Dodaj do ulubionych

Chciałam się pochwalić :)

03.12.10, 09:06
Nie wiedziałam gdzie, więc piszę tutaj :)
Mam 24 lata, od 4 miesięcy jestem mamą. O ciąży dowiedziałam się w listopadzie zeszłego roku. Do owego listopada upijałam się regularnie przynajmniej raz w tygodniu, czasami więcej, rzadko zdarzał się dzień bez alkoholu...Potrafiłam sama usiąść przed tv i żłopać 3, 4 piwa... Wiedziałam, że to już problem, ale jak każdy - oszukiwałam się. Mało nie straciłam przez to miłości mojego życia, po pijaku potrafiłam wyczyniać różne rzeczy, nie będę już wnikać. On konsekwentnie trwał przy mnie i starał się pomóc. Zawsze będę mu za to wdzięczna :) Aż przyszedł moment że test ciążowy pokazał dwie kreski. To był punkt zwrotny. Od tego dnia nie wypiłam ani kropli. Jeszcze dwa dni przed zrobieniem tego testu - standardowo upiłam się. Do dziś o tym myślę, co mogłam zrobić mojemu dziecku, mam wyrzuty sumienia. Ale od momentu kiedy dowiedziałam się o ciąży-nic! W listopadzie minął rok, pozwoliłam sobie na małą butelkę piwa 0,5%. I co?? Nie smakowało mi!!! Ble! Wiem już, że mój synek uratował mnie od stoczenia się na dno, wiem, że to co było już nigdy nie wróci, jestem teraz mamą, osobą odpowiedzialną za drugiego malutkiego człowieczka. Często zastanawiam się gdzie bym była dzisiaj gdyby nie synek. W rynsztoku, na terapii?? A może po prostu nadal w barze pijąc jedno piwo za drugim?? Nie wiem. I bardzo się cieszę że nigdy się tego nie dowiem. Życzę wszystkim którzy mają ten problem, żeby dostali takiego kopa jak ja i żeby nie brnęli dalej w to bagno.

Trzepunka
Obserwuj wątek
    • wiesj23 Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 09:29
      Gratulacje.Cieszę się,że zostało uratowane jeszcze jedno życie."Zazdroszczę",bo ja straciłem więcej lat.Z poprzedniego picia zrób "szklane drzwi".Zamknij ten okres,ale pamiętaj widząc przez nie co było wcześniej.
    • aaugustw Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 09:55
      trzepunka napisała:
      > Nie wiedziałam gdzie, więc piszę tutaj :)
      __________________________________.
      I dobrze zaprowadzila Cie tutaj Twoja kobieca intuicja...! ;-)
      Faktycznie jest sie czym pochwalic... - Brawo...!
      Zgrzytnelo tylko jak piasek wrzucony w tryby maszyny to piwko,
      po ktore znowu siegasz... - Po co to robisz...? Co chcialas tym czynem udowodnic...?
      Nie mow tylko, ze chcialas wyprobowac smak piwka...!
      Przestalas pic dla dziecka, czy dla siebie...? - Jezeli tylko dla dziecka
      to bedziesz znowu kiedys pila...!
      A...
      Ps. Trzymam za Ciebie kciuki...!
      Bole porodowe takze (ponoc) sie zapomina, wiec uwazaj na siebie - z tym piwem...!
      • sabinac-0 Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 23:19
        aaugustw napisał:

        > Przestalas pic dla dziecka, czy dla siebie...?

        Mezczyzni zwykle przestaja pic dla siebie a kobiety - dla kogos.
    • boja55 Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 10:02
      Trzepunka i trzymaj tak dalej.Pamiętaj jednak bo z tego co o sobie napisałaś jesteś alkoholiczką, że jest to choroba nieuleczalna.Po roku wypiłaś piwo i Ci nie smakowało.To nic nie znaczy,bo po jakimś czasie w chwili stresu sięgniesz po nie i możesz "popłynąć".Nie życzę Ci tego,tylko pamiętaj dla alkoholika nie ma powrotu do picia kontrolowanego.
      • trzepunka Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 15:36
        Zgadzam się z wami, żałuję, że sięgnęłam po to jedno (wiem, że tłumaczenie że małe i prawie bez % nic nie pomoże) nie cofnę czasu. Miałam moment kryzysu, kiedy pokłóciłam się z nie-mężem, nawet wyszłam z domu i miałam zamiar skierować swoje kroki do znajomego baru...Wypić całe, normalne piwo, może nawet nie jedno! Rany!!! Udało mi się cofnąć, wiedziałam że to nie załatwi sprawy. Już wiem, że życie bez picia jest możliwe, zrobiłam dziś rachunek sumienia i zastanowiłam się co mi dawało picie:
        -psuło wszystkie relacje: z rodzicami, narzeczonym, przyjaciółmi (wolę nie wiedzieć co oni wtedy sobie o mnie myśleli)
        -wieczną fazę, co z tego że było fajnie jak tylko przez kilka godzin
        -kaca
        -kaca moralnego
        -wiecznie niewyspana, zmęczona, rozdrażniona
        -ogólne samopoczucie bardzo złe
        -ubytki w portfelu
        Cieszę się, że w porę się opamiętałam, zsumowałam co mi daje nie-picie:
        -jest lepiej pomiędzy mną a nie-mężem, rodzicami - widzą, że odmieniłam moje życie i bardziej mi ufają. (z przyjaciółmi trochę gorzej-po prostu brak czasu)
        -ogólne samopoczucie duuuużo lepsze
        -nie zarywam nocy na przesiadywanie w barach (nawet mogę powiedzieć, że mimo tego że jestem młodą mamą chodzę w miarę wyspana - nie to co kiedyś:)
        -brak wyrzutów sumienia-jakie to wspaniałe uczucie że nic człowieka nie gryzie i nie gnębi!
        -gotówkę wcześniej zostawianą w lokalach przeznaczam na dziecko, nie potrafię nawet porównać jaką satysfakcję daje mi kupowanie pieluch zamiast czteropaka!!! :)
        Tak teraz wygląda moje życie. Jestem zadowoloną z siebie młodą kobietą :) Dziękuję za wszelkie słowa otuchy-bardzo mi to potrzebne :)

        P.S. Gdyby jeszcze jakiś bodziec pozwolił mi rzucić palenie...

        [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/tb73k6nld4g11crr.png[/img][/url]
        • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 16:29
          Wyzwoliła Cię miłość.
          • aaugustw Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 17:21
            pierzchnia napisał:
            > Wyzwoliła Cię miłość.
            _____________________________________________________.
            A nadete EGO i zbyt wielka koncentracja na sobie moze to zabic...
            A...
            > "...kiedy pokłóciłam się z nie-mężem, nawet wyszłam z domu i miałam zamiar skierować swoje kroki do znajomego baru..." <
            • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 19:57
              Już wystarczy tego szukania dziury, w całym.
              • trzepunka Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 21:56
                Dla mnie jest ważne żebym nadal trzymała się tak jak do tej pory. Uważam, że idzie mi całkiem nieźle, grunt to trzeźwo myśleć i w porę się opamiętać. "wyzwoliła Cię miłość" - pięknie napisane, dziękuję. Tak, miłość do mojego dziecka.
                • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 03.12.10, 23:49
                  Można, w czymś tkwić, ale gdy przychodzi coś wspanialszego - tamto ustaje.
                  Musiało być wyjątkowo realne skoro dokonało takiej zmiany.
                  Czy jest sens to analizować?
                  Myślę, że nie - trzeba rozkoszować się tą nową przestrzenią i odrzucić strach bo gdzie jest strach tam nie ma miłości.
                  • wiesj23 Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 06:45
                    myślę,że mogła byś pomyśleć o aa.Nie dlatego nawet,że jesteś uzależniona.Może oceniasz siebie inaczej.Nieważne.Jednak w tym świecie pogoni za nową plazmą warto się zastanowić nad sensem życia.Myślę,że 2 godziny tygodniowo warto na to poświęcić.No nie teraz gdy dziecko nieustannej potrzebuje opieki.Jesteś matką,ale jesteś też kobietą.I w tej roli też się będziesz realizować.Pomyślisz ja 24 lata wśród starych zgredów opoi.Nic bardziej mylnego.Choć nie jest to też idylla.Teraz w wolnych chwilach możesz poczytać.Na początek proponuję E.Wojdyłło.
    • elfkabezhaltera Bardzo fajnie, gratuluję ... 04.12.10, 09:52
      ... że nie pijesz. Przychylam się jednak do opinii innych, aby coś zrobić więcej, nie tylko "niepić".
      Jeśli masz problem z alkoholem, z korzyścią jest poszerzenie widzy na ten temat. O mechanizmach tej choroby. Mi, np. przydało się to przy rzucaniu palenia - dla mnie objawem odstawienia były duszności - więc chory umysł wymyślił - "zapalisz, bedzie ci lżej oddychać." Wciąganie dymy do płuc to lżejsze oddychanie - logiczne, prawda?
      Ale z powodu takich "bzdur" wielu zapija, słyszałem o tym na mityngach, czytałem o tym ...

      Zaniepokoiło mnie też to, że rzuciłaś nie dla siebie, ale dla kogoś. Ale to może wynikać z różnicy płci.
      • trzepunka Re: Bardzo fajnie, gratuluję ... 04.12.10, 10:08
        Wiecie, napisałam tutaj, bo się po prostu nie wstydziłam, wiedziałam, że wiele osób ma tutaj taki problem i że mnie zrozumiecie. Nie zdawałam sobie sprawy, że wystarczy już nie pić. Myślałam, ze skoro nie piję to problem mam rozwiązany, dopiero wy mi uświadomiliście, że trzeba jeszcze zrobić coś więcej. Nie chcę już nigdy wrócić do tego co było kiedyś. póki co daję radę, sama się nie spodziewałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. Ale nigdy nie wiadomo co będzie w przyszłości. Dlatego proszę doradźcie mi co zrobić, dokąd się zgłosić. Na normalne mityngi AA, czy gdzieś indziej?? No bo skoro nie piję to chyba terapia mi niepotrzebna?? Ja nie wiem jak to jest. A chciałabym się dowiedzieć co robić żeby to zło nigdy już nie wróciło.
        • aaugustw Re: Bardzo fajnie, gratuluję ... 04.12.10, 11:00
          trzepunka napisała:
          > Wiecie, napisałam tutaj, bo się po prostu nie wstydziłam, wiedziałam, że wiele
          > osób ma tutaj taki problem i że mnie zrozumiecie. Nie zdawałam sobie sprawy, że
          > wystarczy już nie pić. Myślałam, ze skoro nie piję to problem mam rozwiązany,
          > dopiero wy mi uświadomiliście, że trzeba jeszcze zrobić coś więcej. Nie chcę ju
          > ż nigdy wrócić do tego co było kiedyś. póki co daję radę, sama się nie spodziew
          > ałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. Ale nigdy nie wiadomo co będzie w pr
          > zyszłości. Dlatego proszę doradźcie mi co zrobić, dokąd się zgłosić. Na normaln
          > e mityngi AA, czy gdzieś indziej?? No bo skoro nie piję to chyba terapia mi nie
          > potrzebna?? Ja nie wiem jak to jest. A chciałabym się dowiedzieć co robić żeby
          > to zło nigdy już nie wróciło.
          ____________________________________________________.
          Z wielka przyjemnoscia przeczytalem Twoje ostrozne i "dorosle" slowa...! ;-)
          Z mojego doswiadczenia wiem, ze Ty nie potrzebujesz zadnej terapii.
          Tobie wystarcza Mityngi AA. Ich wykaz bardzo latwo znajdziesz pod:
          www.aa.org.pl/
          Pozdrawiam mloda, dbajaca o cieple i suche gniazdko mame :-)
          A...
        • wiesj23 Re: Bardzo fajnie, gratuluję ... 04.12.10, 11:44
          aa i czytaj.Oraz refleksje.
        • boja55 Re: Bardzo fajnie, gratuluję ... 04.12.10, 14:46
          trzepunka napisała:

          > Wiecie, napisałam tutaj, bo się po prostu nie wstydziłam, wiedziałam, że wiele
          > osób ma tutaj taki problem i że mnie zrozumiecie. Nie zdawałam sobie sprawy, że
          > wystarczy już nie pić. Myślałam, ze skoro nie piję to problem mam rozwiązany,
          > dopiero wy mi uświadomiliście, że trzeba jeszcze zrobić coś więcej. Nie chcę ju
          > ż nigdy wrócić do tego co było kiedyś. póki co daję radę, sama się nie spodziew
          > ałam, że przyjdzie mi to z taką łatwością. Ale nigdy nie wiadomo co będzie w pr
          > zyszłości. Dlatego proszę doradźcie mi co zrobić, dokąd się zgłosić. Na normaln
          > e mityngi AA, czy gdzieś indziej?? No bo skoro nie piję to chyba terapia mi nie
          > potrzebna?? Ja nie wiem jak to jest. A chciałabym się dowiedzieć co robić żeby
          > to zło nigdy już nie wróciło.
          Do mnie na mitingi przychodzi taka młoda mama,a dziecko zostawia z rodziną.Napisałaś tu bo się nie wstydzisz i na mitingach nie będziesz się wstydziła.Będziesz wśród ludzi którzy mają ten sam problem,którzy nie będą się z Ciebie śmiali,gdzie będziesz mogła mówić o sobie i swoich problemach.Szczerze namawiam spróbuj pójść na miting AA i sama zdecydujesz czy będziesz chodziła.Pomogło to tylu ludziom,pomoże i Tobie.
    • kipur Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 12:09
      Giną całe narody które zapominają własnej historii . Giną ludzie którzy zapominają albo nie chcą pamiętać własnej przeszłości . Pamietaj że alkohol potrafi zabić również uczucia macieżyńskie . Tak się stało w przypadku mojej byłej żony . Ciebie wyzwoliła miłość pilęgnuj ją i dbaj o nią aby nigdy Ci nie uciekła pamiętając o koszmarach z przeszłości
      • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 14:09
        Samemu musisz sobie odpowiedzieć na pytanie - czy masz problem z alkoholem, czy uważasz siebie za tzw. alkoholiczkę?
        Forumowicze martwią się o to, że gdy zmienią się warunki, znów zaczniesz pić - to jest ten strach, o którym pisałem /wynikający z uwarunkowania/.

        Nikt nie potrafi kontrolować picia - inaczej potrafiłby wytrzeźwieć na zawołanie.
        Alkohol to substancja psychoaktywna /bardzo zdradliwa/ i właśnie dlatego uważam, że uleczony jest ten, kto mógłby pić, ale nie pije - alkohol nie jest mu potrzebny do życia.

        • trzepunka Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 15:37
          Teoretycznie - mogłabym pić. Praktycznie - nie chcę. Karmię piersią - to pierwsza sprawa, oczywiście mogłabym odstawić dziecko i iść znów zalać, ale tego nie chcę. Ale nie mam gwarancji że jak przestanę karmić to nie zacznę znów pić. Nie chcę tego, wydaje mi się, że jestem dość silna, ale jednak strach zawsze pozostaje. Dlatego pomyślałam o tych spotkaniach. Żeby po zaprzestaniu karmienia nie wróciło. Żeby nie wróciło nigdy.
          • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 16:13
            Założyć można wiele rzeczy - ważne jest to, czy odczuwasz potrzebę picia?
            Twój strach bierze się z założenia, że może coś się stać...
            W ten sam sposób mogę założyć cokolwiek i trząść się ze strachu na każdą myśl o tym.
            Na Twoim miejscu przeszedł bym na to spotkanie - sama później zadecydujesz o swojej przyszłości.
            • trzepunka Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 16:31
              Nie odczuwam, dawno już nie odczuwałam i mam nadzieję, że nie odczuję. Ale Chcę być zapobiegliwa :)
              • pierzchnia Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 17:22
                Natomiast ja postanowiłem zbudować karmnik dla ptaków - będę sobie leżał na tapczanie i obserwował przez okno ptasią stołówkę.
                Może przyleci do mojego ptaśnika jakiś uzależniony gawron - LECZENIE KOMPLEKSOWE - SERDECZNIE ZAPRASZAMY!
              • aaugustw Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 17:56
                trzepunka napisała:
                > ... Chcę być zapobiegliwa :)
                ________________________________.
                Mowia: "Przezornego, Pan Bog strzeze" ;-)
                A...
          • aaugustw Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 17:55
            trzepunka napisała:
            > ... wydaje mi się, że jestem dość silna...
            _________________________________________________________.
            Ty moze i jestes silna, ale nie wobec alkoholu... - Tu nie ma silnych...!
            A...
          • aaugustw Re: Chciałam się pochwalić :) 04.12.10, 18:00
            trzepunka napisała:
            > ... pomyślałam o tych spotkaniach. Żeby po zaprzestaniu karmienia nie
            > wróciło. Żeby nie wróciło nigdy.
            ______________________________________________.
            Zeby nie wrocilo, najwazniejsze w tym wszystkim jest to,
            abys potrafila swoj jezyk serca wprowadzic w czyn...!
            A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka