Dodaj do ulubionych

O zesz ty no w morde... PZU !!! Az mnie zatkalo.

19.01.05, 21:50
Sensacja w sprawie PZU
19.01.2005 19:38 (aktualizacja 20:23)
Sensacje dotyczące prywatyzacji PZU ujawnił Zbigniew Chronowski, b. minister
skarbu / arch. INTERIA.PL

Zarząd PZU w 2000 r. pożyczył BIG Bankowi, partnerowi Eureko i udziałowcowi
PZU, 2 mld zł - ujawnił Andrzej Chronowski, minister skarbu z rządu AWS. Za te
pieniądze konsorcjum miało kupić drugą transzę akcji PZU.

Gdyby te słowa były prawdą oznaczałoby to, że - po pierwsze: PZU uratowało BIG
Bank przed bankructwem, bo kondycja tego banku była wtedy kiepska oraz
znaczyłoby, że konsorcjum Eureko i BIG Banku złamało umowę prywatyzacyjną
zabraniającą kupowania akcji z kredytu.

Andrzej Chronowski od dawna mówił, że ma informacje pogrążające Eureko. Dziś
zdenerwowany niespodziewanie przyszedł do komisji skarbu i ogłosił, że ujawni
tajne informacje.

- Ewidentną rzeczą było, że inwestor nie miał, absolutnie nie miał, pieniędzy,
żeby kupić PZU. I naturalną rzeczą było również to, że gdybym w tym momencie
puścił na giełdę papierów wartościowych, PZU zostałoby kupione za pieniądze
PZU - wyjaśniał Chronowski.

Jednocześnie dodał, że nie ma dowodów na tę transakcję, bo dokumenty zostały
zniszczone w Ministerstwie Skarbu. Jednak - jak zapewnił - widział je i ma je
w głowie.

(RMF)
Obserwuj wątek
    • robisc to jakis paranoik 20.01.05, 00:05
      Jak tego typu dokumenty opiewajace na wielomiliardowe operacje mogly zostac
      zniszczone? Slady musialy zostac zarowno w BIG-u jak i PZU.
      • przycinek.usa Re: to jakis paranoik 20.01.05, 02:00
        Sluchaj, jasne, ze slad musi byc. To 3 niezalezne podmioty.
        Jak w jednym nie ma papierow, to sa w dwoch pozostalych.
        Tyle, ze to mozna sfalszowac, ukryc, zniszczyc.
        Da sie. Choc to jest kryminal. Ciekawe co z tego wyniknie.
        • przycinek.usa cos drgnelo. Tu wiecej szczegolow: 20.01.05, 02:53
          Chronowski: Eureko nie miało pieniędzy na PZU

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2502554.html

          an, dom 19-01-2005 , ostatnia aktualizacja 19-01-2005 21:29

          Eureko chciało kupić 21 proc. akcji PZU, wykorzystując w tym celu pieniądze...
          PZU - takie sensacje ujawnił b. minister skarbu Andrzej Chronowski.

          Sejmowa komisja skarbu miała wczoraj przegłosować projekty uchwał LPR w sprawie
          rządowej ugody z Eureko oraz procesu arbitrażowego, jaki Polska ma z
          holenderskim inwestorem.

          Burzę wywołały jednak rewelacje senatora Andrzeja Chronowskiego (Senat 2001).
          Jego zdaniem Eureko nie miało pieniędzy na zakup obiecanych mu przez rząd
          Jerzego Buzka 21 proc. akcji polskiego ubezpieczyciela. Bardzo mu zależało
          jednak na transakcji, bo dzięki niej przejęłoby kontrolę nad całym PZU.
          Wcześniej, w 1999 r., kupiło wraz z bankiem BIG 30 proc. akcji naszego
          największego ubezpieczyciela.

          Według senatora Chronowskiego Eureko chciało pozyskać środki na ten zakup,
          wykorzystując do tego pieniądze PZU. Towarzystwo miało ulokować w PTE Skarbiec
          2 mld zł lokaty, która przewędrowała następnie do BIG Banku Gdańskiego, z kolei
          bank ulokował tę lokatę w instytucji powiązanej z Eureko.

          Cała operacja miałaby świadczyć o tym, że Eureko nie miało swoich pieniędzy na
          kupno akcji i chciało je sfinansować kredytem. A tego zabrania prawo
          ubezpieczeniowe.

          Eureko mogło dokupić 21 proc. akcji tylko pod warunkiem, że otrzyma zgodę
          Ministerstwa Finansów, a resort powinien sprawdzić, czy pieniądze nie pochodzą
          z kredytu.

          - Zgodę musiał wydać minister finansów, a wtedy była nim Halina Wasilewska-
          Trenkner. Gdy ją zapytałem o zgodę, tłumaczyła, że udzieliła jej na osobistą
          prośbę premiera Buzka - powiedział "Gazecie" Wiesław Kaczmarek, b. minister
          skarbu w rządzie Leszka Millera.

          Zezwolenie wygasało z końcem 2001 r. Jerzy Buzek powiedział "Gazecie": "To
          kompletna bzdura, nic takiego nie miało miejsca".

          Komisja skarbu zapytała o tę transakcję prezesa PZU Cezarego Stypułkowskiego. -
          W 2000 roku zarząd PZU utworzył lokatę 2 mld zł w TFI Skarbiec. To była lokata
          na sześć miesięcy. Związana była z kwestiami podatkowymi. Kiedy jednak pojawiły
          się wątpliwości wokół tej transakcji, Ministerstwo Skarbu poprosiło audytora o
          jej sprawdzenie. W 2001 roku wątpliwości ostatecznie wyjaśniono i ministerstwo
          przeprosiło zarząd za niesłuszne podejrzenia - wyjaśniał Stypułkowski. - Myślę,
          że trzeba się jednak opierać na faktach, a nie domysłach - dodał.

          Komisja skarbu zdecydowała, że wystąpi do komisji ds. służb specjalnych o
          przesłuchanie Andrzeja Chronowskiego na utajnionym posiedzeniu i o wydanie
          opinii, czy te zeznania mogą mieć wpływ na decyzję w sprawie ugody z Eureko.

          Posłowie nie zdecydowali natomiast o losach dwóch projektów uchwał autorstwa
          LPR. Pierwszy zakazuje rządowi ugody z Eureko. Ta międzynarodowa firma ma już
          31 proc. akcji PZU, a w kieszeni także aneks podpisany przez b. minister skarbu
          Aldonę Kamelę-Sowińską gwarantujący przejęcie kontroli nad spółką w chwili jej
          wejścia na giełdę.

          Eureko poskarżyło się na opieszałość polskiego rządu w tej sprawie Trybunałowi
          Arbitrażowemu w Londynie.

          By uniknąć wypłaty odszkodowania, minister skarbu Jacek Socha chciał się z
          Eureko godzić. LPR za wszelką cenę nie chce do tego dopuścić.

          Także PO uważa, że ugoda jest zła. - Nie gwarantuje np. premii skarbowi państwa
          za przejęcie kontroli nad spółką - uważa Zbigniew Chlebowski (PO).

          Druga uchwała LPR postuluje "zawieszenie arbitrażu" do czasu, gdy zakończy
          pracę sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej. Bada ona prywatyzację
          PZU i rolę w niej b. ministra skarbu Emila Wąsacza.

          - Powodem jest to, że arbiter wyznaczony przez Polskę był zatrudniony w firmie,
          która wykonywała usługi dla Eureko - twierdzi Zygmunt Wrzodak (LPR).

          Mec. Krzysztof Stefanowicz reprezentujący polski rząd przez sądem zarzucił
          Wrzodakowi działanie na szkodę strony polskiej. - Nie można podważać
          wiarygodności arbitra wyznaczonego przez polski rząd tuż przed wydaniem
          orzeczenia - mówił. Szef komisji skarbu Kazimierz Marcinkiewicz podkreślał, że
          to nie cała komisja podważa wiarygodność arbitra, lecz jedynie sam poseł
          Wrzodak.

          Według wiceministra skarbu Przemysława Morysiaka Trybunał Arbitrażowy
          najwcześniej wyda swoją decyzję w pierwszej połowie lutego. 7 lutego Polska
          będzie odpowiadała na pytania Trybunału.

          Posłowie pytali Stefanowicza, dlaczego nie wykorzystał Andrzeja Chronowskiego
          jako świadka w procesie arbitrażowym. - Przesłuchiwaliśmy senatora
          Chronowskiego i uznaliśmy, że nie potrafi złożyć składnych wyjaśnień, nie
          przedstawił żadnych faktów ani dowodów na to, że umowa zawarta z Eureko jest
          nieważna. Uznaliśmy więc, że jego zeznania mogą raczej zaszkodzić stronie
          polskiej niż pomóc, tym bardziej że to właśnie Chronowskiemu Eureko zarzucało
          złe traktowanie - stwierdził Stefanowicz.
          • deluc Warte (chyba) przeczytania 20.01.05, 11:58
            Ponizej zamieszczam tekst maila, ktory przypadkiem wpadl mi w rece - polecam
            szczegolnie akapit "Drugie dno"
            ---
            Belka: Zadanie specjalne wykonam

            Milenijny rząd czyli PZU zmienia właściciela

            Wokół czego tworzony jest rząd Belki? Odpowiedzią jest sam premier - były
            członek rady nadzorczej Banku Millennium. Marek Belka pełniąc misję w Iraku
            przestał być członkiem władz banku, a jednak to właśnie Bank Millennium okazał
            się tym polskim bankiem, który miał najszerzej operować na rynku irackim. Belka
            twierdzi, iż zapomniał o swoim byłym chlebodawcy, a wyłącznym kryterium wyboru
            był profesjonalizm, oferta, etc. Wynika więc, że to Bank Millennium poszedł jak
            w dym za swoim byłym członkiem rady nadzorczej...

            Jedyny namacalny efekt gospodarczej obecności Polski w Iraku to afera z
            przetargiem na samochód bojowy. Jak na militarne zaangażowanie Polski i
            przychylność amerykańskiej administracji to niezbyt wielkie osiągnięcie.
            Tworzenie finansowego konsorcjum na międzynarodowym rynku z udziałem Banku
            Millennium także wymagało całkiem innych umiejętności niż te dzięki którym BIG
            (obecnie Bank Millennium) powstał.

            Drogi kandydacie na premiera! Proszę wskazać jakie sukcesy odniósł Pan, bądź
            poniósł porażki zarządzając w Iraku? Co tak wyróżniało Bank Millennium, że miał
            zostać głównym rozgrywającym spośród polskich instytucji finansowych w
            rozliczeniach transakcji dokonywanych w Iraku?

            Drugie dno

            Komu zależy na powołaniu rządu Belki i czego oczekują osoby wspierające
            kandydata. Strategii i planów powoływany rząd dotychczas nie przedstawił. Być
            może po prostu ich nie ma. Najwyraźniej rząd o poparcie zabiega inaczej.

            Jak Belka przekonuje do swojego programu, którego nigdzie nie zaprezentował? To
            nawet nie jest kwestia wiary w obietnice, nieznany jest sam przedmiot wiary.
            Jeżeli nie wiadomo o co chodzi to jak premier przekonuje niezdecydowanych?

            A jednak są tacy, których Belka przekonał. EUREKO i Bank Millennium to najwięksi
            zwolennicy tymczasowego gabinetu.
            Bank Millennium - co to jest? Bank Millennium to kolejna nazwa Banku Inicjatyw
            Gospodarczych BIG S.A. powstałego w 1989 roku. Założycielami banku były osoby
            prywatne i instytucje państwowe: Polska Poczta Telegraf i Telefon, Polska
            Żegluga Morska, Państwowy Zakład Ubezpieczeń PZU. Dlaczego owe państwowe
            przedsiębiorstwa zainwestowały w bank do spółki z osobami fizycznymi tego nie
            wiadomo. Wiadomo natomiast na czym BIG w chwili powstania zarabiał. Już wówczas
            zarabiał na PZU. PZU było największym depozytariuszem BIG-u. BIG pozyskane
            środki lokował na wyższy procent w innych bankach. Dlaczego PZU nie lokował
            bezpośrednio funduszy na wyższy procent lecz deponował pieniądze w BIG-u tego
            nie wiadomo do dzisiaj.

            Bank Millennium wraz z EUREKO nabyli 30% akcji PZU za 3 mld złotych, co według
            niezależnych wycen stanowiło poniżej 10% wartości PZU. Ponadto Bank Millennium i
            EUREKO uzurpują sobie prawo do kontroli nad ubezpieczycielem. Zastąpienie
            Kodeksu handlowego Kodeksem spółek handlowych bezdyskusyjnie przywróciło
            kontrolę Skarbu Państwa nad PZU. Większościowi akcjonariusze mają bezwzględne
            prawo do odwołania zarządu spółki akcyjnej. Skarb Państwa posiada ponad 50%
            akcji PZU - tego EUREKO i Bank Millennium już nie mogą kwestionować. Właśnie
            dlatego Eureko i Bank Millennium tak usilnie dążą do taniego odkupienia akcji
            PZU od Skarbu Państwa, licząc na ofertę publiczną, w części skierowaną
            bezpośrednio do EUREKO i Banku Millennium.

            Ciekawa to historia, gdzie bank, który powstał dzięki pieniądzom PZU za kilka
            lat zamierza przejąć swojego założyciela, który jest w Polsce monopolistą w
            zakresie ubezpieczeń majątkowych oraz ubezpieczeń na życie (PZU Życie zależne
            jest w 100% od PZU).

            Zadanie specjalne wykonam

            Bank Millennium współpracując z Belką miał przejąć lwią część operacji
            wykonywanych przez polskie banki w Iraku. Jednak okazało się, że nie ta wiedza i
            nie t umiejętności. Teraz - już jako premier - Belka ma rozwiązać konflikt
            pomiędzy EUREKO i Skarbem Państwa. Dla niewielkiego EUREKO przejęcie PZU to
            transakcja życia. Nie dziwne więc, że lobbują wszędzie i w każdy sposób.
            Lobbing EUREKO nie znalazł jednak wsparcia w instytucjach europejskich. EUREKO
            uprzejmie zakomunikowano, że spór z polskim Skarbem Państwa to jego prywatna
            sprawa. Jeżeli potrafi dowieść swoich racji to ma taką możliwość w postępowaniu
            sądowo-arbitrażowym. Wszelki zabiegi o sankcje i reperkusje wobec Polski nie
            znalazły odzewu. EUREKO jedyne co osiągnął to nagłośnienie, i to tylko w Polsce,
            swoich buńczucznych zapowiedzi, w tym, że spór z EUREKO może zagrozić wejściu
            Polski do Unii Europejskiej. Prognozy EUREKO, jak i metody ich działania okazały
            się nietrafione.

            EUREKO i Bank Millennium doskonale zdają sobie sprawę, że transakcja zakupu
            akcji PZU za ułamek ich wartości może w przyszłości stać się przedmiotem karnego
            postępowania. Nie dziwne, że starają się grać wszelkimi sposobami, w tym metodą
            faktów dokonanych i dobrze ukierunkowanego poparcia.

            Główne zadanie dla którego ma zostać powołany roczny gabinet znalazło się pod
            opieką Jacka Sochy - Przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd.

            Kilkanaście dni wcześniej - jeszcze jako nie kandydat na ministra skarbu - Socha
            wypowiadał się na temat sporu EUREKO i Banku Millennium ze Skarbem Państwa.
            Jacek Socha poparł stanowisko EUREKO i Banku Millennium, czyli jak najszybsze
            dokończenie prywatyzacji i przeprowadzenie oferty publicznej. Właśnie o taki
            scenariusz zabiega EUREKO i Bank Millennium, które oczekują specjalnej oferty
            skierowanej dla mniejszościowych (ale "strategicznych") akcjonariuszy. Socha nie
            znający wzajemnych zobowiązań obu stron, ani nie posiadający wiedzy o stanie
            sporu wypowiada się na korzyść przeciwnika procesowego Skarbu Państwa. Jest to
            co najmniej nietypowe zachowanie jak na funkcjonariusza publicznego. Z całą
            pewnością prezentowanie przez Jacka Sochę takich opinii dyskwalifikuje go jako
            kandydata na ministra skarbu - osobę która ma zajmować się ...sporem EUREKO i
            Banku Millennium ze Skarbem Państwa. Czy minister skarbu państwa w sporze ze
            Skarbem Państwa ma reprezentować interesy EUREKO i Banku Millennium? To byłoby
            nie do pomyślenia nawet w bananowych republikach.

            Kandydat na premiera oferuje tekę ministra skarbu osobie zaangażowanej w spór
            prywatnej firmy ze Skarbem Państwa, tyle że osobie zaangażowanej nie po stronie
            Skarbu Państwa. Jeżeli premier również jest związany z tą samą spółką to może i
            nic dziwnego...
            Belka może powiedzieć, iż nie słyszał o takich wypowiedziach, a z Sochą o Banku
            Millennium i PZU ...nie miał okazji rozmawiać. Traktując rzecz z właściwą powagą
            trzeba powiedzieć, że działania premiera jednoznacznie wskazują na możliwość
            urzeczywistnienia się afery gospodarczej o skali jakiej dotychczas w Polsce nie
            było. Działania Belki, począwszy od jego misji w Iraku a skończywszy na
            formowaniu rządu powinny stać się obiektem wnikliwej analizy polskich służb
            specjalnych.

            Ostatnie dni potwierdzają obawy, iż roczny rząd ustawiony jest pod jedną
            transakcję. Socha odwołał wiceministrów skarbu, pomimo iż ministrowie mieli
            wstrzymać się z decyzjami do 14 maja 2004 roku, czyli głosowania wotum zaufania
            dla gabinetu premiera. Dlaczego to właśnie wiceministrowie skarbu państwa
            okazali się solą w oku, na tyle drażliwą, by łamać dopiero co wstępne deklaracje
            rządu! Czyżby z obawy o brak wotum zaufania dla gabinetu Belki? Tworzenie faktów
            dokonanych i dymisjonowanie wiceministrów z obawy przed własną dymisją to jest
            działanie i haniebne i oszukańcze. Panie Przewodniczący Socha, jakie
            zobowiązania Pan realizuje?

            Jakub Sakowicz

            j.sakowicz@mail.com
            • viper39 ciekawe... 20.01.05, 14:08
              tak sobie mysle ze mamy w Polsce teraz dwie potezne afery,
              1. w jedna i druga zamieszane sa osoby w rzadzie i osoby poza rzadem,
              2. osoby poza rzadem w obu aferach sa rozne, nie chca stracic ani kasy a juz
              napewno nie chca stracic wolnosci
              3. i tu zaczyna sie gra na ... no wlasnie na to co moze rozloklada rzad na
              lopatki i przygniata dokladnie...a co to? no wlasnie jest to przeciek z obu
              afer ale tak robiony aby pograzac druga strone, ktos z jednej i z drugiej
              strony placi grube pieniadze aby jak najwiecej rzeczy wyciekalo w aferze nie
              dotyczacej danej osoby (a wiec ludzie uwiklani w Orlen szukaja haka na PZU i
              vice-versa)..
              4. tym sposobem dowiadujemy sie rzeczy normalnie nie mozliwych dla nas ale....
              tu jest haczyk kreowane beda niby to orginalne dokumenty, oskarzenia, itd przez
              osoby ktore maja jakas korzysc...
              5. najwazniejsze w tym wszystkim jest to ze tyle blota ile wlasnie sie wylewa
              na rzad to trzeba byc glupim aby na tych szmaciarzy glosowac. a wiec straceni
              sa napewno ludzie z SLD
              6. to jednak powoduje maly problem, bo oni maja jeszcze w sumie prawie rok
              kadencji i moga duzo zlego narobic. a poniewaz szykuje sie dla nich odejscie w
              nieslawie napewno duzo zlego narobia.
              7. to dlaczego sie opozycja nie dogada? tego nie umiem zrozumiec. wytkniecie
              tych wszystkich rzeczy i doprowadzenie do upadku rzadu napewno
              spowodowodowaloby gorsze wyniki wyborcze dla SLD+jarugo-partia?
              to dlaczego nic sie nie dzieje?
    • forall4a Re: O zesz ty no w morde... PZU !!! Az mnie zatk 20.01.05, 23:22
      Nie powinno zatykac jesli ma sie dobra pamiec wink Pare gazet i tygodnikow
      'wyprzedzilo' to co ów kolejny nasz obronca mial byl zamiar powiedziec raczyl wink

      To jest link ( wyciagniety Google'a) na temat 'Big' Banku zwanego dzisiaj
      'Millenium'.

      obnie.w.interia.pl/attac_kapitalizm.htm
      • robisc kurde...jak im wszystkim nagle pamiec wraca 21.01.05, 21:35
        Miller: Przedstawiciele UE naciskali na ugodę z Eureko


        Były premier Leszek Miller powiedział, że przed wejściem Polski do Unii
        Europejskiej niemal na każdym spotkaniu przedstawiciele UE pytali, kiedy rząd
        polski zamknie sprawę z Eureko z korzyścią dla tego konsorcjum.


        O takich przypadkach mówił też marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz.

        W rozmowie z dziennikarzami w Sejmie Miller podkreślił, że rząd 2 kwietnia 2002
        r. zajął stanowisko (odstąpił od drugiej umowy dotyczącej sprzedaży Eureko
        dodatkowych 21 proc. akcji PZU - PAP). "Przekonywałem moich unijnych partnerów,
        że to jest właściwe postępowanie, bo rząd polski nie łamie prawa i uważa, że
        jeśli Eureko chce dokupić 21 proc. akcji, to może to zrobić na giełdzie po cenie
        giełdowej" - mówił.

        W listopadzie 1999 roku konsorcjum Eureko-BIG Bank Gdański (obecnie Bank
        Millennium) kupiło 30 proc. akcji PZU. W 2001 r. został podpisany aneks do umowy
        prywatyzacyjnej, który przewidywał dokupienie przez Eureko dodatkowych 21 proc.
        akcji PZU. Jednak w 2002 roku polski rząd postanowił zachować kontrolę nad
        ubezpieczycielem.

        Od września 2004 przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się sprawa
        wniesiona przez Eureko przeciwko polskiemu Skarbowi Państwa. Eureko zarzuca
        polskiej stronie, że nie przestrzega polsko-holenderskiej międzyrządowej umowy o
        ochronie inwestycji.

        W grudniu 2004 roku ministerstwo skarbu wynegocjowało z Eureko ugodę, która
        przewiduje m.in. kupno przez Eureko dodatkowych 5 proc. akcji PZU, zamiast 21
        proc. przewidzianych w zawartym w 2001 roku aneksie do umowy prywatyzacyjnej.
        Ugoda nie jest jeszcze podpisana.

        Miller pytany o ugodę rządu polskiego z Eureko powiedział: "Jeśli ugoda ma być
        za wszelką cenę, to znaczy, że nasze szanse są niewielkie". Dodał jednak, że
        "trudno mu to ocenić, ponieważ już w tym nie tkwi".

        "Wtedy, kiedy mój rząd analizował tę sytuację ocenialiśmy, że sytuacja jest
        trudna, ale Polska nie jest bez szans. Staraliśmy się realizować tę linię
        postępowania, którą 2 kwietnia rząd przyjął i trzymać się tego, choć Eureko na
        tę propozycję patrzyło niechętnym okiem" - powiedział.

        Marszałek Sejmu Włodzimierz Cimoszewicz powiedział dziennikarzom, że pamięta
        "szereg takich przypadków", kiedy politycy unijni, czy np. politycy holenderscy
        "mówili o tym, że sprawa osiągnięcia porozumienia z Eureko jest ważna".
        "Dotyczyło to, w ich przekonaniu, dotrzymywania umów, dotrzymywania zobowiązań"
        - dodał Cimoszewicz.

        Przypomniał, że rząd Jerzego Buzka zaciągnął pewne zobowiązania wobec Eureko:
        podpisano umowę, do tej umowy były aneksy, które zobowiązywały Skarb Państwa do
        sprzedawania kolejnych transz akcji PZU. "Jeżeli do nas się zwracano, to
        dlatego, że rząd powstały w 2001 roku zanegował logikę tych zobowiązań" - tłumaczył.

        "To, że politycy holenderscy zwracali się do nas nie zaskakiwało mnie. Tak to
        jest, że w imieniu często własnych firm politycy lobbują i nawiasem bardzo
        często oczekiwano tego ode mnie - jako od ministra spraw zagranicznych - w
        przypadku polskich firm" - zaznaczył marszałek.

        "To, że politycy unijni niektórzy się na ten temat wypowiadali, o tyle też mnie
        nie zaskakiwało, że z reguły odwoływali się do zasad konkurencji, do zasad
        dotrzymywania zobowiązań traktatowych itd." - dodał. "Tymczasem my po prostu
        robiliśmy swoje i nie miało to żadnego wpływu na przebieg negocjacji akcesyjnych
        (...)" - podkreślił.


        info.onet.pl/1041727,11,item.html
    • robisc Belka w podwojnej roli 23.01.05, 00:36
      Belka sprzedawał i kupował PZU?


      Marek Belka mógł mieć swój udział w procesie sprzedaży PZU S.A, zarówno po
      stronie sprzedających jak i kupujących - sugeruje "Życie".

      Gazeta pisze, powołując się na wywiad z premierem, że był on członkiem
      Międzynarodowej Rady Nadzorczej banku ABN Amro, doradcy Prywatyzacyjnego PZU SA.
      Bank ten składał się na 1,6 mld euro kredytu dla Eureko na zakup polskiego
      ubezpieczyciela.

      "Życie" przytacza wypowiedź byłego prezesa PZU Grzegorza Wieczerzaka, który
      twierdzi że Marek Belka był w ABN Amro doradcą ekonomiczno-politycznym. Dziennik
      zestawia ten fakt z informacją, że Belka zasiadał jednocześnie w Radzie
      Nadzorczej BIG Banku, który wchodził w skład konsorcjum Eureko, nabywającego
      PZU. "Marek Belka jednocześnie sprzedawał i kupował PZU" - podsumowuje "Życie".

      Według "Życia", pikanterii sprawie dodaje fakt, że obecnie Marek Belka, jako
      premier polskiego rządu, jest stroną w sporze z Eureko przed Sądem Arbitrażowym
      w sprawie sprzedaży spółki. (IAR)
      • przycinek.usa Re: Belka w podwojnej roli 23.01.05, 01:27
        skandal.
        • viper39 Re: Belka w podwojnej roli 25.01.05, 21:21
          przycinek.usa napisał:

          > skandal.

          skandal to bedzie jak na to wszystko znajda sie papiery i podpisy konkretnych
          osob, narazie to jest na zasadzie on powiedzial a ja mu moge wierzyc lub nie..
          chociaz...
          z rewelacji pana Jansena wynika ze to wszystko nabiera ciekawych kolorow,
          ciekaw jestem czy ktos za to bedzie odpowiadac przed sadem.

          Tygodnik "Wprost", Nr 1155 (23 stycznia 2005)
          Rewelacje Jansena o Eureko

          Dlaczego minister skarbu Jacek Socha forsuje ugodę z Eureko polegającą na
          oddaniu Holendrom kontroli nad PZU? Przecież musi znać zeznania Ernsta Jansena,
          wiceprezesa Eureko, który 7 września 2004 r. w Londynie przed Trybunałem
          Arbitrażowym pogrążył swoją firmę! Jansen przyznał, że Eureko było zadłużone w
          2001 r. na miliard euro. "Nie mamy ograniczeń, takich, jakich wymaga polski
          rząd, aby finansować inwestycje z własnych środków" - tłumaczył Jansen.
          Tymczasem polskie prawo wymaga, aby kupujący udziały w firmie ubezpieczeniowej
          finansował inwestycję wyłącznie z własnych pieniędzy (czyli nie pochodzących z
          kredytu). Zeznania Jansena dowodzą, że jesienią 2001 r. Eureko nie mogło
          zgodnie z polskim prawem nabyć akcji PZU, gdyż jako zadłużona firma de facto
          kupowałoby akcje na kredyt.
          Wieszcząc Polsce porażkę w sądzie arbitrażowym z Eureko, politycy lewicy (od
          premiera Marka Belki po lidera SDPL Marka Borowskiego) być może mają jednak
          rację. Werdykt zostanie wydany większością głosów przez trzech sędziów:
          wybranego przez Eureko Stephena Schwebela, reprezentującego Polskę Jerzego
          Rajskiego i zaakceptowanego przez obu tych sędziów Kanadyjczyka YvesŐa
          Fortiera. Ustaliliśmy, że prof. Rajski pracował dla polskiego oddziału
          międzynarodowej firmy prawniczej Cameron McKenna. Z usług tej firmy w czerwcu
          2002 r. korzystało Eureko, a dokładniej jej przedstawiciel w zarządzie PZU
          Antonio Martins da Costa. Decydując się na wybór arbitra w 2003 r.,
          Ministerstwo Skarbu nie sprawdziło, czy nie zachodzi konflikt interesów.
          Zbiegów okoliczności jest zresztą więcej. Decyzje w sprawie wyboru arbitra i
          kancelarii prawnej reprezentującej Polskę nadzorował ówczesny wiceminister
          skarbu Ireneusz Sitarski, późniejszy szef rady nadzorczej BGŻ w czasie, gdy
          inwestorem banku zostawał Rabobank, czyli jeden z udziałowców Eureko (11 lutego
          2004 r. obie firmy podpisały umowę o ścisłej współpracy).
          19 stycznia sejmowa Komisja Skarbu Państwa zadecyduje, czy się zgodzić na
          podpisanie ugody z Eureko. Jeśli tak, za śmieszne pieniądze utracimy kontrolę
          nad jedną z największych polskich firm (PZU ma aktywa warte prawie 40 mld zł).

          Jan Piński

          • przycinek.usa Kratiuk jest zamieszany także w aferę PZU. 28.01.05, 07:33

            KNS, kancelaria prawna Andrzeja Kratiuka, skarży sejmową komisję śledczą ds.
            PKN Orlen i Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie do Rzecznika Praw Obywatelskich.
            Chodzi o zajęcie dokumentów kancelarii obsługującej m.in.
            fundację "Porozumienie bez barier" Jolanty Kwaśniewskiej. Tymczasem, mimo że od
            ich zajęcia minął ponad miesiąc, komisja wciąż nie ma w nie wglądu.

            Zajęcia dokumentów w KNS dokonała grupa ośmiu funkcjonariuszy Agencja
            Bezpieczeństwa Wewnętrznego przed Świętami Bożego Narodzenia. Ich
            zabezpieczenie zleciła na wniosek komisji śledczej Prokuratura Apelacyjna w
            Krakowie. - W myśl przedstawionego nam postanowienia ABW chciała nam zabrać
            dokumenty księgowe - i tylko księgowe - za okres ostatnich sześciu lat - mówił
            wówczas Kratiuk. Zapewniał, że wśród dokumentów kancelarii nie ma żadnych
            dotyczących "PKN Orlen, pani Jolanty Kwaśniewskiej czy fundacji 'Porozumienie
            bez barier'". - Kancelaria jako taka nie ma żadnych związków z fundacją pani
            Kwaśniewskiej - mówił. Ujawnił, że choć w uzasadnieniu postanowienia o zajęciu
            dokumentów jest mowa o wniosku komisji śledczej, w treści tego dokumentu
            napisano, że sprawa dotyczy śledztwa przeciwko Pawłowi Kaliciakowi. To jedna z
            osób aresztowanych w sprawie prania brudnych pieniędzy w Rafinerii Trzebinia.
            O zabezpieczenie dokumentów księgowych KNS komisja śledcza występowała już we
            wrześniu, ale pierwszy wniosek został odrzucony przez prokuraturę, gdyż nie
            spełniał wymogów prawnych. Po uzupełnieniu został zrealizowany. Dotąd jednak
            komisja śledcza nie otrzymała żadnego z zabezpieczonych dokumentów. KNS robi
            też wszystko, by do tego nigdy nie doszło. Zwróciła się o pomoc do prof.
            Andrzeja Zolla, Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten już poprosił o wyjaśnienia
            prokuratora generalnego Andrzeja Kalwasa - jeszcze niedawno prezesa Krajowej
            Izby Radców Prawnych. KNS uważa, że zajęte dokumenty stanowią tajemnicę
            radcowską, a tę może uchylić jedynie sąd.
            Po co komisji dokumenty finansowe kancelarii Kratiuka? Posłowie chcą sprawdzić,
            jakie były rzeczywiste przepływy pieniędzy z PKN Orlen do fundacji
            prezydentowej. Zwracali się już do Kalwasa z pytaniem o powód opóźnienia w
            dostarczeniu zajętych dokumentów, co opóźnia ważne przesłuchania (m.in. samego
            Kratiuka). Nie otrzymali jednak odpowiedzi.
            Andrzej Kratiuk jest m.in. szefem rady fundacji "Porozumienie bez barier"
            Jolanty Kwaśniewskiej, do niedawna zasiadał w radzie nadzorczej PKN Orlen. W
            latach 90. był współudziałowcem firmy ubezpieczeniowej Polisa, założonej w 1989
            r. przez ludzi powiązanych z lewicą (w gronie udziałowców były m.in.
            Kwaśniewska i żona Józefa Oleksego - Maria). Kratiuk jest też przyjacielem i
            doradcą Wiesława Kaczmarka, byłego ministra skarbu. Jego kancelaria zajmuje się
            także obsługą prawną byłego ministra. Na prośbę Kaczmarka w listopadzie 2001 r.
            Kratiuk sondował ówczesnego prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego, czy nie
            odszedłby ze stanowiska dobrowolnie. O jego gotowości do dymisji nie
            poinformował ministra.
            Kratiuk jest zamieszany także w aferę PZU. W 2000 r. BIG Bank Gdański chciał
            ratować swoją sytuację finansową poprzez inwestycje PZU Życie w spółki, w
            których bank miał udziały. Jedną z nich była IEC Inec Services, która zajmowała
            się głównie pośrednictwem w operacjach finansowych, w tym obrotem papierami
            wartościowymi. Pełnomocnikiem wspólników spółki był Kratiuk. Jednocześnie jego
            kancelaria prawna obsługiwała m.in. PZU Życie.
            Mikołaj Wójcik


            www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20050128&id=po42.txt
    • przycinek.usa Jansen ZALATWIL Eureko. Eureko przegra arbitraz! 28.01.05, 07:57
      Moja teza:

      Po uwaznym zapoznaniu sie z POLOWA zeznania Jansena uwazam, ze arbitraz
      pomiedzy Polska a Eureko MUSI zakonczyc sie zwyciestwem Polski.

      Sprawa ugody pomiedzy Belka a Eureko jest dzialaniem na szkode panstwa.
      LPR ma wiec racje!
      • sirland Re: Jansen ZALATWIL Eureko. Eureko przegra arbitr 28.01.05, 14:34
        przycinek.usa napisał:

        > Moja teza:
        >
        > Po uwaznym zapoznaniu sie z POLOWA zeznania Jansena uwazam, ze arbitraz
        > pomiedzy Polska a Eureko MUSI zakonczyc sie zwyciestwem Polski.
        >
        > Sprawa ugody pomiedzy Belka a Eureko jest dzialaniem na szkode panstwa.
        > LPR ma wiec racje!

        Ja po przeczytaniu zeznań Jansena zastanawiam się o co w OGÓLE CHODZI. Na
        jakiej podstawie my negocjujemy jakąkolwiek ugodę!!?? Jansen jest pokroju
        naszych polityków, Eureko ma przegraną sprawę.

        Mają przegraną sprawe? CAŁY CZAS negocjujemy z nimi ugodę. Po co? PO CO!!?? Nie
        chcę krakać...


      • bush_w_wodzie nie badz taki pewien 28.01.05, 14:50
        jest ponoc 3 sedziow arbitrazowych w tej sprawie. jeden wydelegowany przez
        eureko drugi neutralny a trzeci z rekomendacji rzadu polskiego. rzadu millera o
        ile sie nie myle. czyli moze sie okazac ze dwaj sedziowie sa po stronie eureko

        nie wiem czy wiesz przycinku ze kilka dni temu tow kwasniewski oswiadczyl
        publicznie ze widzial bardzo mocne dokumenty swiadczace o tym ze eureko jest w
        porzadku. prezydent kraju oslabiajacy pozycje negocjacyjna wlasnego rzadu. w
        takiej sprawie. conajmniej skandal a byc moze nawet kryminal

        tak czulem ze artykul w rzepie o przekretach rzadu buzka w prywatyzacji pzu to
        haczyk na ktory zlapie sie sld

        wyglada na to ze ten interes z eureko mial wygladac tak ze mieli na tym
        skorzystac kolesie krzaklewskiego a przy okazji chciano zalatwic big bank. no
        ale wasacz (trzeba by sie nim zainteresowac chyba) kwasniewski i belka sprawie
        przejecia big-banku leb ukrecili.

        wydaje mi sie ze przypisuje sie nadmierne znaczenie etykietkom politycznym
        mowiac o tego rodzaju `transakcjach'. wielomilionowe prowizje konsoliduja
        towarzystwo lepiej niz - dajmy na to - socjalistyczne czy chrzescijanskie idealy
        • przycinek.usa Re: nie badz taki pewien 28.01.05, 18:35
          O tych sedziach nie pomyslalem....
          Zeznania Jensena sa druzgocace i jednoznaczne. Ale ci sedziowie... Cholera.
          Mozesz miec racje.

          Tylko kiedy "ONI" wreszcie pojda siedziec? Wedlug mnie do wiezienia powinien
          isc Wasacz, Belka, Kwasniewski, Sowinska i Socha.

          LPR mam nadzieje zajmie sie nimi nalezycie.
          • viper39 Re: nie badz taki pewien 28.01.05, 21:32
            przycinek.usa napisał:

            > O tych sedziach nie pomyslalem....
            > Zeznania Jensena sa druzgocace i jednoznaczne. Ale ci sedziowie... Cholera.
            > Mozesz miec racje.

            wczesniej w jednym juz artykule pisano o tym jak to ustalano sedziow wiec
            sedziowie nie sa bezstronni w tej sprawie

            >
            > Tylko kiedy "ONI" wreszcie pojda siedziec? Wedlug mnie do wiezienia powinien
            > isc Wasacz, Belka, Kwasniewski, Sowinska i Socha.

            heheeh... dobre sobie chcialbym to zobaczyc,

            >
            > LPR mam nadzieje zajmie sie nimi nalezycie.

            napewno bedzie szum, ale nie wierze ze cos sie im stanie

        • robisc Re: nie badz taki pewien 28.01.05, 22:42
          bush_w_wodzie napisał:

          > jest ponoc 3 sedziow arbitrazowych w tej sprawie. jeden wydelegowany przez
          > eureko drugi neutralny a trzeci z rekomendacji rzadu polskiego. rzadu millera o
          > ile sie nie myle. czyli moze sie okazac ze dwaj sedziowie sa po stronie eureko


          Co to k... za sad, gdzie sedzowie nie sa bezstronni? Pierwsze slysze.
    • przycinek.usa wiecej szczegolow. Chronowski, Wasacz, Belka. 02.02.05, 06:42
      "W prasie zrobił się szum wokół tej prywatyzacji... Oddanie kontroli nad PZU
      było niezgodne z oficjalnym stanowiskiem rządu.
      - Za karę Buzek, na wniosek Komisji Skarbu Państwa, odwołał ministra Wąsacza.
      Ale samej umowy nie podważył.

      (...) Na miejsce Wąsacza powołany został Andrzej Chronowski. Widząc, że
      naruszono prawo, zrobił to, co należało zrobić: złożył w sądzie wniosek o
      unieważnienie umowy z Eureko. To było w styczniu 2000 r. Wśród dziesięciu
      zarzutów, jakie postawił, znalazł się ten, że oddano kontrolę nad spółką
      mniejszościowemu udziałowcowi i że zaniżono wartość akcji. Ten dokument znajduje
      się obecnie w Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Kiedy lobbyści Eureko
      dowiedzieli się o pozwie, wybuchła straszliwa awantura.

      Chronowski zrobił to z własnej inicjatywy?
      - Tak, ale przy poparciu Komisji Skarbu Państwa. Panowie Wójcik, Biela i Pęk to
      trzy osoby z komisji, które zdecydowanie wsparły ministra. W międzyczasie
      Wójcik, wówczas szef komisji, osobiście zaniósł do ministra sprawiedliwości,
      prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego wniosek o wszczęcie z urzędu
      postępowania w sprawie tej prywatyzacji. Niestety, nie spotkał się z przychylnością.
      Na Chronowskiego wywierano naciski, by wycofał pozew, a że się nie złamał,
      wkrótce został odwołany ze stanowiska ministra. Na miejsce Chronowskiego Buzek
      powołał panią Aldonę Kamelę-Sowińską, która poprzednio - jako zastępczyni
      Chronowskiego - podpisała pozew do sądu. Nominację na ministra uzyskała w nocy,
      a już na drugi dzień pojechała do sądu i wycofała pozew! A przecież nie miała do
      tego prawa, bo dokument formalnie złożony został przez ministra Skarbu Państwa
      Chronowskiego, a nie panią minister skarbu Kamelę-Sowińską. Następnie rozpoczęły
      się negocjacje dotyczące podpisania aneksu do umowy prywatyzacyjnej. Nowa pani
      minister wraz z wiceminister Alicją Kornasiewicz wyraźnie współpracowały w tym
      zakresie z Eureko.

      Z tego wynika, że rząd Buzka wbrew oficjalnym deklaracjom dążył do
      sfinalizowania tej transakcji?
      - Te zabiegi trwały od dawna. Politycy AWS wyjeżdżali w tej sprawie do
      Portugalii, m.in. Marian Krzaklewski spotkał się z prezesem Eureko Talone, co
      przyznał przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Zjedli razem kolację.
      Podczas przesłuchania miał miejsce zabawny epizod: Krzaklewski twierdził, iż
      trzy godziny siedzieli przy tej kolacji, ale dopiero jak się rozchodzili,
      dowiedział się, że to był Joao Talone, prezes Eureko..."



      Szczegolowo:

      www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050202&id=my01.txt
      • przycinek.usa To bardzo dobry artykul. Naprawde ciekawy. 02.02.05, 06:47
        Nic dziwnego. Malgorzata Goss. To chyba najlepszy mozg, jaki maja w tym ND.
        Polecam naprawde caly tekst, zwlaszcza Robertowi, ktory ma takie uprzedzenia do
        Wrzodaka.


        "A więc gdy Belka został premierem, odżywa sprawa...
        - ...ugody, czyli pójścia na rękę Eureko, tak, by Skarb Państwa stracił kontrolę
        nad PZU, zachowując jedynie 25 proc. udziałów. Koncepcja ugody pojawiła się,
        kiedy Belka był wicepremierem. Teraz jako premier ją realizuje. Zainteresowanie
        ugodą przejawia też prezydent Kwaśniewski. Kiedy Chronowski ujawnił, że Eureko
        nie miało środków własnych na zakup akcji PZU, a Siemiątkowski to potwierdził,
        na drugi dzień zabrał głos Kwaśniewski i zapewniał, że Eureko miało środki
        własne. Zachodzi pytanie, skąd o tym wie? Proszę zauważyć: prezydent wystąpił w
        tej sprawie jako adwokat Eureko.
        Siemiątkowski potem odwołał swoje słowa, mimo że obecny szef spółki Jansen sam
        przyznał przed arbitrażem, że Eureko było zadłużone."
        • przycinek.usa i to: 02.02.05, 06:49
          Kiedy rząd Buzka zawierał umowę z Eureko, ministrem finansów był Balcerowicz. Do
          niego należało więc sprawdzenie pochodzenia środków Eureko i wydanie zgody na tę
          prywatyzację. Czy tych środków wtedy nie sprawdzono?
          - Sprawdzono. Chcąc kupić 10 proc. akcji przez BBG, trzeba mieć środki własne.
          Wszystko na to wskazuje, że BBG ich nie miał. Nastąpiła operacja PZU - Skarbiec
          - BBG i w BBG pokazały się środki własne - 1,6 mld zł. Ale zgodnie z ustawą
          Prawo bankowe, tylko 15 proc. ze środków własnych można przeznaczyć na zakup
          innych podmiotów, czyli w tym wypadku ok. 220 mln. Tymczasem BBG wydał na akcje
          1 mld. Jeżeli takiej operacji dokonał, to złamał prawo bankowe. Pomijając już
          to, że te środki pochodziły z PZU, czyli tej spółki, która była przedmiotem
          transakcji...
          Na taką operację musi wyrazić zgodę nadzór bankowy. Jego szef pan Kwaśniak,
          wiedząc, że nie są to środki własne, wydał zgodę, łamiąc prawo bankowe. Zgodę
          wyraził również minister finansów Balcerowicz, łamiąc ustawę ubezpieczeniową.
          Dokument podpisał w jego imieniu wiceminister Rafał Zagórny, dziś poseł PO.
          Analiza przeprowadzona przez kancelarię Smoktunowicz-Falandysz pokazuje, że
          złamano polskie prawo, za co pan Balcerowicz powinien trafić przed Trybunał
          Stanu, a pan Kwaśniak - do prokuratury.
        • przycinek.usa Ja mysle, ze ten artykul to bomba! Ostatni fragmen 02.02.05, 07:03
          Przedstawiciele rządu - minister skarbu Socha oraz mecenas Stefanowicz -
          utrzymują, że nawet gdyby udowodnić, iż ta umowa była od początku sprzeczna z
          prawem i w związku z tym nieważna, to będzie to zupełnie bez znaczenia przed
          arbitrażem międzynarodowym, ponieważ Eureko powołuje się nie na umowę, lecz na
          konwencję polsko-holenderską o wzajemnej ochronie inwestycji...
          - W tej sprawie jurysdykcję uregulowała umowa między stronami, a w prawie
          międzynarodowym prywatnym umowa ma pierwszeństwo przed konwencją. W umowie
          strony wskazały na sąd polski jako właściwy w wypadku sporu. A zatem to polski
          sąd powszechny powinien rozstrzygnąć spór rządu z Eureko i - w razie
          udowodnienia, że złamano prawo - stwierdzić nieważność umowy prywatyzacyjnej. W
          razie przegranej Polski przed arbitrażem sprawę będzie rozpatrywał sąd
          belgijski, a następnie - sąd polski, do którego należałoby też ustalenie
          ewentualnego odszkodowania. Ci, co straszą, że będziemy płacić odszkodowanie w
          wysokości 1 mld euro, to lobbyści Eureko.

          Czy prawnik, który reprezentuje polską stronę przed sądem arbitrażowym, tego nie
          wie?
          - Zapewne wie, ale działa na zlecenie klienta, czyli rządu.
          W projekcie uchwały wzywającej rząd do niepodpisywania ugody LPR wskazała, że
          przed arbitrażem nie wykorzystano wszystkich dokumentów - tajnych notatek,
          ekspertyz. Można odnieść wrażenie, że rząd robi wszystko, aby Polska ten spór
          przegrała. Profesor Rajski, który jest arbitrem zgłoszonym przez polską stronę,
          pracował dla kancelarii Cameron MacKenna, która świadczyła usługi na rzecz
          Eureko. Może to stanowić podstawę, aby zwrócić się o zawieszenie postępowania
          arbitrażowego w celu wymiany arbitra.

          Mecenas Stefanowicz twierdzi, że podważanie wiarygodności własnego arbitra to
          krok samobójczy.
          - To jest odwracanie kota ogonem. Pan Rajski przedstawił zaświadczenie, że nie
          pracował dla Eureko, ale nie podał, że kancelaria, z którą jest związany, tak...
          A może podał, lecz rząd to zataił?
          Ostatnio Rada Ministrów zobligowała ministra Sochę do spotkania z wiceprezesem
          Eureko panem Jansenem i zawarcia z nim porozumienia na temat rezygnacji z II
          etapu prywatyzacji. Nieoficjalnie mówi się też, że chodzi o zmuszenie Eureko do
          wycofania się w ogóle z PZU... PZU ma wystarczające środki własne na odkupienie
          swoich udziałów z rąk Eureko i przywrócenie kontroli Skarbu Państwa.
          Jednak do porozumienia nie doszło. Jansen, mimo poważnych argumentów po polskiej
          stronie, nie chce ani wycofać się z arbitrażu, ani wyjść z PZU. Być może trzyma
          jakieś asy w rękawie, niekoniecznie prawne czy ekonomiczne? Wie wystarczająco
          dużo, aby skompromitować niektórych polityków...

          Widać z tego, że prywatyzacja PZU to był "interes ponad podziałami", który
          połączył postkomunistów z prominentnymi politykami AWS i Unii Wolności. W kręgu
          podejrzeń mogą znaleźć się niektórzy politycy związani z PO. Wyjaśnienia wymaga
          też rola Lecha Kaczyńskiego, który - jako minister sprawiedliwości i prokurator
          generalny - nie reagował na dramatyczne apele Komisji Skarbu Państwa.
          - Mógł zatrzymać procedurę prywatyzacyjną, lecz zachował się biernie.
          • przycinek.usa Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe rzeczy 02.02.05, 21:25
            Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe rzeczy!
            Kto przeczytal, niech sie wpisze. Chce wiedziec, kto z was pofatygowal sie na
            tyle, aby dobrnac do konca tej czytanki.

            • klip-klap Re: Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe r 02.02.05, 21:42
              Hyhy,porozumienie ponad podzialami.
              Na dodatek z Kaczynskim,niezle bo przeciez on taki praworzadny.
              Bawi mnie,ze 'prawica' w swoich aferach musi sie dobierac z 'lewica'. Czyzby
              ciagle ten brak praktyki? Odrobia niedlugo.
              • przycinek.usa najgorsze, ze wybuchla ta afera z teczkami 02.02.05, 22:13
                i teraz w prasie huczy od IPN i nazwisk, a PZU nagle zeszlo na drugi plan.

                Moze te teczki, to byla taka polityczna zmyla, aby PZU wyciszyc?

                • klip-klap Re: najgorsze, ze wybuchla ta afera z teczkami 02.02.05, 22:56
                  Moze,ale obie sprawy sa wazne, a moze i powiazane,skoro dochodzi do takich
                  porozumien ponadpartyjnych.

                  Wiele newsow przechodzi przez teczki bez echa, np. 100 bledow w tlumaczeniu
                  konstytucji, zmiana strategii UE, SLD za wyborami na jesien. Ale musimy sie z
                  tym koncu uporac.
            • viper39 Re: Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe r 02.02.05, 22:11
              przycinek.usa napisał:

              > Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe rzeczy!
              > Kto przeczytal, niech sie wpisze. Chce wiedziec, kto z was pofatygowal sie na
              > tyle, aby dobrnac do konca tej czytanki.
              >

              ja sie pofatygowalem, mowiac szczerze to nie sa nowe rzeczy, byly juz kiedys
              pisane we wproscie, poza tym to narazie nie wnosi nic nowego, wiemy o tym ze
              Polacy sa strona wygrana w arbitrazu jesli tego bedzie chcial rzad, wiemy tez
              ze rzad nie chce wygrac tej sprawy, podejrzewamy dlaczego nie chce wygrac, ale
              nie wiemy dokladnie kto i ile kasy wzial i jaka to musialabyc suma ze az kwach
              broni eureko a nie Polski... to czyim on jest prezydentem? a belka czyjego
              kraju jest premierem?

              Polityczny Zakład Ubezpieczeń
              Tygodnik "Wprost", Nr 1156 (30 stycznia 2005)
              Największa afera finansowa III RP
              www.wprost.pl/ar/?O=72468


              dziwnie sie zaczyna dogadywac krzak i kwach... to jest wiekszy przekret niz
              ktokolwiek sie by spodziewal...

              aha i na koniec... jakos ucichlo o orlenie a to mnie troche martwi bo mysle ze
              wlasnie z tym PZU to o to chodzilo zeby ucichlo o Orlenie, mysle ze
              sdefraudowano w obu aferach tyle kasy ze bedzie nam trudno uwierzyc jaka to
              suma, mam nadzieje ze to sie wyjasni do konca, nie chcialbym aby to nie bylo
              wyjasnione.
              • przycinek.usa NIE Viper - tu jest troche nowosci. 02.02.05, 23:08
                Nie bede szczegolowo analizowal, tylko powiem, ze wywiad Goss-Wrzodak jest duzo
                lepiej napisany, ma chronologie wydarzen, jest CIEKAWY, wskazuje dokladnie gdzie
                popelniono machloje, jest wyjasnione tak jak powinno byc wyjasniane ludziom nie
                znajacym sprawy dokladnie. To duzo lepszy merytorycznie tekst, pomimo jadu
                wypowiedzi Roberta, ktory zna sie na dziennikarstwie kiepsko.
                Newsweek jest pokrecony, zdarzenia sa niejasne i nieprecyzyjnie opisane!

                Uwazam, (po przeczytaniu obu tekstow) ze opis ND byl lepszy.

                Natomiast z Newsweeka dobry jest ten fragment:


                "MSP zrobiło wszystko, aby podłożyć się Eureko. Po pierwsze, resort wyznaczył
                swojego arbitra, dając do zrozumienia, że uznaje właściwość trybunału
                arbitrażowego do rozpatrywania sporu. Co więcej, strona polska na tego arbitra
                wyznaczyła prof. Jerzego Rajskiego. Jak ustaliliśmy, Rajski pracował dla
                polskiego oddziału kancelarii Cameron McKenna, z której usług w czerwcu 2002 r.
                korzystał Antonio Martins da Costa, przedstawiciel Eureko w zarządzie PZU.
                Jednym z głównych klientów Cameron McKenna jest wspominany wcześniej holenderski
                bank ABN Amro.
                Po drugie, do obsługi procesu resort skarbu wybrał międzynarodową kancelarię
                Salans (jej polski oddział to Salans D. Oleszczuk), słabo obecną na naszym rynku
                usług prawnych. I tu się przeliczył. Salans zaangażował bowiem najlepszych
                prawników od spraw gospodarczych ze swojego biura w Paryżu. W czasie przesłuchań
                7 września 2004 r. w Londynie mecenas Sarah Francois-Poncet, występująca w
                imieniu strony polskiej, dosłownie zmiażdżyła Ernsta Jansena, wiceprezesa
                Eureko. Jansen przyznał nawet, że w końcu 2001 r. Eureko było zadłużone na
                miliard euro, a później pożyczyło jeszcze od Achmei 800 mln euro. Nie było zatem
                w stanie dokupić 21 proc. akcji PZU zgodnie z polskim prawem.
                Zagrożonego Eureko zaczął bronić prezydent Kwaśniewski. 20 stycznia oświadczył,
                że konsorcjum przekazało trybunałowi arbitrażowemu w Londynie mocne dowody na
                to, iż kupiło akcje PZU SA za własne pieniądze. Zaapelował, by z osądzaniem
                prywatyzacji największego polskiego ubezpieczyciela poczekać do rozstrzygnięcia
                arbitrażu. Prezydent RP stał się w ten sposób adwokatem Eureko. Nie dość, że
                angażuje się w proces arbitrażowy wbrew interesom własnego kraju, to jeszcze
                kłamie. Ustaliliśmy, że Eureko nie przedstawiło trybunałowi arbitrażowemu -
                wbrew temu, co mówił prezydent - żadnych dowodów na to, że miało własne środki
                na kupno akcji PZU. Przeciwnie, podczas przesłuchania wiceprezesa Eureko Jansena
                wyszło na jaw, że jego firma nie miała w 2001 r. funduszy na dokupienie 21 proc.
                akcji PZU (fragment przesłuchania jest dostępny na stronie www.wprost.pl/pzu)."
            • robisc Re: Co? Nikt nie komentuje? Przeciez to sa nowe r 02.02.05, 22:46
              przycinek.usa napisał:

              > Co? Nikt nie komentuje?

              Jakie zrodlo, takie komentarze smile
              Daj spokoj kolego z ND. Nikt powazny w Polsce nie bierze tego pisma na serio,
              poza zwolennikami LPR oczywiscie. A co do teczek, to ten temat jest jak
              najbardziej numerem 1 w tej chwili. Szykuje sie powszechny dostep do teczek.
              • przycinek.usa nie przeczytales nawet. 02.02.05, 23:00
                Nie przeczytales nawet! Taki juz jestes. Czytasz tylko to, co ma podpisy osob
                "modnych" i wiarygodnych. A przeciez tam sa latwo weryfikowalne fakty.
                Co mnie obchodzi papier, na jakim to jest wydrukowane?

                Czy jak widzisz plakat wyborczy, to pytasz jaki papier? W co ty wierzysz?
                Dla ciebie jest wazny papier, a dla mnie zawartosc papieru.

                Dla ciebie wazniejsze jest nazwisko Wrzodak, od faktow i od nazwiska Goss.

                Widzisz, to jest dziwne. Jestes zaskakujaco stronniczy.
                Wrecz naiwnie stronniczy.

                • robisc Re: nie przeczytales nawet. 02.02.05, 23:06
                  przycinek.usa napisał:
                  >
                  > Widzisz, to jest dziwne. Jestes zaskakujaco stronniczy.
                  > Wrecz naiwnie stronniczy.

                  Bo nie chce czytac ND?
                  • przycinek.usa Re: nie przeczytales nawet. 02.02.05, 23:11
                    To po co piszesz:
                    "Jakie zrodlo, takie komentarze smile Daj spokoj kolego z ND. Nikt powazny w Polsce
                    nie bierze tego pisma na serio, poza zwolennikami LPR oczywiscie."

                    Co to za aluzje?
                    Ja jestem zwolennikiem LPR i uwazam, ze twoj komentarz jest conajmiej niesmaczny.

                    "Bo nie chce czytac ND?"


                    To nie czytaj, kto ci kaze?
                    Ja sie tylko pytalem kto czytal!
                    A ty mi jakies teksty umoralniajace podstawiasz!


                    • robisc Re: nie przeczytales nawet. 02.02.05, 23:21
                      przycinek.usa napisał:

                      > To po co piszesz:
                      > "Jakie zrodlo, takie komentarze smile

                      Bo sie zapytales. Wyrazilem swoje zdanie.


                      > "Bo nie chce czytac ND?"

                      > To nie czytaj, kto ci kaze?

                      Na szczescie nikt,uff...

                      > Ja sie tylko pytalem kto czytal!

                      Ja nie czytalem.

                      > A ty mi jakies teksty umoralniajace podstawiasz!

                      Alez skad, gdziezbym smial, Tobie? smile
                      • przycinek.usa a to sie komentator postaral! 03.02.05, 01:07
                        Tak wlasnie Komentator dopisal sie do mojego postu na Gospodarce.
                        Zaskakujace analogie do wypowiedzi Roberta. Hmm. Jakbym czytal te sama osobe.


                        "absolutnie wspaniale zrodlo
                        Autor: komentator
                        Data: 02.02.2005 20:30

                        Amen. Jestes tez oczywiscie stalym sluchczem radyja?"

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=20143878&a=20173481
                        • robisc Re: a to sie komentator postaral! 10.02.05, 21:24
                          widocznie on tez nie lubi ND i RM. cos nas jednak laczy, he, he...
    • robisc mnie tez zatkalo 09.02.05, 09:04
      Byle sprzedać akcje PZU
      Środa, 9 lutego 2005, 08:03
      Umowa między polskim rządem a Eureko i BIG Bankiem dotycząca sprzedaży akcji PZU
      była pisana na kolanie? Świadczy o tym gwarancja bankowa - jeden z dokumentów
      dołączonych do umowy.
      Do tajnej umowy, jaką w 1999 roku podpisał minister Emil Wąsacz z Eureko,
      dołączono pojedynczą kartkę, na której portugalski bank gwarantuje, że Skarb
      Państwa dostanie 3 mld złotych w razie niewypłacalności Eureko.

      Najważniejsze jest to, że są tam tylko dwa nieczytelne podpisy – bez
      potwierdzenia funkcji tych osób, bez żadnych potwierdzeń notarialnych, bez
      sygnatur. Na dole widnieją numery faksu.

      Myślę, że na takiej bazie nie kupilibyśmy nawet lodówki wartej 2 tys. złotych.
      Natomiast ta gwarancja była podstawą do kupienia akcji za 3 mld złotych – mówi
      Przemysław Gosiewski, prawnik i członek sejmowej komisji ds. prywatyzacji PZU.
      Sprawą jest wstrząśnięty i zapowiada, że będzie wyjaśniał, dlaczego dopuszczono
      do takich zaniedbań.

      A dziś komisja ma dostać 30 tomów akt z gdańskiego śledztwa w sprawie PZU.
      Znajdują się tam zeznania premiera Belki Wieczerzaka, dokumenty z banku
      Millenium, a także raport CBŚ, w którym jest informacja o rzekomej łapówce, jaka
      miała towarzyszyć prywatyzacji PZU.

      Problem jednak w tym, że tylko jeden poseł będzie mógł je przeczytać. Jeśli
      będzie gryf „ściśle tajne”, nie będą mogli się z tym zapoznać żadni posłowie,
      poza posłem Lewandowskim, który ma dopuszczenie do tajemnicy - tłumaczy
      Gosiewski. Aby to wyjaśnić komisja spotka się z zastępcą prokuratora generalnego
      Kazimierzem Olejnikiem.
    • robisc Eureko nie jest pewne swego 10.02.05, 21:25
      eśli Eureko przegra arbitraż, zwróci się do polskiego sądu
      21:17

      Ewentualna przegrana Eureko w Trybunale Arbitrażowym w sporze z polskim rządem o
      PZU spowoduje, że
      holenderski koncern zwróci się o rozpatrzenie sprawy do sądu w Polsce -
      zapowiedział czwartkowej w rozmowie z PAP wiceprezes Eureko Ernst Jansen.
      Zaznaczył jednak, że nie widzi powodu dla którego Eureko miałoby przegrać sprawę
      w Trybunale.

      Jansen podkreślił, że arbitraż nie dotyczy sprawy PZU, tylko traktowania
      Eureko jako inwestora w Polsce. Według niego, rząd starał się robić wszystko,
      żeby nie wywiązać się z zawartego porozumienia.

      "Proces arbitrażowy nie dotyczy bezpośrednio umów zawartych między rządem a
      Eureko, dotyczy traktatu polsko-holenderskiego o ochronie inwestorów. Ewentualna
      przegrana w arbitrażu w żaden sposób nie zmienia pozycji prawnej Eureko w
      Polsce, nadal są umowy, których nikt nie kwestionuje, jeśli będzie taka potrzeba
      Eureko zwróci się do sądu w Polsce" - dodał Jansen.

      Prasa podawała, że ewentualna wygrana Eureko w procesie arbitrażowym będzie
      kosztowała Polskę 1 mld euro. Jansen ani nie zaprzecza tym doniesieniom, ani ich
      nie potwierdza.

      "Nie będę komentować, jakiej wielkości odszkodowanie może wchodzić w grę,
      jeśli Eureko wygra sprawę w Trybunale Arbitrażowym" - dodał.

      Spór między Eureko a Skarbem Państwa przed sądem arbitrażowym trwa od
      września 2004 r. Eureko domaga się od Skarbu Państwa zrealizowania umowy
      prywatyzacyjnej, zgodnie z którą miało kupić dodatkowy pakiet 21 proc. akcji PZU.

      Aby uniknąć ewentualnej porażki Skarb Państwa i Eureko w grudniu 2004 roku
      wynegocjowały porozumienie, które miało zakończyć spór. Jednym z założeń ugody
      jest wprowadzenie do czerwca 2005 r. PZU na giełdę.

      Jednak Minister skarbu, Jacek Socha poinformował niedawno, że zaproponował
      Eureko przesunięcie debiutu PZU na Giełdzie Papierów Wartościowych z czerwca na
      jesień 2005 roku. Powodem przesunięcia są prace komisji śledczej badającej
      prywatyzację PZU. Według Jansena, Eureko nie zgadza się na przesunięcie debiutu
      giełdowego PZU. Firma nie zamierza także renegocjować uzgodnionych w grudniu
      warunków kompromisu z polskim rządem.

      "Daliśmy ministerstwu czas do 7 lutego 2005 r. na podpisanie ugody. Po tym
      terminie nie czujemy się związani wynegocjowanym tekstem. Zawsze jednak jesteśmy
      gotowi do rozmów" - powiedział Jansen.

      Zgodnie z ugodą, wraz z wprowadzeniem PZU na warszawski parkiet, Holendrzy
      mieliby odkupić od Skarbu Państwa 5 proc. akcji, płacąc za nie tyle, ile
      wyniesie cena debiutu. Eureko miałoby przez 5 lat posiadać do 40 proc. akcji
      PZU. Skarb Państwa zachowałby 25 proc. plus jedną akcję, a w PZU znalazłby się
      trzeci inwestor - EBOR z
      pięcioprocentowym udziałem. Komentując ostatnie wydarzeni wokół PZU, Jansen
      powiedział: "Cała ta polityczna debata wokół PZU jest niekorzystna dla
      akcjonariuszy, także dla Skarbu Państwa, bo może pomniejszyć wartość spółki" -
      powiedział Jansen. W Sejmie rozpoczęła prace komisja śledcza, która ma zbadać
      przebieg prywatyzacji PZU. Trwają także prace nad uchwałą, która miałaby
      zobowiązać rząd do niezawierania ugody z Eureko.(

      www.pb.pl/content.aspx?sid=7355&guid=3D431227-3BA1-40E0-B510-AC24779A30E4
      • viper39 Re: Eureko nie jest pewne swego 11.02.05, 21:21
        robisc napisał:

        > eśli Eureko przegra arbitraż, zwróci się do polskiego sądu
        > 21:17
        >
        > Ewentualna przegrana Eureko w Trybunale Arbitrażowym w sporze z polskim
        rządem
        > o
        > PZU spowoduje, że
        > holenderski koncern zwróci się o rozpatrzenie sprawy do sądu w Polsce -
        > zapowiedział czwartkowej w rozmowie z PAP wiceprezes Eureko Ernst Jansen.
        > Zaznaczył jednak, że nie widzi powodu dla którego Eureko miałoby przegrać
        spraw
        > ę
        > w Trybunale.
        >
        > Jansen podkreślił, że arbitraż nie dotyczy sprawy PZU, tylko traktowania
        > Eureko jako inwestora w Polsce. Według niego, rząd starał się robić wszystko,
        > żeby nie wywiązać się z zawartego porozumienia.
        >
        > "Proces arbitrażowy nie dotyczy bezpośrednio umów zawartych między rządem
        a
        > Eureko, dotyczy traktatu polsko-holenderskiego o ochronie inwestorów.
        Ewentualn
        > a
        > przegrana w arbitrażu w żaden sposób nie zmienia pozycji prawnej Eureko w
        > Polsce, nadal są umowy, których nikt nie kwestionuje, jeśli będzie taka
        potrzeb
        > a
        > Eureko zwróci się do sądu w Polsce" - dodał Jansen.
        >
        > Prasa podawała, że ewentualna wygrana Eureko w procesie arbitrażowym
        będzie
        > kosztowała Polskę 1 mld euro. Jansen ani nie zaprzecza tym doniesieniom, ani
        ic
        > h
        > nie potwierdza.
        >
        > "Nie będę komentować, jakiej wielkości odszkodowanie może wchodzić w grę,
        > jeśli Eureko wygra sprawę w Trybunale Arbitrażowym" - dodał.
        >
        > Spór między Eureko a Skarbem Państwa przed sądem arbitrażowym trwa od
        > września 2004 r. Eureko domaga się od Skarbu Państwa zrealizowania umowy
        > prywatyzacyjnej, zgodnie z którą miało kupić dodatkowy pakiet 21 proc. akcji
        PZ
        > U.
        >
        > Aby uniknąć ewentualnej porażki Skarb Państwa i Eureko w grudniu 2004 roku
        > wynegocjowały porozumienie, które miało zakończyć spór. Jednym z założeń ugody
        > jest wprowadzenie do czerwca 2005 r. PZU na giełdę.
        >
        > Jednak Minister skarbu, Jacek Socha poinformował niedawno, że zaproponował
        > Eureko przesunięcie debiutu PZU na Giełdzie Papierów Wartościowych z czerwca
        na
        > jesień 2005 roku. Powodem przesunięcia są prace komisji śledczej badającej
        > prywatyzację PZU. Według Jansena, Eureko nie zgadza się na przesunięcie
        debiutu
        > giełdowego PZU. Firma nie zamierza także renegocjować uzgodnionych w grudniu
        > warunków kompromisu z polskim rządem.
        >
        > "Daliśmy ministerstwu czas do 7 lutego 2005 r. na podpisanie ugody. Po tym
        > terminie nie czujemy się związani wynegocjowanym tekstem. Zawsze jednak
        jesteśm
        > y
        > gotowi do rozmów" - powiedział Jansen.
        >
        > Zgodnie z ugodą, wraz z wprowadzeniem PZU na warszawski parkiet, Holendrzy
        > mieliby odkupić od Skarbu Państwa 5 proc. akcji, płacąc za nie tyle, ile
        > wyniesie cena debiutu. Eureko miałoby przez 5 lat posiadać do 40 proc. akcji
        > PZU. Skarb Państwa zachowałby 25 proc. plus jedną akcję, a w PZU znalazłby się
        > trzeci inwestor - EBOR z
        > pięcioprocentowym udziałem. Komentując ostatnie wydarzeni wokół PZU, Jansen
        > powiedział: "Cała ta polityczna debata wokół PZU jest niekorzystna dla
        > akcjonariuszy, także dla Skarbu Państwa, bo może pomniejszyć wartość spółki" -
        > powiedział Jansen. W Sejmie rozpoczęła prace komisja śledcza, która ma zbadać
        > przebieg prywatyzacji PZU. Trwają także prace nad uchwałą, która miałaby
        > zobowiązać rząd do niezawierania ugody z Eureko.(
        >
        > www.pb.pl/content.aspx?sid=7355&guid=3D431227-3BA1-40E0-B510-AC24779A30E4


        a swoja droga to ciekawe o jaka kase (jaki numerek to jest) w tym wszystkim
        chodzi i kto ja wzial i z kim sie dzielil,
        popatrzcie ile ludzi tam jest umoczonych i ile ludzi w Poslsce walczy o to aby
        przegrac sprawe z Eureko... to sie normalnie w pale nie miesci.

        zaczynam wierzyc ze takie sprawy mozna tylko rozwiazac i sprawdzic do konca w
        kraju takim jak USA (sprawa enrona, tyco, nasza marcia steward czy mci sie
        wyjasnila goscie poszli siedziec i po ptokach), bo np we francji korupcja
        pewnie jest na wiekszym poziomie niz w Polsce, Wloch czy Rosji nie bede
        wspominal.
        hmmm.... znaczy jestesmy w EU.
    • przycinek.usa ABW przeszukała ABN Amro 19.03.05, 04:33
      ABW przeszukała ABN Amro

      PAP 18-03-2005, ostatnia aktualizacja 18-03-2005 12:07

      Funkcjonariusze ABW, działający na zlecenie gdańskiej prokuratury apelacyjnej,
      już drugi dzień zabezpieczają dokumentację w ABN Amro Bank Polska, doradcy
      prywatyzacyjnego PZU.

      Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Krzysztof Trynka dodał, że
      przedmiotem zabezpieczenia jest "dokumentacja papierowa i elektroniczna".

      Gdańska prokuratura od stycznia prowadzi postępowanie w sprawie
      nieprawidłowości przy prywatyzacji PZU. Sprawę bada też sejmowa komisja śledcza.
      • przycinek.usa ABW zabezpieczyła dokumenty dot. PZU 19.03.05, 20:05
        ABW zabezpieczyła dokumenty dot. PZU w ABN Amro
        PAP 19-03-2005, ostatnia aktualizacja 19-03-2005 09:57

        19.3.Gdańsk (PAP) - Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
        działający na zlecenie gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej, zakończyli w sobotę
        zabezpieczanie w siedzibie w ABN Amro Bank Polska, doradcy prywatyzacyjnego
        Ministerstwa Skarbu przy prywatyzacji PZU, dokumentacji z tego banku

        Operacja ABW w siedzibie banku trwała od czwartkowego przedpołudnia

        "Funkcjonariusze ABW zakończyli zabezpieczanie dokumentów w banku w sobotę rano
        o godz. 7.00. Zgromadzono ogółem 100 segregatorów dokumentów papierowych oraz
        dane elektroniczne na dyskach komputerowych. W przyszłym tygodniu materiały te
        zostaną poddane analizie" - powiedział PAP rzecznik prasowy gdańskiej
        Prokuratury Apelacyjnej Krzysztof Trynka. Prokuratura ta od stycznia prowadzi
        śledztwo w sprawie nieprawidłowości związanych z prywatyzacją PZU

        ABN Amro Bank Polska S.A doradzał Ministerstwu Skarbu jeszcze przed
        prywatyzacją PZU. Bank m.in. dokonał wyceny PZU

        ABN Amro badał wszystkie zgłoszone oferty. Złożyły je m.in

        Allianz, Axa, Eureko

        Marek Dojnow, prezes ABN Amro Corporate Finance Polska, mówił w lutym badającej
        sprawę sejmowej komisji śledczej, że ABN Amro w trakcie procesu
        prywatyzacyjnego nie było powiązane finansowo z konsorcjum Eureko. Według
        niego, Eureko było spółką o przyzwoitej kondycji finansowej, silnym
        akcjonariacie, wyspecjalizowaną w ubezpieczeniach

        Posłowie zwrócili wtedy uwagę na to, że pierwsza wycena spółki dokonana przez
        ABN Amro została podwyższona z 1,8 - 2,2 mld zł do 3,95 mld - 4,65 mld zł.
        Dojnow wyjaśnił, że wycena PZU wzrosła po dokapitalizowaniu PZU obligacjami
        zamiennymi na akcje Banku Handlowego oraz wskutek wzrostu wartości grupy
        związanego z sukcesem OFE PZU Złota Jesień. Jego zdaniem, uzyskana za 30 proc.
        akcji PZU cena (3 mld 18 mln zł) "była nadzwyczaj dobra"

        Dojnow wyjaśniał, że Eureko wyceniało PZU na 6,6 mld zł, a konkurent - Axa - na
        5 mld zł. Kwota zapłacona przez Eureko i BIG Bank Gdański oznaczała więc wycenę
        PZU na poziomie 10 mld zł

        Według wiceprzewodniczącego komisji Jana Burego (PSL), politycy już w 1998 roku
        wybrali potencjalnego inwestora dla PZU, a potem urzędnicy i doradcy - m.in.
        ABN Amro - jedynie dostosowali te procedury do założonej transakcji. "Pewna
        grupa polityków parła do tego, aby ostatecznie Eureko i BIG BG wygrały
        przetarg" - tłumaczył wiceprzewodniczący komisji Marek Pol (UP)

        W czasie negocjacji prywatyzacyjnych pod koniec lat 90

        w skład zespołu Międzynarodowej Rady Nadzorczej ABN Amro wchodził premier Marek
        Belka. W latach 1998-2001 Belka był też członkiem Rady Nadzorczej BIG BG, który
        nabył w 1999 roku 10 proc. akcji PZU

        "Nigdy nie uczestniczyłem w żadnych uzgodnieniach czy negocjacjach, które miały
        jakikolwiek związek z prywatyzacją PZU, wyceną, wyborem doradcy. Nigdy nie
        byłem doradcą pana Joao Talone, byłego szefa Eureko i nie doradzałem Eureko" -
        oświadczył w lutym Belka przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej

        W listopadzie 1999 roku 30 proc. akcji PZU kupiło konsorcjum Eureko-BIG Bank
        Gdański. W 2001 roku został podpisany aneks do umowy prywatyzacyjnej, który
        przewidywał dokupienie przez holenderskie Eureko dodatkowych 21 proc. akcji PZU

        Jednak w 2002 roku polski rząd postanowił zachować kontrolę nad spółką. Obecnie
        przed Trybunałem Arbitrażowym w Londynie toczy się sprawa z wniosku Eureko,
        które twierdzi, że Polska nie wywiązuje się z polsko-holenderskiej umowy o
        wzajemnej ochronie inwestycji. Sprawę bada sejmowa komisja śledcza.(PAP)
        rop/woj/


        PAP
    • robisc Cronowski sie boi 22.03.05, 07:12
      gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,2612673.html
      • klip-klap oni wszyscy tak samo rozmawiaja 22.03.05, 11:07
        tylko tik-takow tu brakuje (wklejam poczatek)

        "Wszystkie k... ministra czyli jak rozmawia elita

        ŻW dotarło do zapisu podsłuchanej przez służby specjalne rozmowy byłego ministra
        skarbu z przyjacielem. Oto jej fragmenty.

        Oznaczenia w tekście:

        A: – wypowiedzi Andrzeja Chronowskiego

        M: – wypowiedzi Mirosława Borkowskiego

        A: – To komu – k... – zależy na tym, żeby wypchnąć te, k... (PZU?)? Kurna, bo na
        siłę już.

        M: – Żeby sprzedać?

        A: – No, na siłę to idzie teraz

        M: – Stary, to jest realizacja Belki i Kwasa (premiera i prezydenta – red.) z
        rozmów biznesowych i ustaleń, które były jeszcze sprzed pięciu lat. Nikogo
        innego na dzisiaj, bo AWS już nie jest... Znaczy ludzie z AWS-u to już nie są,
        tak jak był Marian (Krzaklewski – red.) i cała reszta. Ci, którzy się – k...wa –
        poskładali. I w tej sprawie tylko i wyłącznie Belka i okolice...

        A: – A to, jaki interes oni mają? K...wa, są powiązani gdzieś sk...syny? Co?!

        M: – Jasne, że są powiązani. Tak samo, jak masz – k...wa – całą sprawę związaną...

        A: – No ale to Eureko – kurna – jest związane – kurna – (w jakiejś części z
        Kościołem?) K...wa, niczego tu nie rozumiem.

        (...) A: – Ja pier..., ale w gówno wdupiłem. Ja się nigdzie nie powinien żem
        znaleźć tam, gdzie się znalazłem, kurde.

        M: – Mówisz o Ministerstwie Skarbu?

        A: – W ogóle, kurna. Od wicemarszałka począwszy, wiesz? ! W ogóle od senatora
        począwszy – Mirek – wiesz? ! K...wa

        (...) A: – Ale teraz już nie mam wyjścia. Ja się nie cofnę, Mirek... bez względu
        – kurde – czym się to skończy dla mnie. Rodzinę zab... Wiesz, mam przyjaciół
        paru, którzy się nimi zaopiekują. Ja się pogodziłem już, że kulkę dostanę.

        M: – Nie widzę takiego na razie zagrożenia.

        M: – Z jakiego powodu ty myślisz, że kulkę dostaniesz?

        A: – Z tego względu, że oni – kurna Felek – nie dopuszczą do zeznań moich przed
        komisją śledczą. Mam takie poważ, poważne obawy, wiesz.

        (...) M: – Ni ch..., dziewięć miesięcy będą teraz – k...wa – siedzieć na dupie i
        nie oddadzą władzy, no.

        (...) M: – ... gdyby Kwas wtedy nie nalegał i nie rozprowadził tematu, to Miller
        do dzisiaj by, k...wa. Kto wypuścił Mi, Michnika z materiałami?

        A: – No ale to... To nie Michnik.

        A:– To na pewno Kwachu...

        M:– Kwachu wypuścił Michnika – k..wa – na Milera

        A: – No ale to... A na mnie kto wypuścił Wieczerzaka, kurna?!

        M: – No, kto?

        (...) M: – Chociaż dzisiaj panuje przekonanie, wczoraj w tym SLD, jak słyszałem,
        się pytałem ludzi, którzy – k...wa – tam w środku byli, że jest już y, y syndrom
        wisielca – k...wa – że lepiej y nim powieszą, to – k...wa – jeszcze starać się
        parę miesięcy pobawić, a najlepiej – k...wa – jeszcze po, tak pozabezpieczać,
        ile się da. "
        www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=59949
      • klip-klap c.d. rozmowy 22.03.05, 11:10
        wklejam reszte,bo ciekawe:

        "A: – ... kasę...

        M: – A część ludzi – k...wa – myśli o poważnym wycofaniu się z polityki.

        A: – Hy... No ja na pewno, kurde.

        (...) M: – Jest ch..., bo... nawet... widzisz, dzisiaj nikt, k...wa...

        (...) M: – Nikt samodzielnie nie działał. I działali tylko i wyłącznie –
        prawdopodobnie, nikt się do tego wprost nie przyznał – poprzez wpływy Ungiera na
        WSI, i tutaj pociągali za sznurki, a z drugiej strony w ABW ludzie (Milera,
        no?). I tak były to przez ostatnie pięć lat prowadzone sprawy. I dzisiaj
        incydentalnie coś wyciągają i z czegoś się tłumaczą... tych oficerków, k...wa...
        co prowadzili – k...wa – jeb... w zależności od tego, co chcą uzyskać i biorą
        takie materiały, no.

        A: – Myślisz, że WSI się opiera tylko na starych czy mają też jakichś
        wyszkolonych – kurde – młodych?

        M: – Mają młodych.

        A: – K...wa...

        M: Młodych, którzy – k...wa – dla idei, dla pieniędzy pracują, dla kariery
        pracują... wiesz, dla wyjazdu do Stanów na, na Westpoint na praktykę, na... i...
        A, i do siedziby NATO.

        A: – I media też mają opanowane w jakiejś części, tak?

        M: – Więc... A oczywiście, że... części? ! Nie ma niezależnych mediów dzisiaj.

        (...) M:– A to – k...wa – mord polityczny na taką skalę, to, to, wiesz... I nie
        mogą cię zrobić tak, jak zrobili tego b... No, jak mu tam – k....wa – było? ...

        A: – Marka Papałę.

        M: – Dębskiego.

        A: – Czy Dębskiego. Marka Papałę – kurde – też...

        M:– Pap... Ale Dębski miał kontakty z półświatkiem, a ty – k...wa – nie miałeś
        żadnych kontaktów. Dębski był – k...wa – na układach z półświatkiem i dlatego
        dostał kulkę w łeb. A półświatek to byli – k...wa – dawni agenci – k...wa –
        wojskowi z – jak to się mówi – z PRL-u. Znaleźli się w nowej rzeczywistości,
        zarabiali pieniądze... posuwali się do wszystkiego tego, co robili kiedyś na...

        (...) M: Twoje życie jest cenniejsze – k....wa – od PZU, bo za chwilę ch... wie
        kto to rozprowadzi (i w jaki? ) sposób, i nie będziesz miał na to żadnego
        wpływu. A nie będą... Jak zrobią dzisiaj z ciebie y oszołoma, to – k...wa – nikt
        nie będzie słuchał twoich racjonalnych argumentów za rok czy za dwa lata. Więc
        przede wszystkim ty masz – k...wa – rodzinę i dzieci, i tego pilnuj. Laskę kładź
        na to. Jeśli jest zagrożenie, połóż się do szpitala, nie zeznawaj przed żadną –
        k...wa – komisją.

        (...) M: – Weź, rozważ. To twoje życie. Masz dzieci, masz piękną żonę, masz
        wspaniałe dzieci, masz wspaniałą rodzinę i – k...wa – warto żyć, żeby nawet nie
        krzywdzić ich.

        A: – Im się krzywda nie może stać, bo to, wiesz...

        M – Andrzej, krzywda to by się stała, jak ciebie by nie było. To jest największa
        krzywda...

        A: – Poradzą sobie.

        M: – K...wa... Andrzej, nie poradzą sobie! Ty jesteś ojciec, ty jesteś dla nich
        najważniejszy! I nie mów tak, k...wa! I nie warto umierać za PZU, k...wa!

        Data: 2005-03-22

        oprac. PK, AVAL, WIR"
        • klip-klap krotka interpretacja 22.03.05, 11:13
          Na pierwszy rzut oka opublikowanie tych wlasnie fragmentow interpretuje jako
          probe medialnego zastraszenia potencjalnych swiadkow.
          • bush_w_wodzie watpie 22.03.05, 12:44
            dzieki tej publikacji chronowski jest bezpieczny.

            przekazal nam tez dosyc ciekawy punkt widzenia - punkt widzenia insidera.
            • klip-klap nie watpie,przynajmniej na razie 22.03.05, 12:51
              Ty patrzysz z punktu widzenia Chronowskiego,ktory twierdzi,ze nie wiedzial, iz
              jest podsluchiwany. To daje bezpieczenstwo jemu, ale reszta dostaje jasny
              sygnal. ZW ladnie sie uwiarygadnia tym fragmentem o braku wolnych w mediow w
              Polsce. Dodaje troche pikantnych szczegolow o Belce i Kwasie i o kulkach. Na
              marginesie cos o 'mlodych' idealistycznych fachowcach z WSI(hehehe). Calosc
              pozwala zorientowac sie przyszlym zeznajacym przed komisja czego mowic nie
              powinni i kto jest do odstrzalu.
              • bush_w_wodzie Re: nie watpie,przynajmniej na razie 22.03.05, 14:57
                klip-klap napisał:

                > Ty patrzysz z punktu widzenia Chronowskiego,ktory twierdzi,ze nie wiedzial, iz
                > jest podsluchiwany. To daje bezpieczenstwo jemu, ale reszta dostaje jasny
                > sygnal. ZW ladnie sie uwiarygadnia tym fragmentem o braku wolnych w mediow w
                > Polsce. Dodaje troche pikantnych szczegolow o Belce i Kwasie i o kulkach. Na
                > marginesie cos o 'mlodych' idealistycznych fachowcach z WSI(hehehe). Calosc
                > pozwala zorientowac sie przyszlym zeznajacym przed komisja czego mowic nie
                > powinni i kto jest do odstrzalu.


                wyjatkowo dziwaczne metody. i akurat chronowski... i doklada kolejna cegielke do
                obrazu panstwa mafijnego... bardzo watpie


                a tu masz to:

                Premier: Stenogramy mogą być "fałszywką"


                Premier Marek Belka uważa, że ujawnione w mediach stenogramy rozmów byłego
                ministra skarbu, senatora Andrzeja Chronowskiego mogą być "fałszywką".

                "Spróbuję wyjaśnić skąd się takie rozmowy biorą i kto je podsłuchuje. Nikt się
                nie przyznaje. Zdaje się, że to jakaś fałszywka" - ocenił.

                W poniedziałek TVN ujawnił zapis fragmentu rozmowy Chronowskiego z b. prezesem
                jednej ze spółek-córek PZU założonej z Computerlandem i PZU-CL - Agent
                Transferowy Mirosławem Borkowskim. Z rozmowy wynika że senator obawia się o
                swoje życie w związku z wiedzą, którą przekazał w sprawie prywatyzacji PZU.


            • klip-klap Re: watpie 22.03.05, 14:55
              "Chronowski jest natomiast oburzony, że jego rozmowy są podsłuchiwane i
              zapowiada interwencję u ministra sprawiedliwości. - Jakim prawem to robią? Nie
              jestem w żadnej sprawie podejrzany, nie stawia się mi zarzutów, jestem senatorem
              RP. Ta inwigilacja to skandal - powiedział.

              Senator przyznał, że po tej rozmowie spotkał się z premierem Markiem Belką po
              to, aby przekonać go, iż nie wolno podpisywać ugody z Eureko i trzeba walczyć o
              utrzymanie kontroli skarbu państwa nad PZU, bo to - zdaniem Chronowskiego - jest
              zgodne z polską racją stanu."

              Czyli Chronowski potwierdza autentycznosc rozmowy(a w kazdym razie nie zaprzecza).

              "Czy boi się Pan o swoje życie? - zapytaliśmy wczoraj Chronowskiego. - Nie, to
              przesada - odparł senator."

              "Premier Marek Belka podejrzewa, że ujawnione w mediach stenogramy rozmów
              telefonicznych mogą być fałszywką. Premier zapewnił, że próbuje wyjaśnić skąd
              pochodzą stenogramy."

              No no Belka chyba panikuje. Niech ktos zapyta tego Chronowskiego czy to
              falszywka! Caly czas mysle,ze to prowokacja. Byle kopnac Belke,Kwasa i WSI.
              • bush_w_wodzie Re: watpie 22.03.05, 15:00
                klip-klap napisał:

                > No no Belka chyba panikuje. Niech ktos zapyta tego Chronowskiego czy to
                > falszywka! Caly czas mysle,ze to prowokacja. Byle kopnac Belke,Kwasa i WSI.
                >

                pewnie. to najprostsze rozwiazanie ze to akurat ludzie skupiajacy cala wladze w
                panstwie i dysponujacy aparatem sluzb sa ofiarami... w tym panstwie ktore
                nierzadem stoi
                • klip-klap Re: watpie 22.03.05, 15:29
                  bush_w_wodzie napisał:


                  >
                  > pewnie. to najprostsze rozwiazanie ze to akurat ludzie skupiajacy cala wladze w
                  > panstwie i dysponujacy aparatem sluzb sa ofiarami... w tym panstwie ktore
                  > nierzadem stoi

                  Bush,nie chce mi sie wklejac cyt. z Ciebie,ale piszesz o przyjaciolach chcacych
                  pomoc Polakom w rozwaleniu ukladu. Taka hipoteze podpierasz tym, ze jaks komorka
                  w polskim wywiadzie, tym czy innym mialby z tego korzystac i to popierac. Z
                  tego wynika,ze nie postrzegasz wywiadu jednolicie(ja zreszta tez nie). Wyzej
                  sugerujesz,ze jednak wladzuchna ich trzyma mocno i jednolicie. No wiec ?

                  Ja zas obstaje przy wojnach sluzb i widze grupe Millera rozgrywajacego swoimi
                  ludzmi z ABW sprawe przeciw grupie Kwasa i WSI. Na dodatek to pasuje nieco do
                  Twojej teorii o oczyszczaniu, tyle ze tu czyscicielami sa Amerykanie.
                  • bush_w_wodzie Re: watpie 22.03.05, 20:17
                    klip-klap napisał:

                    > bush_w_wodzie napisał:
                    >
                    >
                    > >
                    > > pewnie. to najprostsze rozwiazanie ze to akurat ludzie skupiajacy
                    > > cala wladze w
                    > > panstwie i dysponujacy aparatem sluzb sa ofiarami... w tym panstwie ktore
                    > > nierzadem stoi
                    >
                    > Bush,nie chce mi sie wklejac cyt. z Ciebie,ale piszesz o przyjaciolach chcacych
                    > pomoc Polakom w rozwaleniu ukladu. Taka hipoteze podpierasz tym, ze
                    > jaks komorka
                    > w polskim wywiadzie, tym czy innym mialby z tego korzystac i to popierac. Z
                    > tego wynika,ze nie postrzegasz wywiadu jednolicie(ja zreszta tez nie). Wyzej
                    > sugerujesz,ze jednak wladzuchna ich trzyma mocno i jednolicie. No wiec ?


                    no wiec ja uwazam ze polskie tajne sluzby nie sa jednolite. spekuluje ze mlodzi
                    sa zorietowani na usa a starym blizej na wschod. byc moze jest to zasluga
                    millera ze obsadzil wlasciwie kilka departamentow. wiec ja uwazam ze to nie jest
                    prowokacja. uwazam ze to jest element sledztwa i niszczenia politycznego
                    wizerunku mafii... a to wielka roznica.




                    >
                    > Ja zas obstaje przy wojnach sluzb i widze grupe Millera rozgrywajacego swoimi
                    > ludzmi z ABW sprawe przeciw grupie Kwasa i WSI. Na dodatek to pasuje nieco do
                    > Twojej teorii o oczyszczaniu, tyle ze tu czyscicielami sa Amerykanie.
                    >


                    jak widac niemcy takze co zreszta nie dziwi.
                    zwalczam natomiast energicznie hipoteze o rzekomym odwecie putina
                • klip-klap ofiary 22.03.05, 15:31
                  > pewnie. to najprostsze rozwiazanie ze to akurat ludzie skupiajacy cala wladze w
                  > panstwie i dysponujacy aparatem sluzb sa ofiarami.

                  Nie zaluje takich "ofiar".
      • robisc ach te literowki... 22.03.05, 23:29
        Powtarzam post Busha, ze wzgledu na dlugi link, ktory popsul post. Prosze o
        uzywanie generatorow skrotow linkow, kiedy sa takie dlugie jak np. na wp

        ach te literowki...
        Autor: bush_w_wodzie
        Data: 22.03.2005 22:32

        Nierzetelność banku czy błahostka? - zastanawiają się sejmowi śledczy z komisji
        badającej prywatyzację PZU. Chodzi o szczegół, ale na niebagatelnym dokumencie,
        na czeku na ponad miliard złotych, którym BIG Bank Gdański zapłacił za akcje
        PZU. Czek, który wysłali do ministerstwa bankowcy miał datę dnia następnego.

        tiny.pl/h7ks
        i komentarz

        "Dzienniokarze i posłowie nie znają się na prawie czekowym
        GrzegorzW 2005.03.22 21:35
        Art. 28 Prawa czekowego. Czek jest płatny za okazaniem. Wszelką wzmiankę
        przeciwną uważa się za nie napisaną. Czek, przedstawiony do zapłaty przed dniem,
        wskazanym jako data wystawienia, jest płatny w dniu przedstawienia. - to znaczy
        że jeśli jakiś Wystawca wystawił czek wcześniej niż przed datą wpisaną na czeku
        jako datę wysatwienia (a propos, nie wiem jakim cudem bank mógł "przybić datę",
        bo datę się zwyczajnie pisze)to musi mieć pokrycie na rachunku w dniu
        faktycznego wystawienia. Jesli PZU przyszłoby do banku, który ma środki BIG
        Banku przed datą, wpisaną na czeku jako data wystawienia, to PZU ma prawo do
        otrzymania środków w dniu przedstawienia czeku do zapłaty. Pogratulować
        osiołkom...no chyba że chodziło o datę, kiedy zapłacono za czek (w tym przypadku
        musiał byc wykonany przelew).
    • tomek9991 Przepowiednia Borkowskiego 24.03.05, 23:05
      Borkowski: - Nie, Andrzej. Nikt do ciebie nie będzie strzelał, moim zdaniem.
      Będą chcieli Cię - k... - niestety zniszczyć.
      Chronowski: - Oszołoma zrobić.
      Borkowski: - Zrobić Cię oszołomem, zniszczyć, zniszczyć publicznie.

      Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
      Przekazywał im taśmy w tajemnicy, oni je ujawnili :

      Senator Andrzej Chronowski potwierdził słowa prokuratora Janusza Kaczmarka,
      który ujawnił, że "senatora Chronowskiego podsłuchał senator Chronowski".

      Wprowadzenie opinii publicznej w błąd senator tłumaczy tym, że "nie chciał
      nikomu psuć prowadzonego śledztwa".

      W poniedziałek telewizja TVN ujawniła zapis fragmentu rozmowy Chronowskiego
      (b. ministra skarbu, obecnie senatora z bloku Senat 2001) z Mirosławem
      Borkowskim, b. prezesem jednej ze spółek-córek PZU. Z rozmowy, do której miało
      dojść 1 lutego tego roku, wynika, że senator obawiał się o swe życie w związku
      z tym, co powiedział w styczniu w sprawie prywatyzacji PZU - że konsorcjum
      Eureko i BIG Banku Gdańskiego kupiło PZU za pieniądze PZU.

      Od wtorku Chronowski mówił, że jest zbulwersowany tym, że "ktoś go podsłuchiwał".

      "Jak można senatora, byłego marszałka Senatu, ministra skarbu podsłuchiwać.
      Czy my żyjemy w demokratycznym państwie prawa?" - pytał.

      Zapowiadał, że "będzie starał się dowiedzieć, kto go podsłuchiwał".

      Tymczasem szef Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Janusz Kaczmarek ujawnił w
      czwartek w programie "Prosto w Oczy", że senator sam zwrócił się (nie ujawnił,
      kiedy) do Centralnego Biura Śledczego z informacją, że będzie prowadził
      "bardzo ciekawe" rozmowy z ludźmi mogącymi mieć wiedzę o prywatyzacji PZU i
      "bardzo chętnie chciał", by to nagrać. CBŚ dostarczyło senatorowi sprzęt, ale
      on stwierdził, że jest niewłaściwy i że ma swój własny. Kaczmarek dodał, że
      Chronowski "nagrał szereg rozmów, które następnie przekazał CBŚ, a te -
      przekazało Prokuraturze Apelacyjnej w Gdańsku".

      Prokurator przyznał, że nagrania dokonane przez Chronowskiego (na trzech
      dyskietkach) to "dosyć miałki materiał" dla prokuratury. Ujawnił, że "nagrana
      osoba" zeznała w prokuraturze, że to, o czym mówiła w podsłuchanej rozmowie,
      wie tylko z mediów. Kaczmarek dodał, że Chronowski nagrał nie tylko rozmowy z
      Borkowskim, ale sejmowa komisja śledcza ds. prywatyzacji PZU jeszcze ich
      wszystkich nie dostała - ma je dostać w przyszłym tygodniu.

      "Też tego nie mogę zrozumieć; to świadczy o pewnej niekonsekwencji w działaniu
      pana senatora" - tak Kaczmarek odpowiedział na pytanie Moniki Olejnik,
      dlaczego Chronowski skarżył się od kilku dni, że jest podsłuchiwany.

      Prokurator dodał, że prokuratura odpowie teraz - jak zapowiedział -
      "jednoznacznie" senatorowi na jego pismo, w którym skarżył się na podsłuch
      ministrowi sprawiedliwości.

      Chronowski potwierdził w rozmowie z PAP słowa Kaczmarka.

      "Swoje działania nazywam »stanem wyższej konieczności«". Miało to jego zdaniem
      polegać na tym, że "nie chciał nikomu psuć prowadzonego śledztwa".

      "Wszystkie informacje i tak ujawniłbym przed komisją śledczą i poprosiłbym o
      łagodny wymiar kary" - powiedział Chronowski.

      Przyznał, że "minął się z prawdą", bo był zdenerwowany.

      "Przyznaję się »bez bicia«, że jeśli twierdziłem, że nie wiem, kto mnie
      wówczas podsłuchiwał, to było to kłamstwo" - dodał.

      Chronowski w rozmowie z TVN24 dodał, że "od kilku lat jest stale inwigilowany".

      Senator podkreślił, że chce jak najszybciej zeznawać przed sejmowa komisją
      śledczą.

      CBŚ podało we wtorek, że przyznało Chronowskiemu ochronę. On sam mówił, że nie
      czuje się zagrożony.

      Rzecznik CBŚ Zbigniew Matwiej powiedział, że "wykonywane zadania ochronne
      wynikają z wniosku, jaki on sam złożył z obawy o swe życie". Matwiej nie
      odniósł się do słów Kaczmarka. Oświadczył jedynie, że CBŚ "cały czas
      współpracuje z Prokuraturą Apelacyjną w Gdańsku i z osobą ochranianą".

      Wcześniej premier Marek Belka mówił, że ujawniony stenogram może być
      "fałszywką". Gdańska prokuratura zapewniała, że prokuratura ma ten zapis
      zgodnie z prawem. Sprawą podsłuchu miała się zająć także sejmowa komisja ds.
      służb specjalnych.

      Ustosunkowując się do zeznań b. szefa PZU Grzegorza Wierczerzaka przed komisją
      śledczą, Kaczmarek ujawnił, że zeznając w prokuraturze nie wspomniał on ani
      słowem o "klubie Krakowskiego Przedmieścia". Zasugerował, że "może udział
      mediów w jakiś sposób zadziałał na pana Wieczerzaka" (podczas jego zeznań w
      komisji śledczej).
      info.onet.pl/1073138,11,item.html
      • klip-klap zalatwili go 24.03.05, 23:09
        realizacja rozmowy
        Autor: klip-klap
        Data: 24.03.2005 22:41

        no przeciez taki scenariusz przewidywwal w rozmowach z kolega, po co go maja
        zabijac,jak lepiej zrobic z niego niewiarygodnego oszoloma
        --

        No to widze,ze sie zgadzamy w tej sprawie. Wykonczyli go(nie wiem czy
        swiadomie,mogli zostac podpouszczeni) prokuratorzy - tak twierdze, cos mu
        nagadali zeby klamal i kluczyl,a potem ciach u Olejnik go zalatwili.
    • przycinek.usa Eureko nigdy nie zajmowało się ubezpieczeniami ! 13.04.05, 06:52
      Ważny dokument potwierdzający wątpliwości dotyczące wiarygodności firmy Eureko
      mają w swoich rękach sejmowi śledczy z komisji do sprawy PZU. Eureko nie miało
      pieniędzy na zakup drugiej transzy akcji naszego ubezpieczyciela ani nigdy nie
      zajmowało się ubezpieczeniami - napisał do komisji śledczej szef Komisji
      Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych Jan Monkiewicz - dowiedziało się
      Radio ZET.
      Dla komisji najważniejsze może być to drugie stwierdzenie prezesa Jana
      Monkiewicza. Eureko BV nie zajmowało się ubezpieczeniami w Holandii i w
      jakimkolwiek innymi kraju i nie było kontrolowane przez holenderski urząd
      nadzorujący ubezpieczenia.

      Polski rząd zgadzając się na prywatyzację PZU stwierdził, że inwestorem może
      być tylko ktoś z branży ubezpieczeniowej. Jakim więc cudem wybrano Eureko BV,
      które nawet w miejscu gdzie zostało zarejestrowane jako firma - w Holandii -
      nie było uważane za podmiot ubezpieczeniowy.

      Eureko BV zamiaru prowadzenia takiej działalności nie miało wpisanego nawet w
      swoim statucie, który jest przecież dokumentem opisującym czym firma chce się
      zajmować.

      W piśmie sprzed kilku dni do przewodniczącego sejmowej komisji śledczej Janusza
      Dobrosza szef naszego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych Jan
      Monkiewicz przyznaje też, że Eureko BV nie było stać na zakup drugiej transzy
      akcji PZU. Urząd zgłosił decyzją administracyjną sprzeciw wobec tego zamiaru
      inwestora. Sprzedaż ostatecznie zablokował nasz rząd, a Eureko BV udowadniało
      przed Londyńskim Sądem Arbitrażowym, że jest pokrzywdzone.
      • bush_w_wodzie a serwisy milcza 13.04.05, 11:12
        nie pisza o tym. cisza.

        > Dla komisji najważniejsze może być to drugie stwierdzenie prezesa Jana
        > Monkiewicza. Eureko BV nie zajmowało się ubezpieczeniami w Holandii i w
        > jakimkolwiek innymi kraju i nie było kontrolowane przez holenderski urząd
        > nadzorujący ubezpieczenia.

        to przeciez mozna bardzo latwo sprawdzic. jesli to jest prawda to musialo byc w
        aktach sprawy i wszytkie rzady od 1999 roku musialy o tym wiedziec.

        jesli to jest prawda to jest o wiele jasniejsze dlaczego eureko wystapilo o
        arbitraz dopiero niedawno

        jesli to jest prawda to jak zinterpretowac starania ministra sochy by cos jednak
        sprzedac eureko? jak zinterpretowac niedawne publiczne wystapienie
        kwasniewskiego w ktorym stwierdzil ze widzial dokumenty z ktorych wynika ze to
        eureko ma racje w sporze z polska?

        • forall4a Re: a serwisy milcza 13.04.05, 11:51
          Gdyby Kosciol wyglosil lepsze slowo o SLD przed wyborami, to by sie wszystko
          zgadzalo. Moze lewica wierzy w te odsiecz, bo innych powodow gdzie 2 interesy
          naraz czyli utrzymanie kontroli nad ostania dojna krowa (PZU) + portugalski
          posrednik z poparcia tamtejszego KK niezbedny do dialogu z tutejszym KK. Jedni
          i drudzy sa siebie warci, ale to wiadomo nie od dzisiaj.
        • viper39 Re: a serwisy milcza 13.04.05, 14:15
          bush_w_wodzie napisał:

          > nie pisza o tym. cisza.
          >
          > > Dla komisji najważniejsze może być to drugie stwierdzenie prezesa Jana
          > > Monkiewicza. Eureko BV nie zajmowało się ubezpieczeniami w Holandii i w
          > > jakimkolwiek innymi kraju i nie było kontrolowane przez holenderski urząd
          > > nadzorujący ubezpieczenia.
          >
          > to przeciez mozna bardzo latwo sprawdzic. jesli to jest prawda to musialo byc
          w
          > aktach sprawy i wszytkie rzady od 1999 roku musialy o tym wiedziec.
          >
          > jesli to jest prawda to jest o wiele jasniejsze dlaczego eureko wystapilo o
          > arbitraz dopiero niedawno
          >
          > jesli to jest prawda to jak zinterpretowac starania ministra sochy by cos
          jedna
          > k
          > sprzedac eureko? jak zinterpretowac niedawne publiczne wystapienie
          > kwasniewskiego w ktorym stwierdzil ze widzial dokumenty z ktorych wynika ze to
          > eureko ma racje w sporze z polska?
          >

          a moze ten wylew Gruszki to nie jest jednak przypadkiem co? opoznienie prac
          komisji, zdobycie potrzebnego czasu na... no wlasnie na co? ale ten czas jest
          wiec? zaczyna dziac sie cos co nie mozna latwo kontrolowac wiec trzeba dzialac
          inaczej, i to inaczje moglobyc wylwem Gruszki.
        • vice_versa Re: a serwisy milcza 13.04.05, 15:15
          Bush, Kwaśniewski naprawdę coś takiego powiedział??? O qrwa...! W drodze łaski
          powinien go czekać Trybunał Stanu, a jak nie to żywcem obedrzeć ze skóry na
          placu Piłsudskiego! Za bezmiar bezczelności. Dążenia Sochy były oczywiste już
          na samym początku. Szkoda słów, bo PZU i tak trzeba będzie sprzedać...
          • bush_w_wodzie dobrze to pamietam 13.04.05, 15:33
            a tu przykladowy link:

            www.tf.pl/view.php?art=22324
            Aleksander Kwaśniewski o konsorcjum Eureko
            IAR, 20.01.2005

            Aleksander Kwaśniewski przyznał, że pojawiły się informacje, iż Eureko kupiło
            akcje PZU za pieniądze z kredytu. Prezydent podkreślił jednak, że konsorcjum
            przekazało londyńskiemu Sądowi Arbitrażowemu mocne dowody na to, że pieniądze
            były własnością Eureko.

            Prezydent zaapelował też o powściągliwość w osądzaniu tych doniesień i
            pozostawieniu werdyktu Sądowi Arbitrażowemu.

            Były szef UOP Zbigniew Siemiątkowski twierdzi, że Urząd informował rząd, że
            Eureko już przy zakupie pierwszej transzy akcji PZU SA użyło pożyczonych
            pieniędzy. Gdyby tak było oznaczałoby to złamanie umowy prywatyzacyjnej. Jego
            zdaniem, osoby podejmujące decyzję w sprawie prywatyzacji PZU musiały mieć
            informację od UOP, że istnieje niebezpieczeństwo, iż konsorcjum jest niewypłacalne.

            Były minister Skarbu Andrzej Chronowski ujawnił, że zablokował próbę sprzedaży
            drugiej transzy akcji PZU SA firmie Eureko ponieważ, jego zdaniem, miało być to
            dokonane za pieniądze samego PZU. Byłoby to sprzeczne z prawem.

            -------------

            tak wypowiedzial sie prezydent rp po rewelacjach siemiatkowskiego i
            barcikowskiego (potem pospiesznie prostowanych) troche szerzej omowionych np tu:

            www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2005/01/050120_chronowski_eureko.shtml
            i tu:

            www.bbc.co.uk/polish/domestic/story/2005/01/050121_pzu_siemiatkowski.shtml
            tak wycofywal sie siemiatkowski:

            Zbigniew Siemiątkowski wycofuje się z wypowiedzi, w której mówił, że są dowody
            na łamanie przez Eureko warunków umowy o sprzedaży temu konsorcjum akcji PZU.

            Jako pierwszy o istnieniu takich dokumentów mówił przed komisją
            odpowiedzialności konstytucyjnej były minister skarbu Andrzej Chronowski

            Jak twierdził, Eureko potrzebne na zakup akcji PZU pieniądze pożyczyło od... PZU.

            Wolta Siemiątkowskiego

            Jego słowa potwierdził w czwartek były szef służb specjalnych Zbigniew

            Jednym z argumentów, jakie UOP przedstawiał ministrowi skarbu było to, że (...)
            istnieją dowody, iż Eureko transzę kupił ze środków pożyczonych

            Zbigniew Siemiątkowski
            Siemiątkowski, który zarzucił konsorcjum Eureko, że nie miało ono własnych
            pieniędzy na tę inwestycję.

            Według jego słów, takie informacje miały przekazywać służby specjalne:

            "Jednym z argumentów, jakie UOP przedstawiał ministrowi skarbu było to, że nie
            trzeba się tak bardzo obawiać się arbitrażu i sądu z Eureko - dlatego, że
            istnieją dowody, iż Eureko transzę - nawet pierwszą - kupił nie z własnych
            środków, tylko ze środków pożyczonych".

            Jednak już w piątek Siemiątkowski stwierdził, że źle zinterpretowano jego słowa:

            "Mówiłem w trybie warunkowym - istniało duże prawdopodobieństwo, ale to
            prawdopodobieństwo nie zostało potwierdzone, przynajmniej w czasie, gdy ja
            kierowałem Urzędem Ochrony Państwa".

            Z taką wersją wydarzeń zgodził się także szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

            Andrzej Barcikowski powiedział, że dokumenty służb specjalnych nie zawierają
            dowodów na łamanie umowy prywatyzacyjnej przez Eureko.

            • vice_versa Thx. I co teraz? Głosujemy na LPR? n/t 13.04.05, 15:43

              • bush_w_wodzie moze lepiej 13.04.05, 15:58
                na busha?

                jeba rzecz jasna...


                przyznaje bez bicia ze rozumowa analiza racjonalna wypadkow w polsce prowadzi
                mnie do nieslychanie pesymistycznych konkluzji. to co rok temu uznalbym za
                bredzenie paranoika dzisiaj znajduje coraz wiecej potwierdzen w twardych dowodach

                odnosze wrazenie ze aktualnie w polsce nie ma juz autorytetow ani instytucji
                ktorym mozna ufac. sluzby specjalne sprawiaja wrazenie jakby walczyly ze soba
                nawzajem

                panstwo zostalo pozbawione spojnosci i wiarygodnosci a spoleczenstwo liderow.
                przy takiej dezintegracji stajemy sie bardzo podatni na dzialania sterowane z
                zewnatrz

                jest zle. czas cos zmienic. moze jakas konstytucje w maju uchwalic?
                • lastboyscout Re: moze lepiej 13.04.05, 18:36
                  > jest zle. czas cos zmienic. moze jakas konstytucje w maju uchwalic?<

                  Dokladnie tak!

                  Od tego (prawa) powinno sie dokladnie zaczac a nie cyngolic o dobrodziejstwach
                  aksamitnych rewolucji i pieprzyc ze jak sie zamieni socjalizm na kapitalizm to
                  od tego bedzie dobrze jakby kapitalizm sam w sobie cokolwiek gwarantowal i nie
                  mial swoich odmian...

                  Wydawaloby sie, ze sytuacja dojrzala teraz do takich zmian poniewaz:
                  a) wiekszosc pozbyla sie juz zludzen
                  b) wiekszosc nie ma juz zadnych profitow z tego bajzlu
                  c) wiekszosc nie jest juz zwiazana z aparatem wladzy
                  d) mamy demokracje

                  Jest jednak maly problem , o ktorym wlasnie wspomniales i o ktory pewnie
                  chodzilo .... DZIEL I RZĄDZ .....

                  > odnosze wrazenie ze aktualnie w polsce nie ma juz autorytetow ani instytucji
                  > ktorym mozna ufac. sluzby specjalne sprawiaja wrazenie jakby walczyly ze soba
                  > nawzajem panstwo zostalo pozbawione spojnosci i wiarygodnosci a spoleczenstwo
                  >liderow. przy takiej dezintegracji stajemy sie bardzo podatni na dzialania
                  >sterowane z zewnatrz <










                  • viper39 Re: moze lepiej 13.04.05, 20:43
                    lastboyscout napisał(a):

                    > > jest zle. czas cos zmienic. moze jakas konstytucje w maju uchwalic?<
                    >
                    > Dokladnie tak!
                    >
                    > Od tego (prawa) powinno sie dokladnie zaczac a nie cyngolic o
                    dobrodziejstwach
                    > aksamitnych rewolucji i pieprzyc ze jak sie zamieni socjalizm na kapitalizm
                    to
                    > od tego bedzie dobrze jakby kapitalizm sam w sobie cokolwiek gwarantowal i
                    nie
                    >
                    > mial swoich odmian...
                    >
                    > Wydawaloby sie, ze sytuacja dojrzala teraz do takich zmian poniewaz:
                    > a) wiekszosc pozbyla sie juz zludzen

                    o jakiej wiekszosci mowisz? my to nie wiekszosc, wielu z nas nie bedzie
                    GLOSOWAC!!!!!!!!!!!!!! to jak ma to byc zmienione?
                    dawno nie byles w Polsce nie wiesz ile osob wierzy w leppera czy inne psl-y,
                    nie zapominaj ze nadal kilka procent bedzie glosowac na sld-uw-PeDelow, no wiec
                    kto sie pozbyt zludzen?

                    > b) wiekszosc nie ma juz zadnych profitow z tego bajzlu

                    mysle ze sie mylisz, nadal profity sa, nadal tzw spolki skarbu panstwa
                    istnieja, nadal istnieja agencje rzadowe, nadal sa kopalnie... itd a wiec mozna
                    kase wyprowadzac, no i trzeba zabezpieczyc sie na przyszlosc co widac po sld-uw-
                    psl-ach itd... jest kasa do ukradzenia wiec kolesie nadal sie tam kreca

                    > c) wiekszosc nie jest juz zwiazana z aparatem wladzy

                    o tak? no to wytlumacz akcje sluzb bezpieczenstwa, prokuratury, itd i ogolny
                    balagan, nadal sa powiazania i nadal sie to oplaci i to jest najgorsze dla
                    takich jak my ktorzy cos rozumieja i chcieliby aby to wreszcie mialo rece i nogi


                    > d) mamy demokracje

                    wielkie slowa, demokracja znaczy ze kazdy moze glosowac, znaczy liczysz sie z
                    tym ze niektorzy uwierzom takim ugrupowaniam jak sld, uw, pd, psl, i inne
                    pociotki... a to znaczy gorzej dla takich jak ty i ja oraz reszta na tym forum

                    >
                    > Jest jednak maly problem , o ktorym wlasnie wspomniales i o ktory pewnie
                    > chodzilo .... DZIEL I RZĄDZ .....

                    to mozna tez opacznie zrozumiec co nasi "rzadzacy" i "dzielacy miedzy siebie"
                    pokazuja codziennie

                    >
                    > > odnosze wrazenie ze aktualnie w polsce nie ma juz autorytetow ani instytu
                    > cji
                    > > ktorym mozna ufac.

                    trzeba kiedys komus zaufac, i trzeba to zrobic rozumnie, moze sie uda

                    >>sluzby specjalne sprawiaja wrazenie jakby walczyly ze
                    > soba
                    > > nawzajem panstwo zostalo pozbawione spojnosci i wiarygodnosci a spoleczen
                    > stwo
                    > >liderow. przy takiej dezintegracji stajemy sie bardzo podatni na dzialania
                    >
                    > >sterowane z zewnatrz <

                    tak to jakos smiesznie wyglada, nie tylko ty masz mysli... a to juz jest nie
                    dobrze bo wyglada to bardzo realnie...
                    • lastboyscout Re: moze lepiej 14.04.05, 14:28
                      > > d) mamy demokracje
                      >
                      > >wielkie slowa, demokracja znaczy ze kazdy moze glosowac, znaczy liczysz sie
                      z tym ze niektorzy uwierzom takim ugrupowaniam jak sld, uw, pd, psl, i inne
                      > pociotki... a to znaczy gorzej dla takich jak ty i ja oraz reszta na tym
                      forum<


                      Tak, to wtedy wlasnie jest DEMOKRATYCZNIE kiedy glosowac moga WSZYSCY, rowniez
                      idioci, ktorych jest WIEKSZOSC (alternatywa jest dyktatura albo monarchia kiedy
                      co prawda idioci nie glosuja ale wciaz nie ma gwarancji, ze NIE RZADZA idioci).

                      System demokratyczny doskonale pracuje w wielu krajach i nie ma zadnego powodu
                      aby tak nie mialo byc w Polsce, wielu naszych rodakow osiaga sukcesy zarowno w
                      Polsce jak i zagranica. Zalozenie, ze roznimy sie czyms od innych nacji jest
                      wiec bledne. Liczebnie mamy zapewne tyle samo idiotow co na przyklad Stany
                      Zjednoczone: Murzyni, Latynosi, white trash itp.

                      Kwestia pozostaje wykreowanie w Polsce autentycznej elity, ktora bedzie co
                      prawda w mniejszosci w wyborach demokratycznych ale bedzie posiadala potencjal
                      aby tak "sciemnic" polskich idiotow (idiote z definicji nie mozna niczego
                      nauczyc) aby glosowali tak jak uwaza ELITA.

                      Kreowaniem elity zajmujemy sie wlasnie na tym forum a byc moze nawet
                      efektywnym "sciemnianiem" idiotow czego wszystkim nam serdecznie zycze... wink




                      > > Wydawaloby sie, ze sytuacja dojrzala teraz do takich zmian poniewaz:
                      > > a) wiekszosc pozbyla sie juz zludzen
                      >
                      > o jakiej wiekszosci mowisz? my to nie wiekszosc, wielu z nas nie bedzie
                      > GLOSOWAC!!!!!!!!!!!!!! to jak ma to byc zmienione?
                      > dawno nie byles w Polsce nie wiesz ile osob wierzy w leppera czy inne psl-y,
                      > nie zapominaj ze nadal kilka procent bedzie glosowac na sld-uw-PeDelow, no
                      wiec kto sie pozbyt zludzen?
                      >
                      > > b) wiekszosc nie ma juz zadnych profitow z tego bajzlu
                      >
                      > mysle ze sie mylisz, nadal profity sa, nadal tzw spolki skarbu panstwa
                      > istnieja, nadal istnieja agencje rzadowe, nadal sa kopalnie... itd a wiec
                      mozna kase wyprowadzac, no i trzeba zabezpieczyc sie na przyszlosc co widac po
                      sld-uw psl-ach itd... jest kasa do ukradzenia wiec kolesie nadal sie tam kreca
                      >
                      > > c) wiekszosc nie jest juz zwiazana z aparatem wladzy
                      >
                      > o tak? no to wytlumacz akcje sluzb bezpieczenstwa, prokuratury, itd i ogolny
                      > balagan, nadal sa powiazania i nadal sie to oplaci i to jest najgorsze dla
                      > takich jak my ktorzy cos rozumieja i chcieliby aby to wreszcie mialo rece i
                      nogi


                      To co opisales to polska rzeczywistosc, ktorą mozna/trzeba zmienic w myśl i w
                      trybie mechanizmu jaki opisalem powyzej.
                      W poprzednim poscie wyrazilem zargumentowana opinie ze zbliza sie moment kiedy
                      zostanie zachwiany stan obecnej rownowagi i powstanie luka na wykreowanie nowej
                      wartosci w polskiej polityce. Niestety luke te moga tez wypelnic czynniki
                      zewnetrzne.
                      To NASZE zadanie aby do tego nie dopuscic ......

                      • viper39 Re: moze lepiej 14.04.05, 16:58
                        lastboyscout napisał(a):

                        > > > d) mamy demokracje
                        > >
                        > > >wielkie slowa, demokracja znaczy ze kazdy moze glosowac, znaczy licz
                        > ysz sie
                        > z tym ze niektorzy uwierzom takim ugrupowaniam jak sld, uw, pd, psl, i inne
                        > > pociotki... a to znaczy gorzej dla takich jak ty i ja oraz reszta na tym
                        > forum<
                        >
                        >
                        > Tak, to wtedy wlasnie jest DEMOKRATYCZNIE kiedy glosowac moga WSZYSCY,
                        rowniez
                        > idioci, ktorych jest WIEKSZOSC (alternatywa jest dyktatura albo monarchia
                        kiedy co prawda idioci nie glosuja ale wciaz nie ma gwarancji, ze NIE RZADZA
                        idioci).
                        >
                        > System demokratyczny doskonale pracuje w wielu krajach i nie ma zadnego
                        powodu aby tak nie mialo byc w Polsce, wielu naszych rodakow osiaga sukcesy
                        zarowno w
                        > Polsce jak i zagranica. Zalozenie, ze roznimy sie czyms od innych nacji jest
                        > wiec bledne. Liczebnie mamy zapewne tyle samo idiotow co na przyklad Stany
                        > Zjednoczone: Murzyni, Latynosi, white trash itp.
                        >
                        > Kwestia pozostaje wykreowanie w Polsce autentycznej elity, ktora bedzie co
                        > prawda w mniejszosci w wyborach demokratycznych ale bedzie posiadala
                        potencjal
                        > aby tak "sciemnic" polskich idiotow (idiote z definicji nie mozna niczego
                        > nauczyc) aby glosowali tak jak uwaza ELITA.
                        >
                        > Kreowaniem elity zajmujemy sie wlasnie na tym forum a byc moze nawet
                        > efektywnym "sciemnianiem" idiotow czego wszystkim nam serdecznie zycze... wink
                        >

                        chyba sie nie zrozumielismy, ja jeste za demokracja i zdaje sobie sprawe z tego
                        co napisales, mnie bardziej chodzilo o to (sorry za skrot myslowy) aby wreszcie
                        ktos w Polsce zrozumial ze "niebezpieczenstwem" dla ludzi ktorzy chca cos
                        zrobic jest zbyt male nazwijmy to promowanie siebie, a jesli nie ma promocji
                        tych "dobrych" to w to miejsce wchodzi jakakolwiek promocja nawet
                        idiotyczna/skorumpowana ktora staje sie w tym momencie jedyna (co widac na
                        Polskim podworku) i jesli zapytac zwyklego Jasia Kowalskiego o polityke to on
                        sie orientuje tylko w tym co sie dzieje na "lewicy" i tu jest wlasnie pies
                        pogrzebany.
                        prawda jest ze w kazdym panstwie masz mniej wiecej ten sam % idiotow i ludzi
                        madrych, co mnie jednak nie pociesza to to ze w tych czasach szczegolnie Polski
                        nie stac na to.

                        >
                        >
                        >
                        > > > Wydawaloby sie, ze sytuacja dojrzala teraz do takich zmian poniewaz
                        > :
                        > > > a) wiekszosc pozbyla sie juz zludzen
                        > >
                        > > o jakiej wiekszosci mowisz? my to nie wiekszosc, wielu z nas nie bedzie
                        > > GLOSOWAC!!!!!!!!!!!!!! to jak ma to byc zmienione?
                        > > dawno nie byles w Polsce nie wiesz ile osob wierzy w leppera czy inne psl
                        > -y,
                        > > nie zapominaj ze nadal kilka procent bedzie glosowac na sld-uw-PeDelow, n
                        > o
                        > wiec kto sie pozbyt zludzen?
                        > >
                        > > > b) wiekszosc nie ma juz zadnych profitow z tego bajzlu
                        > >
                        > > mysle ze sie mylisz, nadal profity sa, nadal tzw spolki skarbu panstwa
                        > > istnieja, nadal istnieja agencje rzadowe, nadal sa kopalnie... itd a wiec
                        >
                        > mozna kase wyprowadzac, no i trzeba zabezpieczyc sie na przyszlosc co widac
                        po
                        > sld-uw psl-ach itd... jest kasa do ukradzenia wiec kolesie nadal sie tam kreca
                        > >
                        > > > c) wiekszosc nie jest juz zwiazana z aparatem wladzy
                        > >
                        > > o tak? no to wytlumacz akcje sluzb bezpieczenstwa, prokuratury, itd i ogo
                        > lny
                        > > balagan, nadal sa powiazania i nadal sie to oplaci i to jest najgorsze dl
                        > a
                        > > takich jak my ktorzy cos rozumieja i chcieliby aby to wreszcie mialo rece
                        > i
                        > nogi
                        >
                        >
                        > To co opisales to polska rzeczywistosc, ktorą mozna/trzeba zmienic w myśl i w
                        > trybie mechanizmu jaki opisalem powyzej.
                        > W poprzednim poscie wyrazilem zargumentowana opinie ze zbliza sie moment
                        kiedy
                        > zostanie zachwiany stan obecnej rownowagi i powstanie luka na wykreowanie
                        nowej
                        >
                        > wartosci w polskiej polityce. Niestety luke te moga tez wypelnic czynniki
                        > zewnetrzne.
                        > To NASZE zadanie aby do tego nie dopuscic ......
                        >

                        ta... pytanie ktore bylo w sumie ukryte w moim poscie to: "jak sie
                        uchronic /nie dopuscic do tej tzw polskie rzeczywisctosci, ktora zaczyna powoli
                        mi grac na nerwach?"
                        a reszta to juz bylaby pryszczem na cycku...
                        • lastboyscout Re: moze lepiej 14.04.05, 19:41
                          Moze TO JA zle zrozumialem twoja opinie o wrodzinej skolonnosci Polakow do
                          dokonywania zlych wyborów ... Jakkolwiek, temat ciekawy.

                          Polska to piekny kraj pelen calkiem zmyslnych obywateli a jedynie szereg
                          historycznych uwarunkowań spowodowalo, ze jestesmy przepelnieni "glupią dumą
                          narodową i kompleksami od stuleci".

                          W efekcie przy calym nadeciu nieustannie wierzymy, że KTOŚ lub COŚ zrobi coś
                          ZA NAS ...
                          A to ze, tępy elektryk z ośmiorgiem dzieci i kumplami ubekami zaprowadzi u nas
                          prawdziwy kapitalizm.
                          A to NATO nas obroni tylko dlatego ze do niej wstapilismy bez jednego
                          porządnego samolotu.
                          Wierzymy, ze Unia nas wzbogaci, z racji , ze sama jest bogata a my biedni.
                          Ostatnio nawet wmawiamy sobie, ze wprowadzenie euro da nam automatycznie silna
                          walutę, ochroni przed kryzysem walutowym i ulatwi splacic dlugi, WLASNIE
                          DLATEGO , ze sobie to euro wprowadzilismy w Polsce.....
                          A jak jakby już nic nie wyszło to można zawsze zmówić zdrowaśke o opiekę do
                          Najświętszej Panienki, Królowej no czego ? Oczywiście Polski! smile

                          Rodak, ktory wyjedzie zagranice najpierw przeżywa ogromne rozczarownie i bunt,
                          potem nieodpartą cheć powrotu do polskich złudzeń aby następnie ci którzy
                          POTRAFIĄ zostać i zaistnieć w nowej rzeczywistości POTRAFIĄ calkiem dobrze
                          sobie radzić na obczyznie. Więc jednak potrafimy jak już nie ma zmiłuj !
                          I myślę sobie ,ze wcześniej czy pózniej pojawi sie moment konca zludzeń w
                          Polsce bo na kryzys nie pomoga nawet rezerwy Leppera ani narodowcy ani
                          Najswietsza Panienka.
                          I wtedy TRZEBA bedzie "wypromowac tych WŁASNYCH dobrych", jak napisales,
                          bo jak i tym razem sie zagapimy to nam obcy wypromują SWOICH dobrych na
                          stulecia jak to juz nie raz w Polsce bywalo ....

                          P.S. Przecietny Amerykanin wie NA PEWNO duzo MNIEJ o polityce i ekonomii od
                          przecietnego Polaka i to bardzo dobrze.
                          Dlatego zyczylbym sobie abysmy tez do tego kiedys doszli bo murarz jest od
                          murowania, piekarz od pieczenia, rzad o rzadzenia a ekonomista od ekonomii .....
                          • viper39 Re: moze lepiej 14.04.05, 20:43
                            lastboyscout napisał(a):

                            > Moze TO JA zle zrozumialem twoja opinie o wrodzinej skolonnosci Polakow do
                            > dokonywania zlych wyborów ... Jakkolwiek, temat ciekawy.
                            >
                            > Polska to piekny kraj pelen calkiem zmyslnych obywateli a jedynie szereg
                            > historycznych uwarunkowań spowodowalo, ze jestesmy przepelnieni "glupią dumą
                            > narodową i kompleksami od stuleci".

                            swoja droga ciekawa to rzecz tyle lat i nie nauczylismy sie niczego ze swoich
                            doswiadczen, to jednak zle o nas mowi

                            >
                            > W efekcie przy calym nadeciu nieustannie wierzymy, że KTOŚ lub COŚ zrobi coś
                            > ZA NAS ...

                            niestety tak, co rzuca sie w oczy gdy jestem w Polsce to wszyscy wierza w EU i
                            ze to wlasnie EU rozwiaze nasze problemy, no i oczywiscie kazdy mi udowadnia ze
                            teraz jak juz jestesmy w EU (coraz mniej ludzi uzywa POLSKA) to my EU dokopiemy
                            swiatu, USA sie nie liczy itd...
                            skad to sie bierze... tego nigdy nie moglem zrozumiec

                            > A to ze, tępy elektryk z ośmiorgiem dzieci i kumplami ubekami zaprowadzi u
                            nas
                            > prawdziwy kapitalizm.
                            > A to NATO nas obroni tylko dlatego ze do niej wstapilismy bez jednego
                            > porządnego samolotu.
                            > Wierzymy, ze Unia nas wzbogaci, z racji , ze sama jest bogata a my biedni.
                            > Ostatnio nawet wmawiamy sobie, ze wprowadzenie euro da nam automatycznie
                            silna
                            > walutę, ochroni przed kryzysem walutowym i ulatwi splacic dlugi, WLASNIE
                            > DLATEGO , ze sobie to euro wprowadzilismy w Polsce.....
                            > A jak jakby już nic nie wyszło to można zawsze zmówić zdrowaśke o opiekę do
                            > Najświętszej Panienki, Królowej no czego ? Oczywiście Polski! smile

                            ile lat trzeba aby zrozumiec jedna podstawowa rzecz "jak samemu sie nie zrobi
                            nic to nikt za nas nic nie zrobi?"
                            nigdy tego nie zrozumiem

                            >
                            > Rodak, ktory wyjedzie zagranice najpierw przeżywa ogromne rozczarownie i
                            bunt,
                            > potem nieodpartą cheć powrotu do polskich złudzeń aby następnie ci którzy
                            > POTRAFIĄ zostać i zaistnieć w nowej rzeczywistości POTRAFIĄ calkiem dobrze
                            > sobie radzić na obczyznie. Więc jednak potrafimy jak już nie ma zmiłuj !
                            > I myślę sobie ,ze wcześniej czy pózniej pojawi sie moment konca zludzeń w
                            > Polsce bo na kryzys nie pomoga nawet rezerwy Leppera ani narodowcy ani
                            > Najswietsza Panienka.

                            wiesz nie dziw sie kazdy ma sentyment do socjalizmu jakis bo mowil pieknie o
                            rownosci i o wladzy robotnikow i chlopw (a tych w narodach jest najwiecej) wiec
                            kazdy marzyl o potedze zapominajac ze jest w sumie nikim w socjalizmie
                            mylisz sie co do leppera, on moze zakonczyc zludzenia szybciej niz ktos inny,
                            on moze doprowadzic do upadku caly system ktory juz sie wali, ale on to zrobi
                            duzo szybciej, czyli koniec zludzen bylby szybciej, on bylby swietnym
                            katalizatorem.... tylko jak juz wszystko padnie na pysk on wystapi i jak
                            wczesniej wielcy sekretarze pzpr powie "chcialem dobrze, ale zycie skorygowalo
                            moje plany"...a pozniej wyjedzie na wyspy bananowe gdzie bedzie mial duze konto
                            i juz nie bedzie musial latac co tydzien do solarium

                            > I wtedy TRZEBA bedzie "wypromowac tych WŁASNYCH dobrych", jak napisales,
                            > bo jak i tym razem sie zagapimy to nam obcy wypromują SWOICH dobrych na
                            > stulecia jak to juz nie raz w Polsce bywalo ....

                            ja sie obawiam jednego, ze tych obcych dobrych powoli probuje sie pormowac, i
                            oni kiedys dojda do glosu tak jak ladnie wypromowala sie sld i popatrz co
                            zrobili w ciagu 4 lat ...

                            >
                            > P.S. Przecietny Amerykanin wie NA PEWNO duzo MNIEJ o polityce i ekonomii od
                            > przecietnego Polaka i to bardzo dobrze.

                            nie zgadzam sie, powiem ze przecietny amerykanin nie dba o to aby wiedziec
                            wiecej, w Polsce duzo ludzi slucha politykierow ktorzy wstawiaja swoje
                            demagogie sluchaczom ktorzy zielonego pojecia nie maja o tym co do nich mowi
                            demagog... malo tego demagog nie ma pojecia co mowi (np takie lepper czy
                            begerowa, pamietacie jak nazwala szefa ONZ - "anana kofana"), ale najgorsze
                            jest to ze polacy wierza w cuda obiecywane przez demagogow, i to jest tragiczne
                            jak wiesz w skutkach, skoncza sie nasze problemy jak narod przestanie wierzyc
                            takim ludziom jak lepper, kwachy, borowskie, hausnery, pawlaki czy inne belki i
                            smiecie typu jagielinski... kiedy to nastapi? nie wiem, oby szybko, i jesli
                            prawica nie postawi na jakis dobry marketing to znow przegra z kretesem nawet
                            jesli bedzie miala wiekszosc w sejmie!...

                            > Dlatego zyczylbym sobie abysmy tez do tego kiedys doszli bo murarz jest od
                            > murowania, piekarz od pieczenia, rzad o rzadzenia a ekonomista od
                            ekonomii ....
                            > .

                            to zbyt skomplikowane dla Polaka, a gdzie fantazja szlachecko- mieszczanska?
                            najpierw trzeba pasc na pysk aby zrozumiec proste rzeczy,
                            ta... "to co autor mial na mysli jak pisal/malowal/itd to dzielo?"
                            heheheehe
                            • lastboyscout Re: moze lepiej 15.04.05, 00:37
                              > swoja droga ciekawa to rzecz tyle lat i nie nauczylismy sie niczego ze swoich
                              > doswiadczen, to jednak zle o nas mowi<

                              Tak to prawda ale spojrz na to co sie dzieje w Europie: Francje, Niemcy, Rosje
                              oni ciagle graja ten sam spektakl .....


                              > niestety tak, co rzuca sie w oczy gdy jestem w Polsce to wszyscy wierza w EU
                              i ze to wlasnie EU rozwiaze nasze problemy, no i oczywiscie kazdy mi udowadnia
                              ze teraz jak juz jestesmy w EU (coraz mniej ludzi uzywa POLSKA) to my EU
                              dokopiemy swiatu, USA sie nie liczy itd...
                              > skad to sie bierze... tego nigdy nie moglem zrozumiec

                              Ooooooch, pamietasz początek lat dziwiedziesiatych?
                              KAZDY Polak byl wtedy biznesmenem, KAZDY drwil z nas tutaj ale mi przeszlo ..
                              Tylko kac i dlugi zostaly.
                              Widzisz ilu teraz tu zjezdza sprzatac aby splacic dlug za tamte zludzenia?
                              Unia tez im przejdzie jezeli nie beda potrafili stworzyc sukcesu a nie tylko
                              deklaracji sukcesu.

                              > ile lat trzeba aby zrozumiec jedna podstawowa rzecz "jak samemu sie nie zrobi
                              > nic to nikt za nas nic nie zrobi?"
                              > nigdy tego nie zrozumiem

                              Tak jak napisales. Za socjalizmem KAZDY teskni. Jak za ...grzechem !
                              Mnie tez takie glupoty nachodzą ale wlaczam sobie polski dziennik i mi
                              przechodzi !... wink



                              > mylisz sie co do leppera, on moze zakonczyc zludzenia szybciej niz ktos inny,
                              > on moze doprowadzic do upadku caly system ktory juz sie wali, ale on to zrobi
                              > duzo szybciej, czyli koniec zludzen bylby szybciej, on bylby swietnym
                              > katalizatorem....

                              Ja wlasnie uwazam, ze potrzebujemy Leppera a nie PO (jezeli Samoobrona w
                              miedzyczasie nie zmieni skóry co jest wysoce prawdopodobne!) poniewaz rezerw
                              wystarczy na kilka miesiecy a ich uzycie uruchomi lawine.


                              >>kiedy to nastapi?
                              > to zbyt skomplikowane dla Polaka, a gdzie fantazja szlachecko- mieszczanska?>
                              >>najpierw trzeba pasc na pysk aby zrozumiec proste rzeczy <

                              Mozna miec wyobraznie aby zrozumiec albo trzeba doswiadczyc aby zrozumiec.
                              Widocznie szlachecko-mieszczanska fantazja ma niewiele wspolnego z wyobraznia.
                              Tym gorzej dla zainteresowanych......








                              • viper39 Re: moze lepiej 15.04.05, 19:51
                                lastboyscout napisał(a):

                                > > swoja droga ciekawa to rzecz tyle lat i nie nauczylismy sie niczego ze sw
                                > oich
                                > > doswiadczen, to jednak zle o nas mowi<
                                >
                                > Tak to prawda ale spojrz na to co sie dzieje w Europie: Francje, Niemcy,
                                Rosje
                                > oni ciagle graja ten sam spektakl .....

                                tak ale jesli mowimy o niemcach i francji to oni mieli zastrzyk gotowkowy w
                                postaci planu marszala, Polacy zostali okradzeni przez rosjan i zniszczeni
                                przez niemcow, i tu jest ta roznica, co do rosji to masz racje
                                tak wiec narazie niemcow i francuzow stac na ten sam spektakl, polakow na to
                                nie stac....

                                >
                                >
                                > > niestety tak, co rzuca sie w oczy gdy jestem w Polsce to wszyscy wierza w
                                > EU
                                > i ze to wlasnie EU rozwiaze nasze problemy, no i oczywiscie kazdy mi
                                udowadnia
                                > ze teraz jak juz jestesmy w EU (coraz mniej ludzi uzywa POLSKA) to my EU
                                > dokopiemy swiatu, USA sie nie liczy itd...
                                > > skad to sie bierze... tego nigdy nie moglem zrozumiec
                                >
                                > Ooooooch, pamietasz początek lat dziwiedziesiatych?
                                > KAZDY Polak byl wtedy biznesmenem, KAZDY drwil z nas tutaj ale mi przeszlo ..
                                > Tylko kac i dlugi zostaly.
                                > Widzisz ilu teraz tu zjezdza sprzatac aby splacic dlug za tamte zludzenia?
                                > Unia tez im przejdzie jezeli nie beda potrafili stworzyc sukcesu a nie tylko
                                > deklaracji sukcesu.

                                i ktos by pomyslal ze mozna sie na tym wlasnie nauczyc, pamietam jak chcialem
                                wysylac CD (z muzyka) do Polski na poczatku lat 90, popytalem pare osob i
                                odpowiedzieli mi ze to im sie nie oplaci jesli zarobia $1 na plycie!!! tego
                                brakowalo to by sie sprzedawalo... to sie jednak nie oplacilo im wtedy, a
                                goowno (za przeproszeniem) mieli. i tak pozostalo
                                co do unii to tak szybko jednak nie przejdzie, ktos kwity podpisal, ktos kase
                                wzial, trzeba bedzie tam byc....

                                >
                                > > ile lat trzeba aby zrozumiec jedna podstawowa rzecz "jak samemu sie nie z
                                > robi
                                > > nic to nikt za nas nic nie zrobi?"
                                > > nigdy tego nie zrozumiem
                                >
                                > Tak jak napisales. Za socjalizmem KAZDY teskni. Jak za ...grzechem !
                                > Mnie tez takie glupoty nachodzą ale wlaczam sobie polski dziennik i mi
                                > przechodzi !... wink
                                >

                                a dlaczego innym to nie przechodzi?

                                >
                                >
                                > > mylisz sie co do leppera, on moze zakonczyc zludzenia szybciej niz ktos i
                                > nny,
                                > > on moze doprowadzic do upadku caly system ktory juz sie wali, ale on to z
                                > robi
                                > > duzo szybciej, czyli koniec zludzen bylby szybciej, on bylby swietnym
                                > > katalizatorem....
                                >
                                > Ja wlasnie uwazam, ze potrzebujemy Leppera a nie PO (jezeli Samoobrona w
                                > miedzyczasie nie zmieni skóry co jest wysoce prawdopodobne!) poniewaz rezerw
                                > wystarczy na kilka miesiecy a ich uzycie uruchomi lawine.

                                wiesz w tej lawinie dostanie duzo niewinnych ludzi po dupie, Polska znow straci
                                niezlych ludzi z inicjatywa i rozumem bo duza czesc poprostu oleje Polske i
                                wyjedzie no i co wtedy? nowe leppery sie pojawia a ludzie nadal beda im wierzyc

                                >
                                >
                                > >>kiedy to nastapi?
                                > > to zbyt skomplikowane dla Polaka, a gdzie fantazja szlachecko- mieszczans
                                > ka?>
                                > >>najpierw trzeba pasc na pysk aby zrozumiec proste rzeczy <
                                >
                                > Mozna miec wyobraznie aby zrozumiec albo trzeba doswiadczyc aby zrozumiec.
                                > Widocznie szlachecko-mieszczanska fantazja ma niewiele wspolnego z wyobraznia.
                                > Tym gorzej dla zainteresowanych......
                                >

                                znaczy olac i sie nie przejmowac.... no i doszlismy do wniosku ze i tak oboje
                                nie umiemy byc obojetni bo nadal na ten temat rozmawiamy.

                                przecinek przewiduje koniec Polski za 50 lat... cholera ale perspektywy...heheh
                                • przycinek.usa musze sie wtracic. 16.04.05, 01:37
                                  "popytalem pare osob i odpowiedzieli mi ze to im sie nie oplaci jesli zarobia
                                  $1 na plycie!!! tego brakowalo to by sie sprzedawalo... to sie jednak nie
                                  oplacilo im wtedy, a goowno (za przeproszeniem) mieli."


                                  Tu musze sie calkowicie zgodzic. Tak faktycznie jest i ja tez mam takie
                                  doswiadczenia. Jednak nie moge sie do konca zgodzic z uogolnieniem, poniewaz sa
                                  ludzie chetni do wspolpracy tylko trzeba umiec ich znalesc a nastepnie umiec
                                  ich kontrolowac. Mamy 21 wiek i nie jest to zasadniczo trudna sprawa.
                                  Jezeli mamy jakis interes - to nie mozemy polegac na jakims Franku czy Jozku z
                                  Warszawy - musimy miec pewnosc. Wiec niejako od nas zalezy jak sobie
                                  organizujemy wspolprace. Sa banki, pelnomocnicy, wspopracownicy i interes
                                  potrafi sie rozkrecic. Nawet sam z siebie. Tak juz jest.


                                  "przecinek przewiduje koniec Polski za 50 lat... cholera ale perspektywy...hehe"

                                  Nie do konca jestem przekonany.
                                  Uwazam, ze to jest tak, jak z walutami.
                                  Nie da sie tego calkowicie przewidziec.

                                  Ja zacytowalem opinie jednego faceta, ktory byl w Polsce 2 tygodnie temu.
                                  Ja bylem pare lat temu i mam troche inny oglad.

                                  Mysle, ze to zmierza w tym kierunku i nalezy sie temu jakos przeciwstawic.
                                  Jak sie Polacy w koncu dobudza, wypija z rana kawke i otworza zdziwione oczeta,
                                  to jest szansa na to, zeby cos w tym kraju zmienic wspolnymi silami.

                                  Ciagle jeszcze jest sprzyjajaca sytuacja geopolityczna.

                                  Ale jezeli Polacy nadal beda tacy bierni, glupi i zapatrzeni w lewice - to
                                  faktycznie za paredziesiat lat bedzie klops.

                                  Mozliwe, ze ta konstytucja europejska przejdzie, polskie sily zbrojne zostana
                                  rozwiazane, albo beda szczatkowe, zniknie waluta PLN, znaczna czesc wladzy
                                  ustawodawczej ulegnie rozwiazaniu wskutek dzialan PO - poslow bedzie ze 100 a
                                  senatu nie bedzie - rzady beda marionetkowe a do Polski naplyna kapitaly
                                  wykupujac wszystko na pniu.

                                  To teoretycznie perspektywa kolejnych 10-20 lat i Polska bedzie calkowicie
                                  zalezna od prawodawstwa zewnetrznego i trybunalow zagranicznych.

                                  Gdyby zalozyc perspektywe oderwania Slaska na rzecz Niemiec - to wplywy
                                  podatkowe Polski spadna o jakies 30%.

                                  Wtedy zostanie dumna nazwa na mapie, pare flag i pelne statki emigrantow do
                                  Ameryki Poludniowej jak w latach 20-tych.

                                  Tak moze byc. Ale nie musi.
                                  Jak narazie nie ma na scenie politycznej zadnej sily mogacej przerwac ten
                                  rozwoj wydarzen. Wydarzen ewidentnie zaplanowanych i konsekwentnie
                                  realizowanych przez "unie europejska".

                                  Ja jednak wierze gleboko ze ktos sie pojawi i nie bedzie to za pozno.




        • bush_w_wodzie milczaly... a teraz krzycza o wieczerzaku 14.04.05, 12:24
          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2653707.html
          chyba ktos bardzo chce zalatwic wieczerzaka:

          "Nasz informator wiąże "żołnierzy" Wieczerzaka z prowokacją podrzucenia
          półkilogramowej tajemniczej paczki z białym proszkiem Piotrowi Adamczykowi,
          prezesowi VII NFI. Adamczyk znalazł paczkę w swoim samochodzie. Przyjechała
          policja. Pisaliśmy o tym w "Gazecie" wiosną 2004 r. Wtedy policjanci twierdzili,
          że w aucie Adamczyk znaleźli niezidentyfikowany proszek. Teraz jednak nasz
          rozmówca zapewnia, że były to narkotyki.

          Ale to nie koniec. Sprawa ta może wiązać się z zabójstwem gracza giełdowego
          Piotra Głowali 27 maja 2004 r. Głowala został zaszlachtowany maczetą na polu pod
          Warszawą. Stało się to dokładnie w tydzień po znalezieniu paczki z proszkiem w
          aucie Adamczyka. Kilka dni wcześniej Głowala SMS-ował do Adamczyka: "Znalazłem
          tajne umowy, czy mam je oddać panu, panie Piotrze, czy od razu prokuraturze"."

          ---------

          skomentowalem:

          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/72,33181,2653707.html?v=3&a=22723760#opinie
          • viper39 Re: milczaly... a teraz krzycza o wieczerzaku 14.04.05, 13:55
            bush_w_wodzie napisał:

            > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2653707.html
            > chyba ktos bardzo chce zalatwic wieczerzaka:
            >
            > "Nasz informator wiąże "żołnierzy" Wieczerzaka z prowokacją podrzucenia
            > półkilogramowej tajemniczej paczki z białym proszkiem Piotrowi Adamczykowi,
            > prezesowi VII NFI. Adamczyk znalazł paczkę w swoim samochodzie. Przyjechała
            > policja. Pisaliśmy o tym w "Gazecie" wiosną 2004 r. Wtedy policjanci
            twierdzili
            > ,
            > że w aucie Adamczyk znaleźli niezidentyfikowany proszek. Teraz jednak nasz
            > rozmówca zapewnia, że były to narkotyki.
            >
            > Ale to nie koniec. Sprawa ta może wiązać się z zabójstwem gracza giełdowego
            > Piotra Głowali 27 maja 2004 r. Głowala został zaszlachtowany maczetą na polu
            po
            > d
            > Warszawą. Stało się to dokładnie w tydzień po znalezieniu paczki z proszkiem w
            > aucie Adamczyka. Kilka dni wcześniej Głowala SMS-ował do Adamczyka: "Znalazłem
            > tajne umowy, czy mam je oddać panu, panie Piotrze, czy od razu prokuraturze"."
            >
            > ---------
            >
            > skomentowalem:
            >
            > gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/72,33181,2653707.html?v=3&a=22723760#opinie

            ciekaw jestem jednego, czy kiedys dowiemy sie kto podejmuje te decyzje bo
            wykonawcow albo znajdzie sie martwych albo jak kozlow ofiarnych podanych na
            tacy...
            • viper39 dalsze dowody na to ze PZU to jeden wielki przekre 26.05.05, 17:55
              nie wiem jak wy ale mnie sie wydaje ze ilosc dowodow na machloje wystarcza na
              postawienie wielu osob w stan oskarzenia ciekaw jestem ile osob rzeczywiscie
              dostanie jakies kary za udzial w tej aferze...


              "PZUje pogrążone
              Ernst Jansen, wiceprezes Eureko, w liście do Janusza Dobrosza, szefa sejmowej
              komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU, pogrążył własną firmę, byłego ministra
              skarbu Wiesława Kaczmarka i Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty
              Kwaśniewskiej. Jansen oświadczył, że na początku 2002 r., gdy ministrem skarbu
              był Kaczmarek, konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego (obecnie Banku
              Millenium) negocjowało dokupienie udziałów w PZU z Kratiukiem. "Grupa robocza,
              której celem było wypracowanie rozwiązania, składała się z wiceministra
              [skarbu, Ireneusza] Sitarskiego zastępowanego przez mecenasa Andrzeja Kratiuka,
              podczas gdy naszej delegacji przewodził pan [Bogusław] Kott [prezes Banku
              Millennium]. (...) Od pierwszego posiedzenia grupy roboczej w połowie stycznia
              2002 r. jasne było, że osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia będzie niezwykle
              trudne" - napisał Jansen. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że
              Kratiuk jest wieloletnim członkiem rady nadzorczej BIG Banku Gdańskiego. Co
              więcej, kancelarie prawne w których ma udziały: KNS i A. Całus, A. Kratiuk, M.
              Szmelter i Wspólnicy pracowały na rzecz Banku Millennium. Marek Szmelter,
              wspólnik Kratiuka, reprezentuje z kolei Eureko w radzie nadzorczej PZU Życie. -
              Nie było takiej sytuacji - mówił kilka miesięcy temu Kaczmarek pytany o to, czy
              Kratiuk był jego przedstawicielem w rozmowach z Eureko. Były minister skarbu
              powiedział nam, że Kratiuk jedynie pomagał w przygotowaniu odpowiedzi na jeden
              z listów od Jansena.
              Kłopoty ma też premier Belka. Jak ujawnił Przemysław Gosiewski, członek
              sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PZU, z dokumentów, które bank ABN
              Amro przekazał komisji, wynika, że premier doradzał w sprawie prywatyzacji PZU!
              Przypomnijmy, że holenderski bank ABN Amro doradzał Ministerstwu Skarbu przy
              prywatyzacji PZU w 1999 r. i w 2001 r. Za jego radą na inwestora dla PZU
              wybrano holenderską spółkę Eureko. Przynajmniej od 1996 r. ABN Amro organizował
              emisje obligacji dla spółek z grupy Achmea, wówczas największego udziałowca
              Eureko BV. ABN Amro był też członkiem konsorcjum, które w 2001 r. zapewniło
              Eureko BV odnawialną linię kredytową (1,6 mld euro). Marek Belka, zeznając
              przed prokuratorem, zapewniał, że jego praca na rzecz ABN Amro nie miała nic
              wspólnego z prywatyzacją PZU. Forsując ugodę z Eureko, premier po prostu
              wywiązywał się ze starych zobowiązań.
              Jan Piński "
    • bush_w_wodzie miller 14.07.05, 11:54
      ciekawe zeznania... (wklejam zeby nie zginelo)

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050714/ekonomia/ekonomia_a_6.htm


      Nienormalne naciski

      Były premier Leszek Miller sugerował członkom komisji śledczej, że to dzięki
      wysiłkom jego rządu PZU SA "jest nadal w polskich rękach".

      ekonomia_a_6-1.F.jpg
      — Jestem usatysfakcjonowany, że PZU jest dalej w polskich rękach i mam nadzieję,
      że tak zostanie — powiedział były premier Leszek Miller
      (c) PIOTR NOWAK

      - To najbardziej kompetentna komisja spośród wszystkich, przed którymi
      zeznawałem - deklarował Leszek Miller pod koniec kilkugodzinnego przesłuchania.

      Były szef rządu miał okazję przedstawić się w glorii tego, który ograniczył
      ekspansję Eureko-BIG BG. - Jestem usatysfakcjonowany, iż PZU jest dalej w
      polskich rękach, i mam nadzieję, że tak zostanie - powiedział były premier.

      Przekonywał, że to jego rząd doprowadził do tego, iż nie wszedł w życie drugi
      aneks do umowy prywatyzacyjnej PZU, podpisany już po wyborach w 2001 r., a
      dający Eureko-BIG BG prawo do kupna 21 procent w trybie oferty niepublicznej.
      Zapisy pierwszego aneksu zostały na nowo zinterpretowane w kwietniu 2002 r., gdy
      jego rząd zgodził się na sprzedaż Eureko nie 21, ale "do 21" procent akcji PZU w
      ofercie publicznej. Miller przyznał zresztą, że on sam, a także ówczesny prezes
      PZU Zdzisław Montkiewicz byli zwolennikami odkupienia od Eureko akcji PZU i
      konsolidacji towarzystwa z PKO BP.

      Były premier opisywał, jak to w 2002 r., gdy kończyły się negocjacje akcesyjne z
      UE, był bardzo mocno naciskany przez przedstawicieliKomisji Europejskiej i
      niektórych rządów Unii (głównie holenderskiego), by zakończyć prywatyzację PZU z
      korzyścią dla Eureko. - Skala zainteresowania sprawą Eureko wśród przywódców
      innych państw była nienormalna - powiedział.

      Naciski miały miejsce także podczas szczytu w Kopenhadze, a przedmiotem targu
      była m.in. możliwość pracy dla polskich pielęgniarek w UE. - Musiałem w pewnym
      momencie powiedzieć: "Proszę z tym skończyć, bo będę musiał poinformować
      dziennikarzy" - relacjonował Miller.

      Były premier potwierdził, że to on zarekomendował Wiesławowi Kaczmarkowi
      Zdzisława Montkiewicza na stanowisko prezesa PZU SA. Wybrał go z listy
      zaprezentowanej przez ministra skarbu, który sam miał optować za Ireneuszem
      Nawrockim. Potwierdził też, że za odwołaniem Montkiewicza opowiadał się
      prezydent Aleksander Kwaśniewski, który miał forsować na to stanowisko obecnego
      prezesa Cezarego Stypułkowskiego.

      Wróciła też sprawa rad Marka Belki - miał on ich udzielać w 2001 r. prezesowi
      Eureko Joao Talone - by konsorcjum jak najszybciej we własnym interesie
      podpisało aneks.

      Miller podkreślił, że wówczas Belka nie wypowiadał się w imieniu SLD, bo był od
      Sojuszu "tak daleko jak obecnie".
    • robisc no to finiszujemy 17.07.05, 13:27
      gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,2823764.html
    • bush_w_wodzie pelnomocnik wierzbowski 09.08.05, 15:43
      ciekawa rzecz kataryna znalazla przy okazji omawiania wystepow cimoszewicza -
      ktory postanowil sie powolac na ekspertyze prof wierzbowskiego w sprawie
      transakcji wc z corka

      otoz ten wierzbowski jest polnomocnikiem rzadu w arbitrazu z eureko

      i fajne ma bio:

      www.polandsecurities.com/pzu/pelnomocnicy.htm
      Kto reprezentuje interesy Skarbu Państwa w sporze z Eureko?



      Jednym z dwóch pełnomocników procesowych przed sądem arbitrażowym w Londynie
      jest Marek Wierzbowski - współpracownik MSW w latach 70. Marek Wierzbowski w
      1976 r. sporządził instruktarz – jak resort bezpieczeństwa ma zachowywać się
      wobec organizacji społecznych. Opracowanie do użytku wewnętrznego MSW
      sporządzone w 1500 egz.

      Kilka cytatów z opracowania Marka Wierzbowskiego dla MSW:

      (…wink Rola, jaką obecnie odgrywają organizacje społeczne, jest wynikiem realizacji
      założeń ustrojowych państwa socjalistycznego. Stąd też występuje tendencja do
      czynnego włączania organizacji społecznych w procesy realizacji zadań
      państwowych. Spowodowało to przesunięcie wielu organizacji społecznych z pozycji
      nadzorowanych przez organy państwowe na pozycję partnerów organów państwowych. W
      stosunku do takich organizacji społecznych nadzór administracyjny został
      ograniczony lub wręcz wyeliminowany. Z drugiej jednak strony społeczna waga
      działań tych organizacji spowodowała zastąpienie części nadzoru
      administracyjnego nadzorem i kierownictwem politycznym sprawowanym przez
      instancje PZPR.

      (...) Na tle nowej pozycji organizacji społecznych w zestawieniu z tradycyjnymi
      przepisami prawa o stowarzyszeniach może dochodzić do nieporozumień. W
      szczególności organy resortu spraw wewnętrznych sprawujące nadzór nad
      stowarzyszeniami stają niejednokrotnie wobec trudnych do rozwiązania problemów
      prawno-politycznych. Zawarte w pracy rozważania teoretyczno-prawne mają za
      zadanie pomóc w rozstrzyganiu tych problemów.

      (...) W pracy nawiązujemy szeroko do osiągnięć nauki radzieckiej. Wynika to z
      poważnych osiągnięć doktryny radzieckiej w tym temacie. Problematyka organizacji
      społecznych posiada w ZSRR obfitą literaturę., co jest wyrazem doceniania roli
      organizacji społecznych w ustroju socjalistycznym.

      Dalej jest mowa o elementach drobnoburżuazyjnych, poddaniu organizacji
      społecznych intensywnemu kierownictwu politycznemu sprawowanemu przez PZPR, i
      wreszcie katalog sankcji prawnych i środków oddziaływania na organizacje społeczne.

      Premier Marek Belka w dniu 16.07.2004 wręczył w Kancelarii Prezesa Rady
      Ministrów nominacje do składu Rady Zamówień Publicznych. Rada jest organem
      doradczo-opiniodawczym Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych. W skład Rady wszedł
      Marek Wierzbowski. Być może w to tylko zbieżność nazwisk. W przeciwnym
      przypadku, niespotykana to sytuacja gdy premier mianuje autora tajnego
      instruktażu dla MSW do tak zaszczytnych funkcji, podobnie jak dziwne jest, że
      taka osoba jest reprezentantem Skarb Państwa w sporze z Bankiem Millennium i Eureko.

      Marek Wierzbowski jest członkiem rady banku BPHPBK, przewodniczącym rady tego
      banku jest Alicja Kornasiewicz, która prywatyzowała PZU. Alicja Kornasiewicz
      jest prezesem CA IB, który został zaproszony przez Jacka Sochę do udziału w
      przetargu na doradzanie Ministrowi Skarbu Państwa przy prywatyzacji PZU…

      Panie Ministrze, czy to w nagrodę za sposób prywatyzacji PZU dokonany przez
      wiceminister skarbu Alicję Kornasiewicz, czy może za wiarygodność CA IB na rynku
      kapitałowym (dodam, iż CA IB ma delikatnie mówiąc bardzo kontrowersyjną opinię).


      Drugi pełnomocnik procesowy Ministerstwa Skarbu Państwa Dariusz Oleszczuk z
      kancelarii SALANS został mianowany sędzią w stanie wojennym…■
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka