Dodaj do ulubionych

Modlitwa o pogodę ducha

07.11.10, 19:55
"Boże,użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym,czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,co mogę zmienić.I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego."

Jestem ciekawa w jakim stopniu wykorzystujecie te modlitwe w codziennym zyciu? Przez ostatnie dni gdy jest mi zle jak mantre ja powtarzam i uspokajam sie. Madry byl ten ktos kto ja ulozyl.
Obserwuj wątek
    • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 20:06
      modlitwa modlitwą.ok.....ale czy to rozwiąże powód dla , którego jesteś od kilku dni w dołku?...żydzi kiedyś mawiali coś takiego: "módl sie i pracuj, ale nie zawracaj bogu głowy zbytnio, bo on za ciebie niczego nie zrobi"
      pozdrawiam
      • judyw Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 20:10
        Mam wrazenie ze w tej modlitwie chodzi o to zeby zaakceptowac zycie takie jakie jest. Nie wszystkie problemy da sie rozwiazac, czasem trzeba sie z tym pogodzic. Mnie ona kieruje do bycia tu i teraz z tym co jest.
        • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 20:37
          "abym godził się z tym,czego nie mogę zmienić.
          Odwagi, abym zmieniał to,co mogę zmieni"

          ważne jest i jedno i drugie.....w przeciwnym razie łatwo popaść w samozadowolone lenistwo.

          pozdrawiam
          • aaugustw Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 22:26
            wolfigen napisał:

            > "abym godził się z tym,czego nie mogę zmienić.
            > Odwagi, abym zmieniał to,co mogę zmieni"

            > ważne jest i jedno i drugie.....w przeciwnym razie łatwo popaść w samozadowo
            > lone lenistwo.
            ______________________________________________________.
            E, co ty nie powiesz... - A gdyby jedno (lub obydwa) nie byly ważne
            jak myslisz napisalby autor te "modlitwe"...!?
            A...
            Ps. Zapominasz wolfiku o najwazniejszym w tej modlitwie...!
        • aaugustw Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 22:28
          judyw napisała:
          > Mam wrazenie ze w tej modlitwie chodzi o to zeby zaakceptowac zycie takie jakie
          > jest. Nie wszystkie problemy da sie rozwiazac, czasem trzeba sie z tym pogodzi
          > c. Mnie ona kieruje do bycia tu i teraz z tym co jest.
          _______________________________________________________________.
          Masz racje Judyw... - I dlatego tak wazna dla czlowieka jest Pogoda Ducha...!
          A... ;-)
        • b.u.r.a.t.i.n.o Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 16:43
          judyw napisała:

          > Mam wrazenie ze w tej modlitwie chodzi o to zeby zaakceptowac zycie takie jakie
          > jest. Nie wszystkie problemy da sie rozwiazac, czasem trzeba sie z tym pogodzi
          > c. Mnie ona kieruje do bycia tu i teraz z tym co jest.

          Ja to odczuwam też mniej więcej w ten sposób.
          Ale jeszcze coś:
          To nie zawsze jest tak, że z problemami, których nie umiemy rozwiązać, musimy się pogodzić.
          Większość naszych problemów, które odczuwamy, rodzi się i istnieje w naszych glowach, często wyłącznie tam.
          Uświadamiając sobie to i zmieniając swoje postrzeganie danej sprawy, możemy spowodować, że dany problem zniknie.
          I wówczas nie ma już potrzeby aby starać się go rozwiązac lub godzić się z jego nierozwiązywalnością.
          ;-)
    • pierzchnia Re: Modlitwa o pogodę ducha 07.11.10, 21:32
      Wiele jest przykładów na to, że modlitwa bywa wysłuchana - osobiście mogę o tym zaświadczyć.
      Moim zdaniem ,modlitwa nie jest rodzajem zaklęcia, a pomostem pomiędzy mną i Bogiem.
      Najważniejsze żeby była szczera.
      • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 09.11.10, 00:39
        ja nie odmaiwma tej modlitwy..zzreszta zadnej nie odmawiam. ale ? no wlasnie jak to napisac?
        po prostu mam w sobie pogode ducha / jak to nazywacie/ i wtedy mi laatwwiej znosic to czego nie mooge, lub mam sile na to czego mi sie nie chce. ta pogoda ducha wziela sie z rezzygnacji i pogodzenia saammemu z soba.''czego i innym życze.
        heej
          • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 09:27
            judyw napisała:

            > napisales ze pogoda ducha wziela sie z rezygnacji. co masz na mysli?

            rezygnacja z walki z wiatrakami wlasnego przekonania o samym sobie i innych. czyli udalo mi sie pogodzić w koncu z samym sobą. ale to byl pewien pproces rozlozony w czasie
            • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 13:06
              napisze o swojej rezygnacji w sposob moze bardziej czytelny:
              1/rozszedlem sie niedawno z zona, aale zrezygnowalem z wojowaniem z wlasna wyobraznia-co moglem zrobic , a czego nie zrobilem, i czemu stalo sie tak jak sie stalo. stalo sie i juz. czasu nie cofne. ale moglem na przyklad rozejsc sie spokojnie, zalatwiwszy wpierw wszystko notarialnie z zona i dziecmi,/i tak sie stalo / wyprowadzilem sie z domu i zrobilo mi sie lzej. nie powiem , bym nie miewal nostalgii, jakiegos smutku po 28 latach malzenstwa, bo bym sklamal.po prostu zrezygnowalem z walki z wiatrakiem obojetnosci, oschlosci, wypalenia, cokolwiek bylo tego przyczyna. tak sie stalo i tego sie nie odbuduje
              2/kiedys, reagowalem na ludzi dosc spontanicznie, gdy mi cos u nich przeszkadzalo, chcialem to zmieniac, naprawiac. niekiedy pewnie i mialem racje w wielu sprawach dotyczących kogos obok mnie. wiele razy racji pewnie nie mialem. teraz z tego zrezygnowalem. nie wnikam. jak mi z kims nie po drodze, to go mijam i idę dalej.
              • e4ska Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 14:53
                Bardzo mnie zaskoczyła ta wiadomość. Szok wirtualny po prostu. Myślałam, Wolfie, że zawsze będziesz ze swoją żoną.
                :-(((

                Szczerze mówiąc, to mi czegoś żal - mimo wszystko wierzyłam w trwałość niektórych związków, w możliwość zażegnywania kryzysów, w potęgę wzajemnych miłości.

                Zdaje się, że postąpiłeś szlachetnie w tej sprawie. Może też spotka cię nagroda, bo to wcale nieprawda, że za coś dobrego los płaci nam złym. Buduj swoje nowe ja zgodnie z pogodnym przesłaniem... i niech się na budowie układa.

                Hm, to może stąd ta gorycz czy smutek ostatnich postów. Ale też coś w rodzaju nadziei się pojawia.

                Trzymaj się, Wolfie, w pokorze czy bez pokory :-)
        • aaugustw Re: Modlitwa o pogodę ducha 09.11.10, 21:15
          wolfigen napisał (grubo po polnocy):
          > ja nie odmaiwma tej modlitwy..zzreszta zadnej nie odmawiam. ale ? no wla
          > snie jak to napisac?
          > po prostu mam w sobie pogode ducha / jak to nazywacie/ i wtedy mi laatwwi
          > ej znosic to czego nie mooge, lub mam sile na to czego mi sie nie chce.
          > ta pogoda ducha wziela sie z rezzygnacji i pogodzenia saammemu z soba.''czego
          > i innym życze.
          ______________________________________.
          Masz "pogode ducha, tylko spac nie mozesz...(!?)
          A... ;-)
    • aaugustw Re: Modlitwa o pogodę ducha 09.11.10, 22:10
      judyw napisała:
      > Jestem ciekawa w jakim stopniu wykorzystujecie te modlitwe w codziennym zyciu?
      > Przez ostatnie dni gdy jest mi zle jak mantre ja powtarzam i uspokajam sie. Mad
      > ry byl ten ktos kto ja ulozyl.
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      wolfik napisal:
      ja nie odmaiwma tej modlitwy..zzreszta zadnej nie odmawiam. ale ? no wlasnie jak to napisac?
      po prostu mam w sobie pogode ducha / jak to nazywacie/ i wtedy mi laatwwiej znosic to czego nie mooge, lub mam sile na to czego mi sie nie chce. ta pogoda ducha wziela sie z rezzygnacji i pogodzenia saammemu z soba.''czego i innym życze.
      ______________________________________________________.
      Modlitwa o PD nie obiecuje pogody ducha tym, którzy postanowili się godzić z przeciwnosciami i problemami, ani (lub) tym, ktorzy postanowili byc "silni" i "odważni"...
      Modlitwa ta jest jednym z tych paradoksow, ktore towarzysza choremu alkoholikowi...
      W modlitwie tej proszę o pogodę ducha, abym umiał się godzić oraz mial odwage i madrosc niezbędną do odróżniania jednego od drugiego.
      A...
      • deoand Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 16:00
        Ooo wolf to żona przepita - typowe - dom oddany - mieszkanie u mamusi i droga na śmietnik otwarta ......

        TYPOWE

        Bierz sie w garśc i nie pij i do roboty bo filozofów było wielu i kończyli z reguły albo na stosie albo na smietniku .

        Bynajmniej nie roztkliwiaj sie nad swoja szlachetnością - kobiety sa generalnie wredne o czym pisałem niejednokrotnie i sęk w tym żeby nie zostać gołym jak oskubany wilk

        pzdr deoand

        • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 18:06
          o jakiej wy tu szzlachetnosci pisujecie ? teraz i Ty Deo se budujesz zamki z piasku? rozliczylem sie z tego co sie komu w domu nalezalo i tyle. swoje tez wzialem: proste jak 2+2=4. mieszkanie u mamusi?....to bym sie musial wpierw zapisac do AA. bo tam co drugi albo na rencie, albo na powrot u mamy. moim zdaniem kobiety są ok. nic do nich nie mam. nawet mi sie wiele z nich podoba i inne takie wilcze aapetyty. lecz póki co mam na tyle pogody ducha , by sa wreszcie samemu pohulac po lesie, bez żadnych obowiazków i broń boże , żadnej wadery obok..heej
    • woka-liza Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 15:54
      Ja wreszcie zrozumiałam i nabrałam odwagi, żeby zmienić to co mogę zmienić. Już mam odwagę się rozstać. Już umówiłam się z adwokatem. Nie mogę zmienić tego, że pije, że wybiera Żywca a Żonę dusi, mogę jednak sprawić, żeby dłużej z nim nie mieszkać. Więcej mnie nie dotknie! Zajęło mi to kilka lat...niestety
      Pogody ducha życzę sobie!
      • deoand Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 19:00
        daj ci wilku Boże zdrowie i udanego polowania i biegania po lesie .
        Ja siłą rzeczy znam wielu takich wilczków tylko na końcu drogi gdy brykac juz przestali a jaki jej koniec to napisałem
        Typowy i typowa do niego droga .
        i każdy wilczek żonie zostawił mieszkanie i dom nawet - to chyba jest jakas forma szlachetności ????

        No ale ty mozesz mieć szczęście i przybijesz piątke augustowi bo on chyba tez tak jak ty samotny myśliwy i poluje w aowskim lesie ze zdaje się różnym skutkiem .

        Niestet drogi wilku polowanie w aowskim lesie jest zdaje sie lepsze i bezpieczniejsze niz w netowym lesie o czym przekonal sie dobitnie jeden z tuzów tego forum co to dzisiaj zaginal w akcji
        pzdr deoand


        • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 19:12
          jest za oknem zimno. mam od tygodnia nowego psa 8 tygodniowego. więc poki co udzielam sie w necie czesciej niz niedawno. nie wygonie psa na taka pogode. do teatru tez go nie wezme. co najwyzej bęcwał jeden pcha sie na kolana. ja ci przyznaje racje Deo-to oczywiste zresztą, że bezpieczniej w grupie, organizacji itd. ale mój stosunek do organizacji jest taki: w kupie siła ino , że kupa mi śmierdzi....itd etc
          i przestań z tymy ddyrdymalami o szzlachetnosci. szlachetność w/m to jakis gest, czyn, myśl niezwykla, nadzwyczajna w sytuacji, miejscu, czasie. a podzial majatku to jak dla mnie przyzwwoitosc i święty spokoj, plus to co mnie mama nauczyła: bierz co twoje cudzego nie rusz.....chyba , że ładne :)
          • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 19:18
            barzdo wazna sprawa o jakiej napomknal Deo:
            TYPOWOSC
            otoz juz na terapii dawali nam do zrozumienia, ze duza grupa niepijacych alkoholikow po pewnym czasie abstynencji itd itp-rozstanie sie ze swoimi dlugoletnimi partnerami zyciowymi.
            juz nie bede opisywal teorii dlaczego tak sie dzieje.
            ale tak sie dzzieje, tak sie u mnie stalo ,nnie tylko u mnnie ...czyli teoria rowna praktyce. sztuka tylko w tym, zeby sie rozstac bez dodatkowego gryzzienia sie do kości.
            hej Deo
            • deoand Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 19:40
              Też nie raz o tym pisałem , że małżeństwa alkoholików rozstaja sie nie wtedy gdy on pije tylko akurat gdy jest trzeźwy . Wysnułem wtedy teorie zaznaczam , że moją a nie terapeutyczna iz niestety na trzeźwo inaczej widac i nadziei brak - gdy pil to zona miała zajęcie i zawsze jak sie umył to nieco wyładnial a dla niego po pijaku to i tak była ładna a na trzeźwo on stary łysy i mycie nic nie pomaga a ona tez poorana zmarszczkami , gruba i cellulit na cellulicie .

              Beznadzieja i rzeczywiście najlepszy jest rozwód i ewentualne zaczecie życia od nowa

              ale oddac wszystko tej starej żonie i jeszcze wychwalac ja jaka ona dobra i piekna i wspaniałomyslna gdy mi wszystko zabrała to by mnie rzeczywiście szlak trafił i wtedy tylko modlitwa o pogode ducha !!!!!
              • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 19:48
                ja wszystkiego nie oddalem, tylko to co sie nalezalo Zuzi i dzieciom. dla mnie to oczywiste. co do lysosci i poprzecznosci w pasie to oboje należymy do gatunku dobrze owlosionego, szczuplego z natury rasy i bezzmarszczkowego. choć przyznam , bo to też oczywiste, że przez lata chlania odebralem wiele z urody i atrakcyjnosci mojej żony. ale najwięcej odebrałem jej czego innego i taki tego teraz efekt. zresztą to działa w dwie strony. ona też mi przez lata coś zabrała czego teraz nijak oddać .
                i co ciekawe-pogody owego ducha nabralem dopiero gdy sie wyprowadzilem. przedtem bylo albo extatycznie , albo na ostrzu noża. a tak sie żyć nie da.
                hej

                ps- miałem do niedawna niezwykle atrakcyjna kobiete za żone, ale nie w atrakcji sens leży. bo atrakcji to mielismy z Zuzia zbyt już wiele przez te niemal 30 lat wspolnego życia. a oboje jeszcze nie mamy piecdziesiatki.
                • judyw Re: Modlitwa o pogodę ducha 10.11.10, 21:18
                  Mnie bardzo zainteresowal ten fragment w ktorym opisales swoje reakcje na innych ludzi. Mam straszny problem wlasnie z czyms takim jak rezygnacja z potrzeby naprawiania calego swiata i kontrolowania calego swiata. Mam ochote zwracac ludziom uwage jesli sie niestosowanie zachowuja, sa nieuczciwi, nie fair, niesprawiedliwi. W 99% robie to w myslach, oczywiscie oceniajac i budujac uraze do drugiego czlowieka, ktory w moim przekonaniu zle postepuje. Niekiedy zdarza mi sie przemowic na glos, przy czym bywam wtedy niezbyt mila, a sila i determinacja z jaka to robie sama mnie przeraza.
                  No wiec chcialabym przestac oceniac, przestac zmieniac innych ludzi i pogodzic sie z faktem ze sa jacy sa, wlasnie tacy niedoskonali. Tak jak i ja nie jestem doskonala.
                  pozdr.
                  judyw
                  • wolfigen Re: Modlitwa o pogodę ducha 12.11.10, 12:20
                    judyw napisała:

                    > Mnie bardzo zainteresowal ten fragment w ktorym opisales swoje reakcje na innyc
                    > h ludzi.

                    ja nie umiem dokladnie wskazac tego momentu. to wystapilo widocznie niepostrzeżenie. ale mysle sobie , iż to byl efekt ogolny calego mojego postepowania. krok , po kroku. rozliczalem sie z przeszloscia konkretnie i na temat o ile to bylo jeszcze mozliwe. nie powiem ,zeby to bylo przyjemne, ale bylo konieczne dla mnie. przeszedlem z tego powodu kilka bardzo nieprzyjemnych rozmow /dla mnie i na moj temat/, wtedy sie okazalo ,ze potrafie spokojnie zniesc takie sytuacje. nie rozwala mnie to, nie zgina na kolana, a mam potem poczucie, ze zrobilem coś porządnie do końca. podobnie w sytuacjach , gdy ktos mi gral na nerwach, odwracalem sie, odpuszczalem. na poczatku bylo dziwnie, potem okazalo sie, ze nie śni mi się potem po nocy co komu " powinienem" powiedzieć , zrobić a nie powiedzialem, nie zrobilem. no wiesz co mam na mysli?.....takie sytuacje, gdy siedzisz w domu i myslisz co by bylo , gdyby bylo/: no tak po krotce napisaalem. bo trudno to opisac tutaj.hej
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka