klip-klap
24.03.05, 11:10
Po obejrzeniu 'Nocnej zmiany' zmienilem zdanie. Moim nowym zdaniem facet mial
co najmniej epizod wspolpracy z ubecja. Wyciecie rzadu Olszewskiego, panika
"ze oni nie moga wejsc do mojego biura" i ten luz po przeglosowaniu rzadu
Pawlaka. Do tego numer z planem spolek polsko-rosyjskich na b. terenach
stacjonowania wojsk ZSRR w Polsce. Na szczescie Olszewski to ostatnie
zablokowal. Teraz atak na niewygodne media, przy posrednim poparciu Tuska.
Walesa caly czas jest chroniony:
"Okazuje się, że racja stanu - to są te wstydliwe zakątki z życiorysu byłego
prezydenta Wałęsy. "A kto by te wstydliwe zakątki ujawnił, albo przynajmniej o
nich głośno mówił - ten umrze podwójnie - ciałem i duszą".
Oto bowiem pan doktor Sławomir Cenckiewicz, pracownik gdańskiego oddziału
Instytutu Pamięci Narodowej, znalazł akta dotyczące TW "Bolka" z lata 1971-72
i przesłał je do redakcji krakowskiego miesięcznika "Arcana". Na reakcję nie
trzeba było długo czekać. Na całkowicie formalne żądanie bezpośrednich
przełożonych pana Cenckiewicza owe raporty zostały wycofane i nie ukażą się w
numerze marcowym pisma.
Tak więc nie tylko fragmenty życiorysu b. prezydenta Wałęsy są "polską racją
stanu", ale także - i akta Tajnego Współpracownika Służby Bezpieczeństwa PRL o
kryptonimie "Bolek"...
Pan Wałęsa natychmiast i spontanicznie poparł pana marszałka Tuska, niemal
wzruszajac się przy tym do łez, co zostało odnotowane przez bezlitosne środki
masowego rażenia.
Zastanawia jednak, czy poparcie pana b. prezydeta Wałęsy nie będzie
"pocałunkiem Almanzora" - wszak wysłał już swego syna na nauki do zamarłego u
połogu ugrupowania PD-alskiego..."
St.Michalkiewicz