19.05.10, 12:43
Była żona jest alkoholikiem . Stan psychiczny i fizyczny wskazuje
że nie ma zamiaru z tego wyjść . Szybkimi krokami zmierz ku
śmierci.Polecono mi więc na tym forum zastosowanie nowego leku który
wprawdzie w Polsce jest nie dostępny ale za granicą tak i występuje
pod różnymi nazwami. We Francji nazywa się NALOREX i kosztruje
32E .Nistety w przypadku mojej byłej praktycznie nie skuteczny .
Trzymała się tylko 3 dni wypijając tylko piwko . Po 3 dniach wróciła
do normy czyli kosekwentnego upijania się. Jeżeli ktoś stosował ten
lub podobny lek jakie ma doświadczenia z jego skutecznością ?
Obserwuj wątek
    • elfkabezhaltera Tylko piwko 19.05.10, 16:20
      Czyli wogóle nie działa. Piwo też alkohol.
      Zawziąłem się i przez kilka lat piłem tylko piwo - upijałem się tak samo jak
      winem i wódką.
    • fuuuu Re: Naltrexon 19.05.10, 17:06
      kipur, żaden lek nie jest w stanie pomóc alkoholikowi.On musi
      zmienic swoje myślenie,to co ma w głowie.Jedynym sposobem jest
      trapia,terapia i jeszcze raz terapia.Alkoholik chcąc trzeźwieć nie
      może wypić nawet piwa czy szampana bezalkoholowego.Nie wierz w
      skutecznośc żadnych leków,wszywek itp.Tosą tylko złudne
      nadzieje.Prykro mi...
      Partnerka trzeźwego alkoholika
      • kajda28 Re: Naltrexon 19.05.10, 19:08

        > żaden lek nie jest w stanie pomóc alkoholikowi.

        Dziwne to , na wszystkie choroby są lekarstwa na alkoholizm i
        narkomanie nie ma.
        • 7zahir Re: Naltrexon 19.05.10, 19:50
          kajda28 napisała:

          >
          > > żaden lek nie jest w stanie pomóc alkoholikowi.
          >
          > Dziwne to , na wszystkie choroby są lekarstwa na alkoholizm i
          > narkomanie nie ma.>

          Jest wiele nieuleczalnych chorób - niestety.
          Wiele z nich tkwi w genach.
          Terapia genowa - to odległa przyszłość w medycynie.
          Narazie nie wyszła z laboratoriów badawczych.
        • renia0033 Re: Naltrexon 30.12.13, 05:46
          Nie ma leku na alkoholizm czy narkomanię, który byłby w 100% skuteczny, przede wszystkim dlatego, że uzależnienia mają często podłoże psychologiczne. Wspomniany naltrekson jest jednak jednym z lepszych środków pomocnych w leczeniu alkoholizmu - na potwierdzenie poniżej wyniki badań:
          www.bezuzaleznien.pl/skutecznosc-naltrexonePozdrawiam
          • renia0033 Re: Naltrexon 30.12.13, 05:46
            renia0033 napisała:

            > Nie ma leku na alkoholizm czy narkomanię, który byłby w 100% skuteczny, przede
            > wszystkim dlatego, że uzależnienia mają często podłoże psychologiczne. Wspomnia
            > ny naltrekson jest jednak jednym z lepszych środków pomocnych w leczeniu alkoho
            > lizmu - na potwierdzenie poniżej wyniki badań:
            > www.bezuzaleznien.pl/skutecznosc-naltrexone
            Pozdrawiam
            • renia0033 Re: Naltrexon 30.12.13, 05:47
              renia0033 napisała:

              > renia0033 napisała:
              >
              > > Nie ma leku na alkoholizm czy narkomanię, który byłby w 100% skuteczny, p
              > rzede
              > > wszystkim dlatego, że uzależnienia mają często podłoże psychologiczne. Ws
              > pomnia
              > > ny naltrekson jest jednak jednym z lepszych środków pomocnych w leczeniu
              > alkoho
              > > lizmu - na potwierdzenie poniżej wyniki badań:
              > > www.bezuzaleznien.pl/skutecznosc-naltrexone
              > Pozdrawiam
              • aaugustw Re: Naltrexon 30.12.13, 09:41
                renia0033 napisała:
                > Nie ma leku na alkoholizm czy narkomanię, który byłby w 100% skutec
                > zny, przede wszystkim dlatego, że uzależnienia mają często podłoże
                psychologiczne...
                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                I to jest "A" i "O" calej tej sprawy...!
                Ci ktorzy eksperymentuja z lekami, aby pokonac chorobe alkoholowa
                przypominaja mi tych znanych juz "ruskich uczonych":
                Wzięli muchę, wyrwali nóżkę:
                - Mucha idi! - mucha idzie.
                W raporcie piszą "po wyrwaniu jednej nogi mucha chodzi".
                Wyrwali drugą:
                - Mucha idi! - mucha idzie.ďťż W raporcie piszą "po wyrwaniu drugiej
                nogi mucha nadal chodzi". Wyrwali trzecią:
                - Mucha idi! - mucha idzie. W raporcie piszą "po wyrwaniu trzeciej nogi
                mucha chodzi". Wyrwali ostatnią nogę:
                - Mucha idi! - mucha stoi.
                - Mucha idi!!! -dalej stoi.
                W raporcie piszą "po wyrwaniu wszystkich nóg mucha ogłuchła"
                A...
                Ps. Glupie to, jak i te wszystkie lekarstwa przeciw alkoholizmowi...!
          • alkodarek Re: Naltrexon 30.12.13, 11:53
            renia0033 napisała:

            > Nie ma leku na alkoholizm czy narkomanię, który byłby w 100% skuteczny, przede
            > wszystkim dlatego, że uzależnienia mają często podłoże psychologiczne.<


            Zgadzam się co do zasady. Nic nie ma 100% skuteczności. Co do przedmiotowego specyfiku za który płaciłem ponad 300zł/miesiąc , u mnie był skuteczny przez miesiąc, z tym, że moje zapijanie z siłą wodospadu powtarzało się co jeden, dwa miesiące.
            Znacznie wyższą skuteczność ma baclofen, którego skuteczność wstępnie szacunki wskazują na ponad 70%. Wynik nie dostępny dla innych metod leczenia uzależnień.
            • aaugustw Re: Naltrexon 30.12.13, 12:10
              alkodarek napisał:
              > Zgadzam się co do zasady. Nic nie ma 100% skuteczności...
              > Znacznie wyższą skuteczność ma baclofen, którego skuteczność wstępnie szacunki
              > wskazują na ponad 70%. Wynik nie dostępny dla innych metod leczenia uzależnień
              ___________________________________________________________.
              Dziwna podajesz statystyke "z rekawa" wzieta od Jakis tam "innych"...(!?)
              Napisz o sobie i powiedz prawde, ze baclofen w 100% nie zdal u ciebie
              egzaminu skoro popijasz dalej...!
              A...
              • taszureal Re: Naltrexon 21.10.24, 20:46
                Witam chciałbym dowiedzieć się czy da się gdzieś kupić ten baclofen? Pozdrawiam
                • afq Re: Naltrexon 22.10.24, 06:14
                  na pewno da sie kupic normalnie, w aptece, proponuje więc udac sie do lekarza po recepte
                  oczywiscie jesli lekarz uzna ze ten lek bedzie wlasciwym
            • e4ska Skuteczność w %. 30.12.13, 12:42
              Chciałabym podzielić się z Tobą, Alkodarku, i z innymi zainteresowanymi, pewnym przemyśleniem. Już dawno nad tym myślałam, nazywając alkoholizm naszego, tzn. mojego i Twojego typu, "chorobą trzewi".

              A więc: chodzi o to, że nasz żołądek "zwiotczał", czyli nie przesyła sygnałów o sytości we właściwe miejsce we właściwym czasie. Tak też dzieje się w przypadku obżarstwa czy chorobliwego zagłodzenia. Jeśli bez umiaru podkarmiamy nasz żołądek czy to zupą, czy alkoholem, czy torcikiem - lekceważąc wyraźne sygnały sytości - wtedy następuje "rozciągnięcie", zwiotczenie jakichś tam mięśni, które powinny rejestrować fakt zbytniej próżności-pustki czy maksymalnego wypełnienia. Baclofen przywraca mięśniom zdolność do właściwej reakcji. Dlatego nie doznajesz czegoś takiego, jak głód - wtedy, gdy faktycznie jesteś syty.

              Co innego, kiedy alkoholizm jest nawykiem. Nie chodzi tu o psychologię, gdyż widocznie coś jest na rzeczy z genami. Widać to także u niektórych zwierząt domowych: wiele z nich ma swoje idiotyczne niekiedy nawyki, specyficzne zachowania, które następują bez wyraźnego związku z okolicznościami.

              Nawykiem jest m.in. skłonność do hazardu czy do gier komputerowych, czy do oglądania telewizji, czy do uprawiania jakiegoś sportu - ot, takie chomiki kręcące się w kołowrocie bez najmniejszego sensu przebierania łapkami... bez celu żadnego, po prostu: zabijanie czasu, trwanie... Oczywiście, człowiek szuka usprawiedliwienia dla swojego bezsensownego kołowrotka, a jeśli go zdejmować z obrotowej drabinki, wtedy dostaje szału.

              Miałam niedawno okazję zaobserwowania gościa, który w sklepie monopolowym oddaje się namiętnie grze na automatach. Gdy rodzina siłą go odciągała od konsoli, gość dostał "białych ślepi", jakichś skurczy cielesnych, ciało mu się wygięło w łuk, zaczął się trząść - jakby naćpał się twardych narkotyków. Wg gościa jego hazard jest czymś dobrym; ćwiczy sobie mięśnie rąk, doskonali refleks, ma cudowne hobby, a czasem nawet coś wygra!

              Jeśli więc mamy do czynienia z alkoholizmem nawykowym, takim jak u Augusta czy Jerzego, wtedy jedynym wyjściem jest zastąpienie nawyku picia innym, mniej szkodliwym nawykiem. I wtedy pojawia się koło ratunkowe w postaci AA.

              I August przebiera łapskami niczym chomik, bez przerwy, całe dni, świątki i piątki, bez najmniejszego sensu bazgroląc o tym, co mu ustawicznie siedzi we łbie: aowskie trzeźwienie. Wyjedzie na zimowe wakacje, to będzie nawijał o swoim trzeźwieniu, szukał klubów aowskich na Majorce itd. Chyba na tym polega w ogóle skłonność do sekciarstwa. Sekciarza -dewota obudzisz o trzeciej nad ranem, a będzie ci recytował komunały czy to na temat komunizmu, czy faszyzmu, czy zbawienia, czy trzeźwienia.

              Może faktycznie 30% nałogowych chomików potrzebuje zastąpienia jednego nawykowego zachowania drugim nawykowym zachowaniem. Ale większość ma swoją rację - i tego się trzymajmy.
              Zdrufki, :-)
              • iskram Re: Skuteczność w %. 30.12.13, 18:13
                Dziś wasze ośmieszania tematu alkoholizmu mnie nie interesuja , Spróbój sam wychodzić z tego- powodzenia!
                • aaugustw Oboje pija, wiec o jakiej skutecznosci tu mowa? 31.12.13, 14:05
                  iskram napisała (do Eski i alkodarka):
                  > Dziś wasze ośmieszania tematu alkoholizmu mnie nie interesuja , Spróbój sam wy
                  > chodzić z tego- powodzenia!
                  ____________________________________________.
                  O czym ty piszesz Iskram... - O jakim ich wychodzeniu
                  z alkoholizmu, przeciez oni jeszcze nic nie zaczeli...! ;-)
                  A...
                  • iskram Re: Oboje pija, wiec o jakiej skutecznosci tu mow 31.12.13, 15:37
                    aaugustw napisał:
                    > O czym ty piszesz Iskram... - O jakim ich wychodzeniu
                    > z alkoholizmu, przeciez oni jeszcze nic nie zaczeli...! ;-)
                    > A..
                    iskram odpisuje :
                    > Sami musza podjac decyzje !!!!!!!!!!!!!!
                    • aaugustw Re: Oboje pija, wiec o jakiej skutecznosci tu mow 31.12.13, 17:02
                      iskram napisała:
                      > > Sami musza podjac decyzje !!!!!!!!!!!!!!
                      ___________________________________.
                      Mam wrazenie, ze oni nie chca...! ;-)
                      A...
                      • iskram Re: Oboje pija, wiec o jakiej skutecznosci tu mow 31.12.13, 17:38
                        aaugustw napisał:
                        > Mam wrazenie ze oni nie chca...!
                        iskram odpisuje:
                        > Kazdy ma swój czas !
                        • aaugustw Re: Oboje pija, wiec o jakiej skutecznosci tu mow 31.12.13, 21:30
                          iskram napisała:
                          > > Kazdy ma swój czas !
                          _____________________.
                          I swoje przeznaczenie...(!?)
                          A...
                          Ps. Co jest silniejsze od niego...!?
                          (nie moge zdobyc zadawalajacej mnie odpowiedzi...!)
    • 7zahir Re: Naltrexon 19.05.10, 17:27
      kipur napisał:

      > Była żona jest alkoholikiem . Stan psychiczny i fizyczny wskazuje
      > że nie ma zamiaru z tego wyjść . Szybkimi krokami zmierz ku
      > śmierci.Polecono mi więc na tym forum zastosowanie nowego leku
      który
      > wprawdzie w Polsce jest nie dostępny ale za granicą tak i występuje
      > pod różnymi nazwami. We Francji nazywa się NALOREX i kosztruje
      > 32E .Nistety w przypadku mojej byłej praktycznie nie skuteczny .
      > Trzymała się tylko 3 dni wypijając tylko piwko . Po 3 dniach
      wróciła
      > do normy czyli kosekwentnego upijania się. Jeżeli ktoś stosował ten
      > lub podobny lek jakie ma doświadczenia z jego skutecznością ?>

      W tym samym watku pisaliśmy,
      że to nic nie da.
      Jak widzisz nie bez podstaw.
    • 7zahir Re: Naltrexon 19.05.10, 17:29
      Poczytaj nt alkoholizmu.
      W moim watku HALT znajdziesz wszystkie informacje.
      Nie szukaj wygodnych sposobów - sa bezskuteczne.
      • kipur Re: Naltrexon 20.05.10, 09:21
        Ja nie szukam wygodnych sposobów . Tak jak wielu tu piszących
        zdesperowanych partnerów lub opikunów ludzi uzależnionych szukam
        środków które uratowałyby życie alkoholikowi bo o wyjściu z choroby
        dawno przestałem nawet marzyć . Rozumię ludzi krzyczących o pomoc bo
        ja i moje dzieci sa w takiej sytuacji .Jako ludzie trzeźwi świadomie
        patrzymy jak człowiek zmierza do śmierci i nic na to nie możemy
        poradzić
        • e4ska Re: Naltrexon 20.05.10, 10:07
          Kipur, może twoja była żona stanie na nogi... to się zdarza. Patrz, ile na
          forach - czyli poza oficjalnymi dyrdymałami na temat alkoholizmu - informacji,
          że ktoś pił 20, 30 lat, pił straszliwie... a potem przestał. I jakby
          zadośćuczynił swoim bliskim: poczucie winy sprawia, że taki ktoś jest bardzo
          dobrym człowiekiem.

          Zainteresowałam się problemem i mogę powiedzieć, że takiej rodziny, jaką ma w
          tej chwili pewna alkoholiczka, ta z gatunku sikających na wycieraczkę, to należy
          pozazdrościć. Rozejrzyj się - a zobaczysz.

          Idiotycznych wpisów na tym forum nie brakuje. Obrzydliwa mania odsyłania do
          prymitywnych stron czy pseudodyskusji. Zdaje się, że twoja żona jest po kilku
          terapiach, po odwykach - i nic. A że ktoś wstawia notki z zeszycika odwykowego
          - zabronisz mu?

          Lek, o którym piszesz, nie pomógł. To źle. To bardzo źle. Czyli ten środek nie
          pomaga każdemu. Szkoda. Zawsze była jakaś nadzieja...

          Czy lek był właściwie stosowany? Czy kobieta nie miała w tym czasie dostępu do
          alkoholu?

          A jakby tak wrócić do starych metod izolowania alkoholika od procentów - kilka
          dni. W tym czasie podawać ten lek.

          Ale teraz model leczenia polega na utrzymywaniu przez naszą bidną służbę zdrowia
          nierobów na sześć tygodni albo lepiej, następny zespół nierobów uczy pacjenta
          poprawnego czytania i pisania - i to się nazywa leczenie alkoholizmu.

          Tak więc: jesteśmy sami, Kipur... Oby się udało twojej kobiecie.
          • kipur Re: Naltrexon 20.05.10, 10:37
            Czy był włściwie stsowany ? Tego na pewno nie wiem . Widziałem że
            brała go . Ale jednocześnie widziałem że ma przemożną chęć
            picia .Nie można podawć leku na siłę bo prawo tego zabrania .Z opisu
            Nltrexonu wynika że pomaga w 60 , 70% . Być może moja była nie
            mieści się już w tym zakresie .
            • e4ska Re: Naltrexon 20.05.10, 11:30
              Ale czy te tabletki zostały?

              Pewnie, byłoby bez sensu, gdyby pigułki na siłę wrzucać pijakowi do gardła. Może
              ona zwymiotowała? Alkoholicy bardzo wymiotują, wiem sama po sobie.

              Oczywiście, nie możesz podawać nikomu leku na siłę. Jednak praktykuje się
              podawanie leku na siłę w szpitalach.

              Da się radę, żeby ją umieścić w szpitalu?

              I wiesz: mam takie głupie wrażenie - chcielibyście, żeby ona umarła, wtedy
              spokój. Ale póki ona żyje, trzeba walczyć. Więc... walcz.
              • kipur Re: Naltrexon 20.05.10, 11:53
                Walczę z dziećmi o to by żyła .Ale jak do tej pory jest to walka z
                wiatrakiem .Do szpitala jest bardzo trudno ją dostarczyć bo takie
                próby były przez nas podejmowane wielokrotnie. Po kilku dniach jak
                poczuła się lepiej wychodziła na własną prośbę i nie ma siły aby ją
                tam zatrzymać.Polskie prawo stanowi że choroba alkoholowa nie nie
                zdejmuje z chorego odpowiedzialności za czyny i nie ogranicza jego
                praw . Termin leczenia przymusowego ( orzeczenie sądu )wyznaczony ma
                na wrzesień 2011 r .Widzimy co dzieje się z nią bo jesteśmy trzeźwi
                ale jednocześnie bezsilni aby zapobiec tragedi.Naltrexon
                potraktowaliśmy jako jedną z ostatnich szans na jej wyjście z nałogu
                ale puki co nie skutecznie.
                • aaugustw Re: Naltrexon 20.05.10, 15:06
                  kipur napisał:
                  > ...Naltrexon potraktowaliśmy jako jedną z ostatnich szans na jej
                  wyjście z nałogu ale puki co nie skutecznie.
                  ____________________________________________.
                  Ty sam dobrze wiesz, ze na te chorobe nie ma lekarstwa...!
                  Kiedy czytam Twoje wypowiedzi towarzyszy mi jedno uczucie,
                  ktorego ja sam nienawidze: litosci ze wspolczuciem....
                  Nie umiem Tobie pomoc, ale przez moment pomyslalem sobie,
                  ze ten "szajs" Naltrexon wcale nie jest ostatnia szansa...
                  On jest (jak sam piszesz) "jedną z ostatnich szans" - dla Ciebie.
                  (wielu jeszcze szans - moj przyp.). Tą ostatnią szansą (moze...!?)
                  jestes Ty - wspoluzalezniony, ktory tak mocno trzyma sie jeszcze
                  alkoholika, ze nie pozwala mu na swobode ruchow...!?
                  A...
                  Ps. Wczoraj zona jednego ze wspoluzaleznionych straszyla go, ze sie
                  zabije. On biedaczysko dbajacy o nia nie wiedzial co robic... -
                  Zadzwonil. Dzisiaj podziekowal za pomoc... (przypuszczam, ze ona
                  sama nie wie co mowila wczoraj). Gdyby ktos mnie zapytal, czy on
                  osiagnal juz swoje dno, jako wspoluzalezniony, odpowiedzialbym:
                  NIE... - On musi jeszcze cierpiec, szkoda tylko ze wraz z nim takze
                  ich dzieci...
                  • kipur Re: Naltrexon 21.05.10, 18:20
                    Nie oczekuję tu ani wspólczucia ani litości. Bo niby dlaczego ? Jest
                    to moje życie , które sam prowadzę i pewnie popełniłem w nim dużo
                    błędów a raczej napewno popełniłem . Szczególnie na początku choroby
                    alkoholowej wtedy jeszcze mojej żony. Środki jakie podejmuję wraz z
                    dziećmi powoli się wyczerpują .Ani ja ani dzieci jej nie głaszczą i
                    nie zabiegamy o to by było jej dobrze . Jeżeli robi awantury w domu
                    wzywamy policje i jedzie na izbę (była tam już z 15 razy), jezeli
                    pojawia się w firmie jest wyprowadzana lub wyrzucana . W tracie jest
                    postępowanie policyjne za maltretowanie psychiczne i groźby
                    karalne . W sądzie jest pozew o eksmisję z mieszkania . Ktoś kiedyś
                    tu napisał że alkoholik ma trzy wyjścia : leczenie , więzienie albo
                    śmierć . Jako człowiekowi drudno było by mi się pogodzić z faktem że
                    nie zrobiłem czegoś co mogło jej uratować życie . Dlatego sięgnięcie
                    po NALTREXON .Ale jak widzę w jej przypadku niestety nie skuteczny.
                    Czy są jeszcze jakieś sposoby lub środki na ratowanie takich ludzi ?
                    Myślę że nie oprócz więzienia .
                    • 7zahir Re: Naltrexon 21.05.10, 18:37
                      A interwniowałeś tu?:
                      www.parpa.pl/samorzady/index.php?d=3&k=&a=8
                      • kipur Re: Naltrexon 21.05.10, 19:47
                        Jeszcze nie . Wprawdzie nie wiem co by to przyniosło skoro sądowe
                        skierowanie na leczenie nie jest skuteczne...
                        • 7zahir Re: Naltrexon 21.05.10, 19:57
                          Napisałeś tak odległy termin terapii.
                          Oni mogą go przyspieszyć.
                    • e4ska Re: Naltrexon 22.05.10, 09:00
                      To, co piszesz, jest straszne.

                      15 razy wysłałeś kobietę na tzw. dołek.

                      W tracie jest
                      > postępowanie policyjne za maltretowanie psychiczne i groźby
                      > karalne .

                      W sądzie jest pozew o eksmisję z mieszkania .



                      No i baaaardzoooo się wykosztowałeś na lek, którego prawdopodobnie organizm nie
                      przyjął.

                      Ktoś kiedyś
                      > tu napisał że alkoholik ma trzy wyjścia : leczenie , więzienie albo
                      > śmierć


                      Wybrałeś?
                      • elfkabezhaltera Wybór 22.05.10, 09:33
                        e4ska napisała:

                        > Ktoś kiedyś
                        > > tu napisał że alkoholik ma trzy wyjścia : leczenie , więzienie albo
                        > > śmierć

                        >
                        > Wybrałeś?

                        To nie Kipur ma wybierać, to jego żona ma wybrać. To ona chla, a nie on.
        • fuuuu Re kipur 20.05.10, 11:47
          Nie jestem zdesperowaną partnerką alkoholika,jezeli chodzi o
          ścisłość, wręcz przeciwnie.Rozumiem,że chwytasz się wszystkiego,ale
          to nie jest sposób na to żeby stał się cud.Przykro mi...
    • h.el Re: Naltrexon 03.11.10, 12:35
      Problemy z narkotykami i alkoholem mam od 20 lat. Po kolejnym detoksie, zgodziłam się przyjmować naltrexon, od 8 miesięcy jestem trzeźwa. Miałam kilka wpadek ale kończyło się na pojedynczych drinkach. Nalorex jest zarejestrowany w USA w leczeniu alkoholizmu od 2006 roku. Więcej informacji i polecam www.medox.org.pl
    • alkodarek Re: Naltrexon 01.08.13, 08:31
      Przyjmowałem , miesięczny koszt ok. 300 zł. Mimo pozytywnego nastawienia, równolegle z terapią i AA, zapijałem jak z placebo. Jak dla mnie drenaż i tak płytkich kieszeni chorych ludzi. No i link do stronki stworzonej na potrzebę uwiarygodnienia naltrexonu.

      Drętwa ta reklama.
      • aaugustw Re: Naltrexon 01.08.13, 18:51
        alkodarek napisał:
        > Przyjmowałem , miesięczny koszt ok. 300 zł. Mimo pozytywnego nastawienia, równo
        > legle z terapią i AA, zapijałem jak z placebo...
        ______________________________________.
        A co za roznica... - Baclofen tez zapijasz...! ;-)
        A...
    • aaugustw Powtorka z historii 01.08.13, 18:50
      draconella napisała:
      > Skuteczność naltrexonu jest potwierdzona wielokrotnymi badaniami...
      __________________________________________________________.
      No prosze, dzieki nelmefene (czy Nefretete...?) skłonność do powrotu do
      picia była mniejsza, niż wśród przyjmujących Placebo...! ;-)
      Szkoda, ze to juz tylko historia, ale przynajmniej ja przypomnialem sobie
      jak koncerny medyczne zarabiaja na chorych, a alkodarek i tak to obali, bo
      na razie swiata nie widzi poza Baclofenem...!
      A...
      • alkodarek Re: Powtorka z historii 01.08.13, 20:55
        aaugustw napisał:

        _.
        > No prosze, dzieki nelmefene (czy Nefretete...?) skłonność do powrotu do
        > picia była mniejsza, niż wśród przyjmujących Placebo...! ;-)
        > Szkoda, ze to juz tylko historia, ale przynajmniej ja przypomnialem sobie
        > jak koncerny medyczne zarabiaja na chorych, a alkodarek i tak to obali, bo
        > na razie swiata nie widzi poza Baclofenem...!

        > A...

        August nie widzi świata po za alkodarkiem.
        • alkodarek Re: Powtorka z historii 01.08.13, 20:56
          Nie, nie chciałbym, Auguście.
        • aaugustw Re: Powtorka z historii 02.08.13, 13:25
          alkodarek napisał (do A...):
          > August nie widzi świata po za alkodarkiem.
          ____________________________________.
          Alkodarek widzi takze tylko alkodarka...! :-(
          A...
    • bananarama-live Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 06:12
      Są tylko środki, które pozwalają jakoś przetrwać głody.
      • alkodarek Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 11:21
        bananarama-live napisał:

        > Są tylko środki, które pozwalają jakoś przetrwać głody.<

        459 dni przetrwałem na głodzie, w tym czasie kilkakrotnie wypiłem po kuflu piwa, kilka lampek wina i to wszystko bez nawrotu choroby alkoholowej, bez zapicia, bez ciągu alkoholowego, bez snów alkoholowych i przymusu sięgania po kolejne dawki alkoholu. Bez terapii i bez AA.
        Jak na zdiagnozowanego alkoholika po kilku latach nieskutecznych terapii, mitingów AA, odwyków, wszywkach, grup wsparcia, terapeutów i bóg wie czego potwierdzenie skuteczności lekarstwa jest dla mnie oczywiste.
        Powrót do zdrowia ( nie mylić z "zasuszeniem" choroby metodami behawioralnymi ) umożliwił mi baclofen.

        Są tylko środki, które pozwalają jakoś przetrwać głody i jest lekarstwo uwalniające od wszelkich symptomów choroby alkoholowej.
        • aaugustw Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 11:41
          alkodarek napisał:
          > 459 dni przetrwałem na głodzie, w tym czasie kilkakrotnie wypiłem po kuflu piwa
          > , kilka lampek wina...
          ___________________________________________________________________.
          Jako alkoholik wolalbym pic, anizeli na takim duposcisku zyc (czyt. "na glodzie") :-(
          Mnie pomogli inni trzezwi alkoholicy we Wspolnocie AA... - Dzis nie mam zadnego
          głodu alkoholowego i nie potrzebuje do tego zadnej chemii, (czyt. baclofenu)...! ;-)
          A...
          Ps. Przetrwalem (bez głodu) ok. 6200 dni...!
          • alkodarek Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 14:27
            aaugustw napisał:


            > Jako alkoholik wolalbym pic, anizeli na takim duposcisku zyc (czyt. "na glodzie") :-(

            Gdzie widzisz w mojej wypowiedzi dupościsk? Przecież wyraźnie napisałem, że mogę pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa bez zagrożenia zapiciem. Przed niczym się nie pilnuję bo nie mam przeciwnika w postaci alkoholu. Mogę bez negatywnych konsekwencji łamać zakazy i nakazy terapeutów o AA dotyczących kontaktów z alkoholem. To jest wygrana.

            > Mnie pomogli inni trzezwi alkoholicy we Wspolnocie AA...<

            O tym wspomniałem, przygarnęli cię pod białą flagę.

            - Dzis nie mam zadnego

            > Ps. Przetrwalem (bez głodu) ok. 6200 dni...!<

            ps. "Przetrwałem" to był sarkazm, nie mogłem przetrwać czegoś z czym nie miałem do czynienia. Pozbyłem się wszelkich uciążliwość około alkoholowych w tym głodów, snów, nawrotów, zakazów i nakazów związanych z alkoholem.



            • aaugustw Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 14:50
              alkodarek napisał (do A...):
              > ... Przecież wyraźnie napisałem, że mogę pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa bez zagrożenia zapiciem. Przed niczym się nie pilnuję bo nie mam przeciwnika w postaci alkoholu.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Widzisz alkodarku, tak jak syty nie zrozumie glodnego,
              tak i drobnopijoczek nie zrozumie Alkoholika...!
              Chory alkoholik nie moze pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa...!
              Dlaczego...!? - Juz pisalem o tym wielokrotnie...!
              A...
              Ps. Kazdego pijoczka stac na to aby pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa...!
              • alkodarek Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 16:19
                aaugustw napisał:

                > Widzisz alkodarku, tak jak syty nie zrozumie glodnego, tak i drobnopijoczek nie zrozumie Alkoholika...! <

                Wielka potrzeba podbudowania swojego ego poszukuje wszelkiej sposobności aby tego zaznać:
                "drobnopijoczka" ( pisanego małą literą) w opozycji z Alkoholikiem ( pisanego wielką literą)

                > Chory alkoholik nie moze pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piwa...!<

                Automanipulacja w każdym aspekcie życia, miejscu i czasie aby trwać w abstynencji. To dopiero dupościsk.


                > Dlaczego...!? - Juz pisalem o tym wielokrotnie...!

                Wiem, wiem, pisałem o tym : "Biała flaga"

                > Ps. Kazdego pijoczka stac na to aby pozwolić sobie na lampkę wina czy kufel piw<

                Tak jak każdego bez problemu alkoholowego ale ty wolisz tą możliwość nazwać "pijoczkowym zachowaniem" aby utwierdzić się w słuszności trwania z białą flagą. Automanipulacja zawsze i wszędzie.

                Na wypicie lampki wina czy kufla piwa bez srogich konsekwencji może sobie pozwolić człowiek wolny od obsesji alkoholowej, dla którego alkohol nie stanowi żadnego problemu. Nic na to Auguście nie poradzisz, że nie możesz się do nich zaliczyć. Jednak i dla Ciebie szansa istnieje.
                • aaugustw Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 17:01
                  alkodarek napisał (do A...):
                  > Wielka potrzeba podbudowania swojego ego poszukuje wszelkiej sposobności aby te
                  > go zaznać: "drobnopijoczka" ( pisanego małą literą) w opozycji z Alkoholikiem ( pisanego w
                  > ielką literą)
                  _______________________________________________________.
                  Znowu sie mylisz alkodarku... - Zaraz ci to wytlumacze...! ;-)
                  To nie podbudowywanie walsnego ego, lecz zwyczajne komputerowe
                  literowki... - On sam zamienia mi male "a" na duze "A" albo male "m"
                  na duze "M". Sam nie wiem dlaczego. Bedzie musial mi to bratanek kiedys
                  ustawic...!
                  A...
                  Ps. Kiedy pisze "alkodarku" tego nie zmienia moj kom na duze "A"...! ;-)
                  Ale kiedy chce napisac Deo, z malej litery, on poprawia na duze "D"...! :-o
                  • alkodarek Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 23:44
                    aaugustw napisał:

                    > Ps. Kiedy pisze "alkodarku" tego nie zmienia moj kom na duze "A"...! ;-)

                    I dobrze mi z tym.

                    > Ale kiedy chce napisac Deo, z malej litery, on poprawia na duze "D"...! :-o

                    Boski element wielką literą pisany w intencji oznacza Boga osobowego. Może tak to działa w Twoim kompie, że zaczął traktować podobnie alkoholika?

                    :-D
                    • aaugustw Re: Nie ma leku na alkoholizm 17.10.13, 10:10
                      alkodarek napisał (do A...):
                      > I dobrze mi z tym.
                      > Boski element wielką literą pisany w intencji oznacza Boga osobowego. Może tak
                      > to działa w Twoim kompie, że zaczął traktować podobnie alkoholika?
                      ________________________________________________________________.
                      Moj komp jest nowy. Nie znam go jeszcze dobrze, ale widze, ze np. gdy pisze;
                      oni Maja, o napisalem z malej a po nacisnieciu tastatury, aby pisac dalej on zamienil
                      na litere duza... - Mysle, ze on rozpoznaje rzeczowniki, ktore tu pisane sa z duzej litery.
                      W tym przypadku moj komp "myslal", ze piszę o Majach...!
                      A...
          • bananarama-live Au ... 16.10.13, 14:59
            Auguście, oczywiście wiesz ,że głód to nie tylko chęć napicia się? To dziesiątki różnych symptomów
            • aaugustw Re: Au ... 16.10.13, 15:26
              bananarama-live napisał (do A...):
              > Auguście, oczywiście wiesz ,że głód to nie tylko chęć napicia się? To dziesiątk
              > i różnych symptomów
              ____________________________.
              Zamiast jajczyc, podaj przyklady...!
              A...
              • bananarama-live Re: Au ... 16.10.13, 15:38
                Podenerwowanie, potliwość, drazliwość, bezsenność, brak apetytu, nadmierny apetyt, myśli obsesyjne,lęki, hipomania , nadpobudliwość, brak koncentracji ....
                • aaugustw Re: Au ... 16.10.13, 15:49
                  bananarama-live napisał (do A...):
                  > Podenerwowanie, potliwość, drazliwość, bezsenność, brak apetytu, nadmierny apet
                  > yt, myśli obsesyjne,lęki, hipomania , nadpobudliwość, brak koncentracji ....
                  _________________________________________________.
                  Czyli: w nawrocie, tzn. przed zapiciem, albo na duposcisku...!
                  (co na jedno wychodzi...!).
                  A...
                • alkodarek Re: Au ... 16.10.13, 16:33
                  bananarama-live napisał:

                  > Podenerwowanie, potliwość, drazliwość, bezsenność, brak apetytu, nadmierny apet
                  > yt, myśli obsesyjne,lęki, hipomania , nadpobudliwość, brak koncentracji ....


                  Żodyn, ale to żodyn nie je mi bebok.
        • bananarama-live Alko... 16.10.13, 15:24
          Ja się po prostu obawiam takiego optymizmu.

          Jak długo zamierzasz brać ten lek?
          Co po odstawieniu go?
          Łączysz leki z alkoholem?

          Wg mnie, dziwnie to wygląda, ale ja nie likorz ,Pan Bóg likorz - Ciebie boli, Ty narzykosz

          ===================================================
          Znam alkoholika , który bez leków,terapii upija sie tylko 1x w roku - 1 dzień
          Tylko nie piszcie ,ze to żaden alko.... Bywał w ciągach kilkumiesięcznych .
          • aaugustw Re: Alko... 16.10.13, 15:31
            bananarama-live napisał:
            > Ja się po prostu obawiam takiego optymizmu.
            - - - - - - - - - - - - - - - - - -
            > Jak długo zamierzasz brać ten lek?
            > Co po odstawieniu go?
            > Łączysz leki z alkoholem?
            > Wg mnie, dziwnie to wygląda, ale ja nie likorz ,Pan Bóg likorz - Ciebie boli, T
            > y narzykosz
            > ===================================================
            > Znam alkoholika , który bez leków,terapii upija sie tylko 1x w roku - 1 dzień
            > Tylko nie piszcie ,ze to żaden alko.... Bywał w ciągach kilkumiesięcznych .
            _____________________________________________________________.
            Znam jednego religijnego, nie praktykujacego; (1x w roku idzie do kosciola).
            Znam takze jednego ksiedza, ktory jest nudysta, ale nie praktykujacym...! :-o
            A...
            • bananarama-live Re: Alko... 16.10.13, 15:39
              Ja znam Gucia filozofa :]
              • aaugustw Re: Alko... 16.10.13, 15:50
                bananarama-live napisał:
                > Ja znam Gucia filozofa :]
                ______________________________.
                Najwazniejsze, zeby byl on trzezwy...! ;-)
                A...
          • bananarama-live ps Alko .... 16.10.13, 15:44
            Ja staram się całkowicie odzwyczaić organizm od tej substancji, Ty przyjmujesz leki żeby pić pod kontrolą.
            Co to za przyjemność brać leki ,żeby pić pod kontrolą.
            W ogóle co to za przyjemność pić i się nie upić :-D
            • aaugustw Re: ps Alko .... 16.10.13, 15:51
              bananarama-live napisał:
              > W ogóle co to za przyjemność pić i się nie upić :-D
              ________________________________________.
              O... - To jest pytanie prawdziwego Alkoholika...! ;-)
              A...
          • alkodarek Re: Alko... 16.10.13, 16:28
            bananarama-live napisał:

            > Ja się po prostu obawiam takiego optymizmu.<

            Pozbycie strachu i obaw przed alkoholem jest jednym z efektów kuracji baclofenem, optymizm pojawia się mimowolnie.

            > Jak długo zamierzasz brać ten lek?<

            Od ok. dwóch miesięcy go nie przyjmuję.

            > Co po odstawieniu go?<

            Nic się nie zmieniło, nadal jestem wolny od wszelkich symptomów i konsekwencji choroby alkoholowej. Sięgnąłem raz czy dwa po kufel ale jakoś mnie nie ciągnie do kontynuacji procederu.

            > Łączysz leki z alkoholem?<

            Te leki nie łączą się z alkoholem, wypicie minimalnej dawki alkoholu nie powoduje żadnych zauważalnych zmian. Może poza jedną, zanika euforyzujące działanie alkoholu a to nie skłania do sięgania po kolejne porcje.

            > Wg mnie, dziwnie to wygląda, ale ja nie likorz ,Pan Bóg likorz - Ciebie boli, Ty narzykosz<

            Fajne porzekadło.

            > ===================================================
            > Znam alkoholika , który bez leków,terapii upija sie tylko 1x w roku - 1 dzień<

            Jeden dzień? Fajnie ma, ręka w górę kto by nie chciał !

            • aaugustw Re: Alko... 16.10.13, 17:05
              alkodarek napisał:
              > Te leki nie łączą się z alkoholem, wypicie minimalnej dawki alkoholu nie powodu
              > je żadnych zauważalnych zmian. Może poza jedną, zanika euforyzujące działanie a
              > lkoholu a to nie skłania do sięgania po kolejne porcje.
              ___________________________________________.
              Czy zauwazyles u siebie problemy, np. z sex´em...!?
              A...
              • bananarama-live Re: Alko... 16.10.13, 19:41
                Z tego co Alko napisał wynika,ze nie potrafi inaczej
                Nie widze powodu by go dręczyć.
                Nie jest głupi, ułomny.
                Jest uwikłany, a Ty nie pomagasz mu w ten sposób.

                Czemu pytasz o seks ? Czyżbyś szukał jakiegos haka? Miłość to więcej niz sex.

                Zapytaj o miłość .
                • aaugustw Re: Alko... 16.10.13, 21:50
                  bananarama-live napisał (do A... o alkodarku):
                  > Jest uwikłany, a Ty nie pomagasz mu w ten sposób.
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Znalazl sie sam pan Bog, ktory wie co komu pomaga...!
                  __________________________________________.
                  bananarama-live napisał (do A... o alkodarku) dalej:
                  > Czemu pytasz o seks ? Czyżbyś szukał jakiegos haka? Miłość to więcej niz sex.
                  > Zapytaj o miłość .
                  - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                  Nie szukam zadnego haka...!
                  O milosc nie musze pytac... - Ona jest w jego domu...!
                  Ale abstynencja alkoholowa czesto powiazana jest z seksem,
                  ale tego ja tobie nie mam zamiaru tlumaczyc... - Z poziomu
                  twoich wypowiedzi widze, ze masz dopiero dwa jajka...!
                  A...
              • alkodarek Re: Alko... 17.10.13, 09:39
                aaugustw napisał:


                > Czy zauwazyles u siebie problemy, np. z sex´em...!?<

                Tak, w na początku kuracji baclofenem znacznie wzrosło mi libido, ale po jakimś czasie wszystko się ustabilizowało w górnych stanach mocy. Tak jest do dzisiaj mimo zaprzestania przyjmowania leku.
                • aaugustw Re: Alko... 17.10.13, 10:41
                  alkodarek odpisał (na pytanie A...):
                  > Tak, w na początku kuracji baclofenem znacznie wzrosło mi libido, ale po jakimś
                  > czasie wszystko się ustabilizowało w górnych stanach mocy. Tak jest do dzisiaj
                  > mimo zaprzestania przyjmowania leku.
                  ____________________________________________________.
                  Dziekuje za odpowiedz...!
                  W tematyce; "sex", ludzie niechetnie mowia... - Boja sie reakcji
                  ze strony sluchajacych. Temat ten wywoluje prymitywne reakcje
                  smiechu, rumience, wstyd, etc...
                  Z doswiadczenia wiem, ze sa ludzie, ktorym po wypiciu alkoholu
                  wzrasta libido, a sa tacy, (wg. mnie sa to ci, ktorzy nie maja problemu
                  alkoholowego), ze po wypiciu alkoholu odchodzi im ochota na sex... -
                  Dlatego pytalem, bo bardzo duzo alkoholikow, ktorzy otrzymali dar
                  trzezwienia, rownolegle utracilo ten "dar" bezproblemowego
                  nawiazywania znajomosci z plcia przeciwna i uprawiania sexu... -
                  To nie dotyczy malzenstw i nie ma takze nic wspolnego z impotencja,
                  w sensie fizycznym...!
                  A...
            • bananarama-live Re:Re Alko... 16.10.13, 19:35
              JA BYM NIE CHCIAŁ !

              Chcę całkowicie zapomnieć / nie da się/ o efekcie, smaku, euforii itd

              WIEM !

              Ze popłynąłbym, a na to nie mogę sobie pozwolić tak długo, jak się da.
      • aaugustw Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 11:35
        bananarama-live napisał:
        > Są tylko środki, które pozwalają jakoś przetrwać głody.
        ____________________________________________.
        Jakos to be...! ;-) (mowie o środkach chemicznych...!).
        A...
        • bananarama-live Re: Nie ma leku na alkoholizm 16.10.13, 15:45
          Celowo napisałem - jakoś
          To nie jest ten komfort .
    • aaugustw Re: Naltrexon 16.10.13, 13:11
      draconella napisała:
      > ... Jak chcesz wyleczyć się z uzależnienia, to z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że naltrekson Ci pomoże. Jak nie chcesz wyjść z nałogu, to żadna chemia nie pomoże.
      _______________________________________________.
      Z tym sie i ja zgadzam... - Slyszalem takze o przypadkach,
      ze kto bardzo chcial wyjsc z nalogu to i drewniana noga
      stolowa mu pomogla... - A jak...! :-l
      A...
      • bananarama-live Re: Naltrexon 23.10.13, 18:34
        Czy jest watek w którym nie otworzyłeś japy ? :-)
        • aaugustw Naltrexon, czyli; zlosc z usmieszkiem...! ;-) 23.10.13, 19:40
          bananarama-live napisał:
          > Czy jest watek w którym nie otworzyłeś japy ? :-)
          ________________________.
          Poczekaj, nie pij jeszcze...! :-l
          A...
          • aaugustw Zadaj sobie to pytanie, bananie...! ;-) 23.10.13, 20:00
            bananarama-live napisał:
            Czy jest watek w którym nie otworzyłeś japy ? :-)
            ______________________________________.
            Czemu to az tak mocno idzie tobie na watrobe,
            ze az musisz to nadrabiac usmiechem...!? ;-)
            Spij dzisiaj spokojnie, a ja zaraz ide na mecz...!
            A...
            • bananarama-live Re: Zadaj sobie to pytanie, bananie...! ;-) 24.10.13, 06:05
              Bo śmiech to zdrowie.
              • aaugustw Re: Zadaj sobie to pytanie, bananie...! ;-) 24.10.13, 09:15
                bananarama-live odpisał:
                > Bo śmiech to zdrowie.
                ____________________.
                Wiec; "Na zdrowie"...! ;-)
                A...
          • alkodarek Re: Naltrexon, czyli; zlosc z usmieszkiem...! ;-) 24.10.13, 09:31
            aaugustw napisał:

            > bananarama-live napisał:
            > > Czy jest watek w którym nie otworzyłeś japy ? :-)
            > ________________________.
            > Poczekaj, nie pij jeszcze...! :-l
            > A...


            Bezsilność z braku argumentów objawia się odwróceniem uwagi od argumentów przenosząc ją na domniemane ułomności interlokutora. August nam dał własnie wzorcowy przykład takiego zachowania.
            • iskram Re: Naltrexon, czyli; zlosc z usmieszkiem...! ;-) 24.10.13, 10:41
              Wart Pac pałaca ,a pałac Paca!!!:-0)))
              • aaugustw Re: Naltrexon, czyli; zlosc z usmieszkiem...! ;-) 24.10.13, 12:36
                iskram napisała:
                > Wart Pac pałaca ,a pałac Paca!!!:-0)))
                ____________________________.
                No i prosze, to jest odpowiedz...!!!! ;-)
                A...
            • aaugustw Szczekniecie zza wegla...! ;-) 24.10.13, 12:35
              alkodarek napisał do durakow (o A...):
              > Bezsilność z braku argumentów objawia się odwróceniem uwagi od argumentów przen
              > osząc ją na domniemane ułomności interlokutora. August nam dał własnie wzorcowy
              > przykład takiego zachowania.
              __________________________________________________.
              Teraz mowi alkodarek dalej: Ta nauka jest tutaj po to, abyscie
              tepaki wreszcie zrozumieli te mundrosci i odkrycia moje, no...!
              A nie tylko wychwalali doswiadczenia tego A... w taki sposob, ze
              mnie az watroba gnije i sam nie wiem czy to z baclofenu czy przez
              niego...! :-(
              A...
              • luzyczanin Re: Szczekniecie zza wegla...! ;-) 24.10.13, 13:45
                aaugustw napisał:
                >Ta nauka jest tutaj po to, abyscie tepaki wreszcie zrozumieli te mundrosci i odkrycia moje, no...! <

                Luminarzu, mów do mnie jeszcze.
                • aaugustw Re: Szczekniecie zza wegla...! ;-) 24.10.13, 14:43
                  luzyczanin napisał do alkodarka:
                  > Luminarzu, mów do mnie jeszcze.
                  _____________________________.
                  Dobre...! ;-)
                  A...
                  • bananarama-live Re: Szczekniecie zza wegla...! ;-) 24.10.13, 14:45
                    Kiedy w końcu zatrybisz, że przejadłes się już ludziom.



                    ... a teraz napisz - mów za siebie .
                    • aaugustw Re: Szczekniecie zza wegla...! ;-) 24.10.13, 14:52
                      bananarama-live napisał:
                      > Kiedy w końcu zatrybisz, że przejadłes się już ludziom.
                      _____________________________________________.
                      Nie wiem do kogo te slowa, ale jam mozesz tak cierpiec
                      za milijony...!?
                      A... ;-)
            • bananarama-live Re: Naltrexon, czyli; zlosc z usmieszkiem...! ;-) 24.10.13, 14:47
              Normalna odpowiedź musiałaby brzmieć - jestem w kazdym wątku ,bo to mnie nakręca. Muszę byc nakręcony, bo jestem uzależniony . Gdzieś musze sie wyładować.
              • aaugustw Naltrexon, czyli; z usmieszkiem...! ;-) 24.10.13, 14:55
                bananarama-live napisał:
                > Normalna odpowiedź musiałaby brzmieć...
                ____________________________________.
                Co za dzien... - Wszyscy wylaza zza wegla...!
                A... ;-)
                • bananarama-live Re: 24.10.13, 15:23
                  Jednego żałuję , że nie jestem wystarczająco inteligentny.
                  Człowiek inteligentny zwyczajnie cie olewa.
                  • aaugustw Re: 24.10.13, 17:00
                    bananarama-live napisał:
                    > Jednego żałuję , że nie jestem wystarczająco inteligentny.
                    > Człowiek inteligentny zwyczajnie cie olewa.
                    ________________________________________________.
                    Zostaw inteligencje innym, bo to pijany podzial, co mowisz...
                    Tu liczy sie tylko jedno: alkoholik, albo nie alkoholik...!
                    Jezeli jestes alkoholikiem, to jestes juz dawno w szponach
                    duchowych A...! ;-)
                    Tacy Maja potem tylko jedno wyjscie; pic, albo byc...!
                    A...
                    Ps. Mowilem juz, ze dla tego programu nie mozna byc za glupim,
                    ale za madrym tak...! (popatrz na tytusa, alkodarka i tych innych
                    za naroznikiem czatujacych...!) :-(
                    • bananarama-live Re: 24.10.13, 17:58
                      Duchowych, nie duchowych pies tracał , ale fakt ,faktem myślenie przeszło transformację
                      Pewnie chcesz dobrze, ale tego jest za dużo . To kipi. Zastanów się.
                      -
                      • aaugustw Re: 24.10.13, 18:47
                        bananarama-live napisał (do A...):
                        > Duchowych, nie duchowych pies tracał , ale fakt ,faktem myślenie przeszło trans
                        > formację
                        > Pewnie chcesz dobrze, ale tego jest za dużo . To kipi. Zastanów się.
                        > -
    • iga010251 Re: Naltrexon 10.02.17, 20:18
      czy ktos uzywal Naltrexone na leczenie innych chorob niz uzaleznienia? Prawdopodobnie ten lek potrafi wyleczyc rozne choroby min.raka,podawany w minimalnych dawkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka