najlepszygeorge
31.03.11, 21:17
Przejrzałem to forum i odniosłem wrażenie, że osoby, które są po terapii 'nawijają' jakąś histeryczną mantrę wszelkim innym, którzy zastanawiają się czy z ich spożywaniem alko jest wszystko w normie. Trochę dystansu - nie każdy kto regularnie pije alkohol jest od razu żulem, złodziejem, albo za tydzień skończy jako ostatni ment pijąc 'dyktę' po blokiem. To, że jest grupa osób, którzy po wypiciu dostaje małpiego rozumu i dla nich jedynym rozwiązaniem jest totalne odstawienie alko, nie oznacza, że wszyscy muszą mieć tak samo.
Mam kolegę, który nie potrafił pić z umiarem i mógł sobie oszczędzić problemów jedynie odstawiając picie i dowartościowuje się teraz wmawiając i pouczając wszysktich innych, że mają problem z alkoholem, a on już 'jest po'. Oczywiście mógłby być wiarygodny, gdyby nie był non-stop najarany marihuaną i nie opowiadał jak to mu się od tego umysł 'rozjaśnia'.
Chciałem dowiedzieć się czegoś o uzależeniu i możliwym poradnictwie,a przekonałem sie tylko, żeby unikać wszelkich AA, itp. o ile nie chcę mieć do końca zrytego umysłu.
Dzięki.