Dodaj do ulubionych

....ludzko tęsknica...

19.10.03, 22:05

Tęsknica - słowo w naskiyj mowie znacy ciyrpienie , ftore wywołane jest
brakiym abo utratom cegosi abo kogosi... Mozno tyz banować za wolnościom,
za krajym, za spokojym. Kozdy z nos pewnie to przezył, abo przezywo i tyn
wątek mo być dlo nik. Co ta fcecie to piście, prozom, wiyrsym, mozecie i
grać i śpiywać, jako fcecie. A syćko po to, coby im troske ulzyć, abo sie
wcuć w cierpiętnika.

Jo wom przytoce wiyrs pisany w Chicago przez nasego poete z Poronina, kie
tam był Franka Łojasa-Kośli:

****

Wykup bilet w jednom strone
kany piekne Tater scyty
ka owiecki ozpuscone
i oscypek smakowity.

Wykup bilet w jednom strone
kany sopy pełne siana
bydło na cas podojone
z ciepłym mlyckiem leci mama.

Wykup bilet w jednom strone
kany rysie strzeche zdobiom
kany baby na cekaniu
w kiernicoskach masło robiom.

Wykup bilet w jednom strone
ka muzyka wiecnie zywo
ka toniecnik z toniecnicom
kyrpcem drzyzgi z forztów zrywo.

Wykup bilet w jednom strone
nie wypłakuj telo ocy
od kieluska chłop odwyknon
twojyj winy juz nie bocy

Wykup bilet w jednom strone
Gody blisko - cas Wiecerzy
twoje dni tu policone
powiedz komu - nie uwierzy (?)

w: "Prowadź przez życie..."
Obserwuj wątek
    • roomtsays Re: ....ludzko tęsknica... 19.10.03, 22:12
      Jesien juz ma taka nature, ze sklania wielu z nas do glebszych refleksji, a z
      tych zawsze rodza sie jakas tesknice... Kazdy ma swego robaka, ktory go zzera.
      • ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... 19.10.03, 22:20

        "Ludzka tęsknota" - K. Przerwa-Tetmajer

        Pytała się ludzka tęsknica,
        kędy jej kres?
        Czy w skałach niedosiężonych,
        czy w morzu łez?

        Pytała się śmierci idącej
        w całunnym gźle,
        czy może w niej? Ale śmierć
        odrzekła: nie...

        • Gość: Szwager Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 06:16
          co to znaczy "gzle"?
          • ignor_above Re: ....ludzko tęsknica... 20.10.03, 06:57
            • ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... 03.12.03, 11:29
              " Tęsknica"

              Tu ześ przysła
              moja nomilso
              noślicniejso
              jedyno!

              Przyleciołeś
              tęsknicom wiedziony ku mnie
              z daleka
              Witoj!.

              Śli ku sobie
              pomiędzy cyrniawom ludzi
              On
              ku Jyj złotemu uśmiychowi
              Ona
              coby mu sjąć z nieba
              I przyprawić ku ramieniom
              malowanom tęce.

              Autor: Wanda Szado-Kudasikowa w: " Kieloś piykny świecie"
          • kolcero Re: ....ludzko tęsknica... 20.10.03, 09:00
            wiem.onet.pl/wiem/00362a.html
          • ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... 20.10.03, 09:23
            Gość portalu: Szwager napisał(a):

            > co to znaczy "gzle"?

            Gzło, giezło, czechło, w średniowiecu kosula babsko haftowano na przodku.

            Mianem tym określano także kosulę lub płachtę nakładaną na zmarłego, używaną
            jesce w casach dzisiyjsyk na terenie Wielkopolski, północnej Małopolski i
            Mazowsza, zwana także “śmiertelnicą”. W przenośni - zasłona.
            Telo.Pozdr.


            • Gość: Szwager Zas zech sie cos nauczou IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.03, 14:52
              Piyknie dziynkuja za wytuplikowanie. niyznouech tego suowa ajnfach.
              • ignor_above Re: Zas zech sie cos nauczou 20.10.03, 14:55
                • roomtsays & & #35 8226; Re: ....ludzko tęsknica... 20.10.03, 18:41
                  Stefan Grass

                  WIZYTA

                  Wiatr znikad przygnal tesknice.
                  Usiadla przy kolowrotku,
                  Nitki jedwabne stargane
                  W serca zakolu motala.

                  Zwodnica- tesknica
                  Garsc lisci w oczy cisnela
                  Jesiennie zawirowala
                  I odleciala.



                  • ciupazka & & & #35; 35 8226; Re: ....ludzko tęsknica... 10.08.04, 10:10
                    roomtsays napisał:

                    > Stefan Grass
                    >
                    > WIZYTA
                    >
                    > Wiatr znikad przygnal tesknice.
                    > Usiadla przy kolowrotku,
                    > Nitki jedwabne stargane
                    > W serca zakolu motala.
                    >
                    > Zwodnica- tesknica
                    > Garsc lisci w oczy cisnela
                    > Jesiennie zawirowala
                    > I odleciala.
                    >
                    >
                    >
                    Przyleciała Roomtsaysowa "tęsknica" do Polski. Cy jom ugasi, cy bee
                    jesce barzyj cniył za niom , kie wyjedzie od nos, cy mu kraj Polska
                    do to cego suko??? Dej Boze!!!

                    Telo.Pozdr.
                • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 20.10.03, 19:03
                  " Kopa roków na Ziemi Washingtona Jana Władysława GROMADY"

                  Het ze Zubsuchego
                  połozył nozke na sifach
                  Baltonii", Acwitanii"
                  w kuferku gęśle
                  cyfrowane portki
                  na kóńcu wargi:
                  " I`m going to" ...give me a ticket".
                  Cekało urodne dziewce tam
                  Anielcia z Gronkowa odziote w tybytke
                  - wysuła dzieci
                  jako dorodne szarotki w scyrbie grań
                  zatel Jaś opowiadoł światu
                  o Ziemi
                  z ftorej wyfurgnon gniozda hań
                  pstrokatom bryzowanych niciom parzenic
                  i
                  gorzciom nut
                  ozprutych smyckem gęśli.

                  Roki sły...
                  przyseł cas na nauke dzieci
                  ozduchanie Watry Miełości do Podhola
                  i Polski.
                  Kozdemu ozdoł smycki
                  na nozki nałozył kyrpce
                  na plecy zarucieł cuzecki.
                  - Ozyły ściany nowej izbice nutami...

                  Zrodzony z Jasiowych ubazeń
                  " Tatrzański Orzeł"
                  naseł goń bez morze.
                  Jaś mu ino pedzioł:
                  " z całych sieł leć tom drógom
                  ftorom jo wyseł spod Tater"
                  - Kielez to juz roki? Miełyz Mocny Boze!

                  Autor Fr. Łojas- Kośla znany góralski poeta z Poronina, przez kilka lat
                  zamieszkałego w Chicago. Wydał indywidualnie 4 tomiki swoich wierszy, które są
                  mową czasu, korzeni, wartości nadrzędnych i postawy społecznej u górali.

                  Wiersz ten poświęcił J.Wł. Gromadzie (1905-1996), nestorowi ruchu regionalnego
                  w USA, twórcy "Tatrzańskiego Orła" ( The Tatra Eagle) oraz jego redaktora do
                  końca swoich dni. To on "posiał stare na Nowiźnie"
                  Będąc sam w USA zobaczył indywidualne losy górali, często bezimiennych,
                  szukających swej życiowej drogi na nowej Ziemi, drogi często dramatycznej...
                  dla tych, którzy uwierzyli w american dream. Sytuacja niepewności,
                  tymczasowości, zawieszenia (między-pomiędzy), oddalenia od kraju, rodziny,
                  powodują, że dominującym uczuciem jest u nich " tęsknica " (tęsknota), rodząca
                  wąpliwości i myśl - "z amerykańskiej do polskiej..." Hale górskie zamienione
                  na hale fabryczne, często nędza i poniżenie pozwala przewartościować swoje
                  zywobycie idealizując je w Starym kraju, a z drugiej strony pozwala
                  przeciwstawić się i przetrwać w przybranej ojczyźnie.

                  Poeta pisze wiersze od 1965 roku, 24 - krotny laureat konkursów literackich o
                  charakterze regionalnym i krajowym. Członek Klubu Literackiego w Zakopanem i
                  Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie. Dotychczs ukazaly się: " Góralskie
                  pociorki"(1983), Góralsko kolęda"(1984), "Śpiewke osotać"(1987), "Prowadź przez
                  życie"(1998).

                  W wierszach poety Fr. łojasa-Kośli jest wiele przemyśleń, zatroskania o
                  Podhale, górali, ludzi, wierzącego w siłę żywej mowy górali - gwary, języka
                  Ojczyzny.
                  • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 09.11.03, 16:35
                    A tak cliwi Marian Maurizio-Abramowicz po 40 rokach siedzynio w Barcelonie:

                    "Śpiywoj mi wiaterku"

                    Pieknie słonko grzeje, złoci sie jesieniom
                    Bucki scyrwiyniały, smreki sie zieleniom.
                    Tatry w gme sie skryły - cichućko se stojom,
                    Lemze wiater suści na nucicke swojom.

                    Wiaterku wiyrchowy od turni! od grani!
                    W ozpadlinak suścis, gma ci syćko mami!
                    Zwodzom cie przepaście, przełącki i granie!
                    Zwodzi cie ślebodne wierchowe śpiewanie!

                    Śpiewoj mi wiaterku nie wiyrchowom nutom -
                    Wiersyk mie nie ciesy! bo mi wiera luto!
                    Ej! nigda juz nie stanem nad skrzesanom ścianom!
                    Ej! kany wiatry dujom nad przepaściom samom!

                    Ej! juz se hań nie stanem przy mojej dziewcynie!
                    Ej! miłość nasa lezy strzaskano w dolinie!
                    Ej! juz sie nie udźwignie na wierchowom nute!
                    Osedziały Tatry siwom gmom zasute!
                    • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 18.11.03, 19:43

                      ....." Jak potocek w świat".....

                      Płynie wartki potócek,
                      Kany ino mu fce sie...
                      Skoro mnie zdradziłaś,
                      Skoro ośmiysyłaś...
                      Pódem ka mnie poniesie.

                      W świat obdalni, niepili,
                      Jak ta woda potokiem
                      Nie bede postawoł
                      Cobyk nie banowoł
                      Za wiyrsycków widokiym.

                      Osmyntnice - tynsknice
                      Bedem od sie odganioł...
                      I pierwej nie wróce
                      Jaze serce oduce
                      na zawdy od kochanio.

                      Autor: Zdzislaw Barglik
                      • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 02.05.04, 20:21
                        I tu nasi wylądowali, za chlebem, Panie za chlebem ... A jak im tam?
                        nydyć cytojcie w Dziynniku Polskim. A cy banujom? No, bajako!

                        dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/04.30/Podhale/0501/0501.html
                        • Gość: Ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... IP: *.it-net.pl 11.07.04, 10:10
                          Banujom, banujom, ka by nie byli, ale teroz poprzez sieć wartko mogom
                          być w kraju, hale cy banowanie mniyjse? Przyjyzdzojcie , napaście serca,
                          ocy i usy, to barz pomoze chorym dusyckom. Cekomy na Wos, tyk potraconyk
                          po świecie choćka, hale niezatraconyk i patriotów! Hej!
                          Telo.Pozdr.
                          • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 19.09.04, 10:17
                            "Wróciył sie gazda!"

                            Wielgie juz roki przesły,
                            Kazimiyrzu ( Kazimierz Przerwa Tetmajer)
                            Odkiela śmierzci przekrocyłeś wrota.
                            Dziś Cie witomy w Twojyj wsi
                            w Ludźmiyrzu
                            Prastarym zwykiem, z góralskom prostotom.

                            Tynsknica - widno - mo strasecnom siyłe
                            Działo na ludzi nawet jaz
                            zza grobu.
                            Jak wrócić Serce w miyjsce Jemu
                            miyłe.

                            Długo Cie haw nie było
                            Ludźmiyrzański Gazdo
                            Cas zatarł Twoje ślady w pamiyńci
                            potomnyk!
                            Ale to coś ukochoł, w Twoik ksiązkak zyje!
                            I świyci sie jak scyty Twoik Tater
                            Ogromnyk!

                            Zagasły juz pochodnie
                            Po Twoim pogrzebie
                            Dunajyc wartko płynie
                            Cas nowe odmiyrzo -
                            A w sercak nasyk pamiyńć Twoja
                            Nie zaginie!

                            Dziś Ci przysięgomy
                            Gazdo - Kazimiyrzu!

                            Autor: Roman Dzioboń w: Gazdówka w mieście. Kraków. 1990 Oficyna Podhalańska
                            (ftoryj juz ni ma...)
                            • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 21.09.04, 23:03
                              Tęsknica

                              Tęskno mi za wami
                              granitowe Tatry,
                              tęskno za gorącem
                              ozpolonej watry.

                              Za siumem jedliny
                              i za góralskom wodom,
                              ale nade syćko
                              za myśli ślebodom.

                              Niek lecom nad turnie
                              Wiatrem holnym gnane
                              Nie wiązcie u skrzydeł
                              kule ołowianej.

                              Izabela Zającówna w " Pomocnicek do radości" ( Wanda Czubernatowa).
                              Wyd. Miniatura.1998.Kraków.
                              • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 14.12.04, 11:45
                                Tym syćkim, ftorzy dalyko od rodzinnego i banujom....

                                " Dalyko ostoł cały świat,
                                wiater ino po ubocy
                                nagiyj, pożółkłyj, po saryk mchak,
                                jęcące skrzydła włócy.

                                Nie przysła tutok se mnom wroz
                                piamiyńć, ani myśl nicyja,
                                ino tynsknica, co duse rwiy,
                                tynsknica, co zabijo...( K. Przerwa Tetmajer)


                                Pozdrówka prosto spod Taterek dlo syćkik tyk, ftorzy som jest dalyko,
                                ozfyrkli sie kansi po świecie hale od casu do casu som jest s nami.
                                Hej Dzerzyjcie sie tam jako! A kie fest banujecie to piście maile na
                                gazete, to se poukwalujymy!

                                Wom syćkim na swieta opłatecek i zycynio syćkiego dobrego!

                                "Bioły Opłatecek pomalućku kruse, kapie świyrcka zolno, to kawołek dusy"
                                ( Kośla Franek).

                                Hej!. Telo.Pozdr.



                                • dunajec1 Re: ...ludzko tęsknica... 15.12.04, 03:41
                                  Dziykujym za sickif choc nie wiym cy mozym.Trzymiyme sie jesce ale jak dlugo to
                                  nie wiada.Nie skladom zycyn jesce bo mi sie widzi troche za nacas.Na pewno tu
                                  bedym jesce nie roz przed swiyntami,choc....Trzimcie sie.
                                  • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 15.12.04, 09:29
                                    " List ze Sylwestra"

                                    Pisem tyn list do Tobie
                                    Wściekły.
                                    W noc sylwestrowom.
                                    Syćkie psy w ciymne kąty uciekły
                                    Nie wyńdom, choć im co powiys,.
                                    Bojom sie.
                                    Ba jo sie nie chowom.

                                    Chłopcy chodzom jesce po podsypce
                                    od gazdy do gazdy.
                                    Zodne tu nie grajom skrzypce.
                                    Petarde mo kozdy.

                                    Suje ś , kie gwizdo, piscy,
                                    juz nie owies
                                    ino iskrzy -

                                    po niebie, po polu
                                    na scyńście, na zdrowie,
                                    na pobyt w śpytolu.

                                    Turyści na przystanku
                                    rucajom papiyrki, kubki.
                                    Jak w Morskie Oko dudki,
                                    coby sie wrócić za cas krótki.

                                    I nie telo sie z ruły
                                    autobusowi kurzy,
                                    kielo w kozdym ik zdaniu
                                    brzyćkik słów sie powtórzy.

                                    Mój towarzysu, holny
                                    duchojze, duchoj piyknie -
                                    niek to syćko przed tobom ucieknie!
                                    I niek im ta jazda słuzy!

                                    A tak banuje ks. Marcin Godawa za piyknym słowem... w gębusiak nasyk.

                                    • rita100 Re: ...ludzko tęsknica... 15.12.04, 20:09
                                      zapisuje sie do klubu ;))))
                                      • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 15.12.04, 20:36
                                        Do jakiego? Jak do nasego , to pytomy piyknie!Hej! Pozdr.
                                        • Gość: Ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... IP: *.it-net.pl 12.06.05, 23:23
                                          za górami u Sztaudyngera:

                                          Góry
                                          Góry dalekie - jak sine śliwy,
                                          Patrząc - już czuję się szczęśliwy.

                                          Sianokosy w górach
                                          Leżę z pięścią pod głową, pod cieniem jabłoni,
                                          gospodarz wozi siano, ja pilnuję woni.


                                          Koronkowa robota
                                          Na Regle mgła się mota -
                                          Koronkowa robota.

                                          Modlitwa zbójnika
                                          Boże, bądź ślepy i głuchy,
                                          Idę do ładnej dziewuchy.

                                          Walka z wiatrem
                                          Tak przezwyciężam cię, halny wichrze,
                                          Że myślę sobie rzeczy ... najcichsze.

                                          Tęsknota
                                          Skądkolwiek wieje wiatr,
                                          zawsze ma zapach Tatr

                                          W szpitalu w Krakowie
                                          Czy was nie ujrzę nigdy, nigdy więcej,
                                          Kwiaty zdatne na bukiet i zdatne do wieńcy.
                                          Kwiaty mego ogródka rosnące półdziko,
                                          Jesteście mej tęsknoty upartą muzyką...
                                          Bądźcie tak łaskawe przyśnić się czasami
                                          Przysięgam, że nie będę podlewał was łzami...

                                          Zmarł w Krakowie 12 września 1970 roku. Jest pochowany na cmentarzu
                                          Salwatorskim, z którego w pogodne dni widać Tatry. Na klepsydrze miał, zgodnie
                                          z ostatnim życzeniem napisane: po długim i szczęśliwym życiu.







                                        • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 12.06.05, 23:25
                                          ...za górami u Sztaudyngera:

                                          Góry
                                          Góry dalekie - jak sine śliwy,
                                          Patrząc - już czuję się szczęśliwy.

                                          Sianokosy w górach
                                          Leżę z pięścią pod głową, pod cieniem jabłoni,
                                          gospodarz wozi siano, ja pilnuję woni.

                                          Koronkowa robota
                                          Na Regle mgła się mota -
                                          Koronkowa robota.

                                          Modlitwa zbójnika
                                          Boże, bądź ślepy i głuchy,
                                          Idę do ładnej dziewuchy.

                                          Walka z wiatrem
                                          Tak przezwyciężam cię, halny wichrze,
                                          Że myślę sobie rzeczy ... najcichsze.

                                          Tęsknota
                                          Skądkolwiek wieje wiatr,
                                          zawsze ma zapach Tatr

                                          W szpitalu w Krakowie
                                          Czy was nie ujrzę nigdy, nigdy więcej,
                                          Kwiaty zdatne na bukiet i zdatne do wieńcy.
                                          Kwiaty mego ogródka rosnące półdziko,
                                          Jesteście mej tęsknoty upartą muzyką...
                                          Bądźcie tak łaskawe przyśnić się czasami
                                          Przysięgam, że nie będę podlewał was łzami...

                                          Zmarł w Krakowie 12 września 1970 roku. Jest pochowany na cmentarzu
                                          Salwatorskim, z którego w pogodne dni widać Tatry. Na klepsydrze miał, zgodnie
                                          z ostatnim życzeniem napisane: po długim i szczęśliwym życiu.



                                          • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 22.09.05, 22:39
                                            i... żal...( głośniki)


                                            jesienny-pan.w.interia.pl/moje/piosenki/zal.htm
                                            • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 14.10.05, 17:13
                                              "Moja Pieśnicka" Norwida? iykno, telo, ze jo se po mojymu...naskom mowom
                                              ojców zaśpiywom...

                                              Do tyj dziedziny, ka krusyne chleba
                                              podnosom ze ziymie bez usanowanie
                                              dlo darów Nieba...
                                              Tęskno mi, Panie...

                                              Do tyj dziedziny, ka winom jest duzom
                                              popsować gniozdo na grusce bocianie,
                                              Bo syćkim słuzom...
                                              Tęskno mi, Panie...

                                              Do tyj dziedziny, ka piyrse ukłony
                                              Som jest jak odwiecne Krystusa wyznanie:
                                              "Niek bedzie pokwolony!"
                                              Tęskno mi, Panie...

                                              Tęskno mi jesce i do rzecy inksyj,
                                              Ftoryj juz nie wiym, ka lezy matcysko,
                                              Tyz niewinowate...
                                              Tęskno mi, Panie...

                                              Do bez-tęsknicy, i do bez-myślynio,
                                              Do tyk, co majom t a k za t a k - n i e za n i e -
                                              Bez światło-ciynia...
                                              Tęskno mi, Panie...

                                              Tęskno mi tutok, ka ftoz o mnie stoi?
                                              I tak być musi, i tak sie nie stanie
                                              Tęsknicy mojyj!...
                                              Tęskno mi, Panie!...

                                              Telo.Pozdr.
                                            • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica... 26.12.05, 12:02
                                              ciupazka napisała:
                                              i... żal...( głośniki)

                                              > jesienny-pan.w.interia.pl/moje/piosenki/zal.htm

                                              A Wandzia Szado-Kudasikowea piyknie wiersem dopisaa:

                                              "Zielono nuta"

                                              Fciałabyk sie z tobom z niedobocka spotkać
                                              na polnej drodze, kany ludzi ni ma.
                                              Na miedzy corno torka zmarznionym owocem
                                              obiecuje wspomnienie lata: łyk cierpkiego wina!

                                              Pośli by my drógom co do lasa wiedzie
                                              góry majęcy na wprost wyciągniętej dłoni.
                                              Cichość. Górom wiater duje, cuby smrekom cese.
                                              I poniekieli las cały górom sie pokłoni.

                                              W tyj dostojnyj cichośći, przyrody dumaniu
                                              jakimi słowami opedzieć, co w dusy.
                                              Lepiyj moze zaśpiywać, niek zolno nucicka
                                              ubogie wyrazy śpiywaniym zagłusy.

                                              Posłabyk se siednąć na samotnym pnioku
                                              iramie przytulić do tewgo ramienia
                                              nabrać odwogi potem cisy leśnej
                                              pocynić moje jesienne zwierzenia.

                                              Świadkiem ino bedom te rude paprocie
                                              przekwitnięte wrzosy i zielone smreki
                                              ciekawość cy tote moje wynurzenio
                                              sumieć bedom drzewa niesęcy ik bez wieki?

                                              Kielo takik tajemnic las mo powierzonyk
                                              bez roki długie - od siejby - dotela.
                                              Kielo mo do spiywanio smutków i zolów,
                                              kielo zaś radości, uśmiechu, wesela?
                    • ciupazka Re: ...ludzko tęsknica...u Papiyża...tyz 15.10.05, 18:51
                      Cliwiył tyz i Papiyż.. bo mioł za cym i za kim:


                      www.marhan.pl/Papiez_05.html
                      • Gość: Ciupazka Re:.ludzko tęsknica...u nos za PAPIYZEM..tyz IP: *.it-net.pl 27.11.05, 00:53
                        Cliwimy za Janem Pawłem II... (*)(*)(*)
                        • ciupazka Re:.ludzko tęsknica...u nos za PAPIYZEM..tyz 26.12.05, 12:28
                          Piyrse Święta Bozego Narodzenia bez Niego... (*)
                          • Gość: Ciupazka Re:.ludzko tęsknica... IP: *.it-net.pl 26.02.06, 18:29
                            Cosi markotno mi... za cym, cy za kim... przecie ni ma za kim, ani za cym,
                            haj!Zaroz pomozemy, hehe...


                            schlesien.nwgw.de/m/Baciary/Kochanecko_moja.mp3
    • Gość: gość Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 23:33
      www.polskaludowa.com/codzienne/jpg/butelka_wodki_Baltic.jpg i przekąsić
      śledziem www.polskaludowa.com/codzienne/jpg/ryby_wariacje_1.jpg i
      jeszcze "kolorowych jarmarków,blaszaaanych zeeegaaarków! RATATA!"
      • Gość: Ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.it-net.pl 28.02.06, 10:34
        Tiaaak, 25 lat temu wprowadzono kartki ma mięso i wędliny, które aż do 1989
        roku obowiązywały, tęsknisz za tym?, hehe... Jo nie. Precki z komunizmem!
        • Gość: gość Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 10:51
          ale miałem 25 lat mniej... i o reszcie nie wspomnę... he,he...
          • Gość: gość Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 11:21
            Gdzie się podziały tamte prywatki niezapomniane,
            Elvis, Sedaka, Speedy Gonzales albo Diana,
            pod paltem wino a w ręku kwiaty
            wieczór, bambino i ty,
            same przeboje Czerwonych Gitar,
            tak bardzo chciało się żyć.

            Gdzie się podziały, tamte prywatki,
            gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat,
            gdzie się podziały tamte wspomnienia,
            naszych szalonych, wspaniałych lat.

            Rodzina w kinie na drugim seansie już z nudów ziewa,
            tutaj Paul Anka, Stonsi, Beatlesi, Ciff Richard śpiewa,
            tuż przed maturą kwitły kasztany,
            żyło się tak jak we śnie
            gdzie te prywatki niezapomniane,
            czy jeszcze pamiętasz mnie.

            Cosi markotno mi... za cym, cy za kim...

            hale, dzisiaj śledzik...i wódecka, a potem w góry moje moje góry...

            www.zagrajtosam.home.pl/wav/slodkiego_milego_zycia.mp3
            • ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... 11.06.06, 11:21
              ...i "Ocalić od zapomnienia" - Lest We forget edited by Monika Wiench i and
              Elizabeth Drozd - 2004 Australian-Polish Community Services Inc. Footscray,
              Melbourne,Vic 3011; email: info@apcs.org.au

              Autorki tej pracy podjęły probę utrwalenia wspomnień osób, które przeżyły na
              wygnaniu okres II wojny światowej (lata 1939-1945). Te wspomnienia to 10
              osobistych historii życia, najmłodsza z osob ma 65 lat, najstarsza 89,
              zamieszkałych w większości - wschodnie dzielnicy Melbourne( zarejestrowane na
              tamie magnetofonowej w 2003 r).

              Ciekawa literatura.
          • Gość: Ciupazka Re: ....ludzko tęsknica... IP: *.it-net.pl 26.09.06, 20:14
            Tęsknota

            Obłoki, co z ziemi wstają
            I płyną w słońca blask złoty,
            Ach, one mi się być zdają
            Skrzydłami mojej tęsknoty.

            Te białe skrzydła powiewne
            Często nad ziemią obwisną,
            Łzy po nich spływają rzewne,
            Czasem i tęczą zabłysną.

            Gwiazdy, co krążą w przestrzeniach
            Po drogach nieskończoności,
            Są one dla mnie w marzeniach
            Oczami mojej miłości.

            Patrzą się w ciemne odmęty
            Te wielkie ruchome słońca...
            I ja miłością przejęty,
            Patrzę i tęsknię bez końca.

            Adam Asnyk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka