• przycinek.usa ciekawie o nastawieniach wysokosciomierzy 02.07.11, 05:42
      Wyłączenie zasilania komputera pokładowego FMS miało miejsce, gdy samolot miał wysokość ok. 15 m ponad pasem lotniska i także ponad gruntem w tym miejscu, oraz był w odległości ok. 60 m od pierwszego uderzenia o ziemię. Jak wiadomo, było to uderzenie częścią ogonową. MAK podaje godzinę wyłączenia FMS tę samą, co godzina katastrofy - 10:41:05.Rozważając powyższą sytuację, nasuwa się konieczność powiązania jej z działaniem systemu antykolizyjnego -TAWS oraz pracujących w nim dwóch wysokościomierzy barometrycznych elektronicznych WBE. Jeden znajduje się przed fotelem Kapitana, a drugi - przed Drugim Pilotem. Zapis wysokości 15 m na komputerze FMS, pochodzi właśnie z tych wysokościomierzy. Nie byłoby w tym niczego szczególnego gdyby nie to, iż komitet MAK umieścił w Raporcie informację - rzekome pomylenie przez załogę wysokości QFE z QNE. Konkluzję podali w punkcie 1.17.6. Imputują Kapitanowi i Nawigatorowi, że o 10:40:12 – ok. 4,6 km od progu pasa, gdy byli na wysokości ok. 280 m, wprowadzili do wysokościomierza WBE Kapitana - ciśnienie QNE 760 mm Hg, zmieniając tym dotychczasowe właściwe QFE 745 mm Hg, co rzekomo spowodowało dezorientacje Kapitana, - złudzenie, że samolot jest o 165 m wyżej niż był faktycznie. Konsekwencją miało być gwałtowne zniżanie aby wejść na ścieżkę.



      Przypomnienie wiedzy o wysokościach mierzonych parametrem ciśnienia powietrza:

      QFE - jest to ciśnienie atmosferyczne na poziomie lotniska lub na progu drogi startowej. Więc 745 mm Hg oznacza wysokość 0 m nad pasem.
      QNE - to standardowe ciśnienie na uśrednionym poziomie morza wynoszące 760 mm Hg / 1013 hPa.

      Podczas przelotu trasowego, ze względu na separację pionową samolotów stosuje się nastawę QNE, natomiast dla podejścia do lądowania przydatna jest nastawa QFE.

      To jest kwestia, którą powinny wyjaśnić polskie organa śledcze. W związku z danymi o TAWS i FMS pochodzącymi z badań w USA, kłamstwo MAK wydaje się oczywiste.Kontynuując rozważanie, jak to było możliwe, że komputer FMS zanotował wysokość 15 m - z wysokościomierzy WBE TAWSa, skoro w tym samym momencie, jeden z nich - ten Kapitana pokazywał 180 m, a WBE Drugiego Pilota 15 m?
      (...)

      rexturbo.salon24.pl/314275,badania-fms-w-usa-oraz-spotkanie-z-blogerami#comment_4602344
      • przycinek.usa fakty wskazuja na eksplozje 06.07.11, 04:17
        www.gazetapolska.pl/5189-ekspert-lotniczy-fakty-wskazuja-na-eksplozje
        • przycinek.usa Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne 06.07.11, 04:20
          Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne
          www.gazetapolska.pl/5746-rzad-tuska-ukrywa-zdjecia-satelitarne
          Pacyfikacja dociekliwych prokuratorów
          www.gazetapolska.pl/5192-tusk-zakneblowal-sledztwo-smolenskie

          =====

          W Polsce bomby termobaryczne są produkowane od 1988 r., gdyż jesteśmy jednym z nielicznych krajów, który również posiada technologię ich budowy. Znana jest polska bomba o kryptonimie „Tejsy” – oficjalnie zademonstrowana po raz pierwszy publicznie na targach przemysłu obronnego w Polsce w roku 1988.
          www.gazetapolska.pl/6018-lot-trzmiela
          • przycinek.usa Klich, Tu-154 i terroryści 06.07.11, 04:23
            W lutym 2010 r., dwa miesiące przed katastrofą smoleńską, Bogdan Klich informował, że Ministerstwo Obrony Narodowej zakończyło postępowanie na dostawę pięciu śmigłowców Mi-17 dla polskiego kontyngentu w Afganistanie. Zamówienie miała sfinalizować spółka Metalexport-S.

            8 lipca 2010 r. podpisano kontrakt z Metalexportem. Umowa opiewała na 115 mln dol. Jednak dwa miesiące później, 28 września, niespodziewanie zerwano ją, jako oficjalny powód podając niewywiązanie się przez spółkę z obowiązku dostarczenia MON certyfikatów dotyczących zamówionego sprzętu. Kto skorzystał na tej nagłej zmianie?

            Jak czytamy na stronie internetowej agencji lotniczej Altair: „[...] MON czekało z ostateczną decyzją jeszcze prawie 3 tygodnie, ale jednocześnie – dla zabezpieczenia sobie ewentualnego wyjścia awaryjnego, rozpoczęło bezpośrednie negocjacje z Rosoboronoexportem w sprawie zakupu bez pośredników nowo wyprodukowanych śmigłowców Mi-17. Nieoficjalnie MON podkreśla, iż było to możliwe dopiero w świetle nowej sytuacji politycznej, i woli Moskwy wykazania otwartości i gotowości dla współpracy z Polską także w zakresie wojskowości”.

            I najciekawsze: „Nowego dostawcę MON wybrało bez ogłoszenia przetargu. Warto zaznaczyć, iż wedle dostępnych informacji rosyjski rządowy organ nadzoru handlem uzbrojeniem otrzymywał donosy, rozpowszechniane przez jedną z polskich spółek na temat Metalexportu-S, dotyczące m.in. jego rzekomych dostaw uzbrojenia do Gruzji (nieobjętej żadnym formalnym embargo!). Do Rosji trafiały nawet sfałszowane dokumenty, rzekomo pochodzące z Metalexportu-S. Rząd Rosji na bazie tych dokumentów miał zakazać wszelkich kontaktów handlowych z tym pośrednikiem i storpedował możliwość wywiązania się przez niego z umowy, zawartej w obliczu posiadania wszelkich niezbędnych dokumentów, potwierdzających zdolność realizacji zamówienia. [...] Ostatecznie 28 września – tego samego dnia, gdy zerwano umowę z Metalexportem-S – Departament Zaopatrywania Sił Zbrojnych MON zawarł w Moskwie (!) z Rosoboronoexportem umowę na dostawę pięciu fabrycznie nowych śmigłowców Mi-17”.

            Z informacji tych wynika jasno, że Rosjanie zablokowali kupno śmigłowców za pośrednictwem polskiego Metalexportu i niezbyt czystymi środkami doprowadzili do rozpoczęcia innych negocjacji, na których – jak się okazało – skorzystał Rosoboronexport. Bogdan Klich, zrywając umowę z Metalexportem, tego samego dnia z nieznanych bliżej przyczyn błyskawicznie podpisał umowę z firmą kontrolowaną przez byłego agenta KGB – mogącego w dodatku pośrednio odpowiadać za katastrofę smoleńską. Według naszych informacji, potwierdzonych przez resort obrony narodowej, zakup śmigłowców Mi-17 to pierwszy przypadek nabycia sprzętu wojskowego przez MON bezpośrednio od moskiewskiego sprzedawcy.

            www.gazetapolska.pl/4959-klich-tu-154-i-terrorysci
        • zbignieff Re: fakty wskazuja na eksplozje 06.07.11, 10:16
          Kolejny bezimienny ekspert lotniczy. Szkoda słów. Choćby to:

          "_Natomiast poziom, na którym doszło do rozerwania kadłuba, można określić po analizie rozłożenia szczątków na zdjęciu satelitarnym."

          Gdyby doszło do eksplozji i rozrzutu szczątków po okolicy, to chyba logiczne jest, że na zdjęciach satelitarnych szczątki powinny być ułożone koliście względem epicentrum wybuchu, nieprawdaż? Dostępne zdjęcia temu przeczą, a wspomniane "przemieszczenie szczątków przez Rosjan" jest nierealne, gdyż jednocześnie dla uwiarygodnienia wersji wypadku trzeba by dosłownie z dnia na dzień jednocześnie wyciąć niezły kawał lasu. No ale skoro Rosjanie dysponują bombami, które wybuchają prawie bezgłośnie* to pewnie mają w swoim arsenale równie dyskretne metody wycinki. smile

          * USA też. Pamiętacie bezgłośne wysadzenie wież WTC
          • sevenseas Re: fakty wskazuja na eksplozje 06.07.11, 18:01
            "*USA też. Pamiętacie bezgłośne wysadzenie wież WTC"

            Pamietamy.

            www.youtube.com/watch?v=0YvrKfWkxdw
            www.youtube.com/watch?v=G1zED8dy63w
            Pisalem juz ze jestes ........?
            • zbignieff Re: fakty wskazuja na eksplozje 07.07.11, 08:23
              www.911myths.com/index.php/A_WTC7_explosion_video smile
              Czyli jeszcze bardziej wyrafinowana technika wyburzania. WTC7 zawalił się pół dnia później smile
              • sevenseas Re: fakty wskazuja na eksplozje 07.07.11, 12:28
                Nie wklejaj tutaj tych bzdur z wikipedii, usilnie probujacych udowodnic ze wybuchow nie bylo.

                "racking down the source of this clip proved very difficult"

                Bardzo trudne, dla zbignieffow. Autorem jest Lucia Davis, zrobila film dla HBO. Tyle ze w wersji HBO wybuch zostal wyciety, specialnie dla zbignieffow.

                www.youtube.com/watch?v=wV69ZByB0xE&feature=related
                1. Nie rozumiesz angielskiego, wiec nie wiesz co mowia strazacy, ale zapewne klamia.

                2. To jest temat "smolenski" nie WTC

                3. Juz nie odpisuj, nie interesuje mnie twoje zdanie, tylko trzeba poprawic pewne twoje nieudolne manipulacje.
    • przycinek.usa bardzo interesujacy artykul o tym "ladujacym" IL76 08.07.11, 04:58
      ander.salon24.pl/321615,il-76-nad-smolenskiem
      Fragment:
      "Powróćmy w takim razie do pytania, po co IŁ-76MD RA-78817 miał w ogóle pojawić się w Smoleńsku?

      Warto zobaczyć, o jakim samolocie w ogóle mówimy; na portalu russianplanes.net można się przyjrzeć właśnie tej konkretnej maszynie, która miała lądować w dn.10.04.2010 r na lotnisku Smoleńsk Sieviernyj.

      Inne miejsca, gdzie można sobie ten samolot dokładnie obejrzeć:

      bednenkiy.livejournal.com/16283.html (zdjęcia dobrej jakości)

      russianplanes.net/REGINFO/7581 (zdjęcia + informacje)

      russianplanes.net/ID45374 (zdjęcie)"
      • przycinek.usa Biała Księga nie ma żadnej wartości merytorycznej. 09.07.11, 04:18
        Podaje wam link, bo calosc szczegolnie mnie ubawila.

        maruda.salon24.pl/322747,tajemnica-obezwladnienia-samolotu-tu154m-na-wysokosci-15-metrow
        • przycinek.usa Tłumacz opóźnia raport a bandyci dalej rzadza 09.07.11, 04:23
          Kataryna pisze:
          "Dzisiejszego newsa traktuję więc raczej jako ściemę autorstwa samej władzy, która ma kolejny - po rzekomej konieczności przetłumaczenia go na dwa obce języki przed upublicznieniem po polsku - pretekst do odwlekania pokazania raportu. Zwalanie opóźnienia na tłumacza, gdy rozwiązanie jest na wyciągniecie myszki, ośmiesza rząd - bo to on jest przecież autorem przecieku do mediów."

          He he he. Scieme. No prosze, warto czytac Kataryne. Czlowiek poznaje nowe slownictwo prosto z Polski.

          kataryna.salon24.pl/322584,tlumacz-opoznia-raport-millera
          I dla rownowagi opinia racjonalisty rozumka:

          andrzejmat.salon24.pl/322719,tlumaczenie-raportu
          he he he he

          A swoja droga, to przeczytalem nawet kilka komentarzy pod tekstem Kataryny, sprawa jest jasna jak slonce, niestety racjonalisci rzadza. I co im zrobisz? Bandyci rzadza Polska.
          • przycinek.usa konferencja 09.07.11, 06:54
            forum.gazeta.pl/forum/w,17007,126865783,126865783,Konf_prasowa_Smolensk_i_nowe_rewelacje.html
    • przycinek.usa istotny artykul w ND - wywiad z Robertem Terelą 10.07.11, 08:24
      Z mjr. rez. Robertem Terelą, pirotechnikiem, byłym funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110709&typ=po&id=po02.txt
      (...)
      Które rzeczy, oprócz wraku i oryginalnych czarnych skrzynek, znajdujące się jeszcze na terytorium Rosji stanowią istotny materiał dowodowy?
      - Kamizelki kuloodporne funkcjonariuszy BOR. Mam nadzieję, że szef BOR nie pozwolił ich zniszczyć. Nie mam pojęcia, co się z nimi dzieje. Nie słyszałem żadnych istotnych informacji na ten temat.

      Co można stwierdzić, mając taką kamizelkę?
      - Ze względu na budowę kamizelki można przeanalizować ewentualne odkształcenia jej struktur. A jeżeli jej użytkownik byłby w strefie działania fali uderzeniowej, można stwierdzić zmiany termiczne i ewentualnie zlokalizować mikroślady, jak również uszkodzenia mechaniczne. Jak najbardziej kamizelki mogą stanowić istotny materiał dowodowy w sprawie. Oczywiście, by potwierdzić lub odrzucić określone hipotezy.

      Nie da się ich "wyczyścić"?
      - Uszkodzeń mechanicznych i termicznych nie da się usunąć. Całkiem inaczej jest w przypadku śladów chemicznych.

      Wyliczył Pan wiele zaniedbań Biura Ochrony Rządu w kontekście katastrofy, ale gen. Marian Janicki nie ma sobie nic do zarzucenia, wręcz przeciwnie, awansował.
      - Kwestie uchybień lub zaniedbań ze strony BOR powinna stwierdzić komisja lub prokuratura. Stwierdzenie niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy BOR powinno być przedmiotem postępowania wyjaśniającego wewnątrz BOR. Odnoszę bardzo przykre wrażenie, że obecny szef BOR ma wątpliwą wiedzę co do funkcjonowania formacji, którą dowodzi. (...)

      Wypowiedzi i etykę pana Janickiego pozostawiam bez dalszego komentarza. Całokształt jego pracy i brak kompetencji jako szefa BOR wywołuje u mnie bardzo negatywne odczucia, tak samo jak jego awans na wyższy stopień generalski.
    • przycinek.usa komentarz: E. Klich chce immunitet 16.07.11, 06:25
      mea.culpa.salon24.pl/324530,klich-edmund-i-immunitet-czyli
      Klich Edmund i immunitet czyli...

      ... dlaczego ten gość chce do senatu?

      1-sza wersja oficjalna:
      Będzie walczył o prawdę smoleńską

      www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/531466,plk_edmund_klich_startuje_do_senatu_bedzie_walczyl_o_prawde_smolenska.html
      Bzdura i ściema. Jak sobie Klich Edmund wyobraża walkę z... samym sobą? Przecież to on sam, nieprzymuszony:

      utrudniał lub uniemożliwiał przeprowadzenie badań wraku, rozpowszechniał nieprawdziwe informacje o zderzeniu ze "stalową brzozą" co miało spowodować obrócenie się samolotu na plecy i śmierć wszystkich paseżrów, rozpowszechniał nieprawdziwe informacje dotyczące polskich pilotów, przebiegu lotu, gen. Błasika itp. itd.

      Wymienie wszystkich "zasług" Klicha Edmunda zajęłoby 2 dni.

      2-ga wersja oficjalna:

      "Mam duże poparcie w regionie a jako osoba publiczna mogę zrobić wiele dla jego mieszkańców"

      wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Zaskakujace-plany-Klicha-Nie-chcialem-o-tym-mowic,wid,13600136,komentarz.html
      Zapewne w regionie w którym nasz "ekspert" mieszka przebywa wielu "zasłużonych mieszkańców":

      byłych funkcjonariuszy UB, SB, LWP, MO, TPPR czy innych "utrwalaczy władzy ludowej" którym Klich zamierza wiernie służyć...

      3-cia wersja. Nieoficjalna.

      Klich Edmund czuje, że jeżeli PiS wygra to czeka go spotkanie z prokuratorem (Pasionkiem?) a potem z sądem, który dokona oceny jego "eksperckich" dokonań...

      Chce więc schronić się w senacie żeby odwlec - chroniony immunitetm - spotkanie ze Sprawiedliwością.

      Mam nadzieję, że mu się to nie uda.
    • przycinek.usa nowe interesujace artykuly 21.07.11, 03:02
      Artykul o tym, ze Miller chce ten raport utajnic:
      niezalezna.pl/13464-miller-utajni-smolenski-raport-millera
      Z nastepnego artykulu dowiadujemy sie m.in. ze Obama obiecal Kaczynskiemu pomoc w sledztwie - jesli bedzie nowy rzad Polski i zgodzi sie na pomoc:

      tysol.salon24.pl/325517,walka-o-raport-millera
      "Zdaniem Antoniego Macierewicza szanse na otrzymanie pomocy ze strony najważniejszego państwa NATO mimo wszystko są.

      -Na szczęście prokurator generalny Stanów Zjednoczonych nie jest zależny od Tuska. USA nie podejmą działań, które byłyby zakwestionowane przez Polskę i skoro Radosław Sikorski i Paweł Graś nie chcą amerykańskiej pomocy, to Amerykanie nie będą się narzucać. Natomiast prezydent Obama zadeklarował w rozmowie z Jarosławem z Kaczyńskim, że jeśli w Polsce będzie rząd, który się zgodzi na amerykańską pomoc, to pomoc będzie Polsce udzielona – uważa były likwidator WSI.

      W ponizszych artykulach jest mowa o tym slynnym uzbrajaniu "Uchodu":

      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110719&typ=po&id=po21.txt
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110719&typ=po&id=po23.txt
      Wyglada wiec na to, ze mainstream jak zwykle wciska ludziom kit.

      Tu natomiast jest interesujacy artykul o tym, ze nikt nie wierzy w to - ze to byl lot cywilny:
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110719&typ=sw&id=sw03.txt
    • przycinek.usa komentarz z salonu 23.07.11, 04:18
      poljaczki.salon24.pl/326333,uzupelniony-raport-mak
    • przycinek.usa raport NIK 26.07.11, 03:13
      januszwojciechowski.salon24.pl/327190,raport-nik-ktory-wywola-polityczne-trzesienie-ziemi
      Raport NIK, który wywoła polityczne trzęsienie ziemi

      Nie raport Millera, nie śledztwo prokuratury, ale raport NIK wywoła polityczne trzęsienie ziemi w wyjaśnieniu okoliczności katastrofy smoleńskiej.
      A z faktu, że rząd utrudnia kontrolę należy wnioskować, że idzie ona dobrym tropem.


      1. 14 lipca 2010 roku zwróciłem się do prezesa NIK Jacka Jezierskiego o przeprowadzenie kontroli działań administracji rządowej w zakresie okoliczności katastrofy smoleńskiej.(treść listu znajdziecie państwo na moim blogu z 14 lipca 2010 roku pt. "Niech NIK włączy się w wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej".

      Poprosiłem wówczas o zbadanie:


      - kto i w jakim zakresie odpowiadał za przygotowanie i organizacje wyjazdów delegacji państwowych na Uroczystości Katyńskie w dniach 7 i 10 kwietnia 2010 roku, - czy instytucje i osoby odpowiedzialne rzetelnie wykonały swoje obowiązki w zakresie organizacji przygotowania obu wyjazdów, - czy polskie instytucje i osoby odpowiedzialne za organizację tych wyjazdów współpracowały z odpowiednimi władzami rosyjskimi, czy współpraca ta była prawidłowa, - czy zapewniony został odpowiedni poziom zabezpieczenia i ochrony delegacji, w których brali udział Prezydent RP oraz Prezes Rady Ministrów, - czy samoloty, którymi podróżowały delegacje państwowe miały aktualne badania techniczne i były w stanie zapewniającym bezpieczeństwo lotów, - czy załogi samolotów, którymi podróżowały delegacje były odpowiednio wyszkolone i dysponowały wymaganym doświadczeniem zawodowym, - czy instytucje i osoby odpowiedzialne podjęły właściwe działania zmierzające do zapewnienia stronie polskiej możliwie najszerszego udziału w wyjaśnieniu okoliczności i przyczyn katastrofy, - czy instytucje i osoby odpowiedzialne rzetelnie wykonały swoje obowiązki w zakresie identyfikacji ciał ofiar katastrofy oraz zabezpieczenia miejsca katastrofy?

      2. NIK usłuchała starego prezesa, podjęła kontrole - i zrobiło się gorąco!

      ----------------------
      wszolek.salon24.pl/327338,po-blokuje-dzialania-nik
      "Rzeczpospolita": Z korespondencji między Najwyższą Izbą Kontroli a Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, do której dotarła „Rz", wynika, że izba skarżyła się, iż pracownicy KPRM mieli jej utrudniać kontrolę. NIK badała sposób organizacji lotów najważniejszych osób w państwie w latach 2005 – 2010, również lotu do Smoleńska. (...) Jak dowiedziała się „Rz", urzędnicy Kancelarii Premiera przekazali kontrolerom NIK żądane informacje dopiero po interwencji władz izby. – Trwało to blisko dwa miesiące – mówi osoba z kierownictwa NIK. Z dokumentów, które posiada „Rz", wynika, że cały spór trwał wiele miesięcy.

      Według informacji "Rz", KPRM miała blokować kontrolę NIK i przesyłać błędne informacje. Jeśli to wszystko prawda, prokuratura powinna wszcząć kolejne śledztwo wokół szefa kancelarii Tomasza Arabskiego i jego współpracowników, nie wyłączając samego premiera Tuska.
    • przycinek.usa Dziwne szczątki statku powietrznego 27.07.11, 06:46
      to po prostu trzeba zobaczyc:
      albatros.salon24.pl/327741,dziwne-szczatki-statku-powietrznego-bez-pilota
      • przycinek.usa 2 nieznane ofiary 27.07.11, 07:35
        wiecej zdjec i nieznane ofiary:
        kisiel.salon24.pl/327749,smolensk-co-jest-z-tymi-zdjeciami-nieznane-ofiary
    • przycinek.usa bomba - video - RE: NIK vs KPRM 27.07.11, 08:04
      Janusz Wojciechowski i Arkadiusz Czartoryski ws. utrudniania kontroli NIK przez KPRM:
      www.youtube.com/watch?v=8iZTWiOxdE0
      chcialem rowniez zamiescic link do konferencji Antoniego Macierewicza odnośnie ustaleń prokuratury wojskowej z 26.07.2011 ale video jest uszkodzone - jakby ktos mial dobre video - to prosze zamiescic. To samo dotyczy video z samej konferencji prokuratury - chcialem to sam zobaczyc, ale nie jest dostepne (jeszcze). Macierewicz mowi tam m.in. ze nie ma obecnie dostepnej analizy fonoskopijnej z katastrofy, co jest wedlug mnie skandalem jak zreszta wszystko w tej sprawie.
      • przycinek.usa jest video Antoniego Macierewicza 27.07.11, 08:09
        konferencja Antoniego Macierewicza odnośnie ustaleń prokuratury wojskowej z 26.07.2011

        www.youtube.com/watch?v=kaf3H07d7DQ
        Uwazam, ze to jest wazne video - koniecznie trzeba zobaczyc.
        • przycinek.usa inne video Antoniego Macierewicza 27.07.11, 08:28
          spotkanie wczesniejsze (rownie interesujace):
          www.youtube.com/watch?v=qBbmWlYb0sc
          • przycinek.usa Re: inne video Antoniego Macierewicza 27.07.11, 08:35
            najwazniejsze fragmenty dotycza naszego rejestratora - naszej skrzynki NIE ma i nie ma ekspertyzy skrzynki ATM.
    • przycinek.usa Macierewicz: były dwa wielkie wstrząsy 29.07.11, 08:23
      niezalezna.pl/13879-macierewicz-byly-dwa-wielkie-wstrzasy
      Szef parlamentarnego zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz (PiS) powiedział, że według analizy pracującego w USA eksperta przyczyną katastrofy smoleńskiej były "dwa wielkie wstrząsy", a nie uderzenie o brzozę.

      Podczas czwartkowego posiedzenia zespołu parlamentarnego za pomocą telemostu połączono się z USA, gdzie prof. Kazimierz Nowaczyk, kierujący zespołem analizującym ostatnie minuty lotu Tu-154M do Smoleńska, przedstawił część wniosków z tej analizy. Jasno z niej wynika, że przyczyną katastrofy były "dwa wielkie wstrząsy".

      - Pan prof. Nowaczyk stwierdził, że - według niego - miały one charakter zewnętrzny w stosunku do mechanizmu samolotu.(...) Ja jedynie przekazuję jego zdanie, nie mam własnego poglądu na ten temat - powiedział Macierewicz.

      Poseł PiS nie chciał mówić o naturze i pochodzeniu ewentualnych wstrząsów. - Nie interpretuję tego, na razie zbieramy fakty - podkreślił. Dodał, że zespół prof. Nowaczyka w oparciu o zarejestrowane parametry lotów mógł stwierdzić jedynie, że takie wstrząsy miały miejsce i w którym miejscu nastąpiły. - Ale jakiej one były natury, jaka była ich przyczyna, tego nie wiemy - zaznaczył szef zespołu badającego przyczyny katastrofy smoleńskiej. - Wiemy, że powodem katastrofy nie było zahaczenie o brzozę - podkreślił Macierewicz. - Samolot nie zmienił kursu po minięciu tej brzozy, zmienił kurs dopiero (...) dużo dalej - powiedział.

      Macierewicz zaznaczył, że analizie amerykańskiego zespołu poddano dane zawarte w mechanizmach samolotu.

      - Mieliśmy do czynienia z chłodną analizą profesjonalisty, fizyka, profesora Uniwersytetu Maryland, który od wielu, wielu miesięcy pracuje nad danymi amerykańskimi pochodzącymi z przyrządów tego samolotu, które zostały zbadane w Redmond w USA i (...) stały się bazą do analizy całego zespołu, w imieniu którego dzisiaj prezentował jego wyniki pan profesor Nowaczyk – powiedział Macierewicz.

      Jak dodał, wnioski są następujące: samolot nie zmienił kursu po minięciu brzozy, tej - mówił poseł PiS - "której MAK przypisuje złamanie skrzydła i obrót wokół własnej osi i przebieg katastrofy".

      - Tak nie było, samolot nie zmienił tego kursu, nie ma co do tego cienia wątpliwości. To stało się dużo dalej, po minięciu punktu wyznaczonego przez aparaturę TAWS, a między punktem zamrożenia wszystkich funkcji, zamrożenia pamięci centralnego komputera. Wtedy, kiedy doszło – na skutek dwóch wielkich wstrząsów - do awarii systemu zasilania, systemu elektrycznego – powiedział Macierewicz. Jak dodał, stało się to 15 metrów nad poziomem pasa.
      • zbignieff Tajemnica obezwładnienia samolotu Tu154M 30.07.11, 16:25
        maruda.salon24.pl/322747,tajemnica-obezwladnienia-samolotu-tu154m-na-wysokosci-15-metrow
        Świetne podsumowanie. O tym, że Macierewicz i "spiskowcy" sprawiają w tym temacie wrażenie ludzi, którzy są lekko na bakier z rozumieniem testu pisanego już pisałem. Ale czy rzeczywiście "Ponad 130 osobowy zespół inteligentnych ludzi nie wyłapuje takich sprzeczności w pisanym przez siebie tekście?". Moim zdaniem nie i należy umieć dostrzec to, że M. nie pierwszy raz mantruje pod nosem jakąś brednie jakiś czas i... nagle ją osieraca. Czemu? Ano właśnie mnożąc niedomówienia i insynuacje najwygodniej tworzy się mity. I tym oto sposobem na naszych oczach Macierewicz powołuje do życia "Mit Smoleński" - ściśle według wskazań mistrza kłamstwa i propagandy - Joseph Goebbelsa. Oczywiście większość osób na tym forum nazwie ten proces "dochodzeniem do prawdy" smile

        • zbignieff Obezwładnienie obezwładnione 01.08.11, 13:04
          wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/komisja-obalila-teze-macierewicza-nikt-nie-obezwla,1,4809357,wiadomosc.html
          Oczywiście niezakłamane, informujące media nawet o tym nie wspomną. Tak więc również i tutaj próżno wyglądać komentarza do tej wiadomości.
          • przycinek.usa co za bzdury 03.09.11, 19:04
            zasmiecasz mi watek glupimi wypowiedziami.
            To jest absolutnie nie do wiary jak manipulujesz faktami.

            g. prawda!

            Tu masz raport MAK po angielsku:
            slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/ANGIELSKIfinalreport_eng.pdf
            otworz raport na stronie 70.
            powieksz wykres do 400% i zobacz sobie uklad wykresow czujnikow.
            Pitch angle bedziesz miec okolo 14.5 stopni WZRASTAJACO - kiedy nastepuje gwaltowny spadek wykresu przyspieszenia pionowego - z okolo 1.2 do 0.8. Potem samolot dalej leci w gore, az do momentu, kiedy pitch angle jest 19.4 stopnia.

            Czyli tlumaczac na jezyk potoczny - samolot sie wznosi i w ulamku sekundy dziala na niego sila okolo 32 ton od gory, po czym wznosi sie dalej i zaczyna spadac.

            Ten ulamek sekundy jest latwy do oceny, poniewaz jedna kratka = 10 s - a wykres pokazuje spadek pionowo w dol. Jak ktos chce to moze sobie to powiekszyc do 1200% i wtedy mozna nawet linijka zmierzyc ten czas. Mnie wychodzi 0.27 sekundy! W tym czasie samolot przelatuje okolo 20 metrow z predkoscia 270km/h. Wez sobie wbij w leb, ze na odcinku 20 metrow przyspieszenie 80 tonowej maszyny o 0.4 g jest niemozliwe aerodynamicznie.

            To moze dokonac tylko wybuch.

            Mam nadzieje, ze pozostali czytelnicy potrafia to samodzielnie ocenic.
            Mam nadzieje, ze inni ludzie nie beda tak leniwi i wreszcie rusza dupy i sami to otworza, przeczytaja i zrozumieja. I jak to zrozumieja, to moze wreszcie zacznie sie jakas rozsadna dyskusja.
    • byly-kadi-lak 18 tlukow na pokladzie 29.07.11, 18:15
      Wg raportu Milera, na pokladzie pracowalo 18 telefonow komorkowych ! Jeden nalezal nawet do czlonka obslugi samolotu.....Czy to znaczy ze my, ludzie zachodu, mamy pierdolca idac za daleko w swej ostroznoci? Bo ja to nie pamietam chyba lotu w ostatnim czasie, by obsluga nie powtarzala pasazerowm by wylaczyli komorki, laptopy etc. A potem jezszcze laza i sprawdzaja, czy jakic cwaniak po cihu nie dzwoni do ukochanej.
      A tu Tutka podchodzi do najtrudniejszego manewru w calej podrozy czyli ladowania, warunki i lotnisko sa siermiezna a ludziska sobie dzwonia jakby w knajpie siedzieli. Co jest ??
      • przycinek.usa Re: 18 tlukow na pokladzie 27.08.11, 06:15
        panie szanowny, zanim zaczniesz dalej obrazac ludzi - wez pod uwage, ze jestes troche opozniony w zakresie dyskutowanych informacji - juz od dawna dyskutowana byla kwestia tzw. telefonow - poniewaz wcale nie jest oczywiste, ze one byly wlaczone caly czas - ja na przyklad uwazam, ze pasazerowie cos zauwazyli i wlaczyli te telefony w ostatniej chwili.
    • glupi_jasio Pilna przebudowa... salonka dla generałów 05.08.11, 03:19

      acontrario.nowyekran.pl/post/22846,ile-osob-mozna-zmiescic-w-tupolewie
      Dla mnie to jakieś horrendum: 6 kwietnia wydano dyspozycję, natychmiast wykonaną, zmiany przestrzeni pasażerskiej PLF 101. Powiększono ilość miejsc wskutek przebudowy salonki. Dokładnie do tej salonki przeniesiono Sztab Generalny (pierwotnie, generałowie mieli lecieć JAKiem). Warto przeczytać cały zalinkowany tekst.

      Dodam jeszcze, że 28 lutego 2010 podjęta została decyzja o trwałym wyłączeniu radiostacji ratowniczo-alarmowych w tupolewie... ponoć, po rosyjskim remoncie, kłóciły się z systemami tupolewa.

      • zuzkazuzka111 Re: Pilna przebudowa... salonka dla generałów 05.08.11, 08:31
        Pisałam o tym na sąsiednim forum.
        Stawianie tego jako zarzut dla 36 pułku w raporcie to albo podpowiedź albo skrajna głupota.
        Jest to według mnie wskazówka, bo ktoś wydał takie polecenie, a nie ma możliwości, by nagle 36 pułkowi zachciało się wozić o 10 krzesełek więcej, bo na cholerę im to.
        Więc trzeba sprawdzić, kto i z jakim uzasadnieniem zamówił montaż tych krzesełek, kiedy je zamówiono, kto za to płacił, itp.
        Co jak co, ale biurokracja w wojsku ma się dobrze.
        No chyba, że jak ruska taśma z wieży szympansów dokumenty znikną.
    • przycinek.usa "oderwane" skrzydlo bylo dluzsze 27.08.11, 05:46
      wprawdzie temat nie cieszy sie juz zadnym zainteresowaniem, to jednak pojawiaja sie ciagle artykuly poruszajace calkiem zaskakujace tematy. Tym razem dotyczy to dlugosci oderwanego skrzydla. Okazuje sie, ze rosjanie zle podali dlugosc oderwanego kawalka skrzydla. Tak naprawde oderwane skrzydlo mialo 6.5 m dlugosci.

      niezalezna.pl/14997-dowod-ws-smolenska-zostal-spreparowany
      Zagadkę długości oderwanego kawałka skrzydła niełatwo jest wyjaśnić. Można by spekulować, że oderwana ponadsześciometrowa końcówka nie pasowała do koncepcji pancernej brzozy. W związku z tym jakiś sprytny funkcjonariusz spośród fachowców, którzy cięli wrak na smoleńskim pobojowisku, dopasował przy okazji rozmiary urwanej końcówki do przyjętej koncepcji, rozrywając ją w miejscu, gdzie powinna uderzyć brzoza. Po skróceniu końcówki skrzydła o 1,5 m wszystko pasowało już do siebie i teoria nabrała spójności. W pośpiechu zapomniano jednak o tym, że ten fragment zmierzyli w pierwszych dniach po katastrofie polscy eksperci. Kiedy Polacy oficjalnie zauważyli tę niezgodność, Rosjanie woleli nie podejmować dyskusji i zmienili liczbę w swoim raporcie.
      Co ciekawe, Siergiej Amielin nawet po opublikowaniu przez MAK materiałów podających długość utraconego skrzydła jako 6,5 m, nadal z uporem twierdzi, że było to tylko 4,5 m. Kto ma w tym sporze rację? Czy wygląd i długość końcówki skrzydła mogły się zmienić kilka dni po katastrofie? Czy mogło ono zostać rozszarpane na dwie części, aby upozorować, że urwał je pień drzewa? Sprawa wyjaśni się, kiedy wrak Tu-154M wróci do Polski. Jeśli wróci.
      (...)

      Bezpośrednim świadkiem, który mógłby potwierdzić, że smoleńska brzoza przerąbała skrzydło odrzutowca, jest Nikołaj Bodin, właściciel zapuszczonej działki obok feralnego drzewa, który przypadkowo był na miejscu. Pęd gazów wyrzucanych z silników tupolewa przewrócił Bodina na ziemię, a nie porwał go dalej tylko dlatego, że złapał się kurczowo koła swojego samochodu. Po przelocie samolotu Bodin widział upadek korony drzewa, ale nie zauważył żadnego rozszarpywania skrzydła ani odpadającej końcówki. Świadek zeznał rosyjskim prokuratorom, że nie spostrzegł, aby od samolotu po minięciu brzozy cokolwiek odpadło, a maszyna leciała dalej po prostej.

      Kluczowym dowodem na rzecz niewinności brzozy jest miejsce, gdzie znaleziono końcówkę skrzydła. Raport Millera (patrz tabela 1) precyzyjnie lokalizuje, że urwany fragment upadł 110 m od brzozy i 20 m bliżej toru lotu. Nikt ze zwolenników oficjalnej teorii nie wyjaśnił dotychczas, jaka tajemnicza siła przeniosła tak daleko urwaną końcówkę skrzydła, i to w kierunku osi pasa.
      • przycinek.usa Ujawnił fałszerstwo w Moskwie, dostał zarzuty 27.08.11, 05:48
        Płk pilot Bartosz Stroiński, szef eskadry specpułku, który ujawnił, że podpisał inny protokół stenogramów rozmów w kabinie pilotów TU 154 M, niż oficjalnie Polsce przekazał MAK, usłyszał prokuratorskie zarzuty w związku ze smoleńskim śledztwem. Drugą osobą z zarzutami jest były dowódca rozwiązanego kilka dni temu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego płk. Ryszard Raczyński.

        - To absolutny skandal, zarzuty powinien usłyszeć minister Jerzy Miller, a nie piloci 36 sepcpułku. Oficer, który ujawnił fałszerstwa, bronił dobrego imienia kolegów, a przede wszystkim oparł się presji i nie podpisał zafałszowanego stenogramu z czarnych skrzynek, ma zarzuty. Tymczasem ci, którzy rzeczywiście odpowiadają za fatalne przygotowanie wizyty w Katyniu śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, że wysłano polską elitę na lotnisko bez żadnego rozpoznania, mają się doskonale – mówi nam poseł Antoni Macierewicz, szef parlamentarnego zespołu ds smoleńskiej katastrofy, autor Białej Księgi szczegółowo dokumentującej m.in. wszystkie nieprawidłowości ze strony rządu dotyczące przygotowania wizyty i podjętych działań po katastrofie.

        To właśnie płk Bartosz Stroiński, przyjaciel mjr Arkadiusza Protasiuka, razem z drugim pilotem odczytywali w Moskwie zapisy czarnych skrzynek, gdzie zostały zarejestrowane rozmowy jego zmarłych kolegów. Po ich odsłuchaniu zostały sporządzone stenogramy, które podpisali polscy piloci.

        - Podpisywałem dokument zawierający stenogram z rozmów. Nie wiem, dlaczego opublikowany został inny – ujawnił płk Stroińskiw czerwcu ubiegłego roku na antenie TVN24.. Pod oficjalnym zapisem rozmów z kabiny Tu-154 jest określony jako osoba, która rozpoznała głosy obecnych w kabinie. Mimo to pod opublikowanym dokumentem, przy jego nazwisku nie ma podpisu.
        Pod opublikowanym we wtorek stenogramem wymienionych jest sześć osób: Stroiński, eksperci - Sławomir Michalak i Waldemar Targalski - oraz troje Rosjan. Znajduje się tam jednak tylko pięć odręcznych podpisów, brak jest natomiast podpisu właśnie Bartosza Stroińskiego.

        Oficer zapewniał, że podczas pracy w Moskwie podpisał dokument zawierający stenogram rozmów w kabinie Tu-154 10 kwietnia. "Byłem poproszony do współpracy jako osoba posiadająca doświadczenie z kokpitu tego typu samolotu" – stwierdził, podkreślając, że nie wie, dlaczego na opublikowanym dokumencie nie ma jego podpisu.

        Wojskowa prokuratura postawiła mu zarzuty dotyczące niedopełnienia obowiązków służbowych związanych z organizacją lotu do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010 r. w zakresie wyznaczenia i przygotowania załogi TU 154 M. Zarzutów do tej pory nie usłyszał nikt, kto zajmował się organizacją lotu ze strony kancelarii premiera. Przypomnijmy, że zgodnie z dokumentami osobą odpowiedzialną za przygotowanie lotów jest szef kancelarii premiera. Za przygotowanie lotu śp. Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki i towarzyszących im osób odpowiadał Tomasz Arabski.

        niezalezna.pl/15048-ujawnil-falszerstwo-w-moskwie-dostal-zarzuty
        • przycinek.usa eksperci millera nie czytali raportu MAK 27.08.11, 06:11
          To jest bardzo dobry i zaskakujacy material - wprawdzie wiemy juz od dawna, ze na samolot zadzialala sila od gory i przyspieszenie spadlo do 0.2 g - na tej podstawie kazdy uczen szkoly podstawowej moze sobie obliczyc sile dzialajaca na ten samolot od gory bowiem z 2 prawa Newtona wynika, ze F=m*a czyli sila jest rowna 80 tys kg masy razy zmiana przyspieszenia okolo 1 g. 1 g = okolo 10 m/s2. Wyglada wiec, ze ta sila wyniosla okolo 800 tysiecy newtonow czyli 80 ton. To nawet bylo wiecej jak 80 ton, bo samolot sie wznosil, wiec bylo przyspieszenie pionowe - ja tego dokladnie na pamiec nie czytalem, ale z tych wykresow wynikalo, ze to bylo znacznie wiecej od 1g. Jesli ktos ma w ogole jakies watpliwosci, to ja naprawde wspolczuje - bo po tylu miesiacach trzeba miec doprawdy znieczulice informacyjna, aby tego nie rozumiec. W artykule pojawia sie szereg innych ciekawych wnioskow, - polecam przeczytac caly artykul:

          tysol.salon24.pl/336576,wstrzasy-dzialaly-na-samolot-od-gory
          "– Z przeprowadzonych dotychczas analiz zapisów TAWS wynika, że samolot po zderzeniu z brzozą leciał jeszcze prawie 150 wzdłuż trajektorii równoległej do prawidłowego kursu podejścia na lotnisko. Według raportów MAK i Millera natomiast, tuż po zderzeniu z brzozą i utracie fragmentu lewego skrzydła, samolot wykonał beczkę autorotacyjną (niekontrolowaną). Podczas jej wykonywania skręcił w lewo. Tutaj rozchodzą się drogi obu raportów i naszych analiz. Według odczytów TAWS dopiero za jego piątym alarmem, przemilczanym zarówno w raporcie MAK, jak i Millera, nastąpiły dramatyczne wydarzenia, które miały decydujący wpływ na przebieg ostatnich sekund katastrofy, a więc dwa wstrząsy i zamrożenie FMS pozbawionego zasilania. Jak wyglądało tych kilka ostatnich sekund (około trzech) trudno mi jest w tej chwili powiedzieć. Analizy nie zostały jeszcze zakończone."

          • leny20-4-7 pytania/hipotezy bez odpowiedzi 27.08.11, 20:30
            watpliwosci zwiazanych z Katastrofa jest bezwatpienia kilka. hipotez powstalych na ich bazie jeszcze wiecej niestety ani raport MAKu ani Millera nie rozwiewaja wszystkich.

            sceptycy stawiajacy pytania zazwyczaj byli/sa wyszydzani przez "starszych badz madrzejszych" czerpiacych swoja wiedze powiedzmy ze z tvnu.

            mysle, ze przy dobrej woli mozna dotrzec do prawdy, potrzeba drobiazgowej analizy wraku byc moze nawet ekshumacji cial ofiar pod nadzorem ekspertow jakiejs 3 strony. na razie woli ku temu nie ma, przynajmniej ja nie widze.

            dlatego dobrze, ze m.in. Ty utrzymujesz ten watek wysoko i przypominasz o sprawie. obys nie musial robic tego przez 50lat jak ci, ktorzy nie zgadzali sie z analizami komisji nikolaja budrenki.

            pozdrowienia,

            ps. coby byla jasnosc ja nie zakladam, ze Katastrofa byla wynikiem zamachu. nie wykluczam ( sklaniam sie wrecz ku temu), ze mogl to byc tragiczny wypadek lotniczy, na ktory nalozylo sie wiele poszczegolnych kwestii. dla mnie, na teraz, kwestia wazniejsza jest fakt rozgrywania polskich spraw rekoma np. rosjan. tylko tym razem nasz ulubiony premier najzwyczajniej w swiecie zostal "ograny" przez lepszego do siebie i majacego lepsze zapecze przeciwnika. jesli komukolwiek roilo sie w glowie, ze w stosunkach polsko-rosyjskich cokolwiek zalezne bylo/jest od naszej strony to jest chyba juz teraz nie ma takich zludzen. szkoda, ze tak droga to byla nauka.
      • stoje_i_patrze ja w sprawie aktywnosc 27.08.11, 20:50
        "Wprawdzie temat nie cieszy sie juz zadnym zainteresowaniem, to jednak pojawiaja sie ciagle artykuly poruszajace calkiem zaskakujace tematy. "

        Ja nie zawsze mam czas ale dziękuję za linkowanie materiałów, zawsze staram się wszystkie przeczytać.
        hej
        • przycinek.usa Re: ja w sprawie aktywnosci 28.08.11, 00:13
          to ja bardzo prosze o pomoc w uaktualnianiu watku, poniewaz sam niestety nie moge ostatnio za czesto wpadac i wyjatkowo mam dwa dni z dostepem.

          Natomiast co do samego meritum w kwestii danych zarejestrowanych przez akcelerometry pionowe - to calosc wykresu co do ktorego odnosza sie te artykuly dotyczy kilku sekund lotu i jest obecnie spora dyskusja, czy samolot byl odwrotnie i tak dalej. Jesli ktos moze - to prosilbym o zrobienie copy/paste tego powiekszonego fragmentu wykresu, gdzie wyraznie widac to pierwsze "tapniecie", kiedy przyspieszenie gwaltownie spada z 1.2 do 0.8 g. Ten wlasnie fragment wydaje mi sie najwazniejszy - poniewaz tego typu zmiana o 0.4g NIE JEST MOZLIWA z punktu widzenia aerodynamiki. Ten skok jest gwaltowny, trwa ulamek sekundy i na zasadzie analogii - na samolot dziala wtedy sila 0.4*80=32 tony. Czyli ktos uderzyl w ten samolot z sila 32 ton od gory w ciagu ulamka sekundy - no ale to musial byc blad pilotow, ze sie samolot rozpadl od tego w powietrzu.

          • leny20-4-7 Ekshumacja Zbigniewa Wassermanna 29.08.11, 19:24
            10:45 TVP Info (za RMF FM) Nad ranem na krakowskim cmentarzu na Bielanach ekshumowano ciało Zbigniewa Wassermanna - poległego w katastrofie smoleńskiej 10/04/2011.
            "Powodem ekshumacji są rozbieżności pomiędzy dokumentacją medyczną zebraną w polskich szpitalach, a sekcją zwłok zrobioną przez Rosjan. Badania potrwają kilka dni. Prowadzi je krakowski Zakład Medycyny Sądowej"
            (TVN24/ 10:56) Informacje potwierdziła Naczelna Prokuratura Wojskowa.
            (TVP Info/ 11:31) Zbigniew Rzepa, rzecznik NPW: "Nie ma wątpliwości co do tożsamości zwłok. Nie one były przyczyną ekshumacji."
            (Radio Maryja, serwis o 12:05) Jadwiga Gosiewska, matka Przemyława Gosiewskiego: Jeżeli ekshumowano Pana Zbigniewa Wassermanna, to może uda się ekshumować mojego syna? Jest wiele nieścisłości...
            (TVP Info/ 13:27) płk Zbigniew Rzepa, rzecznik NPW: Z faktu przeprowadzenia tej ekshumacji nie można wyciągać wniosków, że w przyszłości będą przeprowadzane następne [ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej - przyp.testigo]

            za: testigo.salon24.pl/337449,ekshumacja-zbigniewa-wassermanna


            pytan kilka np.:
            1. dlaczego tyle czekano?
            2. czy upublicznione zostana informacje?
            3. czy bedzie to ewentualny precedens, ktory umozliwi kolejne badania?
            • sevenseas Re: Ekshumacja Zbigniewa Wassermanna 29.08.11, 21:47
              Mialem to podlinkowac, ale widze ze mnie ubiegles.

              1. a) Sa wybory
              b) Po takim czasie trudno cos znalezc, nie ma znakow na skorze i tkankach, bo tych drugich poprostu nie ma.

              2. Moim zdaniem zostana upublicznione, i nie bedzie tam nic innego jak ze umarl od przeciazen, aby nie bylo powodow nastepnych eksumacji.

              3. j.w.


              Komunikat Naczelnej Prokuratury Wojskowej
              29.08.2011

              W dniu 29 sierpnia 2011 r. prokuratorzy Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, przy udziale specjalistów z Żandarmerii Wojskowej, przeprowadzili czynność wyjęcia z grobu zwłok ś.p. Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Podstawą działania Prokuratury były wątpliwości dotyczące stwierdzeń zawartych w dokumentacji sądowo-lekarskiej badania zwłok zmarłego, otrzymanej z Federacji Rosyjskiej, A NIE WATPLIWOSCI, CO DO TOZSAMOSCI ZWLOK. Powołani w sprawie biegli przeprowadzą czynności dokumentujące stan ciała, zarządzono również oględziny połączone z otwarciem zwłok. Wzgląd na dobro pokrzywdzonych – najbliższych zmarłego – uniemożliwia podanie szczegółów dotyczących zarówno okoliczności przemawiających za przeprowadzeniem ekshumacji, jak też szczegółowych działań powołanych w sprawie biegłych. Przeprowadzenie zleconych czynności winno się zakończyć w ciągu kilku dni.

              Podkreślić należy, że z przeprowadzonej w dniu 29 sierpnia czynności nie można wyciągać wniosków o podjęciu przez Prokuraturę decyzji o innych ekshumacjach. Przypadek każdej z ofiar rozpatrywany jest indywidualnie, dotychczas jedynie w przypadku ś.p. Zbigniewa Wassermanna stwierdzono istnienie okoliczności przemawiających za zasadnością jej przeprowadzenia, co skutkowało wydaniem w dniu 5 sierpnia 2011 r. stosownych postanowień i zarządzeń. Podnieść należy, że o decyzji Prokuratury w pierwszej kolejności została poinformowana rodzina zmarłego. Pokrzywdzonych zapoznano także szczegółowo z planowanym przebiegiem i zakresem prac biegłych.

              Powyższe uwagi zawarto celem uniemożliwienia ewentualnych spekulacji, co do dalszych ekshumacji, zwłaszcza w kontekście stanowiska szeregu członków rodzin ofiar katastrofy jednoznacznie opowiadających się przeciwko ich przeprowadzaniu.

              Rzecznik prasowy NPW
              płk Zbigniew Rzepa
            • leny20-4-7 rosyjskie dowody 31.08.11, 14:24
              Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie zniszczenia dowodu osobistego Tomasza Merty, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej – ustaliły „Wiadomości” TVP1.

              Śledztwo jest prowadzone w kierunku artykułu 276 kodeksu karnego, czyli w sprawie zniszczenia dokumentu przez nieustalone osoby – mówi „Wiadomościom" TVP1 kpt. Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

              w skrocie: Wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie dostała od Rosjan nadpalony dowód osobisty męża. Tymczasem na dokumentacji fotograficznej przesłanej wcześniej z Moskwy widać, że dowód zachował się w idealnym stanie.

              klu: W mojej ocenie, szczególnie w kontekście ekshumacji ciała Zbigniewa Wassermanna, sprawa dowodu Merty pokazuje, że dokumentacja otrzymywana przez stronę polską od Rosjan jest w dużej mierze nierzetelna lub sfałszowana – mówi „Wiadomościom" TVP1 mecenas Bartosz Kownacki

              pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Merta
              www.bartoszkownacki.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=78&Itemid=17

              text za: www.rp.pl/artykul/459542,709647-Sledztwo-w-sprawie-dowodu-osobistego-Merty.html
              • przycinek.usa spotkanie z Hambura - film 03.09.11, 18:22
                Bardzo ciekawe:
                idzpodprad.salon24.pl/339125,hambura-o-smolensku
                • przycinek.usa wykres MAK i wnioski dot. przyspieszenia pionowego 04.09.11, 02:04
                  aurelius.salon24.pl/339291,wykresy-mak-wybuch-tu154
                  (...) Patrzymy zatem na Rys 4 i bierzemy linijke lub suwmiarke i mierzymy na monitorze odleglosc miedzy dwiema szarymi kreskami podzialki. To jest nasze 10 sekund. Notujemy wynik A w mm.
                  Potem mierzymy odleglosc pomiedzy poczatkiem impulsu i lewa dzialka. Notujemy wynik B.
                  Potem mierzymy odleglosc pomiedzy koncem impulsu i lewa dzialka. Notujemy wynik C.

                  Dlugosc impulsu w sekundach wyniesie Ti= [(C-B)/A]*10 sekund
                  Mnie wychodzi Ti=0.2336 sekundy.

                  Na samym dole strony 70 jest wykres IAS. Tak jest - na dole tego samego rysunku Figure 25. IAS to jest Indicated Air Speed samolotu. IAS = predkosc samolotu wzgledem powietrza. W tym samym momencie, kiedy dochodzi do tych dziwnych przyspieszen - IAS zostaje podany na 270 km/h. (Nie rozwazam szczegolowo tego faktu – zakladam roboczo, ze wierzymy MAK)

                  270km/h jest rowne predkosci 75 m/s. Och, dla niektorych specjalistow to za szybko.
                  To przeliczmy: 270 km = 270 * 1000 metrow. 1 godzina = 60 minut = 60*60 = 3600 sekund.
                  270,000/3600 = 75 m/s. Zakladamy, ze predkosc wzgledem powietrza jest rowna predkosci rzeczywistej.
                  Ile metrow przeleci samolot w czasie Ti= 0.2336 sekundy?

                  Posluzymy sie wzorem na predkosc w ruch ciaglym V=s/t gdzie s – droga i t – czas.
                  Predkosc mamy 75m/s, czas mamy 0.2336 sekundy zatem droga wyniesie:
                  s=V*t=75*0.2336=17.52m

                  Co mysmy wlasnie obliczyli?

                  Ano obliczylismy dlugosc odcinka drogi samolotu na jakim dochodzi do zmiany przyspieszenia w pierwszym impulsie przyspieszenia pionowego. Zatem zgodnie z wykresem "Figure 25" raportu MAK w jezyku angielskim w momencie kiedy dochodzi do zmiany przyspieszenia pionowego o przynajmiej 0.4g samolot przebywa droge 17.5 metrow z predkoscia liniowa 270 km/h i wznosi sie pod wzrastajacym katem "Pitch angle" rownym 14.5 stopnia, kat ten potem wzrasta as do 19.4 stopnia. Na stronie 31 raportu MAK po angielsku podana jest szacunkowa masa samolotu w momencie katastrofy. Wynosi ona 78.6 tony. Z wykresu "Figure 25" oceniam zmiane przyspieszenia pionowego w interesujacym nas impulsie na 0.4 g. Z drugiej zasady dynamiki Newtona wynika, ze jesli na cialo dziala sila to porusza sie ono z przyspieszeniem proporcjonalnym do sily i odwrotnie proporcjonalnym do masy tego ciala. Ogolnie F=m*a. Znamy ten wzor ze szkoly, prawda?

                  Mamy mase samolotu 78.6 tony, mamy szacunkowe przyspieszenie odczytane z wykresu – mozemy obliczyc sile. 0.4 x 78.6 = 31.44 tony sily wedlug starej metodologi, ktorem mnie uczyli w szkole podstawowej. Obecnie stosuje sie Newtony. Wedlug tej nowej metody trzeba to przeliczac na metry i kilogramy. Przyspieszenie 0.4 g = 0.4 razy 10m/s2 = 4m/s2

                  zatem F = [78600 kg razy 4 metrow]/s2 = 314400 Newtonow. Duzo. Bardzo duzo.

                  Poniewaz na wykresie widzimy spadek przyspieszenia pionowego – zatem:

                  na samolot, od gory, zadzialala sila pionowa rownowazna naciskowi o wielkosci 31.44 tony w
                  czasie 0.2336 sekundy na przestrzeni 17.5 metrow lotu.

                  I teraz wiedzac to proponuje panom specjalistom z Polski, a zwlaszcza dziennikarzom, publicystom, ludziom pracy i wyborcom zastanowienie sie nad tym prostym faktem.

                  Proponuje przemyslec sobie jak samolot o masie prawie 80 ton moze przyspieszyc o 0.4 g w ciagu 0.2336 sekundy. Pomyslcie o tym zanim pojdziecie dzisiaj spac. I pomyslcie o tym, zanim podobnie jak moj rozmowca "nie przyjmiecie do wiadomosci faktow".
                  • llukiz Re: wykres MAK i wnioski dot. przyspieszenia pion 04.09.11, 12:57
                    > Mnie wychodzi Ti=0.2336 sekundy.

                    A mi wychodzi że grubość tej kreski którą to jest rysowane wynosi 0,3s i że w związku z tym mało tam widać poza faktem chwilowego spadku przyspieszenia. Ponadto taki chwilowy spadek przyspieszenia nie mógł nawet wpłynąć tempo wnoszenia się samolotu. Na pokładzie samolotu mógł być on odczuty jako chwilowe mniejsze wciskanie w fotel. Przyrównałbym to do sytuacji typu jedziesz samochodem, trzymasz gaz podłoga i na chwilę go puszczasz, po czym znów wciskasz go do końca. Tak to mniej więcej wyglądało jeśli wierzyć wykresowi.

                    > Proponuje przemyslec sobie jak samolot o masie prawie 80 ton moze przyspieszyc
                    > o 0.4 g w ciagu 0.2336 sekundy.

                    A to zdanie jest tak głupie, że pękają oczy. Nie da się przyspieszyć o 0,4 g, tak samo jak nie da się biec przez 10km/h albo skoczyć 10kg w dal. Przyspieszyć można tylko o jakąś prędkość. Spadek przyspieszenia o 0,4g przez 0,3s oznacz tylko i wyłącznie tyle, że przez ten krótki czas przestała wzrastać prędkość wznoszenia. Czyli przykładowo jeśli wznosił się 10m/s to po tej chwili wznosił się już tylko 9m/s, ale dalej prędkość wznoszenia nadal rosła i zapewne wzrosła do 11m/s nim zaczęła spadać. (prędkości podaję przykładowe)
                    • przycinek.usa Re: wykres MAK i wnioski dot. przyspieszenia pion 04.09.11, 20:01
                      "Nie da się przyspieszyć o 0,4 g," - faktycznie znalazles tam blad stylistyczny. -)
                      Ale poza tym nie zgadzam sie z toba - tzn. definicja przyspieszenia jest a=F/m - czyli jesli notujemy zmiane przyspieszenia, to znaczy, ze na konkretny obiekt o masie m dziala sila F.
                      Bez sily nie ma zmiany przyspieszenia. Czytales komentarze? Tam jest jeden interesujacy komentarz o tych czujnikach. Wyglada na to, ze Tu154 jest dosyc odporny na zaklocanie tych czujnikow. Mnie osobiscie przekonuje takie rozumowanie.
    • przycinek.usa pamieta ktos jeszcze ten watek? 10.03.16, 15:52
      tak pytam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka