14.01.12, 08:27
Czy mamy obowiązek mówić wszystko o sobie?
Czy pisanie prac ,nie nakłada na nas takiego obowiązku?
Czy to jest zgodne z prawem nakłaniać kogoś do wyjawiania swoich tajemnic.
Czy w naszym przypadku nie działa ochrona danych? / przecież ktoś może wykorzystać różne informacje/
Obserwuj wątek
    • 7zahir Nic nie musimy tylko możemy.. 14.01.12, 11:42
      mówić terapeucie o problemach dotyczących przyczyny
      i objawów uzależnienia.
      Terapeuta wie jakie zadawac pytania,
      żeby uświadomić nam pijane myslenie
      i to do nas nalezy decyzja czy chcemy się leczyć,
      czyli jak głęboko sięgniemy do zakamarków swojego umysłu,
      żeby oczyścic je z zalegających tam smieci przeszłości.

      Terapeutę - jak każdego lekarza i księdza obowiązuje tajemnica zawodowa.
      • bananarama-live Re: Nic nie musimy tylko możemy.. 14.01.12, 13:03
        Mam na myśli czytanie swoich prac, na grupie. Czy ja mam prawo odmówić czytania swoich prac na grupie? Moze ja nie zycze sobie zeby cały świat wiedział, gdzie ,ile i z kim piłem?
        • 7zahir Re: Nic nie musimy tylko możemy.. 14.01.12, 13:31
          Wydaje mi się, że w podpisywanej przez Ciebie umowie,
          będacej podstawą kontraktu na leczenie
          powinno byc to szczegółowo opisane,
          też obowiazek zachowania tajemnicy przez współuczestników.

          Na mityngu AA też .

          Wydaje mi się jednak, że nic nie musimy
          tylko możemy.
        • elfkabezhaltera Idąc na terapię ... 14.01.12, 14:43
          Idąc na terapię, zgadzamy się na panujące tam zasady.
          Idąc na terapię, chcemy coś osiągnąć..
          Aby inni byli w stanie nam pomóc, musimy powiedzieć co nas dolega.
          Oczywiście, możemy NIE powiedzieć, co znaczy, że kończymy terapię mając coś niedoleczonego/zdiagnozowanego. Efekt? Terapia to czas zmarnowany ew. niedostatecznie wykorzystany. To może nie zajmujmy miejsca komuś, kto chce sobie pomóc? Nie marnujmy czasu innym?

          Co do tajemnic - tia ...
          Generalnie to świat ma głęboko w dupie gdzie, ile i z kim piłeś. Nie przeceniaj własnego znaczenia dla dziejów ani stanu Ludzkości. Taka wiedza jest potrzebna tylko tobie oraz terapuetom i współkursantom aby tobie pomóc w trzeźwieniu.

    • aaugustw Re: Terapia 14.01.12, 14:25
      bananarama-live napisał:
      > Czy mamy obowiązek mówić wszystko o sobie?
      > Czy pisanie prac ,nie nakłada na nas takiego obowiązku?
      > Czy to jest zgodne z prawem nakłaniać kogoś do wyjawiania swoich tajemnic.
      > Czy w naszym przypadku nie działa ochrona danych? / przecież ktoś może wykorzys
      > tać różne informacje/
      _____________________________________________.
      Ad 1, 2. Nasza choroba jest tak glebika, jak glebokie sa nasze tajemnice...!
      Poszedles tam na wczasy, czy po to, aby sie uzdrowic...!?
      Ad 3, 4. My wszyscy jestesmy wolnymi ludzmi, wiec ty takze mozesz stamtad
      uciec i pic (cpac) dalej...!
      A...
      • deoand Re: Terapia 14.01.12, 15:42
        To ile piłes i z kim to male piwo -na terapii są same pijaki i jak ktos wiecej wypił to powód do dumy raczej i swoista licytacja pijacka i wszystko ok ale lepiej nie chwal sie ile razy zdradziłes żone jesli z nia jeszcze mieszkasz i ona o tym nic nie wie .

        Pijak czy jak wolisz alkoholik terapeutyzowany to jak wiesz najlepsza i najszlachetniejsza jednostka dopóki nie pije ale jak wypije to wychodzi z niego zwykła św... i tajemnica danych osobowych moze przestać obowiazywać !
        • bananarama-live Re: Terapia 14.01.12, 16:01
          Nie chodzi o to z kim i ile piłem, tylko o fakt zmuszania mnie do czegoś.
          Czy ja nie mam prawa odmówić?
          Poza tym niczego nie podpisywałem, a leczę się dobrowolnie.
          • deoand Re: Terapia 14.01.12, 16:20
            Przecież podpisujesz kontrakt terapeutyczny a tam powinno byc wyszczególnione do czego sie zobowiazujesz i co ci wolno a co nie i co wzamian możesz otrzymac . Jesli jest to terapia grupowa to pisanie prac zadanych przez terapeute które ditycza twego zycia i czytanie ich na grupie jest podstawa terapii ... Nie chcesz pisać i mówic o sobie to nie podpisujesz kontraktu i sobie idziesz i tyle ... Jesli nie ma kontraktu to zadna terapia ... Co ty myslisz , ze terapeuci i instruktorzy terapii czyli trzexwe pijaki to cudotwórcy i spojrza na ciebie i od razu przestaniesz pic .. chyba sobie jaja robisz albo jestes tak nieswiadomy .. Nawet august tego nie potrafii a co dopiero zwykły terapeuta alkoholiczek albo magisterek nawet nie alkoholiczek a najczesciej młoda dziewczynka po STU .
            • bananarama-live Re: Terapia 14.01.12, 16:28
              O kontrakcie, mówi się tylko, ale niczego nie podpisywałem.
              Nie mówmy o tym co zrozumiaŁem ,a czego nie. Czy bede zdrowszy, czy nie.
              Pytam
              CZY MAM PRAWO ODMÓWIĆ PISANIA PRACY ?
              • deoand Re: Terapia 14.01.12, 16:33
                A to jest terapia grupowa czy indywidualna ?

                Jesli jest to terapia w osrodku zamknietym to masz prawo odmowic pisania prac a oni maja prawo wypisac ciebie z osrodka i tyle a jesli jest to osrodek do d... to mozesz wszystko robic nawet i pic !
                • bananarama-live Czytaj co napisałem bt 14.01.12, 16:37
                • bananarama-live Re: Terapia 14.01.12, 18:13
                  A Ty dalej bądź "potulnym baranem" Powodzenia !
                  • aaugustw Re: Terapia 14.01.12, 19:50
                    bananarama-live napisał:
                    > A Ty dalej bądź "potulnym baranem" Powodzenia !
                    ___________________________________________.
                    Widze bananie, ze zaprogramowales sie na picie...!
                    A...
          • elfkabezhaltera Masz prawo 14.01.12, 16:47
            Masz prawo odmówić. Aczkolwiek przypuszczam, że wówczas ośrodek ma prawo ciebie nie leczyć.
            • elfkabezhaltera A najlepiej ... 14.01.12, 16:50
              A najlepiej to ty się ich spytaj - "czy na tej terapii mogę nie pisać prac" - a nie nas.
              • bananarama-live Re: A najlepiej ... 14.01.12, 17:33
                Na swojej pytałem. Nie piszesz - wypierda.....j
                Czyli alkoholik nie ma żadnych praw?
                Chce się leczyć, uczestniczyć w zajęciach grupowych, a tu won.
                • deoand Re: A najlepiej ... 14.01.12, 17:47
                  No to ci napisałem przecie ... nie piszesz won - sam to potwierdzasz ... Możesz iśc na terapie prywatna za 8 tys pln to pewno pozwolą ci nic nie pisac - powodzenia !
                  • wiesj23 Re: A najlepiej ... 14.01.12, 18:01
                    a za kolejne 8 tysia napiszą za Ciebie.
                    Jak chcesz ja to zrobię za 4.
                • elfkabezhaltera Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 18:02
                  bananarama-live napisał:

                  > Na swojej pytałem. Nie piszesz - wypierda.....j
                  > Czyli alkoholik nie ma żadnych praw?
                  > Chce się leczyć, uczestniczyć w zajęciach grupowych, a tu won.
                  Wyczuwam u ciebie brak gotowości do terapii. Odbieram twoje wypowiedzi jako wskazujące na brak pokory - "będę się leczyć, ale wyłącznie na moich warunkach!"
                  • bananarama-live Re: Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 18:11
                    Przeszedłem 2/3 terapii :-)
                    Drażni mnie brak możliwości decydowania o czymkolwiek .
                    • elfkabezhaltera Re: Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 18:28
                      bananarama-live napisał:

                      > Przeszedłem 2/3 terapii :-)
                      Brawo!
                      > Drażni mnie brak możliwości decydowania o czymkolwiek .

                      Tyle lat decydowałeś - i wylądowałeś na terapii, gdzie nie możesz o niczym decydować.
                      Może to jakaś wskazówka?
                      • bananarama-live O! To mi sie podoba. bt 14.01.12, 21:45
                        • aaugustw Re: O! To mi sie podoba. bt 14.01.12, 22:00
                          banan napisal:
                          O! To mi sie podoba.
                          _________________.
                          Kogo to oobchodzi...!?
                          A...
                          • bananarama-live Re: O! To mi sie podoba. bt 14.01.12, 22:08
                            Hał hał
                            • aaugustw Re: O! To mi sie podoba. bt 14.01.12, 22:12
                              bananarama-live napisał:
                              > Hał hał
                              ____________________________.
                              Zlosc pieknosci szkodzi bananie...!
                              (spytaj Sabinki... - Ona ci powie..!)
                              A...
                          • bananarama-live Ps 14.01.12, 22:12
                            Mówimy tylko za siebie. Nie uczyli tego?
                    • yoytek Re: Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 18:29
                      A może Ty jesteś chory na upór? Słyszałem, że bywają takie przypadki, które chcą umrzeć. W takich razach należy skorzystać z prawa do samostanowienia jednostki i nie przeszkadzać mu.
                  • pierzchnia Re: Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 18:12
                    On może nie, ale August tak...
                    www.youtube.com/watch?v=mOgFS6AYoVc
                    • deoand Re: Może nie jesteś gotów? 14.01.12, 20:36
                      Oooo bahama !!

                      Widze , ze moja koronna maxyma - Cudów nie ma -Wars wita was - Detoks czeka na Was czyli na ciebie ma 99 % aby sie sprawdzić ... Cudów nie ma !!

                      Jeżeli po prawie całej terapii zastanawiasz sie kto tu madrzejszy Ty czy terapeuci i czy słusznie zmuszaja ciebie do pracy nad soba to odpuśc sobie - nic z tego nie bedzie .

                      Moze nastepnym razem dojrzejesz do terapii i cos z tego bedzie - moze a jak nie to perspektywa losu meza kajdy z wątku ponizej jest dla ciebie coraz realniejsza - trudno twoja wola .
                      Inna sprawa , że nie kazdy musi ukonczyc terapie a moze przecie tu ukłon w strone augusta chodzic na mitingii AA a moze to droga dla ciebie ... Na dwójce leci powtarzany dokument Bławuta -Ja alkoholik i niestety Michał jeden z głownych bohaterów filmu -taki wlasnie alkoholowy filozof co to przedkładal wolnosc ponad obowiazek juz dawno nie żyje .. Twoja wola !!
                      • wiesj23 Re: Może nie jesteś gotów? 15.01.12, 11:37
                        no i jak z tymi pracami.
                        Oferuję takie ,że dylematy egzystencjalne Goethe'go to czy zjeść rano bułkę z masłem czy z salcesonem.
                      • e4ska Re: Może nie jesteś gotów? 16.01.12, 23:59
                        dokument Bławuta -Ja alkoholik i niestety Michał jeden z głownych
                        > bohaterów filmu -taki wlasnie alkoholowy filozof co to przedkładal wolnosc pona
                        > d obowiazek juz dawno nie żyje ..


                        Nie oglądałam i nie mam zamiaru, bo nudzą mnie tego typu produkcje. Jednak ze słyszenia: Czy bohater filmu nie był podany detoksykacji? Czy nie pomagali mu szlachetni terapeuci? Koledzy z AA?

                        Był leczony czy nie?

                        • deoand Re: Może nie jesteś gotów? 17.01.12, 00:13
                          Eska obejrzyj dokument to się dowiesz -dla ułatwienia powiem , ze ów Michał mniej więcej tak bajdurzył jak i Ty
                          • e4ska Re: Może nie jesteś gotów? 17.01.12, 00:42
                            A na co mnie oglądać jakieś rupiecie? Sztukę filmową znam i cenię, dlatego nie tracę czasu na tego typu produkcje - w dodatku o pijaku. Nawet kiedyś zaczęłam oglądać wydobyty z czeluści dokument sławetny, ale tak źle zrobiony, rozmazany, że ledwo dobrnęłam do fragmentu, kiedy jakieś podejrzane typy klepały długie nudne głupoty. Nie wiem, co za jedne, bo w międzyczasie robiłam kawę (z kofeiną) - z ekspresu. Może aowce? A może sąsiady? Nie wiem, czy to ten film, czy jaki inny, ale powtórki telewizyjne gorsze niż Kewin w święta. Co to, pijaków zabrakło, że w kółko dają tego samego grzmota?

                            Niech ogląda, kto głupi, ale ja wolę całkiem inne dokumenty;-)

                            ów Michał mniej więcej tak bajdurzył jak i Ty

                            No i on poniósł konsekwencje nałogu, a ja - żadnych. I nie wierzę, żeby jakaś pijaczyna była równie bystra oraz inteligentna jak Eska. Że o innych zaletach Eski nie wspomnę.
                            ;-)))
                            • pierzchnia Re: Może nie jesteś gotów? 17.01.12, 07:01
                              Ja alkoholik to byłby całkiem niezły western - dwóch łowców głów przybywa do miasteczka by pochwycić Michała, który miał się stawić przed Sędzią Trzeźwości i nie dopełnił swego obowiązku...
                              Rzecz polega jednak na tym, że w tym "westernie" gdy aktor umiera to umiera naprawdę.
                              • e4ska Re: Może nie jesteś gotów? 17.01.12, 10:01
                                Chyba pomyliłam filmiki - nie widziałam skrawka filmów Blawuta i nie zamierzam oglądać. Siano telewizyjne... z czego oni to finansują?

                                Ale ciekawi mnie, czy bohater miał do czynienia z machiną terapeutyczną, czy poległ samodzielnie z własną flaszką w dłoni?

                                Pierzchnia, oglądałeś? Leczono go czy nie leczono?
                                • pierzchnia Re: Może nie jesteś gotów? 17.01.12, 14:57
                                  www.youtube.com/watch?v=RoQWu5AfzCY&feature=related
                                  Kiedy się kreci film o alkoholizmie i podczas jego realizacji umiera jeden z głównych bohaterów to odchodzi człowiekowi chęć do robienia żartów.
                                  Ja, oglądając ten film, odnosiłem wrażenie, że Michał wciąż balansował - jakby za chwilę miał się roześmiać.
                                  Niby chciał się leczyć, ale po swojemu robił sobie jaja.
    • e4ska Re: Terapia 15.01.12, 23:36
      Ban-ve! Po prostu zadałeś pytanie fajne, ale głupie.

      Istota terapii polega na gadaniu i pisaniu na zadany temat. Jakbyś zapytał: Czy chodząc do szkoły, muszę się uczyć? No musisz, bo na tym polega szkolna edukacja.

      Terapia nie jest jest niczym innym , a tylko szkółką dla pijaków (żadne leczenie - pomyśl!). I w tej szkółce pijaki się uczą za pomoca gadania i pisania na zadane tematy - a że nie każdemu nauka pasuje...

      Ja terapii nie podjęłam, skończyło się na paru wstępnych spotkaniach, podczas których posłuchałam wesołego ględzenia. Mimo że alkoholizm to "choroba podstępna i postępująca, a nieleczona prowadzi do śmierci" ze śmietnikiem po drodze - ani nie zajmuję się śmieciami, ani nie umarłam. Terapeuta kłamał więc. Obrzydliwie.

      Wielu pijaków przerywa kurację terapeutyczną i żyje bez większych zmartwień. Świadczą o tym przeprowadzane badania.

      Zgadzam się, że "obowiązek mówienia wszystkiego o sobie" jest... WSTRĘTNY. Może dlatego pijaki są wstrętne w oczach społeczeństwa, tak, społeczeństwa... Nieważne, że po terapii. (Zobacz choćby wpisy Sabiny. Na tym forum).
      • pierzchnia Re: Terapia 16.01.12, 00:34
        Ja się nie obnażam bo we mnie niczego nie ma - już nawet na ryby nie chodzę.
        Do re mi fa so la si do
        • bananarama-live Re: Terapia 16.01.12, 06:23
          do re mi -
          • pierzchnia Re: Terapia 16.01.12, 06:54
            Są tacy ludzie, którym pięciolinia kojarzy się z kotletem, a filharmonia z barem szybkiej obsługi.
      • bananarama-live W ... 16.01.12, 06:22
        końcu, ktoś przemówił normalnym głosem :]

        Kontrakt? Nic nie podpisywałem. Nie mam kopii? Co to za kontrakt? Może to kontrakt na lipę, dla naszego dobra? :-)
    • boja55 Re: Terapia 16.01.12, 23:29
      Bananarama masz prawo do wszystkiego co uważasz za stosowne , bo to jest Twoje życie. Jak piszesz za Tobą już 2\3 terapii , więc wytrzymasz.
      A tak na marginesie , jeśli tak jak napisałeś dobrowolnie poszedłeś na terapię to była Ci ona do czegoś potrzebna.
      • e4ska Re: Terapia 16.01.12, 23:55
        Terapie zabijają resztki honoru, wstydu, intymnych odczuć, indywidualizmu... Potem... Cóż się dziwić: wychodzi gość z terapii, wraca do picia i poniewiera się w psich odchodach. A wcześniej to się chociaż wstydził... domu pilnował, nie załatwiał potrzeb fizjologicznych po bramach i zaułkach. Wstyd to jednak bardzo ważny element godziwości - i życia społecznego.

        Może w tym trzeba szukać przyczyn tak rozpaczliwej nieskuteczności terapii? Pogarszania się stanu pijaka. Pogłębiania nałogu aż po śmierć.

        Niedawno dowiedziałam się o śmierci wielokrotnie terapeutyzowanej kobieciny. Z mojej okolicy. Zapiła się.
      • bananarama-live Re: Terapia 17.01.12, 01:32
        Spoko. Wytrzymam na pewno, bo biegam na terapię ochoczo. W ku...wia mnie jednak,takie narzucanie mi czegoś.
        Chociaż, zastanawiam się, czy nie przeginam z tym trzeźwieniem. Czy nie za dużo wale sobie wszelkich informacji do głowy. Moje życie staje się jedna wielką terapią. Co później, czy bez niej będę potrafił żyć? Czy ja nie popadam w jakąś obsesję? Nie wiem.
        Zyję normalnie, pracuję,chlać mi się nie chce,tylko to ciśnienie. Ktoś mnie zmusza do wyjawiania swoich tajemnic.
        Wiem ,ze to część terapii, ale co w przypadku, gdy ktoś mnie nagra itd - to hipoteza ,ale taka opcja istnieje.
        Powiecie wymyślam. Tak wymyślam, ale mam takie prawo. O!

        Owszem, terapia była mi potrzebna, żeby nauczyć się rozpoznawać głody, panować nad nimi, pracować nad złością i wiele innych. To wszystko udaje mi się,bez czytania kogo oszukałem, z kim spałem,czym rzygałem, czy się zlałem ;-]
        • yoytek Re: Terapia 17.01.12, 10:30
          A nie chcesz na spotkania indywidualne pójść? Ja sobie rok temu pochodziłem na kilka sesji z moją dawną terapeutką, a rozmawialiśmy o sprawach naprawdę intymnych.
          W grę wchodzi też sponsor, ale w polskich warunkach trzeba trochę pochodzić na mitingi (zresztą nie wiem jaki region)
          • bananarama-live Re: Terapia 17.01.12, 15:34
            Chodzę na mitingi, mam indywidualną.
            Mój jedyny problem, to brak możliwości podejmowania decyzji tz chcę lub nie czytać na głos o swoich sprawach.
            Nawet oskarżony ma prawo do milczenia, a ja nie.
            • yoytek Re: Terapia 17.01.12, 15:50
              JEDYNY?!!!!!
              • bananarama-live Re: Terapia 17.01.12, 16:05
                Jedyny, o którym tutaj napisałem i chciałbym odpowiedzi.
        • elfkabezhaltera Re: Terapia 17.01.12, 11:21

          > Owszem, terapia była mi potrzebna, żeby nauczyć się rozpoznawać głody, panować
          > nad nimi, pracować nad złością i wiele innych. To wszystko udaje mi się, bez
          > czytania kogo oszukałem, z kim spałem,czym rzygałem, czy się zlałem ;-]

          Czytanie na głos mi pomagało mi na uzmysłowienie sobie, że że to "JA" zrobiłem, a nie "CZŁOWIEK". To tak jakoś bardziej do mnie przemawiało, bardziej bolało, pomagało mi w "uwierzeniu" że to ja robiłem, kim ja jestem.
          Co więcej, informacje zwrotne też mi pomagały. Wyłapywano kłamstwa, eufemizmy, przemilczania ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka