Dodaj do ulubionych

XXXV Międzynarodowy Festiwal Folklor Ziem Górskich

IP: *.it-net.pl 12.08.03, 09:19
XXXV Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich - ZAKOPANE 2003

,,,,,,,,,,,,,,,,15 - 24 sierpnia,,,,,,,,,, zapraszamy!!!

Przyjyzdojcie wartko, a nie pozałujecie. Impreza do cudu piykno. Zokopane
wito syćkich gości ze swiata, z kraju, nei i swoik.

W I T O M Y P I E K N I E !!! W I T O J C I E S Y Ć K A !!!

Syćkie scegóły mocie: www.tatry.pl i na afiszach w Zokopanym.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: XXXV Międzynarodowy Festiwal Folklor Ziem Gór 12.08.03, 23:24
      A powiedz mi, całkiem serio pytam, sporo już tych co to zaczynali Festiwal
      odeszło...Mineni sie...Krysia Słobodzińska, Danusia Rejdychowa, Kaziu
      Strachanowski i jego pierwsza baba...chyba ze tylko mnie się tak wydaje...a oni
      żyją i żyć będą długo choćby dlatego, ze przedwcześnie ich pożegnałem...
      Ale nie, bo przecież niedawno i Jacek Jackowski też na niebieską halę
      poszedł...nie?
      Napisz mi bo naprawdę nie wiem...
      trudny
      • Gość: Ciupazka Re: XXXV Międzynarodowy Festiwal Folklor Ziem Gór IP: *.it-net.pl 13.08.03, 01:15
        Prędzyj bees Ty wiedzioł, ftorzy sie mineni po rocnikach, boś blizyj jako
        jo.Przecie wiys , kiele roki tam mnie ni ma... A kie cytom tom cęść
        historycnom o tyk 35 rokach jego istniynio, to ani jednym nazwiskiem sie
        nie pokalali. Rocnice i koniec, ludzi nie było. Samo sie syćko robiyło i
        robi...

        No, moze przesodzom, bo skład jury XXXV MFFZG i gospodarzy teroz podajom.
        Przewodnicącym Festiwalu jest Prof. Alozy Kopoczek - Polska, a przewodniczącym
        Jury Konkursu Kapel, Instrumentalistów i Śpiewaków Ludowych - Prof.dr Todor
        Djidjev - Bułgaria. Nei prawie bez dwa tyźnie bedom imprezy pod namiotem i
        w okolicach. Akurat na nie trefis. A przynojmniyj na cęść. A zapowiado sie
        bars ciekawie. Jo byłak na XXV MFFZG. Na syćkich koncertach, włącnie z
        finałowym. Do dzisiok boce Zulusów, Turków, Gruzinów, Słowokow, Szwajcarów,
        nie godajęcy o nasyk zespołak. Fajno impreza. A moze furknąć, uwidze co z
        tymi, moimi chorymi ( w śpytolu) ftorzy mie trzymajom ...i rusyć sie nie
        dajom. Telo. Pozdr.
        • Gość: Ciupazka Re: XXXV Międzynarodowy Festiwal Folklor Ziem Gór IP: *.it-net.pl 13.08.03, 10:18
          P.S.
          Nasłak wzmianke o Krystynie Słobodzińskiej w ksiązce :" Zakopane - Przewodnik
          historyczny" autorzy: M Pinkwart i L.Długołęcka-Pinkwart Pascal.2003.

          Krystyna Słobodzińska w latach 1962 i dalszych - kierowniczka referatu kultury
          Prezydium MRN w Nowym Targu uczestniczyła bezpośrednio w organizacji
          Tatrzańskiej Jesieni ( kontynuacja przedwojennego (lata 1936-1939) Święta Gór.
          Od 1968 roku w ramach Tatrzańskiej Jesieni odbywał się Międzynarodowy Festiwal
          Folkloru Ziem Górskich, który w zasadniczy sposób wpłynął na rozwój kapel i
          zespołów ludowych Podhala.
          A o imksych zaś trza posukac i wyboc ze nic nie nasłak. Jesce mom za mało w
          chałupie ksiązek.Hej!
          • wedrowiec2 Danuta Rejdych 13.08.03, 16:14
            Ciupazko spieszę ci z pomocą:
            www.zakopane.pl/festiwal/30/dyrekcja.html
            Danuta Rejdych -
            Krystyna Słobodzińska była duszą Festiwalu, ale jego motorem niewątpliwie
            Danuta Rejdych, wieloletnia jej zastępczyni, a od IX Festiwalu w 1976 roku
            następczyni.

            Razem ze Stanisławą Strachanowską i wieloma oddanymi imprezie ludźmi sprawiają,
            że zakopiański Festiwal zyskuje coraz większą międzynarodową sławę.
            Do "chuścianej izby" przyjeżdżają zespoły z najodleglejszych zakątków świata, a
            całe miasto przez ten tydzień zmienia się w estradę folkloru. Na Krupówkach
            pojawiają się kolorowe stragany targów sztuki ludowej, występują poszczególne
            zespoły. Zakopane żyje Festiwalem, sukcesami i porażkami rywalizujących o
            Złote, Srebrne i Brązowe Ciupagi zespołów. A nad wszystkim czuwa pani Danuta,
            zawsze z niespożytą energią i uśmiechem.

            Niezwykłą umiejętnością organizacji wykazała się zresztą już w pierwszym roku
            swojego dyrektorowania, gdy halny tuż przed koncertem porwał namiot i w ciągu
            20 minut zdołała przenieść scenę do sali gimnastycznej w pobliskim COS-ie
            (namiot stał wówczas pod Krokwią). Jej pomysłem są mini festiwale w Krakowie,
            Skawinie, Wadowicach i innych miastach. Dzięki niej drzwi swoich pracowni
            otworzyli zakopiańscy artyści, a przewodnicy zorganizowali swoje Dni, czyli
            specjalistyczne wycieczki w góry. Z współpracy ze Związkiem Podhalan rodzą się
            konkursy na Dorożkarza Roku, Śpiew Pytacki i Najlepszy Oscypek.

            Jesień Tatrzańska i Festiwal stają się czymś szczególnym dla Zakopanego. Wiele
            osób ściąga w ten pierwszy tydzień września specjalnie, by to wszystko
            zobaczyć. Bilety rezerwowane są na miesiąc wcześniej, a by zająć najlepsze
            miejsca w namiocie, trzeba przyjść godzinę wcześniej.

            Danuta Rejdych była dyrektorem Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem
            Górskich przez 14 lat, zorganizowała 13 festiwali - w czasie stanu wojennego
            festiwalu nie było. Ta liczba okazała się dla niej pechowa. W 1990 roku, pomimo
            sukcesów jakie odnosiła impreza pod jej kierownictwem, odwołano ją w sposób,
            który wzbudził wiele kontrowersji, bez logicznie umotywowanych przesłanek.

            • Gość: Ciupazka Re: Danuta Rejdych IP: 212.182.27.* 13.08.03, 17:51
              Dzięki, jeszcze dwa nazwiska zostały zadane przez Pana trudnego. To przy
              30 - tym Festiwalu FZG coś wspomnieli, moze i teraz jeszcze wspomną o
              zasłużonych dla tej imprezy na przeciągu czasu. A ty się na Festiwal nie
              wybierasz? Ciekawie się zapowiada. Mnie sie marzy też ucieczka choc na
              parę dni... Hej! Pozdr.
              • Gość: Ciupazka Re:... XXXV MFFZG - ZAKOPANE-2003... IP: *.it-net.pl 15.08.03, 06:49
                Zokopane oblęzone, telo gości przyjechało na tyn Jubileuszowy Festiwal, co
                nie dziwota, ze ni mozno sie rusyć po Zokopanym i nie ino..., a droga z
                Krakowa do Zokopanegp - jedna kawalkada samochodów. Dobrze, ze choć Słuzby
                Drogowe pilnujom porządku.

                Dzisiok 15 sierpnia rozpocyno się XXXV Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem
                Górskich.
                Witomy pieknie uczestników i gości XXXV MFFZG w Zokopanym. Witojcie syćka i
                bowcie sie dobrze!
                • hanys_hans Re:... XXXV MFFZG - ZAKOPANE-2003... 15.08.03, 17:48
                  www.watra.pl/archiwum/festiwal/
                  • Gość: Ciupazka Re:... XXXIV MFFZG - ZAKOPANE-2002.. IP: *.it-net.pl 15.08.03, 18:56
                    Powyższy post - fotki - z MFFZG - ZAKOPANE - 2002

                    Piykne Bóg zapłoć Hanysowi! Obejrzycie se, zakiela bedom z tego roku.Hej!
          • Gość: ziymia żywiecko Prof. R. Rainfuss, prof.Szewczyk.... IP: *.visp.energis.pl 15.08.03, 21:35
            Podholanie Ik chyba ni mieli radzi. Kozowali im przy przyodziwkak nie zdziwiać,
            starodowność pilnować, coby nie minyła. Uni sie ta juz mninyli. Kto bydzie
            teroz starodowności pilnowoł ?
            • Gość: Ciupazka Re: Prof. R. Rainfuss, prof.Szewczyk.... IP: *.it-net.pl 15.08.03, 22:18
              Gość portalu: ziymia żywiecko napisał(a):

              > Podholanie Ik chyba ni mieli radzi. Kozowali im przy przyodziwkak nie
              zdziwiać,
              >
              > starodowność pilnować, coby nie minyła. Uni sie ta juz mninyli. Kto bydzie
              > teroz starodowności pilnowoł ?

              Kieby Podholanie sami nie pilnowali tradycji, zwyków, to by i profesory nie
              pomogły. Profesory pilnujom swoik tytułów naukowyk, ftore robiom na
              góralszczyźnie, a nie odwrotnie. Telo. Pozdr. A dowodem tego jest wzrost
              ilości zespołów góralskich i to autentycnych. Profesory robiom swoje, a
              górole swoje. Nei tak powinno być.

              Wiycie, jak to godajom, jak sie som nie usanujes i nie upilnujes, to ta cie
              nifto ani nie upilnuje, ani nie usanuje. Przypotrzcie sie na inne regiony
              Polski - nei co z tego, ze profesory tyz w tamtyj kulturze grzebiom, kie
              ludzie majom w rzyci( tak po nasem) Sanujym profesorów, hale górole sie tyz
              pieknie, do cudu sanujom. To som autentycne zespoły, nie jakiesi tam
              stylizowane.
              Telo.Pozdr.
              • Gość: Rumcajs Ziemio Zywiecka! IP: 80.72.65.* 15.08.03, 22:52
                Nie obzierojcie sie profesorow ino robcie swoje! Profesory dbaja o honorarium i
                w d... maja, kto prawdziwy a kto nie. Wiem cos o tym - jestem tlumaczem. Teraz
                juz nie zapraszaja mnie na podobne imprezy, bo oprocz znajomosci jezykow
                (perfect) jestem z branzy, a to niewygodne... Ziemio Zywiecka - trzymaj sie!
                • Gość: Ciupazka Re: ...XXXV MFFZG - ZAKOPANE - 2003 IP: *.it-net.pl 16.08.03, 08:05


                  ,.."Grajkowie, muzycy coście sie zjechali
                  Do miasta dzisiok -
                  Komuz to bedziecie grali???
                  Kie dziś na sali widać
                  Ino dziwaśka cłowieka
                  A zreśtom pusto...

                  Syćka przy telewizorak siedzom,
                  I tom pozutom bryje, co ś nik sie wywalo
                  Ocami i usami, ogłupiali, jedzom...

                  Niegze ta!
                  Kiejsi moze zmądrzejom
                  I bryja im zbrzydnie!
                  Wte przydom słuchać!

                  Wy se ino zboccie,
                  ze nawet stary Sablik
                  Nie wse groł dlo ludzi
                  Ba swoimi gęślami seł niedźwiedzie
                  budzić.

                  I przygrywoł kozickom
                  hipkajęcym w turniak
                  Świstokom, ptoskom i syćkiyj
                  tatrzańskiyj zywinie...

                  On dzisiok przysed tutok
                  Hań siedzi -
                  Usy nastawio ciekawie
                  A złóbcoki przesławne
                  Pochowoł w rękawie
                  Świentalnyj biołyj cuchy.

                  Hań Bartusia widze, Obrochte
                  Jego sławnego nastympce -
                  Przy jego to muzyce
                  Niejedne sie kyrpce do cna spiórcyły
                  Tańcujęcy...

                  Nie bede wymiynioł juz wiyncyj
                  Muzykantów, co zyli
                  Przed downymi roki...

                  Dziś sędziów wyroki orzeknom
                  Fto im dorównuje
                  Fto tak jako Oni
                  Duse swojom w to włozy
                  Kie mu przydzie zagrać.

                  G R O J C I E ! ! !

                  Jo dzisiok wom godom:

                  B Ó G Z A P Ł O Ć ! ! ! "

                  "Konkurs muzyk" A.D, 1987 R. Dzioboń: Gazdówka w mieście. Kraków 1990


                  Przytocyłak tyn wiyrs R. Dziobonia tym z Ziymi Żywieckiej, coby przybocyć
                  im, jako to było pore roków temu, kie komuna nami rządziła i tak wyrządziyła,
                  ze nifto takiej muzyki nie fcioł słuchać. I pytom sie pieknie, cy nie
                  widzom tego, ze to sie zmiyniyło, he? Jakoz uwozocie ??? Zmiyniyło sie cosi?
                  Cy nie? Wystarcy pojechać w Zokopane i to uwidzieć!

                  Jak nie bees hamowoł, to ta i kultura ludowa nie zaginie!!!. I tak ze
                  syćkim, ba jako!
                  Telo.Pozdrowiom festiwalowo.

              • Gość: Z-Ż Re: Prof. R. Rainfuss, prof.Szewczyk.... IP: *.visp.energis.pl 17.08.03, 10:25
                Gość portalu: Ciupazka napisał(a):


                To som autentycne zespoły, nie jakiesi tam
                > stylizowane.
                > Telo.Pozdr.

                To se posłuchojcie co te autentycne zespoły grajom nie na festiwalu, ba kiedy
                ik profesory nie pilnujom. Somek w karcmie słysoł, kie letniki kie posłuchali
                juz nut z całyk Karpat( ba i nie ino) pytali góralskom ( podholańskom) muzyke -
                to juz ta teroz zagroje co góralskigo.
                • ciupazka Re: Prof. R. Rainfuss, prof.Szewczyk.... 17.08.03, 12:04
                  Gość portalu: Z-Ż napisał(a):

                  > Gość portalu: Ciupazka napisał(a):
                  >
                  >
                  > To som autentycne zespoły, nie jakiesi tam
                  > > stylizowane.
                  > > Telo.Pozdr.
                  >
                  > To se posłuchojcie co te autentycne zespoły grajom nie na festiwalu, ba kiedy
                  > ik profesory nie pilnujom. Somek w karcmie słysoł, kie letniki kie posłuchali
                  > juz nut z całyk Karpat( ba i nie ino) pytali góralskom ( podholańskom)
                  muzyke -
                  >
                  > to juz ta teroz zagroje co góralskigo.


                  Powiym wom krzesny jednym słowem : to som popaprańce , a moze jesce gorzyj
                  sietnioki zbolałe i wystarcy.
                  A skąd sie to biere. Po piyrse - zorientowali sie, ze na tym mozno zarobić
                  i udajom nieftorzy górolskie kapele.
                  A drugo przycyna ? Krzesny! Powiecie mi jaki procent mieszkańców
                  Zokopanego stanowiom dzisiok górole z krwi i kości, he?
                  Wiycie? Bo, jo nie, a tak mi sie widzi, że nos więcej ogólnie rzec
                  bieręcy w Chicago, a nie na Podholu. Nei momy to co momy, tam pieknie
                  tońcom , grajom, a u nos trza pilnowacke robić. A jak sie fto górolem nie
                  ukociył , to i ta trudniej mu przychodzi w mowie i w piśmie, nei w nogach,
                  nie godajęcy o muzykowaniu, ba jako.

                  Jesce roz przepytuje pieknie, cobyście mie źle nie zrozumieli, to my
                  powinniśmy sie pilnować sami nawet wte, kie do zespołow nabiyromy młodyk.
                  Cy Sabałe, Bachlede, Obrochte fto pilnowoł?

                  Sanuje i Prof.Rainfussa, prof Szewczyka i inksych za to, co robiyli i robiom.
                  To ik robota.
                  Hale jesce roz godom, ze pilnowacke trza robić na dole, wte kie zespół
                  powstaje, mało tego musom sie nonść fundusze na krzewienie kultury, zakiela
                  sama kultura na sie zarobi, zwłosca teroz. Nei tom robote trza CUĆ i mieć
                  do tego DRYG, i temu trza WYBIYRAĆ takich, co tyn robote CUJOM i DRYG majom.

                  A moze trza i opatentować kulture regionu, i wtedy nie kozdy popapraniec
                  bedzie mógł jom kultywować, ba bez patyntu nie bedzie mioł prawa jom krzewić
                  i na niyj zarobiać. Co wy o tym krzesny myślicie, he?
                  Telo.Pozdr. Dziękuje, coście sie obezwoł. Hej!

                  • Gość: Ciupazka Re: XXXV MFFZG - Zokopane - 2003 IP: *.it-net.pl 17.08.03, 14:13


                    ......"Na muzyce"...... St.Nędza Kubiniec w: "DO BRACI MOIK"

                    Hej, nie pięci nos bedzie, nie seści...
                    kie zagrajom nom gęśle, gęśle rzezane w jaworze,
                    ino kielo sie nos, dobryk chłopców, pomieści
                    pełno bedzie w biołej izbie, cornej i kómorze.

                    I odejmieme okna i podchylime - dźwierzy,
                    niek idzie głos ku wierchom, niek sie ozlego po lesie,
                    niek dudni po dziedzinak, po dolinak sie serzy,
                    tym, co bedom dalyko, wiater im holny doniesie.

                    Patrz sie bracie! Sto hromów, co za sieła
                    w tyk nasyk gęślak, gęsiołkach pieknych z jawora!
                    Co nos sie tu zleciało! ( Matura zawse była
                    jednako. Tak wcora, jak i zawcora...)

                    Muzyka gro, nucicka sie ozlego cyjasi,
                    nuta ta, coby nos wiedła fto wie kany...
                    Co jom hoćkie w upłazak śpiywali juhasi
                    i w ubocy dzieweckie głosy - jak organy,

                    Muzyka gro, a w izbie jaze jęcy.
                    Dwanoście por nosi sie koło ziemie.
                    Śnije sie zwid, sto ciupag błyscy w ręcy
                    i harnaś woło: - Chłopi, cas... idzieme.


                    Wiers tyn był poświęcony Antoniemu Zachemskiemu. Niek go przyjmiom ci ,
                    ftorzy o tom naskom kulture dalyj dbajom, pieknie im dziękując za to, co
                    dlo niyj robiom.

                    "Zagrojze mi, muzycku, jako hoćkie bywało,
                    ten nucicke góralskom, ozwodnom...
                    Niek zabocem na kwile, ze daremnie sie silem,
                    hej, ze dzieci i żonke mom głodnom

                    ========================================

                    Kie mi jesce zagrajom, pięści mi sie ściskajom,
                    w ocak jasno, seroko i śmiało...
                    Pon zekutny w chałupie, cemu zycie tak głupie,
                    ze roboty dość, a chleba mało...

                    "Przy gęślak" - St. Nędza-Kubiniec

                    - Syn Ziemi Podhalańskiej ur. 2 kwietnia 1897 r. ze strony matki - prawnuk
                    Sabały, wyróśł w góralskiyj chałupie z korzeniami i jyj muzykom. Matka
                    była "tonecnicom, a ociec zamiłowanym muzykiem. Z rodzinnego domu wyniósł
                    Kubiniec umiełowanie i znajomość góralskiyj kultury i posiady, w jego
                    chałupie były dlo niego szkołom. I choć mioł ino 4 klasy szkoły
                    podstawowej, duzo som cytoł i włosnym wysiłkiem zdobył ogromnom wiedze, a
                    talynt ftory mioł, na piśmie som przekozoł nom. Bocymy o nim , nie? Tak przy
                    okazji MFFZG.

                    Na zlecenie Tatrzańskiego Oddziału Związku Podhalan, Ogniska w Kościeliski
                    opracowano i wydano zbiór jego wierszy w tomiku: "Do braci moik" .Oficyna
                    Pohalańska.Kraków 1997.
                    Tu trza podziękować Prof.Jackowi Kolbuszewskiemu, Romanowi Hennelowo i pani
                    Zofii Stojakowskiej-Staichowej za opracowanie tego zbioru. To dzięki nim
                    ujrzał swiatło dziennew. I tu jest rola dla tyk, ftorzy naskiej kulturze
                    fcom pomóc i za to im Bog zapłoć. I za to momy ik w zocy, ba jako!!! Skoda,
                    ze sie Oficyna Podhalańska nie ostała. Ni ma.

                    Telo.Pozdrowiom festiwalowo.Hej!
                    • Gość: Ciupazka Re: XXXV MFFZG - Zokopane - 2003 IP: *.it-net.pl 18.08.03, 10:35
                      No, i co tam słychać w Zokopanym, he? Moze fto napise, a moze nie... Jakoz
                      bee? Trza cosi rzeknąć tym, co tam siedzom! Pasowałoby... Telo.Pozdr.
                      • trudny2002 Na drugim Soborze watykańskim... 18.08.03, 11:37
                        Ojciev Swięty , bodaj Jan XXIII, a może to już Paweł VI?, poruszając sprawę
                        Polski, powiedział - cytuję: Jezus, Maria.... Koniec cytatu.
                        Dziś ja, poruszając sprawę Zakopanego, powiem Jezus, Maria...
                        Ciupazko, co sie porobieło, to Jezus...na mój dusiu, jechołek po telo casu co
                        nie pomogało nic, ani to co wiym ka i jako coby worcy. Syćka my stoli , a cas
                        se sedłi ani myśloł wolni iś.
                        A cy to jo nagrzesył telo co wiyncy przisło mi siedziec na drodze? A ci jo to
                        jaki inksy?
                        Ledwiem dojechoł, spotkołek kogom fcioł i trza sie było brać drugigo dnia zaś
                        ku chałupie. We wtorek zaś jade i moze juz Pon Jezus popuści i moze sie rusom
                        inksi i wiyncy bedzie miejsca i jakosi lepi sie bedzie patzriło i sło.
                        A nie bedem godł Ci co się robiyło na drodze ku Łysy Polanie...a nie bede godoł
                        co zaś na Głodówce...telo powiym co oscypków ni mioł kto i jako wozić babom co
                        stojom na Głodówce i plecione swetry i oscypki sprzedajom turystom...a
                        bukowiański klin to sie robił taki kie by to było i w Rzymie...moze i od tego
                        rzymskiego sie mi wzion ten cytat od soborowy...
                        Pozdrawiaom i potem kie posiedzem to moze i napisa co , bo teroz zaś do raboty
                        mus sie brać...
                        Hej
                        trudny
                        • Gość: Ciupazka Re: Na drugim Soborze watykańskim... IP: *.it-net.pl 19.08.03, 07:26
                          Fajne porównanie zrobiyłeś, hale tak se myślem, ze som ześ jest sobie
                          winowaty.
                          I to fto? Nomondrzejsy trudny?
                          Kie byś jechoł z Rzymu do Zokopanego, to byk sie nie dziwowała, hale z
                          Krakowa i nie wies, co sie na "zokopiance" o takim casie dzieje, to wyboc
                          trudny, ze mi trudno w to uwierzyć.Trza było warcyj rzyciom rusyć...Hehe.

                          Nei, mos naucke, ze trza wyjyzdzać tydziyń wceśniyj, abo sie przenieść na
                          stałe tam... Temu jo cekom, jaze syćka wyjadom, dopiyro na pore dni tam sie
                          wybiere. Wystarcy mi to , co widze w poziyradle i cytom, A powiym ci jesce,
                          ze w mieście pustki i jest fajnie. No toś uzył... Hej!
                          • Gość: Ciupazka Re...:Dzień Podhalański na XXXV MFFZG... IP: *.it-net.pl 20.08.03, 15:11
                            Dzisiok 20.08.03 od 11.00 do 22.00 nasi Podhalanie prezentujom sie na Dolnej
                            Równi Krupowej i w pracowniach artystów podhalańskich, poza tym Posiady Poetów
                            Podhala i rozstrzygnięcie XXXII Konkursu Literackiego im.Tadeusza Staicha ( w
                            Miejskiej Bibliotece Publicznej) i od 18.00 w "Chuścianej izbie" koncerty
                            konkursowe. Pytomy pieknie i nasym przyklaskujemy, coby cosi tyz dostali w
                            nagrodzie, ba haj!
                            Telo.Pozdrowiom festiwalowo.
                            • Gość: Gocha Re: Re...:Dzień Podhalański na XXXV MFFZG... IP: 212.182.27.* 21.08.03, 20:44
                              Radocha , poroniańskie "Regle" mają Srebrną Ciupagę, Bułgarski zespół Złotą
                              Ciupagę. BRAWO! Dziewczyny z Poronina Małgorzata Skupień i Joanna Rapacz
                              zdobyły II miejsce w powożeniu BRAWO. BRAWO! PORONIANIE! Za śpiew z Poronina
                              III miejsce Malacina Brawo!!! O reszcie napiszemy później, bo jesteśmy pod
                              wrazeniem . Brawa dla PORONINA! Tak trzymać.
                              • Gość: uiuiuiu Gocha ma rację IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl 22.08.03, 08:25
                                Ech - kapela z Poronina faktycznie grała, ech grała...
                                Wszystko mnie boli. Idę spać. :o)
                                • Gość: Basisty Re: Gocha ma rację IP: *.localdomain / 10.0.10.* / *.kim.pl 22.08.03, 08:31
                                  spij, spij, ino nie telo co ci pod Giewontym...
                              • Gość: Ciupazka Re: XXXV MFFZG - Zakopane - 2003 IP: *.it-net.pl 22.08.03, 09:04
                                XXXV MFFZG 2003 w Zakopanem przeszedł do historii. Nagrodzeni to:

                                Złote Ciupagi - zespół bułgarski "Draginovo" ( kat.I - grupa tradycyjna)
                                zespół węgierski "Ungaresce Tancegyuttes"(kat.II - zespół prezentują folklor w
                                formie artystycznie opracowanej) oraz hiszpański zespół "Lola Torres"
                                (kat.III - zespół stylizowany)Dodatkowa nagroda - 1000 euro.

                                Srebrne Ciupagi: "REGLE" z PORONINA (kat. I), "POLANIORZE" z Kościeliska (kat.
                                II) i "Bakirkoy Halk Egitimi Merkezi Halk Oyunlari Toplulugu" z Turcji (kat.III)

                                Brązowe Ciupagi : Zespół " Kiele" z Grecji(kat.I), "Ocovan" ze Słowacji
                                (kat.II) i "Bleuniadur" z Francji (kat.III).

                                Finałowy koncert XXXV MFFZG na Równi Krupowej połączony z wręczaniem nagród
                                był gorąco oklaskiwany i przeszedł do historii.

                                Nagrodzono również solistów instrumentalistów: Ludomir Democ(Słowacja),
                                Przemysław Ficek( Żywiec) za grę na gajdach.

                                Z grup śpiewaczych Złote Zbyrkadła otrzymali : Dziewczęta z "Polaniorzy",
                                Srebrne Zbyrkadło - grupa z bułgarskiego "Draginowo", a Brązowe Zbyrkadło -
                                duet z Francji.

                                Najlepsi soliści wokaliści: Złote Zbyrkadło - Pavel Suj ze Słowacji, Srebrne
                                Zbyrkadło - Vedat Sinogl z Turcji, Brązowe Zbyrkadło - Anna MALACINA z Poronina
                                i Elżbieta Wawrzeczko z Cieszyna (Polska).

                                " Ziemia Żywiecka", "Kowalnia" , " Miromagnum" - otrzymały wyróżnienia w
                                postaci Góralskiej Parzenicy.

                                Wszystkim nagrodzonym serdecznie gratulujemy i dziękujemy nasym: "Bóg zapłoć
                                syćkim i za syćko" , a turystom i wczasowiczom za tak gorące przyjęcie
                                naszych gości i uczestników XXXV Międzynarodowego Festiwalu Folkloru Ziem
                                Górskich - Zakopane - 2003.

                                Telo.Pozdrowiynio i do uwidzynio za rok!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka