przycinek.usa
25.08.04, 19:40
Szczerze mowiac PLN zostal przez pana Balcerowicza doprowadzony rowno przed
oblicze raportu Natolin.
Pamietacie, ze tam bylo napisane, ze PLN ma byc do Euro jak 1 : 4???
NO TO BEDZIE. Bo takich stop, to moi drodzy nie ma nigdzie. He he he.
Balcerowicz. he he he.
Glosujcie na LPR. To jest jedyna szansa dla was na inne warunki gospodarcze w
Polsce. Myslalem, ze nigdy do tego nie dojdzie, ale po prostu NIE MA INNEJ
ALTERNATYWY. Co ja mowie? To jest strzal w dziesiatke! Nie dosc, ze zajma sie
stopami, to przy okazji niejako zajma sie i Balcerowiczem i Kwasniewskim i
Millerem i reszta tego kolorowego towarzystwa.
Nie moge sie doczekac na uzasadnienie decyzji Rady. To z cala pewnoscia
bedzie perelka. Zaloze sie, ze bedzie zawierac cale mnostwo nowomowy, w tym
roznego rodzaju "oczekiwania" inflacyjne, braki osiagniecia "celu" i inne
pierdoly saskie.
A ja sobie mysle tak, NBP ma wiecej pieniedzy w rezerwach, wiecej urzednikow
musi sie jakos dzielic kasa, zbliza sie ewidentnie koniec epoki latwych
zarobko i trzeba sie przed odejsciem nachapac ile wlezie, bo potem bedzie
WIELKI POST. A byc moze nawet ciasna cela. He he he he.
Stopy w górę o pół punktu procentowego
pat 25-08-2004, ostatnia aktualizacja 25-08-2004 13:35
Na zakończonym właśnie posiedzeniu Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o
podwyższeniu stóp procentowych o pół punktu proc. Rynek nie spodziewał się
takiej decyzji
Rada utrzymała też nastawienie restrykcyjne w polityce pieniężnej, co
oznacza, że kolejne podwyżki są nadal prawdopodobne.
Podstawowa stopa procentowa wynosić więc będzie 6,5 proc., stopa redyskonta
weksli 7 proc., a stopa lombardowa 8 proc.
Większość analityków rynkowych spodziewało się podwyżki, ale tylko o ćwierć
punktu. Taką skalę podwyżki RPP zastosowała bowiem w lipcu. O pół punktu
stopy wzrosły natomiast w czerwcu.
Zdaniem analityków aktualna kondycja gospodarki uzasadnia podniesienie stóp:
inflacja rośnie i od kilku miesięcy przekracza górną granicę celu
inflacyjnego, rosną także oczekiwania inflacyjne, które są zagrożeniem dla
stabilności cen w przyszłości. W ostatnim miesiącu tempo ożywienia nieco
spowolniło - dynamika produkcji przemysłu wyraźnie osłabła i nadal nie widać
presji na wzrost płac w przedsiębiorstwach.
Swoją decyzję RPP uzasadni na konferencji prasowej, która rozpocznie się o
godz. 16-ej.