Dodaj do ulubionych

Nie ma: ,,niepijący alkoholik''.

31.07.11, 15:00
Nie ma czegoś takiego, jak ,,niepijący alkoholik''. Mój Boże... Alkoholikiem jest się, jak się pije, a nie, jak jest się trzeźwym ;).
Ktos, kto mówi na siebie ,,niepijący alkoholik'' to chyba tak naprawdę wcale taki niepijący nie jest ;)
AA po prostu wmawia ludziom takie dyrdymały. A ludzie jak głupie króliczki wierzą we wszystko.
Obserwuj wątek
    • blaszany_bembenek Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 15:08
      Alkoholikiem jest się, jak się pije, a nie, jak jest się trzeźwym ;).

      To wytłumacz mi, dlaczego gdy piłam, nikt nie przekonał mnie do bycia alkoholiczką?
      Natomiast gdy pić przestałam, przestałam mieć co do tego faktu wątpliwości?
      Alkoholikiem jest się jak już się nim stało, bez względu na to czy się pije, czy też nie pije.
      Nikt tu niczego mi nie musi wmawiać.

      Ale z tą wiarą króliczków dałeś czadu!!!!
      We wszystko wierzą? a to nie zdecydowane bestie!
    • ramirent Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 15:16
      peter_bro napisał:

      > Nie ma czegoś takiego, jak ,,niepijący alkoholik''. Mój Boże... Alkoholikiem je
      > st się, jak się pije, a nie, jak jest się trzeźwym ;).
      > Ktos, kto mówi na siebie ,,niepijący alkoholik'' to chyba tak naprawdę wcale ta
      > ki niepijący nie jest ;)
      > AA po prostu wmawia ludziom takie dyrdymały. A ludzie jak głupie króliczki wier
      > zą we wszystko.
      Zasadnicze pytanie czy jesteś uzależniony od alkoholu ?
    • aaugustw Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 15:35
      peter_bro napisał:
      > Nie ma czegoś takiego, jak ,,niepijący alkoholik''. Mój Boże... Alkoholikiem je
      > st się, jak się pije, a nie, jak jest się trzeźwym ;).
      > ... AA po prostu wmawia ludziom takie dyrdymały. A ludzie jak głupie króliczki wierzą we wszystko.
      ____________________________________________________________.
      Kroliczki, to jeszcze pol biedy... - Gorzej, jak jaki osiol cos sobie wymysli i
      wyje potem o tym dookola...!
      Ale do rzeczy:
      Ty uwazasz wiec "czarny piotrze", ze jezeli ktos chleje (np.) jeden miesiac
      to jest alkoholik, ale jak zrobi sobie potem tydzien przerwy, to spoleczenstwo
      juz mowi o nim, ze nim nie jest...!? - A potem znowu apjac od nowa...!?
      Piles kiedys w zyciu...!?
      A...
    • aaugustw A teraz calkiem powaznie peterku...! :-\ 31.07.11, 16:10
      peter_bro napisał:
      > ... AA po prostu wmawia ludziom takie dyrdymały. A ludzie jak głupie króliczki wierzą we wszystko.
      ______________________________________________________________.
      Taka odzywka peterku dyskwalifikuje ciebie...!
      Jak myslisz kto to jest to AA, o ktorym wspominasz w swojej wypowiedzi...!?
      Pomoge ci:
      Dla tych, ktorzy przypatruja sie z zewnatrz trudno jest zrozumiec
      te strukture AA... - To jest luzna Wspolnota anonimowych alkoholikow,
      gdzie jedynym warunkiem przynaleznosci jest chec zaprzestania picia...
      Wspolnota ta sklada sie wprawdzie z wielu Grup AA, ale nie jest zadna
      organizacja... - Kazda Grupa jest samodzielna i nie podlego nikomu...
      Twoje wiec stwierdzenie, ze jakoby AA wmawia komus dyrdymaly, jest
      osla wypowiedzia... - To tyle...!
      Pa: A...
    • rauchen Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 16:52
      uff...moj Boze...dobrze ze tobie przynajmniej nie przeszkadza Bog w AA....zawsze to jakies zroznicowanie tematu AA...
      • aaugustw Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 17:18
        rauchen napisała:
        > uff...moj Boze...dobrze ze tobie przynajmniej nie przeszkadza Bog w AA....zawsz
        > e to jakies zroznicowanie tematu AA...
        _________________________________________.
        Tylko dlaczego on mowi do siebie przez "WY"..? :-(
        A... ;-)
    • elfkabezhaltera Olać trola n/t 31.07.11, 16:56
      • aaugustw Re: Olać trola n/t 31.07.11, 17:15
        OK, olewam cie...!
        A...
        Ps. sam chciales...!
        • aaugustw Re: Olać trola n/t 31.07.11, 17:16
          aaugustw napisał:
          > OK, olewam cie...!
          > A...
          > Ps. sam chciales...!
          _________________.
          To nie do ciebie...! ;-)
          • peter_bro Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 17:29
            Jeżeli ktoś chlający na potęgę, nagle decyduje się zerwać z piciem, i podejmuje leczenie, które przynosi spodziewany efekt, i definitywniekończy ,,przygode'' a alkoholem, to jak może nadal być alkoholikiem?! ;). Chyba jedno przeczy drugiemu.
            • peter_bro definitywnie kończy z n/t 31.07.11, 17:29
            • aaugustw Nie ma ,,niepijący pijak - alkoholik''. 31.07.11, 17:40
              peter_bro napisał:
              > Jeżeli ktoś chlający na potęgę, nagle decyduje się zerwać z piciem, i podejmuje
              > leczenie, które przynosi spodziewany efekt, i definitywniekończy ,,przygode''
              > a alkoholem, to jak może nadal być alkoholikiem?! ;). Chyba jedno przeczy drugi
              > emu.
              ___________________________________________________________________.
              Ty mowisz o kozie, a my o wozie...
              Ty dajesz przyklad drobnopijoczka, ktory ktoregos pieknego dnia postanowil nie pic
              i ktory "definitywnie konczy przygode z alkoholem"... - Taki to nigdy jeszcze nie byl alkoholikiem...! :-(
              A...
            • 7zahir Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 18:02
              peter_bro napisał:

              > Jeżeli ktoś chlający na potęgę, nagle decyduje się zerwać z piciem, i podejmuje
              > leczenie, które przynosi spodziewany efekt, i definitywniekończy ,,przygode''
              > a alkoholem, to jak może nadal być alkoholikiem?! ;). Chyba jedno przeczy drugi
              > emu. >

              To tak jak z cukrzycą - też choroba nieuleczalna,
              też musi unikac cukru i robiąc to nie przestaje być cukrzykiem.
              • zdzislaw50 Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 18:44
                I pomyśleć tylko, trzeba prawie czterech godzin, żeby jednym zdaniem, 7zahir, napisała o co chodzi z tym"niepijącym alkoholikiem'.Pozdrawiam cieplutko, też niepijący alkoholik Zdzisław
                • 7zahir Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 18:53
                  Też pozdrawiam cieplutko :-)
                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 19:21
                    Alkohol robi się przecież z cukru.
                    Coś w tym jest...
                    • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:05
                      pierzchnia napisał:
                      > Alkohol robi się przecież z cukru.
                      > Coś w tym jest...
                      ____________________________.
                      Alkohol pijemy, cukier jemy...! :-(
                      A...
                      Ps. Alkohol robie sie takze z serwatki
                      dla swin...! ;-)
                • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 19:23
                  I pomyśleć tylko, trzeba prawie czterech godzin, żeby jednym zdaniem, 7zahir, napisała o co chodzi

                  No nie wiem, czy to powód do radości ;-)
                  Zwłaszcza, że to jednak nie trafiony przykład, prze wielu odrzucany.
                  Cukrzyk nie uniknie cukru, musi tylko dbać o jego odpowiedni poziom.
                  Alkoholik musi alkoholu unikać całkowicie, jeśli chce chorobę zatrzymać.
                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 19:43
                    Nie pijesz kilka lat, wypijasz jedno piwo i lecisz...
                    Co się takiego musi dziać wewnątrz człowieka, że pozbawia go woli. tak mała ilość alkoholu ?
                    • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 19:48
                      Myślę pierzchnia, że jak się tego dowiedzą, alkoholizm będzie uleczalny!
                      Ale to nie za naszego życia.
                      Większość chorób * pomimo tak dużych w medycynie postępów* i tak leczy się tylko objawowo.
                      Znaczy leczy się objawy, nie przyczyny.
                      Poradzenie sobie z alkoholizmem, też na tym polega - na eliminacji objawów.
                      • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 19:56
                        Ja nie jestem zwolennikiem uroczystości rodzinnych zakrapianych alkoholem, a zatem najrozsądniej jest /moim zdaniem/, w ogóle nie pić.
                        Natomiast nigdy się nie dowiesz / chyba że sprawdzisz / czy to jedno piwo rzuci Cię w odmęty po tak długim poście.
                        • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:15
                          pierzchnia napisał:
                          > Ja nie jestem zwolennikiem uroczystości rodzinnych zakrapianych alkoholem, a za
                          > tem najrozsądniej jest /moim zdaniem/, w ogóle nie pić.
                          - - - - - -
                          Albo poza domem..! :-§ (to mial byc zart)
                          ____________________________.
                          pierzchnia napisał dalej:
                          > Natomiast nigdy się nie dowiesz / chyba że sprawdzisz / czy to jedno piwo rzuci
                          > Cię w odmęty po tak długim poście.
                          - - - - - - - - - - - - - - - - -
                          Tacy jak ja woleli sprobowac i... udalo sie przezyc
                          (i przekonac o tym, ze 1 piwo moze rzucic o beton...!)
                          A...
                        • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:18
                          Natomiast nigdy się nie dowiesz / chyba że sprawdzisz / czy to jedno piwo rzuci
                          > Cię w odmęty po tak długim poście.


                          Myślę, domyślam się, przypuszczam, sądzę słuchając tych co popłynęli,
                          że właśnie to "stawanie" na krawędzi *towarzyszące temu emocje*,
                          nakazują to sprawdzić, bo, a nuż, okaże się, że jednak mogą!
                          Przez czas jakiś nawet niektórzy mogą, ale potem to już znowu muszą.
                          W tym przypadku potrafię korzystać z ich doświadczeń.
                          • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:32
                            Nikogo nie namawiam do takich eksperymentów.
                            Natomiast uważam, że jeżeli ktoś podświadomie chce się wciąż upijać to lepiej niech nie próbuje.
                            Ja przeżyłem - być może dlatego, że moim zamierzeniem było osiągnąć zaufanie do samego siebie, a nie powrót na drogę pijaństwa.
                            Zresztą tu nie ma - pół na pół...
                            Nie piję i czuję się o NIEBO lepiej niż kilka lat temu.
                            • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:43
                              Nawet jakbyś mnie namawiał do takich eksperymentów,
                              nie skorzystam, bo ja też nie pijąc czuję się o NIEBO lepiej.
                              Picie alkoholu, zadomowione w polskiej tradycji,
                              nie ma nic wspólnego ani z dobrym samopoczuciem "po",
                              ani z dobrą zabawą w trakcie. Za czym więc płakać?
                              Często zastanawiałam się, czy gdybym np. urodziła się
                              w Japonii i przesiąkła tamtejszymi zwyczajami,
                              czy miałabym okazję uzależnić się od alkoholu?

                              Może zostałabym Gejszą, a z tego chyba nie miałabym szans się wyzwolić ;-)
                              • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:50
                                blaszany_bembenek napisała:
                                > Może zostałabym Gejszą, a z tego chyba nie miałabym szans się wyzwolić ;-)
                                ____________________________.
                                No bo i po co...!?
                                Ja tam moglbym byc i przeorem...! ;-)
                                A...
                              • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:06
                                blaszany_bembenek napisała:
                                "... Za czym więc płakać?"

                                Jeżeli rzeczywiście jest tak jak napisałaś to masz już swoją pewność, ale ja / jako niezrzeszony / jej nie miałem.
                                Cały czas pisałem na forum o przewadze ducha nad materią i zaistniała konieczność by duch ukazał swą potęgę.
                                • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:31
                                  Cały czas pisałem na forum

                                  To też rodzaj "zrzeszenia".
                                  Alkoholicy i ich doświadczenie. Wystarczy, żeby coś wybrać, pojąć i wdrożyć.
                                  Tak to działa!
                                  Oglądałam ostatnio w TV wypowiedź zakonnicy, która przez internet
                                  ewangelizuje *skutecznie*, ludzi młodych. Uczy swoje "siostry" tej sztuki.
                                  • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:35
                                    blaszany_bembenek napisała:
                                    > Cały czas pisałem na forum
                                    > To też rodzaj "zrzeszenia".
                                    > Alkoholicy i ich doświadczenie. Wystarczy, żeby coś wybrać, pojąć i wdrożyć.
                                    > Tak to działa!
                                    > Oglądałam ostatnio w TV wypowiedź zakonnicy, która przez internet
                                    > ewangelizuje *skutecznie*, ludzi młodych. Uczy swoje "siostry" tej sztuki.
                                    _____________________________________________________________.
                                    B_B, nie bylby soba, gdybym nie dodal, ze internet jest kapitalny, gdy chodzi
                                    o przekazywanie informacji z predkoscia swiatla, zwlaszcza dla tych ktorzy nie
                                    maja mozliwosci dotarcia na Mityng AA, dla ulomnych, chorych, etc... - Ale
                                    nasz Pierzchnia jest zdrowy jak ta metalowa koncowka jego pierzchni... -
                                    Moze i mozna stac sie abstynentem w internecie, ale najlepsze efekty uzyskuje
                                    sie w polaczeniu; Internet - Real...!
                                    A...
                                    • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:45

                                      August, idealnie możliwości wykorzystują nieliczni, sam o tym dobrze wiesz.
                                      Poznałam kiedyś alkoholika, który nie pił bez AA kilka ładnych lat.
                                      "Czegoś" mu jednak, jak to określił brakowało.
                                      Postanowił pójść do AA.
                                      Teraz od lat 11- tu, podkreśla, jaka to OGROMNA różnica.
                                      No cóż, kwestia wymagań osobistych i dążenie do nich.
                                      Jak komuś jest dobrze, tak jak jest?
                                      Nie wytłumaczysz, że może być jeszcze lepiej!
                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:42
                                    blaszany_bembenek napisała:
                                    > To też rodzaj "zrzeszenia".

                                    Ty akurat zajęłaś się informacją drugorzędną, a przecież o duchach pisałem.

                                    Prawdą jest, że to forum zadziałało na mnie idealnie - to nie mógł być przypadek...
                                    • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 21:57
                                      ok, zajęłam się tym co zwróciło mą większą uwagę, bez jakiś podtekstów!

                                      Cały czas pisałem na forum o przewadze ducha nad materią i zaistniała konieczność by duch ukazał swą potęgę.

                                      aby tylko ten duch, nie miał kopyt, wideł i rogów ;-)
                                      Ma tę przewagę nad materią, i nami, że go nie widzimy i łatwo o pomyłkę.
                                      A na poważnie, ducha mamy po to, żeby nie pobłądzić.
                                      A to w przypadku alkoholików "wadliwy plik", bo większość i jego potrafi zgasić.
                                      Okłamać.
                                      • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 22:46
                                        blaszany_bembenek napisała:
                                        > ok, zajęłam się tym co zwróciło mą większą uwagę, bez jakiś podtekstów!

                                        Nie wiem jak jest u Ciebie, ale we mnie nie ma lęku przed zapiciem.
                                        Właśnie dlatego tak istotne było dla mnie zdobycie zaufania do samego siebie.
                                        Myślę, że ten lęk występuje u tzw. alkoholików powszechnie - może być skrywany, ale jest.
                                        • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 08:42
                                          Mi osobiście, lęk przed zapiciem, towarzyszył, jakieś półtora pierwszego roku.
                                          Niektórzy jednak, nie nazywają tego lękiem, lecz konieczną wobec alkoholizmu pokorą.
                                          Ja odczuwałam to jako strach!
                                          Tym bardziej go odczuwałam, im więcej n/t choroby zdobywałam wiedzy.
                                          Na rozum, oczywiście, nie chciałam pić.
                                          Jednak spotykałam osoby, i czytałam o takich, którym rozum nie wystarczył,
                                          aby do picia nie wrócić.
                                          Nie bałam się takiego zwykłego, świadomego "zapicia", lecz takiego "niekontrolowanego".
                                          Na terapii mówili, że "zapicie" jest możliwe w każdym czasie i że lepiej tę wiedzę zaakceptować, tak samo jak możliwość nawrotu w każdej innej chorobie.
                                          W AA też wiele o tym mówiono, jak i o tym, że to nie jest koniec świata.
                                          Z czasem, gdy nauczyłam się żyć bez alkoholu i poczułam do siebie większe zaufanie
                                          strach "zapicia" mnie opuścił. Jednak opuścił mnie dlatego, że zachowuję się optymalnie.
                                          Dbam o to, aby do picia nie wrócić! w/g wskazówek AA.
                                          • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 09:08
                                            Moj lek przed zapiciem takze mi juz nie towarzyszy...
                                            A...
                                          • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 11:33
                                            Jesteś lojalna wobec AA i trudno się temu dziwić skoro program się sprawdził, ale mnie chodzi o spojrzenie bez obciążeń / uwarunkowań /.
                                            Trzeba się wyzbyć lęku ponieważ ten lęk, z czasem, może stać się powodem zapicia - strach potrafi się zmaterializować.
                                            Poznaj PRAWDĘ, a prawda Cię wyswobodzi.
                                            • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 11:40
                                              Jesteś lojalna wobec AA i trudno się temu dziwić skoro program się sprawdził

                                              Nie pierzchnia, nie jestem lojalna wobec AA.
                                              Jestem lojalna wobec siebie samej.
                                              Uznałam co mi jest, usunęłam tego objawy, i zaakceptowałam swoje ograniczenia.
                                              AA mi tylko te sprawy uzmysłowiło. Nie wymaga ode mnie niczego w zamian.
                                              Odwaga nie istniałaby, gdyby nie istniał lęk.
                                              • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 12:01
                                                Jak jest naprawdę wie tylko Siła Wyższa.
                                                • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 13:56
                                                  Z Siłą Wyższą to jest tak, że wystarczy przyznać, że się nią nie jest!
                                                  Ci co tego nie potrafią, lub nie chcą, będą zawsze wyżej Boga.
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 21:15
                                                    blaszany_bembenek napisała:

                                                    > Z Siłą Wyższą to jest tak, że wystarczy przyznać, że się nią nie jest!
                                                    > Ci co tego nie potrafią, lub nie chcą, będą zawsze wyżej Boga.

                                                    Niech sobie będą wyżej Boga - byle się wszystko dobrze układało.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:09
                                                    Niech sobie będą wyżej Boga - byle się wszystko dobrze układało.

                                                    W moim przypadku, nic się dobrze, nie układało!
                                                    Po prostu NIC!
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:14
                                                    U mnie też nic - chyba mieliśmy pecha.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:18

                                                    To nie pech. To wychodzenie przed szereg ;-)
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:24
                                                    Muszę o tym poczytać - wiedzę przyswoić...
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:33
                                                    Wystarczy przeanalizować swoje decyzje i ich efekty, żeby z pechem pożegnać się raz na zawsze! W książkach tego nie ma, akurat tego. Coś jak 622 upadki Pierzchni ;-)
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:46
                                                    To Ty nawet wiesz ile razy upadałem ?
                                                    Takie rzeczy może znać tylko Bóg.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:51
                                                    Eeeeeeee no co ty?
                                                    "622 upadki Bunga" = książka Witkacego.
                                                    Przenośnia taka, a nie proroctwa!
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:52
                                                    A już się chciałem zacząć do Ciebie modlić.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 22:55
                                                    A więc, łatwość z jaką staję się Bogiem jednak mnie nie opuściła ;-)
                                                    Ciebie też! Módlmy się zatem o siebie ;-)
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 23:02
                                                    Ja się nie chce żenić.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 23:08
                                                    Przyjdzie czas, że zechcesz!!!!
                                                    Nie mam na myśli siebie, jestem szczęśliwą mężatką. Moim mężem jest mężczyzna ;-)

                                                    Dobranoc pierzchnia :-)
                                                  • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 23:12
                                                    Gdybyś napisała, że kobieta to też bym uwierzył.
                                                  • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 02.08.11, 08:39
                                                    To ty z tych króliczków, które wierzą we wszystko?
                                                    Jak radzisz sobie ze skrajnymi informacjami?
                                                    Życie jest piękne - życie jest do dupy....
                                                    Jesteś fantastyczny - jesteś do niczego...
                                                    August jest mądry - jest głupi...

                                                    i tak dalej...
                                                  • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 02.08.11, 10:47
                                                    blaszany_bembenek napisała:
                                                    > To ty z tych króliczków, które wierzą we wszystko?
                                                    > Jak radzisz sobie ze skrajnymi informacjami?
                                                    > Życie jest piękne - życie jest do dupy....
                                                    > Jesteś fantastyczny - jesteś do niczego...
                                                    > August jest mądry - jest głupi...
                                                    > i tak dalej...
                                                    ___________________________________________.
                                                    I wszyscy, ktorzy tak mowia maja racje...! ;-)
                                                    Nasze zycie przebiega miedzy tymi dwoma skrajnosciami...!
                                                    Miedzy tym biegunem dodatnim i ujemnym... -
                                                    Miedzy noca a dniem... - Przyplywem i odplywem...
                                                    Pelnia ksiezyca i jego zacmieniem... - Zasiewem i zbiorem...
                                                    Jestesmy wydani tej Mocy... - Tym Regulom Duchowym...
                                                    Wszyscy temu podlegaja, czy nam sie to podoba, czy nie...!
                                                    A...
                                    • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 22:13
                                      pierzchnia napisał (do B_B):
                                      > Ty akurat zajęłaś się informacją drugorzędną, a przecież o duchach pisałem.
                                      > Prawdą jest, że to forum zadziałało na mnie idealnie - to nie mógł być przypadek...
                                      __________________________________________________________.
                                      Duch to rzecz ulotna, Pierzchnia...!
                                      Sam piszesz w czasie przeszlym, ze zadzialalo...!
                                      W realu to dziala... - Tam powstaja obrazy realne,
                                      prawdziwe, zywe trzesace sie rece, rozbiegane
                                      nerwowo oczy obok wyciszonego, spokojnego tonu
                                      dzielacego sie swoim doswiadczeniem , sila i nadzieja
                                      trzezwego juz alkoholika...!
                                      Wtedy, w takim nastroju unosi sie ten duch nad
                                      glowami wszystkich uczestnikow Mityngu AA...
                                      A...
                            • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:46
                              pierzchnia napisał:
                              > ... Nie piję i czuję się o NIEBO lepiej niż kilka lat temu.
                              ____________________________________________________________________.
                              Nalezysz do tych zwyciezcow Pierzchnia, ktorzy osiagneli za zycia Niebo na ziemi...!
                              Gratuluje nie picia...!
                              A...
                      • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:20
                        blaszany_bembenek napisała:
                        > ... Większość chorób * pomimo tak dużych w medycynie postępów* i tak leczy się tylko objawowo. Znaczy leczy się objawy, nie przyczyny.
                        > Poradzenie sobie z alkoholizmem, też na tym polega - na eliminacji objawów.
                        ______________________________________________________________.
                        Niedawno bylem w super utrzymanej aptece z XIX w. a wiec z czasow kiedy
                        choroby nie leczono jeszcze chemia... - I tak sie zastanawiam ile ludzie w potrzebie
                        potrafia wykrzesac z siebie wiary w Sile wyzsza od nich samych...(!?).
                        A...
                        • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:29
                          Tak, wiara w wyleczenie, to i tak, najważniejsza w leczeniu rzecz!
                          Bez niej, ciężko się zmotywować, do jakichkolwiek działań na rzecz zdrowia.
                          Zarówno własnego jak i innych osób.
                  • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:10
                    blaszany_bembenek napisała:

                    > I pomyśleć tylko, trzeba prawie czterech godzin, żeby jednym zdaniem, 7zahir
                    > , napisała o co chodzi

                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    > No nie wiem, czy to powód do radości ;-)
                    > Zwłaszcza, że to jednak nie trafiony przykład, prze wielu odrzucany.
                    > Cukrzyk nie uniknie cukru, musi tylko dbać o jego odpowiedni poziom.
                    > Alkoholik musi alkoholu unikać całkowicie, jeśli chce chorobę zatrzymać.
                    ____________________________________________________________.
                    No wlasnie, tym bardziej, ze jest jeszcze ta istotna roznica, (jak glosi Rozdz. 2 WK:
                    "Jest Sposob"), ze problem alkoholizmu mozna rozwiazac i wrocic do zdrowia, w
                    przeciwienstwie do cukrzyka...! (panie Zdzisiu50%...?)
                    A...
                    • zdzislaw50 Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:43
                      Rozwiązać i wrócić do zdrowia? Nie słyszałem o takim przypadku wśród alkoholików :)
                      • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:47
                        Bo źle interpretujesz stan zdrowia.
                        Dla alkoholika powrotem do zdrowia, jest życie w abstynencji + uporządkowanie swojego życia emocjonalno - duchowego, tak, aby do stanu choroby, czyli picia alkoholu, nigdy nie powracać.
                        • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:51
                          blaszany_bembenek napisała:
                          > Bo źle interpretujesz stan zdrowia.
                          > Dla alkoholika powrotem do zdrowia, jest życie w abstynencji + uporządkowanie s
                          > wojego życia emocjonalno - duchowego, tak, aby do stanu choroby, czyli picia al
                          > koholu, nigdy nie powracać.
                          ____________________________________________________________.
                          Ach, on mysli o uzdrowieniu z alkoholizmu...! - O nie bratku, o nie, nie...!
                          A... ;-)
                          • pierzchnia Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:58
                            Zdzicho, Zdzicho...
                      • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 31.07.11, 20:48
                        zdzislaw50 napisał:
                        > Rozwiązać i wrócić do zdrowia? Nie słyszałem o takim przypadku wśród alkoholików :)
                        _________________________________________________.
                        Gdybys chodzil na Mityngi AA, nie tylko uslyszalbys, ale takze
                        moglbys to przeczytac i byc trzezwym...!
                        A...
                        • zdzislaw50 Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 09:32
                          A skąd wiesz ,że nie chodzę, skąd wiesz, że nie jestem trzeźwy? Jak widzę, tylko Ty masz monopol na trzeźwość.
                          • aaugustw Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 09:38
                            zdzislaw50 napisał (do A...):
                            > A skąd wiesz ,że nie chodzę, skąd wiesz, że nie jestem trzeźwy? Jak widzę, tylk
                            > o Ty masz monopol na trzeźwość.
                            _____________________________________________________________.
                            Ano stad wiem, ze takich jak tyto ja wyczuwam pod wiatr... - Wystarczy mi
                            z twojej strony taka odzywka, (cyt.):
                            "Rozwiązać i wrócić do zdrowia? Nie słyszałem o takim przypadku wśród alkoholików :) "
                            I wiem wszystko, czy chodzisz na Mityngi, czy czytasz WK i ze jestes jeszcze
                            pijany na trzezwo...! (bo inaczej bys tu nie kombinowal...!). - Kapito...!?
                            A...
                            • zdzislaw50 Re: Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 10:14
                              No właśnie aaugustw.
                              Czytam to forum od lat, czasem Twoje wpisy podobają mi się , czasem nie ale widzę , że jednak jesteś typem "urzędnika" AA-wskiego.
                              Każdy kto ma tylko inne niż Ty zdanie na temat trzeźwości, jest natychmiast "pijany na trzeźwo".
                              Takich jak Ty, spotykam na każdej grupie.
                              Ludzi którzy ze swojego trzeźwienia, zrobili sobie sposób na życie.
                              Może zacznij żyć normalnym życiem, będzie Ci lżej.
                              Zastaw tych"drobnopijaczków", niech się sami martwią o siebie.
                              Zauważyłem u Ciebie ciekawą cechę, każdy, komu podobają się opinie Twoich "przeciwników' na forum-( patrz 7zahir), są natychmiast Twoimi przeciwnikami.
                              Może to objaw Twojej pijanej trzeźwości.
                              Pomyśl nad tym.
                              A tak na przyszłość, to czytaj ciąg wpisów innych ludzi , nie tylko swoje.
                              Pozdrawiam, nie oczekuje odpowiedzi, bo już ja znam.
                              • blaszany_bembenek Re: Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 10:28
                                Zauważyłem u Ciebie ciekawą cechę, każdy, komu podobają się opinie Twoich "przeciwników' na forum-( patrz 7zahir), są natychmiast Twoimi przeciwnikami.

                                Ta cecha , jak piszesz, działa w dwie strony!
                                Nie jest charakterystyką Augusta.
                                Ja zostałam ogłoszona przez Zahir trollem.
                                Pewnie dlatego, że podzielam poglądy, a co najważniejsze, doświadczenia AAugusta.
                              • aaugustw Re: Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 10:33
                                zdzislaw50 napisał:
                                > No właśnie aaugustw.
                                > Czytam to forum od lat, czasem Twoje wpisy podobają mi się , czasem nie ale wid
                                > zę , że jednak jesteś typem "urzędnika" AA-wskiego.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Puste gadanie... - Bedac w AA, przytaczam Wielka Ksiege... - Bedac chrzescijaninem przytaczam Biblie, itd...
                                _______________________________.
                                zdzislaw50 napisał dalej:
                                > Każdy kto ma tylko inne niż Ty zdanie na temat trzeźwości, jest natychmiast "pi
                                > jany na trzeźwo".
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                O nie, nie... - Wrecz przeciwnie ja wielce sobie cenie przeciwne zdanie...!
                                Pijanym na trzezwo, wg. mnie sa tylko nieuczciwi kombinatorzy...!
                                _______________________________.
                                zdzislaw50 napisał dalej:
                                > Takich jak Ty, spotykam na każdej grupie.
                                > Ludzi którzy ze swojego trzeźwienia, zrobili sobie sposób na życie.
                                > Może zacznij żyć normalnym życiem, będzie Ci lżej.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Puste frazesy... - Puste slowa.... - Pusty mozg...! :-(
                                ________________________________.
                                zdzislaw50 napisał dalej:
                                > Zastaw tych"drobnopijaczków", niech się sami martwią o siebie.
                                - - - - - -
                                • zdzislaw50 Re: Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 11:19
                                  Masz wielki "szacunek" dla obcych ludzi (zdzisław50%, zdzisław "piećdziesiatka, Puste frazesy... - Puste slowa.... - Pusty mozg...! :-( ), lepszy alkoholiku.Już nie musisz się odszczekiwać, skończyłem.
                                  • aaugustw Re: Do zdzislawa "piecdziesiatki"...! 01.08.11, 11:22
                                    zdzislaw50 napisał:
                                    > Masz wielki "szacunek" dla obcych ludzi (zdzisław50%, zdzisław "piećdziesiatka,
                                    > Puste frazesy... - Puste slowa.... - Pusty mozg...! :-( ), lepszy alkoholiku.J
                                    > uż nie musisz się odszczekiwać, skończyłem.
                                    ______________________________________________________.
                                    Czego ty sie tak boisz...!? - Czemu zabraniasz mi pisac...!?
                                    Nie moze tego wytrzymac twoja delikatna skorka drobnopijaczka...?
                                    A... ;-)
                          • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 09:39
                            Zdzisiu można przecież wyciągnąć jasne wnioski z takiego wpisu,
                            który ty popełniłeś, wczoraj:

                            Rozwiązać i wrócić do zdrowia? Nie słyszałem o takim przypadku wśród alkoholików :)

                            Ja takich spotykam na mityngach AA, od samego początku!
                            Nie tylko słyszałam o takich przypadkach, ale też poznałam, dotknęłam, sprawdziłam.
                            • zdzislaw50 Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 10:34
                              To można wyzdrowieć z choroby alkoholowej?
                              • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 10:41
                                Masz w domu WK?
                                Na samym początku stoi napisane:

                                - ANONIMOWI ALKOHOLICY
                                " Historia o tym, jak tysiące mężczyzn i kobiet zostało uzdrowionych z alkoholizmu"
                                • blaszany_bembenek Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 10:44
                                  Dodam: wyzdrowieć, znaczy nie pić trwale.
                              • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 10:42
                                zdzislaw50 napisał:
                                > To można wyzdrowieć z choroby alkoholowej?
                                _____________________________________________.
                                Tak, mozna powrocic do zdrowia, dzieki rozwiazaniu
                                problemu alkoholizmu...! (nie myli z uzdrowieniem tej
                                choroby...!).
                                A...
                                • aaugustw Re: Nie maL ,,niepijący alkoholik''. 01.08.11, 10:55
                                  Mala korektura:
                                  W pierwszym tlumaczeniu zostal niezrecznie przetlumaczony tekst z j. ang.
                                  "... who have recovered from a seemingly hopeless..."
                                  (w j. niem.): "... die von geistigen und körperlichen Zustand Genesung gefunden..."
                                  A...
                                  ================================================.
                                  aaugustw napisał:

                                  > zdzislaw50 napisał:
                                  > > To można wyzdrowieć z choroby alkoholowej?
                                  > _____________________________________________.
                                  > Tak, mozna powrocic do zdrowia, dzieki rozwiazaniu
                                  > problemu alkoholizmu...! (nie myli z uzdrowieniem tej
                                  > choroby...!).
                                  > A...
            • ramirent masz problem 31.07.11, 19:19
              peter_bro napisał:

              > Jeżeli ktoś chlający na potęgę, nagle decyduje się zerwać z piciem, i podejmuje
              > leczenie, które przynosi spodziewany efekt, i definitywniekończy ,,przygode''
              > a alkoholem, to jak może nadal być alkoholikiem?! ;). Chyba jedno przeczy drugi
              > emu.

              Jeżeli ktoś chleje na potęgę to się uzależnia chemicznie i psychicznie. Zaprzeczasz wiedzy medycznej . Przygodę to można mieć na wakacjach . Alkoholikiem jest się do końca życia inną kwestią jest nazewnictwo które nie do końca rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć skłaniał bym się do tej drugiej opcji.
              • wiesj23 Re: masz problem 31.07.11, 21:18
                alkoholizm to coś jak w maszynoznawstwie wada konstrukcyjna.Czy to fizyka czy psychika.Nie wiem.Choć podobno psychika to też fizyka.I alkoholik/mamy 7 miesiąc/ musi te wady likwidować, by nie pchały go do dalszej destrukcji.Niestety nie da się tego zrobić jak w komputerze.Reset i wprowadzamy nowy program.Człowiekowi zajmuje to trochę czasu.Bo nie wszystkie elementy programu są złe.Musi odkryć te wadliwe.Min. dlatego wielu prosi o pomoc Największego Programistę.
                Jakość programowania oddala widmo picia.
                • blaszany_bembenek Re: masz problem 31.07.11, 21:38
                  wiesj teraz zaimponowałeś mi!
                  Zajrzałam na twój profil i dodatkowo poczułam do ciebie sympatię.
                  Pomysłowy Dobromirze :-)
      • blaszany_bembenek Re: Olać trola n/t 31.07.11, 19:28
        uważajcie z tymi Trollami, bo można człowieka skrzywdzić i nawet nie poczuć winy!
        • deoand Re: Olać trola n/t 31.07.11, 21:48
          Chyba jest jednak niepijący alkoholik tak jak i nieduszący się astmatyk czy nieplujący gruźlik !

          Zawsze może zacząć pić , dusić się i pluć !
          • blaszany_bembenek Re: Olać trola n/t 31.07.11, 22:01
            I to ty akurat rzecz ująłeś idealnie!
            A wracając do stwierdzenia, że nie ma "nie pijącego alkoholika" - to fałsz!
            Bo ja jestem kimś takim ;-)
          • aaugustw Re: Olać trola n/t 31.07.11, 22:07
            deoand napisał:
            > Zawsze może zacząć pić , dusić się i pluć !
            ____________________________________.
            To mi sie spodobalo, Deo...!
            No i to, ze jeszcze zyjesz
            i do nas pijesz...! ;-)
            A...
            • deoand Re: Olać trola n/t 31.07.11, 23:08
              Aleś ty bystry august ..

              Myślę , że ciekawsza byłaby dyskusja nie nad pojęciem niepijący alkoholiki ale trzeźwiejący alkoholik ale akurat tego nikt nie poruszył .
              • blaszany_bembenek Re: Olać trola n/t 01.08.11, 08:48
                Trzeźwienie to hasło terapeutyczne, psychologiczne.
                Zdrowienie to termin AA- owski!

                Przychylam się do drugiego.
                Wytrzeźwiałam, mniej więcej w drugiej dobie, od ostatniej porcji alkoholu.
                Zdrowieje cały czas, czyniąc siebie osobą psychicznie, emocjonalnie i duchowo stabilną.
                • aaugustw Re: Olać trola n/t 01.08.11, 09:10
                  blaszany_bembenek napisała:
                  > Trzeźwienie to hasło terapeutyczne, psychologiczne.
                  > Zdrowienie to termin AA- owski!
                  > Przychylam się do drugiego.
                  > Wytrzeźwiałam, mniej więcej w drugiej dobie, od ostatniej porcji alkoholu.
                  > Zdrowieje cały czas, czyniąc siebie osobą psychicznie, emocjonalnie i duchowo s
                  > tabilną.
                  _____________________.
                  ;-)) Ale sie zmowilismy...! ;-))
                  To jest jednosc AA, w chorobie!
                  A...
              • aaugustw Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 08:55
                deoand napisał (do A...):
                > Aleś ty bystry august ..
                > Myślę , że ciekawsza byłaby dyskusja nie nad pojęciem niepijący alkoholiki ale
                > trzeźwiejący alkoholik ale akurat tego nikt nie poruszył .
                __________________________________________.
                Ty zato poruszyles...! (widzisz, jakim bystry...!) ;-)
                Trzezwiec to Ty sobie mozesz w izbie wytrzezwien!
                Trzezwy alkoholik nie trzezwieje, on rozwija sie juz
                duchowo, (moralnie...!).
                A...
                • urszul_a_1980x Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:25
                  Są nadludzie i podludzie.
                  • blaszany_bembenek Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:29
                    A co ze zwykłym ludziem? to może być trzeźwy alkoholik.
                    Rozumiesz na czym polega skalowanie, czegokolwiek.
                    środeczek musi być.
                  • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:33
                    urszul_a_1980x napisała:
                    > Są nadludzie i podludzie.
                    ______________________.
                    W ktorej Ty jestes grupie..?
                    A...
                    • urszul_a_1980x Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:38
                      Nad
                      • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:40
                        urszul_a_1980x napisała:
                        > Nad
                        ___________________.
                        Czym to podpierasz...!?
                        Czym tacy sie cechuja?
                        A...
                        • urszul_a_1980x Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:42
                          Filozofię Nietzschego sobie poczytaj.
                          Lub wuja A....
                          • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:48
                            urszul_a_1980x napisała:
                            > Filozofię Nietzschego sobie poczytaj.
                            > Lub wuja A....
                            _______________________________.
                            Pytalem o ciebie, nie o tych wielkich...!
                            Czyzbys takze w wieku 24 lat byla juz profesorem...!?
                            Czemu podpierasz sie nimi...? - Jestes od nich mniejsza...?
                            A...
                            • urszul_a_1980x Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 09:59
                              Hitler był profesorem, hmm.... To był raczej geniusz. Geniusz zła. Manipulator. Masz taki dar przekonywania ludzi?
                              We współczesnym świecie zmienia sie definicja nad i podludzi. Pewnie każdy ma swoją własną definicje podczłowieka. Podludzie to wszyscy alkoholicy, tak, także ci niepijący, wszyscy narkomani, bezdomni. Można wiele wymieniać. Ale po co? I tak wystarczy, że takich ludzkich pasożytów przybywa, niestety.
                              • blaszany_bembenek Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 10:03
                                Taka wypowiedź natychmiast powinna znaleźć się w koszu.
                                Ciekawa jestem jak długo tu powisi.
                              • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 01.08.11, 10:25
                                urszul_a_1980x napisała:
                                > Hitler był profesorem, hmm.... To był raczej geniusz. Geniusz zła. Manipulator.
                                > Masz taki dar przekonywania ludzi?
                                > We współczesnym świecie zmienia sie definicja nad i podludzi. Pewnie każdy ma s
                                > woją własną definicje podczłowieka. Podludzie to wszyscy alkoholicy, tak, także
                                > ci niepijący, wszyscy narkomani, bezdomni. Można wiele wymieniać. Ale po co? I
                                > tak wystarczy, że takich ludzkich pasożytów przybywa, niestety.
                                ______________________________________________________.
                                A tobie co odbilo tu z tym H... - On nie pil i uczynil wiele zla...!
                                Probujesz go nasladowac i czuc sie "Nad" czyniac zlo ...!?
                                A...
                              • pierzchnia Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 11:59
                                urszul_a_1980x

                                Nieźle masz nasrane, w tym swoim łbie.
                                • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 16:43
                                  pierzchnia napisał (do Urszul_a):
                                  > urszul_a_1980x Nieźle masz nasrane, w tym swoim łbie.
                                  ________________________________________________.
                                  Obawiam sie Pierzchnia, ze ona (DDA..?) mocno zostala
                                  skrzywdzona przez alkoholika...!
                                  A...
                                  • pierzchnia Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 18:27
                                    aaugustw napisał:
                                    > Obawiam sie Pierzchnia, ze ona (DDA..?) mocno zostala
                                    > skrzywdzona przez alkoholika...!

                                    A może przez bezdomnego, murzyna...
                                    Rasa panów - skąd my to znamy...
                                    • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 19:40
                                      pierzchnia napisał (do A...):

                                      > aaugustw napisał:
                                      > > Obawiam sie Pierzchnia, ze ona (DDA..?) mocno zostala
                                      > > skrzywdzona przez alkoholika...!
                                      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      > A może przez bezdomnego, murzyna...
                                      > Rasa panów - skąd my to znamy...
                                      _________________________.
                                      A moze to byl jeden z nich..!?
                                      tinypic.com/r/sf9r2g/7
                                      • pierzchnia Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 20:15
                                        A ja kiedyś byłem w kostnicy /przed laty gdy pracowałem w szpitalu / i nieboszczycy mieli różne kolory.
                                        Zaraz stamtąd zwiałem i jeszcze tego samego dnia pojechałem na ryby.
                                        • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 21:06
                                          pierzchnia napisał:
                                          > A ja kiedyś byłem w kostnicy /przed laty gdy pracowałem w szpitalu / i nieboszc
                                          > zycy mieli różne kolory.
                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Nie wmowisz mi, ze tak zdrowo sie tam trzymali...!
                                          ______________________.
                                          pierzchnia napisał dalej:
                                          > Zaraz stamtąd zwiałem i jeszcze tego samego dnia pojechałem na ryby.
                                          - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                          Pojechales sie umyc... - Miales mydlo...!?
                                          A... ;-)
                                          • pierzchnia Re: Trzeźwiejący alkoholik... 02.08.11, 21:25
                                            Lepiej o tym wszystkim zapomnieć...

                                            PS
                                            Chyba sobie kupię ruski ponton.
                                            • aaugustw Re: Trzeźwiejący alkoholik... 04.08.11, 21:15
                                              pierzchnia napisał:
                                              > Chyba sobie kupię ruski ponton.
                                              ___________________________.
                                              Nadymany...?
                                              A...
                                              Ps. Ciekawe gdybys polozyl sie na wodzie,
                                              czy plywalbys na wierzchu - bez pontona ?
                                              (to mial byc zart...!) ;-)
    • erazm0 Re: Nie ma: ,,niepijący alkoholik''. 06.09.11, 07:40
      Jak zwał tak zwał.Ważne że nie piję i trzeźwieje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka