Dodaj do ulubionych

zespół otella

19.01.11, 12:45
Witam jak mozna pomóc osobie dotknietej ta przypadlościa? Jak pomóc sobie? Jak ratować taki zwiazek? Czy ktos moze ma podobne doswiadczenia i mógłby się nimi podzielić?
Obserwuj wątek
    • sabinac-0 Re: zespół otella 19.01.11, 13:35
      kasia.1968 napisała:

      > Witam jak mozna pomóc osobie dotknietej ta przypadlościa?

      Nie mozna. Wszelkie proby wystawiaja pomagajacego na powazne zagrozenie.
      Ta osoba moze jedynie pomoc sobie sama jesli zechce sie leczyc z nalogu, ale nie da sie sprawic, by zechciala.

      > Jak pomóc sobie?

      Odejsc i zadbac o wlasne bezpieczenstwo, jesli byly partner bedzie nekal lub wygrazal wystapic o sadowy zakaz zblizania sie.
      To nie przelewki.

      > Jak
      > ratować taki zwiazek?

      Nie da sie.
      • kasia.1968 Re: zespół otella 19.01.11, 13:49
        dziękuje, ostro, mało optymistycznie, ale konkretnie... moze właśnie taki zimny prysznic jest mi potrzebny...
        • sabinac-0 Re: zespół otella 19.01.11, 14:14
          Zespol Otella pojawia sie, gdy wieloletnie picie zrobilo z mozgu gabke i spowodowalo degradacje osobowosci do poziomu szczezui.
          Tu juz nie ma co zbierac, trzeba ratowac sama siebie.
          • wiesj23 Re: zespół otella 19.01.11, 19:33
            Coś takiego istnieje u mojej kuzynki.Da się z tym żyć jeżeli mąż ma niedowład ręki i nogi.W innym przypadku nie polecałbym.
            • oryginal23 Re: zespół otella 19.01.11, 22:46
              To raczej koniec związku.
              23.
    • kasia.1968 Re: zespół otella 20.01.11, 10:06
      bardzo wszystkim dziękuje za odzew
    • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 10:06
      Rozstaliśmy się. Rozsądek wygrał z uczuciem. I wcale nie jest mi z tym dobrze. Gdybym dalej była z nim, też by nie było dobrze. Wychodzi na to, że sama nie wiem czego chce.
      • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 11:50
        kasia.1968 napisała:
        Witam jak mozna pomóc osobie dotknietej ta przypadlościa? Jak pomóc sobie? Jak ratować taki zwiazek? Czy ktos moze ma podobne doswiadczenia i mógłby się nimi podzielić?
        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
        > Rozstaliśmy się. Rozsądek wygrał z uczuciem. I wcale nie jest mi z tym dobrze.
        > Gdybym dalej była z nim, też by nie było dobrze. Wychodzi na to, że sama nie wi
        > em czego chce.
        __________________________________________________________.
        Bo sluchasz takich ludzi, ktorzy widza tylko jedno prymitywne wyjscie: rozwod...!
        A nie sluchasz wlasnego serca...!
        Mialem sasiada, pijaka i on takze dotkniety byl ta choroba. Nie raz slyszalem
        jak po pijaku wyzywal swoja (poczciwa) zone, ze spala z plutonem wojska.
        Sam on, kiedy byl trzezwy, to czlowiek do rany przyloz... - Lubilem go...! ;-)
        Potem nasze drogi sie rozeszly, raz go spotkalem przypadkowo - trzezwego.
        Wiem, ze dzisiaj juz nie pije a oni, (on i jego zona), dwa juz "staruchy" dalej
        mieszkaja ze soba - we dwojke...!
        A...
        • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 16:54
          Wielokrotnie kierowałam sie sercem, ale niestety było coraz gorzej, może faktycznie brakło mi sił aby to wszystko ratowac? ale chce zyc normalnie, i takie zycie zapewnic mojemu dziecku. Kiedy był pijany dochodziło do rekoczynów... bo "klamię" , kiedy nie pije nie jest agresywny, ale karze mnie psychicznie, nie odzywa sie, traktuje jak powietrze... moje tłumaczenia tylko pogarszaja syt., a sytuacje w których on sie upewnia ze mam kogos sa absurdalne...Tak sie zreszta czuję jak napisałeś.. przegrałam miłośc , wygrałam spokój i pewnośc dnia dzisiejszego... trudno ocenic co jest w zyciu ważniejsze
          • sabinac-0 Re: zespół otella 23.01.11, 17:18
            Uwazam, ze w przypadku chorobliwej zazdrosci i przemocy fizycznej rozstanie jest jedynym wyjsciem.
            Teoretycznie, jesli on przestanie pic i podejmie terapie, mozna sie potem zejsc z powrotem. Praktycznie rzadko kiedy jest to mozliwe.
            • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 17:49
              sabinac-0 napisała:
              > Uwazam, ze w przypadku chorobliwej zazdrosci i przemocy fizycznej rozstanie jest jedynym wyjsciem.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Takie jest Twoje zdanie...!
              _____________________.
              sabinac-0 napisała dalej:
              > Teoretycznie, jesli on przestanie pic i podejmie terapie, mozna sie potem zejsc
              > z powrotem. Praktycznie rzadko kiedy jest to mozliwe.
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
              Takie jest i moje jest zdanie...! ;-)
              A...
              Ps. Nigdy sie nie dowiemy co komu moze pomoc...(!?).
            • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 18:03
              Dziekuje :) To nie łatwo podjąc taka decyzje, a jeszcze trudniej sie w niej utrzymac. Ale ja już sama zaczęłam sie zachowywac tak, że dotarło do mnie "kobieto Ty sama potrzebujesz pomocy". I to jest forma pomocy której sama sobie w pewien sposób udzielam. Nie bede sie bała wrócic do domu, bo BEDE WIEDZIAŁA że tam jest mój azyl a nie miejsce z którego może bede musiała uciekac. To ta lepsza strona medalu. Jest i gorsza, bardziej emocjonalna-ale z tą bede juz musiała sobie poradzic.
              • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 18:08
                kasia.1968 napisała:
                > Dziekuje :)
                ___________________________.
                No, nareszcie sie usmiechnelas...! ;-)
                A...
                • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 18:18

                  Uśmiechnęłam. :) i mam nadzieje uśmiechac sie jeszcze wiele razy...
                  aaugustw napisał:

                  > kasia.1968 napisała:
                  > > Dziekuje :)
                  > ___________________________.
                  > No, nareszcie sie usmiechnelas...! ;-)
                  > A...
                  • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 18:35
                    kasia.1968 napisała:
                    > Uśmiechnęłam. :) i mam nadzieje uśmiechac sie jeszcze wiele razy...
                    ______.
                    ;-) A...
          • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 17:46
            kasia.1968 napisała:
            > ... przegrałam miłośc , wygrałam spokój i pewnośc dnia dzisiejszego... trudno ocenic co jest w zyciu ważniejsze
            _________________________________________________________.
            W zyciu najważniejsza jest ta decyzja, ktora Twoje serce podejmie...!
            (pod warunkiem, ze nie bedziesz jej pozniej zalowac...!).
            A...
        • sabinac-0 Re: zespół otella 23.01.11, 17:20
          aaugustw napisał:

          > Bo sluchasz takich ludzi, ktorzy widza tylko jedno prymitywne wyjscie: rozwod..
          > .!
          > A nie sluchasz wlasnego serca...!
          > Mialem sasiada, (...)

          August, co Ty dziewczynie sugerujesz - ze ona i dzieci maja znosic bicie i wyzwiska w nadziei na cud?
          Wybacz, ale ja juz pare takich "gardzacych prymitywnym rozwodem i sluchajacych wlasnego serca" spotkalam - na sali sekcyjnej.
      • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 18:05
        kasia.1968 napisała:
        > Rozstaliśmy się. Rozsądek wygrał z uczuciem. I wcale nie jest mi z tym dobrze...
        ___________________________________________________________________.
        "Rozsadek jest tylko czescia boskiego Ducha w ludzkim ciele" - Seneka.
        Rozsadek dreczy nasze serce, nie dajac mozliwosci przekonania go...! (czyjes tam...?)
        A...
        • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 18:15
          "miej serce i patrzaj w serce" tak napisał nasz wieszcz... mam serce, patrze w serce i wiem ze widze tam miłośc... ale mam tez rozsadek (o wiele łatwiej było by życ gdybysmy byli obdarzeni tylko jednym z tych dwoch) ... ja mam i jedno i drugie, i w imie serca rozsadek nie pozwolil mi ryzykowac przyszlosci mojej i dziecka...a szczegolnie dziecka... dziecko tez kocham

          aaugustw napisał:

          > kasia.1968 napisała:
          > > Rozstaliśmy się. Rozsądek wygrał z uczuciem. I wcale nie jest mi z tym do
          > brze...
          > ___________________________________________________________________.
          > "Rozsadek jest tylko czescia boskiego Ducha w ludzkim ciele" - Seneka.
          > Rozsadek dreczy nasze serce, nie dajac mozliwosci przekonania go...! (czyjes t
          > am...?)
          > A...
          • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 18:33
            kasia.1968 napisała:
            > ... i w imie serca rozsadek nie pozwolil mi ryzykowac przyszlosci mojej i dziecka...a szczegolnie dziecka... dziecko tez kocham
            ___________________________________________________________.
            Sabina ma b. duzo racji, ale ja "czepiam" sie zawsze tej malej szansy...! ;-)
            (bo u mnie to wyszlo...!).
            A...
            • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 18:52
              i niestety z ta świadomościa bede musiała życ... że może nie dałam tej szansy do końca:( nie tylko jemu, ale i sobie...

              aaugustw napisał:

              > kasia.1968 napisała:
              > > ... i w imie serca rozsadek nie pozwolil mi ryzykowac przyszlosci mojej i
              > dziecka...a szczegolnie dziecka... dziecko tez kocham
              > ___________________________________________________________.
              > Sabina ma b. duzo racji, ale ja "czepiam" sie zawsze tej malej szansy...! ;-)
              > (bo u mnie to wyszlo...!).
              > A...
              • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 19:01
                kasia.1968 napisała:
                > i niestety z ta świadomościa bede musiała życ... że może nie dałam tej szansy d
                > o końca:( nie tylko jemu, ale i sobie...
                ________________________________________________.
                Tak mowia (jeszcze) chore wspoluzaleznione osoby...!
                Ty chcac byc zdrowa kobieta, (matka i zona) nie mozesz
                zalowac podjetej szansy, bo tę ostatnia szansę on musi wykorzystac.
                Ty nie masz na nia zadnego wplywu...!
                A...
                • aaugustw Re: zespół otella 23.01.11, 19:03
                  aaugustw napisał:
                  Jest:
                  > Ty chcac byc zdrowa kobieta, (matka i zona) nie mozesz
                  > zalowac podjetej szansy....

                  powinno byc:
                  " ... nie mozesz
                  zalowac raz podjetej decyzji...!"
                  A...
                  • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 19:11
                    dobrze trafiłeś mnie teraz ...

                    aaugustw napisał:

                    > aaugustw napisał:
                    > Jest:
                    > > Ty chcac byc zdrowa kobieta, (matka i zona) nie mozesz
                    > > zalowac podjetej szansy....
                    >
                    > powinno byc:
                    > " ... nie mozesz
                    > zalowac raz podjetej decyzji...!"
                    > A...
                    • kasia.1968 Re: zespół otella 23.01.11, 19:12
                      raczej CELNIE :)

                      kasia.1968 napisała:

                      > dobrze trafiłeś mnie teraz ...
                      >
                      > aaugustw napisał:
                      >
                      > > aaugustw napisał:
                      > > Jest:
                      > > > Ty chcac byc zdrowa kobieta, (matka i zona) nie mozesz
                      > > > zalowac podjetej szansy....
                      > >
                      > > powinno byc:
                      > > " ... nie mozesz
                      > > zalowac raz podjetej decyzji...!"
                      > > A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka