Dodaj do ulubionych

Polska u progu kryzysu gospodarczego ???

17.05.11, 01:03
tytul i "inspiracje" do wpisu znalalzlem tu: urbas.blog.onet.pl/Polska-u-progu-kryzysu-gospoda,2,ID427128999,n

niestety chociaz pod wpisem jest juz 115 komentarzy to w wiekszosci sa po/pis/jkm albo kosciol beee/good, itd, itp. dlatego prosze u nas na Forum o Wasza krytykę.

Wstęp
1. W dniu 11 maja 2011 r. RPP niespodziewanie podniosła stopy procentowe banku centralnego o 0,25 % w tym referencyjną do 4,25 %. Przesłanką takiego działania jest wzrost inflacji:

„Przyspieszenie wzrostu cen, choć było związane głównie z dalszym wzrostem cen żywności i energii, dotyczyło także większości pozostałych kategorii dóbr i usług. W efekcie, nastąpił dalszy wzrost inflacji bazowej. Zwiększyła się także dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu(...)”

2. "Nagłe podwyższenie stóp procentowych koresponduje z zaskakującymi uzgodnieniami pomiędzy MF -p.Rostowskim, a Prezesem NBP p.Belką. W dniu 21 kwietnia 2011 r. panowie uzgodnili, że otrzymywane przez budżet środki w euro z Unii będą sprzedawane w celu uzyskania złotego bezpośrednio na rynku walutowym. Kluczowy fragment komunikatu obwieszcza:

„Zwrócono przy tym uwagę na możliwości zwiększenia efektywności sterylizacji nadpłynności w sektorze bankowym. Obecnie obserwowana nadpłynność wymaga coraz częstszych i kosztowniejszych operacji sterylizacyjnych na co wskazywali przedstawiciele NBP."

3. W tym fragmencie jest ukryte drugie dno. Dotychczas środki z UE „przewalutowywano” bezpośrednio w NBP. Czyli najprawdopodobniej w dużej części zwiększały rezerwy zagraniczne NBP. W I półroczu 2010 r. aktywa zagraniczne NBP zwiększono nawet o ponad 30 % w stosunku do 2009 r. Zamiast euro na rachunek rządu trafił złoty. Efekt to zwiększanie bazy monetarnej, a zatem i podaży pieniądza. Podaż pieniądza M0 wzrosła marcu 2011 r. o 12,6 %, a M3 o 10,9 % w stosunku do marca 2010 r. Czy w tej sytuacji jest jakimś wielkim zaskoczeniem, że przy dynamice PKB rzędu 4 %, ceny rosną o ponad 4 %? Zaskoczeniem byłoby gdyby nie rosły.

"NBP przygaszał pożar sterylizacją, czyli wypuszczeniem oprocentowanych papierów NBP, za pośrednictwem których ściągał z rynku nadwyżki płynności (złotego). Emitowane papiery są oprocentowane, a zatem kosztowne dla NBP. Tym samym w oczy zajrzał spadek zysku NBP. Co wykombinowano? Ano, że NBP ograniczy zakup aktywów rezerwowych, a zatem i zwiększanie bazy monetarnej."

Wnioski:
Po pierwsze z komunikatu kwietniowego wynika chęć zahamowania wzrostu podaży pieniądza banku centralnego (rezerwowego). Poprzez mnożnik monetarny przełoży się to również na ograniczenie dynamiki wzrostu podaży szerokiego pieniądza (uwzględniającego depozyty w bankach komercyjnych). Pojawi się zatem czynnik o oddziaływaniu deflacyjnym, co w krótkim okresie zmniejszy psychologiczną skłonność do zakupów.

Po drugie decyzja majowa doprowadzi do wzrostu oprocentowania kredytów. Kosztowniejsze kredyty staną się trudniej dostępne i mniej pożądane, co jednocześnie ograniczy kreację pieniądza depozytowego w bankach komercyjnych (składnik pieniądza M1, M2 i M3).

Sprzedaż ratalna, kredyty konsumpcyjne i inwestycyjne będą przynamniej wolniej rosły, ograniczając tym samym prywatny popyt konsumpcyjny i inwestycyjny.

Po trzecie sprzedaż przez rząd euro na rynku walutowym ma na celu doprowadzić do umocnienia się złotego. W perspektywie krótkoterminowej oznacza to mniejszą złotową równowartość zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa. Pozwala to przez kilka miesięcy przedłużyć mit o nie przekroczeniu przez dług publiczny ustawowej granicy 55 % PKB. Dla realnej gospodarki umocnienie się złotego to cios w eksporterów i okazja dla importerów. Eksport netto (eksport minus import) obniży się, co w polskich warunkach oznacza pogłębienie deficytu handlowego.

Po czwarte podwyżka stóp procentowych doprowadzi w krótkim okresie do napływu kapitału spekulacyjnego z zagranicy i dodatkowej aprecjacji złotego dołującej eksport netto. Przyspieszenie podwyżek stóp procentowych NBP to swoisty wyścig z bankami centralnymi na świecie – głównie Europejskim Bankiem Centralnym. EBC także zaczął cykl podwyżek. NBP prawdopodobnie chce wysforować się przed EBC aby utrzymać zapewniającą napływ kapitału spekulacyjnego różnicę stóp procentowych (parytet stopy procentowej). Politycy postanowili zatem załatać dziurę w bilansie handlowym (spadek eksportu netto) dzięki kapitałowi spekulantów.

Po piąte podwyższanie stóp procentowych prowadzi do przekłucia bańki spekulacyjnej. W Polsce zamieciono pod dywan spekulacyjny wzrost cen nieruchomości. Na całym świecie od Stanów Zjednoczonych przez Irlandię, Hiszpanię po Chiny bańki na rynku nieruchomości zostały przekłute, co wywołało wręcz torsje gospodarcze. W Polsce w najlepsze trwa zmowa cenowa deweloperów, którzy za wszelką cenę utrzymują podwojone w latach 2005-2007 ceny nieruchomości.

Po szóste projekt budżetu na 2012 r. przewiduje ograniczenie dynamiki licznych wydatków budżetowych, w tym wynagrodzeń sfery budżetowej. Oznacza to ograniczenie dynamiki wzrostu spożycia publicznego.


Podsumowanie:
podjęte na przestrzeni ostatniego miesiąca środki w zakresie polityki monetarnej, walutowej i fiskalnej mają silne oddziaływanie antycykliczne, schładzające gospodarkę, i to w odniesieniu do każdego składnika Produktu Krajowego Brutto (konsumpcja prywatna, konsumpcja publiczna, inwestycje oraz eksport netto). Dynamika polskiego PKB z dużym prawdopodobieństwem przynajmniej obniży się, o ile nie pojawią się „czerwone” cyfry.

Słabsza dynamika PKB oznacza nici z rządowego programu ograniczania deficytu budżetowego i hamowania wzrostu udziału długu publicznego w PKB. Raz, że słabszy PKB oznacza mniejsze wpływy budżetowe z podatków, co powiększy planowany deficyt. Dwa, wyższe stopy procentowe to większe koszy obsługi długu krajowego, który dominuje w strukturze długu publicznego, co również skutkuje wzrostem deficytu budżetowego. Trzy, mniejszy PKB to mniejszy mianownik wskaźnika udziału długu publicznego w PKB, co zwiększy ten wskaźnik. Polska wkrótce przekroczy próg 55 %, a zagrożony jest nawet unijny próg 60 % (kryterium konwergencji).
Niedość problemów wewnętrznych, to wzrasta ryzyko kolejnego szoku zewnętrznego. Nieposkromieni, a wręcz nasyceni płynnością przez banki centralne, hulający po całym świecie, spekulanci doprowadzili do kolejnej wielkiej bańki spekulacyjnej na surowcach i akcjach. Bańka być może właśnie pęka. Ceny ropy naftowej, metali szlachetnych, miedzi i innych towarów spadają.Na rynkach pojawia się awersja do ryzyka. Łatwo może ona dotrzeć również do Polski, która ma solidne podstawy fundamentalne, aby stać się celem ataku spekulacyjnego. Nie będzie wówczas siły, aby powstrzymać deprecjację złotego. W rezultacie za błędy polityków zapłacą (dosłownie) również rodziny, które zaciągnęły walutowe kredyty hipoteczne.

Kiedy to nastąpi? Bodźce monetarne (zmniejszenie dynamiki pieniądza rezerwowego, podwyżka stóp procentowych) oraz kursowe (aprecjacja złotego) już zostały odpalone. Biorąc pod uwagę opóźnienie w transmisji bodźców do sfery realnej przypuszczamy, że zaczną dawać istotne efekty w ciągu mniej więcej najbliższego półrocza. Z kolei 2012 r. to zarówno zmniejszenie dynamiki spożycia publicznego (oszczędności budżetowe) oraz koniec wielu publicznych inwestycji infrastrukturalnych (Mistrzostwa Europy Euro 2012). w 2013 r. skończą się łatwe pieniądze z Unii Europejskiej z uwagi na koniec perspektywy budżetowej 2007-2013. Od 2014 r. Unia prawdopodobnie zacznie zaciskanie pasa. W Wieloletnim Planie Finansowym 2011-2014 (s. 21) Ministerstwo Finansów zakłada że wydatki finansowane ze środków europejskich w 2014 r. będą niższe o 40 % od wydatków w 2011 r.Okoliczności te przemawiają za wystąpieniem załamania gospodarczego i budżetowego w latach 2012-2014.
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 17.05.11, 09:19
      To lepiej pasuje tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,124575412,124575412,Recesja_w_RP_na_bazie_szutnik_12_06_08_18_08.html
      Częsciowo zgadzam się z p. Urbasiem. Ciężko mi sie nie zgodzic bo czyta mój blog i ma może przez to zbieżne wnioski w wielu miejscach.
      • sla80 Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 22.07.11, 05:57
        Ja odczekam spokojnie do wyborów i oddam swój głos na partię Ruch Palikota. Dość mam już ustawicznego zachowania polityków którzy za Nasze pieniądze zachowują się jak do kastingu Tańca z Gwizdami. Po co nam senat? - dla celebrytów? Czy Krus i Zus nie może być jedną instytucją? Czemu płacimy za lekcje Religii?, Czemu zatrudniamy tak wielu kapelanów?
        Wydajemy (marnujemy) Nasze pieniądze, nie potrafimy nimi dobrze zarządzać. My już jesteśmy na greckim szlaku. Można dalej zaklinać rzeczywistość w piękne pla pla pla fu fu a nie jak zostało to zobrazowane za pomocą świńskiego ryja, wibratora, gdzie były to niejako symbole dla gwałciciela i bandy złodziei.Obserwując działania tych samych ludzi od 20 lat, którzy wszystko co robią skupia się wokół tego aby przetrwać kadencję, oddam głos na partię Ruch Palikota która przedstawia rzeczywistość taką jaką ja obserwuje od czasów szkoły podstawowej.
        • leny20-4-7 cham i prostak nowa nadzieja?!!! 03.08.11, 11:17
          z niedowierzaniem przeczytalem Twoja wypowiedz i zadumalem sie nad "swieta naiwnoscia", ktora wylewa sie wrecz z serc i mozgow moich wspolobywateli.

          1. ten-w-ktorym-pokladasz-wiare to TEN sam "kolezka", ktory byl/jest bliskim przyjacielem wrecz urzedujacego Prezydenta RP!

          2. to takze TEN sam któren był vice-przewodniczacym RZADZACEJ PARTII (!!!), ktora najprawdopodobniej przybija wlasnie gwozdz do trumny gospodarki kraju, poslem na Sejm dwoch kadencji takze z jej ( wspomnianej rzadzacej partii) rekomendacji!

          3. zapamietany i to na dlugo wsrod przedsiebiorcow z powodu wyszydzenia wrecz idei stojacych u zrodel komisji "przyjazne panstwo" ktora mial nieszczescie kierowac...na rzecz wspomnianych juz przez Ciebie swinskich ryjow i tym podobnych "gadzetow".

          pomijajac samego "lidera", ktorego nazwiskiem niejako jak stygma naznaczony jest popierany przez Ciebie Ruch przyjrzyjmy sie namisatce programowej zasuflowanej nam tutaj.

          1. po co nam Senat? - pamietam jak SLD w 2001r obiecywal zniesienie tej izby ( az wygral wybory i "zapomnial"), pamietam rowniez PO i mojego ulubienca Geniusza Kartuz - fumfla Twej Nadziei (-ji) - koordynujacego zbiorke prawie miliona podpisow takze w tej samej inicjatywie, a nastepnie ich przemial...dlatego trudno mi zaufac w tej materii komukolwiek.

          2. Kurs i Zus jedna instytucja? - sama fuzja niczego nie zmieni! tak samo jak zmiana nazwy/szyldu rzadzacej partii.

          3. koszt lekcji religii czy zatrudnienia kapelanow to zdaje sie ok 1mld zl w skali calego kraju...przy 800.000.000.000 dlugu publicznym to przyznasz KROPLA W MORZU i co najwyzej "wiadro dziegciu"!

          itd, itp.........


          co do zaklinania rzeczywistosci to zapewniam Cie, ze na tutejszym Forum malo juz jest osob podatnych na wspomniany "taniec z gwiazdami" aka chocoli taniec prowskich wrzutek w ktoreych uczestniczyl Twoj Guru.

          kraj potrzebuje PRZELOMU, IDEI dzieki ktorej uda sie zbilansowac wydatki z przychodami. SYSTEMOWEJ ZMIANY, a tej, wedlug mnie, osoba umoczona w biezacym establiszmencie nie bedzia ani chciala ani potrafila przeprowadzic.

          ale decyzja nalezy of kors do Ciebie - jak sobie poscielisz tak sie wyspisz Ty i Twoja rodzina do 3 pokolenia wlacznie.

    • stoje_i_patrze Kluczowe kwestie 30.05.11, 15:41
      Sprawę poruszam na blogu:
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/05/wykres-dnia-chfpln-nowy-rekord.html
      ale może ktoś tutaj też zabierze głos w sprawie wymiany EUR na PLN w NBP a przez BGK i kwestii nadpłynności w sektorze.....

      1. W przypadku wymiany EUR na PLN w NBP: skąd NBP bierze PLN dla MF? Załóżmy, że je drukuje. Jeśli tak to taki scenariusz powoduje, że EUR trafiają na rezerwy walutowe w NBP a PLN do MF. Z kolei MF wypłaca pieniądze otrzymane z UE firmom (np. budującym drogi) a te z kolei zanoszą PLN do banków komercyjnych, które z kolei ociekają w konsekwencji w depozytach w PLN co zaniża stopy rynkowe (brak presji na zbieranie depozytów z rynku) oraz powoduje nadpłynność sektora bankowego w PLN. Z nadpłynnością NBP walczy w postaci aukcji bonów skarbowych za które płaci (rentowność bonów).

      Jeśli bank dokona sterylizacji (poprzez aukcje bonów skarbowych) to nie ma presji na niższe stopy rynkowe a gotówka jest "zamrożona w NBP" (gotówka otrzymana przez NBP od banków komercyjnych w zamian za sprzedaż bonów skarbowych). Nie przyrasta zatem ilość gotówki w systemie która jest w obiegu bo po prostu duża część jest ZAMROŻONA w NBP w formie rezerw walutowych, czy też w formie gotówki otrzymanej za bony skarbowe. To tak jak z FED. Druknął dużą ilość gotówki z powietrza ale duża część trafiła w postaci rezerw z powrotem do FED. Baza monetarna (M0,M1) wzrosła ale nie ma to takiego bezpośredniego gwałtownego przełożenia na ilość kredytów w gospodarce (bo w usa przez to powinien być mega boom a przecież nie ma bo banki tej kasy nie mają jak pożyczyć same z siebie bo albo jej nikt nie chce albo mają za restrykcyjną politykę kredytową)

      2. W przypadku wymiany EUR na PLN na rynku (BGK): Co banki komercyjne (czy szerzej podmioty zaangażowane w transakcje) robią z otrzymanym od MF (BGK) EUR? Pieniądze bowiem (PLN) od MF znowu trafiają przecież do firm (np. budują drogi) i znowu w konsekwencji trafiają na depozyty banków komercyjnych. Innymi słowy PLNy który zostały przekazane przez banki komercyjne do MF (w zamian za EUR) trafiają z powrotem do banków komercyjnych w formie depozytów. Banki mają zatem tyle samo PLN (bo pieniądze skierowano najpierw do MF w drodze wymiany z BGK czyli ich ubyło w bankach komercyjnych, ale potem z powrotem z firm trafiły do banków komercyjnych na depozyty), tyle że więcej EUR. Pytanie co banki robią z tymi EUR i czy EUR w jakiś sposób (derywaty? swapy?) mogą zostać przekonwertowane na PLN co znowu zwiększa PLN w bankach i znowu wymusza aukcje bonów skarbowych. Zakładając bowiem brak wymiany EUR, które otrzymały banki komercyjne od BGK w zamian za PLN w drodze wymiany środków unijnych, to nie trzeba przeprowadzać żadnej aukcji bonów skarbowych co jest tańsze dla NBP. Z drugiej strony nie wierzę, że te EUR sobie leży. Jest bowiem chociażby pożyczana w formie kredytów hipotecznych w walucie EUR, ewentualnie swapy ??? ale z kim i po co? Innymi słowy wymiana EUR na PLN na rynku BEZ sterylizacji tak czy siak może powodować nadpłynność sektora w tej czy innej walucie.
      • wolo Re: Kluczowe kwestie 01.06.11, 00:22
        stoje_i_patrze napisał:

        > Sprawę poruszam na blogu:
        > stojeipatrze.blogspot.com/2011/05/wykres-dnia-chfpln-nowy-rekord.html
        > ale może ktoś tutaj też zabierze głos w sprawie wymiany EUR na PLN w NBP a prze
        > z BGK i kwestii nadpłynności w sektorze.....
        >
        > 1. W przypadku wymiany EUR na PLN w NBP
        Odnośnie tego punktu mam dwie uwagi - tzw sterylizacja to w Polsce nie jest sprzedaż bonów skarbowych. Bony skarbowe emitowane są przez Skarb i powiększają dług publiczny a bank centralny ich nie kupuje, tylko organizuje aukcje. Do sterylizacji służą bony NBP (zwane również bonami pieniężnymi) - emitowane są w piątki (ostatnio trochę częściej) i są mniej więcej tym, czym jest depozyt banków komercyjnych w banku centralnym - kasa z systemu wraca do bc. Ta kasa, która trafiła do systemu na skutek zakupu waluty od MF.
        Analogia z FED - tutaj trochę trzeba uważać - bo oni akurat wpomopowują kasę w system kupując papiery skarbowe i nie przeprowadzają żadnych sterylizacji ale banki same z siebie trzymają znaczne nadwyżki kasy w FEDzie.

        Punkt drugi jest ciekawszy i moim zdaniem do końca mechanizm nie jest poznany, ale na niektóre pytania postaram się odpowiedzieć.
        Banki komercyjne na pewno nie trzymają EUR ale starają się je sprzedać swoim klientom lub bankom zagranicznym - to poniekąd nawet regulacyjny wymóg jest. Część i przez jakiś czas może być na bilansach banków komercyjnych ale to margines. Zasada jest raczej taka, że na noc banki nie trzymają pozycji walutowej.

        Ilość złotówek w systemie nie zmienia się - w żaden sposób nie pojawia się tu kreacja złotówki - żeby kreacja PLN nastąpiła musi być zaangażowany NBP.

        Jeżeli walutę sprzedawaną pierwotnie przez BGK nabył rezydent (nawet nierezydent) i zdeponował w banku krajowym to rzeczywiście w systemie pojawia się więcej płynności walutowej i umożliwia to np udzielenie kredytu w walucie ale ostatecznie to te EURO albo finansują deficyt handlowy albo powiększają rezerwy walutowe kraju. Swap teoretycznie nic ci tu nie daje. Jeżeli zamieni w swapie EUR na PLN z innym komercyjnym to ten drugi zostanie z EURami i bez PLN. Ilość PLN w systemie=const.
    • wolo Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 31.05.11, 23:50
      Szczerze? To ten gościu nie jest wart papieru, na którym pisze (lub elektronicznych zasobów.
      Co ta biedna RPP/rząd ma robić?

      Nie podnoszą stóp - rosną agregaty, rośnie inflacja bazowa, dziwne by było żeby ceny nie rosły, ECB ich wyprzedzi, bańka na rynku nieruchomości będzie rosła - TRAGEDIA.

      Podnoszą stopy i podejmują inne działania - wolny PKB, mocny złoty, eksport netto siada, kapitał spekulacyjny napływa - TRAGEDIA.

      Z której strony się nie obejrzysz dupa z tyłu.
      Daj sobie spokój z tym gościem - zbiór ładnie pokatalogowanych, ponumerowanych banałów. A ogólnie bełkot
      • stoje_i_patrze Dzieki! 01.06.11, 10:36

        Wolo

        dziękuje za ten i poprzedni komentarz. Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości! Mam nadzieje że częściej coś skomentujesz jak pojawi się coś ciekawego, również u mnie na blogu.

        A ten Urbaś powinien niestety przestać pisać....
        • wolo Re: Dzieki! 02.06.11, 19:18
          dzięki za zaproszenie,
    • stoje_i_patrze felieton 26.06.11, 19:24
      dobry felieton w sprawie...
      fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/grecja-przestroga-dla-polski,1658882
    • stoje_i_patrze szewczak 06.07.11, 20:33
      www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=-I9VxHuk1qQ
      • stoje_i_patrze Re: szewczak 06.07.11, 21:39
        Pełna wersja z pytaniami:
        www.blogpress.pl/node/9040
    • stoje_i_patrze Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 02.08.11, 23:57
      jeden z internautów na jednym z blogów:
      "Swig pokazuje kierunek, zas OFE nadal uparcie wierza w potege polskiej gospodarki - nie ma to jak dobra propaganda.
      1. najzdrowsze polskie jadlo (okraszone Roundup-em)
      2. w Polsce nie bylo kryzysu, tylko przesuniecia budzetowe (odroczone platnosci) z 2008 na 2009
      3. Polska drugim Kuwejtem
      4. Sytuacja budzetowa jest wysmienita, 50 czy 40 mld deficytu jest tylko po to by mozna wykazac sie lepsza realizacja planu
      5. chfpln do konca tygodnia powinien spasc
      6. mieszkania beda drozec, jesli nie to wprowadzimy nowy program "psy i koty na waszym"
      6. w tym roku liczba ofert pracy w "urzedach podtrzymywania bezrobocia" jest o 1/4 mniejsza niz przed rokiem ale to nic, bo na koniec roku bezrobocie cudownie spadnie - chrzescijanski pedofil z Laponii potrzebuje Sniezynek, przepraszam hostess
      7. rok 2012 bedzie najlepszy od 1410 - reprezentacja Polski znowu pokona (przy udziale sedziego z Litwy) Niemcow i reszte europejskiej zgrai zdobywajac wymarzony zloty medal odlany z miedzi w KGHM (prywatyzowanym okazyjnie do reszty wraz z Orlenem PKO i BGZ (przez zaskoczenie, a jakze) przez Zlota Raczke Polskiej Prywatyzacji ministra Grada w celu poprawy i tak juz doskonalej sytuacji budzetowej - akcje te m.in. beda dodawane jako gratisy do kazdego biletu na Euro2012 pijanej holocie)
      8. Igrzyska dadza takiego kopa w dupe Polakom... ze sie wreszcie wezma do roboty
      9. wybudowane w trudzie i znoju Orliki dadza nam cale pokolenie godnych nastepcow premiera Tuska, ktorzy beda strzelac rownie celnie do kazdej bramki, w tym i wlasnej, sprzedajac to jako wielki sukces!
      10. Bareja nakreci remake filmu "Polskie Drogi: Schody", tym razem horror z udzialem Grabowskiego jako ministra pod wezwaniem nieskonczonych a spartaczonych projektow. Film bedzie w nowej konwencji artystycznej - przerywany reklamami z paniami Kopacz i Katarasinska reklamujacymi tansze generyki Pavulonu, ku chwale NFZ i ZUSu, a polecane zwlaszcza ubozejacym wlascicielom superluksusowych klitek w blokach z wilekiej plyty branych po 10+ tys./m2, dawkowanie: 1 tabletka dziennie wiecej z kazdym pipsem CHFPLN
      11. Bedziemy kastrowac jednorekich bandytow, a wszystko po to "by zylo sie lepiej"
      12. "w komendzie glownej wykryto uklad korupcyjny, szybka interwencja ABW zdemaskowala sprawcow - nie chcieli kupic mercedesow"

      Jest super!
      Parafrazujac: "W 2008 r. Polska znalazla sie nad przepascia, dzieki naszym rzadom od tego czasu zrobilismy ogromny krok naprzod..." "
      • lastboyscout Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 03.08.11, 04:30

        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,18277016,18363807,Re_LastBoyScout.html
        tiny.pl/h5951
        tiny.pl/h595l
        tiny.pl/h595l
        tiny.pl/h57z8
        tiny.pl/hgkz8
        • viper39 Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 03.08.11, 19:30
          nie rozumiem tego watku
          przeciez w Polsce nie ma nie bylo i nie bedzie zadnego kryzysu
          pisala o tym kiedys gw...

          poza tym czytalem tez ze Polska jest zielona wyspa
          druga Japonia
          druga Irlandia
          prawie Niemcami
          ma sie lepiej niz USA

          tylko w pilce noznej jej ostatnio nie idzie...

          a tak powaznie, podatki wysokie, ludzie emigruja (czytaj uciekaja), rzad i sejm zamienil sie w kabaret, kabarety praktycznie poszly z torbami.... nawet mis juz nie smieszy....

          no dobra naprawde powaznie... no nie da sie jednak
          • viper39 Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 03.08.11, 19:44
            polecialo za szybko i....

            demotywatory.pl/3345658/Pranie-mozgu
      • leny20-4-7 kolej juz/ciagle w kryzysie 04.08.11, 11:27
        Prawie dobę jechali nad morze.

        Pasażerowie TLK musieli zablokować tory
        Rodzice kolonistów wzywają policję, a ci, którzy się nie mieszczą, blokują odjazd, żeby wymusić na kolejarzach doczepienie dodatkowych wagonów. Tymczasem podróż w ścisku nad morze trwa prawie dobę. - Jak tak dalej pójdzie, to dojdzie do linczu któregoś z konduktorów - grożą pasażerowie

        70 dzieci z Gliwic, Zabrza i Rudy Śląskiej na obóz taneczny miało wyjechać w niedzielę wieczorem. Najpierw pociągiem z Katowic do Kołobrzegu, dalej autobusem do Darłówka. Po kolonistów miały przyjechać zamknięte i oznakowane przedziały z miejscem zarezerwowanym dla każdego dziecka.

        - Z Krakowa pociąg przyjechał wypełniony po brzegi, bez żadnych oznaczeń, a miejsca dzieci były już zajęte. O mało co nie doszło do wielkiej bijatyki sfrustrowanych rodziców z ludźmi, którzy tam siedzieli. Kierownik pociągu rozkładał tylko ręce, że były karteczki, ale ludzie je pozrywali. Zaczęła się pyskówka. Zastanawialiśmy się, czy nie zabrać syna do domu - opowiada Grzegorz Muzia, ojciec 10-letniego Radka.

        Rodzice zadzwonili na policję. Na dworcowym komisariacie usłyszeli, że jest akurat zmiana służby, więc nie mają kogo wysłać. W końcu udało im się wymusić na kolejarzach dołączenie dodatkowego wagonu. - Pojawił się też policjant, a obsługa pociągu kompletnie nie panowała nad tym, co się dzieje. Musieliśmy zablokować odjazd, żeby wymusić miejsca dla dzieci. Pociąg odjechał z godzinnym opóźnieniem - dodaje Muzia.

        Następne półtorej godziny podróżni stracili w Łodzi. Na stacji zastrajkowali kolejni pasażerowie, którzy z powodu tłoku nie potrafili wejść do środka. Wymusili na kolejarzach dołączenie następnego wagonu. Jakby tego było mało, później zepsuł się elektrowóz. - Na miejsce dotarliśmy po prawie dobie, więc tempo jak w Trzecim Świecie. Dobrze, że w Gdyni kolejarze na naszą prośbę dowieźli wózek z wodą, bo baliśmy się, że dzieci nie będą miały co pić - dodaje Andrzej Dominiak, kierownik obozu tanecznego.

        za: katowice.gazeta.pl/katowice/1,72739,10059014,Prawie_dobe_jechali_nad_morze__Pasazerowie_TLK_musieli.html#ixzz1U37bJ1Zv





        ------------------------------
        pytanie nasuwa sie samo: brak wyobrazni? wystarczylby chyba doczepic od razu kilka wagonow?
      • czerwonaorchidea Re: Polska u progu kryzysu gospodarczego ??? 06.12.11, 10:35
        Życzymy wszystkim zdrowych i wesołych świąt, oraz pomyślności w Nowym Roku. Pozdrawiamy Mistrzowie Szeptów
    • stoje_i_patrze GUS i statystyka elementem zielonej wyspy 05.12.11, 23:17
      GUS i statystyka elementem zielonej wyspy
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/gus-i-statystyka-elementem-zielonej.html
      • leny20-4-7 "potęga stadionowo asfaltowa" 05.12.11, 23:59
        zacznijmy od tego: wsieci.rp.pl/opinie/rekiny-i-plotki/GW-i-Fundacja-Batorego-przed-wyborami-tv-manipulowala

        dorzucmy do tego to: tvp.info/informacje/polska/zmiana-na-stanowisku-prezesa-gus/3977370

        i mamy to co pojawilo sie u Ciebie na blogu...czyli ENRON bis.

        ale tego typu kreatywna xiegowosc jak uczy historia Towarzysza Pierwszego Sekretarza z lat 70tych, kiedy Polska z adnotacja "ludowa" byla juz nawet 7ą potega gospodarcza na swiecie!, ma bardzo krotka zywotnosc, a 5rok rzadow przed nami...u Gierka zaczynaly sie niedobory. historia sie powtorzy?

        ale prawda wyjdzie juz w przyszlym roku zreszta sam o tym psizesz: stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/knf-poprawa-bezpieczenstwa-rynku.html raport ten ( trafilem na niego na forum developerow ale u Ciebie jest juz kilka kometarzy)


        jesli zerkniemy takze tu stooq.pl/n/?f=544960 oraz tu nieruchomosci.dziennik.pl/artykuly/369599,rozruszal-sie-rynek-mieszkaniowy-po-nowym-roku-nikogo-nie-bedzie-stac.html

        to przyszly rok zaczyna wygladac bardzo ciekawie!

        ps. "obiecane 300mld" juz znika z jutuba.
        • klip-klap a tam znika 06.12.11, 12:23
          www.youtube.com/watch?v=y6cwX0vSOCo
          W kazdym razie panika Tuska i Sikorskiego skads sie bierze.
          • leny20-4-7 Re: a tam znika 06.12.11, 15:00
            jedne znikaja po to aby inne popularne stac sie mogly. oto jeden z nich: www.youtube.com/watch?v=W18Bzf6OmcM



            • klip-klap offtop - co do cenzury 06.12.11, 17:15
              Przepraszam, ze o pisie, ale na Rzepie znow mi nie puscili komentarza krytykujacego pisowska polityke zagraniczna. Pamietam kilka lat temu bylo to samo, jak skrytykowalem LK za akcje w Gruzji na blogu Wildsteina. Pozniej udaja zdziwienie, ze sie ich nazywa gazeta propisowska.

              Wracajac do PO, kto jeszcze pamietam o znikajacych samorzadowych obietnicach?
              www.rp.pl/artykul/16,587708.html
      • leny20-4-7 64 proc. badanych deklaruje, że starcza im jedynie 09.12.11, 12:08
        na bieżące wydatki - OBOP
        PAP - Biznes
        9 Gru 2011, 11:42


        09.12. Warszawa (PAP) - 64 proc. badanych przez TNS OBOP deklaruje, że środków starcza im jedynie na bieżące wydatki.

        20 proc. przyznaje, że czasami lub od dłuższego czasu nie jest w stanie opłacić podstawowych świadczeń, natomiast 15 proc. badanych mówi, że ich rodzina może sobie pozwolić na dodatkowe wydatki poza zaspokojeniem bieżących potrzeb. 1 proc. nie ma zdania.

        31 proc. ankietowanych uważa, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy sytuacja finansowa ich gospodarstw domowych pogorszyła się, 53 proc. uważa, że w ostatnim czasie ich sytuacja materialna nie zmieniła się, natomiast 15 proc. Polaków przyznaje, że nastąpiła poprawa. 1 proc. nie ma zdania.

        52 proc. oczekuje, że w przyszłości ich sytuacja nie zmieni się, 17 proc. sądzi, że poprawi się, a 26 proc., że pogorszy się. 5 proc. nie wie.

        Sondaż zrealizowano w dniach 4-8 listopada 2011 r. na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1001 mieszkańców Polski.(PAP)

        map/ ana/


      • stoje_i_patrze Czy y Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? 23.12.11, 16:36
        Całośc polecam....


        Czy Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo?


        Według Głównego Urzędu Statystycznego Polacy kupują na potęgę i w listopadzie wydali o 12,1% więcej niż rok temu. I to przy rosnącym bezrobociu, przyspieszającej inflacji i fatalnych perspektywach dla gospodarki. Zwariowaliśmy, czy też statystyki kłamią?

        www.bankier.pl/wiadomosc/Czy-Polakow-ogarnelo-zakupowe-szalenstwo-2459817.html
        • lastboyscout Re: Czy y Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? 23.12.11, 17:12

          > Według Głównego Urzędu Statystycznego Polacy kupują na potęgę i w listopadzie w
          > ydali o 12,1% więcej niż rok temu. I to przy rosnącym bezrobociu, przyspieszają
          > cej inflacji i fatalnych perspektywach dla gospodarki.
          >statystyki kłamią?

          Raczej kolejna manipulacja rozowej propagandy, ktora zrobi wszystko aby podtrzymac iluzje pedzacej gospodarki i popyt wewnetrzny bedacy jedyna podpora tej atrapy...

          Zauwaz, ze dane o konsumpcji sa podawane wedlug cen nominalnych a to podwyzszalo wartosc sprzedazy.
          Nie wiem ile praktycznie wzrosly ceny (zarty o oficjalnej inflacji odlozmy na bok) ale zapewne wzrosly wiecej niz te 12.1%.
          Mozna uwzglednic rowniez czynnik ucieczki przed infacja w dobra trwalego uzytku (brak alternatywnych opcji lokat w zlotowkach) jak rowniez konczacy sie latwy i tani kredyt:
          wyborcza.biz/finanse/1,105684,10839325,Koniec_zycia_na_debecie.html
          Zwariowaliśmy?

          Pewnie ... 20 lat temu ...
          • stoje_i_patrze Re: Czy y Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? 23.12.11, 21:25
            LBS
            przeczytaj cały wpis z bankiera, dokładnie wszystko tam opisano.
            • lastboyscout Re: Czy y Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? 23.12.11, 21:52

              OK, przeczytalem Bankiera.
              Tak, tam podaje sie hipoteze JAK sie manipuluje ale to w tej chwili nie ma wlasciwie zadnego znaczenia.
              Wieksze znaczenie ma pytanie W JAKIM CELU sie manipuluje skoro BUM!!! jest nieunikniony (patrz na Wegry). :
              jaka bedzie skala, czas rozpoczecia weryfikacji w praktyce (ufff!) wyglupow Rostowskiego i GUSu.

              Zwracam uwage, ze jezeli wybory w Polsce nie zostaly sfalszowane (a dlaczego nie, skoro mogli to zrobic w Rosji?) to rozowy wyborca wciaz moze ROZOWO widziec przyszlosc i pomaga sfalszownym rozowym statystykom jak moze ... sad
              • stoje_i_patrze Re: Czy y Polaków ogarnęło zakupowe szaleństwo? 23.12.11, 23:36
                >wieksze znaczenie ma pytanie W JAKIM CELU sie manipuluje skoro BUM!!! jest nieunikniony


                Tutaj bym oparł się na standardowym rozumowaniu - dłużej rządzisz, przez dłuższy okres masz czas na lody a potem transfer gotówki zagranice i wizę (a la kolega Rostowskiego)
    • stoje_i_patrze Cytat dnia - mam bazukę i nie zawaham się jej użyć 09.12.11, 15:43
      Cytat dnia - mam bazukę i nie zawaham się jej użyć
      Autor: SiP
      Tako rzecze MF w sprawie słabego kursu walutowego i potrzeb pożyczkowych. Ministerstwo Prawdy przypomina, że w Polsce kryzysu nie ma, dane są wiarygodne (klik), nikt nic nie koloryzuje (klik), pieniądze są odkładane na czarną godzinę (klik), w telewizji pracują rzetelni dziennikarze (klik), a emeryci mają świetlaną przyszłość (klik). Mieszkańcy Polski są wybranym narodem, żyją na zielonej wyspie i mają dużo oszczędności (klik).

      Nadszedł grudzień, miesiąc cyrkowca, bajeru i palenia ksiąg (klik1, klik2 <- must read z moim uwagami pod wpisem z klik 1) w domowym kominku (Ja nic nie palę i nie swapuję bo to bardzo niezdrowe Ministrze Finansów, ale Franz ma Kamele).

      MF użyje FCL do finansowania potrzeb pożyczkowych, gdyby sytuacja rynkowa tego wymagała - Radziwiłł
      Ministerstwo Finansów użyje elastycznej linii kredytowej (FCL) z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, gdyby sytuacja rynkowa gwałtowanie się pogorszyła. Środki dostępne w ramach FCL pozwalają na sfinansowanie 2/3 przyszłorocznych potrzeb pożyczkowych budżetu - poinformował w wywiadzie dla PAP wiceminister finansów Dominik Radziwiłł.
      "Funkcja FCL jest podwójna, on spełnia swoją rolę, inwestorzy mają pewność, że jeśli wydarzyłoby się coś najgorszego to mają oni pewność, przy tych ogromnych ryzykach w globalnej gospodarce, że mamy 100 mld zł na finansowanie potrzeb pożyczkowych. To pozwoli sfinansować 2/3 nominalnych potrzeb pożyczkowych nawet w najgorszych czasach. Jeżeli by do tego doszło to nie zawahamy się użyć FCL" - powiedział PAP Radziwiłł.

      Polska dysponuje w ramach FCL środkami walutowymi o wartości około 30 mld dolarów amerykańskich. W styczniu 2011 roku MFW wydłużył o dwa lata okres obowiązywania linii kredytowej dla Polski.

      WARTOŚĆ EMISJI ZAGRANICZNYCH W '12 TO OK. 5 MLD EUR

      W 2012 roku resort finansów zakłada duże benchmarkowe emisje zagraniczne na głównych rynkach bazowych, czyli euro i dolara amerykańskiego z dopełnieniem na rynkach: franka szwajcarskiego i jena japońskiego. Ich wartość powinna być zbliżona do 5 mld euro.

      "Poziom emisji zagranicznych w 2012 roku będzie zbliżony do tegorocznego planu, będzie to dług o wartości około 5 mld euro. Będziemy się skupiali na standardowych rynkach EUR, USD z dopełnieniem CHF i JPY, nie zakładamy emisji na innych rynkach. Chcemy przeprowadzić duże, płynne emisje benchmarkowe w EUR i USD. Będziemy w sposób elastyczny reagowali na warunki rynkowe" - powiedział Radziwiłł.

      Wiceminister finansów poinformował również, że w przyszłym roku resort może znów znaczną część potrzeb pożyczkowych sfinansować w pierwszej połowie roku.

      "Co do zasady dużo bezpieczniejsze jest szybsze finansowanie w pierwszych miesiącach czy też pierwszej połowie roku. To pozwala nam lepiej dostosować strukturę długu, który się oferuje. W przyszłym roku ostateczny kształt finansowania będzie zależał od rozwiązania problemów w strefie euro" - powiedział.

      Dodał, że MF na pewno będziemy emitowali bony skarbowe w 2012 roku.

      Bartek Godusławski (PAP)


      BGK może do końca '11 przewalutować na FX środki walutowe o znacznej wartości - Radziwiłł
      09.12. Warszawa (PAP) - Bank Gospodarstwa Krajowego do końca 2011 roku może przewalutować na rynku środki o znacznej wartości, a w 2012 roku będzie dysponował środkami do potencjalnej wymiany na FX o wartości 16-17 mld euro - poinformował w wywiadzie dla PAP wiceminister finansów Dominik Radziwiłł. Dodał, że BGK może się zawsze pojawić na rynku długu, jeśli będzie widać oznaki spekulacji.
      "Głębia problemów, które są w strefie euro skutkuje na kursy walutowe na całym świecie. Oczywiście ma to też wpływ na poziom wyceny złotego. Prezes NBP Marek Belka słusznie powiedział, że sam fakt obecności czy też potencjalnej obecności NBP przy w miarę stałej obecności na rynku walutowym BGK, powoduje, że zmienność kursu złotego niesłychanie się ustabilizowała jak na aktualne warunki rynkowe" - powiedział PAP Radziwiłł.

      "Prawdopodobnie będziemy musieli przez BGK przewalutować jeszcze w tym roku środki o znacznej wartości, to jest związane z płatnościami unijnymi" - dodał.

      Radziwiłł poinformował również, że obecny kurs nie rodzi napięć dla finansów publicznych.

      "Obecny kurs złotego nie rodzi napięć dla finansów publicznych i obsługi długu" - podkreślił.

      W ocenie wiceministra finansów NBP wydaje się być zadowolony z wpływu na stawkę POLONIA wymiany środków z UE bezpośrednio na rynku.

      "Nie mamy więc powodu, aby w przyszłym roku to zmieniać. W przyszłym roku to będą środki rzędu 16-17 mld euro" - dodał.

      BGK MOŻE INTERWENIOWAĆ NA RYNKU DŁUGU

      BGK może interweniować na rynku długu, jeśli pojawią się oznaki spekulacji na polskich papierach.

      "BGK zawsze może pojawić się na rynku długu w momentach, kiedy zobaczymy oznaki zwiększonej spekulacji na polskich obligacjach" - podkreśla Radziwiłł.

      "Jesteśmy przygotowani na działania niestandardowe. Sytuacja rynkowa na świecie też jest daleka od normalności" - dodaje.

      Dodał, że projekt ustawy budżetowej na 2012 rok nie przewiduje obniżenia kapitałów BGK.

      Na 2011 rok taka wypłata była zaplanowana na poziomie ok. 4,9 mld złotych, w przypadku gdy BGK sprzeda posiadany pakiet akcji PKO BP. Jednak ze względu na sytuację rynkową sprzedaż akcji została przesunięta na pierwszą połowę 2012 roku.

      Bartek Godusławski (PAP)

      Ministerstwo Prawdy przypomina, że użycie specjalnej linii kredytowej (FCL) z Międzynarodowego Funduszu Walutowego NIE JEST oznaką kryzysu, a zdrowej przyjaźni między narodami.

      Urrraaa! Urrraaaa!
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/cytat-dnia-mam-bazuke-i-nie-zawaham-sie.html
    • stoje_i_patrze wykres dnia 18.12.11, 15:09
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/wykres-dnia-european-bank-claims-on-em.html
      • kolo1974 zielona wyspa? 03.01.12, 16:37
        wiadomosci.wp.pl/title,Uciekajacy-premier,wid,14130282,wiadomosc.html?ticaid=1dac7&_ticrsn=3
        za jakis czas pewnie opodatkowane bedzie powietrze co tu sie wyrabia masakra podatki podatki podatki vincent szaleje gdzie jeszcze tu skubnac polaczka .
        • stoje_i_patrze Re: zielona wyspa? 03.01.12, 21:38
          Dzięki za linka
    • stoje_i_patrze Jestem całkowicie zniesmaczony bo Polska podąża dr 03.01.12, 21:36
      Jestem całkowicie zniesmaczony bo Polska podąża drogą do bankructwa
      stojeipatrze.blogspot.com/2012/01/jestem-cakowicie-zniesmaczony-bo-polska.html
      • lulu1024 Węgry rulez ;) 04.01.12, 10:19
        O ile narzekanie na drożyznę (podatki) i ukrywanie wszystkiego się zgodzę o tyle nie rozumiem porównania.

        Węgry jako chyba jedyne chca wyjść z tego zadłużenia, które im zafundowali komuniści. Zadne spłaty tak wielkiego długu nie sa trywialne.

        Podoba mi sie i to bardzo, zamiana długu na własną walutę. Nie wiem czemu pomijasz, że orban stara się wszystkie nowe długi zaciągać w swojej walucie. MFW jest oburzony, EBC tez bo ci wegrzy nie chcą od nich pomocy. Że orban straszy bankructwem teraz, gdy banki sa umoczone w ich dług, a nie za rok gdy bedzie umoczony MFW banki narodowe.

        Nie oszukujmy sie, orban NIE splaci swoich dlugow. Tak samo Polska ajk i USAA+ i wiele innych krajów. Orban jest znienawidzony nie dlatego, ze robi jakis mityczny zamach na bank centralny (a monetaryzacja dlugu przez wszystkich wielkich to mniejsze przewinienie? bez jaj), ale dlatego, ze chce grac mozliwością upadku. I na razie wychodzi mu to średnio.

        Jak w jakims komentarzu czytałem chce byc w królestwie ślepców jednookim. Na tle szamba chce być mniej brudnym i tak samo śmierdzacym. A przy okazji zaczać likwidowac długie zobowiązania etatystyczno-socjalne. Czy mu sie uda? Nie wiem, ale nie uwazam by robil cos bardziej glupiego niz np. USA cała UE czy Chiny.

        Jak sie przewroca kraje to i tak wszyscy stracą, ważne (jak rozumiem polityke Węgier) by starać się cos zrobić by zmniejszyć garb już dziś. To raczej jest róznica między dławieniem długu, a dławieniem dłużników. Większośc krajów wybrało większe złodziejstwo na inwestorach i lekko podatki, oni wybrali odwrotnie, ale proporcje sa mniej więcej takie same.

        • drugi-najmita Re: Węgry rulez ;) 20.01.12, 10:15
          uwazam ze dobrze piszesz.orban poprzez nakladanie ogromnych podatkow na tych co nie trzeba zadarl z b.duzymi pieniedzmi. nie dal sie opoznil im kolonizacje co nie moze zostac mu darowane
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka