulanta - tą historię do dziś cytuje się jako przykład głupoty
          totalitarnego państwa. W podobny sposób miliony ludzi co dzień łamali prawo np.
          handlując walutą czy robiąc dziesiątki innych czynności, które w totalitarnym
          systemie były zabronione. Gdyby wtedy całe społeczeństwo było takie jak
          korporacyjna hucpa przewodników górskich z Zakopca, to żylibyśmy do dziś nawet
          nie w komuniźmie tylko w jakimś niewolnictwie.

          • Gość: Basisty Re: Potanić Taterki IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 06.08.03, 08:46
            Na tom kwile mom ino jednom rade (jo tak wdy robiym): prowiant na plecak niyś,
            wode s potoka piyj, a do parku musis wlyź rano wcas, kie jesce pobory opłat som
            pozawiyrane.
            • Gość: Ciupazka Re: Potanić Taterki IP: *.it-net.pl 06.08.03, 15:33
              A ty myślis, ze nase pokolynie inacyj robiyło? W tyk casak telo ludzi po
              Tatrach nie chodziyło. A ka my ta nie byli... Nozki nos same nosiyły, a
              spało sie w kolebie, w kosówce, w namiocie, ba nawet w lesie, hale sie
              wcas raniutko uciekało, coby nos nifto nie chyciył.

              Hale, hale, cy nom wolno w necie do tego namowiać, to inkso para kalosy.
              Wyobroź se, ze syćka to zacnom robić... wte dopiyro filance z TPN
              zarobiom grosa. A twoja kiesonka straci i nie bees mioł nawet na to, coby
              sie wrócić do chałupy. Ba jako. Takie rady schowoj se kajsi... Hej!
              • Gość: Basisty Re: Potanić Taterki IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 06.08.03, 17:08
                Gość portalu: Ciupazka napisał(a):

                Takie rady schowoj se kajsi... Hej!

                No dy to! Starse pokolynie wdy bedzie nom godać: "có wolno wojewodzie, to nie
                tobie..." My mogli, nale teroz som juz inkse casy. Ejej, Ciupazecko, dy dobrze
                wiys ze chłoćbyk furt kozdemu godoł: stońze piyrwi, zobujdze sie, słónko zaroz
                zza lasu wylezie, to kielo ś nik mie posłucho? Wiyncy teroz worce wygoda jako
                te pore złotyk za bilet. A i mie nie chłodzi o dutki, ino o to, ze nie musym
                cekać jaze mi któ ustompi drógi, ze słyse ptoski a nie krziki i śmiychy, a juz
                kie widzym śmieci to mie naprowde serce boli. A i nawet kiek ze Świnicy
                schłodziył, to w mierzcak gdzie ino taternicy mogli sie spindrać, widziołek
                plastikowe odpadki wetkane w sceliny. I có mi na to mozes pedzieć?
                • Gość: Ciupazka Re: Potanić Taterki IP: *.it-net.pl 07.08.03, 08:29
                  Wies, jo boce jesce wyciąg narciarski na Kasprowyn Wierchu ino w piyrsym
                  Kotle, zodnyk wyciągów narciarskich wte nie było (roki 1955 - 1962),no ,
                  przeprosom, był na Nosal dlo zawodników.
                  Kolyjka na Kasprowy była mniyj obciążono, przy niepogodzie( śnieg, dujawica)
                  jo zjyzdzała z Kasprowego 14 - 20 razy. Studenci mieli duze znizki, hale w
                  święta było telo ludzi pod kolyjkom w Kuźnicach, ze brali my nogi za pas i
                  przez Boczań śli na nozkach, jaze do I Kotła Kasprowego, mało tego, cały cos
                  podchodzili my i zjyzdzali, nie cekajęcy na oblężony wyciązek. Pote, kie
                  zrobiyli wyciągi na Kasprowym Wierchu z jednyj i z drugiyj strony, to tyz sie
                  podchodziyło na nogach pod wyciąg, bo sie było warcyj, jako kolejkom, na
                  ftorom trza było cekać 3-4 godziny...
                  Cemu tam, bo nika na dole juz nieroz śniegu nie było. Hale krzepe to my
                  mieli... Do dzisiok jom mom i nie pękom, no moze casami... juz mom prawo,
                  hehe... tak, tak Basisty i wiem co godom.
                  Na te casy mniyj ludzi chodziyło po górach, mniyj sie wspinało,i mniyj
                  jeździyło na nartak, co nie znacy, ze było lepiyj.

                  Komfort psychiczny napewno był więksy i tu ni ma porównania, wole tamte
                  casy...niewozne, cyś był pod namiotem, cy w schronisku prywatnym u Bukowskiej
                  na Hali Gąsienicowej, cy w Murowańcu za Drągowskiego , cy na Hali Kondratowej
                  u Skupnia, cy w Pięciu Stawach Polskich, ba i w Morskim Oku za pani Dziuni...

                  To były casy. A juz nie godom o Tatrach Słowackich... A nawłócyli my sie
                  dość.. ze swoim chłopem terrorystom taternikiem i jego kolegami z Klubu
                  Wysokogórskiego. Piekne casy, wspinojcie sie i wy, pokielaście som młodzi,
                  hale z głowickom na karku.
                  Telo.Pozdr.
                  • Gość: Smyk Re: Potanić Taterki IP: hpcache:* 07.08.03, 16:22
                    A ile wtedy brali przewodnicy? Też były takie przepisy???

                    a wcześniej
                    www.pkl.pl/mapa_kasprowy_archiwum.html
                    To by się musieli nabiegać z wycieczkami narciarskimi!
                    • Gość: Ciupazka Re: A jak było? IP: *.it-net.pl 08.08.03, 00:39
                      Gość portalu: Smyk napisał(a):

                      > A ile wtedy brali przewodnicy? Też były takie przepisy???
                      >
                      > a wcześniej
                      > www.pkl.pl/mapa_kasprowy_archiwum.html
                      > To by się musieli nabiegać z wycieczkami narciarskimi!

                      Obecne przepisy wymusiły :1) liczba turystów odwiedzających Tatry latem i zimą,
                      2) liczba nieszczęsliwych wypadków.
                      Nie ma porównania , jeśli chodzi o liczbę osób uprawiających turystykę górską,
                      taternictwo, uprawianie sportów zimowych wczoraj i dziś. Zapomniałeś, że
                      kraj był po wojnie, podnosił się z gruzów i ruin , a ci , którzy kochali
                      góry i chcieli w nich spędzić urlop, to była to elita intelektualna, biedna
                      jak mysz kościelna i żyjąc od pożyczki do pożyczki i to bardzo skromnie
                      realizowała swoje marzenia. Liczba ludności wynosiła 20 milionów, a nie
                      prawie 40 milionów. Nie stać nas było nawet na Syrenę. Pierwszy samochód(
                      z przedpłat) - małego Fiata kupowaliśmy po 20 latach pracy zawodowej(sic),
                      ale w góry latem i zimą jeździliśmy i to z latoroślą, zawsze z własnym
                      wiktem, namiotem, śpiworami i to pociągiem. Szkolenia i obozy taternickie też
                      nie były tanie, koszty pokrywaliśmy z własnej kieszeni, sprzęt też,
                      sponsorów trudno było znaleźć. Przewodnicy tatrzańcy też nie mieli kokosów,
                      bo nie było tylu turystów.

                      Nowe czasy, nowe wyzwania, inna ekonomia i system ekonomiczny, ale daleko do
                      normalności. No i dwa razy więcej ludzi w Polsce i nie tylko w Polsce.
                      Telo.Pozdr.
                      • Gość: Smyk Re: A jak powinno być ? IP: hpcache:* 08.08.03, 13:57
                        A jednak chodzi tylko o Tatry i ograniczenie do nich dostępu, dlatego ta mapa
                        dla porównania. Pomijam wypadki bo nie wydaje się aby ten przepis miał wpływ na
                        ich ilość, szczególnie w dolinach. Dodałbym jeszcze „bezpieczeństwo” kieszeni
                        co niektórych.
                        Według mnie warunki bezpieczeństwa a raczej poprawiające bezpieczeństwo to nie
                        następny człowiek w każdej wycieczce, choćby nie wiem jak dobry w znajomości
                        tematu ale na przykład dobre oznakowanie i zabezpieczenie szlaków, właściwe
                        obuwie, odzież oraz w zależności od warunków pogodowych inne wyposażenie.
                        Klasyfikacja szlaków, zmiana oznakowania, oznaczenie skali trudności jak było
                        kiedyś lub informacje na kierunkowskazach z opisem szlaku.
                        Prawdziwa weryfikacja pod kątem możliwości prowadzenia wycieczek przez
                        nauczycieli wychowawców lub innych osób.
                        Dostęp do prelekcji, kursów, szkoleń w realnym czasie i za normalne pieniądze w
                        zależności od zakresu i potrzeb poprowadzenia grupy.
                        Informacja o stanie pogody w górach, szczegółowa z opisem możliwych zagrożeń
                        (TOPR podaje na swojej stronie) umieszczona w widocznym miejscu w każdym
                        schronisku.
                        A może szczegółowa z opisem możliwych zagrożeń w danych miejscach doliny z
                        okolicą przy wejściach do dolin.
                        Dla zwiększenia respektu informacja o historii wejść w dolinie, tak jak w
                        Kondratowej.
                        Można wymyślać różne rzeczy tak aby wszyscy byli zadowoleni a nie tylko dutki w
                        oczach, zielone na uszach a w odpowiedzi mydlenie oczu wyższymi wartościami i
                        usprawiedliwianie poronionych pomysłów.
                        • Gość: Ciupazka Re: A jak powinno być ? IP: *.it-net.pl 08.08.03, 14:24
                          Coz, nie ino tobie sie mani, coby syćko było tak, jak powinno być.
                          Pomalućku, a wse, a wse, moze bee! Moze... Kielo to juz rocków sie na to
                          ceko??? A cy sie doceko??? Ftoz wie? Moze tak, a moze nie? A ty jak uwozos,
                          he?
                          • Gość: Smyk Re: A jak powinno być ? IP: hpcache:* 08.08.03, 14:34
                            Widziałem jedna jaskółke, ale może z czasem. Myślę że po 2024 powinno być lepiej
                            (era wodnika).
                            • Gość: Ciupazka Re: A jak powinno być i kie ? IP: *.it-net.pl 08.08.03, 17:31
                              Jo sie juz wobec tego ( myślem o dacie) nie muse mortwić i głowicka juz
                              mie nie musi boleć. Jaś nie doceko... Wase zmortwienie!
                              • Gość: Rumcajs Dni Przewodnickie 2003 IP: 80.72.65.* 08.08.03, 20:41

                                raven.tatrynet.pl/cgi-bin/tp/wza.pl?rok=03&nr=tp32&dzial=03&nazwa_a=03a12n3203.html


                                Ciekawe, czy z okazji Dni sa przewidziane jakies bonifikaty?
                                • ciupazka Re: Dni Przewodnickie 2003 08.08.03, 20:54
                                  Noo , coś ty Rumcajsie, socjalizm się skońcył, zaś pojedziymy, baza wypadowa
                                  jest, wystarcy wybrać trase, zgłosić sie i zamówić piyknom pogode. Kielo teroz
                                  dobrze! Nie trza kurzyć, nie trza pić, ba dutki zbiyrać na wycieczki, nei
                                  dobre zdrowie mieć i ocyska mi sie same śmiejom na te propozycje. Hej!
                                  • Gość: sec Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 21:54
                                    www1.gazeta.pl/im/1615/z1615509G.jpg
                                    www1.gazeta.pl/kraj/1,34309,1615406.html
                                    "Wspólne patrole przewodników i strażników miejskich
                                    Na ulicach pojawiły się już patrole straży miejskiej i krakowskich
                                    przewodników. Sprawdzają licencje przewodników turystycznych. To pierwsza taka
                                    akcja w Polsce (...)".

                                    ZOBACZ TAKŻE

                                    - Miasto przewodników (10-08-03, 20:59)

                                    www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1615410.html
                                    - Policja turystyczna (10-08-03, 21:00)

                                    www1.gazeta.pl/kraj/1093892,34309,1615406.html?v=0&f=61
                                    =============================
                                    Mój komentarz:

                                    Głównym zadaniem policji turystycznej istniejącej rzeczywiście w wielu krajach
                                    jest ochrona turystów przed napadami, złodziejami kieszonkowymi i samochodowymi
                                    itp. Natomiast w Polsce jest to gwałcenie Konstytycji RP. To jest zakamuflowana
                                    cenzura i totalitaryzm godny Korei Pn.

                                    W naszych Polskich warunkach mieliśmy tylko jeden krótki okres normalności -
                                    lata 1990 - 1999. Pytanie: komu to przeszkadzało? Oczywiście rzeszom dawnych
                                    działaczy wydających pozwolenia pilotów wycieczek zagranicznych, których główną
                                    kwalifikacją była deklaracja współpracy z SB, i którzy zostali nagle odstawieni
                                    od koryta. Kiedy konsultowano projekt ustawy turystycznej były głosy ze strony
                                    ekspertów zagranicznych: zabezpieczenia finansowe biur jak najbardziej, ale
                                    zawód pilota czy przewodnika jest w większości krajów na świecie (może za
                                    wyjątkiem takich jak np. Korea Pn.) wolnym zawodem i nie ma czegoś takiego jak
                                    państwowe uprawnienia!

                                    Obecnie formalnie uznane uprawnienia do przekazywania treści krajoznawczych za
                                    pomocą głoszenia żywego słowa grupom turystycznym w Polsce są tylko jedne -
                                    państwowe przewodnickie. Mówi o nich szczegółowo Ustawa o Usługach
                                    Turystycznych i rozporządzenia do niej. Egzamin dający prawo do głoszenia
                                    wiedzy krajoznawczej wycieczkom zdaje się przed komisją państwową i urzędnikami
                                    przy Urzędzie Wojewódzkim.

                                    Biura turystyki komercyjnej i tak mają swoje wewnętrzne systemy szkolenia
                                    przewodników, odpowiednie do profilu danego przedsiębiorstwa. Nasze uprawnienia
                                    państwowe to jest kompletne kuriozum. Tysiące ludzi kończy jakieś kursy,
                                    zdobywa uprawnienia, a i tak do niczego ich nie wykorzystuje i praktycznie
                                    niewiele po nich umie. Poziom tych kursów jest też często żenujący. To jest po
                                    prostu wielka maszynka do wyciągania pieniędzy i takie były prawdziwe intencje
                                    ustawodawców - w świetle dzisiejszych afer korupcyjnych - staje się to aż za
                                    nadto oczywiste.

                                    Ale oczywiście nikt tego nie słuchał bo na nieszczęście turystyka w tym kraju
                                    jest kompletnie marginalną gałęzią gospodarki i mało kto się na tym zna.
                                    Dlatego (za cenę zapewnę niższą niż 17,5 tys.$) Sejm SLD-PSL-oswski poprzedniej
                                    kadencji klepnął ustawę w ostatnich dniach urzędowania. No i mamy dzisiaj - ach
                                    jak pięknie - dziesiątki dodatkowych państwowych, etatów drogie kursy i całą z
                                    tym związaną korupcyjną otoczkę.

                                    Projekty ustaw podsuwają nowobogaccy biznesmeni, którzy starają się w ten
                                    sposób zapewnić sobie jak najwięcej swobody działania. Jedyną "weryfikację"
                                    tych projektów stanowi sejm, który nie zna problemu i zupełnie nie panuje nad
                                    urzędnikami.

                                    Jak się rozejrzeć po cywilizowanym świecie to widać, że granica konieczności
                                    zdobywania uprawnień jest położona w jakimś rozsądnym punkcie. I tak dla
                                    przykładu - aby kierować samochodem potrzebne jest prawo jazdy, ale żeby
                                    kierować rowerem już nie. Aby uprawiać zawód lekarza trzeba mieć dyplom, ale
                                    zawód fryzjera już nie. Takie przykłady można mnożyć. Oczywiście nieuważny
                                    rowerzysta też może spowodować wypadek, a niechlujny fryzjer zakażenie i każdy
                                    z nich odpowie względem prawa. A to czy miał jakieś "papiery" to nie ma żadnego
                                    znaczenia.

                                    W tym kontekście zawód przewodnika turystycznego lokuje się zdecydowanie po tej
                                    drugiej stronie - jako typowe zajęcie hobbystyczne, wolny zawód. Żeby uprawiać
                                    zawód np. nauczyciela trzeba mieć udokumentowane wykształcenie i kwalifikacje,
                                    ale nikt tego nie wymaga od kogoś kto okazyjnie pomaga ludziom w zorganizowaniu
                                    wypoczynku.

                                    Także w Polsce przewodnictwo turystyczne powinno być wolnym zawodem, jak w
                                    innych krajach europejskich i jak było w okresie względnej normalności lat
                                    1990 - 1999. A jednak środowiska przewodników tzw. "zawodowych" przepchnęły
                                    przepisy sprzeczne z Konstytucją. Konstytucja RP gwarantuje wolność
                                    rozpowszechniania informacji, zatem także treści krajoznawczych, które zgodnie
                                    z jej brzmieniem nie mogą być objęte żadną cenzurą dopuszczającą
                                    tylko "prawomyślny" przekaz informacyjny głoszony przez państwowych
                                    przewodników, uznanych za "jedynych słusznych głosicieli prawdy". Jest w to
                                    istocie zakamuflowana forma cenzury, która w Polsce jest KONSTYTUCYJNIE
                                    ZABRONIONA.

                                    Wprowadzony ustawą monopol przewodnictwa turystycznego (państwowego)
                                    jednocześnie wprowadza zakamufowaną cenzurę. Jeżeli ja oprowadzę społecznie po
                                    Krakowie większą grupę przyjaciół z Klubu Českých Turistů (kiedyś faktycznie
                                    taką grupę oprowadziłem), to jest to rozpowszechnianie informacji
                                    krajoznawczych... A wydawać by się mogło, że zgodnie z Konstytucją
                                    Rzeczpospolitej Polskiej wolno mi to robić. Stanowi ona:

                                    Art.54: "Każdemu zapewnia się WOLNOŚĆ wyrażania swoich poglądów oraz
                                    pozyskiwania i ROZPOWSZECHNIANIA INFORMACJI. (...) CENZURA PREWENCYJNA (...) SĄ
                                    ZAKAZANE."

                                    Organizacje społeczne jak PTTK, PTT czy inne mają system własnych uprawnień,
                                    każda organizacja ma swoje o różnych nazwach. O tym do czego służą te
                                    uprawnienia i jakie mają prawa ich posiadacze mówią wewnętrzne przepisy tych
                                    organizacji (PTTK, PTT, ZHP), np. przodownik turystyki górskiej PTTK,
                                    przewodnik GOT PTT, stopień przewodnika w ZHP itp.
                                    Jest to zgodne z Konstytucją RP:

                                    Art.12: "Rzeczpospolita Polska ZAPEWNIA WOLNOŚĆ tworzenia i DZIAŁANIA związków
                                    zawodowych, organizacji społeczno-zawodowych rolników STOWARZYSZEŃ, ruchów
                                    obywatelskich, innych dobrowolnych zrzeszeń oraz fundacji."

                                    Zatem nie powinno nikomu przeszkadzać, że w różnych organizacjach są ludzie
                                    zajmujący się społecznie prowadzeniem wycieczek i grup w terenie. A jednak...
                                    wprowadzono różne zakamuflowane formy przymusu do stosowania cenzury poprzez
                                    restrykcje i kary grożące działaczom społecznym wykonującym społecznie
                                    (nieodpłatnie) zadania przewodnika. Oto wymowny przykład przepisu gwałcącego
                                    konstytucyjne prawa człowieka i obywatela RP.

                                    Kodeks wykroczeń:
                                    Art. 60(1) (67)
                                    § 4. (69) Kto:
                                    1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego (...)
                                    - podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.

                                    Pięknie... Tak właśnie wygląda w Polsce konstutucyjnie zagwarantowana wolność
                                    ROZPOWSZECHNIANIA INFORMACJI, W TYM INFORMACJI KRAJOZNAWCZYCH... Tak realizuje
                                    się KONSTYTUCYJNY ZAKAZ CENZURY...

                                    • Gość: Rumcajs Re: Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: 80.72.65.* 12.08.03, 22:04
                                      sec! czemu nie uszczesliwisz swoim komentarzem odpowiedniego urzedu? Oni tam
                                      nie wiedza, ze jestes zbulwersowany. O prawa i priorytety nie walczy sie na
                                      forach lecz w odpowiednich instytucjach. Kiedys cos Ci sugerowalem a Ty dalej
                                      zalewasz niewinnych ludzi "powtorkami"... To do niczego nie prowadzi ani
                                      niczego nie zmieni!
                                      • Gość: sec Re: Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 22:15
                                        Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                        > sec! czemu nie uszczesliwisz swoim komentarzem odpowiedniego urzedu?

                                        Jasnowidz? Skąd wiesz, że już nie poszły odpowiednie skargi do różnych urzędów?
                                        Dlaczego kwestionujesz sensowność krytyki na forum dyskusyjnym, a jednocześnie
                                        sam w nim uczestniczysz? Po***ło ci się może coś w mózgu?
                                        • Gość: Rumcajs Re: Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: 80.72.65.* 12.08.03, 22:29
                                          Raczej Tobie, bo dowody tego skladasz na forum! To by bylo na tyle!;o)))
                                          • Gość: sec Re: Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 22:34
                                            Gość portalu: Rumcajs napisał(a):

                                            > Raczej Tobie, bo dowody

                                            Do wody to powinieneś wskoczyć czem prędzej. I to do bardzo zimnej, to może byś
                                            wytrzeżwiał, bo bredzisz...
                                            • Gość: Basisty Re: Dni Przewodnickie 2003 = dni totalitaryzmu IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 13.08.03, 08:03
                                              spokój mi tu! bo lutne obydwóm :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka