Dodaj do ulubionych

Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje .

18.03.12, 16:43
Mitingowanie w Ziemii Świętej jest oczywiście bezpośredni skierowane i czeka na augusta , który tam teraz pojechał .Ziemia Święta to miejsce , które powinno być Mekka każdego aowca jako , że tam jest najwieksze nagromadzenie Sił Większych trzech monoteistycznych religii . Nie ma innego miejsca gdzie masz większe nasilenie najważniejszej rzeczy dla aowca czyli siły większej . Ciekawe jakie będą wrażenia augusta , który tam teraz jest bo pozostali aowcy jakos zadawalaja się siłą większą swojego przydomowego ogródka grupowego co jest tylko pyłkiem prawdziwej Siły Większej .

czekam na twój powrót auguście .
Obserwuj wątek
    • e4ska Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 18.03.12, 17:40
      Wolałbyś: z tarczą albo na tarczy?
      • deoand Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 18.03.12, 18:35
        Zawsze lepiej z tarczą niż na tarczy a refleksje aowca mogą być naprawdę ciekawe jako że siła ducha i wiary jest podstawą całego ruchu AA wszystko jedno czy polskiego czy niemieckiego czy izraelskiego .
        • e4ska Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 18.03.12, 19:05
          Istotne jest, aby nie mityngować w miejscach wybitnie nieaowskich, takich jak Kana Galilejska. I żeby nie za pobożnie podchodzić do pamiątkowych ceremonii, gdyż nie zawsze przestrzegano zasad św. Abstynencji... I w ogóle pomijać wszelkie skojarzenia z przypowieścią o gospodarzu winnicy... Jak też darować sobie "piersi twoje niby winne grona".

          Ziemia św. (dla mnie żadna ona święta) jest w ogóle niebezpieczna dla aowca mitygującego, bo z racji klimatu człowieka tam suszy... a co dopiero pijaka.

          August wykazuje się wysoką mądrością, gdyż w obecnej porze najlepiej udawać się śladami (nie pomylić: "w ślady"), jako że wiosna w Izraelu jest łagodna, miła, dżdże schodzą z niebios i da się wytrzymać. Znaczy: mityngować duchowo, bez uszczerbku dla abstynenckiej sławy.

          • lu_krecja Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 18.03.12, 19:19
            Eska-super...hehehe
    • bananarama-live RE 18.03.12, 19:19
      www.youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4
    • bananarama-live Re: 20.03.12, 01:11
      Może pomylił. Wziął różowe i fruuuuu.
    • wiesj23 Re: Zapomniałem... 23.03.12, 05:37
      pierzchnia jak mnie chcieli głodem wziąć/nie robiłem po ich myśli/ to ugotowałem po garze fasolki,gulaszowej i kapuchy.monotonne ale zawsze miałem na ciepło.
      wytrwałem jak Legnica przed Tatarami
    • wolfbreslau Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 23.03.12, 11:50
      od lat w jerozolimie znane jest zjawisko "syndromu jerozolimskiego".opisano je nawet w fachowej literaturze psychiatrycznej.objawia sie to urojeniami na temat wlasnej jakoby proroczej istoty i objawieniami niczym u Jeremiasza, czy innego Melchiora Apostaty. a jak pamietam AAgust boska nature ma od dawna i proroctwa tudziez objawienia to u niego kasza z mlekiem...no i tym milym akcentem witam sie chwilowo ponownie. allleluja czy jak to tam niedlugo w katolickich domach bedzie. hey
      • deoand Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 23.03.12, 12:53
        wolf to już urodziłes po 9 -cio miesięcznej nieobecności jak sam pisałeś .???
        August to nie wiadomo do któregoBoga zacznie się modlic po pobycie w Jerozolimie bo niby Bóg jest jeden ale jednak nie jeden tak jak żona niby każda taka sama ale ta druga jakby lepsza .
        • wolfbreslau Re: Mitingowanie w Ziemii Świętej - refleksje . 23.03.12, 13:43
          dla mnie nie jest istotne do kogo sie kto modli, ale po co, o co i dlaczego.a z zonami to wiem jedno, o jedna zone to za wiele, o kilka zon to i tak za malo. dlatego stanowisko żony mam do tej pory jako wakat i mi z tym git. wilczeta zdrowe.
          i to na tyle.
    • aaugustw O Deo... 25.03.12, 22:42
      deoand napisał:
      > Mitingowanie w Ziemii Świętej jest oczywiście bezpośredni skierowane i czeka na
      > augusta , który tam teraz pojechał .Ziemia Święta to miejsce , które powinno b
      > yć Mekka każdego aowca jako , że tam jest najwieksze nagromadzenie Sił Większych trzech monoteistycznych religii . Nie ma innego miejsca gdzie masz większe na
      > silenie najważniejszej rzeczy dla aowca czyli siły większej . Ciekawe jakie będ
      > ą wrażenia augusta , który tam teraz jest bo pozostali aowcy jakos zadawalaja s
      > ię siłą większą swojego przydomowego ogródka grupowego co jest tylko pyłkiem pr
      > awdziwej Siły Większej .
      >
      > czekam na twój powrót auguście .
      __________________________________.
      Jestem, Deo... - Wrocilem caly i zdrow...! (a nawet zdrowszy na ciele i umysle...!) ;-)
      Ale do rzeczy:
      To o czym Ty piszesz to "tylko" trzy religie (+ pare mniejszych religii) - na kupie...!
      Natomiast najwieksze nagromadzenie Sily Wyzszej, o ktorym wspominasz, nie jest
      tam - na tej kupie, jak twierdzisz lecz we mnie, jak i w kazdym czlowieku, w jednym
      wiecej, w drugim mniej... - Przy czym ilosc nie decyduje o sile wiary...!
      Pojechalem tam gdyz jestem ciekawym katolikiem, a poza tym chcialem jeszcze bardziej
      wzmocnic moja religie, (nie sile wyzsza) ktora to religie bedac jeszcze pijanym na trzezwo probowalem sie kiedys wyrzec...! :-(
      Pielgrzymka ta; "Sladami Jezusa" podbudowala mnie i dala kolejna dawke sily i energii
      na drodze mojego rozwoju duchowego...! (czyt. trzezwosci).
      To robi wrazenie, np. kiedy widzisz schody majace ponad 2000 lat, ktore prowadza
      na gore oliwna, na ktorej zostal Jezus zdradzony, (udowodnione w 100%
      przez trzy zrodla; archeologiczne, kroniki rzymskie i Biblie...!).
      To byl prawdziwy maraton; Tel Aviv, Haifa z gora Karmel i kosciolem Stella Maris.
      Przyjazd do hotelu arabskiego w Nazarecie (3 noce), w ktorym dwa razy zgaslo swiatlo
      podczas kolacji na czas ok. 20 min. a woda ktora pilismy przy stole pochodzila prosto
      z kranu... - Jedzenie bylo dobre...
      Potem byl Nazareth, miejsce zamieszkania Jezusa, Gora Tabor (nb. ciekawe takze
      wydarzenie historyczne z czasow Napoleona...!). Potem Kafarnaum (wioska i dom
      Piotra). W Kafarnaum Jezus "skaperowal" wiekszosc swoich uczniow. Przejazdzka
      lodzia po jeziorze Galilejskim. Wzgorza Golan...
      Przejazd dolina Jordanu do Jerycho, (najstarsze miasto swiata). Gora kuszenia,
      Sykomora, Morze Martwe (kapalem sie dlugo). Przyjazd do Jerozolimy. Potem bylo
      Betlejem, miejsce narodzenia Jezusa i zwiedzenie tejze Bazyliki. Pole Pasterzy, Grob
      Lazarza. Stare Miasto (ormianska czesc) - Wieczernik. Grob Krola Davida. Koscioly .
      Sciana Placzu. Meczet El Aqca...
      Gora Oliwna, Groty, Bazyliki, Droga Krzyzowa ulicami starej Jerozolimy. Bazar arabski...
      Ain Karem, muzeum Holocaustu. Jerozolima nowe miasto. Knset- Parlament Izraelski.
      Menora, wizyta w szlifierni diamentow...
      Abu Ghosh i Latrun, Jaffa i odlot z Tel Avivu...
      Wrazenia: Kontrola na lotnisku przesadzona, a przy tym malo skuteczna, (proboszcz,
      np. przeszedl z butelka pelna wody). Miejsca turystyczne (jak zreszta i w innych, tzw.
      "cywilizowanych" miejscach) ida na zywiol aby ograbic turyste... - Za wode z kranu 3 $,
      przy czym butelki dobrze spreparowane, jak nowe. Dzielnice arabskie brudne... - Domy zakratowane...
      Miales racje Deo, ze nie jestesmy za bardzo kochani przez tamtejsza ludnosc... - Dwie
      normalne dziewczyny polskojezyczne (nie bylem przy tym) zostaly wyproszone ze sklepu
      przez Arabow...(!?). Na mnie miejsca te (poza miejscami sakralnymi) wywolywaly czujnosc i podejrzenia... - Nie czulem sie tam pewny...!
      Po pierwszym dniu pobytu powiedzialem sobie; nigdy wiecej... - W ostatnim dniu pobytu;
      moze kiedys znowu odwiedze te miejsca...(!?).
      Spotkalem ludzi z naszej wycieczki, ktorzy pojechali tam juz szosty raz...!
      W miejscu tym jest jakas Sila i Moc przyciagania...
      Podsumowujac:
      Jako panstwo Izrael jest bardzo malo znaczacy pod katem politycznym... -
      Jego sila i moc znajduje sie w jego religii...!
      A...
      Ps. W pierwszym juz dniu naszego wieczorku zapoznawczego polalo sie juz wino...
      Nie mialem najmniejszego problemu przyznac sie wsrod obcych mi 50- ludzi do
      mojej choroby alkoholowej, a po niej przedstawianie sie nabralo (o dziwo...!)
      charakter spotkan mityngowych, na ktorych kazdy zaczal odwaznie opowiadac
      o sobie, gdyz wczesniejsze wypowiedzi przypominaly jajczenie na okraglo, np;
      "czlowiek jest taki, ze...", "On, ona mowil(a), ze... itp...
      Pare osob takze opowiedzialo o swoich problemach alkoholowych w rodzinie...
      Otrzymalem pare komplementow za odwage, co i cieszy Deo...! ;-)
    • aaugustw Re: O Deo... 26.03.12, 11:35
      pierzchnia napisał (do A...):
      > A więc wróciłeś...
      > www.youtube.com/watch?v=KoLMLFz2Hg8&feature=related
      _____________________________________.
      Wrocilem Bogu dzieki (nie mylic z Deo...!) ;-)
      Ale linka nie potrafie u siebie otworzyc...! :-(
      Pozdrowki: A...
      • deoand Re: O Deo... 27.03.12, 00:30
        No cieszę sie , ze twoje wrażenia sa pozytywne - ja trochę jednak byłem rozczarowany bo nasz kościół czyli Kościół Rzymski , do którego jestem przyzwyczajony nie ma na terenie Ziemii Świętej za dużo do powiedzenia . Ale to tylko subiektywne odczucie -warto zobaczyc i samemu wyrobić sobie zdanie na temat losów świata i religii .
        • aaugustw Re: O Deo... 27.03.12, 09:00
          deoand napisał:
          > No cieszę sie , ze twoje wrażenia sa pozytywne - ja trochę jednak byłem rozczar
          > owany bo nasz kościół czyli Kościół Rzymski , do którego jestem przyzwyczajony
          > nie ma na terenie Ziemii Świętej za dużo do powiedzenia . Ale to tylko subiekty
          > wne odczucie -warto zobaczyc i samemu wyrobić sobie zdanie na temat losów świat
          > a i religii .
          ______________________________________________________________________.
          Jezeli o to Tobie chodzilo, to masz racje... - I nie jest to wcale subiektywne odczucie...
          Dla mnie wogole - na tym tam "Swietym Miejscu" - jest swego rodzaju pomieszanie z
          poplataniem dwoch Bogow: Boga Mamony z tym religijnym.
          Ci (np.) ortodoksyjni Zydzi, kiwajacy sie pod Sciana oplacani sa przez panstwo i zyja
          z zasilkow dla "bezrobotnych" i poruszaja sie autami po drogach wybudowanych im
          za darmo przez Niemcow... (pomijam tu pomoc z Ameryki w $ ... - Sumy wymienionej
          przez przewodnika juz nie pamietam, ale wiem ze wydawala mi sie ona olbrzymia...).
          Kosciol r-k jest tam tolerowany tylko ze wzgledu na ich "bogate" pielgrzymki...
          A...
          • wolfbreslau Re: O Deo... 28.03.12, 12:41
            nie wiem doprawdy skad u niektorych rzekomych katolików taki żal , że Koptowie i Prawosławni wiecej znacza w Jerozolimie niźli rzymska filia Kurii....w końcu dawno temu syn Boże sie objawił wszem i wobec: celnikowi, dziwce, trupowi zatęchłemu, rzymskiemu prokuratorowi Judei ,,,itd etc. kto chciał uznał w nim Boga, kto chciał kazał go ukrzyżowac jak złodzieja. dla mnie Jerozolima to miasto dziwne, fascynujące, jak tygiel czarnoksiężnika....a dyrdymały o zwierzchnictwie i tradycji zobowiązującej do tego lub owego to poprostu humbug,dybuk,cepelia i las vegas deo gratias :-)))
            Bóg sie tam objawił jako demon, szymon,mahomet,jezus,adonai..kazdemu wedle jego rozumu i serca.
            ile serca -tyle znaczenia w Jerozolimie
            • aaugustw Re: O Deo... 28.03.12, 14:07
              wolfbreslau napisał:
              > nie wiem doprawdy skad u niektorych rzekomych katolików taki żal , że Koptowie
              > i Prawosławni wiecej znacza w Jerozolimie niźli rzymska filia Kurii....w końcu
              > dawno temu syn Boże sie objawił wszem i wobec: celnikowi, dziwce, trupowi zatę
              > chłemu, rzymskiemu prokuratorowi Judei ,,,itd etc. kto chciał uznał w nim Boga
              > , kto chciał kazał go ukrzyżowac jak złodzieja. dla mnie Jerozolima to miasto
              > dziwne, fascynujące, jak tygiel czarnoksiężnika....a dyrdymały o zwierzchnictw
              > ie i tradycji zobowiązującej do tego lub owego to poprostu humbug,dybuk,cepelia
              > i las vegas deo gratias :-)))
              > Bóg sie tam objawił jako demon, szymon,mahomet,jezus,adonai..kazdemu wedle jego
              > rozumu i serca.
              > ile serca -tyle znaczenia w Jerozolimie
              ______________________________________.
              I ty wszystko to piszesz w "Uzaleznieniach"...!?
              A...
              • wolfbreslau Re: O Deo... 28.03.12, 15:35
                cytata : z uzaleznien :
                "...To o czym Ty piszesz to "tylko" trzy religie (+ pare mniejszych religii) - na kupie...!
                Natomiast najwieksze nagromadzenie Sily Wyzszej, o ktorym wspominasz, nie jest
                tam - na tej kupie, jak twierdzisz lecz we mnie, jak i w kazdym czlowieku, w jednym
                wiecej, w drugim mniej... - Przy czym ilosc nie decyduje o sile wiary...!
                Pojechalem tam gdyz jestem ciekawym katolikiem, a poza tym chcialem jeszcze bardziej
                wzmocnic moja religie, (nie sile wyzsza) ktora to religie bedac jeszcze pijanym na trzezwo probowalem sie kiedys wyrzec...! :-(
                Pielgrzymka ta; "Sladami Jezusa" podbudowala mnie i dala kolejna dawke sily i energii
                na drodze mojego rozwoju duchowego...! (czyt. trzezwosci).
                To robi wrazenie, np. kiedy widzisz schody majace ponad 2000 lat, ktore prowadza
                na gore oliwna, na ktorej zostal Jezus zdradzony, (udowodnione w 100%
                przez trzy zrodla; archeologiczne, kroniki rzymskie i Biblie...!).
                To byl prawdziwy maraton; Tel Aviv, Haifa z gora Karmel i kosciolem Stella Maris.
                Przyjazd do hotelu arabskiego w Nazarecie (3 noce), w ktorym dwa razy zgaslo swiatlo
                podczas kolacji na czas ok. 20 min. a woda ktora pilismy przy stole pochodzila prosto
                z kranu... - Jedzenie bylo dobre...
                Potem byl Nazareth, miejsce zamieszkania Jezusa, Gora Tabor (nb. ciekawe takze
                wydarzenie historyczne z czasow Napoleona...!). Potem Kafarnaum (wioska i dom
                Piotra). W Kafarnaum Jezus "skaperowal" wiekszosc swoich uczniow. Przejazdzka
                lodzia po jeziorze Galilejskim. Wzgorza Golan...
                Przejazd dolina Jordanu do Jerycho, (najstarsze miasto swiata). Gora kuszenia,
                Sykomora, Morze Martwe (kapalem sie dlugo). Przyjazd do Jerozolimy. Potem bylo
                Betlejem, miejsce narodzenia Jezusa i zwiedzenie tejze Bazyliki. Pole Pasterzy, Grob
                Lazarza. Stare Miasto (ormianska czesc) - Wieczernik. Grob Krola Davida. Koscioly .
                Sciana Placzu. Meczet El Aqca...
                Gora Oliwna, Groty, Bazyliki, Droga Krzyzowa ulicami starej Jerozolimy. Bazar arabski...
                Ain Karem, muzeum Holocaustu. Jerozolima nowe miasto. Knset- Parlament Izraelski.
                Menora, wizyta w szlifierni diamentow...
                Abu Ghosh i Latrun, Jaffa i odlot z Tel Avivu...
                Wrazenia: Kontrola na lotnisku przesadzona, a przy tym malo skuteczna, (proboszcz,
                np. przeszedl z butelka pelna wody). Miejsca turystyczne (jak zreszta i w innych, tzw.
                "cywilizowanych" miejscach) ida na zywiol aby ograbic turyste... - Za wode z kranu 3 $,
                przy czym butelki dobrze spreparowane, jak nowe. Dzielnice arabskie brudne... - Domy zakratowane...
                Miales racje Deo, ze nie jestesmy za bardzo kochani przez tamtejsza ludnosc... - Dwie
                normalne dziewczyny polskojezyczne (nie bylem przy tym) zostaly wyproszone ze sklepu
                przez Arabow...(!?). Na mnie miejsca te (poza miejscami sakralnymi) wywolywaly czujnosc i podejrzenia... - Nie czulem sie tam pewny...!
                Po pierwszym dniu pobytu powiedzialem sobie; nigdy wiecej... - W ostatnim dniu pobytu;
                moze kiedys znowu odwiedze te miejsca...(!?).
                Spotkalem ludzi z naszej wycieczki, ktorzy pojechali tam juz szosty raz...!
                W miejscu tym jest jakas Sila i Moc przyciagania...
                Podsumowujac:
                Jako panstwo Izrael jest bardzo malo znaczacy pod katem politycznym... -
                Jego sila i moc znajduje sie w jego religii...! " ---koniec cytata Guciu

                a do tego jakies bajdurzenia o scianie placzu, zasilku dla bezrobotnych chasydów ;-)
                itp itd.....czyli uzaleznienie mocium panie maxymalne: od netu, od snucia gawędek i uzaleznienie od czytania tresci bez jej rozumienia.
                czyli beznadziejny przypadek netowego trola i idioty jednoczesnie

                papa kiciuGuciu
                • aaugustw Re: O Deo... 28.03.12, 18:40
                  napisał wkurzony wolfik o A... :
                  ---koniec cytata Guciu
                  > a do tego jakies bajdurzenia o scianie placzu, zasilku dla bezrobotnych ch
                  > asydów ;-)
                  > itp itd.....czyli uzaleznienie mocium panie maxymalne: od netu, od snucia
                  > gawędek i uzaleznienie od czytania tresci bez jej rozumienia.
                  > czyli beznadziejny przypadek netowego trola i idioty jednoczesnie
                  _________________________________________________________.
                  Czymze znowu wolficzku wyprowadzilem cie z rownowagi...!?
                  Ty wiesz, ze to grozi alkoholikowi... - Bill napisal, ze (cyt.):
                  "...zycie z z gleboka uraza i zloscia prowadzi nieuchronnie do poczucia
                  pustki wewnetrznej i nieszczescia...
                  Nawet dla normalnych ludzi sa one watpliwym luksusem; dla alkoholikow
                  sa trucizna" ---koniec cytatu Billa ((AA, str. 57)
                  A wiec wolficzku nienormalnemu nie uchodzi pielegnowac w sobie te
                  uczucia (moj dod.) to moze skonczyc sie tragedia...!
                  Spojrz na mnie i bierz przyklad...! ;-)
                  A...
                  • deoand Re: O Deo... 28.03.12, 19:52
                    Coś mało prawdziwej wiary w was - a Bóg choć jeden i ten sam to zawsze lepiej jak nasz a nie ich .
                    Jerozolima naprawdę jest ciekawa i trzeba ja zobaczyć czyli ruszyć cztery litery w świat a nie tylko bajdurzyć o sile wyższej tkwiącej w nas i o swoim rozwoju duchowym , który gdy cztery litery siedzą to i duch powoli wyparowuje w sina dal.
                    • aaugustw Re: O Deo... 28.03.12, 20:10
                      deoand napisał:
                      > Coś mało prawdziwej wiary w was - a Bóg choć jeden i ten sam to zawsze lepiej
                      > jak nasz a nie ich ...
                      _________________________________________________________________________.
                      Tego to nawet wolfik nie rozbierze... - No bo jak to; niby jeden Bog ale lepiej jak nasz...!?
                      Chciales napisac; jeden Bog, ale religia lepiej niech bedzie nasza... - Nasze wychowanie,
                      nasz Egoizm, nasza Nietolerancja, nasza Solidarnosc z pradziadami, itd...
                      A...
                    • aaugustw A teraz powaznie... 28.03.12, 20:30
                      deoand napisał:
                      > Jerozolima naprawdę jest ciekawa i trzeba ja zobaczyć czyli ruszyć cztery liter
                      > y w świat a nie tylko bajdurzyć o sile wyższej tkwiącej w nas i o swoim rozwoju
                      > duchowym , który gdy cztery litery siedzą to i duch powoli wyparowuje w sina d
                      > al.
                      __________________________________________________.
                      Widzisz Deo, kazdy otrzyma tylko to, na ile go stac samego...!
                      Ja otrzymalem duzo, bardzo duzo, ale nie bede o tym pisal, bo
                      przez decydujaca wiekszosc forumowiczow bede niezrozumiany,
                      a przez to na koncu takze jeszcze wysmiewany...! ;-)
                      A...
                      • deoand Re: A teraz powaznie... 28.03.12, 21:25
                        Chciales napisac; jeden Bog, ale religia lepiej niech bedzie nasza... - Nasze wychowanie,
                        nasz Egoizm, nasza Nietolerancja, nasza Solidarnosc z pradziadami, itd...

                        No dobrze to rozszerzyłeś ale czy Allach to ten sam Bóg co nasz Bóg - podobno tak ale dlaczego wyznawcy Allacha wysadzaja w powietrze wyznawców Boga a odwrotnie , wyznawcy boga torturuja i zrzucaja najnowsze bomby na głowy wyznawców Allacha . Ciekawe dlaczego ?
                        A AA w Pcimiu i w warszawie czy Berlinie to to samo AA czy jednak nie do konca czego dowodem jest twój stosunek do mitingów Uroczystych - niby ta sama wspolnota a jednak nie do końca ta sama
                        • aaugustw W przerwie meczu... 28.03.12, 21:50
                          deoand napisał:

                          (A...): Chciales napisac; jeden Bog, ale religia lepiej niech bedzie nasza... - Nasze wychowanie, nasz Egoizm, nasza Nietolerancja, nasza Solidarnosc z pradziadami, itd...
                          . . . . . . . . . . . . . . . . . .
                          > No dobrze to rozszerzyłeś ale czy Allach to ten sam Bóg co nasz Bóg - podobno t
                          > ak ale dlaczego wyznawcy Allacha wysadzaja w powietrze wyznawców Boga a odwrot
                          > nie , wyznawcy boga torturuja i zrzucaja najnowsze bomby na głowy wyznawców All
                          > acha . Ciekawe dlaczego ?
                          - - - - - - - - - - - -
                          Z powodow, j.w.
                          (ponoc Bog po stworzeniu czlowieka (po malpie) mial powiedziec;
                          "wiecej juz nie bede eksperymentowal...!?) :-(
                          ___________________.
                          deoand napisał:
                          > A AA w Pcimiu i w warszawie czy Berlinie to to samo AA czy jednak nie do konca
                          > czego dowodem jest twój stosunek do mitingów Uroczystych - niby ta sama wspolno
                          > ta a jednak nie do końca ta sama
                          - - - - - - -
                        • aaugustw Re: A teraz powaznie... 29.03.12, 17:04
                          deoand napisał:
                          > A AA w Pcimiu i w warszawie czy Berlinie to to samo AA czy jednak nie do konca
                          > czego dowodem jest twój stosunek do mitingów Uroczystych - niby ta sama wspolno
                          > ta a jednak nie do końca ta sama
                          ________________________________________________.
                          Po odpowiedzi poprzedniej zadam jeszcze do tego pytanie:
                          Czy chrzescijanizm w Afryce jest inny od tego w Europie..?
                          A...
                        • wolfbreslau Re: A teraz powaznie... 29.03.12, 17:41
                          z tego co pamietam Deo. bijali nas i my bijalismy chryescijan przez wieki.gott mit uns,bog-honor-ojczyzna,slawa bohu i jewo caru...itd etc.ile nacji tyle jezosow.a kazdy jeyus wazniejszy...niczym wielosc madonn o szczegolnych zaletach...ta lourd.z fatimy
                          • aaugustw Re: A teraz powaznie... 30.03.12, 13:15
                            wolfbreslau napisał:
                            > ... ile nacji tyle jezosow.a kazdy jeyus wazniejszy...
                            niczym wielosc madonn o szczegolnych zaletach... ta lourd.z fatimy
                            _________________________________________________________.
                            O Boze... - Co to za wypowiedz... - Co za porownania, jakiegos prochu
                            marnego ze skala...! - Nie dziwota, ze wiekszosc tak potem rozumuje i
                            postepuje z innymi... (wojny...)
                            Spotkalem nawet takich, ktorzy mowili ze Jezus nigdy nie istnial...! :-(
                            Z Niego trzeba brac przyklad... - On smial przeciwstawic sie nie tylko
                            rzymianom, ale przede wszystkim istniejacemu "Kodeksowi Prawu", (czyt. ST),
                            za ktorego zlamanie znana byla wtedy tylko jedna kara... - KS.
                            On, ten Geniusz wsrod Geniuszy zapoczatkowal i stworzyl Prawo Moralne, ktore po
                            dzien dzisiejszy obowiazuje i na ktorym opiera sie caly, tzw. swiat cywilizowany...
                            A...
                            • wolfbreslau Re: A teraz powaznie... 30.03.12, 17:42
                              czy ja gdzies kwestionuje wartosci gloszone przez Jezusa ?...../trzeba rozumiec co sie czyta i na co odpowiada Guciu/ ja stwierdzam fakt istniejacy--kazdy system religijno-sekciarski przywlaszcza sobie Jezusa, Mahometa,Adonai, Budde i glosi , ze jego i tylko jego wykladnia jest wlasciwa , a Bog jest wlasnie po jego stronie...i tyle w temacie....to nieco jak ortodsoksyjne pitolenia i samochwlastwo coponiektorych trzezwych- co to sami najlepiej wiedza czy trzezwi juz sa, bardziej trzezwi od innych i tylko ich metoda i jakosc trzezwosci jest wlasciwa...itd etc...czyli brednie zakompleksionych , lub zadowolonych z siebie kabotynow abstynencji i innych glupcow......jak to napisal gdzies De Mello : " swiadome dążenie do świętości i doskonałości , jest największym aktem pychy". amen
                              • aaugustw Re: A teraz powaznie... 30.03.12, 18:25
                                wolfbreslau napisał:
                                > czy ja gdzies kwestionuje wartosci gloszone przez Jezusa ?...../trzeba rozumiec
                                > co sie czyta i na co odpowiada Guciu/ ja stwierdzam fakt istniejacy--kazdy sy
                                > stem religijno-sekciarski przywlaszcza sobie Jezusa, Mahometa,Adonai, Budde i g
                                > losi , ze jego i tylko jego wykladnia jest wlasciwa...
                                ____________________________________________.
                                Kazdy tylko tyle przywlaszcza sobie, na ile go stac...!!
                                Stad te problemy...
                                A...
                                • wolfbreslau Re: A teraz powaznie... 30.03.12, 18:49
                                  aaugustw napisał:

                                  >> ____________________________________________.
                                  > Kazdy tylko tyle przywlaszcza sobie, na ile go stac...!!
                                  > Stad te problemy...
                                  > A...

                                  jestes tego zywym przykladem.....ale czy to problem?. nie moj w kazdym razie ;-)
                                  • aaugustw Wolficzku to bylo do ciebie...! ;-) 31.03.12, 19:23
                                    wolfbreslau napisał:

                                    > aaugustw napisał:
                                    >
                                    > >> ____________________________________________.
                                    > > Kazdy tylko tyle przywlaszcza sobie, na ile go stac...!!
                                    > > Stad te problemy...
                                    > > A...
                                    >
                                    > jestes tego zywym przykladem.....ale czy to problem?. nie moj w kazdym razie ;
                                    > -)
        • aaugustw Re: O Deo... 29.03.12, 17:10
          deoand napisał:
          > ... trochę jednak byłem rozczarowany bo nasz kościół czyli Kościół Rzymski , do którego jestem przyzwyczajony nie ma na terenie Ziemii Świętej za dużo do powiedzenia ...
          _________________________________________________.
          Ale zobacz jak Arabowie nauczyli sie rozmawiac po polsku...! ;-)
          A...
    • aaugustw Mitingowanie na ringu... 31.03.12, 21:05
      Deo, dzisiaj przeciwko Abrahamowi wystapi jakis tam wilk...(!?) ;-)
      - godz. 22:15 ARD.
      A...
      • deoand Re: Mitingowanie na ringu... 01.04.12, 00:13
        Ale ów wilk czyli nasz wilk Wilczewski primo voto wolf przegrał na punkty jednogłośnie
        • aaugustw Re: Mitingowanie na ringu... 01.04.12, 12:02
          deoand napisał:
          > Ale ów wilk czyli nasz wilk Wilczewski primo voto wolf przegrał na punkty jedno
          > głośnie
          _____________________________________________________.
          Obym wiecej nie musial ogladac takich "cienkich" przedstawien...!
          A...
          • deoand Re: Mitingowanie na ringu... 01.04.12, 12:21
            Tego co prawda nie oglądałem tylko przeczytałem ale swoja droga to jest teraz duzo Polaków którzy bija sie o wyimaginowane trofea ale zawsze chocby Szpilka , Adamek Wach , Sosnowski , lzejszy Włodarczyk , i paru innych jak chocby ów Wilk -Wilczewski o którym pierwszy raz słysze .

            Wilk to małe piwo ale to , że Radwańska wygrała turniej w Miami pokonując Szarapowa tego bym sie nie spodziewał ... w końcu ona choc jakby mniej reklamowana -no moze teraz jest stokroc lepsza od Fibaka , który bodaj zadnego porządnego turnieju nie wygrał a w deblu tez przegrał
            • wolfbreslau Re: Mitingowanie na ringu... 02.04.12, 10:43
              oby to byla trwala tendencja u radwanskiej...jak mi sie wydaje, odpornosc i dyspozycja psychiczna to jej slabe strony , bo technicznie jest ok dziewczyna...daj jej bozia tenisa, czyli duch ilie nastaze jak najlepiej :-)
              a poza tym co slychac przed wielkanocą?..u mnie okna pomyte, dywan wytrzepany i mam nadzieje spedzic te swieta zupelnie nieświątecznie. z dala od zgiełku, tłumu, kościoła /jako budynku/ w spokoju, ciszy,chwili zadumy nad minionym rokiem i z nadzieja na nowe wiosenne przebudzenie. czego i Wam zyczy wolf-wolfschen-tertio voto jak kto chce :-)
              amen
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka