h.i.p
13.11.03, 12:56
Jadę sobie "siódemką" z Elbląga w kierunku Warszawy. Ponieważ mam zwyczaj
jeździć płynnie i mniej więcej zgodnie z obowiązującymi przepisami, przeto
jadę około 90 - 100 km/h. Przede mną seat cordoba. Jedzie nierówno (wg mnie
bez powodu, chyba, że ma niesprawnego seata): raz ponad 120 i ucieka mi, to
znów zwalnia do 80 i doganiam go. Jak próbuję wyprzedzić - znów przyspiesza.
W pewnym momencie zwolnił i znów przyspieszył do ok. 100. Nagle ostro hamuje
tak, że i ja musiałem zahamować aż mi się ciepło zrobiło. Co się okazuje -
zobaczył policję i dał na maksa po hamulcach. Tego dnia było dość dużo
patroli i kilkadziesiąt km dalej podobnym hamowaniem popisał się jakiś inny
okratowany wariat.
Niestety, psychopatów na naszych drogach wielu. Brak umiejętności, brak
wyobraźni, totalne olewanie przepisów. I tylko strach przed policją i
ewentualnym uszczupleniem portfela maluje się na gębach różnych głupków, bo
reszta do nich raczej nie dociera. Zapieprza taki pajac 140 a jak zobaczy coś
na kształt radiowozu to wciska hamulec do oporu bez względu na to co się na
drodze dzieje.
pozdrawiam normalnie jadących i myślących