Dodaj do ulubionych

Nieśmiałość a alkohol

IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 01:59
Witam Forumowiczki i Forumowiczów.
Wiem, że mój problem może wydać się niektórym śmieszny. Otóż nie potrafię
gadać z dziewczynami (nie chodzi mi o rozmowę o pogodzie) na trzeźwo,
rozkręcam się dopiero po paru drinkach. Inaczej jestem nieśmiały i nie
potrafię wydusić z siebie słowa.
Nie potrafię prawić najprostszych komplementów niebędąc po kilku głębszych, a
co dopiero objąć, że już nie wspomnę o pocałunku np. w policzek. Po wódce
staję się o wiele śmielszy, gadka się klei i jest w miarę OK.
Nie mam pojęcia, jak się przełamać na trzeźwo. Mam dwadzieściaparę lat; byłem
kiedyś z dziewczyną.
Obserwuj wątek
    • Gość: stachu34 Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 08:31
      Niestety drogi przyjacielu,jest to bardzo prosta droga do alkoholizmu.Ślepa
      uliczka...
      To tylko Tobie wydaje się,że po alkoholu jesteś inny-lepszy.Tak samo jak
      kierowca czuje się po kilku głębszych pewniej na drodze,żołnierz jest
      odważniejszy itd.
      Rzeczywistość w Twoim przypadku jest taka sama.Alkohol staje się "protezą" czy
      też "kulą" jak dla chromego.Musisz się nim podeprzeć w kontaktach z
      dziewczynami.Czy napewno tego chcesz?To przecież jest jakaś ułomność.Jednak
      chyba nie,bo napisałeś o tym problemie.
      Moja rada jest taka,spróbuj "uczyć się" tych kontaktów jednak bez
      alkoholu.Napewno będzie to trudne.A gdy problem przerośnie Ciebie,przyznaj
      poprostu że jesteś nieśmiały.Szczerość jest potężną bronią w tej kwestii.
      • moniorek1 Re: Nieśmiałość a alkohol 30.04.04, 01:20
        Zgadzam sie z poprzednikiem uwazaj na to co robisz. Od siebie tylko dodam ,ze
        wiele dziewczyn woli niesmialego chlopaka niz pijanego ,ktory belkocze jakies
        komplementy.
    • Gość: shy Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.acn.waw.pl 01.05.04, 18:11
      Znowu narozrabiałem. Schlałem się na imprezie (jej tam nie było) i wysyłałem
      SMSy zapewniające o mej fascynacji nią. Głupio będzie teraz się spotkać twarzą
      w twarz, będę musiał to obrócić w żart albo przemilczeć. Chyba powinienem sobie
      odpuścić ją i w ogóle panienki, przynajmniej na razie, bo nie ma weekendu,
      żebym się nie nawalił. Nie chcę obwiniać dziewczyn za moje pijaństwo, ale
      wiadomo, dlaczego najczęściej się pije...
      • Gość: ptys Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.chello.pl 02.05.04, 08:56
        Shy, witaj w rodzinie.
        W młodości byłem szalenie nieśmiały do kobiet, powiedziałbym, że wręćz
        panicznie. Alkohol dodawał trochę odwagi, a potem, dalej dawkowany, prowadził
        do bełkotu. W miarę wypijanego alkoholu doznawałem odwagi, ale odwagi nie
        kojarzącej się z jakością działań niestety /wide Twoje SMS-y/. I tak dostojnie
        brnąłem, aż do samego dna. Dzisiaj już nie piję od wielu lat. W AA oduczyłęm
        się nieśmiałości do kobiet /ale zapewniam Cię, że AA służy też osiągnięciu
        znacznie większych korzyści związanych z rozwojem człowieka/, a był taki okres
        kilku lat, że przegiąłem w drugą stronę.
        Nie będę się bawił w wyrokowanie, ale proponowałbym Ci wizytę u psychologa,
        powiedz mu o swoich stanach nieśmiałości i jak sobie z nimi radzisz.

        Pozdrawiam

        ptys
      • Gość: kubek Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.ld.euro-net.pl 02.05.04, 11:48
        no ręce mi opadły...pijesz po prostu bo kobiety są na świecie - biedaku...
        ciekawe co wymyślisz za parę lat :))))
        • Gość: shy Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.acn.waw.pl 02.05.04, 21:11
          Gość portalu: kubek napisał(a):

          > no ręce mi opadły...pijesz po prostu bo kobiety są na świecie - biedaku...
          > ciekawe co wymyślisz za parę lat :))))

          Będę miał nową (a może tę samą?) wymówkę:) A tak poważnie, pisałem przecież, że
          nie winię kobiet. Ale przyznaj - czy samotność nie jest jedną z najczęstszych
          przyczyn picia?

          Do psychologa, a tym bardziej do AA raczej nie pójdę. Wymagałoby to przełamania
          się (podobnie jak do dziewczyny); poza tym w moim przypadku raczej nic by nie
          poradzili. Nic, może z czasem ma nieśmiałość minie i nie będę potrzebował
          golnąć sobie dla kurażu.
          • Gość: ptys Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.chello.pl 03.05.04, 06:25
            Oj Shy, nie namawiałem Cię do AA, bo z pewnością nie dojrzałeś jeszcze.
            Mówiłem o psychologu bo masz poważny problem - sam go zgłaszasz. Z tego co
            wiem, to nieśmiałość sama z siebie nie przechodzi. Nie zamierzam Cię do niczego
            namawiać, ale powiewdz tylko dlaczego zgłosiłeś swój problem nieśmiałośći w
            grupie tematycznej "Uzależnienia", że niby od czego jesteś uzależniony, co?

            Pozdrawiam

            ptys
    • Gość: shy Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.acn.waw.pl 09.05.04, 18:42
      Znowu pochlałem i jedna z kumpeli powiedziała mi na imprezie wprost, że mam
      problem. Ale chrzanię to, trzeba się cieszyć życiem. Byle do następnego
      weekendu!
      • Gość: ptys Re: Nieśmiałość a alkohol IP: *.chello.pl 10.05.04, 07:21
        Oj, masz problem. Kiedy już nacieszysz się życiem i będziesz już miał dość
        wszystkiego, to przypomnij sobie, co powiedziała kumpela. Wtedy już wiesz co
        masz zrobić /myślę, że w głębi duszy i tak wiesz, skoro się tu pojawiłeś/.
        Witaj w rodzinie!

        Pozdrowienia

        ptyś
    • svetomir lepiej nie zwalczaj niesmiałosci alkoholem 20.05.04, 19:16
      choć wszyscy mnie tu znaja jako piewce napojów alkoholowych i niewatpliwie nim
      jestem, bo uważam wino za jeden znajwspanialszych darów Boga, to uważam, ze
      braniesz w ślepa uliczkę. Alkohol nie jest lekarstwem na niesmiałość,zreszta
      wogóle traktowanie go jako lekarstwo na rózne problenmy psychiczne jest
      nietrafione. alkohol słuzy do celebracji.
      Wracajać do meritum. Słusznie napisała jedna z kolezanek, ze dziewczyne wolą
      nieśmiałych niz pijanych. Jesli dotąd trafiałes tylko na takie, co nie lubia
      nieśmiałych to olej je i szukaj tej jednej własciwej. Bo co juz zrobisz jak
      nawet jakaś wstawiony poderwiesz? Będziesz pił non stop, zeby ja przy sobie
      utrzymać? Sorry, ale w tajkie bajki, to nawet Svetomir nie wierzy. musisz
      znależć taka, która zaakceptuje twoja niesmiałść. i wierzaj mi , pisze z
      doświadczenia, sam to kiedys przeżyłem. I znalazłem.
      P.S. przepraszam za literóqwki, pocieszam zaniepokojonych moim powrotem, nie
      bede tu za czesto pisał, znudziła mi sie walka z wiatrakami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka