Gość: shy
IP: *.acn.waw.pl
27.04.04, 01:59
Witam Forumowiczki i Forumowiczów.
Wiem, że mój problem może wydać się niektórym śmieszny. Otóż nie potrafię
gadać z dziewczynami (nie chodzi mi o rozmowę o pogodzie) na trzeźwo,
rozkręcam się dopiero po paru drinkach. Inaczej jestem nieśmiały i nie
potrafię wydusić z siebie słowa.
Nie potrafię prawić najprostszych komplementów niebędąc po kilku głębszych, a
co dopiero objąć, że już nie wspomnę o pocałunku np. w policzek. Po wódce
staję się o wiele śmielszy, gadka się klei i jest w miarę OK.
Nie mam pojęcia, jak się przełamać na trzeźwo. Mam dwadzieściaparę lat; byłem
kiedyś z dziewczyną.