zonakogo
07.07.10, 00:52
Wlasciwie nie mam watpliwosci, ze maz jest chory. nie wiem jednak czy
to juz alkoholizm czy jeszcze uzaleznienie. i co z tym robic.
Od pewnego czasu - napewno kilka lat - maz pije codziennie wieczorem.
Czasem rowniez w dzien - na wakacjach - gdy nie ma pracy i nie jedzie
samochodem. W dzien tylko ewentualnie piwo lub dwa. Natomiast
niepokoi mnie to codzienne wieczorne picie. Pije zawsze sam w domu,
nigdy sie nie upija. Zawsze sprawia wrazenie trzezwego. A pije sporo
i to wodki. Nigdy samej czystej, zawsze jest to drink - z cola,
sokiem, herbata neste. Na jednego drinka wlewa ok 1/5 butelki wodki.
Czasem konczy sie na jednym drinku, czasem 2. Od czasu do czasu robi
od wodki przerwe i pije wtedy duze piwo lub czerwone wino - tez sporo
bo na jeden wieczor moze wypic 1/2 do 3/4 butelki. No i zawsze
trzezwy. Nigdy nie zaniedbal przez alkohol zadnych obowiazkow
zawodowych, nigdy nie wsiada po alkoholu za kierownice. W zwiazku z
tym ze sie nie upija nie robi burd ani awantur, choc czasem wieczorem
po powrocie do domu zanim sie nie napije jest poddenerwowany. Maz ma
dosc stresujaca prace i troche klopotow. Mysle , ze pije aby sie
odprezyc. Na imprezach pije raczej lekkie trunki i niewiele.
Najwiecej pije w domu sam. Na wszystkie moje uwagi, ze powinien
ograniczyc alkohol odpowiada, ze przeciez to nic zlego, ze sie nie
upija i ze nie jest alkoholikiem. Napewno nie bedzie chcial sie
leczyc bo wogole nie chce na ten temat slyszec. Maz ma 50 lat, pali,
niezdrowo je, malo sie rusza, ma otylosc brzuszna - kandydat na zawal
lub udar prawie pewny. Nie chce jednak slyszec o zadnych badaniach,
lekarzach i wogole nie lubi na te tematy rozmawiac. Jedyne do czego
sie przyznaje to nalog papierosowy i twierdzi, ze chetnie by z tym
skonczyl, ale nic dalej w tym kierunku nie robi. Troche sie
rozpisalam, wiec wracam do sedna sprawy - alkoholizm czy
uzaleznienie? Co z tym robic? Jak nam pomoc? jak do niego przemowic -
o zaprzestaniu picia, palenia i zmiany trybu zycia. Maz jest
wyksztalcony, nieglupi i zal mi patrzec jak bardzo sie i nas
krzywdzi.Jak namowic go na lekarza?