jk2007
09.03.10, 23:05
Jan Karski, wielce zasłużony uczestnik wojny, kurier AK do Londynu,
a po wojnie znakomity badacz jej dziejów, utrzymywał, że wpływ
polskich sił zbrojnych, zarówno regularnych, jak i ruchu oporu, na
bieg II wojny światowej był nikły i nie spowodował skrócenia wojny
ani o jeden dzień. O losach wojny decydowały mocarstwa, zdolne
wystawiać i zbroić wielomilionowe armie. W ostatnich jej dniach siły
zbrojne ZSRR liczyły ponad 11 milionów żołnierzy, Stanów
Zjednoczonych ponad 10 milionów, a ginących już Niemiec jeszcze
ponad 4 miliony. Polski potencjał ludnościowy i gospodarczy w tej
konfrontacji się nie liczył, a po przegranej kampanii wrześniowej na
długi czas i tak został w znacznej części z wojny wyłączony.
Militarnie Polska na bieg wojny wpłynęła znacząco tylko raz,
stawiając opór Hitlerowi w 1939 r.
www.nie.com.pl/art9809.htm