Dodaj do ulubionych

A co to jest?

07.01.10, 15:40
Zastanawiam się, czy to akoholizm?
Otóż na codzień raczej nie piję I w tzw. codziennym życiu bardzo
często nie mam smaku na alkohol. Nie dlatego, że bym sie struł. Ale
np. smak piwa mnie czasami odstręcza. Browar w ogóle mnie znudził i
staję się po nim ociężały (piję go najchętniej na wakacjach w
tropikach - choć są wyjątki, poniżej).
Podobnie jest z whiskey, która wydaje mi się jakims bimbrem. Wódka
też za ostra, a wino od okazji.
Jednak, kiedy czasami jestem na imprezie, to potrafię dać ostro w
pałę - bez kontrolowania się ile wypiłem. I jeszcze pić kolejny
dzień (i tym razem cos lżejszego), abym mógł jesć. Oczywiscie wtedy
choruję, źle się czuję.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: A co to jest? 07.01.10, 15:45
      pjck napisał:
      > Zastanawiam się, czy to akoholizm?
      > Otóż na codzień raczej nie piję I w tzw. codziennym życiu bardzo
      > często nie mam smaku na alkohol...
      > ... Jednak, kiedy czasami jestem na imprezie, to potrafię dać
      ostro w pałę - bez kontrolowania się ile wypiłem. I jeszcze pić
      kolejny dzień...
      ______________________________________________.
      To pytanie, ktore postawiles na poczatku nie jest na miejscu...!
      Ono nie powinno brzmiec: "... czy to akoholizm?"
      Lecz: "... czy ja jestem alkoholikiem"...!
      A...
      Ps. Musisz byc jeszcze mlodym, poczatkujacym...(!?).
      • pjck Jeden pieron 07.01.10, 17:43
        Rozumiem, że jestes z grupy AA, gdzie macie procedury, które
        zakładają np. powiedzenie sobie "jestem alkoholikiem".
        Jednak alkoholik cierpi na alkoholizm, czyż nie? Tak, że jak zwał
        tak zwał.
        Nie jestem młody i początkujący. W jakis tam sposób spożywam alkohol
        25 lat.
        • jerzy30 guscik pitoli jak potluczony 07.01.10, 17:45
          musisz sam dojsc do tego na co jestes chory
          • public_enemy7 Re: guscik pitoli jak potluczony 07.01.10, 18:19
            spozywasz alkohol dla przyjemnosci a nie dla checi sie napicia (podswiadomego musu0
            ja uwazam ,ze jedynie rozluzniasz sie tym i tyle
            jestes normalny pod tym wzgledem
            a to forum nie jest dla ciebie
        • czlowieek Re: Jeden pieron 07.01.10, 21:17

          Odpowiedź na Twoje główne pytanie jest kompletnie nieinteresująca,
          bo nic z niego nie wynika. Zależy też od tego, jaką definicję
          alkoholizmu sobie skonstruujesz. No i odpowiedź należy oczywiście do
          Ciebie, nie do nas, i nie do lekarza.

          Dobrze postawione pytanie, moim zdaniem, powinno brzmieć tak:

          – Czy chcę pić, czy chcę już nie pić?

          Wygląda na to, że chcesz pić, więc nie zawracaj sobie głowy. I tak
          nie przestaniesz. Alkohol jest dla ludzi. A przeholować każdemu się
          zdarza, i kac, aczkolwiek nieprzyjemny, jest czymś normalnym. Są
          przecież te wszystkie witaminy, alkaprimy i kokakola. Przespać się
          potem i już.
    • 7zahir Sam sobie odpowiedz na to pytanie 07.01.10, 18:58
      ale szczerze :-)
      www.alkoholizm.eu/?sel=testy
    • halberek Re: A co to jest? 07.01.10, 22:06
      Chłopaku, alkoholizm jest chorobą postępującą. To, że lubisz się napić w weekend
      w opór nie musi oznaczać, że jesteś alkoholikiem, ale z jakichś przyczyn wlazłeś
      na to forum. To, że alkoholizm jest chorobą postępującą oznacza, że w pewnym
      momencie zaczynasz pić coraz więcej i odczuwam przymus picia. Być może wchodzisz
      w następną fazę, być może po prostu luisz pobaletować. Ale nie ma jednego modelu
      picia - coraz częściej mówi się o alkoholikach weekendowych, którzy jak się w
      piątek nie napiją, to ich nosi.
      Najprostszym sposobem na sprawdzenie czy masz problem czy nie jest próba
      niepicia. I zobacz jak Ci z tym będzie.
      • pjck Witam ponownie 09.01.10, 15:47
        Dziękuję za wszystkie wypowiedzi. Znalazłem tu parę mądrych i
        ciekawych odpowiedzi.
        Wszedłem na to forum, bo choćby kac, który trzyma, a ustępuję po
        piwku, już wydaje mi się formą uzależnienia - albo czyms mogącym
        prowadzić do uzależnienia.
        Mam kolegów, którzy mieli np. takie tygodniówki. A i ja sam po
        mocnej imprezie najczęsciej nie jestem zdrowy w jeden dzień. Będąc
        natomiast z kumplami w kraju z tanim alkoholem (np. Bułgaria), po
        powrocie się trząsłem (ale to raz na parę lat)
        Więc to mi się nie podoba. I bez względu na to w jakim momencie
        jestem, nie chciałbym być w gorszym.
        Co do tego, żeby spróbować nie pić, to owszem tak. Normalnie nie
        piję na codzień i nie jest tak, abym w każdy weekend miał imprezę.
        Odkąd mam własną rodzinę, nie idę po pracy do pubu, wolę być
        szybciej w domu. Imprezy też owszem, miałem niepijące (kiedy inni
        pili). Nie "ssało" mnie, ale wynudziłem się i czasami po prostu
        poszedłem spać. Nie wyobrażam sobie bezalkoholowego wesela. Więc jak
        już, to po prostu nie idę na imprezę. Ale siedzenie w domu też ma
        swoje minusy. Przy kawie też jakos cienko, zresztą kawy prawie nie
        piję.
        Więc reasumując - bez wzgledu na to czym ja jestem - uważam, że to
        forum może być dla uzależnionych, ale i dla tych, którzy nie chcą
        się uzależnić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka